Category: Uncategorized

  • A jednak to nie plotki o Lewandowskim. Sensacja potwierdzona. Ogłosili to w środku nocy

    A jednak to nie plotki o Lewandowskim. Sensacja potwierdzona. Ogłosili to w środku nocy

    A jednak to nie plotki o Lewandowskim. Sensacja potwierdzona. Ogłosili to w środku nocy

    Potwierdzają się sensacyjne informacje o możliwym transferze Roberta Lewandowskiego. Jak podaje “Mundo Deportivo”, powołując się na doniesienia BBC, jeden z klubów zza Oceanu poważnie interesuje się polskim napastnikiem, a rozmowy w tej sprawie już się odbyły. 37-latek miał spotkać się z przedstawicielem potencjalnego pracodawcy, który przedstawił mu lukratywną ofertę, porównywalną z tą, jaką wcześniej w Stanach Zjednoczonych otrzymał Leo Messi.

    Dotychczas spekulowano, że po wygaśnięciu kontraktu z FC Barceloną, obowiązującego do końca sezonu, Lewandowski mógłby podążyć śladem Argentyńczyka. Najnowsze doniesienia wskazują jednak, że polski kapitan reprezentacji Polski ma inny cel w MLS – klub Chicago Fire.

    Włodarze Chicago Fire prowadzili konstruktywne rozmowy z Lewandowskim w sprawie transferu. Źródła BBC Sport informują, że piłkarz jest otwarty na przeprowadzkę, a kwestia wynagrodzenia prawdopodobnie nie będzie stanowiła problemu.

    Według katalońskiego dziennika, sam Gregg Berhalter – były selekcjoner reprezentacji Stanów Zjednoczonych i obecny trener Chicago Fire – odwiedził Barcelonę, gdzie spotkał się z Lewandowskim i jego agentem, Pini Zahavim. Berhalter przedstawił napastnikowi bardzo atrakcyjny projekt, który, podobnie jak w przypadku Messiego w Inter Miami, przewiduje dodatkowe dochody z kontraktów z amerykańskimi markami.

    “Mundo Deportivo” podkreśla, że Lewandowski przyjął propozycję pozytywnie, choć wciąż potrzebuje czasu, aby podjąć decyzję o swojej dalszej karierze. Niezależnie od wyboru sportowego, przyszłość jego rodziny pozostanie związana z Barceloną – Lewandowscy są szczęśliwi w stolicy Katalonii, gdzie Anna Lewandowska prowadzi również własne przedsięwzięcia biznesowe.

  • Niebywałe, co zrobił Nawrocki. Decyzja już zapadła. Wujek prezydenta składał weto

    Niebywałe, co zrobił Nawrocki. Decyzja już zapadła. Wujek prezydenta składał weto

    Karol Nawrocki dziś sprawuje najwyższy urząd w państwie, ale jeszcze kilka lat temu był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej. To właśnie w tamtym okresie zrodził się pomysł, który mógł zelektryzować nie tylko świat sportu, ale i opinię publiczną. Związany był z jego wielką pasją — boksem. Choć plan wywoływał spore emocje, a w najbliższym otoczeniu przyszłego prezydenta nie brakowało głosów sprzeciwu, decyzja zapadła. Ostatecznie jednak z tego „hitu” nic nie wyszło. Kulisy tej historii do dziś budzą zainteresowanie.

    Sport wciąż ważny, nawet na najwyższym urzędzie

    „Wielbicielem sportu się jest, a prezydentem bywa” — z lekkim przymrużeniem oka można opisać podejście Karola Nawrockiego do aktywności fizycznej. Nawet po objęciu urzędu prezydenta RP nie porzucił on dbałości o formę. Najlepszym tego dowodem było zdjęcie z siłowni, którym pochwalił się w mediach społecznościowych tuż przed wylotem na Łotwę, gdzie spotkał się z prezydentem Edgarsem Rinkēvičsem.

