• Muchova u Świątek, potem Andriejewa i Rybakina. Oto wyniki losowania WTA Indian Wells

    Muchova u Świątek, potem Andriejewa i Rybakina. Oto wyniki losowania WTA Indian Wells

    Po emocjonującym występie Magdaleny Fręch w turnieju WTA 500 w Meridzie tenisowy świat przenosi się do Kalifornii, gdzie rozpoczyna się pierwszy „tysięcznik” w ramach Sunshine Double – prestiżowe zawody w Indian Wells. Na kortach zobaczymy m.in. dwukrotną mistrzynię tej imprezy, Igę Świątek. Tuż po północy czasu polskiego odbyło się losowanie drabinek WTA i ATP, które wyłoniło potencjalne ścieżki dla Polaków. Sprawdzamy, co czeka biało-czerwonych w Kalifornii.

    Świątek wraca do miejsca sukcesów

    Turniej rangi WTA 1000 w Indian Wells będzie pierwszą imprezą od Australian Open, w której wystąpi cała światowa czołówka. W ostatnich tygodniach brakowało niektórych gwiazd – podczas zmagań na Bliskim Wschodzie nie oglądaliśmy m.in. Aryny Sabalenki, a w Dosze zabrakło triumfatorki z Dubaju, Jessiki Peguli. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie wystąpiła również Iga Świątek. Teraz jednak wszystkie czołowe zawodniczki spotkają się w Kalifornii.

    Dla Świątek to wyjątkowe miejsce. Polka triumfowała tu w 2022 i 2024 roku, a także dwukrotnie docierała do półfinału. Choć w obecnym sezonie jeszcze nie zameldowała się w najlepszej czwórce turnieju singlowego – kończyła zmagania na etapie ćwierćfinałów Australian Open i WTA 1000 w Dosze – Indian Wells może być dla niej idealną okazją do przełamania.

    Drabinka WTA – możliwe hity już od drugiego tygodnia

    W drugiej rundzie Świątek zmierzy się z Francescą Jones lub kwalifikantką. W trzeciej fazie możliwy jest rewanż za ćwierćfinał w Dosze – w gronie potencjalnych rywalek znajduje się Maria Sakkari. Oprócz Greczynki w tej części drabinki są także Warwara Graczowa i Lilli Tagger.

    W 1/8 finału niewykluczony jest pojedynek z Karoliną Muchovą. Do ćwiartki Polki trafiły również Mirra Andriejewa i Elina Switolina. Najwcześniej w półfinale Świątek może natrafić na takie zawodniczki jak Jelena Rybakina, Jessica Pegula, Belinda Bencic czy Madison Keys.

    Po drugiej stronie drabinki znalazły się m.in. Aryna Sabalenka, Coco Gauff, Amanda Anisimova, Jasmine Paolini, Victoria Mboko oraz Naomi Osaka. Sabalenka rozpocznie rywalizację od starcia z Alycią Parks lub kwalifikantką.

    Linette i Fręch od pierwszej rundy

    Magda Linette oraz Magdalena Fręch rozpoczną turniej od pierwszej rundy. Linette zmierzy się z Ashlyn Krueger, a Fręch zagra z kwalifikantką. W przypadku zwycięstwa poznanianka może trafić na Ludmiłę Samsonową, natomiast Fręch potencjalnie czeka pojedynek z Belindą Bencic.

    ATP – trudne wyzwania Polaków

    Po losowaniu pań przyszedł czas na drabinkę mężczyzn. Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak nie są rozstawieni, dlatego przystąpią do rywalizacji od pierwszej rundy.

    Majchrzak zagra z potężnie serwującym Giovannim Mpetshim Perricardem. Zwycięzca tego pojedynku w drugiej rundzie zmierzy się z Novakiem Djokoviciem.

    Hurkacz rozpocznie turniej meczem z Aleksandarem Kovaceviciem. Jeśli wygra, jego kolejnym rywalem będzie Corentin Moutet. W trzeciej rundzie możliwy jest polski pojedynek Hurkacz – Majchrzak, choć równie realny pozostaje scenariusz Hurkacz – Djoković. Wszyscy wymienieni zawodnicy trafili do połówki prowadzonej przez Carlosa Alcaraza.

    Mecze pierwszej rundy z udziałem Polaków:

    Magdalena Fręch – kwalifikantka

    Magda Linette – Ashlyn Krueger

    Kamil Majchrzak – Giovanni Mpetshi Perricard

    Hubert Hurkacz – Aleksandar Kovacevic

    Potencjalne mecze drugiej rundy:

    Iga Świątek – Francesca Jones / kwalifikantka

    Magdalena Fręch / kwalifikantka – Belinda Bencic

    Magda Linette / Ashlyn Krueger – Ludmiła Samsonowa

    Kamil Majchrzak / Giovanni Mpetshi Perricard – Novak Djoković

    Hubert Hurkacz / Aleksandar Kovacevic – Corentin Moutet

    Główna faza turnieju w Indian Wells potrwa od 4 do 15 marca. Przed nami kilkanaście dni tenisowych emocji na najwyższym światowym poziomie.

