Author: iamgoodluck

  • Sabalenka powiedziała coś, co rok temu nie przeszłoby jej przez gardło

    Sabalenka powiedziała coś, co rok temu nie przeszłoby jej przez gardło

    Koniec z narracją o “strzelających kijach” i umniejszaniem rywalkom. Choć Aryna Sabalenka sensacyjnie odpadła z turnieju w Rzymie, jej pomeczowe słowa o Soranie Cirstei potwierdzają zmianę w zachowaniu Białorusinki, którą obserwujemy od początku sezonu 2026. Czy liderka rankingu przyjęła inną postawę po porażkach?

    Tegoroczny turniej na kortach Foro Italico odbywa się już bez Aryny Sabalenki, która w trzeciej rundzie musiała uznać wyższość Sorany Cirstei. Jednak to, co wydarzyło się po meczu – a raczej sposób, w jaki liderka rankingu skomentowała swoją porażkę – rzuca nowe światło na jej postawę.

    Mecz z Rumunką był prawdziwym rollercoasterem. Sabalenka rozpoczęła spotkanie z impetem, wygrywając pierwszy set 6:2 i wydawało się, że pewnie kroczy po awans do czwartej rundy. Potem jednak tenisistka z Mińska zaczęła się zacinać. Rumunka przejęła inicjatywę, wygrywając drugą partię 6:3, a w decydującym secie, mimo nerwowej końcówki (nie wykorzystała serwisu na mecz przy stanie 5:4), zdołała domknąć pojedynek wynikiem 7:5.

    Sabalenka chwali rywalkę
    Choć Sabalenka nie pojawiła się na oficjalnej konferencji prasowej, co w świecie WTA po bolesnych porażkach staje się niemal normą, za pośrednictwem przedstawiciela federacji przekazała mediom swoje przemyślenia. I tu czekało nas pozytywne zaskoczenie.

    “Czuję, że nie grałam dobrze od początku do końca. Zaczęłam naprawdę nieźle, ale potem trochę spadł mój poziom. Czułam, że moje ciało nie pozwala mi na występ w najlepszym stylu. Sorana weszła na wyższy poziom i zagrała niesamowity tenis. Tak naprawdę nie dała mi zbyt wielu szans” – wyznała Sabalenka.

    Te słowa, choć podszyte informacją o kłopotach zdrowotnych, są uderzająco sprawiedliwe wobec rywalki. To zaskakujące. Mamy wrażenie, że jeszcze rok temu Sabalcence nie przeszłoby to przez gardło. Białorusinka nie szukała tanich wymówek, lecz z uznaniem wypowiedziała się o 36-letniej Cirstei, która w grudniu zapowiedziała zakończenie kariery po sezonie 2026.

    “Ona jest wojowniczką. Trochę smutno patrzeć, jak odchodzi. Życzę jej po prostu najlepszego sezonu i dokończenia kariery” – dodała liderka rankingu. To piękny gest w stronę weteranki kortów, który jeszcze rok temu mógłby nie przejść przez gardło Białorusince. Dlaczego?

    Rok temu było inaczej
    Sabalenka przez długi czas słynęła z narracji, która umniejszała sukcesom jej pogromczyń. Przypomnijmy choćby finał Roland Garros 2025. Po porażce z Coco Gauff Białorusinka stwierdziła na konferencji prasowej: – Myślę, że Coco wygrała mecz nie dlatego, że grała niesamowicie – po prostu mnóstwo psułam.

    Jakby tego było mało, sugerowała wtedy, że gdyby w półfinale pokonała ją Iga Świątek, Polka z łatwością ograłaby Amerykankę. Było to nieeleganckie i uderzało w triumfatorkę turnieju wielkoszlemowego.

    Czytaj także: Dwa finały polskiej tenisistki, a potem dramat

    Byłem wtedy na konferencji Sabalenki w stolicy Francji i pamiętam miny zaskoczonych dziennikarzy, którzy słuchali liderki rankingu. Była poddenerwowana, nie kryła żalu i brzmiała tak, jakby nie mogła się pogodzić z przegraną. Później kilkakrotnie przepraszała publicznie Gauff, a media amerykańskie zastanawiały się, jak potraktują ją miejscowi kibice, gdy rozgrywki przeniosą się za Ocean. Amerykanie okazali się dość wyrozumiali, ale niesmak w środowisku tenisowym pozostał długo.

    Jeszcze gorzej wybrzmiały słowa Aryny Sabalenki po finale zeszłorocznego WTA Finals w Rijadzie, gdzie uległa Jelenie Rybakinie. Rzucone w stronę boksu: “Raz do roku nawet kij wystrzeli” obiegło światowe media. Sugestia, że zwycięstwo reprezentantki Kazachstanu to dzieło przypadku, była nie tylko niesprawiedliwa, ale i błędna. Bilans ich bezpośrednich starć (10:7 dla Sabalenki) pokazuje przecież, że Rybakina jest dla niej równorzędną partnerką w walce o najwyższe cele.

