• Co on zrobił?! Kuriozalny błąd bramkarza w LM. To nie miało prawa się wydarzyć [WIDEO]

    Co on zrobił?! Kuriozalny błąd bramkarza w LM. To nie miało prawa się wydarzyć [WIDEO]

    Co on zrobił?! Kuriozalny błąd bramkarza w LM. To nie miało prawa się wydarzyć [WIDEO]

    Fani Aston Villi mogli w tym momencie złapać się za głowę, bo nic nie zapowiadało katastrofy w tej sytuacji. Długie zagranie od bramkarza Red Bull Lipsk, a po chwili kompletnie kuriozalne i niezrozumiałe zachowanie Emiliano Martineza doprowadziło ekipę z Villa Park do straty bramki w meczu z RB Lipsk. Zobacz fatalny błąd argentyńskiego golkipera ekipy Matty’ego Casha.

     

    Była 27. minuta meczu i wydawałoby się, że Aston Villa ma całą sytuację pod kontrolą. A nagle fani The Citizens mogli złapać się za głowy z niedowierzania. Długie zagranie pod pole karne ekipy z Birmingham posłał Petar Gulacsi, a w zupełnie niezrozumiały sposób zachował się Emiliano Martinez.

     

    Argentyński golkiper został tuż przed swoim polem karnym, co wykorzystał Lois Openda. Snajper RB Lipsk łatwo minął bramkarza Aston Villi i strzałem do pustej bramki dopełnił formalności. I mocno skomplikował sytuację ekipy z Birmingham, która straciła prowadzenie. W dodatku na własne życzenie.

     

  • Co on zrobił?! Kuriozalny błąd bramkarza w LM. To nie miało prawa się wydarzyć [WIDEO]

    Co on zrobił?! Kuriozalny błąd bramkarza w LM. To nie miało prawa się wydarzyć [WIDEO]

    Co on zrobił?! Kuriozalny błąd bramkarza w LM. To nie miało prawa się wydarzyć [WIDEO]

     

    Fani Aston Villi mogli w tym momencie złapać się za głowę, bo nic nie zapowiadało katastrofy w tej sytuacji. Długie zagranie od bramkarza Red Bull Lipsk, a po chwili kompletnie kuriozalne i niezrozumiałe zachowanie Emiliano Martineza doprowadziło ekipę z Villa Park do straty bramki w meczu z RB Lipsk. Zobacz fatalny błąd argentyńskiego golkipera ekipy Matty’ego Casha.

    https://x.com/AVFCOfficial/status/1866642806795612628?t=YU1SdlGZb8DXWtGzrnn1VQ&s=19

    Była 27. minuta meczu i wydawałoby się, że Aston Villa ma całą sytuację pod kontrolą. A nagle fani The Citizens mogli złapać się za głowy z niedowierzania. Długie zagranie pod pole karne ekipy z Birmingham posłał Petar Gulacsi, a w zupełnie niezrozumiały sposób zachował się Emiliano Martinez.

     

    Argentyński golkiper został tuż przed swoim polem karnym, co wykorzystał Lois Openda. Snajper RB Lipsk łatwo minął bramkarza Aston Villi i strzałem do pustej bramki dopełnił formalności. I mocno skomplikował sytuację ekipy z Birmingham, która straciła prowadzenie. W dodatku na własne życzenie.

     

  • Problemy Igi Świątek wciąż wywołują emocje. “Ile zapłaciła Maria Szarapowa?”

    Problemy Igi Świątek wciąż wywołują emocje. “Ile zapłaciła Maria Szarapowa?”

    Problemy Igi Świątek wciąż wywołują emocje. “Ile zapłaciła Maria Szarapowa?”

     

    Dla Igi Świątek walka o oczyszczenie swojego imienia okazała się nie tylko emocjonalnie wyczerpująca, ale także niezwykle kosztowna. 23-letnia Polka uzyskała pozytywny wynik testu na obecność zakazanej substancji – TMZ, którą zażyła w melatoninie pomagającej jej w walce z problemami ze snem i zmianą stref czasowych. Efektem był jednomiesięczny zakaz gry oraz kara finansowa, ale rzeczywiste koszty były znacznie wyższe.