  • Iga Świątek rozegrała sparing tuż przed Indian Wells. Oto jaki był wynik

    Iga Świątek rozegrała sparing tuż przed Indian Wells. Oto jaki był wynik

    Minionej nocy poznaliśmy drogę Świątek do finału turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Pewne jest, że nie będzie łatwo, a za nami jedno z najgorszych losowań dla Polki. I choć z racji na rozstawienie ominie ją gra w 1. rundzie, na start zagra za to z Francescą Jones (93. WTA) lub kwalifikantką. Później mogą zacząć się schody. W gronie potencjalnych rywalek są: Maria Sakkari, Qinwen Zheng, Karolina Muchova, Mirra Andriejewa, Jelena Rybakina czy Jessica Pegula.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Jaki wynik miał sparing Igi Świątek?

    Z kim grała Iga Świątek w sparingu?

    Kiedy Iga Świątek rozegra swój pierwszy oficjalny mecz?

    Kto będzie potencjalną rywalką Igi w następnych meczach?
    Podejrzeliśmy sparing Igi Świątek. Oto nieoficjalny wynik

    Z medialnych relacji wiemy, że za 24-latką intensywny trening. Wiceliderkę rankingu WTA w akcji pokazuje m.in. konto Z kortu na platformie X. Po rozgrzewce doszło także do sparingu.

    Podczas zajęć na korcie w Indian Wells Świątek stanęła oko w oko z Dianą Sznajder. Polka wygrała dwa gemy z rzędu, świetnie radziła sobie z serwisami zawodniczki z Rosji, ale 21-latka w kolejnych minutach była czujna.

    Zawodniczka numer 20 w rankingu WTA pokusiła się o przełamanie powrotne i wyrównała wynik na 2:2. Niestety, set nie został dokończony z błahego powodu. Zbliżała się godzina rozpoczęcia wyznaczonych zajęć Carlosa Alcaraza. Tenisistki musiały zatem opuścić plac gry.

    Gdy Świątek przeniosła się na jeden z kameralnych kortów, kontynuowała zajęcia z Karoliną Muchovą.

    Na pierwszy oficjalny mecz zawodniczki z Raszyna trzeba jeszcze chwilę poczekać. Ze względu na rozstawienie swój premierowy pojedynek rozegra w drugiej rundzie, a Bartosz Ignacik informował już, że spotkanie odbędzie się w sobotę. “Operacja BNP Paribas Open 2026 rozpoczęta! Magdy pierwszy mecz w czwartek, Iga w sobotę. Raporty w Canal+ Sport od najbliższego czwartku godzina 19.00 — do zobaczenia” — napisał na platformie X dziennikarz Canal+ Sport.

  • A jednak. Aryna Sabalenka i jej partner podjęli decyzję ws. ich związku

    A jednak. Aryna Sabalenka i jej partner podjęli decyzję ws. ich związku

    Aryna Sabalenka nie rozpoczęła sezonu w wymarzony sposób – nie udało jej się sięgnąć po triumf w Australian Open. Po intensywnych tygodniach rywalizacji postanowiła jednak na chwilę zwolnić tempo i odpocząć od kortów. Początek marca, tuż przed startem turnieju w Indian Wells, przyniósł w jej życiu wydarzenie znacznie ważniejsze niż jakikolwiek mecz. Liderka światowego rankingu nie kryła wzruszenia i natychmiast podzieliła się radosną nowiną z fanami.

    Nowy rozdział w życiu Sabalenki

    Związek Sabalenki z Georgios Frangulis rozpoczął się na początku 2024 roku. Oboje mają za sobą trudne doświadczenia i poważne życiowe przejścia. Białorusinka wcześniej była związana z hokeistą Kanstancinem Kalcou, natomiast Frangulis jest po rozwodzie i ma dziecko. Każde z nich musiało zmierzyć się z osobistymi dramatami – tenisistka przeżyła nagłą śmierć ojca oraz byłego partnera, z kolei brazylijski przedsiębiorca stoczył walkę z nowotworem trzustki.

    W ostatnich miesiącach para mogła spędzić ze sobą więcej czasu, zwłaszcza podczas pobytu w Miami, gdzie Sabalenka przygotowywała się do kolejnych startów. Ich relacja – intensywna, ale siłą rzeczy pełna rozstań związanych z zawodowymi obowiązkami – wyraźnie rozkwitała. W mediach społecznościowych regularnie pojawiały się wspólne zdjęcia, a walentynki spędzone w wyjątkowej scenerii tylko podsyciły zainteresowanie kibiców.

    Zaręczyny tuż przed Indian Wells

    3 marca 2026 roku wydarzyło się coś, czego Sabalenka zupełnie się nie spodziewała. Na jej profilu pojawiło się nagranie dokumentujące moment oświadczyn. „Ty i ja na zawsze. 3.3.2026” – napisała pod filmem, na którym odpowiada „tak” na pytanie ukochanego. Tym samym jedna z największych gwiazd kobiecego tenisa oficjalnie ogłosiła swoje zaręczyny.

    Pod wpisem natychmiast zaroiło się od gratulacji. Życzenia złożyła m.in. Jelena Djoković, a także oficjalne profile WTA i Australian Open. Wśród gratulujących nie zabrakło również polskiego akcentu – serduszko pod nagraniem zostawiła młociarka Malwina Kopron.

    „Nie miałam pojęcia”

    Jak się okazało, Sabalenka kompletnie nie spodziewała się takiego obrotu spraw. Tego samego dnia trenowała i publikowała w sieci materiały z kortu. W relacji na Instagramie przyznała z uśmiechem, że gdyby wiedziała, co ją czeka, z pewnością inaczej by się przygotowała.