    Co prawda mistrzyni Wimbledonu 2022, zapytana o tamte słowa Białorusinki, podkreślała, że nie bierze tego do siebie, ale eksperci i kibice mieli kolejny przykład na to, że w trudnym momencie pierwsza rakieta świata nie wytrzymuje ciśnienia i przy tym obraża przeciwniczki.

    Sezon 2026 pokazuje jednak nową Arynę Sabalenkę. Zmiana podejścia zaczęła być widoczna już podczas Australian Open. Po przegranym finale z Rybakiną potrafiła powiedzieć: “Jelena dzisiaj była lepszą zawodniczką. Zagrała niesamowicie. Kapitalnie serwowała”.

    Podobny ton słyszeliśmy niedawno w Madrycie, po sensacyjnej porażce z Hailey Baptiste w ćwierćfinale. Amerykanka obroniła wtedy sześć piłek meczowych, a Sabalenka, zamiast narzekać na pecha, skwitowała krótko: “Grała naprawdę odważny tenis… Co mogę powiedzieć? Brawo”. To sygnał, że liderka rankingu zrozumiała, iż wielkość mistrza mierzy się nie tylko liczbą pucharów, ale i klasą pokazaną w momencie niepowodzenia. Miarą mistrzostwa jest właśnie umieć się zachować odpowiednio. nie tylko będąc na szczycie, ale także po przegranej.

    Wyjątkowa postawa Świątek
    Warto również zatrzymać się przy samym aspekcie medialnym. Nieobecność Sabalenki na konferencji po meczu z Cirsteą nie jest wyjątkiem w tourze. Podobnie postąpiły m.in. Mirra Andriejewa czy Elina Switolina po porażkach w Stuttgarcie w półfinałach. Tenisistki, targane emocjami i zmęczeniem, często wybierają oświadczenia przekazywane pracownikom WTA. To ich prawo, bo sportowcy po przegranych nie zawsze czują się na siłach rozmawiać z dziennikarzami.

    Na tym tle jednak jeszcze wyraźniej odznacza się postawa Igi Świątek, która prawie zawsze, bez względu na wynik i samopoczucie, staje przed dziennikarzami. Również po boleśnie przegranych meczach, co ostatnio widzieliśmy m.in. w Miami, po niepowodzeniu z Magdą Linette, w Stuttgarcie po starciu z Mirrą Andriejewą, a nawet w Madrycie, gdzie mimo kreczu w rywalizacji z Ann Li i wyraźnych problemów zdrowotnych Świątek znalazła siłę, by odpowiedzieć na pytania dziennikarzy. To wyraz szacunku dla mediów i kibiców, który w dzisiejszym sporcie warto doceniać podwójnie.

    Pochwalić należy także Arynę Sabalenkę i zmianę jej podejścia. Z zawodniczki, która nie zawsze potrafiła pogodzić się z faktem, że ktoś może być od niej lepszy danego dnia, staje się liderką pełną klasy. Jej wypowiedzi o Cirstei, Baptiste czy Rybakinie świadczą o tym, że praca nad sobą i zebrane doświadczenie procentują. Zmiana retoryki jest ewidentna. Sabalenka przestała walczyć z rzeczywistością, a zaczęła wyciągać z niej wnioski. Jak sama przyznała w Rzymie: “Nigdy nie przegrywamy; po prostu się uczymy”. Jeśli ta lekcja zostanie z nią na dłużej, walka o tron światowego tenisa, m.in. z Jeleną Rybakiną, Coco Gauff i Igą Świątek, stanie się jeszcze bardziej fascynująca, nie tylko pod względem siły ognia na korcie, ale i mentalnej dojrzałości.

  • WTA Rzym. Gdzie oglądać mecz Iga Świątek – Naomi Osaka? O której?

    WTA Rzym. Gdzie oglądać mecz Iga Świątek – Naomi Osaka? O której?

    W poniedziałek, 11 maja po godzinie 18:00 dojdzie do spotkania Igi Świątek z Naomi Osaką w ramach turnieju WTA 1000 w Rzymie. Mecz ten będzie można oglądać zarówno w TV, jak i online.

    WTA Rzym. Świątek – Osaka. Czy mecz będzie w telewizji? Gdzie oglądać?

    W poniedziałek, 11 maja po godzinie 18:00 rozpocznie się spotkanie IV rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie. W nim Iga Świątek zmierzy się z Naomi Osaką. Zapowiada się jedno z najciekawszych spotkań tej fazy turnieju.

    Transmisja telewizyjna tego meczu będzie dostępna na antenie Canal+ Sport 2.

    Mecz Świątek – Osaka w internecie. Gdzie znaleźć stream online?