     

    Świątek otwarcie opowiedziała o swoim przypadku w programie telewizyjnym “Fakty po Faktach” 7 grudnia, gdzie ujawniła skalę wydatków poniesionych na udowodnienie swojej niewinności. Była liderka światowego rankingu powiedziała:

     

    “Wydałam około 70000 dolarów na prawnika, 15000 euro na ekspertyzy i testy. Do tego doszła utrata nagrody finansowej za turniej w Cincinnati, ale – szczerze mówiąc – to nie miało dla mnie znaczenia. Najważniejsze było udowodnienie mojej niewinności.”

     

    Nie wszystkich stać, by tyle zapłacić

     

    Nie wszyscy zawodnicy mieliby jednak możliwość poniesienia takich kosztów, co stało się przedmiotem gorącej dyskusji w świecie tenisa. Jak zauważono w podcaście “Serving Aces”, prowadzący Alexandra Stevenson i Hugues Laverdiere podkreślili, że obecny system dyscyplinarny jest nie tylko niejasny, ale i nieuczciwy.

     

    Stevenson odniosła się do wydatków Świątek, mówiąc: “Jest numerem 1 na świecie. Oczywiście może pozwolić sobie na wydanie 70000 dolarów, ale co z kimś, kto nie jest numerem 1? Jak taka osoba miałaby sobie na to pozwolić? To jest zdecydowanie zbyt drogie. Powiedziała, że zapłaci, bo jest niewinna. Więc zapłaci. A ile zapłacił Sinner?”

     

    Czytaj więcej: A jednak. Iga Świątek pominięta. Ogłosili nominacje do nagrody

    Potem rozwinęła wątek dotyczący tenisisty. “Jestem pewna, że Sinner wydał znacznie więcej niż 70000 dolarów. A ile zapłaciła Sharapowa? Simona Halep powiedziała: ‘To jest tak niesprawiedliwe’. Spójrzmy, jak długo trwało jej zawieszenie. Ale wtedy WADA stwierdziła, że sprawa Świątek jest odwrotnością tego, co zrobiła Halep. To jest mylące dla zawodników, całego touru, świata i fanów.”

     

    Wcześniej inni musieli walczyć, by oczyścić swoje imię

    Świątek nie jest pierwszą tenisistką, która musiała walczyć z oskarżeniami o doping, pomimo braku znaczącej winy. Przykładem może być Nicolas Jarry, 89. zawodnik rankingu ATP, który w 2020 r. nie przeszedł testu antydopingowego podczas finałów Pucharu Davisa. Mimo że Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) uznała, iż “nie ponosił znaczącej winy ani zaniedbania”, został zawieszony na 11 miesięcy. Podobnie jak Świątek, Jarry spożył skażoną tabletkę.

     

    Czytaj więcej: Emma Raducanu na krawędzi katastrofy. Tylko jedno pozwoli uniknąć straty 11 mln euro

    Podobna historia dotyczy Barbory Strycowej, która otrzymała 6-miesięczne zawieszenie za doping spowodowany zanieczyszczeniem suplementu. Takie przypadki sprawiają, że zawodnicy stają się coraz bardziej przewrażliwieni na punkcie tego, co przyjmują.

     

    Raducanu również uważa, że walka o dobre imię jest zdecydowanie za droga

    Była mistrzyni US Open, Emma Raducanu, wyraziła swoje obawy związane z dopingiem w tenisie. Zwróciła uwagę na trudności i koszty związane z zapewnieniem, że przyjmowane substancje są bezpieczne: “Myślę, że generalnie, nie tylko ja, ale wielu zawodników, których znam, jest bardzo ostrożnych. Zwracamy uwagę na wszystko, co przyjmujemy, i jesteśmy świadomi, jak łatwo może dojść do zanieczyszczenia. Są pewne suplementy, które chciałabym zażywać, ale nie mogę, ponieważ są dostępne bez recepty i nie są testowane pod kątem substancji zakazanych.”

     

    Czytaj więcej: Mówiła o Idze Świątek. Nagle padło nazwisko najsłynniejszego dopingowicza w historii

    Raducanu dodała również: “Testowanie jednej rzeczy to koszt 1000 funtów, więc to bardzo drogie. W przypadku rzeczy, które są naprawdę konieczne, warto, ale trzeba zrezygnować z wielu suplementów, które nie są absolutnie niezbędne. Jestem bardzo ostrożna z tym, co piję i jem. Jeśli zostawię swoją wodę, jestem bardzo niespokojna. Ale to po prostu część tego sportu. Wszyscy mamy ten sam problem.”