    – Cóż, oczywiście nie miałam zielonego pojęcia, że to się dzisiaj wydarzy – mówiła, wskazując na swój treningowy strój i brak makijażu. Żartobliwie „obwiniała” nawet członkinię swojego zespołu, która nagrywała całe wydarzenie. – Gdybym dostała choć najmniejszą wskazówkę, wyglądałabym zupełnie inaczej – dodawała rozbawiona.

    Wygląd jednak tego dnia nie miał żadnego znaczenia. Dla Sabalenki rozpoczął się nowy, wyjątkowy etap życia – i wszystko wskazuje na to, że przed nią nie tylko kolejne tenisowe wyzwania, ale także przygotowania do ślubu.

  • Oto zmiany w drabince Indian Wells. Świątek już wszystko wie

    Oto zmiany w drabince Indian Wells. Świątek już wszystko wie

    Iga Świątek turniej WTA 1000 w Indian Wells rozpocznie od drugiej rundy. Nasza zawodniczka już wcześniej poznała swoją potencjalną drogę do finału amerykańskiego tysięcznika, ale nie była pewna, kto będzie jej rywalką na inaugurację zmagań. Po kwalifikacjach, które dokończono w nocy z wtorku na środę 4 marca, Polka już wie, z kim może się zmierzyć. To zawodniczka gospodarzy.
    Iga Świątek
    Jayne Kamin-Oncea / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

    To była długa noc w Indian Wells. Oprócz zmagań w Eisenhower Cup, czyli pokazowym turnieju charytatywnym mikstów, końca dobiegły kwalifikacje do głównej drabinki tysięcznika pań. Ponadto doszło do wycofania się z rozgrywek Niemki Evy Lys, która doznała kontuzji łokcia. Jej miejsce w drabince zajęła Victoria Jimenez Kasintseva z Andory.

    Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?
    Oto zmiany w drabince Indian Wells. Świątek już wszystko wie

    Iga Świątek była ze wszystkim na bieżąco, gdyż wraz z Casperem Ruudem dotarła do półfinału Eisenhower Cup, gdzie lepsza okazała się para Jelena Rybakina / Taylor Fritz. Polka mogła spoglądać na wyniki eliminacji, które wyłoniły jej potencjalną rywalkę w drugiej rundzie turnieju singlowego.

    Początkowo jasne było, że Raszynianka zmierzy się ze zwyciężczynią rywalizacji pomiędzy Brytyjką Francescą Jones a kwalifikantką. Tą została zawodniczka gospodarzy Kayla Day, która w kwalifikacjach ograła najpierw Aliaksandrę Sasnowicz 6:2, 7:5, a następnie Darję Semenistaję 6:2, 6:1. Amerykanka zajmuje 187. miejsce w światowym rankingu i w starciu z 93. Jones nie będzie miała łatwej przeprawy.

    Swoją przeciwniczkę poznała także Magdalena Fręch, która rywalizację na kortach Indian Wells zacznie od pierwszej rundy. Finalistka turnieju WTA 500 w Meridzie zagra przeciwko Australijce Storm Hunter, a to starcie zaplanowano na czwartek 5 marca. Tego samego dnia na kort wyjdzie Magda Linette, która zagra z Ashlyn Krueger.

    Kwalifikacje wyłoniły również rywalkę dla światowej jedynki, Aryny Sabalenki. Białorusinka przystąpi do amerykańskiego tysięcznika w świetnym nastroju po zaręczynach ze swoim partnerem Georgiosem Frangulisem. W drugiej rundzie zagra ze zwyciężczynią meczu pomiędzy Alycią Parks (dzika karta) a kwalifikantką z Japonii Himeno Sakatsume.

    Turniej w Indian Wells potrwa do 15 marca. Iga Świątek nie będzie miała łatwo – już w 1/16 finału może trafić na swoją niedawną pogromczynię Marię Sakkari, a następnie na Karolinę Muchovą czy Qinwen Zheng. Wśród potencjalnych rywalek Polki na dalszym etapie zmagań znalazła się także zwyciężczyni Australian Open Jelena Rybakina.

    Zobacz też: To dlatego Iga Świątek nie miała szczęścia. Wyjątkowo trudna droga

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Aryna Sabalenka ogłosiła zaręczyny. Oto miłość jej życia

    Aryna Sabalenka ogłosiła zaręczyny. Oto miłość jej życia

    W kwietniu 2024 roku pojawiły się pierwsze plotki odnośnie do związku Aryny Sabalenki z grecko-brazylijskim przedsiębiorcą Georgiosem Frangulisem. W ostatnich miesiącach białoruska tenisistka coraz częściej przebąkiwała o zaręczynach ze swoim ukochanym, a teraz nareszcie stały się one faktem. “Saba” poinformowała o tym w mediach społecznościowych. Oto kim jest wybranek liderki rankingu WTA.
    TENNIS-BRISBANE/
    Fot. REUTERS/Zain Mohammed

    Minęły już niemal dwa lata, odkąd Aryna Sabalenka poznała Georgiosa Frangulisa. Tenisistka poznała grecko-brazylijskiego przedsiębiorcę przy okazji podpisywania kontraktu z marką, której Frangulis jest właścicielem. Georgios jest starszy od Białorusinki o 10 lat, ale nie przeszkodziło im to w zbudowaniu poważnego związku.

    Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?

    – Poszłam spotkać się z zespołem, a on tam był. Porozmawialiśmy trochę, a potem poszliśmy na kolację i tak wszystko się zaczęło – mówiła 27-latka w rozmowie z “Cosmpolitan”.

