• Zaskoczenie. Uchwycili go u boku Świątek. Zdjęcia prosto z Hiszpanii

    Zaskoczenie. Uchwycili go u boku Świątek. Zdjęcia prosto z Hiszpanii

    Tuż przed swoim premierowym meczem w tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w Madrycie Iga Świątek mogła liczyć na wyjątkowe odwiedziny. Na obiektach w stolicy Hiszpanii była liderka rankingu WTA miała okazję przywitać się i porozmawiać z pewnym znaczącym gościem. A zdjęcia z jego wizyty w sztabie polskiej tenisistki trafiły już do sieci za sprawą jednego ze znanych tenisowych fotografów.
    Iga Świątek przy pomarańczowym tle z logotypami, mówi do mikrofonu w jasnej kurtce; z lewej grafika ze znakiem zapytania

    Iga Świątek mogła liczyć na wyjątkowe odwiedziny w MadrycieChris Arjoon/Icon Sportswire/Associated Press/East News East News

    W czwartkowym harmonogramie turnieju WTA 1000 w Madrycie znalazł się premierowy mecz z udziałem Igi Świątek. Polka jako zawodniczka rozstawiona rozpoczyna zmagania od drugiej rundy, a jej rywalką została współpracująca z Dawidem Celtem i mieszkająca w Warszawie Ukrainka Daria Snigur, która w meczu otwarcia pokonała Darię Kasatkinę.

    Jeszcze dzień przed spotkaniem Iga Świątek pracowała w pocie czoła na korcie, a jej zajęciom przyglądała się kamera Interii oraz nasz dziennikarz – Rafał Sierhej. Była liderka rankingu WTA miała okazję sprawdzić swoją formę w sparingowym starciu z Lindą Noskovą, które wygrała 4:3. Potem nasza tenisistka wymieniała jeszcze piłki ze swoim hitting partnerem, skupiając się na swoim forhendzie. A wszystko pod czujnym okiem trenera Francisco Roiga, który miał sporo uwag do swojej podopiecznej, dbając o jej jak najlepszy debiut podczas tegorocznych zmagań w Madrycie.

    Tuż przed czwartkowym meczem z Darią Snigur Iga Świątek mogła jeszcze liczyć na pewne wyjątkowe odwiedziny. A wszystko zostało udokumentowane na zdjęciach.

    WTA 1000 Madryt. Iga Świątek i wyjątkowy gość. Zdjęcia w sieci

    Zakulisowe sceny z udziałem Igi Świątek przedstawił znany fotograf prowadzący profil “Jimmie48 Photography”, na którym regularnie publikuje tenisowe kadry. Te najnowsze przedstawiają polską tenisistkę u boku Darrena Cahilla. To były australijski tenisista, a obecnie trener, który prowadzi nie byle kogo, bo samego lidera rankingu ATP – Jannika Sinnera.

    Ze zdjęć wynika, że Iga Świątek miała okazję serdecznie przywitać się z 60-latkiem w budynkach madryckiej infrastruktury, a także porozmawiać z nim na korcie.

    Świetnie jest widzieć Darrena Cahilla zaglądającego dziś do sztabu Igi Świątek

    Tenisistka ubrana w sportowy strój i czapkę z daszkiem trzyma torbę z rakietami oraz dodatkową torbę, w tle znajduje się operator kamery filmujący wydarzenie sportowe.

    Iga ŚwiątekWILLIAM WEST / AFPAFP
    Tenisistka w fioletowej czapce podczas intensywnego uderzenia piłki rakietą, z wyraźną koncentracją na twarzy i dynamicznym ruchem ramienia na tle ciemnego boiska z fioletowym światłem.

    Iga ŚwiątekIMAGO/NOUSHADEast News

    Iga Świątek zadowolona przed Miami Open. „Podczas treningów czułam się świetnie”.

  • Sensacja w ćwiartce Świątek w Madrycie. Półfinalistka ze Stuttgartu już za burtą

    Sensacja w ćwiartce Świątek w Madrycie. Półfinalistka ze Stuttgartu już za burtą

    Sensacja w Madrycie! Faworytka wyrzucona za burtę już na starcie

    Wraz z rozpoczęciem rywalizacji przez zawodniczki rozstawione turniej Mutua Madrid Open nabrał tempa. Jedną z pierwszych, które pojawiły się na korcie, była Elina Switolina – będąca w znakomitej formie i zaliczana do grona kandydatek do końcowego triumfu. Ukrainka mogła w dalszej fazie turnieju trafić na Iga Świątek, ale do takiego scenariusza ostatecznie nie dojdzie. Wszystko przez sensacyjną porażkę już w pierwszym meczu.

    W ćwiartce, w której znalazła się Świątek, najwyżej rozstawione były właśnie Switolina oraz Mirra Andriejewa. Teoretycznie to one miały zmierzyć się w czwartej rundzie, a zwyciężczyni mogła stanąć naprzeciwko Polki w walce o półfinał. Co ciekawe, patrząc na ostatnie wyniki, trudno byłoby wskazać Świątek jako zdecydowaną faworytkę – przegrała przecież z Ukrainką w Indian Wells i z Rosjanką w Stuttgarcie.

