• 6:0, 6:0 Polki u progu głównych zmagań w Madrycie. Pogrom w 51 minut

    6:0, 6:0 Polki u progu głównych zmagań w Madrycie. Pogrom w 51 minut

    W tym tygodniu oczy tenisowego świata są skierowane przede wszystkim na Madryt, gdzie odbywają się rozgrywki rangi “1000” zarówno po stronie WTA, jak i ATP. W tle tych wydarzeń toczą się także mniejsze turnieje. W poniedziałek, u progu rozpoczynających się dzisiaj głównych zmagań w stolicy Hiszpanii, popis dała jedna z naszych zawodniczek. Mowa o Ginie Feistel, rywalizującej obecnie podczas imprezy w Charlottesville. 23-letnia Polka kompletnie zdominowała rywalkę.
    Gina Feistel próbuje odbudować swój ranking WTA po problemach zdrowotnych

    Gina Feistel próbuje odbudować swój ranking WTA po problemach zdrowotnychPIOTR KUCZA/FOTOPYK / NEWSPIX.PLNewspix.pl

    Na przełomie 2024 i 2025 roku Gina Feistel znajdowała się na 296. miejscu w rankingu WTA. Krok po kroku zbliżała się w kierunku gry w wielkoszlemowych eliminacjach. Niestety, w kolejnych miesiącach przytrafiły się problemy zdrowotne, które wyhamowały jej zawodową karierę. W momencie, gdy dokonywała pierwszego powrotu, pojawiły się następne kłopoty. Obecnie jest na dopiero 514. pozycji i próbuje odbudować swoją lokatę w kobiecym zestawieniu.

    W pierwszych dniach marca wygrała turniej ITF W15 w meksykańskiej Huamantli. Potem przeniosła się o szczebel wyżej, na zmagania rangi ITF W35. Zanotowała m.in. półfinał w argentyńskim Junin oraz ćwierćfinał w amerykańskim Zephyrhills. W minionym tygodniu, podczas rozgrywek w USA, po raz kolejny w swojej karierze pokonała tenisistkę z TOP 200 rankingu WTA. Po 3 godzinach i 2 minutach walki wyeliminowała notowaną na 198. miejscu Marię Lourdes Carle. Warto dodać, że jeszcze nie tak dawno reprezentantka Argentyny plasowała się na 71. miejscu w singlowym zestawieniu.

    Gina Feistel bierze udział w turnieju ITF W100 w Charlottesville

    23-letnia Polka pozostała na terenie Stanów Zjednoczonych. Obecnie startuje w rozgrywkach jeszcze wyższej rangi, bo ITF W100 w Charlottesville. Tutaj jej ranking nie pozwalał na bezpośrednią grę w głównej drabince, w związku z czym przystąpiła do rywalizacji w eliminacjach. W poniedziałek rozegrała spotkanie pierwszej rundy kwalifikacji. Jej przeciwniczką była 20-letnia Amerykanka – Julie Bedard, obecnie nienotowana w singlowym zestawieniu kobiet.

    Nasza zawodniczka była wyraźną faworytką tego starcia i wywiązała się z tej roli. Już na “dzień dobry” doszło do przełamania podania tenisistki gospodarzy, po podwójnym błędzie serwisowym. Najwięcej walki w pierwszym secie zobaczyliśmy w piątym gemie, lecz i tam po rywalizacji na przewagi Feistel uzyskała breaka po podwójnym błędzie serwisowym rywalki. Chwilę później premierowa partia dobiegła końca.