     

    Czy system jest sprawiedliwy?

    Wypowiedzi Igi Świątek i Emmy Raducanu pokazują, że walka z oskarżeniami o doping może być nie tylko stresująca, ale także finansowo wyniszczająca. Rodzi to pytanie, czy niżej sklasyfikowani zawodnicy, którzy mają ograniczone zasoby, mogą pozwolić sobie na taką walkę. Jak zauważają eksperci, obecne przepisy antydopingowe wymagają rewizji, aby były bardziej przejrzyste i sprawiedliwe dla wszystkich zawodników, niezależnie od ich pozycji w rankingu czy możliwości finansowych.

  • Emocjonalny powrót Roberta Lewandowskiego. Wielki hit Ligi Mistrzów

    Emocjonalny powrót Roberta Lewandowskiego. Wielki hit Ligi Mistrzów

    Emocjonalny powrót Roberta Lewandowskiego. Wielki hit Ligi Mistrzów

     

    11 grudnia 2024 roku oczy całego piłkarskiego świata będą zwrócone na stadion Signal Iduna Park w Dortmundzie. To właśnie tam Borussia Dortmund zmierzy się z FC Barcelona w kluczowym meczu 6. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Obie drużyny mają na swoim koncie po 12 punktów, a stawka tego spotkania jest ogromna – awans do fazy pucharowej.

     

    Forma drużyn – wyrównane starcie na szczycie

     

    Borussia Dortmund i FC Barcelona prezentują bardzo zbliżony poziom formy w ostatnich pięciu spotkaniach. Niemiecka ekipa odniosła dwa zwycięstwa (3:0 z Dinamo Zagrzeb i 4:0 z Freiburgiem), dwa remisy (1:1 z Borussią M’gladbach i Bayernem Monachium) oraz jedną porażkę (1:3 z FSV Mainz 05). W międzyczasie FC Barcelona także zanotowała dwa triumfy (5:1 z Mallorcą i 3:0 z Brest), dwa remisy (2:2 z Real Betis i Celtą Vigo) oraz jedną porażkę (1:2 z Las Palmas).

     

    Najlepsi strzelcy – liderzy ofensywy w obu ekipach

     

    W szeregach Borussii Dortmund najskuteczniejszymi zawodnikami są Jamie Gittens oraz Serhou Guirassy, którzy zdobyli po cztery bramki w bieżącym sezonie. Niemiecki zespół w ostatnim meczu przeciwko Borussii M’gladbach musiał radzić sobie bez kluczowych graczy – Karima Adeyemiego i Juliana Brandta, którzy leczą kontuzje. Dodatkowo Ramy Bensebaini nie zagra w środowym spotkaniu z powodu zawieszenia za kartki.

     

    Z kolei FC Barcelona może pochwalić się niezawodnym Robertem Lewandowskim, który w tym sezonie już siedem razy trafiał do siatki rywali. Tuż za nim w klasyfikacji strzelców znajduje się Raphinha, mający na koncie pięć goli. W ostatnim meczu z Real Betis trener Xavi musiał radzić sobie bez takich filarów drużyny jak Marc-Andre ter Stegen, Ansu Fati, Andreas Christensen, Ronald Araujo oraz Marc Bernal.

     

    Historia pojedynków – przewaga Barcelony

     

    Obie drużyny spotkały się wcześniej w rozgrywkach Ligi Mistrzów w 2019 roku. FC Barcelona triumfowała wtedy w jednym meczu (3:1), a drugi zakończył się bezbramkowym remisem. Historia i statystyki wskazują na minimalną przewagę hiszpańskiego giganta, ale aktualna forma obu zespołów zapowiada wyrównane starcie.

     

    Powrót Lewandowskiego na stare śmieci

     

    Dla Roberta Lewandowskiego to spotkanie będzie miało szczególne znaczenie. Polski napastnik, który w latach 2010–2014 reprezentował barwy Borussii Dortmund, wraca na stadion, na którym zdobywał swoje pierwsze wielkie trofea i na stałe zapisał się w historii klubu. Jego powrót z pewnością wywoła falę emocji wśród kibiców.