    Liderka światowego rankingu od jakiegoś czasu przebąkiwała o zaręczynach z Frangulisem. Wielokrotnie podkreślała, że chciałaby przestać nazywać go chłopakiem i zostać narzeczoną, a później żoną i matką. M.in. podczas ubiegłorocznego US Open, gdy na trybunach doszło do zaręczyn jednej z par, Sabalenka wprost przyznała, że spojrzała wówczas na swojego wybranka.
    Sabalenka ogłosiła to całemu światu. Powiedziała “tak”

    Niespełna miesiąc temu plotki odnośnie do zmiany statusu zakochanych nabrały tempa. Białorusinka wrzuciła na Instagrama kilka zdjęć, na których widoczny był pierścionek z diamentem. W komentarzach od razu zaczęto doszukiwać się drugiego dna, ale 27-latka postanowiła nie odpowiadać na domysły kibiców. Tuż przed turniejem w Indian Wells jednak przerwała milczenie i ogłosiła światu szczęśliwą nowinę.

    “Ty i ja, na zawsze. 3.3.26” – podpisała wideo, na którym doszło do upragnionych przez nią oświadczyn.
    Oto kim jest ukochany Sabalenki. Zmagał się z poważną chorobą

    Georgios Frangulis dziś jest multimilionerem, choć droga do tego miejsca kosztowała go naprawdę sporo. Początkowo studiował prawo w Brazylii, choć, jak sam zaznaczał w podcaście “The Gstaad Guy”, wiedział że nie zostanie prawnikiem. Miał jednak świadomość tego, że studia w tym kierunku mogą mu pomóc w przyszłości.

    Następnie postanowił wyprowadzić się do Miami. – Pojechałem do Kalifornii, bo uznałem, że Kalifornia to kolebka wszelkich trendów, które stają się czymś globalnym – mówił. I tak wpadł na pomysł stworzenia własnego biznesu z… jagodami acai w roli głównej.

    – To coś, co pochodzi z lasów Amazonii, a więc z Brazylii i w każdym dużym mieście w Brazylii jest bardzo popularne od 30 lat. W Kalifornii próbowali to sprzedawać po 30 dolarów, duże kolejki, brak standardów, to wcale nie było dobre – wspominał. Nikt jednak nie chciał wynająć mu dobrego lokalu z racji braku doświadczenia. Postanowił zatem rozwijać swój biznes na brazylijskiej ziemi.

    Niestety, w tym samym czasie doszło u niego do wykrycia nowotworu tarczycy, co ujawnił w 2023 roku w wywiadzie dla “Forbesa”. – Musiałem iść na operację, usunęli mi tarczycę – mówił w podcaście “The Gstaad Guy”. Niespodziewanie jednak jego życie zamiast runąć, nabrało szalonego tempa.

    Frangulis nie próżnował i w poszukiwaniu pieniędzy na rozpoczęcie biznesu, postanowił zrezygnować z ubezpieczenia na życie. Okazało się, że jego polisa obejmuje poważne choroby, w tym nowotwór. Wypłacono mu 75% składki, co wystarczyło, by marka Oakberry zaczęła funkcjonować. Dziś w 45 krajach istnieje ponad 900 punktów sieci.

    Oakberry to także partner zespołu Alpine, który na co dzień rywalizuje w Formule 1. Sam Frangulis również bierze udział w wyścigach samochodowych, a inwestycje w sport na tym się nie kończą. W 2025 roku rozpoczął współpracę biznesową z Novakiem Djokoviciem i niedługo później obaj zostali współwłaścicielami występującego we francuskiej Ligue 2 klubu piłkarskiego Le Mans FC.

    – Bardzo ważne jest dla mnie, aby mój partner był przy mnie. To naprawdę fajne, że jego praca ma również charakter globalny. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma tyle szczęścia, co ja, żeby mieć partnera, który może podróżować ze mną […], jednocześnie pracując. Fajnie jest widzieć go na trybunach, kiedy gram. Motywuje mnie do dalszej pracy – mówiła na łamach “Cosmpolitan” na temat swojego partnera białoruska tenisistka.

    Aryna Sabalenka w znakomitym nastroju rozpocznie zatem zmagania na kortach Indian Wells. 27-latka czeka na swoją rywalkę w drugiej rundzie amerykańskiego tysięcznika. Będzie nią zwyciężczyni spotkania pomiędzy Japonką Himeno Sakatsume a zawodniczką gospodarzy Alycią Parks.

    Zobacz też: Chwile grozy podczas turnieju w Fudżajrze. Szybka reakcja

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Iga Świątek wyszła na mecz w okularach. To nie przypadek

    Iga Świątek wyszła na mecz w okularach. To nie przypadek

    Iga Świątek wyszła na mecz w okularach. To nie przypadek

    Iga Świątek i Casper Ruud nie wygrali charytatywnego turnieju pokazowego Eisenhower Cup, ale i tak sporo się o nich mówi. A wszystko przez sposób, w jaki wyszli na kort podczas prezentacji. Mieli na sobie identyczne okulary. Już wiadomo, do czego służyły.
    Iga Świątek, Casper Ruud
    Screen z https://x.com/TennisChannel/status/2029039553680375940