    Jednak to nie trening siłowy, a boks od lat zajmuje szczególne miejsce w jego życiu. Nawrocki w młodości intensywnie trenował tę dyscyplinę, odnosząc sukcesy — między innymi zdobywając tytuł mistrza Wybrzeża. Choć później obrał zupełnie inną drogę zawodową, rękawic na kołek nigdy tak naprawdę nie odwiesił. I właśnie ta niespełniona sportowa tęsknota doprowadziła do pomysłu, który mógł zakończyć się jego wyjściem do ringu z prawdziwym gigantem polskiego boksu.

    Nawrocki kontra Wach. Walka, która miała się odbyć

    Rok 2020. Karol Nawrocki pełni funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Wtedy pojawia się informacja, która szybko obiega media: Nawrocki ma stoczyć walkę bokserską z Mariuszem Wachem, nazywanym „Polskim Olbrzymem”. Wach to były mistrz WBC International i TWBA w wadze ciężkiej oraz pretendent do mistrzowskich pasów organizacji IBF, WBA i WBO. Różnica gabarytów była gigantyczna — ponad dwa metry wzrostu i około 130 kilogramów wagi po stronie zawodowca.

    Pojedynek miał mieć charakter charytatywny i zostać zorganizowany przez Biznes Boxing Polska, największą w kraju organizację promującą tzw. boks białych kołnierzyków. Nie chodziło więc o brutalną, zawodową walkę na wyniszczenie, ale o sportowe widowisko z jasnym, społecznym celem. Mimo to sama konfrontacja zapowiadała się niezwykle interesująco.

    Co istotne, walka została oficjalnie ogłoszona. Temat był realny, a decyzja zapadła. Jednak los okazał się bezlitosny.

    Pandemia i polityka zamknęły temat

    Gala została odwołana z powodu wybuchu pandemii COVID-19. Choć wydawało się, że to jedynie tymczasowa przeszkoda, temat stopniowo tracił na aktualności. Teoretycznie pojedynek mógł jeszcze dojść do skutku, ale późniejsze wydarzenia definitywnie zamknęły sprawę. Karol Nawrocki wkroczył na najwyższy szczebel kariery politycznej, obejmując urząd prezydenta RP.

    Co ciekawe, temat walki wrócił jeszcze na moment po drugiej turze wyborów. Sam Mariusz Wach żartobliwie odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych. „Nie tak dawno było bardzo blisko, żeby temat wrócił, ale od niedzieli chyba już nieaktualny” — napisał z uśmiechem.

    Wujek mówił „nie”

    Od samego początku przeciwnikiem tego pomysłu był Waldemar Nawrocki, wujek obecnego prezydenta RP i człowiek, który zaprowadził go na pierwszy trening bokserski. W rozmowie z „Super Expressem” nie krył, że stanowczo odradzał swojemu siostrzeńcowi wejście do ringu z tak potężnym rywalem.

    — Karol cały czas wspomina o walce pokazowej. Ja się tylko śmieję i mu to odradzam. Po co mu to? Co i komu miałby udowodnić? Nic by na tym nie zyskał. Piastuje zbyt poważną funkcję, by robić coś takiego — mówił Waldemar Nawrocki.

    Jak dodał, w pewnym momencie było naprawdę blisko realizacji tego pomysłu. — Przecież Wach ma ponad dwa metry wzrostu i waży około 130 kilogramów. Powiedziałem tylko: „Karolku, proszę cię, odpuść, to nie byłoby poważne”. Ale widać, że on tęskni za boksem. Ten sport daje mu power — podkreślił.

    Biznes Boxing Polska wciąż na fali

    Choć do pojedynku Nawrockiego z Wachem nigdy nie doszło, sama organizacja Biznes Boxing Polska po pandemicznej przerwie rozwija się bardzo dynamicznie. Niedawno odbyła się jubileuszowa, setna gala, która również miała charakter charytatywny.

    Na ringu pojawił się m.in. Krzysztof „Diablo” Włodarczyk — były mistrz świata federacji WBC i IBF. Ku zaskoczeniu wielu, przegrał on na punkty z popularnym komikiem Piotrkiem Szumowskim, znanym z zamiłowania do boksu i regularnych treningów.

    Historia niedoszłej walki Karola Nawrockiego pokazuje, że sportowe pasje potrafią wracać nawet wtedy, gdy życie prowadzi w zupełnie innym kierunku. W tym przypadku zwyciężył rozsądek — i powaga urzędu. Ale wspomnienie bokserskiego marzenia wciąż pozostaje ciekawym epizodem z biografii obecnej głowy państwa.