    Switolina prezentowała w tym sezonie kapitalną formę. Triumfowała w Auckland, docierała do półfinałów Australian Open, Indian Wells i Stuttgartu oraz do finału w Dubaju. Dzięki temu zbliżyła się do ścisłej czołówki rankingu i miała realne szanse na wejście do najlepszej ósemki przed Roland Garros.

    Pierwszą przeszkodą w Madrycie okazała się jednak niezwykle niewygodna rywalka – Anna Bondar. Choć Węgierka zajmuje znacznie niższą pozycję w rankingu, już wcześniej potrafiła napsuć krwi Ukraince. I tym razem zrobiła to w wielkim stylu.

    Już od pierwszych gemów było widać, że Bondar gra bez kompleksów. Kluczowy moment pierwszego seta nastąpił przy stanie 3:3. Switolina nie wykorzystała swoich okazji, a chwilę później sama zaczęła popełniać błędy. Węgierka wykorzystała to bezlitośnie i po 39 minutach zamknęła partię 6:3, imponując bilansem winnerów do błędów.

    W drugim secie scenariusz się powtórzył. Bondar szybko przełamała rywalkę i choć Switolina próbowała wrócić do gry – nawet odrabiając straty z 0:40 – to kluczowe momenty znów należały do Węgierki. Ukrainka miała też problemy zdrowotne i korzystała z przerwy medycznej, co dodatkowo utrudniło jej zadanie.

    Ostatecznie Bondar dopięła swego, wygrywając 6:3, 6:4. W drugim secie zanotowała aż 14 uderzeń kończących przy zaledwie czterech niewymuszonych błędach – statystyka na najwyższym światowym poziomie.

    Dla Węgierki to jedno z największych zwycięstw w karierze – po raz pierwszy pokonała rywalkę z czołowej dziesiątki rankingu. Dla Switoliny natomiast to bolesne zakończenie świetnie zapowiadającego się występu w Madrycie i poważny cios w kontekście walki o najwyższe miejsca przed Roland Garros.

  • SZOK po decyzji Nawrockiego! Nikt się tego nie spodziewał — a jednak to prawda!

    SZOK po decyzji Nawrockiego! Nikt się tego nie spodziewał — a jednak to prawda!

    Decyzja Karol Nawrocki o powołaniu Rady Klimatu i Środowiska wywołała szeroką dyskusję. W gronie doradców znalazł się m.in. Marcin Możdżonek – były kapitan reprezentacji Polski w siatkówce i mistrz świata z 2014 roku. Nominacja sportowca do ciała doradczego zajmującego się tematyką klimatu i środowiska zaskoczyła część opinii publicznej, która zaczęła zadawać pytania o jego kompetencje w tej dziedzinie. Sam zainteresowany odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych.

    Od pewnego czasu pojawiały się spekulacje, że Możdżonek może rozpocząć współpracę z prezydentem. Teraz te doniesienia się potwierdziły – został oficjalnie powołany do nowo utworzonej rady. W swoim wpisie podkreślił, że traktuje nominację jako zaszczyt, ale też duże zobowiązanie. Zapewnił, że zamierza działać w sposób merytoryczny i kierować się zdrowym rozsądkiem, dbając o odpowiedzialne gospodarowanie zasobami naturalnymi Polski.

    Decyzja prezydenta szybko spotkała się z reakcjami polityków i komentatorów. Krytycznie wypowiedział się m.in. Mikołaj Dorożała, który pełni funkcję wiceministra klimatu i środowiska w rządzie Donald Tusk. Jego zdaniem skład rady może prowadzić do pogłębienia podziałów w podejściu do ochrony przyrody. Zarzucił również, że brakuje w niej osób gotowych wsłuchać się w głos różnych środowisk i patrzeć na naturę inaczej niż tylko przez pryzmat użytkowy.

    Na te słowa Możdżonek odpowiedział krótko, pytając ironicznie o samopoczucie wiceministra. Dorożała nie pozostał dłużny i również zareagował w podobnym tonie. Wymiana zdań szybko przyciągnęła uwagę internautów, którzy licznie włączyli się do dyskusji.

    Opinie wśród komentujących są podzielone. Część osób gratuluje byłemu siatkarzowi i wyraża przekonanie, że może on wnieść świeże spojrzenie do prac rady. Inni natomiast otwarcie kwestionują jego przygotowanie merytoryczne, wskazując na brak wykształcenia kierunkowego czy doświadczenia w obszarze ochrony środowiska.

    Uroczystość powołania Rady Klimatu i Środowiska odbyła się 22 kwietnia w Belwederze. Na jej czele stanął Sławomir Mazurek. W oficjalnym dokumencie prezydent podkreślił, że wybór członków rady jest wyrazem uznania dla ich kompetencji oraz dotychczasowego zaangażowania, a także zobowiązaniem do podejmowania odpowiedzialnych decyzji mających wpływ na przyszłość kraju.