    Już za kilka dni Iga Świątek rozpocznie rywalizację w WTA 1000 w Indian Wells, imprezie, którą wygrywała dwukrotnie. Z racji rozstawienia zainauguruje turniej dopiero w drugiej rundzie. Tam jej rywalką będzie zwyciężczyni starcia Francesca Jones – Kayla Day. Jednak na korcie w Kalifornii pojawiła się znacznie wcześniej, a konkretnie w środową noc czasu polskiego. Wzięła udział w pokazowej imprezie charytatywnej Eisenhower Cup. I zadziwiła kibiców. Nie chodzi o wyniki sportowe, a o wygląd.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Iga Świątek i Casper Ruud w nietypowym wydaniu. Wiadomo, po co były im okulary

    Tak jak przed rokiem partnerem Świątek w turnieju był Casper Ruud. Przed startem rywalizacji odbyła się oficjalna prezentacja uczestników zmagań. Duże zdziwienie z pewnością przeżyła publiczność zebrana na trybunach, kiedy zobaczyła polsko-norweski duet. Świątek i Ruud mieli bowiem na sobie dość specyficzne, duże, czarne okulary.

    Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. “Czekaj, te okulary, kocham je”, “Ładnie”, “Iga i Casper w identycznych okularach…” – komentowali na X. Okazuje się, że nie bez przyczyny para założyła na twarz właśnie taki gadżet. Tak, gadżet, bo okulary nie służyły im do korekty wzroku, a miały w sobie… ukrytą kamerę.

    Najpewniej był to pomysł organizatorów. Ci opublikowali już nagranie na social mediach, pokazując, co w danym momencie widzą fani przed telewizorami, a co widzą tenisiści wychodzący na kort. Pokazano obraz z kamery Ruuda. Ujawniono też, co Świątek powiedziała do Norwega, gdy witała ich publiczność. – Pewnie teraz wszyscy myślą: czy oni są ślepi, czy o co chodzi – śmiała się Polka.

    Zobacz też: Iga Świątek “największą przegraną”? Chodzi o losowanie.
    Najpierw porażka Świątek z Rybakiną w Australian Open, a teraz tutaj…

    Ostatecznie Świątek i Ruudowi nie udało się odnieść zwycięstwa w turnieju charytatywnym. Rywalizację rozpoczęli od ćwierćfinału, gdzie rozprawili się z parą Leylah Fernandez/Felix Auger-Alliasime (10:6). W półfinale zatrzymał ich duet Jelena Rybakina/Taylor Fritz (3:10). Teraz przed Polką już tylko prawdziwa walka o punkty i pieniądze. Pierwszy mecz w WTA 1000 w Indian Wells rozegra najpewniej w najbliższy piątek lub sobotę. Obecnie czeka na wyłonienie rywalki. Turniej startuje już dziś!

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • A jednak. Aryna Sabalenka i jej partner podjęli decyzję ws. ich związku

    A jednak. Aryna Sabalenka i jej partner podjęli decyzję ws. ich związku

    Aryna Sabalenka może i nie zaczęła tego sezonu tak, jak sobie zaplanowała, czyli wygraną w Australian Open. Jednocześnie jednak po turnieju wielkoszlemowym postanowiła odpocząć nieco od tenisa. Na początku marca, tuż przed turniejem Indian Wells, doszło w jej życiu do niezwykle ważnego wydarzenia. Tenisistka od razu postanowiła pochwalić się tym przed całym światem. Miała ważny powód.
    Aryna Sabalenka i Georgios Frangulis razem, kobieta w stroju sportowym, mężczyzna w zielonej kurtce, wokół inni ludzie.

    Aryna Sabalenka i Georgios FrangulisCHARLY TRIBALLEAU AFP

    Aryna Sabalenka i Georgios Frangulis zaczęli spotykać się na początku 2024 roku. Oboje mają za sobą inne związki – białoruska tenisistka umawiała się z hokeistą ze swojego kraju, Kanstancinem Kalcou, a biznesmen jest po rozwodzie, doczekał się też dziecka. Oboje wiele też przeszli – Sabalenka doświadczyła nagłej śmierci dwóch ważnych dla niej osób (ojca i byłego partnera), a Frangulis walczył ze złośliwym nowotworem trzustki.

    Aryna Sabalenka i Georgios Frangulis podjęli decyzję

    W ostatnim czasie Sabalenka i Frangulis mogli spędzić ze sobą nieco więcej czasu. Widać, że ich związek kwitnął, co pokazywali m.in. zdjęciami wrzucanymi na Instagram. Walentynki spędzili w ciekawych okolicznościach, co aktualna liderka rankingu starannie udokumentowała.

    Po dłuższym czasie spędzonym w Miami na przygotowaniach i odpoczynku, Sabalenka i Frangulis mieli szansę na to, by poznać się jeszcze lepiej. Ich bardzo intensywny związek pełen jest zarówno bycia razem jak i osobno – Brazylijczyk dogląda własnego biznesu, a jego ukochana walczy w kolejnych tenisowych turniejach. Ostatnio mogli jednak przy sobie odetchnąć i podjąć niezwykle ważną decyzję.

    Aryna Sabalenka się zaręczyła. Nagranie trafiło do sieci

    “Ty i ja na zawsze. 3.3.2026” – brzmiał podpis do nagrania, które Sabalenka zamieściła w sieci. Przedstawiało ono moment zaręczyn słynnej tenisistki i brazylijskiego biznesmena. Białorusinka na pytanie ukochanego odpowiedziała “tak” i pewnie za jakiś czas będzie szykować już salę weselną.

    Gratulacje parze postanowiła złożyć m.in. żona Novaka Djokovicia, Jelena, a także instagramowe profile WTA i Australian Open. Okazało się też, że wśród polskich sportowców nie brakuje osób, które też cieszą się ze szczęścia Sabalenki – serduszko pod wpisem pozostawiła polska młociarka, Malwina Kopron.