    Decydująca batalia

    Mecz rozpocznie się o godzinie 21:00 i bez wątpienia będzie jednym z najważniejszych wydarzeń tej fazy Ligi Mistrzów. Zarówno Borussia Dortmund, jak i FC Barcelona są zdeterminowane, by wywalczyć awans do kolejnej rundy. Czy Lewandowski poprowadzi Barçę do zwycięstwa na stadionie, który kiedyś był jego domem? A może to Borussia zdoła zatrzymać byłego idola swoich trybun? Jedno jest pewne – emocji na Signal Iduna Park nie zabraknie!

     

  • Wściekł się na Wojciecha Szczęsnego. Poszło o te słowa. “Opowiada bzdury”

    Wściekł się na Wojciecha Szczęsnego. Poszło o te słowa. “Opowiada bzdury”

    Wściekł się na Wojciecha Szczęsnego. Poszło o te słowa. “Opowiada bzdury”

    Wydawało się, że anegdota opowiedziana przez Wojciecha Szczęsnego miała być żartem, ale zyskała zupełnie inny wydźwięk. Polak w rozmowie na kanale YouTube Luki Tosellego wspomniał o swoich doświadczeniach w Juventusie, w tym o motywacyjnych przemówieniach Leonardo Bonucciego. Jak się okazało, słowa te nie przypadły do gustu włoskiemu obrońcy, który szybko odpowiedział w wywiadzie udzielonym platformie “Prime Video”.

    “Motywacja? To wewnętrzna sprawa”

    Cała sytuacja rozpoczęła się od wywiadu, w którym Szczęsny, znany z bezpośredniego stylu wypowiedzi, podzielił się swoją filozofią przygotowań do meczów. – Nienawidzę nadmiernego szumu podczas przygotowań do meczu. Pod tym względem jestem podobny do Matthijsa de Ligta. Nie chcieliśmy niczego słyszeć, przygotowywaliśmy się indywidualnie, bo uważam, że motywacja jest wewnątrz ciebie. Jeśli ktoś musi cię “pompować”, to znaczy, że coś jest nie w porządku – mówił polski bramkarz.

     

    Następnie odniósł się do swojego byłego kolegi z drużyny. – Bonucci to nasze zupełne przeciwieństwo. On jest napompowany przed każdym meczem. Siedziałem trzy miejsca od Matthijsa i za każdym razem, gdy Leo przesadzał, patrzyliśmy na siebie i mówiliśmy: “Znowu? No nie…”. Zakładaliśmy więc słuchawki, żeby go nie słyszeć – dodał Szczęsny, podkreślając, że każdy zawodnik ma inne podejście do motywacji.

     

    Bonucci nie pozostaje dłużny

     

    Wypowiedź Polaka najwyraźniej dotknęła Bonucciego, który postanowił skomentować sytuację. – Zaskoczyła mnie ta wypowiedź. Opowiada bzdury. Może był zdezorientowany, bo przecież sam zamykał się w łazience. Nie powiem, co tam robił – powiedział Włoch w wywiadzie.

     

    Bonucci dodał także, że Szczęsny wielokrotnie mówił o swoim zwyczaju. – Sam o tym wspominał, więc nie rozumiem, dlaczego teraz próbuje być taki ironiczny – skwitował obrońca. Włoch najpewniej odnosił się do nałogu palenia, z którym Szczęsny nigdy się nie krył i o którym mówił otwarcie w mediach.

     

    Rozbieżne charaktery w drużynie

     

    Sytuacja, choć początkowo wydawała się zabawna, uwidoczniła różnice w podejściu do meczowej rutyny między dwoma zawodnikami. Szczęsny stawia na wewnętrzną harmonię i spokój, podczas gdy Bonucci woli wzniecać emocje i energię przed każdym spotkaniem. Ich wypowiedzi jednak jasno pokazują, że relacje między nimi nie zawsze były idealne.

     

    Czy ta medialna wymiana zdań wpłynie na ich przyszłe kontakty? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – zarówno Szczęsny, jak i Bonucci nie boją się mówić tego, co myślą, nawet jeśli ich słowa wywołują kontrowersje.