    Druga odsłona spotkania ułożyła się w bardzo podobny sposób, bowiem to w piątym gemie Bedard posiadała największe szanse na zdobycie honorowego “oczka”. Mimo trzech piłek na 1:4, ostatecznie doszło do przełamania. Po zmianie stron Gina bardzo pewnie zakończyła pojedynek, nie tracąc choćby punktu w trakcie własnego rozdania. Po 51 minutach gry 23-letnia Polka triumfowała 6:0, 6:0. Dzisiaj Feistel powalczy o awans do głównej drabinki z Marthą Matoulą. Tym razem poprzeczka powędruje już znacznie w górę, bowiem Greczynka plasuje się na 346. pozycji w singlowym rankingu WTA.
    uśmiechnięta tenisistka w białym stroju sportowym i białym daszku stoi na korcie z niebieskim tłem, trzymając rakietę poza kadrem

    Gina FeistelTomasz JastrzębowskiReporter
    tenisistka w jasnożółtym stroju z niebieską czapką, trzymająca rakietę i unosząca obie ręce w geście radości, na tle rozmytej publiczności na trybunach

    Gina FeistelStach AntkowiakReporter
    Tenisistka w jasnoniebieskiej spódniczce i żółtej koszulce z uniesionymi rękami oraz rakietą, wyrażająca radość po zdobyciu punktu na profesjonalnym korcie do tenisa, z widocznymi logotypami sponsorów w tle.

    Gina FeistelStach AntkowiakReporter

    Były tenisista mówi wprost. “Temat Igi jest tematem trudnym”.

  • Abramowicz zniknęła z boksu Świątek, ale to nie koniec. Napływają nowe wieści

    Abramowicz zniknęła z boksu Świątek, ale to nie koniec. Napływają nowe wieści

    Podczas turnieju w Stuttgarcie w boksie Igi Świątek zabrakło Darii Abramowicz, która została w Warszawie. Menadżerka tenisistki wyjaśniła, że to nic nadzwyczajnego, a takie rotacje w sztabie po prostu się zdarzają. To nie koniec sprawy. Teraz do mediów napływają bowiem nowe wieści na temat psycholog.
    article cover

    Daria Abramowicz, Iga ŚwiątekTomasz Jastrzebowski/Foto Olimpik/REPORTER/Foto Olimpik/NurPhoto via AFPReporter

    Turniej w Stuttgarcie był dla Igi Świątek pierwszym po miesięcznej przerwie i premierowym z nowym trenerem u boku. Mecz 1/8 finału poszedł po myśli Polki. Zwyciężyła nad Laurą Siegemund 6:2, 6:3. W ćwierćfinale przegrała natomiast z Mirrą Andriejewą 6:3, 4:6, 3:6 i ostatecznie pożegnała się z zawodami. Po wszystkim spakowała walizki i udała się w dalszą podróż. Obecnie przebywa w stolicy Hiszpanii, gdzie w czwartek 23 kwietnia rozpocznie zmagania w Madrid Open.

    Być może już teraz zobaczymy pierwsze oznaki pracy Francisca Roiga i zmianę w problematycznym serwisie Świątek. Ona sama do sprawy podchodzi bez wygórowanych oczekiwań. Wie, że na pewne rzeczy potrzeba czasu. “Nie ma co oczekiwać wspaniałego serwisu po tych meczach, jakie zagrałam ostatnio. To będzie dłuższy proces, żeby go odbudować, poczuć pewność” – mówiła przed kamerą Canal+Sport po ostatniej porażce z Andriejewą.

    Zmienić ma się natomiast jedno – skład boksu polskiej tenisistki. Z napływających do mediów doniesień wynika bowiem, że do teamu przebywającego w Madrycie dołącza bowiem ktoś, kogo zabrakło w Stuttgarcie.

    Daria Abramowicz wraca do pracy. “Zmienią się rozmowy w boksie”

    Darii Abramowicz zabrakło u boku Igi Świątek podczas Porsche Tennis Grand Prix. Została w Warszawie, gdzie spotkała się ze studentami Akademii Leona Koźmińskiego, by podzielić się z nimi zawodową wiedzą i doświadczeniem. Była pierwszym gościem cyklu Hot Seat – Gorące Krzesło. Wygłosiła wykład o m.in. funkcjonowaniu w sporcie.