    Spotkanie Igi Świątek z Naomi Osaką będzie można obejrzeć również w internecie. Stream online dostępny będzie w serwisie Canal+ Online. Relację tekstową LIVE przeprowadzi portal WP SportoweFakty.

    Darmowa relacja LIVE z meczu Świątek – Osaka w ramach turnieju WTA 1000 w Rzymie na WP SportoweFakty.

    Początek meczu Świątek – Osaka: po godz. 18:00. Transmisja TV: Canal+ Sport 2. Stream online: Canal+ Online. Relacja LIVE: WP SportoweFakty.

  • Dowiedziała się, że zagra ze Świątek. Reakcja mówi wszystko

    Dowiedziała się, że zagra ze Świątek. Reakcja mówi wszystko

    Iga Świątek i Naomi Osaka zmierzą się w kolejnym meczu turnieju WTA 1000 w Rzymie. Reakcja Japonki na wieść o kolejnym starciu z Polką stała się hitem.

    Iga Świątek pewnie awansowała do czwartej rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie. Polka bez większych problemów pokonała Elisabettę Cocciaretto 6:1, 6:0 i zameldowała się w kolejnej fazie rywalizacji.

    Kilka godzin wcześniej awans wywalczyła także Naomi Osaka. Japonka również nie pozostawiła złudzeń swojej rywalce i wygrała z Dianą Sznajder 6:1, 6:2. To oznacza, że w następnej rundzie dojdzie do hitowego starcia ze Świątek.

    Podczas konferencji prasowej Naomi Osaka została zapytana o kolejne spotkanie w Rzymie. Gdy usłyszała, że jej następną rywalką będzie Iga Świątek, nie potrafiła ukryć emocji. – O mój Boże. Przepraszam. Cholera – wypaliła ze śmiechem Japonka.

    Chwilę później przypomniano Osace pamiętny pojedynek z Roland Garros 2024 i zapytano, jak podchodzi do kolejnego starcia z Polką. Tenisistka odpowiedziała w swoim stylu.

    – Życie bywa trochę okrutne. Cholera. Najpierw Sabalenka, a teraz Iga – żartowała była liderka światowego rankingu. Jednocześnie podkreśliła, że właśnie takie mecze lubi najbardziej.

    – Myślę, że to właśnie w takich spotkaniach mam okazję się pokazać. Nawet jeśli ostatnio nie szło mi najlepiej, to dla mnie są to najfajniejsze mecze. Jestem podekscytowana na samą myśl o tym starciu – przyznała Osaka.

  • Reakcja Osaki mówi wszystko. Zapytali ją o mecz ze Świątek

    Reakcja Osaki mówi wszystko. Zapytali ją o mecz ze Świątek

    Iga Świątek wiedziała przed meczem z Elisabettą Cocciaretto, że jej rywalką w kolejnej rundzie w Rzymie będzie Naomi Osaka. Tego samego nie można powiedzieć o tenisistce z Japonii. O wszystkim mówi jej rozbrajająca reakcja na słowa dziennikarza.

    Iga Świątek pewnie poradziła sobie z Elisabettą Cocciaretto w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Rzymie. W 1/8 finału zmierzy się z Naomi Osaką, która bez najmniejszych problemów pokonała Dianę Sznajder 6:1, 6:2. Polka po triumfie z Włoszką wypowiedziała się nt. nadchodzącego starcia z japońską tenisistką. – Naomi jest świetną zawodniczką, wiele razy ze sobą grałyśmy. Miałam z nią bardzo trudny mecz dwa lata temu podczas Roland Garros. Wiem, co potrafi zaprezentować i jak grać, gdy czuje się dobrze na korcie – skomentowała.

    Rozbrajająca reakcja Osaki na wieści o meczu ze Świątek
    Iga Świątek już wiedziała, że zmierzy się z Naomi Osaką. Jak relacjonuje tennishead.net, jej rywalka… nie była tego świadoma. Dziennikarze opisali, jak wyglądała reakcja zawodniczki, na to, że zmierzy się z Igą Świątek. Jeden z reporterów zdradził jej, iż myśli, że w następnej rundzie zmierzy się z Polką.

    – O mój Boże. Przepraszam. Cholera – odpowiedziała na konferencji prasowej, po czym zaczęła się śmiać.

    Po chwili opanowała się i powiedziała: – Życie jest trochę okrutne. Cholera. Sabalenka, a teraz Iga (śmiech) – podkreśliła, przypominając, że w 1/8 finału WTA w Madrycie grała przeciwko liderce światowego rankingu.

    – Uważam, że mimo iż ostatnio nie szło mi najlepiej, to dla mnie te mecze są najfajniejsze. Jestem podekscytowana na samą myśl o tym. Nie wiem, to po prostu mnie bawi – dodała.