     

  • Burza w Hiszpanii! Wojciech Szczęsny przyłapany. Ujawnili nagranie

    Burza w Hiszpanii! Wojciech Szczęsny przyłapany. Ujawnili nagranie

    Burza w Hiszpanii! Wojciech Szczęsny przyłapany. Ujawnili nagranie

    W Polsce wciąż toczy się dyskusja, kiedy Wojciech Szczęsny zadebiutuje w Barcelonie, jednak w Hiszpanii oczy fanów zwrócone są na naszego rodaka z zupełnie innego powodu. Kamery przyłapały polskiego golkipera, Jak ten zachował się tuż przed meczem z Realem Betis. Nagranie z jego udziałem obiegło media społecznościowe i ma już ponad 1,5 mln wyświetleń

    Wojciech Szczęsny budzi ogromne emocje. Polak wciąż nie zadebiutował w Barcelonie, a fani są spragnieni jakichkolwiek informacji na temat naszego rodaka. Tym razem w Hiszpanii jest na jego temat głośno, jednak nie z takiego powodu, który cieszyłby kibiców. Szczęsny bowiem wdał się w sprzeczkę z chłopcem od podawania piłek tuż przed ostatnim spotkaniem. Wszystko zaczęło się jednak od innego piłkarza Blaugrany.

     

     

     

    Hiszpanie pokazali nagranie. Chodzi o Wojciecha Szczęsnego. Burza!

     

    “Historia, przedstawiona przez El Día Después, pokazuje Raphinhę, po ogólnej rozgrzewce, strzelającego na bramkę. W tym momencie podchodzi do niego chłopiec od piłek i prosi go o piłki, ponieważ jego zadaniem jest zebranie ich przed rozpoczęciem meczu, a Brazylijczyk kontrowersyjnymi gestami prosi go o ich pozostawienie. […] Po tej pierwszej rozmowie wolontariusz podszedł do pracownika Barcelony, który poprosił go o uspokojenie i zapewnił, że rozwiąże problemowi” — opisuje eldesmarque.com

     

     

     

    “Na tym historia się nie zakończyła. Następnie chłopiec z piłką udał się w inne rejony boiska, aby odebrać piłki. Spotkał tam Szczęsnego, który kilkukrotnie nie chciał oddać mu piłki i robił sobie żarty. Ostatecznie oddał mu piłkę przed pójściem do szatni. Wolontariusz był tak zmęczony tym zachowaniem, że w końcu westchnął i poskarżył się gorzko na postawę piłkarzy Barcelony” — czytamy dalej.

     

     

     

     

     

    Polecamy: Los Szczęsnego w Barcelonie przesądzony. Te słowa brzmią jak wyrok

     

    Nagranie z tego zajścia stało się hitem w mediach społecznościowych i budzi sporo emocji. Na profilu “El Día Después en Movistar Plus+” ma już ponad 1,4 mln wyświetleń i znalazło się także w innych miejscach, chociażby na TikToku. Większość komentujących uważa jednak, że zachowanie Szczęsnego nie było niczym poważnym. Przypomnijmy, że Barcelona w spotkaniu z Betisem zremisowała

  • Burza w Hiszpanii! Wojciech Szczęsny przyłapany. Ujawnili nagranie

    Burza w Hiszpanii! Wojciech Szczęsny przyłapany. Ujawnili nagranie

    Burza w Hiszpanii! Wojciech Szczęsny przyłapany. Ujawnili nagranie

    W Polsce wciąż toczy się dyskusja, kiedy Wojciech Szczęsny zadebiutuje w Barcelonie, jednak w Hiszpanii oczy fanów zwrócone są na naszego rodaka z zupełnie innego powodu. Kamery przyłapały polskiego golkipera, Jak ten zachował się tuż przed meczem z Realem Betis. Nagranie z jego udziałem obiegło media społecznościowe i ma już ponad 1,5 mln wyświetleń

     

    Wojciech Szczęsny budzi ogromne emocje. Polak wciąż nie zadebiutował w Barcelonie, a fani są spragnieni jakichkolwiek informacji na temat naszego rodaka. Tym razem w Hiszpanii jest na jego temat głośno, jednak nie z takiego powodu, który cieszyłby kibiców. Szczęsny bowiem wdał się w sprzeczkę z chłopcem od podawania piłek tuż przed ostatnim spotkaniem. Wszystko zaczęło się jednak od innego piłkarza Blaugrany.

     

    Hiszpanie pokazali nagranie. Chodzi o Wojciecha Szczęsnego. Burza!