    Absencję psycholog w Niemczech skomentowała Daria Sulgostowska, menadżerka Igi. Podkreśliła, że nie było to nic nadzwyczajnego. “W trakcie długiego, około 11-miesięcznego sezonu WTA Tour zdarza się, że dane osoby rotują i robią sobie przerwy. To naturalne i potrzebne” – przekazała Sport.pl, przypominając, że podobna sytuacja zdarza się także w innych zespołach.

    Psycholog ma wrócić do pracy teraz, przy okazji turnieju w Madrycie. Fakt ten skomentował Karol Stopa w “Trzecim Serwisie”. Ocenił, że zawody w Hiszpanii będą inne niż te w Niemczech. “Tutaj w boksie siedziało czterech panów, a w Madrycie dojdzie jeszcze jedna osoba, której w Stuttgarcie nie było. Nie chcę niczego sugerować, bo to nie mój zamiar, ale większość napięć, jakie oglądaliśmy ostatnio, kręciła się dookoła relacji między osobami z boksu a Igą. Zmieni się na pewno punkt odniesienia, zmienią się rozmowy w boksie. To po prostu będzie inaczej wyglądało” – stwierdził.

    Czemu tak mówię? Bo przerobiliśmy to już i podczas współpracy z Sierzputowskim, Wiktorowskim i Fissette’em

    Z tego, co zaobserwował w Stuttgarcie, atmosfera w teamie Świątek została oczyszczona, a sama zawodniczka zdawała się spokojniejsza. “Nastąpiła zmiana, trzeba otworzyć nowy rozdział, zapisać karty inaczej. Dajmy tym ludziom szansę. Wiele rzeczy w obu meczach Igi mnie przekonało, zobaczyłem dużo ciągłości, dużo mniej nerwowości. (…) Wygląda na to, że ta nowa ekipa chce dotrzeć do Igi, mówiąc kolokwialnie, od zakrystii, by ona sama zaczęła analizować. Jeśli Iga nie wpadnie w panikę, że nie udało się od razu zrobić czegoś wielkiego, to będzie to połowa zwycięstwa” – podsumował Stopa.
    Dwie kobiety siedzą na podłodze, rozmawiając ze sobą twarzą w twarz; jedna z nich trzyma torbę sportową, z której wystaje rakieta tenisowa, a obok nich leży tablet i aparat fotograficzny.

    Daria Abramowicz, Iga ŚwiątekArtur WidakAFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekAFP7 vía Europa Press/Associated Press/East NewsEast News
    tenisistka w czapce odbija piłkę rakietą w dynamicznej pozycji podczas meczu na korcie o ciemnej nawierzchni

    Iga ŚwiątekKATHARINA KAUSCHEAFP

    Tomasz Tomaszewski: Rola Roiga w sztabie Świątek będzie ograniczona. Są jeszcze Abramowicz i Ryszczuk

  • Abramowicz zniknęła z boksu Świątek, ale to nie koniec. Napływają nowe wieści

    Abramowicz zniknęła z boksu Świątek, ale to nie koniec. Napływają nowe wieści

    Podczas turnieju w Stuttgarcie w boksie Igi Świątek zabrakło Darii Abramowicz, która została w Warszawie. Menadżerka tenisistki wyjaśniła, że to nic nadzwyczajnego, a takie rotacje w sztabie po prostu się zdarzają. To nie koniec sprawy. Teraz do mediów napływają bowiem nowe wieści na temat psycholog.

    Daria Abramowicz, Iga ŚwiątekTomasz Jastrzebowski/Foto Olimpik/REPORTER/Foto Olimpik/NurPhoto via AFPReporter

    Turniej w Stuttgarcie był dla Igi Świątek pierwszym po miesięcznej przerwie i premierowym z nowym trenerem u boku. Mecz 1/8 finału poszedł po myśli Polki. Zwyciężyła nad Laurą Siegemund 6:2, 6:3. W ćwierćfinale przegrała natomiast z Mirrą Andriejewą 6:3, 4:6, 3:6 i ostatecznie pożegnała się z zawodami. Po wszystkim spakowała walizki i udała się w dalszą podróż. Obecnie przebywa w stolicy Hiszpanii, gdzie w czwartek 23 kwietnia rozpocznie zmagania w Madrid Open.

