• Bicie Rekordów: 11 Najdroższych Transferów w Historii Kobiecej Piłki Nożnej!

    Bicie Rekordów: 11 Najdroższych Transferów w Historii Kobiecej Piłki Nożnej!

    Bicie Rekordów: 11 Najdroższych Transferów w Historii Kobiecej Piłki Nożnej!

    Przez dekady kobieca piłka nożna była tłamszona przez przestarzałe ograniczenia narzucane przez instytucje, które nie dostrzegały jej ogromnego potencjału. Jednak sytuacja diametralnie się zmieniła. Sport ten przeżywa obecnie dynamiczny rozwój – rośnie liczba zawodniczek, kibiców oraz kwoty przeznaczane na transfery.

     

    Ewolucja kobiecego futbolu jest niezwykła, a najlepiej ilustrują ją rekordowe transfery, które zmieniły oblicze tej dyscypliny. Jeszcze niedawno Milene Domingues dzierżyła tytuł najdrożej sprzedanej piłkarki – jej transfer z Fiamma Monza do Rayo Vallecano w 2002 roku za 235 000 euro przez lata pozostawał rekordowy. Dopiero w 2020 roku Chelsea wyłożyła 250 000 funtów za Pernille Harder – kwotę, która wówczas wydawała się astronomiczna.

     

    Jednak krajobraz transferowy zmienił się radykalnie. Dziś kwota, jaką Chelsea zapłaciła za Harder, nie plasuje się nawet w czołówce najdroższych transakcji. W ostatnich latach wartości transferów poszybowały w górę, odzwierciedlając dynamiczny rozwój tej dyscypliny oraz rosnącą wartość piłkarek. Przejdźmy więc do listy 11 najdroższych transferów w historii kobiecej piłki nożnej, które przesunęły granice tej dyscypliny!

     

     

     

    11 Najdroższych Transferów w Historii Kobiecej Piłki Nożnej (Ranking)

     

    1. Racheal Kundananji

     

    Z: Madrid CFF

     

    Do: Bay FC

     

    Rok: 2024

     

    Kwota: £685 000

     

     

    Zambijska napastniczka przeszła do historii jako najdrożej sprzedana piłkarka wszech czasów po swoim transferze do Bay FC. Jej błyskawiczna szybkość i bramkostrzelność uczyniły z niej jedną z najbardziej pożądanych zawodniczek na świecie.

     

     

     

    2. Barbra Banda

     

    Z: Shanghai Shengli

     

    Do: Orlando Pride

     

    Rok: 2024

     

    Kwota: £581 000

     

     

    Kolejna zambijska gwiazda, której transfer stał się jednym z najdroższych w historii. Banda, dynamiczna i silna napastniczka, od lat imponuje na arenie międzynarodowej, a jej przeprowadzka do NWSL tylko potwierdza jej status światowej klasy zawodniczki.

     

     

     

    3. (ex aequo) Ewa Pajor

     

    Z: Wolfsburg

     

    Do: Barcelona

     

    Rok: 2024

     

    Kwota: £425 000

     

     

    Jedna z najbardziej zabójczych napastniczek w Europie. Transfer Pajor do Barcelony to jasny sygnał, że mistrzynie Ligi Mistrzyń chcą jeszcze bardziej wzmocnić swój skład. Polka przez lata była gwiazdą Wolfsburga, a teraz ma okazję błyszczeć na jeszcze większej scenie.

     

     

     

    3. (ex aequo) Mayra Ramírez

     

    Z: Levante

     

    Do: Chelsea

     

    Rok: 2024

     

    Kwota: £425 000

     

     

    Chelsea kontynuuje budowę potężnego składu, a transfer kolumbijskiej napastniczki Mayry Ramírez to kolejny wielki ruch. Jej technika i siła fizyczna sprawiają, że może stać się kluczową postacią w ataku „The Blues”.

     

     

     

    5. Keira Walsh

     

    Z: Manchester City

     

    Do: Barcelona

     

    Rok: 2022

     

    Kwota: £400 000

     

     

    Jedna z najlepszych pomocniczek na świecie. Jej transfer do Barcelony w 2022 roku ustanowił nowy rekord i sprawił, że przez pewien czas była najdroższą piłkarką globu. Zagrała kluczową rolę w triumfie Anglii na Euro 2022 i nadal zachwyca swoją wizją gry.

     

     

     

    6. Tarciane

     

    Z: Corinthians

     

    Do: Houston Dash

     

    Rok: 2024

     

    Kwota: £384 000

     

     

    Młoda defensorka z Brazylii, której transfer do Houston Dash jest wyrazem rosnącej wartości piłkarek z Ameryki Południowej. Tarciane imponuje warunkami fizycznymi i spokojem w obronie, co czyni ją kluczowym nabytkiem dla NWSL.