    “Historia, przedstawiona przez El Día Después, pokazuje Raphinhę, po ogólnej rozgrzewce, strzelającego na bramkę. W tym momencie podchodzi do niego chłopiec od piłek i prosi go o piłki, ponieważ jego zadaniem jest zebranie ich przed rozpoczęciem meczu, a Brazylijczyk kontrowersyjnymi gestami prosi go o ich pozostawienie. […] Po tej pierwszej rozmowie wolontariusz podszedł do pracownika Barcelony, który poprosił go o uspokojenie i zapewnił, że rozwiąże problemowi” — opisuje eldesmarque.com

     

    “Na tym historia się nie zakończyła. Następnie chłopiec z piłką udał się w inne rejony boiska, aby odebrać piłki. Spotkał tam Szczęsnego, który kilkukrotnie nie chciał oddać mu piłki i robił sobie żarty. Ostatecznie oddał mu piłkę przed pójściem do szatni. Wolontariusz był tak zmęczony tym zachowaniem, że w końcu westchnął i poskarżył się gorzko na postawę piłkarzy Barcelony” — czytamy dalej.

     

     

    Polecamy: Los Szczęsnego w Barcelonie przesądzony. Te słowa brzmią jak wyrok

    Nagranie z tego zajścia stało się hitem w mediach społecznościowych i budzi sporo emocji. Na profilu “El Día Después en Movistar Plus+” ma już ponad 1,4 mln wyświetleń i znalazło się także w innych miejscach, chociażby na TikToku. Większość komentujących uważa jednak, że zachowanie Szczęsnego nie było niczym poważnym. Przypomnijmy, że Barcelona w spotkaniu z Betisem zremisowała

  • Sensacyjny medal dla Polski już na start mistrzostw świata!

    Sensacyjny medal dla Polski już na start mistrzostw świata!

    Sensacyjny medal dla Polski już na start mistrzostw świata!

    Biało-Czerwoni w wielkim stylu zaczęli mistrzostwa świata w pływaniu na krótkim basenie! Już podczas inauguracyjnego dnia zmagań w Budapeszcie zgarnęli brązowe medale w męskiej sztafecie 4×100 m stylem dowolnym, czego nikt się po nich nie spodziewał. Polacy, startując w składzie: Kamil Sieradzki, Jakub Majerski, Ksawery Masiuk i Kacper Stokowski we wtorkowym finale ulegli tylko gigantom, ale dodatkowo poprawili rekord kraju (3:04.46). To sukces, jakiego w tej dyscyplinie jeszcze nie było. A to nie jest jedyna dobra dla nas wiadomość z Węgier.

     

    Pierwszy dzień MŚ i już pierwszy krążek dla Polski! Spodziewaliśmy się, że w Budapeszcie będziemy mieć swoje szanse, ale nikt raczej nie stawiał, że na podium będziemy obecni już podczas inauguracyjnego dnia zmagań. Stało się tak jednak za sprawą świetnej postawy naszych kraulistów, którzy pokazali wielką klasę w rywalizacjach sztafet na 4×100 m kraulem.

     

    Już w eliminacjach nasi panowie spisali się znakomicie, bo do walki o medale awansowali z 4. pozycji, bijąc przy okazji rekord kraju (3:06.88). Przed decydującym starciem o podium sztab naszej kadry zdecydował się jednak na zmianę: Piotra Ludwiczaka zastąpił Kacper Stokowski, który w Dunaj Arenie już zdążył pokazać, że jest w imponującej dyspozycji. A ta roszada oznaczała, że Biało-Czerwoni mogą być jeszcze szybsi i po raz drugi poprawić rekord Polski. I tak zrobili!

     

    Kwartet Kamil Sieradzki, Jakub Majerski, Ksawery Masiuk i właśnie wspomniany wcześniej Stokowski uzyskali czas 3:04.46, zdobywając tym samym brązowe medale. I w tym miejscu trzeba zaznaczyć, że to pierwsze w historii podium MŚ na krótkim basenie wywalczone przez jakąkolwiek naszą sztafetę! We wtorek wydarzyła się więc rzecz absolutnie niespotykana w dziejach polskiego pływania. A to przecież dopiero początek MŚ!