    Ostatni raz Iga Świątek i Naomi Osaka mierzyły się podczas wielkoszlemowego Roland Garros w 2024 roku. To spotkanie było bardzo zacięte – w pierwszym secie Polka wygrała minimalnie w tie-breaku. Następnie Japonka odpowiedziała – 6:1. W trzecim secie Osaka prowadziła już 5:2 i miała piłki meczowe, ale Polka zdołała odrobić straty i wygrać 7:5.

    Osaka wróciła także do tamtego spotkania. – Lubię wracać myślami do tego meczu, bo dla mnie, mimo że nie wygrałam, było to coś w rodzaju sprawdzianu. Myślę, że to był mój pierwszy duży mecz po ciąży. Zmierzenie się z nią na jednej z jej najlepszych, a może nawet najlepszej nawierzchni, było naprawdę fajne – zakończyła.

    Nadchodzący mecz będzie miał dodatkowy kontekst, gdyż aktualnie trenerem Naomi Osaki jest Tomasz Wiktorowski, były szkoleniowiec Igi Świątek. To spotkanie rozegrane zostanie w poniedziałek, 11 maja na korcie BNP Paribas Arena jako ostatnie w kolejności, czyli nie przed godz. 18:00.

  • Pewne zwycięstwa gwiazd. Powtórka z Madrytu Alexandra Zvereva

    Pewne zwycięstwa gwiazd. Powtórka z Madrytu Alexandra Zvereva

    Podobnie jak w Madrycie, tak w i w III rundzie rozgrywanego na kortach ziemnych turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie Alexander Zverev bez straty seta pokonał Alexandra Blockxa. Do 1/8 finału awansowali także Lorenzo Musetti i Casper Ruud.

    Internazionali BNL d’Italia, Rzym (Włochy)
    ATP Masters 1000, kort ziemny, pula nagród 8,235 mln euro
    niedziela, 10 maja

    III runda gry pojedynczej:

    Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Alexander Blockx (Belgia) 6:1, 6:4
    Lorenzo Musetti (Włochy, 8) – Francisco Cerundolo (Argentyna, 25) 7:6(7), 6:4
    Karen Chaczanow (13) – Botic van de Zandschulp (Holandia) 5:7, 6:4, 6:4
    Casper Ruud (Norwegia, 23) – Jiri Lehecka (Czechy, 11) 6:3, 6:4
    Dino Prizmić (Chorwacja, Q) – Ugo Humbert (Francja, 31) 6:1, 7:5

    Program i wyniki turnieju mężczyzn

    Oglądaj turnieje tenisowe online na Eurosport w Pilocie WP! Kibicuj razem z nami! (link sponsorowany)

    Kto awansuje do ćwierćfinału?
    Lorenzo Musetti
    Casper Ruud
    Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
    Jiri Lehecka
    Casper Ruud
    Ugo Humbert
    +12

    WYBRANE DLA CIEBIE

    11-latek odnaleziony po 6 latach. Porwano go na wakacjach w Hiszpanii

    Ziobro z wizą w USA? Sikorski komentuje

    Ukraińcy schwytali Chińczyków. Reakcja Pekinu
    WTA Rzym. Gdzie oglądać mecz Elisabetta Cocciaretto – Iga Świątek? O której?
    WTA Rzym | 11 h temu
    WTA Rzym. Gdzie oglądać mecz Elisabetta Cocciaretto – Iga Świątek? O której?
    “Jest niesamowita”. Rywalka przemówiła ws. Świątek
    Iga Świątek | 21 h temu
    “Jest niesamowita”. Rywalka przemówiła ws. Świątek
    “Ogranicza mnie”. Sabalenka przemówiła po wpadce
    Aryna Sabalenka | 22 h temu
    “Ogranicza mnie”. Sabalenka przemówiła po wpadce

    Komentarze (0)

    Napisz komentarz
    Zgłoś nielegalne treści
    Sportowy Bar
    Ziobro zatrzymał się u Adamka? Mamy komentarz pięściarza
    Ziobro zatrzymał się u Adamka? Mamy komentarz pięściarza
    Boniek pokazał zdjęcie. I się zaczęło. “Mistrzyni drugiego planu”
    Trudno uwierzyć, że to wydarzyło się naprawdę. Totalna kompromitacja
    Maradona dał mu koszulkę. Sprawdź, za ile chce ją sprzedać
    Przejdź naWP

    WP
    SportoweFakty – wiadomości sportowe, relacje na żywo, wyniki
    Piłka nożna
    Żużel
    Siatkówka
    Sporty walki
    Piłka ręczna
    Tenis
    Fitness
    Koszykówka
    KSW
    Ekstraklasa
    Liga Mistrzów
    Premier League
    Bundesliga
    Primera Division
    Serie A
    Ligue 1
    PGE Ekstraliga
    Robert Lewandowski
    Kamil Stoch
    Robert Kubica
    Bartosz Zmarzlik
    Iga Świątek
    Jan Błachowicz
    Piotr Żyła
    Hubert Hurkacz
    pokaż więcej
    Kontakt: info@wp.pl
    Regulamin
    Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie – bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
    Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.