    Być może już teraz zobaczymy pierwsze oznaki pracy Francisca Roiga i zmianę w problematycznym serwisie Świątek. Ona sama do sprawy podchodzi bez wygórowanych oczekiwań. Wie, że na pewne rzeczy potrzeba czasu. “Nie ma co oczekiwać wspaniałego serwisu po tych meczach, jakie zagrałam ostatnio. To będzie dłuższy proces, żeby go odbudować, poczuć pewność” – mówiła przed kamerą Canal+Sport po ostatniej porażce z Andriejewą.

    Zmienić ma się natomiast jedno – skład boksu polskiej tenisistki. Z napływających do mediów doniesień wynika bowiem, że do teamu przebywającego w Madrycie dołącza bowiem ktoś, kogo zabrakło w Stuttgarcie.

    Daria Abramowicz wraca do pracy. “Zmienią się rozmowy w boksie”

    Darii Abramowicz zabrakło u boku Igi Świątek podczas Porsche Tennis Grand Prix. Została w Warszawie, gdzie spotkała się ze studentami Akademii Leona Koźmińskiego, by podzielić się z nimi zawodową wiedzą i doświadczeniem. Była pierwszym gościem cyklu Hot Seat – Gorące Krzesło. Wygłosiła wykład o m.in. funkcjonowaniu w sporcie.

    Absencję psycholog w Niemczech skomentowała Daria Sulgostowska, menadżerka Igi. Podkreśliła, że nie było to nic nadzwyczajnego. “W trakcie długiego, około 11-miesięcznego sezonu WTA Tour zdarza się, że dane osoby rotują i robią sobie przerwy. To naturalne i potrzebne” – przekazała Sport.pl, przypominając, że podobna sytuacja zdarza się także w innych zespołach.

    Psycholog ma wrócić do pracy teraz, przy okazji turnieju w Madrycie. Fakt ten skomentował Karol Stopa w “Trzecim Serwisie”. Ocenił, że zawody w Hiszpanii będą inne niż te w Niemczech. “Tutaj w boksie siedziało czterech panów, a w Madrycie dojdzie jeszcze jedna osoba, której w Stuttgarcie nie było. Nie chcę niczego sugerować, bo to nie mój zamiar, ale większość napięć, jakie oglądaliśmy ostatnio, kręciła się dookoła relacji między osobami z boksu a Igą. Zmieni się na pewno punkt odniesienia, zmienią się rozmowy w boksie. To po prostu będzie inaczej wyglądało” – stwierdził.

    Czemu tak mówię? Bo przerobiliśmy to już i podczas współpracy z Sierzputowskim, Wiktorowskim i Fissette’em

    Z tego, co zaobserwował w Stuttgarcie, atmosfera w teamie Świątek została oczyszczona, a sama zawodniczka zdawała się spokojniejsza. “Nastąpiła zmiana, trzeba otworzyć nowy rozdział, zapisać karty inaczej. Dajmy tym ludziom szansę. Wiele rzeczy w obu meczach Igi mnie przekonało, zobaczyłem dużo ciągłości, dużo mniej nerwowości. (…) Wygląda na to, że ta nowa ekipa chce dotrzeć do Igi, mówiąc kolokwialnie, od zakrystii, by ona sama zaczęła analizować. Jeśli Iga nie wpadnie w panikę, że nie udało się od razu zrobić czegoś wielkiego, to będzie to połowa zwycięstwa” – podsumował Stopa.
    Dwie kobiety siedzą na podłodze, rozmawiając ze sobą twarzą w twarz; jedna z nich trzyma torbę sportową, z której wystaje rakieta tenisowa, a obok nich leży tablet i aparat fotograficzny.

