Category: Uncategorized

  • Świątek zdetronizuje Sabalenkę. Legendarny trener podał, kiedy to nastąpi

    Świątek zdetronizuje Sabalenkę. Legendarny trener podał, kiedy to nastąpi

    Aryna Sabalenka zakończyła sezon 2025 jako wyraźna liderka rankingu WTA. Zdaniem znanego trenera Ricka Macciego Iga Świątek wyprzedzi Białorusinkę w 2026 roku. Prognozuje nawet, kiedy to się wydarzy.

    W sezonie 2025 Aryna Sabalenka wygrała US Open oraz była w finale Australian Open i Rolanda Garrosa. Z dorobkiem 10870 punktów zajęła pierwsze miejsce na koniec roku. Druga Iga Świątek wywalczyła 8395 punktów. To oznacza, że Polka traci obecnie do Białorusinki 2475 punktów.

    Słynny trener Rick Macci, który w przeszłości współpracował z Marią Szarapową czy siostrami Williams, jest przekonany, że Świątek wyprzedzi Sabalenkę w rankingu WTA w 2026 roku. Podał nawet termin, kiedy to nastąpi.

    ZOBACZ WIDEO: Była Miss Polski nadal zachwyca. Właśnie odniosła sukces

    Macci jest wielkim fanem Świątek. Na platformie X nazywa Polkę “Punisher”, co można przetłumaczyć jako “osoba wymierzająca karę” bądź “pogromczyni”. Swoje myśli ubiera w słowa, pisząc w mediach społecznościowych wierszem w języku angielskim.

    “Polska Punisher uderzy na pierwsze na świecie, bo jej umysł stanie się jeszcze twardszy niż granit. Do końca maja, jeśli nie szybciej, będzie na szczycie – miażdżąc rywalki, dla których będzie katastrofą. Numer jeden jest tuż za rogiem, bo ona ma mocny mental i nogi” – brzmi wierszyk w tłumaczeniu na język polski.

    Szkoleniowiec uważa zatem, że Świątek odzyska pierwsze miejsce w rankingu WTA najpóźniej przed wielkoszlemowym Rolandem Garrosem 2026. Ma to oczywiście związek z liczbą punktów, które będą bronić Polka i Białorusinka w pierwszym miesiącach przyszłego roku.

    Sabalenka pokazała się z bardzo dobrej strony szczególnie na kortach twardych (styczeń-marzec 2025). Triumfowała w Brisbane i Miami oraz była w finale Australian Open i Indian Wells. W tym samym czasie Świątek nie była w stanie osiągnąć finału zawodów głównego cyklu. Z tego względu na mniej punktów do obrony niż tenisistka z Mińska.

  • Tenisiści wzięli także udział w grze “Naughty or nice?” – czyli “Grzeczny czy niegrzeczny”.

    Tenisiści wzięli także udział w grze “Naughty or nice?” – czyli “Grzeczny czy niegrzeczny”.

    enisiści wzięli udział w wyzwaniu “Grzeczny czy niegrzeczny?”. Wśród biorących udział byli m.in. Aryna Sabalenka i Nick Kyrgios. W pewnym momencie padło pytanie o Igę Świątek. Białorusinka musiała spojrzeć na kartkę, by zdecydować, ale reakcja Australijczyka zaskoczyła nawet Bena Sheltona. – Co Ty robisz? – zapytał.
    Tenisiści dostali pytanie o Igę Świątek
    Screen – https://x.com/Sabanewsss/status/1997435733074698312

    Aryna Sabalenka, Naomi Osaka, Nick Kyrgios i Ben Shelton wzięli udział w meczach pokazowych Atlanta Cup. Białorusinka pokonała 2:1 reprezentantkę Japonii, a Amerykanin rozbił Australijczyka 2:0. W rywalizacji biorą udział także inni zawodnicy.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Sabalenka i Kyrgios dostali pytanie o Igę Świątek. Tak zareagowali

    Tenisiści wzięli także udział w grze “Naughty or nice?” – czyli “Grzeczny czy niegrzeczny”. Wymieniano nazwiska zawodników, a czwórka musiała wybrać, czy oni – ich zdaniem – są “grzeczni”, czy “niegrzeczni”.

    W pewnym momencie wymieniono nazwisko Igi Świątek. Shelton i Osaka bez zastanowienia wybrali opcję “miła”. Aryna Sabalenka musiała dokładnie obejrzeć kartkę, by wybrać. Ostatecznie postawiła na opcję “nice”. – Bardzo miła. Za miła – reagowali tenisiści.

