• ‎‎Aryna Sabalenka wysłała sygnał Idze Świątek. Ranking WTA mówi wszystk

    ‎‎Aryna Sabalenka wysłała sygnał Idze Świątek. Ranking WTA mówi wszystk

    ‎‎Aryna Sabalenka wysłała sygnał Idze Świątek. Ranking WTA mówi wszystk

    ‎Aryna Sabalenka pokonała Szwajcarkę Rebekę Masarovą 7:5, 6:1 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego US Open 2025. Białorusinka tym samym odrobiła pierwsze punkty w rankingu WTA “na żywo”. Teraz czeka na ruch Igi Świątek, która w Nowym Jorku ma szansę odrobić straty do swojej największej rywalki.

    ‎

    ‎Aryna Sabalenka przystępuje do tegorocznego US Open z minus 1990 pkt na koncie. Wszystko przez wygraną w poprzednim sezonie. Dla porównania Iga Świątek musi odrabiać zaledwie 420 pkt. Dzięki niedzielnej wygranej z Masarovą Białorusinka zyskała skromne 60 pkt i teraz ma ich na koncie 9295.

    ‎

    ‎Aryna Sabalenka odrabia punkty w rankingu

    ‎

    ‎Z kolei Iga Świątek przed pierwszym spotkaniem w Nowym Jorku ma 7513 pkt, a do drugiej Coco Gauff traci w rankingu “na żywo” 131 pkt.

    ‎

    ‎Świątek, po wygraniu Wimbledonu i świetnych wynikach w USA w zawodach poprzedzających singlowy US Open, należy do faworytek do ostatecznego triumfu według m.in. BBC.

    ‎

    ‎Starcie Iga Świątek — Emiliana Arango rozpocznie się we wtorek w 26 sierpnia nie przed 17.30. To znakomita wiadomość dla polskich kibiców, bo duża część spotkań w Nowym Jorku jest rozgrywana po północy czasu polskiego. Do tej pory Polka i Kolumbijka mierzyły się raz w… 2017 r.! Wówczas 16-letnia Świątek gładko pokonała rywalkę 6:2, 6:3 w 1/16 finału juniorskiego French Open.

    ‎

    ‎Tegoroczny tenisowy US Open będzie najdłuższy, największy i najbogatszy w historii. Amerykanie jak zwykle stawiają na show, imponują rozmachem i łamią bariery — w Nowym Jorku najlepsi singliści zainkasują po 5 mln dol. To ponad dwa razy więcej niż za triumf w Australian Open.

    ‎

  • Świątek nie zastanawiała się długo. Nadała wiadomość tuż przed pierwszym meczem na US Open

    Świątek nie zastanawiała się długo. Nadała wiadomość tuż przed pierwszym meczem na US Open

    Świątek nie zastanawiała się długo. Nadała wiadomość tuż przed pierwszym meczem na US Open

    ‎Iga Świątek w Nowym Jorku walczyć będzie o siódme mistrzostwo wielkoszlemowe w karierze. Przed pierwszym meczem od wiceliderki światowego rankingu kobiecego tenisa bije pewność siebie – świadczy o tym wiadomość, którą nasza tenisistka przekazała sobie samej… jak i jej najgroźniejszym rywalkom.

    ‎

    ‎Tenis to jedna z najchętniej oglądanych dyscyplin sportowych świata. Co roku miliony osób śledzą poczynania czołowych tenisistów na arenie międzynarodowej, a bilety na turnieje wielkoszlemowe – choć do najtańszych wcale nie należą – rozchodzą się jak świecie bułeczki. Organizatorzy nie zapominają jednak o kibicach, którzy zmagania te obserwują nie z trybun, a w domowym zaciszu przed telewizorem. W trakcie trwania imprez Wielkiego Szlema co roku pojawiają się bowiem w mediach społecznościowych zakulisowe materiały z udziałem tenisistów i tenisistek – biorą oni udział w różnego rodzaju zabawach, a także decydują się na ciekawe wyznania.

    ‎

    ‎Iga Świątek “przemówiła” przed meczem pierwszej rundy na US Open. Króciutko

    ‎

    ‎Tym razem organizatorzy US Open poprosili tenisistów i tenisistki, aby ci przed swoimi pierwszymi meczami w Nowym Jorku chwycili za market i napisali wiadomość… do samego siebie. “Pamiętaj, kim jesteś” – takie słowa znalazły się na kartce zaprezentowanej przez Arynę Sabalenkę. “Dziewczyno… wyluzuj” – napisała krótko Coco Gauff. Jessica Pegula z kolei na swojej kartce zapisała tylko: “Znajdź sposób”.