    Start

    Wyniki

    Live

  • Cocciaretto staje na drodze Świątek w Rzymie [NA ŻYWO]

    Cocciaretto staje na drodze Świątek w Rzymie [NA ŻYWO]

    Iga Świątek udanie zaczęła rywalizację w Rzymie. Teraz – w 1/16 finału – zmierzy się z Elisabettą Cocciaretto. Choć tenisistki znają się bardzo dobrze, rywalizowały ze sobą tylko raz – w ubiegłym roku właśnie w Rzymie. Wówczas górą była Polka. Czy uda jej się powtórzyć ten wynik? A może to rywalka da radę się zrewanżować? Transmisja na żywo po godz. 19:00.
    Relacja na żywo
    Trwa
    Najnowsze
    18:01
    Włoszka już pojawiła się na korcie. Za chwilę wejdzie Iga Świątek.

    17:46
    Po tym spotkaniu na korcie zameldują się Matteo Arnaldi, a jego rywalem będzie Rafael Jodar (nie przed godz. 20:30).

    17:45
    Polsko-włoski pojedynek na korcie centralnym rozpocznie się nie przed godz. 19:00.

    17:45
    Cocciaretto chce zrewanżować się swojej rywalce za tamten mecz. – Muszę pomścić zeszłoroczną porażkę. To będzie zdecydowanie trudny mecz; ona jest niesamowita. Znamy się od dziecka. To będzie okazja do rywalizacji z kimś, kto wygrał wszystko na kortach ziemnych – mówiła w rozmowie ze Sky Sports Cocciaretto (cyt. za oasport.it).

    17:45
    Tenisistki tylko raz grały przeciwko sobie. Miało to miejsce na turnieju w… Rzymie w ubiegłym sezonie. Wówczas Polka po niespełna godzinie gry rozbiła swoją rywalkę 6:1, 6:0.

    17:44
    W drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Rzymie Iga Świątek pokonała Cathy McNally 6:1, 6:7, 6:3. W 1/16 finału jej rywalką jest Elisabetta Cocciaretto, która pewnie pokonała Emmę Navarro 6:3, 6:3.

