Category: Uncategorized

  • Robert Dobrzycki idzie na całość! Takiego transferu w Polsce jeszcze nie było

    Robert Dobrzycki idzie na całość! Takiego transferu w Polsce jeszcze nie było

    Robert Dobrzycki idzie na całość! Takiego transferu w Polsce jeszcze nie było

    3 mln euro – tyle zdaniem mediów Legię Warszawa kosztował Mileta Rajović. Transakcję uznaje się za transferowy rekord Ekstraklasy. Jeszcze tej zimy może on jednak zostać pobity. Zdaniem Radosława Majdana jeszcze większą kwotę za jednego zawodnika lada moment wyda… Widzew Łódź. A na tym nie koniec transferowej ofensywy Roberta Dobrzyckiego.
    Robert Dobrzycki, twórca Panattoni Europe. Firmę zbudował w Polsce od zera. Po 20 latach jest większa niż jej amerykańskiego założyciela.
    Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

    Widzew Łódź na przełomie marca i kwietnia tego roku trafił w ręce Rafała Dobrzyckiego. Polski miliarder przejął wówczas większościowy pakiet udziałów i od razu zaczął przebudowę klubu. Latem Widzew dokonał w sumie 21 transferów przychodzących i wydał na nie nieco ponad 8 mln euro. Na niewiele się to zdało, bo zespół po rundzie jesiennej zajmuje 15. miejsce w tabeli Ekstraklasy, czyli tuż nad strefą spadkową. Mimo to Dobrzycki się nie zniechęca i na zimę planuje kolejne, jeszcze kosztowniejsze wzmocnienia.

    Zobacz wideo To oni są winni kompromitacji Legii? “Klubowi byłoby łatwiej bez tej osoby”
    Majdan odpalił bombę ws. Widzewa. “W tym tygodniu zostanie pobity rekord”

    Nie tak dawno duńskie media informowały, że do Łodzi trafi 10-krotny reprezentant Danii Lukas Lerager. Środkowy pomocnik nie przedłużył kontraktu z FC Kopenhagą i do Widzewa ma dołączyć za darmo jako wolny agent. Z klubem łączeni są także Christopher Cheng z Sandefjord oraz Norman Campbell z Randers FC. Prawdziwą bombą ma być jednak inny ruch.

    Tak przynajmniej twierdzi Radosław Majdan. W programie “Misja Sport” w “Przeglądzie Sportowym – Onet” przekazał rewelacyjne wieści. – Teraz mam dla was hita. W Widzewie w tym tygodniu zostanie pobity rekord transferowy. Klub ma wydać na prawoskrzydłowego 5 mln euro. Jest to kolejna przemyślana decyzja, co oznacza, że Robert Dobrzycki idzie nadal razem ze swoimi deklaracjami. Widzew w nowy rok wchodzi ze wzmocnieniami i energią zawodników, którzy przychodzą – powiedział.

    Były bramkarz, a obecnie ekspert, nie zdradził, o jakiego zawodnika konkretnie chodzi. Jeśli jednak jego zapowiedzi okażą się prawdą, to Widzew dokona nie tylko najdroższego transferu w swojej historii, ale całej Ekstraklasy. Dotychczasowy rekord należy do Legii Warszawa, która w letnim okienku według doniesień medialnych (nigdy oficjalnie tego nie potwierdziła – red.) wydała 3 mln euro na Miletę Rajovicia.

  • Ewa Pajor, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Mogą zdobyć wielką nagrodę

    Ewa Pajor, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Mogą zdobyć wielką nagrodę

    Ewa Pajor, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Mogą zdobyć wielką nagrodę

    Przegląd SportowyPiłka nożnaPiłka nożna kobiet – Euro 2025Ewa Pajor, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Mogą zdobyć wielką nagrodę
    Ewa Pajor
    Ewa Pajor (Foto: Joan Valls/Urbanandsport /NurPhoto / Getty Images)

    We wtorek w Dausze odbędzie się gala, na której ogłoszeni zostaną laureaci plebiscytu Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA). Wśród nominowanych do miana najlepszej zawodniczki 2025 r. jest Ewa Pajor. Wyróżnieni w innych kategoriach mogą zostać Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny.

    Więcej ciekawych informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

    Pajor o nagrodę rywalizuje z 16 innymi piłkarkami, m.in. z czterema klubowymi koleżankami z Barcelony, w tym najlepszą w dwóch poprzednich edycjach Hiszpanką Aitaną Bonmati i laureatką z 2021 i 2022 roku jej rodaczką Alexią Putellas.

    Krótsza, bo licząca 11 nazwisk, jest lista nominowanych do nagrody Piłkarza Roku. Zdominowali ją zwycięzcy Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain: Francuz Ousmane Dembele, Marokańczyk Achraf Hakimi oraz Portugalczycy Vitinha i Nuno Mendes.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo
    Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny mogą zostać wyróżnieni

    Lewandowski, który wygrał plebiscyt FIFA na Piłkarza Roku w edycjach 2020 i 2021, tym razem znalazł się w gronie 22 napastników mających szansę trafić do Drużyny Roku.