     

     

     

    7. Lena Oberdorf

     

    Z: Wolfsburg

     

    Do: Bayern Monachium

     

    Rok: 2024

     

    Kwota: £339 000

     

     

    Niemiecka pomocniczka defensywna przeniosła się do największego rywala Wolfsburga, co było jednym z najbardziej zaskakujących transferów w kobiecej Bundeslidze. Jej inteligencja taktyczna i waleczność mogą uczynić z niej liderkę środka pola Bayernu.

     

     

     

    8. Jill Roord

     

    Z: Wolfsburg

     

    Do: Manchester City

     

    Rok: 2023

     

    Kwota: £300 000

     

     

    Holenderska rozgrywająca, której transfer do Manchesteru City podkreślił ambicje „The Citizens” w walce o trofea. Roord wnosi do zespołu kreatywność, gole i cenne doświadczenie.

     

     

     

    9. Kyra Cooney-Cross

     

    Z: Hammarby

     

    Do: Arsenal

     

    Rok: 2023

     

    Kwota: £297 000

     

     

    Australijska pomocniczka, która jest jedną z największych nadziei światowego futbolu. Jej wszechstronność i umiejętności techniczne czynią ją kluczowym wzmocnieniem dla „Kanonierów”.

     

     

     

    10. (ex aequo) Lindsey Horan

     

    Z: Portland Thorns

     

    Do: Lyon

     

    Rok: 2023

     

    Kwota: £254 000

     

     

    Dominująca w środku pola reprezentantka USA przeniosła się do Lyonu, wzmacniając jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Europie.

     

     

     

    10. (ex aequo) Geyse

     

    Z: Barcelona

     

    Do: Manchester United

     

    Rok: 2023

     

    Kwota: £254 000

     

     

    Brazylijska napastniczka, której transfer do Manchesteru United oznaczał duże wzmocnienie ofensywy klubu z WSL. Jej szybkość, drybling i skuteczność mogą okazać się kluczowe dla „Czerwonych Diablic”.

     

     

     

    Przyszłość Transferów w Kobiecej Piłce

     

    Szybki wzrost kwot transferowych jest wyraźnym dowodem na dynamiczny rozwój kobiecego futbolu. Coraz większe inwestycje w czołowe piłkarki powodują, że różnice między futbolem męskim a kobiecym powoli się zacierają. Wraz z rosnącym zainteresowaniem medialnym, większymi umowami sponsorskimi i coraz liczniejszą rzeszą kibiców, kolejne rekordy to tylko kwestia czasu.

     

     

    Pozostaje pytanie: kto będzie pierwszą piłkarką sprzedaną za 1 milion funtów? Patrząc na tempo rozwoju kobiecego futbolu, ta granica może zostać przekroczona szybciej, niż się spodziewamy!

     

  • Znamy godzinę pierwszego meczu Igi Świątek w Indian Wells! Będzie “polski wieczór”

    Znamy godzinę pierwszego meczu Igi Świątek w Indian Wells! Będzie “polski wieczór”

    Znamy godzinę pierwszego meczu Igi Świątek w Indian Wells! Będzie “polski wieczór”

    Iga Świątek wraca do gry! Już trzeciego dnia turnieju WTA rangi 1000 w Indian Wells Polka wyjdzie na kort, by rozegrać arcyciekawy mecz drugiej rundy przeciwko Caroline Garcii. To spotkanie zaplanowano na nie przed 22.00 czasu polskiego w piątek. A to nie koniec ważnych wieści.

     

    Po północy polskiego czasu nadeszły oficjalne informacje opublikowane przez organizatorów. Wiemy już, że mecz Igi Świątek z Caroline Garcią rozpocznie się nie przed 22.00 polskiego czasu na Stadium 1, największej turniejowej arenie. To wtedy druga rakieta świata rozpocznie walkę o obronę tytułu mistrzyni Indian Wells.

     

    Tuż po zakończeniu tego spotkania obejrzymy w akcji jeszcze jedną Polkę. Swój mecz rozegra wtedy Magda Linette, która zmierzy się z Jessicą Pegulą. Oba te spotkania zapowiadają się niezwykle interesująco.

     

    Znamy godzinę meczu Igi Świątek w Indian Wells. O której mecz?

     

    Rywalizacja na korcie centralnym rozpocznie się od meczu Alexandra Zvereva z Tallonem Griekspoorem. Po nim na tej arenie obejrzymy dwa spotkania z udziałem Polek. Trzeciego dnia turnieju w akcji zobaczymy też choćby Jelenę Rybakinę, która o 20.00 polskiego czasu zagra z Susan Lamens.