  • Elisabetta Cocciaretto – Iga Świątek relacja na żywo – Statystyki

    Elisabetta Cocciaretto – Iga Świątek relacja na żywo – Statystyki

    Mecz pomiędzy Elisabetta Cocciaretto a Iga Świątek wzbudza ogromne zainteresowanie kibiców podczas turnieju WTA 1000 w Rzymie. Spotkanie trzeciej rundy zapowiada się niezwykle emocjonująco, zwłaszcza że obie zawodniczki prezentują ostatnio solidną formę na kortach ziemnych. Polka pozostaje jedną z głównych faworytek całego turnieju, ale reprezentantka gospodarzy liczy na wsparcie włoskiej publiczności oraz sprawienie niespodzianki na Foro Italico. �
    sportowefakty.wp.pl +1
    Dla Igi Świątek występ w Rzymie ma szczególne znaczenie. Polska tenisistka wielokrotnie udowadniała, że korty ziemne są jej naturalnym środowiskiem. Triumfy w stolicy Włoch sprawiły, że kibice ponownie oczekują od niej dominującej gry i marszu po kolejny tytuł. W poprzedniej rundzie raszynianka stoczyła wymagający bój z Caty McNally, wygrywając po trzech setach 6:1, 6:7, 6:3. To spotkanie pokazało jednak, że Świątek potrafi zachować koncentrację nawet w trudniejszych momentach meczu. �
    Przegląd Sportowy +2
    Z kolei Elisabetta Cocciaretto przystępuje do meczu z ogromną motywacją. Włoszka w poprzedniej rundzie wyeliminowała rozstawioną Emmę Navarro, prezentując agresywny tenis i bardzo pewną grę przy własnym serwisie. Jej występy w ostatnich miesiącach pokazują, że jest zawodniczką coraz bardziej dojrzałą i niebezpieczną dla czołowych tenisistek świata. Szczególnie dobrze radzi sobie na mączce, gdzie jej regularność oraz waleczność potrafią sprawiać problemy rywalkom. �
    Przegląd Sportowy +2
    Dotychczasowy bilans bezpośrednich pojedynków zdecydowanie przemawia jednak na korzyść Świątek. Obie zawodniczki spotkały się wcześniej w Rzymie i wtedy Polka wygrała bardzo pewnie 6:1, 6:0. Tamto spotkanie było pokazem dominacji liderki polskiego tenisa, która praktycznie od początku narzuciła swoje tempo gry. Włoszka będzie chciała wyciągnąć wnioski z tamtej porażki i tym razem postawić znacznie trudniejsze warunki. �
    www.polsatsport.pl +1
    Statystyki przedmeczowe również wskazują na przewagę Świątek. Polka zajmuje obecnie trzecie miejsce w rankingu WTA i posiada niemal siedem tysięcy punktów rankingowych. Cocciaretto plasuje się natomiast w okolicach czwartej dziesiątki rankingu. Różnica doświadczenia oraz sukcesów na najwyższym poziomie jest więc bardzo widoczna. Świątek ma na swoim koncie tytuły wielkoszlemowe i zwycięstwa w największych turniejach świata, podczas gdy Włoszka dopiero buduje swoją pozycję w światowym tenisie. �
    E-TOTO +1
    Jednym z kluczowych elementów tego spotkania będzie serwis. Świątek słynie z bardzo regularnego podania oraz świetnego przygotowania fizycznego. Jej największym atutem pozostaje jednak return, dzięki któremu często szybko przełamuje przeciwniczki i przejmuje kontrolę nad meczem. Cocciaretto będzie musiała utrzymywać wysoki procent pierwszego serwisu, jeśli chce nawiązać wyrównaną walkę z Polką. Każdy słabszy gem może zostać natychmiast wykorzystany przez bardziej utytułowaną rywalkę. �
    Lajfy +1
    Bardzo interesująco zapowiada się również rywalizacja w wymianach z głębi kortu. Świątek preferuje dynamiczny tenis oparty na mocnym topspinie i agresywnym forehandzie. Potrafi znakomicie zmieniać kierunki gry oraz przyspieszać akcje w kluczowych momentach. Cocciaretto z kolei często bazuje na regularności i cierpliwości. Włoszka lubi długie wymiany i będzie próbowała wytrącić Polkę z rytmu, wykorzystując także doping własnych kibiców.
    Atmosfera na trybunach może odegrać istotną rolę. Włoscy kibice słyną z żywiołowego dopingu i z pewnością zrobią wszystko, aby pomóc swojej reprezentantce. Dla Cocciaretto będzie to dodatkowa motywacja, ale jednocześnie także presja związana z oczekiwaniami publiczności. Świątek wielokrotnie udowadniała jednak, że potrafi radzić sobie w trudnych warunkach i nie daje się łatwo wyprowadzić z równowagi.
    Eksperci oraz bukmacherzy zgodnie wskazują Igę Świątek jako zdecydowaną faworytkę tego pojedynku. Kursy na zwycięstwo Polki są bardzo niskie, co pokazuje skalę zaufania do jej umiejętności na kortach ziemnych. Mimo to tenis wielokrotnie pokazywał, że niespodzianki są możliwe, szczególnie gdy zawodniczka gospodarzy gra przed własną publicznością i znajduje się w dobrej formie. �
    E-TOTO +1
    Warto również zwrócić uwagę na aspekt mentalny. Świątek po trudnym meczu z McNally będzie chciała uniknąć kolejnego długiego spotkania i od początku narzucić swoje warunki. Szybkie przełamanie mogłoby ustawić przebieg meczu i odebrać pewność siebie Włoszce. Cocciaretto natomiast musi wejść w spotkanie bez kompleksów i wykorzystać każdą okazję do wywierania presji na Polce.
    Kibice liczą przede wszystkim na widowisko stojące na wysokim poziomie. Rzym od lat jest jednym z ulubionych turniejów Igi Świątek, a jej mecze przyciągają ogromną uwagę fanów tenisa na całym świecie. Spotkanie z Cocciaretto będzie kolejnym testem formy Polki przed nadchodzącymi wielkimi wyzwaniami sezonu ziemnego.
    Niezależnie od końcowego rezultatu, pojedynek Elisabetta Cocciaretto – Iga Świątek zapowiada się jako jedno z najciekawszych spotkań dnia w turnieju WTA w Rzymie. Z jednej strony doświadczenie, sukcesy i ogromna jakość tenisowa Świątek, z drugiej ambicja, waleczność i wsparcie publiczności dla włoskiej zawodniczki. Wszystko wskazuje na to, że kibice mogą spodziewać się emocjonującego widowiska na najwyższym poziomie. �
    sportowefakty.wp.pl +2

  • Odpadła w kwalifikacjach, a potem zwrot akcji. Mistrzyni Australian Open za burtą w Rzymie

    Odpadła w kwalifikacjach, a potem zwrot akcji. Mistrzyni Australian Open za burtą w Rzymie

    W sobotę, w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Rzymie sensacyjnie przegrała Aryna Sabalenka. Dzień później jej los podzieliła także inna mistrzyni Wielkiego Szlema. Na Pietrangeli mierzyły się ze sobą Madison Keys oraz Nikola Bartunkova. Dla Czeszki to druga szansa, bo odpadła w kwalifikacjach, ale dostała kolejną szasnę gry w Rzymie. Skorzystała z niej wybornie. Po blisko dwóch godzinach walki wyrzuciła z imprezy mistrzynię Australian Open 2025.