  • Klęska rozstawionej z “1” w Madrycie, później zwrot. Sabalenka już wie

    Klęska rozstawionej z “1” w Madrycie, później zwrot. Sabalenka już wie

    Julia Starodubcewa w kwalifikacjach do turnieju WTA 1000 w Madrycie była rozstawiona z “1”, ale poniosła bolesną klęskę, bo przegrała decydujący mecz. Ostatecznie doszło jednak do zwrotu, Ukrainkę dołączono do drabinki głównej, w pierwszej rundzie trafiła na Moyukę Uchijimę. Ten mecz wyłonił potencjalną rywalkę Aryny Sabalenki w trzeciej rundzie – spotkanie zakończyło się po 123 minutach i już wiadomo, że w meczu Białorusinki nie dojdzie do rewanżu za porażkę w Roland Garros 2024.

    Julia Starodubcewa w Madrycie może zmierzyć się z Aryną SabalenkąMutsu KawamoriNewspix.pl

    Powoli rozkręca się rywalizacja w turnieju WTA 1000 w Madrycie, a do gry wchodzą zawodniczki rozstawione. Na czwartek zaplanowano pierwsze mecze m.in. Igi Świątek i Aryny Sabalenki – Polka w drugiej rundzie trafiła na Darię Snigur, Białorusinka zmierzy się z Peyton Stearns. Poznaliśmy też już potencjalne rywalki obu tenisistek na kolejnym etapie rywalizacji.

    Do ciekawych rozstrzygnięć doszło w tej części drabinki, w której widnieje nazwisko liderki rankingu WTA. Tam bowiem trafiła Julia Starodubcewa, która w kwalifikacjach była rozstawiona z “1”. Ukrainka, która na początku kwietnia dotarła do finału w Charleston (walkę o tytuł przegrała z Jessiką Pegulą), dość nieoczekiwanie w finale eliminacji przegrała z Anastazją Pawluczenkową.

    Urodzona w Charkowie zawodniczka wciąż mogła liczyć jednak na wejście do drabinki głównej jako “szczęśliwa przegrana”. Taki scenariusz ziścił się po wycofaniu się z turnieju Jekateriny Aleksandrowej, Ukrainka została dolosowana do Moyuki Uchijimy (94. w rankingu WTA) i to z nią zagrała o awans.

    WTA Madryt. Aryna Sabalenka poznała potencjalną rywalkę

    Notowana na 53. miejscu w światowym zestawieniu Starodubcewa spotkanie rozpoczęła kapitalnie, bo pewnie wygrała trzy pierwsze gemy. Japonka wprawdzie przy stanie 2:4 odpowiedziała przełamaniem powrotnym, ale przy własnym podaniu nie była w stanie wygrać gema i doprowadzić do wyrównania. Ukrainka wygrała 6:3.

    W drugiej partii doszło do całkowitego zwrotu akcji. Tenisistka z Charkowa obroniła pierwsze podanie i to był szczyt jej możliwości, pozostałe gemy padały bowiem łupem Japonki. Jej zwycięstwo 6:1 pokazało, że w tym meczu jeszcze wszystko może się wydarzyć.

    Starodubcewa po słabym drugim secie szybko jednak odzyskała rezon, już przy pierwszej okazji w trzeciej partii zmusiła rywalkę do bronienia break pointa. Ta wprawdzie wyszła z opresji, ale w szóstym gemie już skapitulowała, rozpędzona Ukrainka zmierzała po zwycięstwo w secie. Przy stanie 5:3 nie wykorzystała jednak dwóch piłek meczowych, po chwili broniła break pointa. I go obroniła – to była ostatnia okazja Uchijimy na odwrócenie losów rywalizacji, tenisistka z Charkowa bowiem kilka minut później cieszyła się ze zwycięstwa w trwającym 123 minuty meczu (6:3, 1:6, 6:3), i awansu do drugiej rundy.

    Ukrainka w kolejnym meczu zagra z Jaqueline Cristian – to starcie wyłoni rywalkę Aryny Sabalenki w trzeciej rundzie, o ile oczywiście ta wcześniej poradzi sobie z Peyton Stearns. Tym samym wiadomo już, że w meczu Białorusinki nie dojdzie do rewanżu za to, co przed dwoma laty wydarzyło się w Roland Garros – wówczas Uchijima w drugiej rundzie ugrała zaledwie cztery gemy w starciu z Sabalenką, było to jak dotąd jedyne jej spotkanie z aktualną liderką rankingu WTA. Tę być może czeka starcie ze Starodubcewą, z którą jeszcze nigdy nie grała.
    Julia Starodubcewa, Roland Garros 2025

    Julia Starodubcewa, Roland Garros 2025Matthieu Mirville/DPPI via AFPAFP
    Moyuka Uchijima

    Moyuka UchijimaRichard A. Brooks / AFPAFP
    Zawodniczka tenisowa w czerwonej sukience, z rakietą w lewej ręce, krzyczy z wyraźnym wyrazem silnych emocji po rozegraniu punktu na korcie.

    Aryna SabalenkaFatima ShbairEast News

    Alejandro Tabilo – Valentin Royer. Skrót meczu.