    Szansę na to ma również Szczęsny, jego klubowy kolega z Barcelony, który jest też wśród ośmiu nominowanych do nagrody dla Najlepszego Bramkarza.

    Gala w stolicy Kataru rozpocznie się o godzinie 18.00 czasu polskiego. W głosowaniu wzięli udział selekcjonerzy i kapitanowie drużyn narodowych, przedstawiciele mediów oraz kibice.

    Nagroda Piłkarza Roku jest przyznawana od 1991 r. W latach 2010-2015 “France Football” i FIFA wyróżniały wspólnie jednego zawodnika “Złotą Piłką FIFA”, ale od 2016 r. plebiscyty znów prowadzone są oddzielnie.

    We wrześniu Złotą Piłkę plebiscytu “France Football” otrzymał Dembele.

    Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa

    Data utworzenia:

    16 grudnia 2025 12:20
    Wydarzenie dnia
    Piłka nożna kobiet – Euro 2025

  • Abramowicz oficjalnie ogłasza ws. Świątek. Jest tak, jak ludzie myśleli. Wyjątkowa nagroda

    Abramowicz oficjalnie ogłasza ws. Świątek. Jest tak, jak ludzie myśleli. Wyjątkowa nagroda

    To już przesądzone – Iga Świątek została uhonorowana przez organizatorów Billie Jean King Cup wyjątkowym wyróżnieniem. Tym razem nie chodzi jednak wyłącznie o sportowe wyniki czy dyspozycję na korcie, ale o coś znacznie więcej: zaangażowanie, oddanie drużynie narodowej i serce wkładane w grę dla reprezentacji Polski. Informację o nagrodzie z dumą przekazała Daria Abramowicz, psycholog wiceliderki światowego rankingu WTA, a pod ogłoszeniem natychmiast pojawiła się lawina entuzjastycznych komentarzy kibiców. Reakcje fanów tylko potwierdziły jedno – dokładnie tego się spodziewali.

    W międzyczasie WTA oficjalnie ogłosiła, że tytuł Zawodniczki Roku po raz drugi z rzędu trafił do Aryny Sabalenki. Białorusinka nie pozostawiła rywalkom złudzeń, zdobywając aż 80 procent głosów międzynarodowych przedstawicieli mediów biorących udział w plebiscycie. W pokonanym polu znalazły się m.in. Iga Świątek, Coco Gauff, Jelena Rybakina, Madison Keys oraz Amanda Anisimova.

    Choć Polka nie sięgnęła po główne wyróżnienie WTA, jej postawa została doceniona w innym, równie prestiżowym głosowaniu. Organizatorzy Billie Jean King Cup ogłosili, że to właśnie Świątek zdobyła tegoroczną Heart Award – nagrodę przyznawaną za godne reprezentowanie kraju, niezwykłą waleczność na korcie oraz wyjątkowe oddanie drużynie podczas rywalizacji w BJK Cup. W sztabie reprezentacji i w najbliższym otoczeniu tenisistki zapanowała ogromna radość.

    Heart Award ma dla Igi szczególną wartość. To dowód uznania nie tylko dla jej tenisowych umiejętności, lecz także dla wkładu w sukcesy reprezentacji Polski w nieoficjalnych drużynowych mistrzostwach świata. Dzięki jej występom i postawie biało-czerwone awansowały na wysokie, siódme miejsce w turniejowym rankingu.

    Sukces Świątek podkreśliła Daria Abramowicz, która od lat współpracuje z tenisistką i jest stałym, niezwykle ważnym elementem jej sztabu szkoleniowego. Psycholog na co dzień wspiera również kadrę narodową podczas zmagań w Billie Jean King Cup. To właśnie ona, za pośrednictwem mediów społecznościowych, poinformowała o zdobyciu przez Igę prestiżowego wyróżnienia.

    Pod wpisem ogłaszającym nagrodę szybko pojawiły się setki komentarzy od zachwyconych kibiców. Dla wielu z nich takie wyróżnienie nie było żadnym zaskoczeniem – od dawna podkreślają bowiem, że Świątek wyróżnia się nie tylko talentem sportowym, ale także empatią i wrażliwością. Fani pospieszyli z gratulacjami, podkreślając jej „wielkie serce” i klasę zarówno na korcie, jak i poza nim.

    „Ogromne serce i niesamowity talent. Nie zasługujemy na taką zawodniczkę”, „Gratulacje, Iga. Ta nagroda jest w stu procentach zasłużona”, „Zawsze pokazujesz, że masz wielkie serce – to tylko potwierdzenie”, „Jesteś wielka na korcie i poza nim, dzielisz się dobrem z innymi. Piękne wyróżnienie, gratulacje z całego serca” – to tylko część opinii, które pojawiły się pod ogłoszeniem.