    Inaczej zachował się Nick Kyrgios, który przez wielu jest nazywany jej “hejterem”. Wybrał opcję “niegrzeczna”, po czym zmienił ją jednak na “grzeczna”.

    Zobacz też: Tak organizatorzy Wimbledonu potraktowali Igę Świątek

    Shelton zaśmiał się i zapytał: “Co ty robisz?”. Australijczyk tylko się zaśmiał, podobnie jak reszta tenisistów.
    Sabalenka zmierzy się z Kyrgiosem

    Niedawno Nick Kyrgios zamieścił na Instagramie zdjęcie z Aryną Sabalenką, na którym tenisiści robią głupie miny. Post został podpisany “Grzeczny czy niegrzeczny?” – nieco spojlerując “wyzwanie”, w którym wzięli udział. Na wpis zareagowała też Białorusinka, która napisała: “Wybrałeś najlepsze zdjęcia, lol. Zdecydowanie niegrzeczni” – czytamy.

    Jakiś czas temu poinformowano, że liderka rankingu WTA zmierzy się w meczu pokazowym z Nickiem Kyrgiosem w “Battle of the Sexes”, czyli “Bitwie płci”. Do rywalizacji miało dojść w 2026 roku, ale zostało ono przeniesione na grudzień 2025 roku. Mecz rozegrany zostanie w Dubaju.

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Nagle pojawiło się nazwisko Świątek. Sabalenka nawet się nie zawahała

    Nagle pojawiło się nazwisko Świątek. Sabalenka nawet się nie zawahała

    Tenisiści biorący udział w turnieju pokazowym Atlanta Cup wzięli udział również w zabawie „Grzeczny czy niegrzeczny?”. Wśród uczestników znaleźli się m.in. Aryna Sabalenka, Naomi Osaka, Nick Kyrgios i Ben Shelton. W trakcie gry padło też pytanie o Igę Świątek — i właśnie wtedy doszło do najbardziej zaskakującej reakcji.

    Zaskoczenie przy nazwisku Świątek. Sabalenka patrzy uważnie, Kyrgios kombinuje
    Zadaniem zawodników było wskazanie, czy dany tenisista ich zdaniem jest „nice” (grzeczny/miły), czy raczej „naughty” (niegrzeczny). Kiedy prowadzący wymienił nazwisko Igi Świątek, Shelton i Osaka bez chwili namysłu zaznaczyli opcję „nice”.

    Aryna Sabalenka chwilę przyglądała się kartce, jakby dokładnie analizowała wybór, ale finalnie również wskazała kategorię „nice”. – Bardzo miła. Nawet za miła – komentowali żartobliwie pozostali uczestnicy.

    Największą niespodziankę sprawił jednak Nick Kyrgios, który przez część kibiców uchodzi za stałego „krytyka” Polki. Australijczyk najpierw… podniósł kartkę z opcją „naughty”. Po krótkiej chwili zmienił ją jednak na „nice”, co wywołało salwy śmiechu i zaskoczenie Sheltona. – Co ty robisz? – zapytał rozbawiony Amerykanin. Kyrgios tylko się uśmiechnął, podobnie jak reszta grupy.

    Zabawa, zdjęcia i zapowiedź hitowego meczu
    Niedawno Kyrgios opublikował na Instagramie zdjęcie z Sabalenką, na którym oboje robią zabawne miny. Podpisał je przewrotnie: „Grzeczny czy niegrzeczny?”, niejako zapowiadając udział w wyzwaniu. Białorusinka szybko odpowiedziała na ten post: – Wybrałeś najlepsze zdjęcia, lol. Zdecydowanie niegrzeczni.

    Warto przypomnieć, że już wcześniej ogłoszono ich wspólne występy w meczach pokazowych. Co więcej — liderka światowego rankingu WTA ma się zmierzyć z Nickiem Kyrgiosem w specjalnym pojedynku „Battle of the Sexes”. Początkowo spotkanie planowano na 2026 rok, ale organizatorzy przenieśli je na grudzień 2025. Ten wyjątkowy mecz odbędzie się w Dubaju.

    https://x.com/Sabanewsss/status/1997435733074698312?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1997435733074698312%7Ctwgr%5Ee3814c7a45ea33290c04a0c877118dfd0152d3c8%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Ftenis%2F76498732454360nagle-pojawilo-sie-nazwisko-swiatek-sabalenka-nawet-sie-nie.html

     

  • Który rząd lepiej zadbał o portfele Polaków? Zdania są podzielone [SONDAŻ]

    Który rząd lepiej zadbał o portfele Polaków? Zdania są podzielone [SONDAŻ]

    Donald Tusk oraz Mateusz MorawieckiMichał Meissner, Marian Zubrzycki / PAP

    Donald Tusk oraz Mateusz Morawiecki
    Jaka była metodologia badania?

    Sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski został przeprowadzony w dniach 21-23 listopada 2025 r. na próbie 1000 osób metodą CATI&CAWI. Ankietowani spytani zostali o to, który rząd, ich zdaniem, lepiej zadbał o ich portfele, Prawa i Sprawiedliwości czy koalicji 15 października?
    Co wykazał sondaż?

    Walkę w tym obszarze wygrywa PiS, które wskazało łącznie 38,8 proc. badanych (25,2 proc. — “zdecydowanie”, a 13,6 proc. — “raczej”). Za obecnym rządem opowiedziało się za to w sumie 36,8 proc. ankietowanych (17,7 proc. — “zdecydowanie”, a 23,1 proc. — “raczej”).

    22,3 proc. respondentów nie potrafiło wskazać swojego faworyta. Ich zdaniem oba rządy poradziły sobie w tej kwestii tak samo. Pozostałe 2,1 proc. badanych nie ma w tej kwestii zdania.
    Jakie są szczegółowe wyniki?

    Spośród ankietowanych wyborców partii wchodzących w skład koalicji rządzącej (Koalicja Obywatelska, PSL, Polska 2050 i Nowa Lewica) nikt nie wskazał, że to rząd PiS lepiej dbał o portfele Polaków. 60 proc. z nich oceniło, że “raczej”, a 39 proc., że “zdecydowanie” to obecny rząd zwycięża w tej kwestii. 4 proc. uznaje, że oba rządu poradziły sobie tak samo.

    63 proc. wyborców opozycji (PiS, Konfederacja, KKP Grzegorza Brauna, Partia Razem) ocenia za to, że to rząd PiS radził sobie lepiej (46 proc. — “zdecydowanie”, 18 proc. — “raczej”). 34 proc. wyborców opozycji wskazało odpowiedź “tak samo”.

    CZYTAJ TEŻ:

    Polska zbyt łagodna wobec Rosji? Polacy zabrali głos [SONDAŻ]
    Lider bez zmian, Konfederacja rośnie w siłę. Nowy sondaż
    Tusk napisał kilka zdań. Jego wpis bije rekordy popularności na świecie

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Subskrybuj Onet Premium. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

    LLE

    Dziennikarze Onet Wiadomości

    Data utworzenia:

    8 grudnia 2025, 06:50
    Zobacz również

    Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie

    tutaj.

  • Błąd Donalda Tuska? “Damy kasę Big Techom. Będziemy uzależnieni od USA”

    Błąd Donalda Tuska? “Damy kasę Big Techom. Będziemy uzależnieni od USA”

    Donald Tusk z wielką pompą ogłosił m.in. zacieśnienie współpracy z tzw. Big Techem. Osoby obeznane w branży technologicznej szybko zauważyły, że to uzależni nasz kraj od USA.
    Donald Tusk

    Polska wesprze Big Tech? – Jesteśmy mocno zaawansowani jeżeli chodzi o nasze rozmowy z gigantami technologicznymi. Mam za sobą rozmowy z liderami i Google’a, i Amazona, IBM i Microsoft. Szefowie Microsoft i Google’a będą w najbliższych dniach w Polsce moimi gośćmi i będziemy dopinali ich plany inwestycyjne – zapowiedział premier Donald Tusk. – Liderzy największych firm technologicznych mówią wprost, że mamy coś, co jest absolutnie bezcenne: otwartość, determinację ludzi. Polacy robią na nich ogromne wrażenie – dodawał. Więcej o technologicznych planach w hucznie ogłoszonym “roku przełomu” premier nie zdradzał. Wytknięto mu jednak, że z jego wypowiedzi wynika, jakoby Polska coraz mocniej romansowała z tzw. Big Techem, zaniedbując przy tym własny rozwój.

