Category: Uncategorized

  • Kapitalne wieści z Pucharu Świata! Oto co Polka zrobiła w finale

    Kapitalne wieści z Pucharu Świata! Oto co Polka zrobiła w finale

    Kapitalne wieści z Pucharu Świata! Oto co Polka zrobiła w finale

    Aleksandra Król-Walas nabiera rozpędu w Pucharze Świata. Z każdym kolejnym startem miała coraz lepszy wynik, a serię tę podtrzymała w zawodach w Carezzy. Tam już w kwalifikacjach pokazała się z bardzo dobrej strony, zajmując czwarte miejsce. A jeszcze lepiej poszło jej już w zasadniczej rywalizacji.
    Aleksandra Król-Walas
    fot. Screen: https://x.com/Eurosport_PL/status/1902713630388330561

    Aleksandra Król-Walas rozpoczęła sezon Pucharu Świata w snowboardzie alpejskim (slalomgigant równoległy) od dyskwalifikacji w chińskim Mylin. Później w tym samym miejscu zajęła 14. miejsce, a następnie była ósma w Cortinie d’Ampezzo. Włochy ewidentnie jej służą, bowiem jeszcze lepiej poradziła sobie w Carezzy.

    Zobacz wideo Gorąco wokół polskich skoków. Chodzi o skład na igrzyska
    Aleksandra Król-Walas błysnęła w Pucharze Świata

    Już kwalifikacje zapowiadały, iż czwartek może okazać się bardzo udany dla reprezentantki Polski. Uzyskała ona czwarty czas 1:22,75, co dało jej czwarte miejsce. Lepsze były tylko: Austriaczka Sabine Payer (1:22,62), Czeszka Zuzana Maderova (1:22,42) oraz Japonka Tsubaki Miki (1:20,41).

    W 1/8 finału zjazdu równoległego Król-Walas była lepsza od Niemki Cheyenne Loch o 0,22 s. Z kolei w ćwierćfinale pokonała o 0,07 s Włoszkę Lucię Dalmasso, natomiast w półfinale była lepsza od Miki o 0,04 s. W finale przyszło jej się zmierzyć z Payer, lecz tym razem była wolniejsza o 0,36.
    Aleksandra Król-Walas znów na podium Pucharu Świata

    “Aleksandra Król-Walas dziesiąty raz w karierze na podium Pucharu Świata w snowboardzie alpejskim! Polka zaliczyła najlepszy występ sezonu i zajęła dziś drugie miejsce na PŚ w Carezzy! W finale minimalnie lepsza była Sabina Payer” – napisał PZN w serwisie X. A mały finał wygrała Miki, pokonując o pół sekundy Maderovą.

    Sprawdź również: Żył w USA, teraz mieszka w Rosji. Zwraca uwagę na jedno

    Kolejne zawody Pucharu Świata w snowboardzie alpejskim w slalomie równoległym odbędą się w sobotę 20 grudnia w szwajcarskim Davos.

    Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

  • Zobaczyła wiadomość od Świątek i zaniemówiła. Musiała to ukrywać aż do teraz

    Zobaczyła wiadomość od Świątek i zaniemówiła. Musiała to ukrywać aż do teraz

    Gdy Oliwia Sybicka przeczytała wiadomość informującą, że to właśnie ona znalazła się w gronie laureatów pilotażowej edycji programu stypendialnego Igi Świątek, przez moment dosłownie odebrało jej mowę. Nastolatka przebywała wówczas na sportowym wyjeździe w Stanach Zjednoczonych. Choć rozpierała ją ogromna radość, musiała zachować ją w tajemnicy aż do oficjalnego ogłoszenia wyników. Teraz po raz pierwszy szczerze opowiada nie tylko o emocjach towarzyszących temu wyjątkowemu momentowi, ale również o osobistym spotkaniu z wiceliderką rankingu WTA. Jedna rzecz szczególnie ją zaskoczyła.

    Wszystko stało się już oficjalne. Iga Świątek ogłosiła nazwiska pięciorga młodych sportowców, którzy zostali wybrani do pilotażowej edycji programu stypendialnego fundacji sygnowanej jej nazwiskiem. W gronie wyróżnionych znaleźli się: lekkoatleta i płotkarz Ignacy Andrzejczak, pływak Wiktor Chmurski, łyżwiarka szybka Liwia Kubin, golfista Jan Pyla oraz tenisistka Oliwia Sybicka. Od stycznia przyszłego roku każdy z nich otrzyma regularne wsparcie finansowe, a także możliwość korzystania z wiedzy i doświadczenia specjalistów współpracujących na co dzień z najlepszą polską tenisistką. O kulisach programu oraz atmosferze panującej wokół całego przedsięwzięcia opowiada jedna z jego beneficjentek. Jej relacja robi wrażenie.