    Na tym jednak dobre wiadomości się nie kończą. Listopadowe spotkania wyłoniły siedem reprezentacji, które w kwietniu 2026 roku powalczą w decydującej rundzie kwalifikacji Billie Jean King Cup 2026. Wśród nich znalazła się Polska, a także Australia, Belgia, Czechy, Kanada, Słowenia i Szwajcaria. Turniej finałowy Finals 8 zaplanowano na wrzesień 2026 roku w Shenzhen.

  • To nie żart. Hiszpanie uderzyli w Nawrockiego i całą Polskę. Nie bali się tego napisać

    To nie żart. Hiszpanie uderzyli w Nawrockiego i całą Polskę. Nie bali się tego napisać

    W ubiegłym tygodniu na trasie Warszawa–Białystok doszło do skandalicznego i szeroko komentowanego incydentu. Grupa hiszpańskich kibiców Rayo Vallecano została brutalnie zaatakowana przez kilkudziesięciu zamaskowanych napastników na dzień przed meczem ich drużyny z Jagiellonią Białystok w Lidze Konferencji.

    W poniedziałek sprawa wróciła na czołówki mediów za sprawą dziennika „El Mundo”, który opisał wydarzenia w znacznie szerszym, polityczno-społecznym kontekście. Hiszpańscy dziennikarze odnieśli się m.in. do tzw. „afery ustawkowej” z udziałem prezydenta RP Karola Nawrockiego, nie szczędząc przy tym bardzo ostrych ocen pod adresem Polski.Do ataku doszło w nocy ze środy 10 grudnia na czwartek 11 grudnia w rejonie Ostrowi Mazowieckiej. Dwa autokary, którymi podróżowali kibice Rayo Vallecano zmierzający do Białegostoku, zostały nagle zablokowane przez samochody osobowe. Chwilę później z pobliskiego lasu wybiegła grupa zamaskowanych osób, które zaatakowały Hiszpanów.

    Cała scena miała – jak relacjonowano – wręcz dantejski charakter.zwłaszcza jego przywiązania do Lechii Gdańsk, które „El Mundo” wiąże z funkcjonowaniem w środowiskach radykalnych grup kibicowskich. Na zakończenie artykułu przypomniano również stosunek Nawrockiego do Rosji. Hiszpański dziennik przywołał fakt, że w 2024 roku prezydent Polski znalazł się na liście osób poszukiwanych przez rosyjskie MSW w związku z jego udziałem w demontażu Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej w Głubczycach w 2022 roku.

    Po zestawieniu ataku na hiszpańskich kibiców, przeszłości „ustawkowej” Karola Nawrockiego oraz przypisaniu Polsce etykiety kraju skrajnie prawicowego, „El Mundo” na zakończenie wspomniało jeszcze o dorobku naukowym prezydenta oraz krótko odniosło się do rywalizacji Rayo Vallecano z polskimi klubami w europejskich pucharach. Całość tekstu pozostawia niewiele wątpliwości co do niezwykle krytycznego, wręcz oskarżycielskiego tonu, jaki hiszpańskie media przyjęły wobec Polski

    Atak na grupę hiszpańskich kibiców Rayo Vallecano w drodze do Białegostoku stał się nie tylko sprawą kryminalną, lecz również poważnym problemem wizerunkowym dla Polski na arenie międzynarodowej. Brutalne wydarzenia, do których doszło w rejonie Ostrowi Mazowieckiej, odbiły się szerokim echem w zagranicznych mediach, a szczególnie w Hiszpanii, gdzie sprawę nagłośnił wpływowy dziennik El Mundo.

    Według relacji hiszpańskich dziennikarzy atak miał charakter zorganizowany i zaplanowany. Dwa autokary z kibicami Rayo Vallecano, zmierzającymi na mecz Ligi Konferencji z Jagiellonia Białystok, zostały nagle zatrzymane przez samochody osobowe blokujące drogę. Następnie z pobliskiego lasu wybiegła liczna grupa zamaskowanych napastników, którzy – uzbrojeni w kije i inne niebezpieczne przedmioty – zaatakowali Hiszpanów, siejąc chaos i strach.

    Choć na szczęście nikt nie zginął, skala agresji i sposób przeprowadzenia ataku wywołały oburzenie zarówno w Hiszpanii, jak i w Polsce. Sprawą zajęły się organy ścigania, a polskie władze zapewniły o pełnym zaangażowaniu w identyfikację sprawców. Jednak dla zagranicznych komentatorów był to pretekst do znacznie szerszej krytyki – nie tylko samego incydentu, lecz także polskiej sceny politycznej i społecznej.

    W artykule „El Mundo” atak na kibiców został powiązany z narracją o rzekomo rosnących wpływach skrajnej prawicy w Polsce. Hiszpańska gazeta przypomniała tzw. „aferę ustawkową” z udziałem prezydenta RP Karol Nawrocki, wskazując na jego domniemane związki ze środowiskami radykalnych kibiców, w tym sympatyzowanie z Lechią Gdańsk. Ton publikacji był jednoznacznie oskarżycielski i nie pozostawiał wątpliwości co do krytycznego stosunku autorów do Polski jako państwa.