    ‎

    ‎Do zabawy dołączyła również sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, Iga Świątek. Raszynianka nad wiadomością nie zastanawiała się długo – błyskawicznie chwyciła ona za marker i na swojej kartce napisała: “Nie myśl za dużo i po prostu idź po to!”.

    ‎

    ‎Ta wiadomość to jasny sygnał dla rywalek, że Polka czuje się pewna siebie i ma zamiar walczyć o siódmy w karierze tytuł wielkiego szlema. Dziennikarze i eksperci także mają wysokie oczekiwania wobec naszej tenisistki – ta jeszcze kilka miesięcy temu przechodziła kryzys formy, podczas Wimbledonu sprawiła jednak niespodziankę i sięgnęła po końcowe trofeum. Było to dla niej ważne zwycięstwo, gdyż w przeszłości 24-latka nie raz dawała do zrozumienia, że trawa nie jest jej ulubioną nawierzchnią.

    ‎

    ‎Po tym triumfie Świątek odzyskała pewność siebie, a dziennikarze i eksperci mają nadzieję, że Polka zajdzie w Nowym Jorku daleko i w finale spotka się z Coco Gauff lub Aryną Sabalenką. Nazwiska jej najgroźniejszych rywalek nie są wcale przypadkowe – mowa tu bowiem o mistrzyniach US Open z sezonów 2023 i 2024.

    ‎

  • ‎Ależ sensacja w US Open! 147. rakieta świata pokonała rosyjską gwiazdę

    ‎Ależ sensacja w US Open! 147. rakieta świata pokonała rosyjską gwiazdę

    ‎Ależ sensacja w US Open! 147. rakieta świata pokonała rosyjską gwiazdę

    ‎Mamy pierwszą sensację w turnieju singlowym kobiet w wielkoszlemowym US Open! Janice Tjen pokonała w pierwszej rundzie Weronikę Kudiermietową. Mecz miał kilka zwrotów akcji i mógł podobać się kibicom.

    ‎

    ‎Janice Tjen, zajmująca 147. miejsce w rankingu WTA, przebijała się do drabinki głównej US Open przez kwalifikacje. W drugiej rundzie eliminacji pokonała Maję Chwalińską (7:5, 7:5). Do starcia z Weroniką Kudiermietową (26. WTA) Indonezyjka przystępowała rzecz jasna w roli kopciuszka. Każdy inny rezultat niż pewne zwycięstwo Rosjanki trzeba było rozpatrywać w kategorii sensacji. Tymczasem sport znów pokazał swoją nieobliczalność.

    ‎

    ‎Jedno przełamanie więcej. Tjen wiedziała, że może wygrać

    ‎

    ‎Już początek pierwszego seta pokazał, że przed Kudiermietową sporo pracy, by pokonać dużo niżej notowaną rywalkę. Półfinalistka ostatniego turnieju WTA 1000 w Cincinnati nie mogła zdobyć gema przy serwisie rywalki.

    ‎

    ‎Jako pierwsza przełamanie zaliczyła reprezentantka Indonezji. Później jednak natychmiast doszło do przełamania powrotnego i to w wielkim stylu – do zera. Cóż jednak z tego, skoro za chwilę Tjen znów wywalczyła gema przy podaniu Rosjanki. Na tablicy świetlnej widniał wtedy wynik 5:4. Następnie przy swoim serwisie Tjen utrzymała nerwy na wodzy i wygrała pierwszą partię 6:4.

    ‎

    ‎Drugi set rozpoczął się od trzęsienia ziemi, bo Kudiermietowa ponownie dała się przełamać. Później przegrywała już 1:3, ale ostatecznie odwróciła losy rywalizacji, zwyciężając 6:4. Wydawało się, że to dla 26. rakiety świata dobry znak. Nic bardziej mylnego.

    ‎

    ‎Wielka sensacja. Tjen w drugiej rundzie US Open

    ‎

    ‎Tjen zanotowała bardzo dobry początek trzeciej partii. Prowadziła 3:1 i tym razem nie dała się dogonić. Kluczem było utrzymywanie własnego serwisu. Kudiermietowa robiła, co mogła, ale nie była w stanie wyrwać zwycięstwa.

    ‎

    ‎Reprezentantka Indonezji wygrała decydującego seta 6:4 i może cieszyć się z wielkiego sukcesu. Kudiermietowa natomiast po półfinale w Cincinnati miała prawo liczyć na bardzo dobry wynik w US Open. Turniej singlowy zakończył się jednak dla niej bardzo szybko.