  • Coraz głośniej o nowym klubie Lewandowskiego. Znakomity wybór. Tu albo nigdzie

    Coraz głośniej o nowym klubie Lewandowskiego. Znakomity wybór. Tu albo nigdzie

    Na pierwszy rzut oka ta informacja mogła uchodzić za jedną z wielu mało istotnych plotek transferowych. Z czasem okazało się jednak, że scenariusz przeprowadzki Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire jest jak najbardziej realny. Najwcześniej do zmiany barw mogłoby dojść latem przyszłego roku.

    — Nie chcę wchodzić w głowę Roberta i mówić mu, co jest dla niego dobre lub złe, ale to byłby bardzo dobry koniec kariery. Z punktu widzenia marki i wizerunku jest to rynek, którego jeszcze nie podbił — ocenia w rozmowie z WP SportoweFakty Janusz Michalik, były reprezentant Stanów Zjednoczonych.

    Jasna, choć niekomfortowa sytuacja „Lewego”

    Aktualna sytuacja kapitana reprezentacji Polski jest klarowna, choć z pewnością nie w pełni komfortowa. Do końca sezonu Lewandowski pozostaje piłkarzem FC Barcelony. Kluczowe pytanie brzmi jednak: co wydarzy się po 30 czerwca 2026 roku? Jedno jest pewne — zakończenie kariery nie wchodzi w grę. „Lewy” zamierza grać dalej, czy to na Camp Nou, czy już poza Hiszpanią. Gdyby decyzja zależała wyłącznie od niego, bez wahania postawiłby na pozostanie w Barcelonie.

    Chicago Fire na radarze. MLS kuszącą opcją?

    Jeśli jednak władze „Blaugrany” nie zdecydują się na przedłużenie kontraktu z napastnikiem, rozpocznie się prawdziwy wyścig po jego podpis. Latem przyszłego roku Lewandowski będzie miał 38 lat, a w gronie najbardziej prawdopodobnych kierunków wymienia się Serie A, Arabię Saudyjską oraz amerykańską MLS.

    — Milan to oczywiście znacznie większa marka sportowa niż Chicago Fire, ale w tym wieku patrzyłbym szerzej. Pod względem potencjału marketingowego żaden kraj nie może równać się ze Stanami Zjednoczonymi. To mógłby być naprawdę fajny koniec kariery — podkreśla Michalik. I dodaje jasno: — Temat ze strony Chicago istnieje i nie jest wyssany z palca.

    Zainteresowanie Lewandowskim ze strony klubu z MLS jako pierwszy ujawnił korespondent BBC. Początkowo doniesienia nie wzbudziły większych emocji, jednak z każdym kolejnym dniem nabierają coraz większej wiarygodności.

    — Jeśli chodzi o markę i wizerunek, to największy rynek, którego Robert jeszcze nie zdobył — powtarza były reprezentant USA. — A będąc na porównywalnym poziomie strzeleckim co Leo Messi czy Cristiano Ronaldo, mógłby właśnie tam rozpocząć kolejny etap swojej kariery — dodaje.

    W trwającym sezonie Lewandowski wystąpił w barwach Barcelony w 17 spotkaniach, strzelił osiem goli i zanotował dwie asysty. Jak twierdzą osoby zbliżone do sprawy, napastnik ma już za sobą wstępne rozmowy z amerykańskim klubem, co tylko podsyca spekulacje o możliwym transferze do MLS.

  • Przepytali Sabalenkę. Nagle dwukrotnie padło: Świątek. Można się zdziwić

    Przepytali Sabalenkę. Nagle dwukrotnie padło: Świątek. Można się zdziwić

    Aryna Sabalenka od lat jest jedną z najlepszych tenisistek na świecie. 27-latka rok 2025 zakończyła na pierwszym miejscu w rankingu WTA ze sporą przewagą nad Igą Świątek – w tej chwili różnica między Białorusinką a Polką wynosi 2475 punktów. “Saba” zwyciężyła w czterech turniejach głównego cyklu, a największym jej sukcesem w ostatnich 12 miesiącach był triumf w US Open.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Świątek w jednym szeregu z ikoną. Takie słowa Sabalenki

    Białoruska tenisistka w rozmowie ze stacją TNT Sports w formie krótkich pytań została poproszona o wymienienie swoich najlepszych momentów w karierze, a także o wybranie najtrudniejszej rywalki, przeciwko której grała. Początkowo nic nie wskazywało, że wybór padnie na Świątek.