     

    W planie gier na piątek nie znaleźli się Hubert Hurkacz oraz Magdalena Fręch, któzry rozpoczną rywalizację dopiero w nocy z soboty na niedzielę. Podobnie sytuacja przedstawia się w przypadku turniejowej faworytki, Aryny Sabalenki. Jej nazwisko także nie znalazło się w opublikowanym planie.

     

    Iga Świątek — Caroline Garcia — nie przed 22.00 polskiego czasu

     

    Magda Linette — Jessica Pegula — bezpośrednio po meczu Świątek — Garcia

     

  • W Hiszpanii głośno o tym, co zrobiła Ewa Pajor w El Clasico. Tak ją nazwali

    W Hiszpanii głośno o tym, co zrobiła Ewa Pajor w El Clasico. Tak ją nazwali

    W Hiszpanii głośno o tym, co zrobiła Ewa Pajor w El Clasico. Tak ją nazwali

    Ewa Pajor dała show w El Clasico w kobiecym wydaniu. Barcelona rozbiła 5:0 Real Madryt w półfinale Pucharu Królowej, a Polka strzeliła trzy gole. Hiszpańskie media są pod wielkim wrażeniem jej występu, nazywając ją “bezlitosną”.

     

    Ewa Pajor błysnęła w El Clasico niczym Robert Lewandowski w najlepszych meczach w barwach Barcelony. Barcą z Polką w składzie rozbiła Real Madryt 5:0 w półfinale Pucharu Królowej, a nasza rodaczka popisała się hat-trickiem.

     

    Katalońskie dzienniki “Sport” i “Mundo Deportivo” oceniło opisowo zawodniczki, tak jak czynią to z piłkarzami męskiej drużyny.

     

    Ten pierwszy dodatkowo przyznał im noty. Polka dostała ósemkę. “Inteligentna” – podsumował jej grę. – Była tam, gdzie powinna był być, i wtedy, kiedy powinna był być. Doskonale rozumiała koleżanki z drużyny i była w dobrej pozycji, by wykorzystać dobitkę i zdobyć bramkę na 0:2. Najlepsza strzelczyni Barcelony w tym sezonie ma już na swoim koncie 31 bramek – wychwalał ją “Sport”.

     

    Komplementy dla Ewy Pajor

    “Bezlitosna” – podsumował grę Polki. “Zabójcza w polu karnym, uważna na złapanie każdej piłki, która przeleciała obok” – napisał o niej Mundo Deportivo.

     

    Hat-trick Pajor i dwa trafienia Salmy Paralluelo dla drużyny Blaugrany, która po siedemnastym zwycięstwie w El Clasico dotarła do finału Pucharu Królowej. Polka jest zabójcza!” — napisał o niej z kolei madrycki “AS”.

     

    Barcelona jest o krok od awansu do finału. 12 marca odbędzie się rewanż.

     

  • Ewa Pajor bohaterką Barcelony w El Clasico, hat-trick! Pogrążyła Real Madryt

    Ewa Pajor bohaterką Barcelony w El Clasico, hat-trick! Pogrążyła Real Madryt

    Ewa Pajor bohaterką Barcelony w El Clasico, hat-trick! Pogrążyła Real Madryt

    Ewa Pajor z trzema trafieniami w kobiecym El Clasico w Pucharze Królowej! Barcelona w półfinałowym meczu pewnie pokonała piłkarki Realu Madryt. Przyjezdne do przerwy prowadziły 4:0, a ostatecznie wygrały 5:0 po kolejnym golu Polki. Zobacz trafienia Pajor.

     

    Kobieca drużyna Barcelony zmierza po kolejny tytuł. W czwartek piłkarki z Katalonii rywalizowały w półfinale Pucharu Królowej z Realem Madryt i do przerwy prowadziły aż 4:0. Dwie bramki strzeliła Ewa Pajor. A potem dorzuciła jeszcze trzecią!

    Ewa Pajor pogrążyła Real Madryt

    Polka strzeliła gola na 2:0 w 13. minucie. 28-latka z najbliższej odległości wstrzeliła piłkę do bramki Realu po tym, jak ta odbiła się od poprzeczki.

    https://x.com/rfef/status/1897713308855120273

    W 29. minucie Polka strzeliła z pierwszej piłki w polu karnym i po raz drugi pokonała Misę.

    https://x.com/rfef/status/1897717019769815225

    Rewanż w Barcelonie 12 marca. Zwycięzca zagra w finale z wygranym dwumeczu Granada — Atletico Madryt. Po zwycięstwie 5:0 trudno jednak spodziewać się dużych emocji.