    Oliwia Sybicka zdradza, jaka naprawdę jest Iga Świątek. Tego się nie spodziewała

    Oliwia Sybicka ma zaledwie 16 lat, a już może pochwalić się znaczącymi osiągnięciami sportowymi. Młoda tenisistka zdobyła medale mistrzostw Polski, znalazła się w składzie reprezentacji na Junior Billie Jean King Cup i obecnie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu kadetek do lat 16 Polskiego Związku Tenisowego. Jej talent i dotychczasowa praca zostały docenione zarówno przez Igę Świątek, jak i kapitułę fundacji.

    Droga do stypendium wcale nie była łatwa. W rywalizacji o wsparcie Iga Świątek Foundation Sybicka pokonała ponad 200 kandydatów. Jak sama przyznaje w rozmowie z TVP Sport, do samego końca trudno było jej uwierzyć w sukces.

    – To coś niesamowitego. Składając dokumenty, zupełnie się tego nie spodziewałam. Szczerze mówiąc, nie wierzyłam, że to ja mogę otrzymać to stypendium. Było to moim marzeniem. Kiedy dowiedziałam się, że zostałam wybrana, ogromnie się ucieszyłam i jestem za to bardzo wdzięczna – mówi.

    O wyborze dowiedziała się w wyjątkowych okolicznościach – podczas pobytu w USA z reprezentacją Polski. Emocje musiała jednak trzymać na wodzy.

    – Jechaliśmy na turniej Orange Bowl, zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej i akurat wtedy dostałam wiadomość, że się dostałam – wspomina z uśmiechem.
    – Było to wtedy ściśle tajne, więc żeby nikt się nie domyślił, musiałam odejść na bok. A kiedy nikt mnie nie widział, po prostu skakałam z radości – dodaje.

    Tenisistka szczegółowo opisuje także sam proces rekrutacji. Jak podkreśla, był on wymagający i składał się z kilku etapów. Kandydaci musieli przygotować sportowe CV, dostarczyć listy polecające od osób ze środowiska tenisowego, a także dokładnie przedstawić, na co przeznaczą ewentualnie otrzymane środki. Wysiłek jednak się opłacił.

    – Pomoc, którą otrzymałam, jest ogromna. Tenis to bardzo kosztowny sport, a dzięki tym pieniądzom otwiera mi się wiele nowych możliwości. Będę mogła brać udział w większej liczbie wyjazdów i postawić na bardziej kompleksową pracę z trenerem. Cieszę się, że Iga mnie zauważyła i obdarzyła zaufaniem – podkreśla.

    Sybicka chętnie dzieli się również wrażeniami z bezpośredniego spotkania z Igą Świątek. Przyznaje, że najbardziej zaskoczyła ją jej naturalność i otwartość. Jeszcze przed oficjalnym wyjściem na scenę stypendyści mieli okazję porozmawiać z tenisistką za kulisami. Atmosfera była swobodna i daleka od sztywnego dystansu.

    – Myślę, że wszyscy czuliśmy się bardzo komfortowo. Byliśmy świetnie zaopiekowani, nikt nie zostawił nas samych sobie. Zrobiono wszystko, byśmy czuli się dobrze, co zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Iga w żaden sposób nie pokazywała, że jest od nas lepsza. Była uśmiechnięta i bardzo życzliwa. To było niesamowite doświadczenie dla nas wszystkich – relacjonuje.

    Ambicje Oliwii Sybickiej sięgają bardzo wysoko. Jej celem jest profesjonalna kariera tenisowa i w przyszłości – pozycja liderki rankingu WTA. Marzy także o triumfach we wszystkich czterech turniejach Wielkiego Szlema, a szczególne miejsce w jej sercu zajmują Wimbledon i Roland Garros. Jak sama przyznaje, najlepiej czuje się na kortach ziemnych.

    – Jeśli chodzi o bliższe cele, to chciałabym wygrać wszystkie juniorskie Wielkie Szlemy. Wierzę, że są one w moim zasięgu. Chcę dalej się rozwijać, stopniowo wchodzić na poziom seniorski, grać turnieje Futures i zawody wyższej rangi WTA – podsumowuje z determinacją.

    Program stypendialny Igi Świątek może okazać się dla niej jednym z kluczowych kroków na drodze do spełnienia tych marzeń.

  • Konflikt w Barcelonie. Jest gorzej, niż myśleli. Szczęsny w pogotowiu

    Konflikt w Barcelonie. Jest gorzej, niż myśleli. Szczęsny w pogotowiu

    Derby Barcelony zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi w mieście narasta napięcie. Tym razem jest ono wyjątkowo wyczuwalne, bo po letnim transferze Joana Garcii konflikt pomiędzy FC Barceloną a RCD Espanyol wyraźnie się zaostrzył. Hiszpańskie media alarmują, że przed nadchodzącym spotkaniem panuje realna obawa o to, co może wydarzyć się na stadionie Cornella el Prat. Dla młodego bramkarza „Dumy Katalonii” będzie to wyjątkowo trudny wieczór.

    Mecze pomiędzy RCD Espanyol a FC Barceloną od lat należą do najbardziej emocjonalnych i napiętych w Hiszpanii. Wrogość pomiędzy kibicami obu klubów jest dobrze znana i trudno się dziwić, że sympatycy lokalnych rywali nie darzą się sympatią. Tym razem jednak sytuacja ma zupełnie inny wymiar.