    – Grałam przeciwko Serenie Williams, więc muszę ją wskazać – zaczęła. Po chwili jednak dodała: – I jeszcze Iga Świątek.

    Polka została wyróżniona przez rywalkę także w pytaniu o najlepszy mecz Sabalenki na kortach WTA. “Saba” wskazała na rywalizację z raszynianką podczas Madrid Open 2024. Wówczas w finale Świątek zwyciężyła po zaciętym boju 7:5, 4:6, 7:6(7).

    Ponadto Sabalenka przyznała, że jej najlepszą partnerką deblową była Belgijka, Elise Mertens. Za największe sukcesy w karierze uznała triumfy w Australian Open i US Open. Ulubionym turniejem w kalendarzu Białorusinki jest ten rozgrywany w Rzymie. Za najlepszego tenisistę w historii uważa Novaka Djokovicia.

    Aryna Sabalenka i Iga Świątek do tej pory mierzyły się trzynastokrotnie. Osiem razy górą była reprezentantka Polski, zaś pięć spotkań wygrała pierwsza rakieta świata.

    Zobacz też: Decyzja Alcaraza wstrząsnęła światem tenisa. Ujawnili powody

  • Niebywałe, co zrobił Nawrocki. Decyzja już zapadła. Wujek prezydenta składał weto

    Niebywałe, co zrobił Nawrocki. Decyzja już zapadła. Wujek prezydenta składał weto

    Karol Nawrocki dziś sprawuje najwyższy urząd w państwie, ale jeszcze kilka lat temu był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej. To właśnie w tamtym okresie zrodził się pomysł, który mógł zelektryzować nie tylko świat sportu, ale i opinię publiczną. Związany był z jego wielką pasją — boksem. Choć plan wywoływał spore emocje, a w najbliższym otoczeniu przyszłego prezydenta nie brakowało głosów sprzeciwu, decyzja zapadła. Ostatecznie jednak z tego „hitu” nic nie wyszło. Kulisy tej historii do dziś budzą zainteresowanie.

    Sport wciąż ważny, nawet na najwyższym urzędzie

    „Wielbicielem sportu się jest, a prezydentem bywa” — z lekkim przymrużeniem oka można opisać podejście Karola Nawrockiego do aktywności fizycznej. Nawet po objęciu urzędu prezydenta RP nie porzucił on dbałości o formę. Najlepszym tego dowodem było zdjęcie z siłowni, którym pochwalił się w mediach społecznościowych tuż przed wylotem na Łotwę, gdzie spotkał się z prezydentem Edgarsem Rinkēvičsem.

    Jednak to nie trening siłowy, a boks od lat zajmuje szczególne miejsce w jego życiu. Nawrocki w młodości intensywnie trenował tę dyscyplinę, odnosząc sukcesy — między innymi zdobywając tytuł mistrza Wybrzeża. Choć później obrał zupełnie inną drogę zawodową, rękawic na kołek nigdy tak naprawdę nie odwiesił. I właśnie ta niespełniona sportowa tęsknota doprowadziła do pomysłu, który mógł zakończyć się jego wyjściem do ringu z prawdziwym gigantem polskiego boksu.

    Nawrocki kontra Wach. Walka, która miała się odbyć

    Rok 2020. Karol Nawrocki pełni funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Wtedy pojawia się informacja, która szybko obiega media: Nawrocki ma stoczyć walkę bokserską z Mariuszem Wachem, nazywanym „Polskim Olbrzymem”. Wach to były mistrz WBC International i TWBA w wadze ciężkiej oraz pretendent do mistrzowskich pasów organizacji IBF, WBA i WBO. Różnica gabarytów była gigantyczna — ponad dwa metry wzrostu i około 130 kilogramów wagi po stronie zawodowca.