    Daria Abramowicz, Iga ŚwiątekArtur WidakAFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekAFP7 vía Europa Press/Associated Press/East NewsEast News
    tenisistka w czapce odbija piłkę rakietą w dynamicznej pozycji podczas meczu na korcie o ciemnej nawierzchni

    Iga ŚwiątekKATHARINA KAUSCHEAFP

    Tomasz Tomaszewski: Rola Roiga w sztabie Świątek będzie ograniczona. Są jeszcze Abramowicz i Ryszczuk

  • Sabalenka straciła pozycję liderki. Nowa liderka rankingu WTA ogłoszona

    Sabalenka straciła pozycję liderki. Nowa liderka rankingu WTA ogłoszona

    Od kilku tygodni czołowe tenisistki rywalizują na kortach ziemnych, jednak w tym czasie kibice nie mieli jeszcze okazji zobaczyć w akcji Aryny Sabalenki. Białorusinka zdecydowała się na przerwę po znakomitym początku sezonu i dopiero w Madrycie zainauguruje swoje występy na mączce. Jej nieobecność podczas prestiżowego turnieju w Stuttgarcie miała jednak istotne konsekwencje – wpłynęła na układ jednego z kluczowych rankingów WTA, co potwierdziła najnowsza aktualizacja.

    Po triumfach w imprezach rangi WTA 1000 w Indian Wells i Miami Sabalenka postanowiła na chwilę wycofać się z rywalizacji, by odpowiednio przygotować się do dalszej części sezonu. Początkowo planowała występ w Stuttgarcie – miejscu, gdzie w ostatnich latach aż czterokrotnie dochodziła do finału, lecz za każdym razem schodziła z kortu pokonana. Ostatecznie jednak wycofała się z zawodów tuż przed ich rozpoczęciem, tłumacząc decyzję brakiem pełnej gotowości fizycznej.

    Pod jej nieobecność najwyżej rozstawioną zawodniczką została Jelena Rybakina. Reprezentantka Kazachstanu wykorzystała tę szansę znakomicie, choć jej droga do tytułu nie była pozbawiona dramatów. W ćwierćfinale znalazła się na krawędzi porażki w meczu z Leylah Fernandez – odrobiła straty zarówno w drugim secie, jak i w decydującej partii, broniąc przy tym dwóch piłek meczowych i ostatecznie zwyciężając po tie-breaku. W kolejnych rundach prezentowała się już znacznie pewniej, pokonując Mirrę Andriejewą oraz Karolinę Muchovą w dwóch setach. Dzięki temu przedłużyła swoją zwycięską serię w Stuttgarcie do ośmiu meczów i sięgnęła po drugi tytuł w tej lokalizacji.

    Sukces ten miał dla Rybakiny dodatkowe znaczenie, ponieważ otworzył jej drogę na szczyt rankingu WTA Race, który uwzględnia wyłącznie wyniki z bieżącego sezonu. Jeszcze tydzień wcześniej Sabalenka miała nad nią wyraźną przewagę, jednak awans do finału w Stuttgarcie wystarczył Kazaszce, by objąć prowadzenie. Ostatecznie, po zwycięstwie w całym turnieju, powiększyła ona przewagę nad Białorusinką do 183 punktów.

    Choć w klasycznym rankingu WTA Sabalenka nadal pozostaje liderką, jej przewaga nad Rybakiną wyraźnie się zmniejszyła. Warto przy tym zauważyć, że w nadchodzącej części sezonu na kortach ziemnych to właśnie Białorusinka będzie bronić większej liczby punktów, co może jeszcze bardziej wpłynąć na sytuację w zestawieniu.

    Zmian nie przyniósł natomiast bój o trzecią pozycję. Iga Świątek miała szansę wyprzedzić Coco Gauff, jednak porażka z Mirrą Andriejewą sprawiła, że Polka nie wykorzystała okazji. Różnica między obiema zawodniczkami pozostaje minimalna i wynosi zaledwie sześć punktów.