    Wszystko zaczęło się latem 2025 roku, gdy Joan Garcia opuścił Espanyol i zdecydował się na transfer do największego rywala zza miedzy. Ten ruch wywołał prawdziwą burzę. Konflikt pomiędzy oboma obozami jeszcze bardziej się zaognił, a sam piłkarz stał się celem fali hejtu ze strony fanów „Los Pericos”. Garcia był brutalnie obrażany, a na murach w okolicach stadionu pojawiały się hasła i wulgarne napisy wymierzone bezpośrednio w jego osobę.

    Od tamtych wydarzeń minęło już kilka miesięcy, jednak temat wraca z nową siłą, bo na horyzoncie są kolejne derby Barcelony. Spotkanie na Cornella el Prat zaplanowano na 3 stycznia i już teraz budzi ono ogromne emocje.

    W Espanyolu panuje przekonanie, że powrót Joana Garcii na ich stadion może wywołać skrajne reakcje trybun. Klub obawia się, że niektórzy kibice mogą przekroczyć granice, narażając zawodnika na niebezpieczeństwo. Władze Espanyolu chcą za wszelką cenę uniknąć incydentów, które mogłyby skończyć się surowymi sankcjami — w skrajnym przypadku nawet zamknięciem stadionu.

    Największy niepokój budzi możliwość rzucania przedmiotami z trybun. Dlatego klub naciska, by środki bezpieczeństwa podczas derbów były wyjątkowo restrykcyjne, szczególnie w newralgicznych sektorach. Zarówno piłkarze, jak i sztab szkoleniowy z trenerem Manolo Gonzálezem na czele, mają w przedmeczowych wypowiedziach apelować do kibiców o opanowanie i rozsądek. Celem jest to, by powrót Joana Garcii na Cornella el Prat nie przerodził się w kolejny problem wizerunkowy i organizacyjny dla klubu.

    Jeśli jednak sytuacja okaże się zbyt napięta, FC Barcelona ma alternatywę. Do gry w każdej chwili gotowy jest Wojciech Szczęsny. Polski bramkarz pozostaje w pogotowiu i — zgodnie z zapowiedziami Hansiego Flicka — pełni rolę golkipera numer dwa w zespole Barcelony. Występ Marca-André ter Stegena w Pucharze Króla miał być jedynie jednorazowym wyjątkiem.

  • Tego nie mógł przewidzieć nawet Owsiak. Zwrot ws. Świątek i WOŚP

    Tego nie mógł przewidzieć nawet Owsiak. Zwrot ws. Świątek i WOŚP

    Szlachetny gest znanej prezenterki. Rakieta z autografem Igi Świątek trafi na licytację WOŚP

    Paulina Krupińska-Karpiel po raz kolejny pokazała, że sport i pomaganie innym mogą iść w parze. Znana prezenterka telewizyjna, wspólnie z Joanną Koroniewską oraz Katarzyną Kolendą-Zalewską, wzięła udział w charytatywnej licytacji, podczas której wywalczyła wyjątkową nagrodę. Był nią trening poprowadzony przez szkoleniowca Igi Świątek – Wima Fissette’a. Na tym jednak niespodzianki się nie skończyły. Zespół wiceliderki światowego rankingu WTA przekazał uczestniczkom także niezwykły upominek: rakietę tenisową z autografem najlepszej polskiej tenisistki. Wiadomo już, że ten przedmiot zyska „drugie życie” i posłuży kolejnemu szczytnemu celowi.

    Iga Świątek przygotowuje się do sezonu 2026
    Iga Świątek niebawem rozpocznie rywalizację w sezonie 2026, w którym ponownie spróbuje odzyskać pozycję liderki światowego rankingu. Jednym z jej głównych celów na początku roku będzie oczywiście Australian Open – pierwszy wielkoszlemowy turniej sezonu. Zanim jednak Polka wyruszy na antypody, przebywa jeszcze w kraju, gdzie angażuje się w liczne inicjatywy pozasportowe. Niedawno zainaugurowała pilotażowy program stypendialny realizowany w ramach jej fundacji. Projekt ma na celu wsparcie młodych, utalentowanych sportowców, którzy potrzebują pomocy w rozwoju swoich karier.

    Wylicytowany trening z Wimem Fissette’em i wyjątkowy prezent
    Podczas jednego z balów charytatywnych Paulina Krupińska-Karpiel, Joanna Koroniewska oraz Katarzyna Kolenda-Zalewska wylicytowały możliwość udziału w treningu prowadzonym przez Wima Fissette’a – jednego z najbardziej cenionych trenerów w światowym tenisie, obecnie pracującego z Igą Świątek. Zajęcia pod okiem Belga okazały się nie tylko sportową atrakcją, ale również niepowtarzalnym doświadczeniem. Jak się później okazało, był to dopiero początek niespodzianek. Team Świątek postanowił przekazać uczestniczkom również rakietę z podpisem wiceliderki rankingu WTA.