    Dodatkowo „El Mundo” przypomniało o napięciach na linii Warszawa–Moskwa, przywołując fakt umieszczenia Karola Nawrockiego na liście osób poszukiwanych przez rosyjskie MSW po demontażu Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej w Głubczycach. W hiszpańskim przekazie wydarzenia sportowe, przemoc stadionowa i geopolityka zostały splecione w jedną narrację, w której Polska została przedstawiona jako kraj pogrążony w radykalizmie i konfliktach.

    Całość artykułu spotkała się z mieszanymi reakcjami. Część komentatorów wskazuje, że hiszpańskie media dokonały nadinterpretacji, wykorzystując brutalny incydent do budowania politycznego obrazu Polski. Inni podkreślają jednak, że sam atak był faktem i stanowi poważne ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa imprez sportowych oraz międzynarodowych wyjazdów kibiców.

    Bez względu na ocenę tonu hiszpańskich mediów, sprawa ataku na kibiców Rayo Vallecano pokazuje, jak wydarzenia sportowe mogą szybko przerodzić się w temat międzynarodowej debaty politycznej i wizerunkowej, z konsekwencjami daleko wykraczającymi poza boisko.

  • Anisimova mówi wprost o zemście na Świątek

    Anisimova mówi wprost o zemście na Świątek

    Amanda Anisimova przegrała 0:6, 0:6 z Igą Świątek w finale tegorocznego Wimbledonu. Potem Amerykanka udanie zrewanżowała się Polce podczas ćwierćfinału US Open, a także w WTA Finals. W jednym z ostatnich wywiadów Anisimova nawiązała do swoich konfrontacji ze Świątek. – To było dla mnie naprawdę oczyszczające – powiedziała.
    Amanda Anisimova
    Screen – https://x.com/TheTennisLetter/status/1985409665703035285

    Amanda Anisimova ma za sobą najlepszy sezon w karierze. Amerykanka wygrała turnieje WTA 1000 w Dosze i Pekinie, a także dotarła do finału Wimbledonu, US Open i Queen’s Club. Dzięki temu Anisimova awansowała na czwarte miejsce w rankingu WTA. Z pewnością tenisistka z USA nie będzie najlepiej wspominała starcia z Igą Świątek w finale Wimbledonu, które przegrała 0:6, 0:6. Anisimova zrewanżowała się Polce w ćwierćfinale US Open, gdy wygrała 6:4, 6:3. Później Anisimova wygrała z Igą podczas fazy grupowej WTA Finals (6:7, 6:4, 6:2).

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Tak Anisimova zrewanżowała się na Świątek. “Zupełnie nowe doświadczenie”

    Anisimova udzieliła wywiadu “Sports Illustrated”, w którym podsumowała swój poprzedni sezon. Amerykanka nawiązała do starcia ze Świątek na US Open.

    – To kolejna rzecz, z której jestem naprawdę dumna. Myślę, że przed tym meczem powiedziałam sobie, że to nowy dzień, nowy mecz, nowy turniej, wszystko nowe i tak mam to traktować. Pomimo tego, co wydarzyło się miesiąc wcześniej i jak trudne to było. Powiedziałam sobie, że to zupełnie nowe doświadczenie. I powtarzałam sobie, żeby się na tym skupić. Potem poszłam na siłownię, by się rozgrzać przed meczem. Tam puszczali powtórkę finału Wimbledonu, ale na nią nie patrzyłam. Widziałam to na ekranie. Myślę, że to mnie trochę zmotywowało. Pomyślałam sobie: “OK, damy radę” – powiedziała.

    – To było dla mnie naprawdę oczyszczające. To była fajna historia, że można się z czegoś takiego podnieść, co było na pierwszych stronach gazet. Byłam naprawdę zadowolona z tego, jak udało mi się to pokazać, nawet jeśli tamtego dnia nie wygrałam. To było poza moją kontrolą, ale po prostu się pojawiłam i dałam z siebie wszystko. Wiedziałam, że nie byłam sobą tamtego dnia – dodała Anisimova.
    Tak Świątek wspomina mecz z Anisimovą. “Nie chciałam oddawać punktów”

    Świątek wróciła do meczu z Anisimovą w finale Wimbledonu podczas wywiadu dla dziennika “The Guardian”.

    Zobacz też: Wielka burza w Rosji. “Nie podoba mi się to”

    – Nie myślałam o tym, jak to wygląda, po prostu grałam i nie chciałam oddawać punktów za darmo. To finał Wimbledonu, bardzo chciałam go wygrać. Później oczywiście działo się mnóstwo szalonych rzeczy. Pamiętam wszystkie te wywiady o wyniku, dziennikarzy pytających, czy powinnam pozwolić Amandzie wygrać jednego gema, czy coś w tym stylu. Mogę tylko powiedzieć, że ten turniej pokazuje, że tenis to sport mentalny. Ten element gry ma ogromny wpływ na wszystko – tłumaczyła Świątek.