    Uzależnienie od USA: “Znowu damy kasę amerykańskim Big Techom i odtrąbimy sukces. To ta sama narracja, którą każdy polski rząd uprawia od lat. To samo pójście na łatwiznę i zasponsorowanie zagranicznych koncernów (amerykańskich) w celu pochwalenia się ‘sukcesem’ w kolejnej kampanii wyborczej” – punktuje wystąpienie premiera Artur Kurasiński, przedsiębiorca oraz inwestor. “Kwestia wyłączania przez Muska Starlinków niczego nas nie nauczyła. Będziemy pasywnym odbiorcą technologii – uzależnionym od humoru aktualnego mieszkańca Białego Domu. Na własne życzenie” – pisze dalej. “Decyzja polityczna jest taka, że w dobie Trumpa nie podskakujemy amerykańskim Big Techom tylko dajemy im kasę” – dodaje. “Ile razy padło słowo Google na konferencji Tuska? Bo mam wrażenie, że tyle, co Polska….” – pyta z kolei retorycznie dziennikarka technologiczna Sylwia Czubkowska.

    Zobacz wideo “Inwestycje w roku 2025 to będzie ponad 650 miliardów złotych”. Tusk o “roku przełomu”

    Polska pełza, Francja biegnie: “Francja w ramach właśnie ruszającego AI Action Summit ogłasza za 109 mld euro utworzenie programu inwestycji w AI, wspieranie lokalnych firm i budowę reaktora zasilającego centra danych powstałe tylko do tego projektu. To prawie 1/5 trumpowego Project Stargate. Francja ma Mistrala i pewnie kilkanaście kolejnych firm AI wypączkuje z tej inwestycji. Polska pod kątem wkładu w światowe LLMy może chwalić się udziałem Polaków w założeniu i rozwijaniu OpenAI. W tym czasie najlepszy polski model językowy, działający i będący realną alternatywą dla zagranicznych modeli fundamentalnych, czyli Bielik finansuje się sam za pomocą dobrowolnych wpłat na Patronite (4 850 zł miesięcznie)” – wypomina w swoim wpisie Artur Kurasiński.

    Kolejne wielkie inwestycje: Tego samego dnia potwierdzono informację, że nowojorska firma inwestycyjna Brookfield Asset Management planuje zainwestować 20 miliardów euro w rozwój centrów danych i infrastruktury AI we Francji w ciągu najbliższych pięciu lat. – To pozwoli Francji pozostać w wyścigu obok głównych graczy AI. Nie możemy zwalniać, świat przyspiesza. To walka o niepodległość – podkreślał prezydent Francji Emmanuel Macron. “Tyle Elonów Musków w tej naszej ojczyźnie a wciąż nie widzę, by któryś sam ze swoich zainwestował w badania nad AI” – puentowała to smutno Czubkowska. “Te wizje, że jak wrzucić setki milionów to z niczego magicznie wyskoczy AI” – dodaje.

  • Nová stratégia Donalda Trumpa voči Európe? Poľsko odkazuje, aby hľadal problém inde

    Nová stratégia Donalda Trumpa voči Európe? Poľsko odkazuje, aby hľadal problém inde

    Na novú bezpečnostnú stratégiu USA už reagovali viacerí európski politici. Donald Tusk upozorňuje na význam európsko-amerického spojenectva.

    „Drahí americkí priatelia, Európa je vaším najbližším spojencom, nie vaším problémom,” napísal Donald Tusk v angličtine na sociálnej sieti. Bielemu domu Donalda Trumpa pripomenul, že Európania a Američania majú spoločných nepriateľov. „Aspoň tak to bolo posledných 80 rokov,“ zdôraznil v sobotu popoludní.

    Dear American friends, Europe is your closest ally, not your problem. And we have common enemies. At least that’s how it has been in the last 80 years. We need to stick to this, this is the only reasonable strategy of our common security. Unless something has changed.
    — Donald Tusk (@donaldtusk) December 6, 2025

    Tusk takto najnovšie reaguje na dokument amerického prezidenta a jeho vlády – novú stratégiu národnej bezpečnosti USA. Washington totiž obviňuje Európsku úniu (EÚ) a migráciu z údajného bezprostredne hroziaceho a úplného kultúrneho a civilizačného rozkladu Európy.
    „Vymazávanie“ civilizácie

    Podľa dokumentu Starý kontinent čelí ekonomickým problémom, ktoré sú „zatieňované skutočnou a oveľa tvrdšou perspektívou vymazania civilizácie“ v nasledujúcich dvadsiatich rokoch.