    Pojedynek miał mieć charakter charytatywny i zostać zorganizowany przez Biznes Boxing Polska, największą w kraju organizację promującą tzw. boks białych kołnierzyków. Nie chodziło więc o brutalną, zawodową walkę na wyniszczenie, ale o sportowe widowisko z jasnym, społecznym celem. Mimo to sama konfrontacja zapowiadała się niezwykle interesująco.

    Co istotne, walka została oficjalnie ogłoszona. Temat był realny, a decyzja zapadła. Jednak los okazał się bezlitosny.

    Pandemia i polityka zamknęły temat

    Gala została odwołana z powodu wybuchu pandemii COVID-19. Choć wydawało się, że to jedynie tymczasowa przeszkoda, temat stopniowo tracił na aktualności. Teoretycznie pojedynek mógł jeszcze dojść do skutku, ale późniejsze wydarzenia definitywnie zamknęły sprawę. Karol Nawrocki wkroczył na najwyższy szczebel kariery politycznej, obejmując urząd prezydenta RP.

    Co ciekawe, temat walki wrócił jeszcze na moment po drugiej turze wyborów. Sam Mariusz Wach żartobliwie odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych. „Nie tak dawno było bardzo blisko, żeby temat wrócił, ale od niedzieli chyba już nieaktualny” — napisał z uśmiechem.

    Wujek mówił „nie”

    Od samego początku przeciwnikiem tego pomysłu był Waldemar Nawrocki, wujek obecnego prezydenta RP i człowiek, który zaprowadził go na pierwszy trening bokserski. W rozmowie z „Super Expressem” nie krył, że stanowczo odradzał swojemu siostrzeńcowi wejście do ringu z tak potężnym rywalem.

    — Karol cały czas wspomina o walce pokazowej. Ja się tylko śmieję i mu to odradzam. Po co mu to? Co i komu miałby udowodnić? Nic by na tym nie zyskał. Piastuje zbyt poważną funkcję, by robić coś takiego — mówił Waldemar Nawrocki.

    Jak dodał, w pewnym momencie było naprawdę blisko realizacji tego pomysłu. — Przecież Wach ma ponad dwa metry wzrostu i waży około 130 kilogramów. Powiedziałem tylko: „Karolku, proszę cię, odpuść, to nie byłoby poważne”. Ale widać, że on tęskni za boksem. Ten sport daje mu power — podkreślił.

    Biznes Boxing Polska wciąż na fali

    Choć do pojedynku Nawrockiego z Wachem nigdy nie doszło, sama organizacja Biznes Boxing Polska po pandemicznej przerwie rozwija się bardzo dynamicznie. Niedawno odbyła się jubileuszowa, setna gala, która również miała charakter charytatywny.

    Na ringu pojawił się m.in. Krzysztof „Diablo” Włodarczyk — były mistrz świata federacji WBC i IBF. Ku zaskoczeniu wielu, przegrał on na punkty z popularnym komikiem Piotrkiem Szumowskim, znanym z zamiłowania do boksu i regularnych treningów.

    Historia niedoszłej walki Karola Nawrockiego pokazuje, że sportowe pasje potrafią wracać nawet wtedy, gdy życie prowadzi w zupełnie innym kierunku. W tym przypadku zwyciężył rozsądek — i powaga urzędu. Ale wspomnienie bokserskiego marzenia wciąż pozostaje ciekawym epizodem z biografii obecnej głowy państwa.

  • Rafał Trzaskowski uderza w Nawrockiego. Tego nie widział u Dudy

    Rafał Trzaskowski uderza w Nawrockiego. Tego nie widział u Dudy

    Rafał Trzaskowski uderza w Nawrockiego. Tego nie widział u Dudy

    “Obsadza się w roli patrona tylko i wyłącznie jednej strony”. Rafał Trzaskowski uderza w Karola Nawrockiego

    Premier w ostatnim czasie sugerował, że prezydent Karol Nawrocki nie jest otwarty na spotkania i nawet nie odbiera od niego telefonów. — Gdyby Donald Tusk chciał się spotkać z prezydentem, toby się spotkał. Przecież takie spotkania miały miejsce — mówi z kolei Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.