    Rakieta z autografem Świątek trafi na WOŚP
    Ten wyjątkowy przedmiot szybko znalazł nowe przeznaczenie. Paulina Krupińska-Karpiel poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że rakieta z autografem Igi Świątek zostanie przekazana na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tym samym prezent zyska „podwójną moc” – najpierw jako nagroda w licytacji charytatywnej, a następnie jako symbol wsparcia dla jednej z największych inicjatyw pomocowych w Polsce.

    „A rakieta z podpisem Igi trafia na licytację WOŚP. Bo pomaganie to zawsze wygrany mecz” – napisała prezenterka na Instagramie, spotykając się z ogromnym odzewem ze strony internautów.

    Iga Świątek od lat wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy
    Decyzja Krupińskiej-Karpiel mogła zaskoczyć nawet samego Jurka Owsiaka, choć jedno jest pewne – rakieta z podpisem Igi Świątek z pewnością wzbudzi ogromne zainteresowanie podczas licytacji. Najlepsza polska tenisistka od lat aktywnie wspiera WOŚP, regularnie przekazując na aukcje wyjątkowe pamiątki związane ze swoją karierą.

    W poprzednim roku Świątek ofiarowała na rzecz Orkiestry rakietę, którą grała w sezonie 2024, a także unikatowy obraz z klocków Lego, upamiętniający jej triumf w French Open. Każda z tych aukcji cieszyła się dużym zainteresowaniem i przynosiła imponujące kwoty.

    Historia z rakietą przekazaną przez Paulinę Krupińską-Karpiel pokazuje, że sportowe emocje mogą nieść ze sobą realną pomoc i pozytywną energię. W tym przypadku zwycięzcami są wszyscy – zarówno fani tenisa, jak i beneficjenci Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

  • Tego nie mógł przewidzieć nawet Owsiak. Zwrot ws. Świątek i WOŚP

    Tego nie mógł przewidzieć nawet Owsiak. Zwrot ws. Świątek i WOŚP

    Iga Świątek już niedługo rozpocznie rywalizację w sezonie 2026. Polka będzie chciała wrócić na szczyt rankingu WTA. Jej pierwszym dużym celem będzie turniej Australian Open. Nasza najlepsza tenisistka przebywa jeszcze w Polsce, gdzie nie brakuje jej zajęć. Ostatnio zainaugurowała m.in. pilotażowy program stypendialny. To działanie podjęte w ramach fundacji Polki, której celem jest wspieranie młodych sportowców.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Wim Fissette przeprowadził zwycięski trening. Przekazał też wyjątkowy prezent

    Prezenterka telewizyjna Paulina Krupińska-Karpiel wspólnie z aktorką Joanną Koroniewską oraz dziennikarką Katarzyną Kolendą-Zalewską wylicytowała podczas balu charytatywnego trening, który przeprowadził trener Igi Świątek, Wim Fissette. Doskonalenie umiejętności pod okiem Belga nie było jednak jedynym prezentem. Zwyciężczyniom przekazano też rakietę z podpisem wiceliderki rankingu WTA.
    Wyjątkowa rakieta trafi na licytację Wielkie Orkiestry Świątecznej Pomocy

    Wiemy już, że wyjątkowy prezent będzie mieć podwójną moc. Rakieta przekazana Krupińskiej, Koroniewskiej i Kolendzie-Zalewskiej trafi na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

    – A rakieta z podpisem Igi trafia na licytację WOŚP. Bo pomaganie to zawsze wygrany mecz – napisała na Instagramie Paulina Krupińska-Karpiel.

    Zobacz też: Świątek o krok od wielkiego sukcesu. Tych słów Polki nikt nie przewidział
    Iga Świątek od lat wspiera WOŚP

    Decyzja prezenterki mogła zaskoczyć nawet Jurka Owsiaka. Rakieta z podpisem Świątek z pewnością będzie miała wielką moc podczas licytacji. Najlepsza polska tenisistka od lat wspiera działania Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przekazując niezwykłe gadżety związane ze swoją karierą i tenisem.

    W poprzednim roku Polka podarowała na licytację swoją rakietę z sezonu 2024, a także wyjątkowy obraz z klocków Lego, upamiętniający jej zwycięstwo w French Open.

  • “Albo pieniądze, albo krew”. Tusk apeluje do europejskich przywódców

    “Albo pieniądze, albo krew”. Tusk apeluje do europejskich przywódców

    Donald Tusk apeluje do unijnych przywódców o przekazanie zamrożonych rosyjskich aktywów Ukrainie, podkreślając kluczowe znaczenie tej decyzji dla bezpieczeństwa Europy.

    Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen oraz inni unijni liderzy omawiają dwie opcje wsparcia Ukrainy: wspólny dług UE lub pożyczka reparacyjna z wykorzystaniem rosyjskich aktywów.

