Jelena Rybakina znalazła się w półfinale imprezy WTA 1000 w Toronto, pokonując w nocy z wtorku na środę po zaciętym meczu Naomi Osakę, w której boksie zasiadł rzecz jasna Tomasz Wiktorowski. Wygrana 4:6, 7:6(5), 6:4 nie tylko dała reprezentantce Kazachstanu miejsce w najlepszej czwórce turnieju. Pozwoliła jej bowiem także ruszyć w pogoń za Igą Świątek w pewnej ze statystyk. A oto szczegóły.
Jelena Rybakina w czerwonym stroju przygotowuje się do uderzenia piłki, Tomasz Wiktorowski na trybunach.
Na zdjęciu Jelena Rybakina oraz trener Tomasz WiktorowskiMiguel Reis / NurPhoto / NurPhoto via AFP / MATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
2 godziny i 33 minuty – tyle czasu trwał pojedynek Jelena Rybakina – Naomi Osaka, który ostatecznie zakończył się po myśli reprezentantki Kazachstanu. Co warte podkreślenia, choć może to wydawać się nieco dziwne, był to ich pierwszy bezpośredni pojedynek w tourze WTA.
– To rzadkie, by nie grać z pewnymi zawodniczkami przez tyle lat, kiedy jesteś w tourze. To wielka mistrzyni. Jest wojowniczką. Wiedziałam, że czeka mnie trudny mecz – odniosła się do sprawy po meczu uszczęśliwiona cenną wygraną Jelena Rybakina.
Pokonując podopieczną trenera Tomasza Wiktorowskiego wiceliderka rankingu WTA awansowała do półfinału, w którym zmierzy się z Coco Gauff. Amerykanka znalazła się w najlepszej czwórce turnieju w Toronto bez konieczności wybiegania na kort. Jeszcze przed meczem z rywalizacji wycofała się bowiem z powodu kontuzji jej rywalka – Belinda Bencic.
Młoda kobieta w sportowej czapce z daszkiem, trzymająca niebiesko-biały ręcznik przy twarzy, ubrana w biały top, z widoczną lekką zadyszką i skupieniem, tło rozmyte, co podkreśla postać.
Jelena RybakinaMartin KeepAFP
Wygrana Jeleny Rybakiny z Naomi Osaką przyniosła jednak także inne konsekwencje, które zauważyli statystycy.
Rybakina górą nad Osaką. Trwa pościg Kazaszki za Igą Świątek
A chodzi o niezawodny portal OptaAce, który wynotował, że Jelena Rybakina jest trzecią zawodniczką w rankingu wszechczasów przedstawiającym odsetek zwycięstw z tenisistkami, które mogły poszczycić się mianem liderki rankingu WTA. A do tego grona zalicza się między innymi Naomi Osaka.
Po zwycięstwie z Japonką Kazaszka ma na koncie 29 wygranych i 17 porażek, co daje nam 63 procent wygranych pojedynków. 27-latka prowadzi więc pogoń za Igą Świątek (71 procent), która wyprzedza ją już tylko o osiem punktów procentowych. A sytuacja może ulec raptownej zmianie, gdyby obie miały spotkać się w finale, a ten zakończyłby się zwycięstwem drugiej obecnie rakiety świata…
Kobieta w sportowej bluzie i czapce z daszkiem udziela wywiadu przy mikrofonie podczas konferencji prasowej Roland Garros.
Iga ŚwiątekArtur GacAFP
Niekwestionowaną liderką zestawienia pozostaje natomiast – z bilansem 72,9 procent zwycięstw – Serena Williams. Co warte podkreślenia, w rankingu wzięto pod uwagę tylko zawodniczki, które rozegrały przynajmniej 25 meczów z byłymi lub obecnymi liderkami.
Brandon Nakashima – Luciano Darderi. Skrót meczu.

Leave a Reply