    — Ja nie zabraniam oczywiście panu prezydentowi posiadania innego zdania, bo to jest naturalne. Natomiast w momencie, kiedy nasz premier jedzie, żeby negocjować warunki pokoju, to czemu ma służyć wtedy atak na niego? — pyta Trzaskowski w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim.

    Prezydent Warszawy uważa, że z Polski powinien teraz płynąć “jeden dokładnie taki sam sygnał dotyczący polityki bezpieczeństwa”.
    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Dlaczego Rafał Trzaskowski krytykuje Karola Nawrockiego?

    Jaką rolę według Trzaskowskiego powinien pełnić prezydent?

    Co mówi Trzaskowski o Andrzeju Dudzie?

    Kto stwierdził, że Nawrocki nie odbiera telefonów od premiera?
    Rafał Trzaskowski: prezydent nie powinien być stroną każdego sporu

    — W ostatnich dniach i tygodniach widać, kto atakuje, zwłaszcza w takich newralgicznych momentach — mówi Trzaskowski.

    — Prezydent powinien być patronem dobrych rozwiązań, a nie stroną każdego sporu politycznego — dodaje, podkreślając, że “dzisiaj prezydent obsadza się w roli patrona tylko i wyłącznie jednej strony”.

    — Cokolwiek by powiedzieć o prezydencie Andrzeju Dudzie, to on w sprawach zasadniczych — bezpieczeństwo, relacji z Ukrainą — starał się być patronem jakiegoś rodzaju porozumienia — podsumowuje polityk.

  • W Ukrainie głośno o decyzji Karola Nawrockiego. “Obraził się”

    W Ukrainie głośno o decyzji Karola Nawrockiego. “Obraził się”

    W Ukrainie głośno o decyzji Karola Nawrockiego. “Obraził się”

    Karol Nawrocki planował spotkanie z Ołeksandrem Usykiem, królem wagi ciężkiej. Teraz już wiemy, że do tego nie doszło. Powodem są kwestie polityczne, a w szczególności zaangażowanie boksera w odbudowę muzeum Romana Szuchewycza we Lwowie.
    Karol Nawrocki
    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

    Ołeksandr Usyk w 2012 roku został mistrzem olimpijskim w wadze ciężkiej. Następnie już na zawodowstwie zdominował wagę junior ciężką oraz królewską kategorię wagową. Wciąż jest niepokonany – stoczył 24 walki, wygrywając wszystkie, w tym 15 przez nokaut. Usyk nie bez powodu jest wymieniany w gronie najlepszych bokserów wszech czasów. Pod koniec października ukraiński czempion miał się spotkać z Karolem Nawrockim.

    Zobacz wideo Szybkie strzały z Krzysztofem Głowackim
    Nie doszło do spotkania Nawrocki – Usyk. Oto powód

    W przestrzeni publicznej pojawiały się informacje nawet na temat wspólnego treningu obu panów, bo nie od dziś wiadomo, iż prezydent Polski jest wielkim fanem boksu. Ostatecznie do spotkania nie doszło, a wszystko przez kwestie polityczne.

    Usyk podpadł prezydentowi i jego otoczeniu swoim zachowaniem. Mistrz wagi ciężkiej wsparł bowiem odbudowę muzeum Romana Szuchewycza we Lwowie. Przekazał na ten cel darowiznę w wysokości 100 tys. hrywien (ok. 8,5 tys. zł). W dodatku można wylicytować jego rękawice. To nie wszystko, bo w mediach społecznościowych gorąco zachęcał innych do pomocy.

    A Szuchewycz to postać, która wyrządziła Polakom wiele szkód. Był głównym dowódcą UPA i ponosi odpowiedzialność za zbrodnie na Polakach na Wołyniu podczas II wojny światowej. Tymczasem dla wielu Ukraińców Szuchewycz jest bohaterem. Jego imieniem zostało nazwane sporo ulic, placów i szkół.
    Tak Ukraińcy reagują na decyzję Nawrockiego

    Nawrocki po konsultacjach z doradcami uznał, że najlepiej będzie, jeśli odwoła spotkanie z Usykiem. Działania boksera nie umknęły uwadze prezydenta RP. Decyzja głowy państwa jest komentowana przez Ukraińców.