     

  • Ewa Pajor rzuciła Real Madryt na kolana! Polka bohaterką El Clasico

    Ewa Pajor rzuciła Real Madryt na kolana! Polka bohaterką El Clasico

    Ewa Pajor rzuciła Real Madryt na kolana! Polka bohaterką El Clasic

     

    Ewa Pajor strzela w ostatnim czasie niemalże jak na zawołanie. W El Clasico w ramach półfinału Pucharu Królowej polska napastniczka ponownie dała show. Już po pierwszej połowie można było powiedzieć, że jest po dwumeczu, w dużej mierze dzięki Polce, która ustrzeliła dublet. Finalnie mogła cieszyć się z hat-tricka. Dokonała imponującej sztuki.

     

    FC Barcelona to prawdziwy hegemon w hiszpańskiej kobiecej piłce nożnej. Real Madryt jeszcze nie dorównał do jej poziomu. W tym sezonie “Blaugrana” wygrała pewnie spotkania w lidze i Superpucharze Hiszpanii, strzelając w nich aż dziewięć goli i nie tracąc żadnego. W pierwszym półfinałowym spotkaniu Copa de la Reina także mieliśmy pogrom i to w samej pierwszej połowie.

     

    Trzy gole Ewy Pajor w kobiecym El Clasico

    Strzelanie w meczu zaczęła Salma Paralluelo już w drugiej minucie. Ewa Pajor wpisała się na listę strzelczyń już w 13. minucie. Ta sytuacja to była dla niej przysłowiowa bułka z masłem. Dobiła z bliskiej odległości strzał Paralluelo, który odbił się od poprzeczki. Została tutaj bez krycia, defensorki Realu Madryt całkowicie o niej zapomniały.

     

    Kilkanaście minut później Pajor mogła się cieszyć z dubletu. Powtórzyła tym samym wyczyn z Superpucharu. kiedy także strzeliła dwa gole Realowi. Tym razem uderzyła z woleja w polu karnym. Piłka przeszła pod ręką bramkarki Realu i dotoczyła się po mokrej murawie do bramki. Po 29 minutach mieliśmy zatem 3:0 dla Barcelony.

     

    Do przerwy było 4:0, w 42. minucie z drugiego swojego trafienia mogła się cieszyć Paralluelo. Barcelona była zdecydowanie poza zasięgiem zawodniczek Realu.

     

    W drugiej połowie “Blaugrana” pozwoliła Realowi na nieco więcej, ale i tak nie miała problemu z zachowaniem czystego konta. Bardzo dobrze w bramce wyglądała Cata Coll. A Ewa Pajor mogła cieszyć się w tym meczu z hat-tricka. Jej trzeci gol padł w 79. minucie. Jej koleżanki rozciągnęły defensywę Realu, Polka zgubiła krycie, dopadła do piłki zgranej na szósty metr i mocnym strzałem dała Barcelonie piątą bramkę. Dzięki temu trafieniu Pajor ma już na koncie siedem goli w rozgrywkach.

     

    Barcelona rozgromiła Real aż 5:0. To druga La Manita z rzędu. W Superpucharze Hiszpanii kilka tygodni temu także padł taki wynik. Nie straciła gola z ekipą ze stolicy kraju od ponad dwóch lat.

     

    To pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Królowej. Rewanż zaplanowano na 12 marca w Barcelonie, ale to będzie formalność dla “Dumy Katalonii”. Rywalkami w finale będą lepsze z pary Granada – Atletico Madryt. Pierwsze spotkanie wygrały zawodniczki z Madrytu 2:0.

  • Ewa Pajor rzuciła Real Madryt na kolana! Polka bohaterką El Cla

    Ewa Pajor rzuciła Real Madryt na kolana! Polka bohaterką El Cla

    Ewa Pajor rzuciła Real Madryt na kolana! Polka bohaterką El Cla

    Ewa Pajor strzela w ostatnim czasie niemalże jak na zawołanie. W El Clasico w ramach półfinału Pucharu Królowej polska napastniczka ponownie dała show. Już po pierwszej połowie można było powiedzieć, że jest po dwumeczu, w dużej mierze dzięki Polce, która ustrzeliła dublet. Finalnie mogła cieszyć się z hat-tricka. Dokonała imponującej sztuki.

     

    FC Barcelona to prawdziwy hegemon w hiszpańskiej kobiecej piłce nożnej. Real Madryt jeszcze nie dorównał do jej poziomu. W tym sezonie “Blaugrana” wygrała pewnie spotkania w lidze i Superpucharze Hiszpanii, strzelając w nich aż dziewięć goli i nie tracąc żadnego. W pierwszym półfinałowym spotkaniu Copa de la Reina także mieliśmy pogrom i to w samej pierwszej połowie.