    ‎W drugiej rundzie US Open Janice Tjen zmierzy się z Emmą Raducanu.

    ‎Janice Tjen – Weronika Kudiermietowa 6:4, 4:6, 6:4

    ‎

  • ‎Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    ‎Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    ‎Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    ‎Śmiało można powiedzieć, że Iga Świątek jest najlepszą tenisistką tego lata, z dużą łatwością pokonuje swoje rywalki. Maciej Ryszczuk, jej trener od przygotowania fizycznego, przyznał, że tenisistka zmieniła się w ostatnim czasie. – Jest trochę więcej luzu na korcie, mniej skupiania się na błędach. To pozwoliło uruchomić ten potencjał z powrotem – powiedział w rozmowie z Eurosportem, opisując, co się zmieniło u wiceliderki rankingu WTA.

    ‎

    ‎Iga Świątek przystępuje do tegorocznego US Open w roli jednej z głównych pretendentek do końcowego triumfu. Od Wimbledonu jest w bardzo wysokiej formie, co pokazała chociażby w Cincinnati, gdzie wygrała turniej rangi WTA 1000. Całe lato oglądamy odmienioną wersję polskiej tenisistki.

    ‎

    ‎To się zmieniło najbardziej u Świątek. Ryszczuk ujawnia

    ‎

    ‎O tym, że Iga Świątek funkcjonuje na korcie i w pracy ze swoim sztabem zupełnie inaczej niż wcześniej, mówiła wcześniej sama zainteresowana oraz jej psycholog, Daria Abramowicz. Teraz trener przygotowania fizycznego tenisistki, Maciej Ryszczuk, także uchylił rąbka tajemnicy. Przyznał, że bardzo wiele dała zmiana nastawienia aktualnej wiceliderki rankingu WTA. Świątek dała sobie przestrzeń do zabawy tenisem.

    ‎

    ‎- Dane, które mamy, tak naprawdę są cały czas na optymalnym poziomie. Pewnie co innego się poprawiło, czyli ta strefa mentalna. Jest trochę więcej luzu na korcie, mniej skupiana się na błędach. To pozwoliło uruchomić ten potencjał z powrotem – powiedział Ryszczuk w rozmowie z Eurosportem.

    ‎

    ‎Kluczowa stała też komunikacja między Świątek a jej sztabem podczas spotkań. Tutaj tenisistka bardziej dopuszcza swój team do głosu i współpracy. Bierze sobie do serca uwagi i wskazówki, co ma przełożenie na to, jak potem gra.

    ‎

    ‎- Myślę, że dużo bardziej daje sobie coś powiedzieć na korcie. Dociera to do niej, zareaguje, da znać, że usłyszała i stara się wprowadzać wskazówki z boksu w życie. Nie zawsze to miało miejsce, czasami się odcinała i była w swoim tunelu, bardzo mocno skupiona. Czasami była skupiona na błędach i potknięciach, więc nie do końca do niej docierały informacje, które przekazujemy – przyznał Ryszczuk.

    ‎

    ‎Jeśli chodzi o kwestie kondycyjne, wytrzymałościowe, to nie ma o co się martwić. Świątek ma być doskonale przygotowana do US Open. Ryszczuk stara się mądrze zarządzać sesjami treningowymi, by nie przeciążyć polskiej tenisistki.

    ‎

    ‎- My staramy się patrzeć nie tylko na liczby, tylko patrzymy, jak to się przekłada na kort. Nie zawsze będziemy dążyć do tego, żeby w każdym aspekcie tenisa to śrubować, skoro na chwilę obecną jest optymalnie i Iga się czuje dobrze. Gdybyśmy zrobili bardzo duży blok siłowy, to bardzo możliwe, że to czucie na korcie poszło na dalszy plan. Staramy się, żeby Iga przede wszystkim dobrze czuła się na korcie – wyjaśnił.

    ‎

  • Oto co zrobiła Sabalenka w I rundzie US Open. “Usłysz ten ryk”

    Oto co zrobiła Sabalenka w I rundzie US Open. “Usłysz ten ryk”

    Aryna Sabalenka bez większych problemów awansowała do drugiej rundy tegorocznego US Open. Obrończyni tytułu sprzed roku, mimo kilku słabszych fragmentów gry, nie pozostawiła złudzeń Rebece Masarovej, wygrywając pewnie 7:5, 6:1. Szczególne wrażenie zrobiła końcówka pierwszego seta – ostatnia wymiana już teraz uchodzi za jedną z najbardziej efektownych akcji turnieju i z pewnością będzie jeszcze wielokrotnie pokazywana w powtórkach. Po kapitalnym zagraniu Białorusinka eksplodowała emocjami. „Usłysz ten ryk” – skomentowano na oficjalnym profilu US Open.