    Szczyt w Brukseli koncentruje się na wsparciu finansowym dla Ukrainy na lata 2026–2027, kwestii europejskiej obronności oraz budżecie UE.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej

    – Mamy prosty wybór – albo dzisiaj pieniądze, albo jutro krew. Nie mówię tylko o Ukrainie, mówię o Europie. To jest nasza decyzja i tylko w naszym interesie leży, aby ją podjąć – mówił polski premier podczas wizyty w Brukseli. Tusk odniósł się do odmrożenia rosyjskich aktywów i przekazania ich Ukrainie.

    – Wszyscy europejscy przywódcy muszą wreszcie stanąć na wysokości zadania – dodał Donald Tusk.

    Premier Holandii Dick Schoof powiedział, że spodziewa się, iż rozmowy między państwami członkowskimi Unii Europejskiej dotyczące finansowania Ukrainy przyniosą porozumienie przy wsparciu Belgii.

    Szef holenderskiego rząd dodał, że rozumie żądanie premiera Belgii Barta De Wevera dotyczące podziału ryzyka związanego z wykorzystaniem rosyjskich aktywów do finansowania Ukrainy.

    Premier Belgii zabrał głos. “Potrzebujemy absolutnej ochrony przed rosyjskim odwetem”

    Premier Belgii Bart De Wever tuż przed rozpoczęciem unijnego szczytu w sprawie dalszego finansowania Ukrainy wystąpił w belgijskim parlamencie. Powtórzył artykułowane w ostatnich tygodniach obawy dotyczące wykorzystania zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego, których większość zdeponowana jest w Belgii.

    – Potrzebujemy także absolutnej ochrony przed jakimkolwiek rosyjskim odwetem – zaznaczył premier.

    Jak powiedział, Belgia żąda bezwarunkowych gwarancji od innych krajów, a propozycja w sprawie tzw. pożyczki reparacyjnej dla Ukrainy, która jest na stole, nie daje żadnych gwarancji prawnych w przypadku wygranej Rosji w sądach.

    Gwarancje bezwarunkowe, których domaga się Belgia, oznaczają, że inne państwa członkowskie udzieliłyby zabezpieczenia o nieokreślonej wysokości na nieokreślony okres. Takie rozwiązanie większość krajów jednak odrzuca, ponieważ w wielu przypadkach wymagałoby ono zgody parlamentów narodowych. Belgia nie godzi się na to, by gwarancje były równe sumie zamrożonych aktywów, a więc 210 mld euro.

    – Jeśli nasze żądania nie zostaną spełnione, powrócimy do naszej propozycji użycia headroomu – ogłosił de Wever. Chodzi o opcję drugą dalszego finansowania Ukrainy, która ze względu na konieczność uzyskania jednomyślności wśród stolic została w ostatnich tygodniach odłożona. W ocenie premiera Belgii byłaby to jednak opcja tańsza i bezpieczniejsza.

    De Wever nie wykluczył jednak żadnego scenariusza i uznał, że nie wie, co wydarzy się na szczycie. Jak dodał, liczy na to, że pojawi się nowa propozycja dotycząca gwarancji.

    “Mamy dwie opcje”. Von der Leyen o przekazaniu rosyjskich aktywów

    Przewodnicząca KE Von der Leyen przypomniała, że zgodnie z szacunkami KE i MFW w latach 2026-2027 Ukraina będzie potrzebowała 137 mld euro, jedną trzecią z czego zobowiązała się pokryć Unia Europejska. – To dobrze, że państwa członkowskie zobowiązały się pokryć braki finansowe Ukrainy przez najbliższe dwa lata – powiedziała szefowa KE.

    Polityczka podkreśliła, że złożyła dwie propozycje: zaciągnięcie długu przez UE lub tzw. pożyczkę reparacyjną, wykorzystującą zamrożone w UE aktywa Rosji, czemu mocno sprzeciwia się Belgia.

    – Rozumiem obawy Belgii, współpracujemy z Brukselą dzień i noc – powiedziała von der Leyen. Jak podkreśliła, jeśli państwa członkowskie zdecydują się na wykorzystanie na rzecz Ukrainy pożyczek reparacyjnych to będą musiały wziąć na siebie solidarnie ewentualne ryzyko z tym związane.

    Na pytanie co będzie, jeśli podczas szczytu w Brukseli nie uda się wypracować rozwiązania finansowania Ukrainy, von der Leyen odpowiedziała, że nie wyjdzie z posiedzenia dopóki nie uda się osiągnąć decyzji w tej sprawie. – Mamy dwie opcje, musimy się zdecydować na jedną z nich – powiedziała szefowa KE.

    – Mam wrażenie, że możemy dojść do porozumienia. Rozumiem obawy niektórych państw członkowskich, szczególnie rządu belgijskiego, ale mam nadzieję, że uda nam się je wspólnie rozwiązać – mówił z kolei kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

    Unijny szczyt w Brukseli. Tematem rozmów m.in. wsparcie dla Ukrainy

    Rozpoczynający się w czwartek unijny szczyt zdominuje kwestia finansowania wsparcia dla Ukrainy. Użyciu do tego rosyjskich zamrożonych aktywów nadal sprzeciwia się Belgia.