    Kolejne rozstrzygnięcia przyniesie turniej WTA 1000 w Madrycie, gdzie zobaczymy wszystkie czołowe tenisistki świata. Świątek ma tam do obrony półfinał z ubiegłego sezonu i już rozpoczęła przygotowania na kortach Caja Magica. Nadchodzące dni pokażą, czy uda jej się poprawić swoją pozycję w rankingu i włączyć do walki o najwyższe cele.

  • Żona Kubackiego przekazała wspaniałe wieści. “Tata nie będzie sam”

    Żona Kubackiego przekazała wspaniałe wieści. “Tata nie będzie sam”

    Dla Dawid Kubacki miniony sezon nie należał do udanych, jednak teraz w jego życiu pojawiły się znacznie lepsze wiadomości. Jego żona, Marta Kubacka, poinformowała w mediach społecznościowych, że para spodziewa się kolejnego dziecka. Jak zdradziła, tym razem będzie to chłopiec. „2:1 dla dziewczyn… ale w końcu tata nie będzie sam” – napisała z uśmiechem.

    Trudny sezon sportowy

    Ostatnie miesiące nie przyniosły Kubackiemu wielu powodów do satysfakcji. W klasyfikacji generalnej Puchar Świata w skokach narciarskich zajął dopiero 44. miejsce, zdobywając łącznie 54 punkty. Najlepszy rezultat osiągnął w Sapporo, gdzie uplasował się na 15. pozycji. W trakcie sezonu kilkukrotnie trafiał także do rywalizacji w Pucharze Kontynentalnym, a ostatecznie zabrakło go w składzie reprezentacji Polski na Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan 2026 – jego miejsce zajął Paweł Wąsek.

    Radosne wieści z życia prywatnego

    Zdecydowanie więcej powodów do radości przyniosło życie prywatne. Marta Kubacka opublikowała zdjęcie z badania USG, potwierdzając, że ich rodzina wkrótce się powiększy. Para, która wychowuje już dwie córki, tym razem doczeka się syna. Pod wpisem natychmiast pojawiło się mnóstwo gratulacji i życzeń od kibiców oraz znajomych.

    Dramat sprzed lat

    Nie zawsze jednak było tak radośnie. W sezonie 2022/23 Kubacki nagle wycofał się z rywalizacji przed finałowymi zawodami Raw Air, gdy dowiedział się, że jego żona trafiła do szpitala w stanie zagrożenia życia. Problemy kardiologiczne doprowadziły do zatrzymania akcji serca, a lekarze musieli wszczepić jej rozrusznik.

    Skoczek wielokrotnie wracał do tych dramatycznych chwil, podkreślając, jak trudne były to doświadczenia. Wspominał o ogromnym strachu i niepewności, jakie towarzyszyły mu w czasie podróży i oczekiwania na informacje ze szpitala. Jak przyznał, były to najgorsze momenty w jego życiu. Z czasem sytuacja się ustabilizowała, a Marta wróciła do zdrowia.

    Plany na przyszłość

    Mimo słabszego sezonu Kubacki nie zamierza kończyć kariery. Podkreśla, że wciąż ma motywację do pracy i chce udowodnić swoją wartość wynikami – nawet jeśli oznaczałoby to starty w niższych kadrach. Jak sam zaznaczył, nadal ma jasno określone cele na kolejny sezon i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa na skoczniach.

  • Głośno o zachowaniu Świątek. Od razu to zauważono, obrazki poszły w świat

    Głośno o zachowaniu Świątek. Od razu to zauważono, obrazki poszły w świat

    Pomimo tego, że Iga Świątek zatrzymała się na ćwierćfinale turnieju w Stuttagrcie, przegrywając z Mirrą Andriejewą, to kibice i eksperci tenisowi mogli zwrócić uwagę przede wszystkim na to, jak Raszynianka spisuje się i zachowuje pod wodzą nowego trenera, Francisco Roiga. Karol Stopa w podkaście “3 serwis” zwrócił szczególną uwagę na to, jak zachowała się Świątek i wydał jasną ocenę.
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekIMAGO/NEWSPIX.PLNewspix.pl

    Po zakończeniu współpracy z Wime Fissettem, Iga Świątek potrzebowała trochę czasu dla siebie, a później rozpoczęła treningi z nowych szkoleniowcem, Francisco Roigiem. Pierwszym testem dla Raszynianki i jej trenera była rywalizacja w Stuttgarcie.