  • Burza po tej decyzji Nawrockiego. Niektórzy nie dowierzają, ale to prawda

    Burza po tej decyzji Nawrockiego. Niektórzy nie dowierzają, ale to prawda

    Karol Nawrocki zdecydował o powołaniu Rady Klimatu i Środowiska, w której skład wszedł m.in. były kapitan siatkarskiej reprezentacji Polski i mistrz świata z 2014 roku. Niektórzy z niedowierzaniem podpytują o powody takiej nominacji. Dopytują, jakie emerytowany sportowiec ma doświadczenie, by w tej sprawie doradzać prezydentowi. Sam zainteresowany zabrał głos.

    Prezydent RP Karol NawrockiPETRAS MALUKASAFP

    Od jakiegoś czasu spekulowano, że były kapitan siatkarskiej reprezentacji Polski i mistrz świata z 2014 roku mógłby zostać jednym ze współpracowników Karola Nawrockiego. Teraz staje się to faktem. Prezydent zdecydował włączeniu Marcina Możdżonka do nowo powstałej rady. Emerytowany siatkarz będzie doradzał głowie państwa w sprawach klimatu i środowiska. Sam zainteresowany poczynił wpis, w którym potwierdził przyjęcie nominacji.

    “To dla mnie wielki zaszczyt i ogromna odpowiedzialność. Oficjalnie dołączyłem do Prezydenckiej Rady ds. Klimatu i Środowiska. Dziękuję Panu Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za zaufanie – obiecuję merytoryczną pracę, zdrowy rozsądek i dbanie o to, by polska przyroda i nasze zasoby naturalne służyły nam wszystkim mądrze i bezpiecznie” – przekazał na platformie X.

    I się zaczęło. Ruszyła lawina komentarzy. Głos zabiera m.in. Mikołaj Dorożała, podsekretarz stanu, Główny Konserwator Przyrody oraz wiceminister klimatu i środowiska w rządzie Donalda Tuska.

    Marcin Możdżonek nowym doradcą Karola Nawrockiego. Są kontrowersje

    Dorożała nie kryje, że ruch prezydenta Nawrockiego z powołaniem nowej Radę Klimatu i Środowiska i włączeniu do niej Możdżonka nie przypadł mu do gustu.

    “Idą na totalną polaryzację w polskiej przyrodzie. Na totalne zwarcie. Nie widzę tam prawie nikogo (z jednym wyjątkiem lub dwoma w osobie naukowca/ów których dorobek szanuję), kto chciałby się wsłuchać w głos ludzi niezwiązanych z jakimś lobby. W głos ludzi, którzy nie traktują przyrody wyłącznie użytkowo. Strzelać, ciąć, spalać, zarabiać i likwidować rezerwaty (nowa piątka tym razem od Marcina Możdżonka) – opisuje w mediach społecznościowych.

    “Rządzili polską przyrodą przez osiem tłustych lat i choć niektórzy mają teraz sprawy prokuratorskie o zmowy cenowe, reprezentują ultra nacjonalistyczne środowiska, czerpią korzyści z polityczno-biznesowych układów – chcą wrócić i mieć z powrotem monopol na decydowanie o tym jak zarządzać polską przyrodą” – dodaje.

    Na wpis krótko, acz dosadnie, reaguje wywołany do tablicy Możdżonek. “Czy Pan, Panie wiceministrze dobrze się czuje?!” – pyta. Na odpowiedź nie musiał długo czekać. “Czuję się dobrze, badam się regularnie. A Pan?” – zripostował Dorożała. A do wymiany zdań dołączyli inni internauci. Setki komentarzy pojawiły się również na profilu samego nowego doradcy prezydenta.

    Część osób gratuluje nominacji i wyraża przekonanie, że były mistrz świata to odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku. Są też jednak tacy, którzy zgłaszają wątpliwości. “Ale Pan się przecież w ogóle na tym nie zna, ani się tym nie zajmuje”, “Jakie Pan ma kompetencje, by zasiadać w takiej radzie?”, “Ma Pan jakieś kompetencje w tym zakresie? Od kandydatów do takiej pracy oczekuje się często wykształcenia kierunkowego i doświadczenia na podobnym stanowisku” – podpytują.

    Uroczystość powołania Rady Klimatu i Środowiska przy Prezydencie RP odbyła się 22 kwietnia w Belwederze. Przewodniczącym został Sławomir Mazurek. “Powołanie do Rady Klimatu i Środowiska przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej stanowi wyraz uznania dla kompetencji, doświadczenia oraz dotychczasowego zaangażowania na rzecz ochrony dziedzictwa przyrodniczego. To także zobowiązanie do podejmowania odpowiedzialnych decyzji mających realny wpływ na sprawy naszej Ojczyzny” – napisał Karol Nawrocki w aktach powołania.
    siatkarz w białej koszulce dynamicznie odbija piłkę do siatkówki, koncentrując się na akcji i wykonując ruch ramieniem

    Marcin Możdżonek to były kapitan reprezentacji Polski w siatkówceKIRILL KUDRYAVTSEV AFP
    Mężczyzna w garniturze i krawacie stoi przy mikrofonie, na tle rozmytego wnętrza z widocznym fragmentem czerwonego elementu po prawej stronie.