    W czwartek szefowie państw i rządów zgromadzą się na szczycie w Brukseli. Według Centrum Informacyjnego Rządu, tematem rozmów będzie m.in. pomoc dla Ukrainy, w tym postępy w procesie pokojowym oraz wsparcie finansowe na najbliższe dwa lata.

    Jak zaznaczyło CIR, agenda szczytu obejmuje również zagadnienia związane z europejską obroną i bezpieczeństwem, a także sytuacją geoekonomiczną i jej wpływem na konkurencyjność UE. “Przedmiotem rozmów będzie także nowy wieloletni budżet Unii Europejskiej” – podkreślono.

    W czwartek przed godz. 9 premier wziął udział w nieformalnym spotkaniu dotyczącym migracji. Potem spotka się z przywódcami Irlandii, Szwecji, Estonii, Finlandii, Danii, Łotwy i Niemiec.

    W programie wizyty jest też zaplanowane spotkanie Tuska z przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą, a następnie zdalnie – z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. O godz. 11 szef polskiego rządu weźmie udział w sesji roboczej Rady Europejskiej.

    Donald Tusk w Brukseli. “Najważniejsze, by Europa grała konsekwentnie”

    We wtorek w drodze powrotnej ze szczytu w Helsinkach premier powiedział, że głównym tematem rozmów unijnych liderów będzie przyszłość zamrożonych na stałe rosyjskich aktywów bankowych. – To, co wydaje się najważniejsze, to to, by Europa grała tutaj konsekwentnie i twardo wobec Rosji, bo to są kluczowe momenty – stwierdził wówczas Tusk.

    Według niego ważny będzie też kontekst obrony granicy wschodniej UE, o czym zamierza rozmawiać w wielu formatach. – Czuję, że mamy wiatr w żagle, i że ta robota, którą wykonywałem przez wiele miesięcy, przynosi efekty już w tej chwili – zaznaczył szef rządu. W piątek UE podjęła decyzję o zamrożeniu rosyjskich aktywów na stałe, czemu wcześniej sprzeciwiały się Węgry i Słowacja.

    W zaproszeniu wysłanym do liderów UE przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa przypomniał, że na październikowym posiedzeniu przywódcy zobowiązali się do zaspokojenia pilnych potrzeb finansowych Ukrainy w latach 2026-2027, dlatego oświadczył, że nadchodzący szczyt będzie trwać tak długo, aż państwa członkowskie znajdą porozumienie w tej sprawie.

    Źródło: Reuters

    Gliński o Kurskim: Uwielbia “kreatywność polityczną”, ona się łączy często z fantazjowaniem

  • Tytuł dla Świątek, ale co stało się potem. Jest komunikat WTA. Polka potwierdza decyzję

    Tegoroczny turniej WTA 1000 w Cincinnati należał do Igi Świątek. Polka zdobyła na amerykańskich kortach jeden ze swoich trzech triumfów w tym sezonie. Jednak historia tego wydarzenia nie zakończyła się wraz z jej zwycięstwem – WTA wydała bowiem komunikat w sprawie turnieju, a decyzja okazała się w pełni słuszna, o czym sama potwierdziła wiceliderka światowego rankingu.

    Wimbledon, turniej WTA 500 w Seulu oraz tysięcznik w Cincinnati – to właśnie te trzy imprezy padły w tym roku łupem Świątek, która po raz kolejny zakończyła sezon na drugim miejscu rankingu WTA, tuż za Aryną Sabalenką.

    W Cincinnati finałową rywalką naszej 24-latki była reprezentantka Włoch o polskich korzeniach, Jasmine Paolini. Pomimo dużego oporu rywalki, Świątek wygrała w dwóch setach 7:5, 6:4, zapisując się w historii turnieju jako jego triumfatorka. Publiczność zgromadzona na korcie mogła po raz pierwszy oklaskiwać Polkę w roli zwyciężczyni imprezy.

    Kilka miesięcy po turnieju WTA ogłosiła, że Cincinnati Open został wybrany najlepszym turniejem rangi WTA 1000 w 2025 roku. To wyjątkowe wyróżnienie, które organizatorzy z Ohio otrzymali po raz pierwszy w historii. W uzasadnieniu WTA podkreśliła modernizacje poczynione w Lindner Family Tennis Centre, w które zainwestowano 260 milionów dolarów. Kluczowe udogodnienia obejmowały nowoczesne centrum treningowe dla zawodników, restaurację, siłownię oraz strefy relaksu. Liczba kortów zewnętrznych wzrosła do 31, co pozwoliło kibicom z bliska oglądać swoje tenisowe idole.

    Słuszność decyzji potwierdziła sama Świątek:

    > „Tegoroczny turniej w Cincinnati był naprawdę jednym z najlepszych i zasługuje na nagrodę WTA 1000 Tournament of the Year. Nowe poczekalnie i siłownie dla zawodników były bardzo wygodne, a jedzenie i atmosfera kibiców były niesamowite. Nie mogę się doczekać powrotu w przyszłym roku.”

