Wielki triumf 6:3, 6:2 z Chwalińską. Nie nadeszła zmiana. Jest wyjątek

Written by

in

6:2, 6:2 – to najważniejszy jak dotąd wynik w karierze Mirry Andriejewej. Takim rezultatem zakończył się jej pamiętny finał Rolanda Garrosa z Mają Chwalińską, w którym zgarnęła swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł. Jego echa wracają teraz, u progu US Open, bo Rosjanka raz po raz dostaje pytania nawołujące do paryskich scen. Te, jak przyznała, niewiele zmieniły w kontekście dalszej części sezonu. Chociaż sama dostrzegła tu jeden wyjątek.
Maja Chwalińska i Mirra Andriejewa podczas meczu tenisowego, dynamiczny bekhend na niebieskim korcie, wstawka portretowa.

Tenis. Na zdjęciu Maja Chwalińska oraz Mirra AndriejewaEMILEE CHINN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP / EYEPIX / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP

1/8 finału w Australian Open i porażka w drugiej rundzie Wimbledonu z Barborą Krejcikovą – tak wygląda tegoroczny wielkoszlemowy bilans Mirry Andriejewej, choć na powyższej liście zabrakło rzecz jasna najważniejszego – triumfu na kortach Rolanda Garrosa, który – mogłoby się wydawać – zmienił wszystko.

Czy jednak rzeczywiście tak jest? O to pytana była tuż przed startem US Open sama zainteresowana, a jej odpowiedź jest dość jednoznaczna.

– Jeśli mam być szczera, czuję nieco inną aurę. Ale nie powiedziałabym, że wiele rzeczy się zmieniło. Nie czuję się inna. Jestem tą samą, starą Mirrą – przyznała Rosjanka podczas rozmowy na żywo wyemitowanej przez kanał “Andy Roddick’s Served”.

“Jestem zły”. Polka znów odbiła się od ściany, pada nazwisko trenera Chwalińskiej

Zdradziła jednak przy tym, że jest jeden wyjątek, który sprawia jej ogromną satysfakcję.

– Lubię, kiedy wywołują moje nazwisko, gdy gram mecz i mówią, że jestem mistrzynią wielkoszlemową. To oczywiście miłe. Ale poza tym wszystko jest takie samo – przekazała Mirra Andriejewa.

US Open. Mirra Andriejewa wraca do triumfu w Rolandzie Garrosie

W podobnym tonie wypowiedziała się także podczas oficjalnej konferencji prasowej, przyznając, że żaden z trzech dotychczasowych turniejów Wielkiego Szlema nie ma większego przełożenia na jej teraźniejszość.

Nie wiem, czy pod względem mentalnym wiele się zmieniło. Jestem po prostu bardzo podekscytowana ostatnim turniejem wielkoszlemowym w tym sezonie i ponownym pobytem w Nowym Jorku, bo uwielbiam tu grać

I dodała: – Myślę, że na tę chwilę, jedynie co czuję, to ekscytacja i radość z możliwości gry.

Polka robi furorę w Ameryce, hit z 16-letnią Rosjanką. Finalistka US Open reaguje

Swój występ na US Open triumfatorka Rolanda Garrosa rozpocznie od starcia z reprezentantką Indonezji Janice Tjen. W przypadku awansu, w drugiej rundzie czekać będzie ją starcie z Czeszką Gabrielą Knutson lub Niemką Evą Lys.
Zawodniczka w żółtym stroju tenisowym skupiona na odbiciu piłki rakietą podczas meczu.

Maja Chwalińska w finale Roland Garros 2026 zagra z Mirrą AndriejewąJULIEN DE ROSAAFP
Mirra Andriejewa ciesząca się ze zdobycia tytułu podczas WTA 1000 w Indian Wells

Mirra AndriejewaPatrick T. Fallon / AFPAFP

Juan Manuel Cerundolo – Ignacio Buse. Skrót meczu.

Comments

Leave a Reply