     

    Trzy gole Ewy Pajor w kobiecym El Clasico

     

    Strzelanie w meczu zaczęła Salma Paralluelo już w drugiej minucie. Ewa Pajor wpisała się na listę strzelczyń już w 13. minucie. Ta sytuacja to była dla niej przysłowiowa bułka z masłem. Dobiła z bliskiej odległości strzał Paralluelo, który odbił się od poprzeczki. Została tutaj bez krycia, defensorki Realu Madryt całkowicie o niej zapomniały.

    https://x.com/rfef/status/1897717019769815225

    Kilkanaście minut później Pajor mogła się cieszyć z dubletu. Powtórzyła tym samym wyczyn z Superpucharu. kiedy także strzeliła dwa gole Realowi. Tym razem uderzyła z woleja w polu karnym. Piłka przeszła pod ręką bramkarki Realu i dotoczyła się po mokrej murawie do bramki. Po 29 minutach mieliśmy zatem 3:0 dla Barcelony.

     

    Do przerwy było 4:0, w 42. minucie z drugiego swojego trafienia mogła się cieszyć Paralluelo. Barcelona była zdecydowanie poza zasięgiem zawodniczek Realu.

    https://x.com/rfef/status/1897713308855120273

    W drugiej połowie “Blaugrana” pozwoliła Realowi na nieco więcej, ale i tak nie miała problemu z zachowaniem czystego konta. Bardzo dobrze w bramce wyglądała Cata Coll. A Ewa Pajor mogła cieszyć się w tym meczu z hat-tricka. Jej trzeci gol padł w 79. minucie. Jej koleżanki rozciągnęły defensywę Realu, Polka zgubiła krycie, dopadła do piłki zgranej na szósty metr i mocnym strzałem dała Barcelonie piątą bramkę. Dzięki temu trafieniu Pajor ma już na koncie siedem goli w rozgrywkach.

     

    Barcelona rozgromiła Real aż 5:0. To druga La Manita z rzędu. W Superpucharze Hiszpanii kilka tygodni temu także padł taki wynik. Nie straciła gola z ekipą ze stolicy kraju od ponad dwóch lat.

    https://x.com/blaugranation_/status/1897735360651592099

    To pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Królowej. Rewanż zaplanowano na 12 marca w Barcelonie, ale to będzie formalność dla “Dumy Katalonii”. Rywalkami w finale będą lepsze z pary Granada – Atletico Madryt. Pierwsze spotkanie wygrały zawodniczki z Madrytu 2:0.

     

  • Nazwała Igę Świątek “fałszywą”. Spójrzcie, co teraz wymyśliła

    Nazwała Igę Świątek “fałszywą”. Spójrzcie, co teraz wymyśliła

    Nazwała Igę Świątek “fałszywą”. Spójrzcie, co teraz wymyśliła

    O Danielle Collins znów jest głośno. Swego czasu nazwała Igę Świątek “fałszywą”, a niedawno podpadła kibicom na Australian Open. Teraz przypomniała o sobie, wypuszczając na rynek linię gadżetów z hasłem: “graj w tenisa, realizuj czeki, powtórz”. Uwagę zwraca jej zachowanie na filmiku promującym produkty

     

    Danielle Collins słynie z ciętego języka, aroganckich zachowań i kontrowersji. Po tym, jak na igrzyskach olimpijskich skreczowała i nie dokończyła meczu z Igą Świątek, zarzuciła Polce nieszczerość. — Powiedziałam Idze, że nie musi być nieszczera, fałszywa w kontekście mojej kontuzji. Dużo dzieje się przed kamerą czy wśród ludzi, ale to, co dzieje się w szatni to już inna sprawa. Nie mam tu zbyt miłych doświadczeń. Nie potrzebuję nieszczerości. Niech ludzie zachowują się tak, jak czują, nie potrzebuję fałszu — mówiła po meczu.

     

    Collins ciągle podgrzewa atmosferę. Podczas Australian Open podpadła kibicom. Puszczając “oczko”, dyskutując i wysyłając całusy w kierunku trybun, wyraźnie denerwowała lokalnych fanów, którzy dopingowali jej przeciwniczkę Destanee Aiavę.

     

    — Nie można zadowolić wszystkich. Najważniejsi są rodzina i przyjaciele. Szczerze, co mnie obchodzi to, co pisze jakiś facet mieszkający w piwnicy? Rozumiecie, o co mi chodzi? Próbuję cieszyć się życiem i dobrze się bawić — mówiła po meczu na konferencji prasowej.