    O ile nasza najlepsza zawodniczka zakończyła rywalizację na niemieckich kortach wcześniej, niż jej kibice by sobie życzyli, to kolejne występy Świątek i tak przynosiły pozytywne oceny, skupiając się przede wszystkim na zachowaniu Igi, które różni się od tego, co widzieliśmy jeszcze niedawno.

    Tuż przed pożegnaniem się z Fissettem, Świątek była niezwykle nerwowa na korcie, co nie pomagało jej w spokojnym podejściu do meczu i kontrolowaniu sytuacji. Komentator Karol Stopa teraz mocno zaznaczył to, jak bardzo zmieniło się podejście tenisistki, która na gorąco po kolejnych meczach mówiła ze spokojem, że musi przeanalizować swoje błędy.

    – Mogę mówić same pozytywne rzeczy o tym wszystkim, co się zdarzyło po tym spotkaniu. Bardzo mądre podejście do przegranej (…) Z całą pewnością atmosfera została trochę wyczyszczona, jest dużo lepiej. Śmiesznie brzmi jak się chwali kogoś, kto przegrał spotkanie, ale ja – gdybyś mnie zapytał na antenie, to byłbym skłonny powiedzieć, że to był dobry występ. Po tym rozedrganiu, po tych wszystkich jakiś histerycznych reakcjach i rzeczach, których naprawdę nie chcieliśmy oglądać, było dość spokojnie. A tenisowo długi czas było naprawdę, naprawdę nieźle – analizował na kanale “3 serwis” na YouTube.

    Ja mam same pozytywne wrażenia z tego meczu i ocen, które powstały po tym spotkaniu. Niech to idzie dalej tą drogą. Trzeba trochę poczekać, trzeba dać szansę. Zobaczymy, co będzie

    Stopa od razu zaznaczył także, jest to jedynie wstęp do przyszłych występów Polki i jej przebudowany zespół powinien dostać wolną rękę, aby wprowadzić swój pomysł na grę. – Nastąpiła zmiana i trzeba otworzyć nowy rozdział, trzeba zapisać te kolejne karty trochę inaczej. No dajmy tym ludziom szansę. Niech popracują, niech pokażą – dodał.
    Tenisistka w szarej koszulce i czapce, z rakietą tenisową w ręku, wyraża frustrację w czasie meczu na korcie.

    Iga ŚwiątekMark J. TerrillEast News
    Sportowiec w białej czapce i koszulce z polską flagą oraz czerwonym nadrukiem, ściska pięść w geście zwycięstwa na korcie tenisowym.

    Iga ŚwiątekAFP
    Tenisistka w sportowym stroju i czapeczce z daszkiem z wyciągniętymi ramionami, z intensywnym wyrazem twarzy. W tle rozmyta publiczność na trybunach.

    Iga ŚwiątekMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / ELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Arthur Fils – Andrey Rublev. Skrót meczu.

  • Osaka przetestowała formę Świątek. 60 minut gry na korcie w Madrycie

    Osaka przetestowała formę Świątek. 60 minut gry na korcie w Madrycie

    Jeszcze kilka dni temu Iga Świątek rywalizowała o miejsce w półfinale turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Choć w decydującym secie miała przewagę przełamania, ostatecznie musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej. Po tym występie szybko przeniosła się do Madrytu, gdzie rozpoczyna się impreza rangi WTA 1000 – turniej, który wygrała dwa lata temu. Dziś pojawiła się na korcie, by trenować z Naomi Osaką. Oto, jak przebiegało ich spotkanie w kompleksie Caja Mágica.