    Sabalenka zupełnie się nie spodziewała

    Tego dnia Sabalenka trenowała i wrzuciła nawet nagranie z jednego z treningów. Jak później przyznała w relacji na Instagramie, zupełnie nie spodziewała się, że jej już teraz narzeczony postanowi tego dnia jej się oświadczyć. Wskazała przy tym na swoją twarz i strój – zdaje się, że gdyby wiedziała, wyglądałaby zupełnie inaczej.

    “Cóż, nie miałam oczywiście zielonego pojęcia, że to się dzisiaj wydarzy” – napisała, a potem zaczęła opowiadać. “Wszystko dobrze, kochani, wszystko się wydarzyło, ale spójrzcie, jak wyglądam” – mówiła. Miała też za złe członkini swojego teamu, która wszystko nagrywała. Mówiła jej, że gdyby dostała wcześniej jakąkolwiek informacje, to lepiej by się przygotowała na ten moment.
    Młoda kobieta uśmiecha się, siedząc w towarzystwie innych osób przy stole w ciepłym, przytulnym otoczeniu z rośliną ozdobną i różowo oświetloną ścianą w tle.

    Aryna Sabalenka się zaręczyła, ale nie była do końca zadowolonaInstagram/arynasabalenkaESP/Instagram
    Aryna Sabalenka i jej partner Georgios Frangulis podczas Grand Prix F1 w Abu Zabi

    Aryna Sabalenka i jej partner Georgios Frangulis podczas Grand Prix F1 w Abu ZabiANDREJ ISAKOVIC / AFPAFP
    Kobieta w sportowym stroju siedzi na trybunach i trzyma worek z lodem na głowie, wokół niej widoczne są zamazane sylwetki widzów.

    Aryna SabalenkaWilliam WestAFP

  • To zachowanie Świątek widział cały świat. Od razu zrobiło się głośno. Wzrok na Abramowicz

    To zachowanie Świątek widział cały świat. Od razu zrobiło się głośno. Wzrok na Abramowicz

    Iga Świątek uwielbia grać w Indian Wells. Ubiegłoroczny turniej nie był jednak dla Polki tak udany, jakby chciała. Nasza gwiazda odpadła bowiem na etapie półfinału, a jej pogromczynią okazała się wchodząca na tenisowe szczyty Mirra Andriejewa. W trakcie spotkania z Rosjanką doszło incydentu, o którym mówił wówczas tenisowy świat przez długi czas. Polka “wystrzeliła” piłkę w ball boya, a wzrok ekspertów błyskawicznie zwrócił się w kierunku Darii Abramowicz.
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekClive BrunskillGetty Images

    Iga Świątek generalnie na korcie zachowuje zwykle maksymalny spokój. Polka panuje nad swoimi emocjami i nie pozwala im na to, aby doprowadziły one do niekorzystnych dla niej wydarzeń. W ostatnich miesiącach widzimy jednak coraz więcej obrazków, które zaprzeczają temu, do czego Iga nas przyzwyczaiła.

    Świątek dawała się wyprowadzać z równowagi, a najlepszym odzwierciedleniem tego stanu rzeczy były wydarzenia z półfinałowego meczu Indian Wells 2025. Wówczas nasza gwiazda mierzyła się ze wschodzącą gwiazdą tenisa – Mirrą Andriejewą, z którą kilka tygodni wcześniej boleśnie przegrała w Dubaju.

    Furia Świątek. To nie może się powtórzyć

    Wydawało się jednak, że na kalifornijskich kortach nasza tenisistka powinna mieć zdecydowanie większe szanse. Ta nawierzchnia bowiem historycznie zwyczajnie jej pasuje i kilka razy pokazała już, że potrafi tam triumfować nawet w trudnych okolicznościach. Tym razem stało się jednak inaczej.

    Młoda Rosjanka okazała się przeszkodą nie do przeskoczenia już na etapie półfinału. Pierwszy set zakończył się tie-breakiem, którego Iga przegrała do jednego. W kolejnym Polka oddała rywalce jednego gema, a w trzecim – decydującym mieliśmy aż cztery przełamania, niestety trzy z nich trafiły na konto Mirry.

    Więcej niż o samym meczu po tym spotkaniu mówiło się jednak o tym, co Iga zrobiła, gdy sprawy nie szły po jej myśli. Polka dostała piłkę od ball boya i bez zastanowienia uderzyła w nią rakietą w ziemię. Ta przeleciała nad jego głową i trafiła na trybuny. Od razu odezwały się głosy, że Idze należała się dyskwalifikacja.

    Eksperci zwracali uwagę także na to, że w tej sytuacji współpraca z Darią Abramowicz powinna przynieść lepszy efekt. “Haniebne zachowanie!” – podsumowało angielskie “The Sun”. “Emocje kipiały, a Świątek była wyraźnie sfrustrowana sobą i swoim sztabem” – pisano na “Sportskeeda.com”.

    Sama Świątek również odniosła się do tematu. “Po pierwsze, sytuacja z ostatniego meczu. Prawdą jest, że dałam upust emocjom w sposób, z którego nie jestem dumna. Moim celem nie było jednak wycelowanie piłki w nikogo, a upust frustracji poprzez odbicie piłki w ziemię. Od razu przeprosiłam ball boya, złapaliśmy kontakt wzrokowy i obydwoje skinęliśmy do siebie głowami, gdy przeprosiłam za to, że wydarzyło się to blisko niego” – przekazała w mediach społecznościowych.