    Karol NawrockiTomasz Jastrzebowski/REPORTEREast News
    zawodnik w niebieskim stroju atakuje piłkę siatkową, naprzeciwko trzech graczy w biało-czerwonych strojach ustawionych do bloku przy siatce w trakcie meczu olimpijskiego

    Marcin Możdżonek to były kapitan reprezentacji Polski w siatkówceKIRILL KUDRYAVTSEV AFP

    Svitlana Dorsman – najlepsze akcje MVP meczu DevelopRes Rzeszów – PGE Budowlani Łódź. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

  • Trzęsienie ziemi w tenisie. Szefowa WTA rezygnuje, wydano pilny komunikat

    Trzęsienie ziemi w tenisie. Szefowa WTA rezygnuje, wydano pilny komunikat

    Polsce kibice z niecierpliwością czekają na pierwszy mecz Igi Świątek podczas tegorocznego turnieju w Madrycie. Tymczasem do niespodziewanych roszad dojdzie niebawem na szczycie Women’s Tennis Association. Zaledwie kilka godzin temu pojawiła się informacja o rezygnacji Portii Archer ze stanowiska dyrektorki generalnej. Amerykanka objęła wspomnianą funkcję pod koniec 2023 roku. Wytrzymała więc nieco ponad dwa lata.
    Portia Archer przemawia przy podium z logo WTA Finals Riyadh, obok stoi puchar, tło fioletowa ściana

    Portia ArcherMatthew Stockman / StaffGetty Images

    Jak wspominaliśmy na wstępie, Portia Archer nie pełniła zaszczytnej funkcji WTA zbyt długo. Obywatelka Stanów Zjednoczonych starała się jednak dbać o najważniejsze osoby w tym sporcie, czyli tenisistki. W zeszłym roku głośno było choćby o wprowadzeniu świadczeń macierzystych dla sportsmenek. “Znalezienie równowagi między fizycznymi i psychicznymi wymaganiami profesjonalnej kariery tenisowej a złożonością macierzyństwa i życia rodzinnego może być wyzwaniem i chcemy w tym pomóc” – przekazała wówczas Amerykanka w oficjalnym komunikacie.

    Dyrektorka planowała także przyjrzeć się dotychczasowemu kalendarzowi, na który regularnie narzekają czołowe rakiety. Tą sprawą zajmie się jednak ktoś inny, ponieważ w drugiej połowie kwietnia Portia Archer zrezygnowała z dalszej pracy w WTA. Oficjalny powód nie jest znany. “Opracowujemy plan przejściowy dla kierownictwa i do połowy maja przekażemy Państwu najnowsze informacje” – przekazała w pilnym komunikacie Valerie Camillo, czyli przewodnicząca organizacji. Jej słowa cytuje między innymi Reuters.

    Portia Archer nie pracuje już w WTA. Te sceny z Rybakiną przeszły do historii

    “Portia wniosła istotny wkład w nasze turnieje, nasze zawodniczki i rozwój kobiecego tenisa. (…) Przyłączcie się do moich podziękowań dla Portii za jej przywództwo i poświęcenie, życząc jej dalszych sukcesów w przyszłości” – czytamy dalej na łamach The Athletics. Amerykanka w krótkim czasie zdążyła podjąć kilka odważnych decyzji. To właśnie między innymi ona głównie stała za zawieszeniem Stefano Vukova, trenera Jeleny Rybakiny. Chorwat ostatecznie wrócił do boksu Kazaszki, ale cała sytuacja wywołała spore zamieszanie.

    CEO kobiecej organizacji zyskała wtedy uznanie w oczach wielu kibiców. Gorzej z samą tenisistką, która odmówiła wspólnego zdjęcia po zeszłorocznym WTA Finals w Rijadzie. Podobnych scen na pewno już nie zobaczymy, ponieważ obowiązki dyrektora generalnego niebawem przejmie nowa osoba. Szczegóły powinniśmy poznać najprawdopodobniej w przyszłym miesiącu. Stowarzyszenie nie ma zbyt wiele czasu, a “bezkrólewie” nie może trwać wiecznie.
    dwie kobiety stoją obok siebie na tle ciemnego, oświetlonego stadionu; jedna z nich ubrana w jasny sportowy strój i czapkę, trzyma rakietę tenisową, druga ubrana w jasny garnitur uśmiecha się do obiektywu

    Portia Archer i Iga ŚwiątekArtur Widak / NurPhoto AFP
    Nowoczesny kort tenisowy oświetlony sztucznym światłem, z widownią w tle i jednym zawodnikiem stojącym na boisku. Na podłożu widoczne duże napisy ‘Riyadh’, a otoczenie uzupełniają elektroniczne bandy reklamowe.

    Główny kort WTA Finals 2025 w RijadzieFAYEZ NURELDINEAFP
    Tenisistka w sportowym stroju przygotowująca się do odbicia piłki podczas meczu, skoncentrowana, z rakietą w gotowości, ciemne tło i elementy kortu tenisowego widoczne w tle.

    Iga Świątek podczas WTA Finals 2025Photo by STR / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFPAFP

    Roberto Bautista Agut – Thiago Agustin Tirante. Skrót meczu.