     

    Szerokim echem odbiły się też jej inne słowa. — Jedną z najlepszych rzeczy w byciu profesjonalnym sportowcem jest to, że ludzie, którzy mnie nie lubią i ludzie, którzy mnie nienawidzą, tak naprawdę płacą moje rachunki. Każda osoba, która kupiła bilet, żeby tu przyjść i mnie zaczepiać lub robić to, co oni, niech wie, że wszystko idzie na fundusz Danielle Collins. Ja i moje przyjaciółki uwielbiamy pięciogwiazdkowe wakacje, więc mogę zagwarantować, że ten czek zostanie przeznaczony na naszą następną pięciogwiazdkową podróż. Mam nadzieję, że na Bahamy. Lubimy łodzie, jachty, więc tak. Damy wam znać, jak poszło — mówiła na jednej z konferencji prasowych podczas Australian Open. Potem pokazała wideo z luksusowych wakacji

     

    Danielle Collins kolejny raz postanowiła wykorzystać to, że jest o niej głośno i wypuściła na rynek linię własnych gadżetów. Promuje je nagraniem, na którym widać tenisistkę w koszulce z napisem: “graj w tenisa, realizuj czeki, powtórz”. Wideo zamieściła na swoim profilu na Instagramie. W tle słychać zaś jej wypowiedź o wakacjach na Bahamach, widać też luksusowy hotel. Danielle Collins w trakcie nagrania je chipsy, a później przesyła wymownego“całusa”.

     

     

  • Puchar Davisa i Billie Jean King Cup w kanałach Polsat Sport

    Puchar Davisa i Billie Jean King Cup w kanałach Polsat Sport

    Puchar Davisa i Billie Jean King Cup w kanałach Polsat Sport

    Telewizja Polsat wzmacnia swoją ofertę tenisową! Podpisanie wieloletniej umowy z organizatorami niezwykle prestiżowych rozgrywek Davis Cup oraz Billie Jean King Cup, zapewnia polskim fanom jeszcze więcej transmisji z udziałem Igi Świątek, Huberta Hurkacza oraz innych gwiazd światowego tenisa. Tenisowe rozgrywki reprezentacyjne doskonale dopełniają legendarny Wimbledon i turnieje ATP Tour, stanowiące trzon portfolio Polsatu Sport.

     

    Davis Cup z udziałem tenisistów oraz dedykowany tenisistkom Billie Jean King Cup (dawniej Fed Cup) to coroczne rozgrywki, w których łącznie udział bierze ponad trzysta reprezentacji z całego świata. W każdym sezonie fani ekscytują się rywalizacją największych tenisowych gwiazd, takich jak Iga Świątek, Hubert Hurkacz, Coco Gauf, Carlos Alcaraz i wiele innych. W odróżnieniu od typowych imprez spod znaku ATP czy WTA, uczestnicy Pucharu Davisa oraz BJKC nie walczą indywidualnie, a reprezentują swoje kraje, jako drużyny narodowe. Stawka jest wysoka, bo oprócz atrakcyjnych nagród finansowych, zespoły walczą też o miano nieoficjalnego mistrza świata. Kolejnym urozmaiceniem jest fakt, że to gospodarze każdego meczu wskazują rodzaj nawierzchni, na której odbywają się spotkania. W oczywisty sposób zwiększa to widowiskowość i nieprzewidywalność rywalizacji obejmującej zarówno grę pojedynczą, jak i podwójną.

     

    Puchar Davisa i Billie Jean King Cup przez trzy lata w kanałach Polsat Sport

    Organizatorzy Pucharu Davisa oraz Billie Jean King Cup stale rozwijają obydwa turnieje, dostosowując format ich rozgrywania do zmieniających się oczekiwań fanów. Dzięki temu w sezonie 2025 ujednolicona zostanie liczba uczestników turnieju finałowego, która wyniesie 8 drużyn. Docelowo obydwa puchary mają w pełni funkcjonować według identycznego formatu, a regulaminy będą sukcesywnie dostosowywane w najbliższych sezonach. Oznacza to, że widzowie kanałów Polsat Sport będą świadkami prawdziwie historycznego wydarzenia. Polscy fani rzecz jasna liczą też na historyczne wyniki Biało-Czerwonych, a nadzieje te są w pełni uzasadnione. Zarówno nasze tenisistki, jak i tenisiści mają wyraźnych liderów, ale oprócz Igi Świątek i Huberta Hurkacza, Polska dysponuje też innymi utalentowanymi zawodnikami i zawodniczkami, zarówno w singlu, jak i deblu.

     

    Tenis to kluczowa dyscyplina w naszej ofercie, a cykl ATP Tour i wielkoszlemowy Wimbledon co roku szczelnie wypełniają ramówki kanałów telewizyjnych z rodziny Polsat Sport. Puchar Davisa i Billie Jean King Cup to naturalny krok w rozwoju naszej oferty. Zwłaszcza, że z satysfakcją obserwujemy rosnące wyniki oglądalności reprezentacyjnego turnieju United Cup, które pokazują dobitnie, że nasi widzowie równie chętnie zerkają na kort podczas zmagań indywidualnych, jak i drużynowych. Teraz będą mieli jeszcze więcej okazji, by w kanałach Polsat Sport oglądać Igę Świątek, Huberta Hurkacza, Arynę Sabalenkę, Jannika Sinnera, Carlosa Alcaraza, Coco Gauff, Novaka Djokovicia, Jasmine Paolini i wiele innych gwiazd światowego tenisa – Marian Kmita, Dyrektor ds. Sportu Telewizji Polsat.