    Sabalenka od lat uchodzi za jedną z największych dominatorek nowojorskiej imprezy. Rok temu sięgnęła po tytuł, wcześniej dochodziła tu do finału i półfinału. Tym razem przystąpiła do rywalizacji po nieco mniej udanym lecie – w Wimbledonie nieoczekiwanie zatrzymała ją Amanda Anisimova w półfinale, a w Cincinnati uległa Jelenie Rybakinie w ćwierćfinale.

    Pierwszy set pełen emocji

    Pojedynek z Masarovą rozpoczął się od wyrównanej walki. Obie zawodniczki miały kłopot z utrzymaniem własnego podania i pojawiły się pierwsze break pointy, ale długo żadna nie potrafiła ich wykorzystać. Dopiero w piątym gemie przełamała Szwajcarka, jednak jej przewaga szybko stopniała – chwilę później było już 3:3.

    Od tego momentu liderka światowego rankingu złapała właściwy rytm. Serwowała znacznie pewniej i wygrała dwa kolejne gemy do zera. Masarova próbowała jeszcze odpowiadać, ale w decydującej fazie seta zabrakło jej argumentów. Dwunasty gem przyniósł drugie przełamanie na korzyść Sabalenki, która zamknęła partię wynikiem 7:5. Zdecydowanie największe wrażenie zrobił jednak punkt kończący seta – Białorusinka, zmuszona do głębokiej defensywy, popisała się świetną kontrą, a następnie huknęła forehandem i ryknęła z całych sił.

    Komentarze w sieci nie pozostawiały wątpliwości. „Miała trudności, ale dzięki determinacji i doświadczeniu zwyciężyła” – pisał jeden z internautów na portalu X. „To był trudny set” – podkreślił dziennikarz José Morgado.

    Drugi set bez historii

    Po wyrównanym początku meczu, w drugiej odsłonie Sabalenka nie dała rywalce większych szans. Już po chwili prowadziła 3:0 i było jasne, że kontroluje wydarzenia na korcie. Masarova popełniała coraz więcej błędów, a Białorusinka bez litości je wykorzystywała. Jej gra była połączeniem agresji, precyzji i skuteczności – w efekcie Szwajcarce udało się ugrać zaledwie jednego gema. Ta część spotkania trwała tylko pół godziny, a cały pojedynek zakończył się po 78 minutach wynikiem 7:5, 6:1.

    Co dalej?

    Dzięki zwycięstwu Sabalenka zameldowała się w drugiej rundzie, gdzie jej rywalką będzie Polina Kudiermietowa. Rosjanka awansowała po kreczu Nurii Parrizas Diaz, która wcześniej prezentowała się dobrze, ale z powodu kontuzji musiała przedwcześnie zakończyć mecz. Tymczasem Iga Świątek rozpocznie swój udział w turnieju we wtorek o godzinie 17:30, a jej pierwszą przeciwniczką będzie Kolumbijka Emiliana Arango.

  • Fatalna kontuzja w US Open! Sabalenka poznała potencjalną rywalkę

    Fatalna kontuzja w US Open! Sabalenka poznała potencjalną rywalkę

    Aryna Sabalenka intensywnie przygotowuje się do startu w tegorocznym US Open, gdzie w pierwszej rundzie zmierzy się z Rebeką Masarovą. Zanim jednak Białorusinka pojawi się na korcie, poznała już nazwisko swojej potencjalnej rywalki w kolejnym meczu. Rozstrzygnęło je spotkanie pomiędzy Poliną Kudiermietową a Nurią Parrizas Diaz, które zakończyło się w dramatycznych okolicznościach – kreczem jednej z zawodniczek.

    Sabalenka uchodzi za prawdziwą dominatorkę nowojorskiej imprezy. Rok temu sięgnęła po tytuł, wcześniej występowała tu także w finale i półfinale, co czyni US Open jej najbardziej udanym turniejem wielkoszlemowym. Właśnie rozpoczyna kolejną walkę o sukces, a na początek stanie naprzeciw Masarovej.