    Anisimova nie żywi złych emocji w kierunku Świątek, o czym najlepiej świadczy to, że wskazała na Igę podczas turnieju pokazowego “A Raquet at The Rock” w New Jersey, gdy została zapytana, kto z tenisistów lub tenisistek byłby dobrym chirurgiem. – Sądzę, że najprawdopodobniej Iga. Wydaje się, że jest bardzo oczytana. Jest jedną z najbardziej skoncentrowanych zawodniczek, jaką kiedykolwiek widziałam. Byłaby idealna do tej pracy – mówiła Anisimova.

  • Stało się! Iga Świątek pominięta! Sabalenka triumfuje

    Stało się! Iga Świątek pominięta! Sabalenka triumfuje

    WTA przyznała nagrody dla tenisistek za sezon 2025. Polka miała szansę na sięgnięcie po kilka z nich. Niestety jej nazwiska na próżno szukać na listach. Za to jej rywalki mają powody do zadowolenia. “Prawda jest jednak taka” – piszą amerykańscy dziennikarze.
    Iga Świątek
    screen: Canal+ Sport

    Tenisowy sezon 2025 dobiegł końca. Dla Igi Świątek był on momentami bardzo trudne, ale także bardzo udany – w końcu po raz pierwszy wygrała Wimbledon. W związku z tym, że rok dobiega końca WTA ogłosiła nagrody w pięciu kategoriach – gracz roku, drużyna deblowa roku, zawodniczka, która poczyniła największe postępy, powrót i debiutantka roku.

    Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. “Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną”
    Oto najlepsza zawodniczka roku 2025

    Tytuł najlepszej zawodniczki drugi raz z rzędu przypadł Arynie Sabalence. Białorusinka zakończyła ten sezon na pierwszym miejscu w rankingu oraz wygrała w minionym już sezonie wiele tytułów, w tym Wielkiego Szlema (US Open). Sięgnęła także po trofea w Brisbane, Miami i Madrycie. Dotarła także do dziewięciu finałów. Liderka rankingu WTA otrzymała niespełna 80 proc. głosów mediów.

    Serwis tennis365.com przypomina, że drugą główną kandydatką do tytułu Zawodniczki Roku 2025 była Iga Świątek, która wygrała Wimbledon i zakończyła sezon jako druga najlepsza tenisistka na świecie. “Prawda jest jednak taka, że w tym roku Sabalenka okazała się najlepsza pod względem większości istotnych wskaźników statystycznych” – podkreślają dziennikarze.
    Zheng pokonała Sabalenkę i Świątek. Tak zdecydowała publiczność

    Jeśli chodzi o pozostałe nagrody, to zawodniczką, która poczyniła największe postępy, wybrano Amandę Anisimovą. Amerykanka miała bardzo dobry sezon – awansowała do Top 5 rankingu WTA (4. miejsce). Dotarła także do finałów Wimbledonu i US Open oraz sięgnęła po tytuły w Dosze i Pekinie.

    Najlepszą zawodniczką, która wróciła do gry została uznana Belinda Bencić. Zaczynała na początku roku na 421. miejscu i przesunęła się aż o 410 lokat na 11. pozycję na koniec roku. Pomogły jej w tym triumfy w Abu Zabi oraz Tokio, czy półfinał Wimbledonu.

    Zobacz też: Słynny dziennikarz przyjechał do Polski. “Jedno z najbrutalniejszych przeżyć”

    Debiutantką roku uznano Victorię Mboko, która z 333. miejsca przesunęła się na 18. lokatę. Z kolei najlepszą drużyną deblową uznano Katerinę Siniakovą i Taylor Townsend.

    Ponadto nagrodę publiczności otrzymała Qinwen Zheng. “WTA ogłosiła nagrodę w mediach społecznościowych, podkreślając ogromną popularność chińskiej gwiazdy i imponującą liczbę fanów nie tylko w Chinach, ale i na całym świecie. Dzięki temu Qinwen ponownie została zwyciężczynią, pokonując takie gwiazdy jak Aryna Sabalenka i Iga Świątek” – podkreśla serwis Punto de Break.

  • To nie żart. Hiszpanie uderzyli w Nawrockiego i całą Polskę. Nie bali się tego napisać

    To nie żart. Hiszpanie uderzyli w Nawrockiego i całą Polskę. Nie bali się tego napisać

    W ubiegłym tygodniu na trasie Warszawa–Białystok doszło do skandalicznego i szeroko komentowanego incydentu. Grupa hiszpańskich kibiców Rayo Vallecano została brutalnie zaatakowana przez kilkudziesięciu zamaskowanych napastników na dzień przed meczem ich drużyny z Jagiellonią Białystok w Lidze Konferencji. W poniedziałek sprawa wróciła na czołówki mediów za sprawą dziennika „El Mundo”, który opisał wydarzenia w znacznie szerszym, polityczno-społecznym kontekście. Hiszpańscy dziennikarze odnieśli się m.in. do tzw. „afery ustawkowej” z udziałem prezydenta RP Karola Nawrockiego, nie szczędząc przy tym bardzo ostrych ocen pod adresem Polski.