    Nagrody nie zakończyły się na Cincinnati. Najlepszym turniejem WTA 500 w 2025 roku uznano zawody w Charlestonie, natomiast w kategorii WTA 250 triumf przypadł turniejowi w Hongkongu.

  • Niebywałe co powiedziała Aryna Sabalenka o Idze Świątek! W ogóle się nad tym nie zastanawiała

    Niebywałe co powiedziała Aryna Sabalenka o Idze Świątek! W ogóle się nad tym nie zastanawiała

    Rozpoczęła się rywalizacja w wielkoszlemowym turnieju French Open. Wszyscy kibice Igi Świątek liczą, że właśnie na kortach Rolanda Garrosa wróci na zwycięskie tory i przełamie złą passę, która jej towarzyszy od kilku miesięcy. Właśnie na paryskich kortach ostatni raz raszynianka mogła cieszyć się z triumfu. W mediach społecznościowych pojawiło się specjalne nagranie z udziałem Aryny Sabalenki, która miała wskazać m.in. najlepszą rywalkę, czy najlepszy swój mecz w karierze.
    Iga Świątek & Aryna Sabalenka

    Iga Świątek & Aryna Sabalenka

    Rozpoczął się jeden z najbardziej emocjonujących okresów w sezonie tenisa, czyli turniej French Open. Na paryskich kortach pierwsze swoje mecze rozegrały takie zawodniczki jak: Elina Switolina, Qinwen Zheng, czy Aryna Sabalenka. Liderka światowego rankingu nie pozostawiła złudzeń i w starciu z Kamillą Rachimową błyskawicznie rozprawiła się z rywalką 2:0 (6:1; 6:0).

    W niedziele swoje pojedynki rozegrają jeszcze m.in. Donna Vekić, Jasmine Paolini, Linda Noskova, czy Marta Kostjuk.
    Kibice liczą na powrót Igi Świątek

    Iga Świątek w ostatnim czasie przechodzi trudny okres. Polka spadła w rankingu na 5. miejsce, a na ostatnim turnieju w Rzymie odpadła już w 1/16 finału.
    Sabalenka zaskoczyła wszystkich! Ogrom komplementów w kierunku Igi Świątek

    Roland Garros dla Świątek to jedno z ulubionych miejsce w sezonie. Polka udowodniła to, gdy triumfowała na paryskich kortach w latach 2020, 2022, 2023 i 2024.

    Fani raszynianki liczą, że właśnie na French Open przełamie ona złą passę, która trwa od zeszłego roku.
    Komplementy Sabalenki w kierunku Świątek

    Dziennikarz “TNT Sports” zapytał Sabalenkę o najlepszą zawodniczkę, z którą kiedykolwiek grała.

    – Raz grałam z Sereną, więc Serena. No i najpewniej Iga Świątek – rzuciła liderka światowego rankingu.

    Sabalenka odpowiedziała także na pytanie, najlepszy mecz w swojej karierze. Białorusinka od razu wskazała finałowe starcie ze Świątek w Madrycie, które przegrała po trzech setach.

    Polka we French Open rozpocznie rywalizację 26 maja, a jej rywalką będzie Rebecca Sramkova.

  • Sabalenka mistrzynią świata. Nie miała sobie równych

    Sabalenka mistrzynią świata. Nie miała sobie równych

    Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) przyznała tytuł mistrzyni świata za rok 2025. To wyróżnienie powędrowało do Aryny Sabalenki. Najważniejsze statystyki przemawiają na korzyść Białorusinki. Choć ona sama może mieć do siebie zastrzeżenia.
    Aryna Sabalenka
    Screen z https://www.instagram.com/arynasabalenka/

    W 2025 roku cztery różne tenisistki wygrywały turnieje wielkoszlemowe. Ponownie nie oglądaliśmy pod tym kątem dominacji żadnej z pań. W Australian Open z wiktorii cieszyła się Madison Keys, na kortach Rolanda Garrosa najlepsza była Coco Gauff, Wimbledon w fenomenalnym stylu wygrała Iga Świątek, a US Open padło łupem Aryny Sabalenki, która długo musiała czekać na wielkoszlemowy triumf w minionym sezonie. Białorusinka była jednak zdecydowanie najrówniejszą tenisistką w stawce w najważniejszych imprezach.

    Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. “Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną”
    Sabalenka z niesamowitą regularnością. Jest zła tylko na jedną kwestię

    Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) tradycyjnie przyznała tytuły mistrzyni i mistrza świata. Wśród pań Sabalenka nie miała sobie równych. W uzasadnieniu podkreślono, iż 27-latka zajmowała pierwsze miejsce w rankingu światowym przez cały rok.

    Do tego zdobyła tytuł w US Open (jej czwarte zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym), zameldowała się w finale Australian Open i Roland Garros oraz dotarła do półfinału Wimbledonu. Zdobyła także tytuły w Brisbane, Miami i Madrycie, a w tym sezonie awansowała łącznie do dziewięciu finałów.