    Świątek już niebawem stanie przed kolejną szansą na triumf w Indian Wells. Polka drogę po wygraną w kalifornijskimi “tysięczniku” rozpocznie od drugiej rundy. W tej zmierzy się z z Brytyjką Jones lub kwalifikantką. Relacje z amerykańskiego turnieju rangI WTA 1000 na Sport.Interia.pl.
    Tenisistka ubrana w jasny strój oraz czapkę w neonowym kolorze, trzymająca rakietę tenisową na korcie, na drugim ujęciu widoczna z tyłu z dużą torbą sportową przewieszoną przez ramię, machająca ręką w stronę publiczności.

    Iga Świątek podczas meczu z Mirrą Andriejewą w Indian WellsMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / CLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Serena Williams wbiła szpilę Idze Świątek

    Serena Williams wbiła szpilę Idze ŚwiątekJared C. Tilton/Getty Images/AFP, Takuya Matsumoto / Yomiuri / The Yomiuri Shimbun via AFPAFP
    Iga Świątek odwróciła losy meczu drugiej rundy z Danielle Collins na Australian Open 2024 w spektakularny sposób

    Iga Świątek odwróciła losy meczu drugiej rundy z Danielle Collins na Australian Open 2024 w spektakularny sposóbANTHONY WALLACE / AFPAFP

    Marcin Lepa: Forma zawodników to największa zagadka MŚ w Heerenvee

  • Nocna aktualizacja drabinki w Indian Wells, dotyczy Świątek. WTA potwierdza

    Nocna aktualizacja drabinki w Indian Wells, dotyczy Świątek. WTA potwierdza

    Nocna aktualizacja drabinki w Indian Wells, dotyczy Świątek. WTA potwierdza

    Na środę zaplanowano rozpoczęcie głównej rywalizacji podczas WTA 1000 w Indian Wells. W nocy, oprócz pokazowych rozgrywek Tie Break Tens, dokańczano jeszcze eliminacje. Tuż po ich finalizacji doszło do aktualizacji i zmian w turniejowej drabince. Jedna z nich dotyczyła Igi Świątek. Zastąpiono pozycje “Qualifier/Lucky Loser” nazwiskami zawodniczek, które uzyskały awans poprzez kwalifikacje. Znamy już drugą potencjalną rywalkę Polki w meczu otwierającym jej udział w tysięczniku.
    Iga Świątek poznała ew. rywalkę w drugiej rundzie WTA Indian Wells

    Iga Świątek rozpocznie turniej WTA 1000 w Indian Wells od drugiej rundyPatrick T. Fallon / AFPAFP

    Najlepsze tenisistki świata zjechały się do Indian Wells, by rywalizować w pierwszym turnieju WTA 1000 w ramach tzw. Sunshine Double. Iga Świątek od kilku dni przebywa na terenie Kalifornii i szykuje się do swojego startu. Wtorek czasu lokalnego okazał się dla niej bardzo intensywny. Przed południem rozegrała dwa sparingi – najpierw z Dianą Sznajder, a później z Karoliną Muchovą. Wieczorem wzięła udział w pokazowych rozgrywkach Tie Break Tens, w duecie z Casperem Ruudem.

    Kilkadziesiąt godzin temu rozlosowano turniejową drabinkę WTA Indian Wells. Raszynianka, z racji wolnego losu w pierwszej rundzie, przystąpi do rywalizacji od drugiej fazy. Okazało się, że na “dzień dobry” zmierzy się z Francescą Jones albo kwalifikantką. W 1/16 finału może dojść do starcia Polki z Marią Sakkari, a później z Karoliną Muchovą albo Qinwen Zheng.

    Poznaliśmy drugą potencjalną rywalkę Świątek w pierwszym meczu

    W nocy z wtorku na środę czasu polskiego dokończono eliminacje do głównych zmagań. Kilkanaście minut później opublikowano aktualizację drabinki na stronie WTA. Wówczas okazało się, z kim może się jeszcze zmierzyć Iga w drugiej rundzie. Tą zawodniczką jest Kayla Day. To właśnie mecz Amerykanki z Francescą Jones wyłoni premierową rywalkę dla Raszynianki. Warto dodać, że pierwsze spotkanie wiceliderki rankingu zaplanowano dopiero na sobotę czasu lokalnego.

    Nocne roszady dotyczyły także Magdaleny Fręch. Nasza reprezentantka czekała na wyłonienie swojej przeciwniczki. Finalistka WTA 500 w Meridzie zagra w premierowej rundzie z Australijką – Storm Hunter. To starcie wyznaczono na czwartek czasu lokalnego. Podobnie jak rywalizację pomiędzy Magdą Linette i Ashlyn Krueger Zwyciężczyni spotkania Fręch – Hunter trafi później na rozstawioną z “12” Belindę Bencic, a Linette – Krueger – na turniejową “19”, czyli Ludmiłę Samsonową.

    Swoją drugą potencjalną rywalkę w meczu otwarcia poznała także Aryna Sabalenka. Do fragmentu drabinki Białorusinki dolosowano jeszcze Himeno Sakatsume. Japonka powalczy z Alycią Parks. Pierwszy pojedynek numeru jeden od czasu porażki w finale Australian Open odbędzie się w piątek czasu lokalnego, bowiem na ten dzień zaplanowano spotkania drugiej rundy w górnej połówce.