  • Kiedy Iga Świątek gra z Darią Snigur? Madrid Open [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Kiedy Iga Świątek gra z Darią Snigur? Madrid Open [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Iga Świątek zagra z Darią Snigur w II rundzie turnieju WTA w Madrycie. Dla obu tenisistek będzie to pierwsze bezpośrednie spotkanie w historii. Polka po niepowodzeniu w Stuttgarcie, będzie chciała nawiązać do sukcesu sprzed dwóch lat w stolicy Hiszpanii. O której godzinie gra Świątek? Gdzie obejrzeć w TV mecz Świątek – Snigur? Tenis. Transmisja na żywo, stream. Relacja tekstowa i wynik w Interii Sport.
    Iga Świątek podczas meczu Madrid Open odbija piłkę na czerwonym korcie w fioletowej czapce i stroju sportowym

    Iga Świątek na korcie turnieju Madrid Open Robert Prange

    Mecz Iga Świątek – Daria Snigur w II rundzie Madrid Open zostanie rozegrany dzisiaj 23 kwietnia jako drugi od godziny 11:00 na korcie Manolo Santana Stadium, ale nie przed godziną 13:00. Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Iga Świątek – Daria Snigur. WTA Madryt O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Iga Świątek (WTA 4) po nieudanym występie w Stuttgarcie podczas turnieju w Madrycie będzie chciała pokazać, że wciąż pamięta, jak gra się na “mączce”, czyli jej ulubionej nawierzchnii. Polka już raz triumfowała w stolicy Hiszpanii, a było to przed dwoma laty. Z kolei trzy lata temu dotarła do finału, ale uległa wówczas Arynie Sabalence.

    Co ciekawe, dla obu tenisistek będzie to pierwsze beźpośrednie spotkanie w historii, mimo że są w tym samym wieku. Snigur przeżywa w ostatnich tygodniach najlepszy czas w karierze, ponieważ na koniec marca była najwyżej notowana w rankingu WTA w swojej historii. Wówczas zajmowała 93. miejsce, a aktualnie jest 98. Najbliższa rywalka Świątek nie ma na koncie żadnego triumfu w turnieju WTA, ani gry w w finale. Jej największymi sukcesami są II rundy Wimbledonu i US Open oraz 10 wygranych turniejów ITF. Polka jest zatem zdecydowaną faworytką tej rywalizacji.

    Mecz Iga Świątek – Daria Snigur w II rundzie Madrid Open zostanie rozegrany dzisiaj 23 kwietnia jako drugi od godziny 11:00 na korcie Manolo Santana Stadium, ale nie przed godziną 13:00. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online.
    Tenisistka w czapce z daszkiem i sportowej koszulce z widocznymi logotypami, zaciśnięta pięść uniesiona w geście triumfu, wyraz determinacji na twarzy, intensywne światło podkreślające sylwetkę.

    Iga Świątek przetestowała już główną arenę zmagań rangi WTA 1000 w MadrycieMARIJAN MURAT / DPA / dpa Picture-Alliance via AFPAFP
    tenisistka ubrana w zielony strój w białe grochy odbija piłkę rakietą podczas meczu na korcie o ciemnym tle

    Daria SnigurYuichi YamazakiAFP

    Ekspert uderza w sztab Świątek. “Nie może być tak, że rady dają osoby, które nie powinny”. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

  • Mistrz świata nowym doradcą Nawrockiego. “Źle rozgrywamy sytuację”

    Mistrz świata nowym doradcą Nawrockiego. “Źle rozgrywamy sytuację”

    Marcin Możdżonek jeszcze niedawno był jednym z symboli polskiej siatkówki – kapitanem reprezentacji, mistrzem świata i Europy. Dziś buduje swoją pozycję w zupełnie innym świecie. Były sportowiec wszedł do polityki i właśnie objął funkcję doradcy prezydenta Karol Nawrocki. W rozmowie ze Sport.pl jasno deklaruje: nie zamierza być biernym uczestnikiem życia publicznego.

    Od parkietu do polityki

    Kariera Marcin Możdżonek to gotowy materiał na sportową legendę. Jako kapitan reprezentacji Polski sięgnął po złoto mistrzostw świata w 2014 roku oraz mistrzostw Europy w 2009. Jeszcze kilka lat temu kończył zawodową karierę sportową, a dziś coraz mocniej zaznacza swoją obecność w polityce.

    Jego droga była stopniowa. W 2023 roku został prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej, rok później wystartował w wyborach na prezydenta Olsztyna, ostatecznie zdobywając mandat radnego. W 2025 roku poparł Sławomir Mentzen, a następnie dołączył do partii Nowa Nadzieja wchodzącej w skład Konfederacji.

    Dziś ma już konkretną rolę przy głowie państwa. – Została powołana nowa rada, a ja mam zaszczyt być doradcą do spraw klimatu i środowiska – podkreśla.

    „Polityka to nie miejsce dla biernych”

    Możdżonek nie ukrywa, że jego ambicje sięgają dalej. Nie wyklucza startu w wyborach parlamentarnych, a nawet objęcia ważnych funkcji państwowych w przyszłości. Choć unika jednoznacznych deklaracji, daje do zrozumienia, że interesuje go realny wpływ.

    – Wszedłem do polityki po to, żeby coś robić. Nie chcę być „pół człowiekiem, pół guzikiem” – mówi wprost, krytykując bezrefleksyjne głosowania w Sejmie.