    ITF podkreśla również, że Sabalenka wygrała najwięcej meczów w rozgrywkach, pomijając spotkania Billie Jean King Cup. Gdyby bowiem brać pod uwagę spotkania w ramach turniejów drużynowych, to pod kątem zwycięskich spotkań na czele rankingu jest Iga Świątek.

    Sabalenka natomiast rzadko notuje wpadki i liczba finałów, w których zagrała, musi budzić podziw. Jednocześnie kamyczkiem do jej ogródka jest fakt, iż przegrała pięć z dziewięciu spotkań o tytuł. Po porażce z Jeleną Rybakiną w finale WTA Finals Białorusinka nie ukrywała rozczarowania i na konferencji prasowej podkreślała, że musi zastanowić się nad tym, co robi źle w najważniejszych spotkaniach.
    Świątek zaatakuje pozycję Sabalenki?

    Ostatnie lata przyniosły nam walkę Igi Świątek i Aryny Sabalenki o prymat w światowym rankingu. Obecnie przewaga Białorusinki nad naszą tenisistką jest ogromna – wynosi 2475 punktów.

    Polka liczy na to, że w najbliższych miesiącach zanotuje zdecydowanie lepszą pierwszą część sezonu niż w tym roku. Owszem w pierwszym półroczu pojawiły się bardzo dobre występy w imprezach wielkoszlemowych na czele z triumfem w Wimbledonie, ale były też rozczarowujące turnieje. Sabalenka tymczasem świetnie punktowała. Kto wie, być może nastąpi odwrócenie ról i Świątek będzie w stanie wrócić na szczyt.

  • Niesamowity wyczyn Pajor w Lidze Mistrzów. Znalazła się w elitarnym gronie

    Niesamowity wyczyn Pajor w Lidze Mistrzów. Znalazła się w elitarnym gronie

    Kobieca drużyna FC Barcelony zakończyła fazę ligową Ligi Mistrzów zwycięstwem nad Paris FC. Choć Ewa Pajor tym razem nie była jedną z najbardziej wyróżniających się postaci na boisku, jej pozycja w zespole oraz dotychczasowe statystyki w europejskich rozgrywkach pozostają bardzo solidne. Hiszpańskie media zwróciły uwagę na słabszy występ Polki, ale przed nią jeszcze kluczowa część sezonu – faza pucharowa.

    Barcelona wciąż uchodzi za najbardziej naszpikowany gwiazdami zespół kobiecego futbolu na świecie. Choć w poprzednim sezonie Katalonki musiały uznać wyższość Arsenalu w finale Ligi Mistrzów, ich potencjał pozostaje imponujący. Barwy klubu reprezentują m.in. zdobywczynie pięciu ostatnich Złotych Piłek – Alexia Putellas i Aitana Bonmati. To właśnie one w dużej mierze odpowiadają za kreowanie sytuacji bramkowych, z których regularnie korzysta Ewa Pajor. Od momentu transferu do Barcelony reprezentantka Polski imponuje skutecznością i regularnością.

    Tym razem jednak mecz z Paris FC nie należał do jej najlepszych. Barca wygrała 2:0 po golach Vicky Lopez oraz Caroline Graham, natomiast Pajor nie zdołała wyraźnie zaznaczyć swojej obecności. W 63. minucie została zmieniona, a jej występ doczekał się dość chłodnej oceny ze strony „Mundo Deportivo”. Dziennikarze podkreślili, że Polka była mniej dynamiczna niż zwykle, zbyt rzadko naciskała na środkowe obrończynie rywalek i nie potrafiła znaleźć rytmu, do którego przyzwyczaiła kibiców w ostatnich tygodniach.

    Mimo tej krytyki liczby nadal przemawiają na korzyść Pajor. W obecnej edycji Ligi Mistrzów wystąpiła w pięciu spotkaniach i zdobyła cztery bramki. W samej Barcelonie dorównuje jej jedynie Alexia Putellas, która w sześciu meczach zapisała na swoim koncie cztery gole oraz cztery asysty. W całej fazie ligowej najskuteczniejsze okazały się Evelyne Viens z AS Romy oraz Pernille Harder z Bayernu Monachium – obie zdobyły po pięć bramek. Pajor będzie miała wiosną okazję, by poprawić swój dorobek i włączyć się do walki o miano najlepszej strzelczyni.

    FC Barcelona zakończyła fazę ligową na pierwszym miejscu w tabeli, notując pięć zwycięstw i jedną porażkę. Taki bilans oznacza, że w ćwierćfinale Katalonki zmierzą się z jednym z czterech zespołów: Wolfsburgiem, Paris FC, Juventusem lub Realem Madryt. Dla Pajor i całej drużyny będzie to kluczowy etap walki o najważniejsze trofeum w Europie.

    Najbliższe spotkanie Barcelony zaplanowano na niedzielę, 21 grudnia. Rywalem mistrzyń Hiszpanii będzie Alaves.