    Podczas nocy pojawił się także komunikat o wycofaniu Evy Lys. Reprezentantka Niemiec zrezygnowała z występu z powodu kontuzji prawego kolana. Szczęśliwą przegraną z eliminacji okazała się Dalma Galfi. Miejsce zawodniczki naszych zachodnich sąsiadów w drabince zajęła jednak Victoria Jimenez Kasintseva. To obywatelka Andory zagra na starcie z Caty McNally. Z kolei Węgierka trafiła na Annę Blinkową.
    Tenisistka w białym stroju sportowym i czapce trzymająca rakietę tenisową, skupiona na korcie podczas meczu, z rozmytą widownią w tle.

    Iga ŚwiątekSAEED KHANAFP
    Sportowiec w czapce z daszkiem i ciemnej koszulce, skupiona twarz, tło rozmyte z elementami zielonego koloru oraz cyfrą znajdującą się częściowo w kadrze.

    Francesca JonesMATTHIEU MIRVILLEAFP
    Tenisistka w czarnej odzieży sportowej trzymająca rakietę demonstruje silne emocje oraz zaciskając pięść w geście triumfu, w tle rozmazana sylwetka sędziego na tle niebieskiego kortu.

    Iga ŚwiątekCHARLY TRIBALLEAU AFP

    Flavio Cobolli – Frances Tiafoe. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

  • Pogrom w starciu Świątek i Rybakiny. Efektowne widowisko w Indian Wells

    Pogrom w starciu Świątek i Rybakiny. Efektowne widowisko w Indian Wells

    Pokazowy Puchar Eisenhowera, znany szerzej jako Tie Break Tens, tradycyjnie otworzył tenisowy tydzień z turniejami rangi 1000 w Indian Wells. Na korcie Stadium 2 nie zabrakło największych gwiazd światowego tenisa – w tym również Igi Świątek, która tym razem stworzyła duet z Casperem Ruudem. Finaliści miksta podczas US Open 2025 nie zdołali jednak powtórzyć tamtego sukcesu i zakończyli rywalizację na etapie półfinału.

    Dynamiczna formuła i gwiazdorska obsada

    Puchar Eisenhowera od lat stanowi efektowne preludium do głównych zmagań w Kalifornii. W turnieju bierze udział osiem zespołów, które rywalizują w systemie pucharowym. Każdy mecz rozgrywany jest w formule super tie-breaka – do 10 wygranych punktów, z zachowaniem dwóch punktów przewagi. Stąd druga, powszechnie używana nazwa imprezy – Tie Break Tens.

    Dla Igi Świątek był to już czwarty z rzędu występ w tej pokazowej rywalizacji. W poprzednich latach występowała w parze z Hubertem Hurkaczem – w 2023 roku dotarli do finału, następnie do ćwierćfinału, a przed rokiem do półfinału. Tym razem raszynianka połączyła siły z Casperem Ruudem, z którym kilka miesięcy temu walczyła o tytuł w mikście podczas US Open 2025.

    Nerwowy początek i efektowna pogoń

    Los skojarzył Świątek i Ruuda z kanadyjskim duetem Leylah Fernandez/Felix Auger-Aliassime. Spotkanie rozpoczęło się od drobnego nieporozumienia między Polką i Norwegiem już w pierwszej akcji. Chwilę później zrobiło się 4:1 dla rywali, m.in. po dwóch podwójnych błędach serwisowych Świątek.

    Od tego momentu obraz gry całkowicie się zmienił. Polsko-norweski duet złapał właściwy rytm i wygrał pięć kolejnych punktów, przejmując inicjatywę. Ostatecznie Świątek i Ruud zwyciężyli 10:6, zapewniając sobie miejsce w półfinale.

    Obrońcy tytułu za mocni

    W walce o finał na drodze Świątek i Ruuda stanęli obrońcy trofeum – Jelena Rybakina i Taylor Fritz, którzy wcześniej pokonali Jasmine Paolini i Matteo Berrettiniego 10:5.

    Półfinał rozpoczął się od podwójnego błędu serwisowego Fritza, ale był to jedynie chwilowy sygnał nadziei dla polsko-norweskiej pary. Rybakina i Fritz szybko przejęli kontrolę, wygrywając pięć punktów z rzędu. W grze Świątek i Ruuda pojawiło się sporo chaosu, a jedno z nieporozumień przy siatce dobitnie pokazało brak płynności w ich współpracy. Spotkanie zakończyło się wyraźnym zwycięstwem Rybakiny i Fritza 10:3.

    W finale ubiegłoroczni triumfatorzy potwierdzili swoją klasę, pokonując Amandę Anisimovą i Learnera Tiena 10:7, i ponownie sięgnęli po Puchar Eisenhowera.

    Wyniki ćwierćfinałów

    Amanda Anisimova/Learner Tien – Emma Navarro/Ben Shelton 10:3

    Mirra Andriejewa/Aleksander Bublik – Jessica Pegula/Tommy Paul 11:9

    Iga Świątek/Casper Ruud – Leylah Fernandez/Felix Auger-Aliassime 10:6

    Jelena Rybakina/Taylor Fritz – Jasmine Paolini/Matteo Berrettini 10:5

    Choć Świątek wciąż czeka na pierwszy triumf w Pucharze Eisenhowera, jej występ w Kalifornii był wartościowym przetarciem przed główną rywalizacją w Indian Wells, gdzie stawka będzie już zdecydowanie wyższa.