    Dramat Hiszpanki i wymuszony koniec meczu
    Zwyciężczyni pojedynku Sabalenka – Masarova w drugiej rundzie zmierzy się ze zwyciężczynią pary Kudiermietowa – Parrizas Diaz. Hiszpanka i Rosjanka wyszły na kort w niedzielę o godzinie 17:15. Początkowo spotkanie było wyrównane, a po czterech gemach wciąż nie padło żadne przełamanie. Niestety, chwilę później doszło do dramatycznych scen.

    Przy stanie 40:15 dla Parrizas Diaz, gdy miała ona dwa break pointy, źle postawiła nogę i jej kostka wygięła się w nienaturalny sposób. Zawodniczka nie była w stanie powstrzymać łez i poprosiła o przerwę medyczną. Po chwili wróciła na kort, ale jej problemy z poruszaniem były na tyle poważne, że nie była w stanie kontynuować gry. Mimo prób walki Hiszpanka musiała poddać spotkanie, a Kudiermietowa awansowała dalej i to ona może zmierzyć się z Sabalenką. Białorusinka, by do tego doszło, musi jednak najpierw uporać się z Masarovą. Ich pojedynek zaplanowano na niedzielę o godz. 20:00.

    Świątek rusza do gry
    Warto przypomnieć, że w Nowym Jorku wystąpi także Iga Świątek. Polka swój pierwszy mecz rozegra we wtorek o godzinie 17:30, a jej rywalką będzie Emiliana Arango. – Iga Świątek jest dla mnie główną faworytką. Może i nie miała najlepszego lata, ale jej triumf na Wimbledonie oraz forma prezentowana przez cały turniej wyraźnie pokazują, że dawna Iga wróciła – podkreślają eksperci.

  • Nie do wiary, co zrobiła Linette. Komentatorzy nie wierzyli. “Niebywałe!”

    Nie do wiary, co zrobiła Linette. Komentatorzy nie wierzyli. “Niebywałe!”

    Magda Linette żegna się z US Open. Komentatorzy przecierali oczy ze zdumienia

    Magda Linette pożegnała się z tegorocznym US Open już w pierwszej rundzie. Polka przegrała z rozstawioną z nr 32 Amerykanką McCartney Kessler 5:7, 5:7 i tym samym jej fatalna seria w turniejach wielkoszlemowych trwa. To ósma porażka z rzędu na otwarcie imprezy tej rangi.

    Zacięty pierwszy set

    Losowanie mogło być gorsze – jako nierozstawiona, Linette mogła trafić na jeszcze groźniejszą rywalkę. Spotkanie z Kessler zapowiadało się na wyrównane, bo obie plasują się w podobnych rejonach rankingu (36. WTA i 34. WTA). Początek potwierdził te przewidywania. Polka od razu przełamała rywalkę, ale po chwili sama oddała podanie do zera. Amerykanka miała wówczas serię ośmiu wygranych punktów, lecz Linette odpowiedziała lepszym serwisem i doprowadziła do remisu 2:2. – Widać dużą presję po obu stronach, obie wiedzą, że losowanie mogło być trudniejsze i chcą wykorzystać szansę – analizował na antenie Eurosportu Lech Sidor.

    Gra była niezwykle wyrównana. Linette częściej przejmowała inicjatywę, ale Kessler imponowała przygotowaniem fizycznym – biegała za każdą piłką. Najdłuższy gem seta trwał ponad siedem minut, Polka miała aż sześć szans na przełamanie, lecz żadnej nie wykorzystała. W kolejnych gemach również musiała ratować się przed stratą serwisu. Jedna z akcji szczególnie zapadła w pamięć – po świetnym ataku Linette i idealnej okazji do skończenia wymiany smeczem, Polka uderzyła w siatkę. – Niebywałe, co zrobiła Amerykanka! Instynktownie odegrała piłkę, a Polka była kompletnie zaskoczona – komentowała Justyna Kostyra.

    Końcówka seta należała już do Kessler. Obroniła kolejne break pointy, a potem wykorzystała błędy Linette. Publiczność nagrodziła ją gromkimi brawami, gdy przy stanie 6:5 kapitalnym uderzeniem zakończyła partię 7:5 po godzinie gry.

    Druga partia – emocje do samego końca

    W drugim secie scenariusz się powtórzył – najpierw Polka przełamała rywalkę, lecz zaraz oddała przewagę. W piątym gemie Kessler niemal wypuściła prowadzenie, ale wybroniła się i objęła prowadzenie 3:2. Wkrótce Linette znalazła się w opałach – obroniła trzy break pointy, jednak przy czwartym popełniła podwójny błąd serwisowy i przegrywała 2:4. Dodatkowo pojawił się problem zdrowotny – wyglądało na to, że doskwiera jej ból lewej nogi. Co ciekawe, Polka nie poprosiła o pomoc medyczną.