    „Medzi väčšie problémy, ktorým Európa čelí, patria aktivity Európskej únie a ďalších nadnárodných orgánov, ktoré podkopávajú politickú slobodu a suverenitu, migračná politika, ktorá mení kontinent a vyvoláva konflikty, cenzúra slobody slova a potláčanie politickej opozície, prudký pokles pôrodnosti a strata národnej identity a sebavedomia,“ uvádza sa v dokumente americkej vlády, pod ktorý sa podpísal prezident Trump.

    Dokument predstavuje jedno z najväčších prehodnotení prístupu USA k Európe od konca studenej vojny. K téme sa okrem predsedu poľskej vlády Donalda Tuska vyjadrili už viacerí európski lídri.
    Predsedníčka Európskej komisie Ursula von der Leyenová.
    Reakcie európskych lídrov

    Šéfka európskej diplomacie Kaja Kallasová tvrdí, že USA sú stále najväčším diplomatickým spojencom EÚ. „Nemyslím si, že sme vždy videli všetky témy rovnako, ale celkový princíp zostáva. Sme najväčší spojenci a mali by sme stáť spolu,“ reagovala na kritiku spoza Atlantiku.

    Vykreslovanie Európy v negatívnom svetle, ako to urobil Biely dom, odmietol aj šéf nemeckej diplomacie Johann Wadephul.

    Podľa poľského premiéra Tuska má nová stratégia americkej bezpečnosti ďalekosiahle dôsledky pre Európu a Poľsko. „Presúva zodpovednosť za bezpečnosť na krajiny regiónu, zvyšuje strategický význam našej časti Európy, otvára Poľsku nové príležitosti, ale zároveň vyžaduje väčšiu obrannú samostatnosť,” tvrdí šéf vlády u našich severných susedov.
    Nechýbajú konšpirácie

    V spomenutom dokumente USA predstavujú Európu ako kľúčového, ale čoraz slabšieho partnera, ktorý čelí hlbokým demografickým, spoločenským a bezpečnostným krízam. Americký dokument navyše obsahuje aj rasistickú konšpiračnú teóriu, podľa ktorej elity údajne plánujú oslabiť hlasy belochov v EÚ tým, že otvoria krajiny migrácii z afrického kontinentu – najmä z moslimských krajín.

  • Tak organizatorzy Wimbledonu potraktowali Igę Świątek

    Tak organizatorzy Wimbledonu potraktowali Igę Świątek

    Iga Świątek, sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych, pochwaliła się w mediach społecznościowych, jaki prezent mikołajkowy otrzymała od organizatorów Wimbledonu, czyli turnieju, w którym była najlepsza w tym sezonie.
    Iga Świątek
    screen: Canal+ Sport

    Kibice Igi Świątek (2. WTA) odliczają już dni do nowego roku i początku sezonu. Najlepsza polska tenisistka sezon 2025 zakończyła dobrym bilansem: 65 zwycięstw i 17 porażek. Tylko dobrym, bo tyle porażek Polka ostatni raz miała w sezonie 2019 (wtedy też 34 wygrane). 24-letnia tenisistka w tym sezonie wygrała trzy turnieje: Cincinnati, Seul i niespodziewanie Wimbledon oraz była też w finale imprezy w Bad Homburg.

    Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. “Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną”
    Iga Świątek pokazała piękny prezent od organizatorów Wimbledonu

    Właśnie od organizatorów Wimbledonu Iga Świątek dostała piękny prezent mikołajkowy. Sześciokrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych (cztery razy Roland Garros, raz Wimbledon i raz US Open) pochwaliła się nim w mediach społecznościowych. Świątek otrzymała album ze swoimi zdjęciami z meczów na Wimbledonie. Polka była bardzo zadowolona z tego upominku.

    “Nie ma tu niczego wymyślnego i błyskotliwego. To ja z niesamowitym prezentem od Wimbledonu. No cóż, poza ręcznikami oczywiście. Jestem wdzięczna” – napisała Świątek.

    – Dostałam ten niesamowity prezent od Wimbledonu. Pomoże mi zachować te wspomnienia. Jest dość ciężki. To z pewnością są najlepsze momenty z 2025 roku – mówiła, gdy otwierała album.

    Prezent Igi Świątek można zobaczyć w linku poniżej.

    Świątek teraz odpoczywa i m.in. kilka tygodni temu była na Mauritiusie. Ostatni raz Polkę można było zobaczyć na korcie 16 listopada, podczas meczu Billie Jean King Cup, w którym Biało-Czerwone zmierzyły się z Rumunią.