    Do ataku doszło w nocy ze środy 10 grudnia na czwartek 11 grudnia w rejonie Ostrowi Mazowieckiej. Dwa autokary, którymi podróżowali kibice Rayo Vallecano zmierzający do Białegostoku, zostały nagle zablokowane przez samochody osobowe. Chwilę później z pobliskiego lasu wybiegła grupa zamaskowanych osób, które zaatakowały Hiszpanów. Cała scena miała – jak relacjonowano – wręcz dantejski charakter.

    Policja, która pojawiła się na miejscu, potwierdziła, że kilka osób odniosło obrażenia. Trzech poszkodowanych trafiło do szpitala, a pozostali otrzymali pomoc na miejscu od zespołu ratownictwa medycznego. Funkcjonariusze podczas przeszukiwania terenu odkryli m.in. przeciętą siatkę oddzielającą drogę serwisową od trasy S8. Zabezpieczono również kominiarki, pałki teleskopowe, drewniane kije oraz nożyce do cięcia metalu. Policja zapowiedziała szczegółowe śledztwo, mające na celu ustalenie przebiegu zdarzeń oraz tożsamości wszystkich uczestników ataku.

    Sprawa szybko odbiła się szerokim echem poza granicami Polski, zwłaszcza w Hiszpanii. Choć od wydarzeń minęło już kilka dni, tamtejsze media wciąż wracają do brutalnego napadu na kibiców Rayo Vallecano. W poniedziałek obszerny materiał na ten temat opublikował prestiżowy dziennik „El Mundo”, łącząc atak na autokary z szerszą diagnozą sytuacji społeczno-politycznej w Polsce.

    Autor tekstu użył wyjątkowo ostrych sformułowań, określając Polskę mianem „raju dla chuliganów” oraz kraju o „skrajnie prawicowym” charakterze. Według hiszpańskich dziennikarzy taki obraz nie powinien dziwić, skoro – jak sugerują – prezydentem państwa został człowiek, który w przeszłości sam miał uczestniczyć w brutalnych ustawkach kibicowskich.

    Artykuł rozpoczyna się od opisu tajnej bójki „70 na 70” pomiędzy grupami kibiców, w której – według „El Mundo” – brał udział Karol Nawrocki. Dziennik przypomina, że sprawa ta wyszła na jaw w trakcie kampanii prezydenckiej. „Osoba ta obawiała się, że ujawnienie jej udziału w masowej bójce mogłoby zagrozić rozwijającej się karierze” – piszą Hiszpanie, przedstawiając sylwetkę Nawrockiego jako byłego amatorskiego boksera i doktora historii, startującego w wyborach jako kandydat niezależny wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość.

    Dziennikarze podkreślają, że obecny prezydent nie zaprzeczył swojemu udziałowi w ustawce, a całe wydarzenie określił jako formę „szlachetnej walki”. W Hiszpanii wywołało to zdumienie – zwłaszcza że, jak zauważono, ujawnienie tych informacji nie tylko nie zaszkodziło Nawrockiemu, ale wręcz miało pomóc mu w zwycięstwie wyborczym. Następnie autorzy tekstu płynnie łączą ten wątek z brutalnym atakiem na kibiców Rayo Vallecano.

    „Duch skrajnej prawicy, wyczuwalny dziś w Polsce, ponownie dał o sobie znać w tym tygodniu, gdy dwa autobusy z kibicami Rayo Vallecano, jadące przez zalesione, wiejskie tereny około 80 kilometrów od Warszawy, zostały zaatakowane” – czytamy w artykule. To jednak nie koniec krytycznych uwag. W dalszej części tekstu Karol Nawrocki został określony w prześmiewczym tonie jako „twardziel” oraz „fanatyczny zwolennik” Donalda Trumpa, co – zdaniem autorów – również miało istotny wpływ na wynik wyborów prezydenckich w Polsce.

    Nie pominięto także wątku kibicowskich sympatii prezydenta, zwłaszcza jego przywiązania do Lechii Gdańsk, które „El Mundo” wiąże z funkcjonowaniem w środowiskach radykalnych grup kibicowskich. Na zakończenie artykułu przypomniano również stosunek Nawrockiego do Rosji. Hiszpański dziennik przywołał fakt, że w 2024 roku prezydent Polski znalazł się na liście osób poszukiwanych przez rosyjskie MSW w związku z jego udziałem w demontażu Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej w Głubczycach w 2022 roku.