    Mimo kłopotów zdołała odrobić stratę i doprowadzić do stanu 5:5, grając wówczas swój najlepszy gem w meczu – płasko i agresywnie. Nadzieje jednak szybko prysły. Kessler w końcówce ponownie przejęła inicjatywę, grała szybko, blisko linii i wygrała drugiego seta 7:5.

    Fatalna passa trwa

    Dla Linette to kolejna bolesna porażka w Wielkim Szlemie. Od sierpnia 2023 roku, kiedy w pierwszej rundzie US Open pokonała Aleksandrę Sasnowicz, nie wygrała już żadnego meczu w głównej drabince turnieju tej rangi. Oznacza to osiem kolejnych niepowodzeń na starcie – seria, która trwa już niemal dwa lata.

    Amerykanka McCartney Kessler zameldowała się w drugiej rundzie, gdzie zagra z Marketą Vondrousovą lub Rosjanką Oksaną Sielechmietiewą.

    Co dalej dla Polaków w US Open?

    W poniedziałek do gry przystąpią Magdalena Fręch i Kamil Majchrzak. Fręch zmierzy się z Australijką Talią Gibson, a Majchrzak z Boliwijczykiem Hugo Dellienem. Iga Świątek swój pierwszy mecz z Kolumbijką Emilianą Arango rozegra we wtorek.

    Transmisje z turnieju można śledzić w Eurosporcie i na platformie HBO Max.

  • Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    Śmiało można stwierdzić, że Iga Świątek jest obecnie najskuteczniejszą tenisistką lata – z dużą łatwością odprawia kolejne rywalki. Jej trener od przygotowania fizycznego, Maciej Ryszczuk, przyznał w rozmowie z Eurosportem, że w ostatnich tygodniach w grze Polki zaszła wyraźna zmiana. – Na korcie pojawiło się trochę więcej luzu, a mniej analizowania i rozpamiętywania błędów. To pozwoliło jej na nowo uruchomić cały potencjał – podkreślił szkoleniowiec wiceliderki rankingu WTA.

    Odmieniona Świątek i świetna forma przed US Open

    Polka przystępuje do tegorocznego US Open jako jedna z głównych faworytek do tytułu. Od triumfu w Wimbledonie prezentuje niezwykle wysoką dyspozycję, co potwierdziła zwycięstwem w turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Właśnie tego lata możemy oglądać nową, odmienioną wersję Igi Świątek.

    Zmiana nastawienia i większa swoboda

    O innej jakości pracy z zespołem i podejściu do rywalizacji mówiła wcześniej zarówno sama zawodniczka, jak i jej psycholożka Daria Abramowicz. Teraz głos zabrał również Maciej Ryszczuk, odsłaniając kulisy zmian w sztabie. – Wszystkie nasze dane kondycyjne są od dawna na optymalnym poziomie, ale największy krok nastąpił w sferze mentalnej. Iga pozwala sobie bardziej na zabawę tenisem, jest spokojniejsza i mniej koncentruje się na błędach – wyjaśnił.

    Lepsza komunikacja ze sztabem

    Trener zwrócił też uwagę na poprawę w relacjach Świątek z jej teamem. Zawodniczka chętniej słucha wskazówek i stara się wdrażać je w trakcie meczu. – Myślę, że dużo bardziej dopuszcza nas do głosu. Reaguje, daje znać, że słyszy i próbuje wprowadzać rady w życie. Wcześniej bywało różnie – czasami zamykała się w swoim tunelu, za bardzo skupiała na błędach i nasze uwagi do niej nie docierały – zdradził Ryszczuk.

    Fizycznie gotowa na Nowy Jork

    Jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, sztab nie ma żadnych obaw. Ryszczuk podkreślił, że treningi są prowadzone rozsądnie, by nie obciążyć nadmiernie tenisistki przed najważniejszym startem. – Nie chodzi o to, by wszędzie bić rekordy i ciągle podnosić liczby. Ważniejsze jest, by to przekładało się na grę i dobre samopoczucie na korcie. Gdybyśmy teraz zrobili duży blok siłowy, mogłoby to zaburzyć jej czucie piłki. Najważniejsze, żeby Iga czuła się komfortowo na korcie – zaznaczył.