    Zobacz także: Tego jeszcze nie było w XXI wieku. Świątek i rywalki napisały historię

    Już w styczniu Świątek czeka bardzo ważna impreza – wielkoszlemowy Australian Open, którego jeszcze nigdy nie wygrała w swojej karierze. Jej najlepszy wynik w tym turnieju to dwa razy półfinał – w latach 2022 i 2025. Turniej główny na kortach twardych w Melbourne odbędzie się w dniach 18 stycznia – 1 lutego. Kwalifikacje ruszą 12 stycznia.

    Rok temu Australian Open wygrała Amerykanka Madison Keys (7. WTA), w finale pokonując 6:3, 2:6, 7:5 Białorusinkę Arynę Sabalenkę (1. WTA). Świątek odpadła wtedy w półfinale, przegrywając po pasjonującym meczu z Keys 7:5, 1:6, 6:7 (8:10).

  • Jedyny taki start-up na świecie. Rywalka Świątek wchodzi w miliardowy biznes

    Jedyny taki start-up na świecie. Rywalka Świątek wchodzi w miliardowy biznes

    Choć termin start-up kojarzy się głównie z aplikacjami na telefon i światem wirtualnym, to i w sportowym realu robi karierę. W USA nie brakuje inwestorów, którzy chcą wymyślać reguły świata sportu na nowo. Dołączyli do nich Novak Djoković i Sloane Stephens, choć Project B, w którym uczestniczą, nie ma nic wspólnego z tenisem.

    Project B to pomysł na nową rywalizację w koszykówce. Jego promotorzy wierzą, że będzie warta miliardy dolarów. Udało im się już zainteresować swoimi ideami potężnych inwestorów. Na Project B pieniądze dają fundusze venture capital specjalizujące się w finansowaniu start-upów: Mangrove Capital, Quiet Capital i Sequence Equity. Obok nich są też inwestorzy indywidualni. To wiele gwiazd kobiecej koszykówki m.in. Candace Parker i Lauren Jackson, a także słynne postaci z innych sportów jak np. Steve Young, były quarterback San Francisco 49ers i zwycięzca trzech Super Bowl; słynny tenisista Novak Djoković oraz rywalka Igi Świątek, Sloane Stephens, która od dawna działa jako bizneswoman na wielu polach. Partnerem biznesowym Projcet B jest firm Sela, zajmująca się promocją i rozrywką. Kryją się za nią fundusz inwestycyjny Arabii Saudyjskiej. Kwatera główna koszykarskiego start-upu mieści się w Singapurze.
    Cyrk objazdowy zamiast ligi

    Cała zabawa ma się rozpocząć jesienią 2026 roku. Na razie w przedsięwzięcie będą zaangażowane tylko kobiety, ale w perspektywie są też rozgrywki dla mężczyzn. Czasem Project B nazywany jest ligą, ale bardziej będzie to cyrk objazdowy niż regularna rywalizacja. Sześć drużyn, w których składzie będzie po 11 zawodniczek, będzie rozgrywać siedem dwutygodniowych turniejów w rozmaitych miejscach świata. Na razie przede wszystkim w Europie, Azji i Ameryce Łacińskiej. Zespoły będą stałe i będą miały swoją identyfikację, ale nie będą przypisane do miejsc lub regionów jak tradycyjne kluby. Zdaniem pomysłodawców przedsięwzięcia dla kibiców, przede wszystkim tych młodszych, bardziej liczą się gwiazdy niż barwy klubowe. – Chodzi przede wszystkim o nazwisko na plecach – powiedziała Alana Beard, dyrektorka ds. koszykówki w nowym projekcie. Członkini Galerii Sław kobiecej koszykówki przekonywała w podkaście “Good Game”, który prowadzi Sarah Spain: – Kiedy myślisz o młodszej publiczności, o pokoleniu Z, to wiesz, że najważniejsze są highlightsy, streaming i indywidualności.