    Podkreśla też, że polityka – podobnie jak sport – wymaga gry zespołowej. Jego zdaniem samodzielne działania nie mają większych szans powodzenia w starciu z dużymi partiami.

    Hejt, groźby i „farmy trolli”

    Były siatkarz przyznaje, że zaangażowanie polityczne wiąże się z ogromną falą hejtu. I nie chodzi wyłącznie o złośliwe komentarze.

    – Dostaję najgorsze wiadomości, łącznie z groźbami śmierci wobec mnie i mojej rodziny – mówi. – To już nie jest zwykła krytyka.

    Możdżonek jest przekonany, że w internecie działają zorganizowane grupy, które celowo atakują polityków. – Dziś wiem, że farmy trolli istnieją po obu stronach sceny politycznej – dodaje.

    Kontrowersje i odpowiedzialność

    Nie unika trudnych tematów. Zapytany o udział w spocie wyborczym, w którym wykorzystano komentarze dziennikarzy bez ich zgody, tłumaczy, że odpowiedzialność spoczywała na komitecie wyborczym.

    – Ja byłem tylko częścią projektu – zaznacza.

    Podkreśla jednocześnie, że stara się ważyć słowa i brać odpowiedzialność za swoje wypowiedzi, choć – jak przyznaje – nie ma wpływu na to, jak zostaną zinterpretowane.

    Polityka zagraniczna i „gra na dwa fortepiany”

    Możdżonek krytycznie ocenia sposób prowadzenia polityki przez polskie elity. Jego zdaniem kraj nie wykorzystuje swoich możliwości.

    – Mamy relacje z Donald Trump i jednocześnie z Unią Europejską reprezentowaną przez Donald Tusk. Powinniśmy grać na dwóch fortepianach, a nie walczyć między sobą – uważa.

    W ostrych słowach wypowiada się także o Władimir Putin, nazywając go dyktatorem i zbrodniarzem wojennym. Krytykuje również działania Benjamin Netanjahu.

    Myślistwo i styl życia

    Obok polityki ważną częścią życia Możdżonka pozostaje łowiectwo. Choć obecnie ma mniej czasu na polowania, nie zamierza z nich rezygnować.

    – To styl życia, który zostanie ze mną na zawsze – podkreśla.

    Jednocześnie broni tej dziedziny przed krytyką, twierdząc, że społeczeństwo nie rozumie jej znaczenia i jest często wprowadzane w błąd przez aktywistów.

    Co dalej?

    Możdżonek stoi dziś na rozdrożu – z jednej strony świeża, ale dynamiczna kariera polityczna, z drugiej ogromny kapitał sportowy i rozpoznawalność.

    Jedno jest pewne: nie zamierza pozostać w cieniu.

    – Chcę zostawić po sobie coś w polityce, tak jak zostawiłem w sporcie – deklaruje.

  • Świątek przyznała się do tego publicznie. “Nie umiem”, to nie był koniec

    Świątek przyznała się do tego publicznie. “Nie umiem”, to nie był koniec

    Iga Świątek nigdy nie ukrywała, że nie jest kuchennym masterchefem, a jej umiejętności są ograniczone. Tym razem jednak Polka postanowiła wyjść ze swojej strefy komfortu i podzieliła się w mediach społecznościowych dość nietypowym nagraniem. Przy okazji czytelniczego wyzwania Raszynianka niespodziewanie chwyciła za kuchenny nóż.
    Iga Świątek podzieliła się swoim przepisem na śniadanie

    Iga Świątek podzieliła się swoim przepisem na śniadanieInstagram/iga.swiatek, Dennis Agyeman / Spain DPPI / DPPIAFP

    Iga Świątek to postać, której wcale nie trzeba nikomu przedstawiać. Pochodząca z Raszyna tenisistka to triumfatorka sześciu wielkoszlemowych turniejów, zwyciężczyni kończącego sezon turnieju WTA Finals 2023, a także brązowa medalistka letnich igrzysk olimpijskich z Paryża w grze pojedynczej. 24-latka była również liderką światowego rankingu kobiecego tenisa od kwietnia 2022 roku do września 2023 roku i ponownie od listopada 2023 roku do października 2024 roku.

    W ostanim czasie w życiu zawodowym Świątek doszło do wielu zmian. Zakończyła ona współpracę z Wimem Fissettem, a sezon na mączce Iga Świątek rozpoczęła już u boku nowego szkoleniowca. Wybór padł na byłego trenera Rafaela Nadala, Francisco Roiga. Już po pierwszych wspólnych sesjach na korcie dało się zauważyć ogromny uśmiech na twarzy naszej tenisistki, a ona sama w rozmowie z mediami przyznała, że treningi w akademii Nadala z legendą męskiego tenisa i jego byłym szkoleniowcem bardzo jej pomogły. Obecnie 24-latka przebywa w stolicy Hiszpanii, gdzie walczyć będzie o końcowe trofeum podczas turnieju Mutua Madrid Open. Jej pierwszą rywalką będzie Ukrainka Darija Snihur. Zanim jednak Polka rozpoczęła zmagania, postanowiła podzielić się z kibicami nietypowym nagraniem.