    Już we wtorek Iga Świątek rozpocznie rywalizację w US Open. W pierwszej rundzie zmierzy się z Kolumbijką Emilianą Arango, zajmującą obecnie 84. miejsce w rankingu WTA.

  • Pierwsze weto Karola Nawrockiego. Prezydent ogłosił

    Pierwsze weto Karola Nawrockiego. Prezydent ogłosił

    Pierwsze Weto Karola Nawrockiego Wstrząsa Polską Polityką

    ‎Prezydent Karol Nawrocki po raz pierwszy skorzystał ze swojego prawa weta, odrzucając tzw. ustawę wiatrakową. Jego decyzja, ogłoszona w czwartek, natychmiast wywołała ogólnokrajową debatę, gdyż nazwał ustawę „formą szantażu ze strony większości parlamentarnej i rządu”.

    ‎Bezpośrednie Wyzwanie dla Parlamentu i Rządu

    ‎Nawrocki nie owijał w bawełnę, tłumacząc swój ruch. „Ta ustawa jest formą szantażu – nie tylko wobec prezydenta RP, ale także wobec społeczeństwa” – oświadczył w trakcie swojego wystąpienia. Podkreślił, że projekt nie dotyczył realnego obniżania cen energii, lecz rozwoju farm wiatrowych – tematu od dawna budzącego sprzeciw mieszkańców żyjących w pobliżu planowanych inwestycji.

    ‎„Próba zbudowania narracji, że farmy wiatrowe i odnawialne źródła energii automatycznie obniżą ceny energii, jest błędnym założeniem” – argumentował prezydent. „Jeśli chcemy faktycznie obniżyć koszty, musimy zmierzyć się z główną przyczyną – systemem ETS – i zacząć odchodzić od Zielonego Ładu”.

    ‎Prezydent zaznaczył również, że wiele lokalnych społeczności zdecydowanie protestowało przeciwko wiatrakom. „Prezydent Polski zawsze będzie stawał po stronie społeczeństwa” – podkreślił, przedstawiając swoje weto jako wyraz solidarności z obywatelami, a nie jako konflikt z parlamentem.

    ‎Poparcie dla Zamrożenia Cen Energii

    ‎Choć Nawrocki odrzucił ustawę wiatrakową, nie odrzucił wszystkich jej zapisów. Wręcz przeciwnie – ogłosił, że podpisał kluczowy element wyjęty z tego samego projektu: ustawę o zamrożeniu cen energii elektrycznej.

    ‎„W tej zawetowanej ustawie były jednak rozwiązania godne poparcia – zwłaszcza zamrożenie cen energii, o które apelowałem od początku 2025 roku, jeszcze jako kandydat na urząd prezydenta” – wyjaśnił.

    ‎Prezydent zapewnił, że przepisy w tej sprawie zostaną wdrożone bez żadnych zmian. „Nie zmieniliśmy w tym projekcie ani przecinka” – podkreślił, wskazując, że Sejm zajmie się nim 9 września, a Senat 24 września. „Od tego momentu będę gotów podpisać ustawę, która przedłuży osłony dla polskich gospodarstw domowych”.

    ‎Nawrocki zapowiedział również dalsze działania: „Zgodnie z moją deklaracją w ciągu 100 dni przygotujemy projekt ustawy z konkretnymi rozwiązaniami dotyczącymi cen energii”.

    ‎Prezydent, Który Analizuje, a Nie Tylko Podpisuje

    ‎W swoim wystąpieniu prezydent zaznaczył, że jego rola nie sprowadza się wyłącznie do zatwierdzania ustaw. „Niezależnie od tego, czy mówimy o wecie, czy akceptacji, urząd prezydenta jest jednym z organów podejmujących decyzje” – stwierdził, przypominając, że do tej pory rozpatrzył już 22 projekty ustaw przesłane przez parlament.

    ‎Incydent z Dronem Dodaje Obaw

    ‎Poza kwestiami energetycznymi Nawrocki odniósł się również do sprawy bezpieczeństwa, która zaniepokoiła opinię publiczną – katastrofy drona w Osinach na Lubelszczyźnie.

    ‎„Biuro Bezpieczeństwa Narodowego monitoruje całą sprawę” – zapewnił prezydent, dodając, że jego kancelaria będzie śledzić rozwój wydarzeń w kolejnych dniach i tygodniach. Poinformował również, że szef BBN Sławomir Cenckiewicz pozostaje w stałym kontakcie z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

    ‎Moment Przełomowy

    ‎Dla Karola Nawrockiego to pierwsze weto stanowi moment przełomowy w jego prezydenturze – wyraźny sygnał, że zamierza aktywnie korzystać ze swoich konstytucyjnych uprawnień. Blokując ustawę wiatrakową, wspierając zamrożenie cen energii oraz podejmując temat bezpieczeństwa narodowego, prezydent kreuje się zarówno na obrońcę interesów obywateli, jak i czujnego strażnika rządowych działań.