    Na pomysł nowej rywalizacji wpadli dyrektor Facebooka Grady Burnett oraz współzałożyciel Skype’a Geoff Prentice podczas wspólnej kolacji. Obaj znają się jeszcze z czasów studenckich, gdy dzielili jeden pokój. Bread wyjaśniła, na czym oparli oni swoje nadzieje na sukces: – Jeśli spojrzymy globalnie na cały rynek, to okaże się, że mamy ponad trzy miliardy fanów koszykówki na całym świecie. Z tego wszystkiego WNBA i NBA przechwyciły jakieś 10-11 procent. Jest więc cały niezagospodarowany rynek poza USA. Wierzymy, że jest tam miejsce, aby zbudować coś globalnego, zrównoważonego, konkurencyjnego i naprawdę wyjątkowego.
    Najwyższe pensje w historii kobiecego sportu

    Liga jest na etapie pozyskiwania zawodniczek i podpisywania kontraktów. Są one niewiarygodnie wysokie. Mówi się, że oferty są siedmiocyfrowe i zaczynają się od dwóch milionów dolarów. Zawodniczki mają dostać nie tylko pensje, ale również udziały w przedsięwzięciu, które umożliwi im dodatkowe wynagrodzenie z tytułu zysków projektu. Takich pieniędzy koszykarkom nie oferuje żadna liga na świecie. W WNBA najlepsze zawodniczki mogły dostać najwyżej 250 tys. dolarów za sezon. Najniżej wynagradzane koszykarki nie zarabiały więcej niż 80 tys. – Płacimy wielokrotnie więcej niż to, co mogą zarobić zawodniczki w kobiecym sporcie – powiedział Burnett serwisowi Front Office Sports. – Dajemy najwyższe pensje i pakiety kapitałowe w kobiecych sportach drużynowych, by mieć najlepsze zawodniczki na świecie. Chcemy, żeby to była niesamowita koszykówka.

    Beard twierdzi, że liga ma już umowy z wieloma zawodniczkami z co najmniej czterech kontynentów. Jednak nie ujawniła ich nazwisk. Prawdopodobnie dlatego, że koszykarki wciąż związane są umowami ze swoimi klubami w Europie. Poznaliśmy natomiast cztery zawodniczki, które związały się z Project B, a były zatrudnione wcześniej w WNBA. To Nneka Ogwumike, Alyssa Thomas, Jonquel Jones oraz Sophie Cunningham.
    Kobiety rosną jak sztuczna inteligencja

    W WNBA trwa teraz przerwa między sezonami i negocjacje na temat nowej umowy zbiorowej właścicieli klubów ze związkiem zawodowym koszykarek. Jeśli walka zawodniczek o podwyżki nie zakończy się porozumieniem, dojdzie do lokautu, który oznacza zawieszenie rozgrywek i wątpliwości, czy kolejny sezon zacznie się w wyznaczonym terminie. To oczywiście woda na młyn dla Project B, choć nowe rozgrywki nie chcą być konkurencją dla WNBA. Turnieje nowych rozgrywek będą rozgrywane od jesieni do wiosny, więc nie będą wchodzić w drogę amerykańskiej lidze, która zaczyna rywalizację w połowie maja i kończy na początku października. Projcet B to będzie raczej problem dla Euroligi i lig krajowych lig koszykarskich w Europie, a także dla innego – już działającego – koszykarskiego start-upu w USA: Unrivaled (koszykówka 3×3), gdzie też grają koszykarki z WNBA. Za dwa miesiące gry w Unrivaled zawodniczki zarabiają średnio 200 tys. dolarów.

    – Wzrostu kobiecego sportu nie da się porównać z niczym innym, najwyżej ze sztuczną inteligencją. Jest naprawdę majestatyczny – powiedział Burnett w rozmowie z “The Athletic”, kreśląc perspektywy swojego nowego projektu.

  • Legenda ogłasza, co zrobi Iga Świątek. Pada data

    Legenda ogłasza, co zrobi Iga Świątek. Pada data

    Legenda ogłasza, co zrobi Iga Świątek. Pada data

    Iga Świątek i Rick Macci (Zdjęcie: John Lamparski)
    Iga Świątek i Rick Macci (Zdjęcie: John Lamparski) (Foto: NurPhoto / Getty Images)

    W świecie kobiecego tenisa coraz głośniej mówi się o tym, że sezon 2026 może rozpocząć się od wielkiego powrotu na tron. I choć eksperci różnią się w ocenach tempa tego procesu, jedna z największych postaci amerykańskiego tenisa nie ma wątpliwości: Iga Świątek wkrótce znów będzie numerem jeden. I podaje konkretny argument przemawiający za Polką.