     

    O kolejne emocje już w środę bez wątpienia zadba Stokowski. Polak z trzecim wynikiem wszedł do finału na 100 m grzbietem, a zarówno w eliminacjach, jak i w półfinale, poprawiał rekord kraju. I to nie byle jaki! Poprzedni historyczny wynik w tej konkurencji od 2015 r. należał bowiem do Radosława Kawęckiego (49.23). Tymczasem Stokowski najpierw uzyskał 49.22, a wieczorem urwał z tego rezultatu kolejne 0.02 s.

     

    A trzeba też dodać, że poziom, jak obserwujemy w Dunaj Arenie, jest absolutnie kosmiczny. Dość powiedzieć, że w pierwszych czterech konkurencjach sesji wieczornej padły… cztery rekordy świata! Ich autorami byli: Summer McIntosh (400 m st. dow.), Gretchen Walsh (50 m st. mot.), Noe Ponti (50 m st. mot.) i Kate Douglass (200 m st. zm.). A na sam koniec sesji rekord globu dołożyły jeszcze amerykańskie sztafety 4×100 m st. dow.

     

    WYNIKI

    BUDAPESZT. Mistrzostwa świata (basen 25-m):

     

    Kobiety, finały – 400 m dow.: 1. SUMMER MCINTOSH (Kanada) 3:50.25 – rek. świata; 2. Lani Pallister (Australia) 3:53.73; 3. Mary-Sophie Harvey (Kanada) 3:54.88; 200 m zm.: 1. KATE DOUGLASS (USA) 2:01.63 – rek. świata; 2. Alex Walsh (USA) 2:02.65; 3. Abbie Wood (Wielka Brytania) 2:02.75; 4×100 m dow.: 1. USA 3:25.01 – rek. świata; 2. Australia 3:28.25; 3. Kanada 3:28.44.

     

    Półfinały – 50 m mot.: 1. GRETCHEN WALSH (USA) 23.94 – rek. świata; 2. Beryl Gastaldello (Francja) 24.67; 3. Tessa Giele (Holandia) 24.68… 27. Paulina Peda (Polska) 26.19; 100 m grzb.: 1. REGAN SMITH 55.05; 2. Katharine Berkoff (obie USA) 55.37; 3. Ingrid Wilm (Kanada) 55.85… 21. Adela Piskorska (Polska)

     

    Mężczyźni, finały – 200 m zm.: 1. SHAINE CASAS (USA) 1:49.51; 2. Alberto Razzetti (Włochy) 1:50.88; 3. Finlay Knox (Kanada) 1:50.90; 1500 m dow.: 1. AHMED JAOUADI (Tunezja) 14:16.40; 2. Florian Wellbrock (Niemcy) 14:17.27; 3. Kuzey Tuncelli (Turcja) 14:20.64; 4×100 m dow.: 1. USA 3:01.66 – rek. świata; 2. Włochy 3:03.65; 3. Polska 3:04.46.

     

    Półfinały – 50 m mot.: 1. NOE PONTI (Szwajcaria) 21.43 – rek. świata; 2. Nyls Korstanje (Holandia) 21.81; 3. Ilya Kharun (Kanada) 21.93… 26. Majerski 22.93; 100 m grzb.: 1. HUBERT KOS (Węgry) 49.03; 2. Miron Lafincew (neutralny zawodnik) 49.07; 3. Kacper Stokowski 49.20… 12. Ksawery Masiuk (obaj Polska) 50.43.

     

  • Oto najdroższy piłkarz w Polsce. Ujawnili kwoty

    Oto najdroższy piłkarz w Polsce. Ujawnili kwoty

    Oto najdroższy piłkarz w Polsce. Ujawnili kwot

     

    Portal Transfermarkt zaktualizował wartości piłkarzy Ekstraklasy. Najwięcej, bo aż sześć milionów euro (ok. 25 mln zł) wart jest Antoni Kozubal z Lecha Poznań. Zresztą to właśnie piłkarze lidera tabeli zdominowali pierwszą “10”. Choć swoich przedstawicieli mają też Legia, Raków czy Jagiellonia

     

    Lech Poznań skończył rundę jesienną na pierwszym miejscu w tabeli, a to wpłynęło na wzrost wartości piłkarzy Kolejorza. Według znanej strony Transfermarkt, aż czterech piłkarzy z TOP 10 najbardziej wartościowych w Ekstraklasie gra właśnie w Lechu.