    Turniej WTA 1000 w Rzymie już w pierwszych rundach dla zawodniczek rozstawionych “przyniósł” niespodzianki, a nawet sensacje. Bez wątpienia ze sporym zdziwieniem należy traktować odpadnięcie Jasmine Paolini. Włoszka nie gra w tym sezonie tak dobrze, jak potrafi, ale broniła tytułu.

    54 minuty i już wszystko jasne ws. Osaki. Co zrobi Tomasz Wiktorowski?

    Paolini odpadła już w trzeciej rundzie, przegrywając z Elise Mertens. Tego samego dnia na Foro Italico doszło do sensacji. Z imprezą pożegnała się bowiem liderka rankingu WTA. Aryna Sabalenka poległa po trzysetowym boju z 36-letnią Rumunką Soraną Cirsteą, która po tym sezonie planuje zakończyć karierę.

    Keys już odpadła z Rzymu. Sensacyjna porażka
    Dzień później na kort w Rzymie wyszła rywalka Aryny Sabalenki z finału Australian Open 2025. Mowa rzecz jasna o Madison Keys. Amerykanka w tym sezonie daleka jest od swojej topowej dyspozycji, ale wydawało się, że z Nikolą Bartunkovą powinna sobie poradzić bez większych kłopotów.

    W końcu mowa o tenisistce, która odpadła z walki o udział w Rzymie po kwalifikacjach. Później dostała szansę jako szczęśliwa przegrana i wybitnie z niej korzysta. Mecz z utytułowaną rywalką rozpoczęła znakomicie, zdobywając przełamanie już w drugim gemie. Przewagi nie oddała, a seta wygrała 6:3.

    Pierwsze 6:0, 6:0 w Rzymie od dwóch potyczek Świątek. To sygnał dla Polki

    Już samo to było niespodzianką. Drugi set przywrócił nieco oczekiwaną normalność na korcie Pietrangeli. Tym razem bowiem to Keys wyszła na szybkie prowadzenie z przełamaniem i już go nie oddała, co więcej, odebrała rywalce podanie jeszcze raz i ostatecznie wygrała 6:1.

    Fani dostali więc trzeciego – decydującego seta. W tym emocje były zdecydowanie największe. Przez dziewięć kolejnych gemów serwisowych panie nie wypracowały sobie bowiem żadnej szansy na przełamanie. Te pojawiły się, gdy przy stanie 5:4 dla Czeszki podawała Keys. Amerykanka presji nie wytrzymała i przy drugiej szansie dla rywalki poległa.
    Bartunkova wygrała trzeciego seta 6:4 i po niespełna dwóch godzinach walki na korcie zapewniła sobie awans do czwartej rundy turnieju w Rzymie. W tej czeka już na nią znajdująca się w wysokiej formie Ukrainka – Elina Switolina. Wygrana zagra z Karoliną Pliskovą lub Laurą Siegemund.

  • Rybakina nie pozostawiła złudzeń. Wyraźny sygnał dla Sabalenki

    Rybakina nie pozostawiła złudzeń. Wyraźny sygnał dla Sabalenki

    Jelena Rybakina gra dalej w turnieju WTA 1000 w Rzymie. Kazaszka po dwusetowym pojedynku pokonała Alexandrę Ealę 6:4, 6:3. Tym samym 26-latka dała poważny sygnał Arynie Sabalence, pokazując że nie cofnie się w walce o fotel liderki światowego rankingu.

    Turniej WTA 1000 w Rzymie przyniósł już kilka zaskakujących rezultatów. Z rywalizacją pożegnały się m.in. Aryna Sabalenka, Jasmine Paolini, Madison Keys czy Belinda Bencić. Ich losu nie chciała podzielić druga rakieta świata, Jelena Rybakina, która w niedzielne popołudnie rywalizowała z Filipinką Alexandrą Ealą, a zatem numerem 42 w rankingu WTA.

    Kazaszka wiedziała, że nie będzie miała łatwej przeprawy przeciwko niżej notowanej rywalce, z którą mierzyła się po raz pierwszy w karierze. Wprawdzie na swojej drodze do trzeciej rundy Eala nie napotkała poważnych trudności, zgodnie z oczekiwaniami ogrywając Magdalenę Fręch i Xinyu Wang, ale wcześniej pokazywała, że umie grać na najlepsze rakiety globu.

    Mały kryzys nie przeszkodził Rybakinie. Kazaszka gra dalej
    Z tym że klasa Rybakiny szybko dała o sobie znać. Pierwszego gema potraktowała trochę jak rozgrzewkę, bo aż trzykrotnie pozwalała Filipince doprowadzić do równowagi. Niedługo później jednak zanotowała pierwsze przełamanie, którego nie oddała już do samego końca pierwszej odsłony. Wprawdzie Kazaszka mogła zakończyć seta wynikiem 6:3, lecz Eala wybroniła piłkę setowe i przedłużyła swoje nadzieje. Zrobiła to jednak tylko na chwilę, gdyż w gemie serwisowym Rybakina dostała dwie kolejne okazje do zakończenia seta, co wykorzystała bez większych trudności.