    “Prezydent Polski obraził się na Usyka. Przywódca kraju odwołał spotkanie z bokserem” – tak brzmi tytuł tekstu na stronie sport.ua.

    Ukraińcy wprost piszą o tym, że wsparcie finansowe, które Usyk udzielił komitetowi odbudowy muzeum Szuchewycza, okazało się decydujące.

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • “Zdradziła” Rosję dla innego kraju. Legenda od razu wydała wyrok

    “Zdradziła” Rosję dla innego kraju. Legenda od razu wydała wyrok

    W Rosji nie milkną echa po kilku sensacyjnych zmianach obywatelstw przez rosyjskie tenisistki. Popularnym kierunkiem stał się Uzbekistan, a jedną z zawodniczek, która zagra pod tą flagą, jest Polina Kudermietowa. Jak czytamy w rosyjskich mediach: “To żadna strata” – powiedział były lider rankingu ATP Jewgienij Kafielnikow.

    W ostatnim czasie kilka rosyjskich zawodniczek podjęło decyzję o zmianie obywatelstwa. Tym samym Anastazja Potapowa zagra pod flagą Austrii, Daria Kasatkina będzie reprezentować Australię, zaś Maria Timofiejewa i Kamilla Rachimowa będą grać dla Uzbekistanu. Taki sam kierunek, jak dwie ostatnie zawodniczki, wybrała Polina Kudermietowa.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    W Rosji reagują. “To żadna strata”

    Decyzję Kudermietowej już wcześniej komentowała między innymi Natalja Wichlancewa, o czym pisaliśmy na Sport.pl. Teraz głos zabrał dwukrotny wielkoszlemowy mistrz, Jewgienij Kafielnikow. Były lider światowego rankingu w ostrych słowach odniósł się do zmiany obywatelstwa przez 22-latkę.

    – Nie uważam odejścia Kudermietowej za stratę dla naszego tenisa. Podjęła swoją decyzję i nie wpłynie ona w żaden sposób na Rosję. Jak zostanie zapamiętana jako sportowiec? Nie mogę tego nawet skomentować – stwierdził cytowany przez “Przegląd Sportowy” były tenisista.

    O wpływanie na decyzję młodszej z sióstr Kudermietowych z kolei Kafielnikow posądza… jej partnera, który pochodzi z Uzbekistanu. Rosjanin stwierdził również, że tylko prezes Rosyjskiej Federacji Tenisowej, Szamil Tarpiszczew, może oficjalnie ogłosić zmianę barw narodowych przez zawodniczkę.

    Warto przypomnieć, że negatywnie o zmianie obywatelstwa wypowiadała się także liderka światowego rankingu – pochodząca z Białorusi Aryna Sabalenka. “Saba” w rozmowie z Piersem Morganem stwierdziła, że jest dumna z pochodzenia i nie zamierza zdradzać ojczyzny. W przeciwieństwie do Rosjanek.

    Zobacz też: Tak w Rosji piszą o masowej uciecze z kraju. “Możemy mówić o nowej fali”

  • Zwrot w sprawie usunięcia Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego. “To nie decyzja Karola

    Zwrot w sprawie usunięcia Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego. “To nie decyzja Karola

    Okrągły Stół opuszcza Pałac Prezydencki. Decyzja zapadła jeszcze za czasów Andrzeja Dudy

    Symbol przełomowych rozmów z 1989 r. znika z Pałacu Prezydenckiego. Okrągły Stół zostanie przeniesiony do Muzeum Historii Polski, gdzie od 2027 r. stanie się częścią wystawy stałej. Jak ustalił Onet, nie jest to inicjatywa obecnego prezydenta Karola Nawrockiego — decyzję w tej sprawie podjęto jeszcze w okresie prezydentury Andrzeja Dudy.

    W czwartek Kancelaria Prezydenta RP poinformowała w serwisie X o rozpoczęciu demontażu Okrągłego Stołu, publikując nagranie dokumentujące ten proces. Tym samym rozpoczęła się fizyczna realizacja planu, który był uzgodniony od kilku lat.