     

    Oto najwyżej wyceniani piłkarze Ekstraklasy

    Pierwsze miejsce z wartością sześciu milionów euro (ok. 25 mln zł) zajmuje Antoni Kozubal z Lecha. Drugi jest Portugalczyk Ruben Vinagre z Legii wart 4,5 mln euro (ok.19 mln zł), a podium zamyka kolejny piłkarz Lecha, 18-letni Michał Gurgul wyceniany na 3,5 mln euro (ok. 15 mln zł).

     

    Czwarty w zestawieniu jest pomocnik Lecha, Alfonso Sousa, wyceniany na 3 mln euro (ok. 12 mln zł). Wysoko wyceniany jest też Afimico Pululu. Napastnik Jagiellonii również ma być warty 3 mln euro.

     

    Dalej można znaleźć trzech piłkarzy Rakowa i po jednym piłkarzu z Legii i Lecha.

     

    Co ciekawe, Ekstraklasa od kilku lat pnie się w górę w rankingu Transfermarkt najwyżej wycenianych lig w Europie. Polska liga pod koniec 2024 r. wyceniana jest na 21. na Starym Kontynencie.

     

    Polecamy: Kolejne problemy prezydenta Wrocławia! Kontrola NIK w Śląsku

    Piłkarze grający w niej wyceniani są na ok. 260 mln euro. Polska pod tym względem goni Norwegię, Serbię, Szwecję czy Szkocję, których najważniejsze piłkarskie rozgrywki wyprzedzają Ekstraklasę o kilkadziesiąt milionów.

  • A jednak. Iga Świątek pominięta. Ogłosili nominacje do nagrody

    A jednak. Iga Świątek pominięta. Ogłosili nominacje do nagrody

    A jednak. Iga Świątek pominięta. Ogłosili nominacje do nagrod

     

    Ta decyzja w sprawie Igi Świątek może dziwić. Polka nie otrzymała nominacji do nagrody Heart Award za występy w Billie Jean King Cup. Tytuł ten przyznawany jest co roku zawodniczce, która “reprezentowała swój kraj w wyróżniający się sposób, pokazała wyjątkowy hart ducha na korcie i miała wielki wkład w grę zespołu podczas Billie Jean King Cup”. Organizatorzy turnieju ogłosili nazwiska czterech nominowanych.

     

    Lucia Bronzetti, Jasmine Paolini, Emma Raducanu i Emma Sramkova. To wśród nich znajdzie się triumfatorka nagrody Heart Award przyznawanej przez organizatorów Billie Jean King Cup Finals. Co zaskakujące, wśród nominowanych zabrakło Igi Świątek, choć wydaje się, że Polka spełniła wymagania w najlepszy możliwy sposób.

     

    Przypomnijmy, że Polka wygrała swoje trzy mecze singlowe w ramach turnieju i dwa razy musiała rywalizować także w deblu, wygrywając jedno z tych spotkań przeciwko zdecydowanym faworytkom. Jej absencja dziwi zwłaszcza wobec obecności Raducanu, która nie grała w deblu, a zamiast tego wygrała trzy mecze z rywalkami notowanymi znacznie niżej niż przeciwniczki Polki.

     

    Pominęli Igę Świątek. Zaskakujące ogłoszenie

    Lucia Bronzetti i Jasmine Paolini miały duży wpływ na ostateczny triumf Włoszek, które okazały się najlepsze w całym turnieju. Nominacja dla Rebekki Sramkovej również nie jest dużą kontrowersją, jednak można by się zastanawiać, czy Iga Świątek mogła zrobić więcej, by zyskać swoje miejsce wśród nominowanych

     

    Rok temu tytuł Heart Award trafił do Leylah Fernandez z Kanady, a w 2022 r. sięgnęła po nie Storm Sanders z Australii. Co ciekawe, wówczas otrzymała je także Świątek, ale… za występ w kwalifikacjach do BJKC Finals, nie za sam turniej finałowy, w którym jej zabrakło.

     

    Podczas BJKC Finals Polka pokonała kolejno Paulę Badosę, Lindę Noskovą i Jasmine Paolini. W deblu u boku Katarzyny Kawy ograły Marię Bouzkovą i Katerinę Siniakovą, ale przegrały z Jasmine Paolini iSarą Errani. (more…)