     

     

     

    – Jesteśmy zachwyceni naszym partnerstwem z Telewizją Polsat, dzięki któremu polscy widzowie zyskują dostęp do rozgrywek tenisowych na najwyższym światowym poziomie. Transmitując turnieje Billie Jean King Cup oraz Davis Cup, Polsat zapewnia fanom tej dyscypliny możliwość kibicowania najlepszym oraz wspiera rozwój tenisa w Polsce. Udział gwiazd pokroju Igi Światek i Huberta Hurkacza gwarantuje emocje i sprawia, że tenisowe mistrzostwa świata kobiet i mężczyzn to pozycje obowiązkowe dla polskiej publiczności. Współpraca z Telewizją Polsat potwierdza nasze zaangażowanie w dostarczanie widzom wyjątkowych treści sportowych i promowanie tenisa na najwyższym poziomie. Dzięki temu fani mogą śledzić występy swoich reprezentacji oraz największych gwiazd tego sportu na arenie międzynarodowej – Kerstin Lutz, Prezes Billie Jean King Cup Limited.

     

    Cieszymy się, że Telewizja Polsat ponownie dołącza do grona nadawców transmitujących tenisowe mistrzostwa świata. To ważne wydarzenie dla Pucharu Davisa oraz Billie Jean King Cup. Z niecierpliwością czekamy na kolejną odsłonę naszej współpracy i możliwość współdzielenia pasji oraz emocji z polską publicznością – David Haggerty, Prezes International Tennis Federation.

    Kwietniowy turniej kwalifikacyjny Billie Jean King Cup w Radomiu

     

    Jeden z turniejów kwalifikacyjnych do Final 8 tegorocznego Billie Jean King Cup odbędzie się w dniach 10 – 12 kwietnia w Radomiu. To kolejny raz gdy to miasto będzie gościć nasze tenisistki. Trzy lata temu Biało-Czerwone pokonały Rumunki, a rywalizacja odbywała się na twardej nawierzchni. W tym roku rywalkami Polek będą Szwajcarki i Ukrainki, jednak reprezentacje powalczą na kortach ziemnych. To doskonała wiadomość dla Igi Świątek, która uwielbia grać właśnie na mączce, o czym świadczą choćby cztery jej triumfy na French Open. W poprzednim sezonie Billie Jean King Cup, Polki dotarły do turnieju finałowego, ale w półfinale uległy późniejszym triumfatorkom – Włoszkom. Turniej finałowy tegorocznego BJKC, rozgrywany już w formule Final 8, odbędzie się w chińskim Shenzhen. Triumfatorów Davis Cup poznamy w Bolonii, bowiem te rozgrywki także wygrali Włosi. Szanse na udział w Final 8 Pucharu Davisa mają Polacy, którzy na początku lutego pokonali Gruzinów, a ich triumf polscy kibice mogli oglądać w kanałach Polsat Sport, dostępnych także w streamingu Polsat Box Go

    .

     

  • Nazwała Igę Świątek “fałszywą”. Spójrzcie, co teraz wymyśliła

    Nazwała Igę Świątek “fałszywą”. Spójrzcie, co teraz wymyśliła

    Nazwała Igę Świątek “fałszywą”. Spójrzcie, co teraz wymyśliła

    O Danielle Collins znów jest głośno. Swego czasu nazwała Igę Świątek “fałszywą”, a niedawno podpadła kibicom na Australian Open. Teraz przypomniała o sobie, wypuszczając na rynek linię gadżetów z hasłem: “graj w tenisa, realizuj czeki, powtórz”. Uwagę zwraca jej zachowanie na filmiku promującym produkty.

     

    Danielle Collins słynie z ciętego języka, aroganckich zachowań i kontrowersji. Po tym, jak na igrzyskach olimpijskich skreczowała i nie dokończyła meczu z Igą Świątek, zarzuciła Polce nieszczerość. — Powiedziałam Idze, że nie musi być nieszczera, fałszywa w kontekście mojej kontuzji. Dużo dzieje się przed kamerą czy wśród ludzi, ale to, co dzieje się w szatni to już inna sprawa. Nie mam tu zbyt miłych doświadczeń. Nie potrzebuję nieszczerości. Niech ludzie zachowują się tak, jak czują, nie potrzebuję fałszu — mówiła po meczu.

     

    Danielle Collins znów dolewa oliwy do ognia

    https://www.instagram.com/share/reel/BALvAc7m8W

     

    Collins ciągle podgrzewa atmosferę. Podczas Australian Open podpadła kibicom. Puszczając “oczko”, dyskutując i wysyłając całusy w kierunku trybun, wyraźnie denerwowała lokalnych fanów, którzy dopingowali jej przeciwniczkę Destanee Aiavę.