    Tego samego dnia prezydent Karol Nawrocki odniósł się do symboliki Okrągłego Stołu, formułując krytyczną ocenę jego znaczenia. — Nie możemy kolejnych pokoleń Polaków infekować przaśnością systemu komunistycznego. Polskę stać na dużo więcej niż idealizowanie Okrągłego Stołu — stwierdził.

    Prezydent podkreślił również, że rozmowy z 1989 r. były zróżnicowane pod względem intencji uczestników. — Jedni chcieli, aby Polska po 1989 r. była hybrydą demokracji i systemu komunistycznego. Inni zasiadali do rozmów z przekonaniem, że Okrągły Stół jest jedynie etapem na drodze do w pełni wolnych wyborów i suwerennego, niepodległego państwa, odciętego od dziedzictwa komunizmu — mówił Nawrocki.

    Jak jednak podkreślają przedstawiciele Muzeum Historii Polski, obecny prezydent nie był inicjatorem przenosin. — Ustalenia dotyczące przekazania Okrągłego Stołu do Muzeum Historii Polski zapadły jeszcze kilka lat temu, za prezydentury Andrzeja Dudy. Teraz ten plan po prostu się materializuje. Okrągły Stół będzie jednym z elementów naszej wystawy stałej, nad którą prace znacząco przyspieszają — wyjaśnia w rozmowie z Onetem dr Michał Przeperski, rzecznik prasowy MHP.

    Zdaniem muzealników Muzeum Historii Polski jest właściwym miejscem dla tak wyjątkowego artefaktu. — Trudno wskazać ważniejszy obiekt związany z najnowszą historią Polski. Okrągły Stół ma ogromne znaczenie symboliczne, choć w praktyce był użyty zaledwie dwukrotnie. Trafi pod opiekę profesjonalnych konserwatorów i będzie odpowiednio wyeksponowany — zaznacza dr Przeperski.

    Rzecznik dodaje, że choć Okrągły Stół należy już do zamkniętego rozdziału historii, jego rola pozostaje szczególna. — Jako badacz transformacji ustrojowej nie mam wątpliwości, że to artefakt o wyjątkowym znaczeniu. Muzeum Historii Polski, największa tego typu instytucja w kraju i największa inwestycja w kulturę po 1989 r., jest miejscem godnym, by właśnie tam się znalazł — podkreśla.

    Zgodnie z zapowiedziami Okrągły Stół zostanie udostępniony zwiedzającym w 2027 r., wraz z otwarciem wystawy stałej muzeum. — Ekspozycja obejmie blisko osiem tysięcy metrów kwadratowych i kilka tysięcy artefaktów z tysiąca lat historii Polski. Jej scenariusz jest gotowy od dawna, a budowa wystawy trwa. Ze względów gabarytowych Okrągły Stół nie będzie prezentowany w całości, ale znajdzie się w części poświęconej upadkowi reżimu komunistycznego i początkom III RP — wyjaśnia rzecznik MHP.

    https://x.com/prezydentpl/status/2001612096056791522?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2001612096056791522%7Ctwgr%5E1271592aeabc3c18f3095ea5ea96d825861c2f42%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2FEHBywy9w1%2F

  • Fenomenalna Ewa Pajor znów dała popis! Zobacz jej bramki [SKRÓT …

    Fenomenalna Ewa Pajor znów dała popis! Zobacz jej bramki [SKRÓT …

    Fenomenalna Ewa Pajor znów dała popis! Zobacz jej bramki [SKRÓT …

    Fenomenalna Ewa Pajor ponownie zachwyciła kibiców swoją grą! Napastniczka nie tylko imponuje szybkością i techniką, ale przede wszystkim skutecznością w polu karnym. W ostatnim meczu pokazała, dlaczego jest jedną z najważniejszych zawodniczek w drużynie, zdobywając kilka efektownych bramek. Jej akcje były nie do zatrzymania, a sposób, w jaki potrafi znaleźć lukę w defensywie przeciwniczek, budzi podziw. Każdy jej gol to prawdziwe show, a skróty z meczu potwierdzają, że Pajor jest w znakomitej formie i nie zamierza zwalniać tempa.