    Odpalamy cybertydzień, czyli tydzień za… złotówkę. Takiej oferty jeszcze na Onecie nie było

    Rick Macci, słynny trener współpracujący niegdyś z Sereną i Venus Williams, przewiduje, że Polka odzyska pozycję liderki jeszcze zanim zakończy się pierwsza część przyszłorocznego cyklu. Jego zdaniem to właśnie mentalność sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej będzie kluczem do odzyskania statusu najlepszej tenisistki świata.

    Polecamy: Oto największy cel Igi Świątek. Nie mają wątpliwości

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    “Polska niszczycielka uderzy z powrotem i będzie pierwsza na świecie, bo jej mentalność będzie twardsza niż granit. Do końca maja, jeśli nie wcześniej, znów będzie na szczycie — niszcząc rywalki. Numer jeden jest tuż za rogiem, bo ona ma i głowę i nogi” — pisze Macci.

    Świątek kończyła sezon 2025 jako druga rakieta świata, tuż za Aryną Sabalenką. To nie zmienia jednak jednej rzeczy: w pierwszych miesiącach 2026 roku to Białorusinka broni ogromnej liczby punktów, podczas gdy Polka ma przed sobą znacznie łatwiejsze zadanie. Sam ranking już na starcie roku zacznie pracować na korzyść czterokrotnej mistrzyni Roland Garros.

    Według Macciego odpowiedź na pytanie, która z nich otworzy sezon jako liderka, jest już praktycznie znana. Świątek jest gotowa ponownie przejąć przewodnictwo — i może zrobić to szybciej, niż ktokolwiek zakłada.

    Opracowanie:Maciej Trąbski

  • Nieprawdopodobne sceny w Lublinie. Kolejne złoto i do tego rekord Polski! Niesamowita Justina Kozan

    Nieprawdopodobne sceny w Lublinie. Kolejne złoto i do tego rekord Polski! Niesamowita Justina Kozan

    Justina Kozan sprawiła polskim kibicom w Lublinie wielką niespodziankę. W finałowym wyścigu na 400 metrów stylem zmiennym 21-letnia pływaczka popłynęła fenomenalnie, pokonując wszystkie rywalki i jednocześnie bijąc 18-letni rekord Polski, ustanowiony w 2007 roku przez Katarzynę Baranowską. To wydarzenie, które z pewnością zapisze się w historii polskiego pływania.

    Hiszpanki postawiły trudne warunki

    Najgroźniejszymi przeciwniczkami Polki były dwie świetnie dysponowane Hiszpanki — Alba Vázquez Ruiz oraz Emma Carrasco Cadens. Obie zawodniczki długo trzymały narzucone przez siebie tempo i praktycznie do ostatnich metrów walczyły o zwycięstwo. Atmosfera na trybunach była niezwykle gorąca, bo różnice czasowe między prowadzącymi były minimalne.

    Kozan — niespodziewana bohaterka polskiej kadry

    Co ciekawe, Kozan nie przyjechała do Lublina jako główna faworytka. Jej forma stopniowo rosła z każdym startem, a awans do finału z czwartym czasem nie stawiał jej w roli kandydatki do złota. Jednak w decydującym wyścigu Polka zaprezentowała coś absolutnie wyjątkowego.
    Popłynęła z niespotykaną determinacją, a publiczność mogła oglądać imponujący pościg za liderkami. Szczególnie podczas stylu dowolnego Kozan pokazała ogromną moc, systematycznie odrabiając straty do Hiszpanek.

    Złoto i rekord Polski — podwójny sukces

    Ostatecznie Kozan ukończyła wyścig z rewelacyjnym czasem 4:28.56. Tylko o ułamki sekund za nią finiszowała Vázquez Ruiz (4:29.57), a trzecia była Carrasco Cadens (4:31.27). Radość Polki była podwójna — zdobyła złoty medal mistrzostw Europy, a ponadto pobiła długoletni rekord kraju, który od 2007 roku należał do Katarzyny Baranowskiej (4:31.89).

    Udany występ Polaków w Lublinie

    Mistrzostwa Europy w Lublinie przyniosły Polsce aż dwa złote medale — oprócz Kozan triumfowała również Katarzyna Wasick. Ostatni dzień rywalizacji był równie udany: bracia Chmielewscy zdobyli srebro i brąz na 200 metrów stylem motylkowym, potwierdzając znakomitą formę polskich pływaków.
    Łącznie reprezentanci Polski wywalczyli osiem medali, co dało im 10. miejsce w klasyfikacji medalowej.