    W związku ze swoim wyzwaniem czytelniczym Iga Świątek zamieściła na swoim profilu na Instagramie wideo, na którym zamieściła recenzję przeczytanej niedawno książki. Przy okazji zdecydowała się otworzyć na temat… swoich upodobań kulinarnych. Polka już wcześniej powtarzała, że w kuchni nie radzi sobie najlepiej i wielkim ułatwieniem jest dla niej jedzenie przygotowanych przez kogoś innego posiłków. Tym razem jednak chwyciła za kuchenny nóż i pokazała kibicom, jak przygotować jej ulubione śniadanie.

    “Ja totalnie nie umiem gotować. (…) pokażę wam dzisiaj jak robię śniadanie, bo w sumie to jest jedyne, co potrafię. Jedno z moich ulubionych śniadań to jest bajgiel z jajkiem i bekonem i z awokado, ale niestety nie mam bajgla, dlatego dzisiaj to będzie po prostu kanapka” – zapowiedziała na starcie.

    Tenisistka pokazała krok po kroku, jak przygotowuje danie. Tost z chleba posmarowała masłem, na to wylądowała szynka, jajko sadzone, smażony bekon, pomidory oraz sałata. Kanapkę zamknęła drugim kawałkiem chleba posmarowanym awokado. Na talerzu znalazło się jeszcze drugie jajko sadzone oraz pasta z twarogu z rzodkiewką.
    Tenisistka w sportowej koszulce i czapce z daszkiem wyraża silne emocje, szeroko otwierając usta i zaciskając szczękę podczas meczu.

    Iga ŚwiątekAaron FavilaEast News
    Tenisistka w czarnym stroju sportowym trzyma rakietę tenisową i okazuje emocje, prawdopodobnie po udanym zagraniu, w tle rozmyta postać sędziego.

    Iga ŚwiątekCHARLY TRIBALLEAU AFP
    Zawodniczka tenisowa w czarno-różowym stroju i różowej czapce okazuje radość po zdobyciu punktu, ściskając pięść i patrząc z determinacją w stronę boiska.

    Iga ŚwiątekAFP

    Dino Prizmic – Matteo Berrettini. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

  • Szok dla Świątek w Madrycie! Miała bilans 7–1, teraz wszystko zaczyna się od zera!

    Szok dla Świątek w Madrycie! Miała bilans 7–1, teraz wszystko zaczyna się od zera!

    Iga Świątek poznała swoją pierwszą rywalkę w turnieju WTA 1000 w Madrycie. Wbrew wcześniejszym przewidywaniom nie będzie nią Daria Kasatkina. Zamiast tego Polka zmierzy się z Ukrainką Darią Snigur, z którą dotąd nigdy nie grała. Czy to korzystne losowanie dla raszynianki? Tylko pozornie. W ostatnich latach liderka polskiego tenisa trzykrotnie przegrywała z zawodniczkami, które do głównej drabinki przebijały się przez kwalifikacje.

    Mecz Kasatkiny ze Snigur trwał ponad dwie godziny i dostarczył ogromnych emocji. O zwycięstwie Ukrainki zadecydował zacięty tie-break w trzecim secie, który wygrała aż 15:13. Ostatecznie triumfowała 6:3, 3:6, 7:6(13) i tym samym awansowała do drugiej rundy Mutua Madrid Open, gdzie czeka już na nią Świątek.

    Dla Igi będzie to spotkanie z wielką niewiadomą. Nigdy wcześniej nie miała okazji rywalizować ze Snigur, co oznacza konieczność szybkiego dostosowania się do stylu gry przeciwniczki.

    Choć w rankingu WTA Ukrainka zajmuje dopiero 98. miejsce, a Świątek jest czwartą rakietą świata, różnica pozycji nie musi mieć decydującego znaczenia. Niewykluczone, że Polka wolałaby zmierzyć się z Kasatkiną. Powód jest prosty – doskonale zna jej grę i ma z nią bardzo korzystny bilans 7-1. W samym 2022 roku pokonała ją pięciokrotnie, nie tracąc przy tym ani jednego seta.

    Dodatkowo forma Kasatkiny w ostatnich miesiącach pozostawia wiele do życzenia. Po przerwie spowodowanej problemami natury emocjonalnej Rosjanka wróciła do rywalizacji na początku sezonu, jednak wciąż nie odzyskała dawnej dyspozycji. W pięciu z ośmiu ostatnich turniejów odpadała już w pierwszej rundzie.

    Snigur to natomiast rywalka trudna do rozszyfrowania, co może działać na jej korzyść. Element zaskoczenia bywa w takich przypadkach kluczowy. Historia pokazuje, że Świątek potrafiła już przegrywać z kwalifikantkami.

    Pierwszy taki przypadek miał miejsce w Rzymie, gdzie uległa Arantxy Rus 7:6(5), 6:3. Kolejna porażka przyszła w półfinale turnieju WTA 1000 w Dubaju, kiedy lepsza okazała się Anna Kalinska, wygrywając 6:4, 6:4.

    Dlatego choć Świątek pozostaje zdecydowaną faworytką, jej najbliższy mecz w Madrycie może okazać się znacznie trudniejszy, niż wskazywałaby na to sama drabinka.