     

    — Nie można zadowolić wszystkich. Najważniejsi są rodzina i przyjaciele. Szczerze, co mnie obchodzi to, co pisze jakiś facet mieszkający w piwnicy? Rozumiecie, o co mi chodzi? Próbuję cieszyć się życiem i dobrze się bawić — mówiła po meczu na konferencji prasowej.

     

    Szerokim echem odbiły się też jej inne słowa. — Jedną z najlepszych rzeczy w byciu profesjonalnym sportowcem jest to, że ludzie, którzy mnie nie lubią i ludzie, którzy mnie nienawidzą, tak naprawdę płacą moje rachunki. Każda osoba, która kupiła bilet, żeby tu przyjść i mnie zaczepiać lub robić to, co oni, niech wie, że wszystko idzie na fundusz Danielle Collins. Ja i moje przyjaciółki uwielbiamy pięciogwiazdkowe wakacje, więc mogę zagwarantować, że ten czek zostanie przeznaczony na naszą następną pięciogwiazdkową podróż. Mam nadzieję, że na Bahamy. Lubimy łodzie, jachty, więc tak. Damy wam znać, jak poszło — mówiła na jednej z konferencji prasowych podczas Australian Open. Potem pokazała wideo z luksusowych wakacji.

     

    Danielle Collins kolejny raz postanowiła wykorzystać to, że jest o niej głośno i wypuściła na rynek linię własnych gadżetów. Promuje je nagraniem, na którym widać tenisistkę w koszulce z napisem: “graj w tenisa, realizuj czeki, powtórz”. Wideo zamieściła na swoim profilu na Instagramie. W tle słychać zaś jej wypowiedź o wakacjach na Bahamach, widać też luksusowy hotel. Danielle Collins w trakcie nagrania je chipsy, a później przesyła wymownego “całusa”.

     

    “Rzut gadżetów dla was wszystkich. Graj w tenisa, realizuj czeki, powtórz. Część dochodu trafi do funduszu dla kobiet” — napisała wopisie nagrania.

     

  • Żyła skończy karierę? Dziennikarz zdradził plany skoczka

    Żyła skończy karierę? Dziennikarz zdradził plany skoczka

    Żyła skończy karierę? Dziennikarz zdradził plany skoczk

    Piotr Żyła nie znalazł się w składzie na konkurs drużynowy podczas mistrzostw świata w Trondheim. Czy to oznacza, że zbliżamy się do końca kariery uwielbianego przez kibiców zawodnika? Wątpliwości fanów rozwiał dziennikarz Eurosportu Kacper Merk.

    Na ten moment mistrzostwa świata w Trondheim są dla polskich skoczków bardzo nieudane. Najlepszym z Biało-Czerwonych na skoczni normalnej był 10. Paweł Wąsek, do czego na przestrzeni sezonu można było się przyzwyczaić. Piotr Żyła, który był najlepszy na tym obiekcie na dwóch poprzednich edycjach czempionatu, zajął 20. lokatę.

    Weteran naszej reprezentacji nie znalazł się w składzie reprezentacji Polski na konkurs drużynowy. 38-latek rywalizował o miejsce w zespole z Jakubem Wolnym. Trener Thomas Thurnbichler zadecydował, że to właśnie młodszy z zawodników dołączy do Wąska, Aleksandra Zniszczoła i Dawida Kubackiego, którzy wcześniej byli “pewniakami”.

    Wiele wskazuje więc na to, że nieudana walka o trzecie z rzędu złoto na normalnym obiekcie była ostatnim w historii występem Żyły na mistrzostwach świata. Ma on co prawda szansę na występ w konkursie indywidualnym na dużej skoczni. Skoro jednak do drużyny dostał się Wolny, trener może zadecydować podobnie przy wyborze zawodników na sobotnie zmagania.

    Czy to oznacza, że kariera 38-latka dobiega końca? Wątpliwości w tej kwestii rozwiał dziennikarz Eurosportu Kacper Merk. “Taka refleksja na wieczór: Piotra Żyły możemy nie zobaczyć już nigdy w konkursie MŚ. Za dwa lata w Falun miałby 40 lat, wczoraj sam mi mówił, że kończyć kariery nie zamierza, ale coraz trudniej załapać mu się do składu. Odkopię wpis za dwa lata, jeśli jeszcze tu będziemy” – napisał na portalu X.

    Patrząc na wiek Żyły, faktycznie można byłoby myśleć, że niedługo zdecyduje się na rozbrat z nartami. Sęk w tym, że dwukrotny indywidualny mistrz nadal cieszy się tym, co robi i stać go na dobre próby. A następców, którzy umożliwiliby wyczekiwaną zmianę pokoleniową, próżno szukać.