    Po zestawieniu ataku na hiszpańskich kibiców, przeszłości „ustawkowej” Karola Nawrockiego oraz przypisaniu Polsce etykiety kraju skrajnie prawicowego, „El Mundo” na zakończenie wspomniało jeszcze o dorobku naukowym prezydenta oraz krótko odniosło się do rywalizacji Rayo Vallecano z polskimi klubami w europejskich pucharach. Całość tekstu pozostawia niewiele wątpliwości co do niezwykle krytycznego, wręcz oskarżycielskiego tonu, jaki hiszpańskie media przyjęły wobec Polski.

  • Oto co zrobił Nick Kyrgios po masakrze na plaży w Sydney

    Oto co zrobił Nick Kyrgios po masakrze na plaży w Sydney

    W niedzielę 14 grudnia w Australii doszło do wielkiej tragedii. Dwóch zamachowców otworzyło ogień do ludzi świętujących żydowską Chanukę na plaży Bondi Beach w Sydney. Zginęło 16 osób, a kolejnych 40 jest w szpitalu. Australijski tenisista Nick Kyrgios, znany z bardzo bezpośredniego komentowania różnych wydarzeń, podał na portalu X dalej wpis o tym zdarzeniu, nawiązujący jednocześnie do… Novaka Djokovicia.
    Nick Kyrgios
    fot. Screen: https://www.youtube.com/watch?v=iG5DXMJNsnE&t=79s

    Do wspomnianego zamachu doszło w niedzielę 14 grudnia w godzinach porannych czasu polskiego. Dzień ten był pierwszym dniem świętowania Chanuki, czyli ośmiodniowego żydowskiego święta, które upamiętnia ponowne poświęcenie Świątyni Jerozolimskiej (165 r.p.n.e.). Dwaj mężczyźni otworzyli ogień z broni palnej do świętujących ludzi na plaży Bondi Beach w Sydney. Miało na niej przebywać wówczas nawet tysiąc osób, a zamachowcy, którymi byli 50-letni Sajid Akram i jego 24-letni syn Naveed, zabili 16 ludzi. Kolejnych 40 trafiło do szpitala (starszy z napastników został zastrzelony przez policję, młodszy trafił do szpitala w stanie krytycznym). Ofiar mogłoby być więcej, gdyby nie bohaterska postawa mieszkańca Sydney Ahmeda al Ahmeda, który rzucił się na jednego ze strzelających i obezwładnił go.

    Zobacz wideo Bartosz Bednorz po wygranej Warszawy z Kędzierzynem-Koźlem: Oddychaliśmy rękawami, ale pokazaliśmy, że mamy charakter
    Koszmar w Sydney wstrząsnął światem

    Zbrodnia wstrząsnęła nie tylko całą Australią, ale i całym światem. Wyrazy wsparcia dla tego kraju słali już m.in. prezydent Polski Karol Nawrocki oraz premier Donald Tusk. W sieci zaś rozgorzała już rzecz jasna dyskusja na temat bezpieczeństwa Australii oraz tamtejszych przepisów dotyczących imigracji z uwagi na pochodzenie napastników. Włączył się do niej m.in. Nick Kyrgios. Znany z ciętego języka tenisista podał na portalu X wpis byłego koszykarza Andrew Boguta. Znalazła się w nim krytyka australijskiego rządu z kontrowersyjnym nawiązaniem do… Novaka Djokovicia.
    Kyrgios uderzył w australijski rząd. Nawiązał do… Djokovicia

    Bogut sam podał dalej inny wpis z grafiką składającą się z dwóch zdjęć. Na jednym z nich jest jeden z zamachowców z Sydney, trzymający karabin maszynowy. Na drugim właśnie wspomniany Novak Djoković. Wszystko opatrzone opisem “jeden z tych mężczyzn nie został wpuszczony do Australii”. W swoim własnym opisie były koszykarz drwiąco napisał “Australijski Rząd – bronimy twojego bezpieczeństwa”. O co chodzi?

    Nick Kyrgios krytykuje Australię
    Nick Kyrgios krytykuje Australięfot. Screen: https://x.com/NickKyrgios

    Otóż w 2022 roku Novak Djoković otrzymał zakaz wjazdu do Australii oraz co za tym idzie udziału w Australian Open. Powodem był brak szczepienia przeciwko COVID-19. Serb był zagorzałym wrogiem szczepienia się w czasie pandemii, za to w Australii bardzo radykalnie i bardzo długo utrzymywano srogie restrykcje z tym związane. Kyrgios i Bogut uderzyli zatem w australijski rząd, że nie pozwolili na wjazd komuś, kto był jedynie niezaszczepiony, a wpuścili ludzi, którzy dokonali potem masakry.

  • Nie żyje reprezentantka Polski. Miała 25 lat

    Nie żyje reprezentantka Polski. Miała 25 lat

    Nie żyje reprezentantka Polski. Miała 25 lat

    Środowisko rugby pogrążyło się w żałobie. Klub Black Roses Posnania poinformował o śmierci 25-letniej zawodniczki. “Z głębokim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że odeszła Polina Krakowska (Kharlamova)” – czytamy.