    ‎Pozostaje pytanie, jak na ten krok zareagują parlament i rząd – oraz czy stanowisko Nawrockiego otworzy nową erę konfrontacji, czy raczej doprowadzi do kompromisu w polskiej polityce.

  • ‎Swiątek zabrała głos po wyborze Szarapowej do Tenisowej Galerii Sław. Wymowna reakcja Polki

    ‎Swiątek zabrała głos po wyborze Szarapowej do Tenisowej Galerii Sław. Wymowna reakcja Polki

    ‎Swiątek zabrała głos po wyborze Szarapowej do Tenisowej Galerii Sław. Wymowna reakcja Polki

     

    ‎Do Międzynarodowej Galerii Sław Tenisa w tym roku dołączono trzy osoby, w tym Marię Szarapową. Wybór Rosjanki wywołał olbrzymie poruszenie nie tylko wśród kibiców, ale też innych tenisistek. Od komentarza nie powstrzymała się Coco Gauff, nie trzeba było też długo czekać na reakcję Igi Świątek. Polka dodała krótki, aczkolwiek bardzo wymowny komentarz.

    ‎

    ‎Międzynarodowa Galeria Sław Tenisa funkcjonuje od 1955 roku i ma na celu honorowanie wybitnych zawodniczek i zawodniczek. W ostatnich latach prestiżowe wyróżnienie wręczano takim gwiazdom jak Conchita Martinez (2020 rok), Kim Clijsters i Andy Roddick (oboje w 2017) czy Lindsay Davenport (2014). W tym roku wyróżniono trzy osoby: Boba o Mike’a Bryanów, czyli bliźniaków, którzy święcili wielkoszlemowe sukcesy w deblu oraz Marię Szarapową.

    ‎

    ‎Podczas ceremonii w Newport, gdzie uroczyście wprowadzono wspomniane gwiazdy tenisa do Galerii Sław, wystąpiła Serena Williams. Amerykanka doceniła Szarapową, nie szczędząc jej w swoim przemówieniu ciepłych słów.

    ‎

    ‎”W mojej karierze było tylko kilka zawodniczek, które za każdym razem, gdy wychodziłyśmy na kort, rzuciły mi wyzwanie, żebym była najlepsza. Maria Szarapowa była jedną z nich. Za każdym razem, gdy widziałam jej nazwisko obok mojego w drabince, starałam się trenować jeszcze ciężej” – wyznała cytowana przez The Guardian.

    ‎

    ‎Maria Szarapowa doceniona. Iga Świątek reaguje

    ‎

    ‎Na scenie pojawiła się też Szarapowa, która zwróciła się bezpośrednio do Williams. Jak podkreśliła, obecność osoby, która motywuje do osiągania najwyższych celów, jest darem.

    ‎

    ‎Na zawsze będę wdzięczna za to, że wydobyłeś ze mnie to, co najlepsze. Obie nie znałyśmy innego sposobu, jak walczyć z całych sił. Obie nienawidziłyśmy przegrywać bardziej niż czegokolwiek innego na tym świecie i obie wiedziałyśmy, że to drugie jest największą przeszkodą między nami a trofeum

    ‎ podkreśliła.

    ‎

    ‎Wybór Szarapowej do Galerii Sław nie dziwi, ponieważ mowa o zawodniczce, która ma na swoim koncie triumfy w każdym z wielkoszlemowych turniejów oraz srebro igrzysk olimpijskich. 38-letnia dzisiaj Rosjanka była też liderką światowego rankingu, w sumie wygrała 36 turniejów rangi WTA w grze pojedynczej.

    ‎

    ‎Zdjęcia z uroczystości z udziałem Szarapowej i Williams, której wystąpienie było najwyraźniej niespodzianką zarówno dla Rosjanki, jak i innych uczestników ceremonii, obiegły media społecznościowe i wywołały duże poruszenie, także wśród innych zawodniczek. “Niesamowite!” – napisała Coco Gauff pod postem opublikowanym przez Tennis Channel na Instagramie. Swoje trzy grosze dorzuciła też Iga Świątek. “Wow. To takie inspirujące i niesamowite” – napisała.