    I choć drugą partię wiceliderka światowego rankingu rozpoczęła od przełamania Eali do 15 punktów, to po chwili pozwoliła rywalce na przełamanie powrotne. Filipinka zresztą zrobiła to w imponującym stylu, bo bez utraty punktu. Następnie utrzymała podanie, nie dając większych szans Rybakinie, która wpadła w minikryzys, rozgrywając zdecydowanie swoje najgorsze gemy w tym spotkaniu.

    Kazachska tenisistka szybko zareagowała na swoje wpadki. Najpierw doprowadziła do wyrównania, a następnie – choć potrzebowała do tego aż trzech break pointów – ponownie wyszła na prowadzenie z przewagą jednego przełamania. Ealę jednak należało pochwalić za umiejętne czytanie gry rywalki i skuteczne utrudnianie jej szybkiego rozstrzygnięcia losów rywalizacji.

    Filipinka nie odpuszczała, choć trudno było jej o sprawienie niespodzianki i doprowadzeniu do trzeciego seta. Rybakina zresztą była nakręcona i pewnie szła po swoje. Pudło Eali w ósmym gemie drugiej partii, gdy miała odsłonięty kort, kosztowało ją brak szansy na przełamanie powrotne. A to dało Kazaszce spokój, który przekuła w zwycięstwo 6:3.

    W 1/8 finału turnieju WTA 1000 w Rzymie rywalką Jeleny Rybakiny będzie zwyciężczyni meczu pomiędzy Laurą Siegemund (46. WTA) a Karoliną Pliskovą (130. WTA). Niemka w poprzedniej rundzie odprawiła z kwitkiem Jekaterinę Aleksandrową po trzysetowym pojedynku, a wcześniej zwyciężyła w starciu z Sarą Bejlek. Czeszka z kolei rozprawiła się najpierw z Jessiką Bouzas Maneiro, a następnie pokonała Jacqueline Cristian – oba spotkania kończyły się po trzech rozegranych partiach.

  • Świątek – Cocciaretto: gdzie oglądać za darmo? Transmisja i stream (10.05.2026)

    Świątek – Cocciaretto: gdzie oglądać za darmo? Transmisja i stream (10.05.2026)

    W niedzielę, 9 maja Iga Świątek rozegra mecz trzeciej rundy turnieju WTA Masters 1000 w Rzymie. Jej rywalką będzie reprezentantka gospodarzy Elisabetta Cocciaretto. Ten pojedynek będzie można oglądać zupełnie za darmo w TV oraz w streamingu.

    Tenisistki wyjdą na kort około godziny 19:00. Transmisja na antenie CANAL+ Sport 2 oraz w internecie na platformie Canal+ Online.

    Mecz można traktować jako rewanż za zeszłoroczny pojedynek w drugiej rundzie, gdy na tych samych kortach Iga Świątek wygrała 6:1, 6:0. Polka już wyrównała zeszłoroczny wynik gdy odpadła w trzeciej rundzie. Teraz może być już tylko lepiej i każde następne zwycięstwo to punktowy zysk w rankingu WTA.

    STS przygotował ofertę specjalną w ramach której udostępnia CANAL+ online przez 3 miesiące za darmo. Specjalny kod otrzymany od bukmachera pozwala na dostęp do pakietu Super Sport, w ramach którego można oglądać tenisowe mecze WTA.

    Aby otrzymać kod dostępu załóż konto w STS (korzystając z naszego linku promocyjnego) z kodem promocyjnym SFPLUS, przystępując do promocji powitalnej oraz dokonaj wpłaty na depozyt w kwocie min. 50 zł. Zobacz więcej szczegółów dotyczących oferty.

    Superbet TV: streaming za darmo
    Mecz zupełnie za darmo możesz oglądać na platformie Superbet TV. Aby otrzymać do niej dostęp zarejestruj konto w Superbet (za pośrednictwem naszego linku) z kodem BETWP i dokonaj wpłaty na depozyt w dowolnej wysokości.

    Dodatkowo w promocji powitalnej bonusy w wysokości 200 PLN oraz freebety o wartości 55 PLN.

    Betclic TV: streaming za darmo
    Aby uzyskać dostęp do darmowej transmisji w Betclic TV zarejestruj w Betclic nowe konto z kodem promocyjnym BETWP i wpłać na depozyt minimum 50 zł.

    W Betclic można też obstawiać zakłady bez potrącania 12% podatku od stawki dzięki czemu w przypadku wygranego zakładu wypłata jest wyższa od standardowej.