    Zobacz wideo Kobiece rugby. „Każdy się przygląda i mówi: Boże, jakie to jest brutalne”
    Nie żyje Polina Krakowska. Była reprezentantka Polski w rugby

    Zawodniczka była reprezentantką Polski i występowała w Biało-Czerwonych barwach m.in. podczas mistrzostw Europy do lat 18 w roku 2017 w Andorze. Ponadto była uczestniczką United World Games oraz Turnieju Nadziei Olimpijskich.

    Klub nie podaje przyczyny śmieci. Pogrzeb zawodniczki zaplanowano na piątek 19 grudnia w Poznaniu. “Wraz z całym Klubem składamy wyrazy głębokiego żalu i współczucia dla Rodziny i Bliskich” – czytamy.
    25-latka zakończyła karierę i zajmowała się fizjoterapią

    Polina Krakowska przez kilka sezonów występowała w drużynie Black Roses Posnania i trenowała pod okiem Arkadiusza Mąkiny.

    Zobacz też: Najbardziej wzruszający zwyczaj w świecie sportu. Kryje się za nim tragiczna historia

    “To były najlepsze czasy naszej kobiecej sekcji, Pola była bardzo obiecującą zawodniczką, była powoływana do reprezentacji Polski. W 2017 roku zagrała m.in. w Mistrzostwach Europy do lat 18 oraz Turnieju Nadziei Olimpijskich. W sezonie 2019/2020 zakończyła przygodę z rugby, ale została w Poznaniu. Tutaj mieszkała z całą rodziną” – powiedział, cytowany przez serwis sp360.pl.

    Dziennikarze również informują, iż Polina Krakowska łączyła sport i pracowała w gabinecie fizjoterapii ortopedycznej i neurologicznej oraz masażu.

  • Potwierdziły się doniesienia ws. Świątek. Oto co zrobiła Abramowicz

    Potwierdziły się doniesienia ws. Świątek. Oto co zrobiła Abramowicz

    W poniedziałek świat obiegła informacja o wyjątkowym wyróżnieniu, jakie trafiło do Igi Świątek. Nagroda ma nie tylko prestiżowy charakter, lecz wiąże się także z gratyfikacją finansową. Wieści o sukcesie liderki polskiego tenisa szybko dotarły również do Darii Abramowicz, która w mediach społecznościowych dała wyraz swojej reakcji na osiągnięcie podopiecznej.

    – Cześć wszystkim. Chciałabym podziękować każdemu, kto oddał na mnie głos. To właśnie dzięki wam otrzymałam Heart Award. Jestem za to ogromnie wdzięczna i wiem, że to wyróżnienie będzie dla mnie dodatkową motywacją – mówiła Iga Świątek tuż po ogłoszeniu wyników. Tenisistka od razu zdradziła również, na co przeznaczy nagrodę pieniężną. – Pieniądze trafią do fundacji „Smeczem w raka”. To polska organizacja, która wspiera tenisistów oraz trenerów w walce z chorobą nowotworową – podkreśliła.

    Daria Abramowicz reaguje na sukces Świątek

    Na sukces Świątek zareagowała także członkini jej sztabu szkoleniowego – psycholożka sportowa Daria Abramowicz. Choć na co dzień pozostaje w cieniu, jej wkład w rozwój i stabilność mentalną tenisistki jest powszechnie doceniany. Właśnie dlatego można przypuszczać, że miała swój udział również w drodze do tego wyróżnienia.

    Abramowicz udostępniła na InstaStory wpisy opublikowane przez Billie Jean King Cup oraz Polski Związek Tenisowy, informujące o triumfie Igi Świątek. Heart Award to nagroda szczególna – przyznawana za „niesamowitą odwagę na korcie oraz wyjątkowe zaangażowanie w reprezentowanie swojego kraju i drużyny”, jak podkreślają organizatorzy.

    Wyzwania na starcie nowego sezonu

    Przed Świątek kolejne występy w narodowych barwach. Już niebawem Polka rozpocznie rywalizację w United Cup. W poprzedniej edycji biało-czerwoni dotarli aż do finału, gdzie musieli uznać wyższość reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Jedną z porażek poniosła wówczas sama Świątek, przegrywając z Coco Gauff. To spotkanie było dla niej wyjątkowo trudne – po zakończeniu meczu nie kryła emocji, a na jej twarzy pojawiły się łzy. Dwa lata wcześniej reprezentacja Polski również zameldowała się w finale United Cup, lecz wtedy lepsi okazali się Niemcy.

    Po zakończeniu zmagań w United Cup Iga Świątek pozostanie w Australii, gdzie wystąpi w pierwszym wielkoszlemowym turnieju sezonu 2026. W poprzednim roku dotarła tam do półfinału, ale tym razem jej ambicje sięgają najwyżej. Celem jest triumf w turnieju – jedyny brakujący element w drodze do skompletowania Karierowego Wielkiego Szlema.