    Dla Świątek był to pierwszy sprawdzian po zmianie szkoleniowca. W Stuttgarcie dotarła do ćwierćfinału, gdzie mimo realnych szans na zwycięstwo nie zdołała przechylić losów meczu na swoją korzyść. Tym samym wciąż czeka na pierwszy indywidualny półfinał w obecnym sezonie.

    Szansa na przełamanie może nadejść właśnie w Madrycie. To miejsce, w którym Polka w ostatnich latach radziła sobie bardzo dobrze. Trzy sezony temu dotarła do finału, w którym przegrała z Aryną Sabalenką. Rok później wzięła rewanż na Białorusince w spotkaniu uznanym za jedno z najlepszych w sezonie 2024. W ubiegłorocznej edycji zatrzymała się na półfinale, przegrywając wyraźnie z Coco Gauff.

    W niedzielę 24-latka odbyła pierwszy trening na hiszpańskich kortach. Na obiekcie Arantxa Sánchez Stadium przez około godzinę ćwiczyła z Beatriz Haddad Maią. Wieczorem poznano także turniejową drabinkę. Rozstawiona z numerem czwartym Świątek rozpocznie zmagania od drugiej rundy, gdzie zmierzy się z Darią Kasatkiną lub jedną z kwalifikantek. Jej pierwszy mecz zaplanowano na czwartek.

    Polka intensywnie przygotowuje się do startu i nie zwalnia tempa. Tym razem trenowała na korcie numer 9 z Naomi Osaką. Japonka od blisko roku współpracuje z Tomaszem Wiktorowskim, który wcześniej prowadził Świątek. Obecnie sytuacja kadrowa obu zawodniczek uległa zmianie – Wim Fissette nie jest już częścią sztabu Polki.

    Wspólna sesja treningowa odbyła się między 15:00 a 16:00. Według relacji obecnych na miejscu kibiców Świątek pojawiła się na korcie z niewielkim opóźnieniem, podczas gdy Osaka była już gotowa do zajęć. Mimo tego trening przebiegł bez zakłóceń.

    Jak zwykle aktywny był Francisco Roig, który na bieżąco udzielał wskazówek swojej podopiecznej. Sesja miała standardowy przebieg – rozpoczęła się od rozgrzewki, a następnie zawodniczki przeszły do gry punktowej. Na zakończenie wszyscy podziękowali sobie za wspólny trening, kończąc zajęcia w dobrej atmosferze.

  • Świątek zapytana o treningi z Nadalem. “O mój Boże”. Tego szukali razem na Majorce

    Świątek zapytana o treningi z Nadalem. “O mój Boże”. Tego szukali razem na Majorce

    Iga Świątek na początku kwietnia rozpoczęła treningi pod wodzą Francisco Roiga i… Rafaela Nadala. Na Majorce pracowali wspólnie przez około tydzień, a później Polka ze swoim szkoleniowcem przenieśli się do Stuttgartu, gdzie Iga zakończyła turniej na ćwierćfinale. Teraz Polka razem z zespołem jest już w Madrycie, gdzie powalczy o powrót na tenisowy tron w turnieju WTA 1000. Przed startem turnieju Iga pojawiła się na konferencji, gdzie opowiedziała o ostatnich tygodniach.
    Iga Świątek i Francisco Roig

    Iga Świątek i Francisco RoigRobert PrangeGetty Images

    Iga Świątek ten sezon rozpoczęła pod wodzą Wima Fissette’a. Rozstanie z trenerem nastąpiło po porażce w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami. W tamtym spotkaniu Świątek przegrała ze swoją rodaczką – Magdą Linette.

    Poszukiwania nowego szkoleniowca nie trwały długo. Świątek ogłosiła jego nazwisko już na początku kwietnia. Polka postawiła na bliską jej naturze opcję – doświadczonego Hiszpana. Nowym trenerem naszej gwiazdy został oficjalnie Francisco Roig, były szkoleniowiec Rafaela Nadala.

    Świątek wprost o treningach z Nadalem. Gigantyczny stres

    Na nagraniach z Majorki widzieliśmy, że Rafa aktywnie uczestniczył w treningach Polki. – Rafa dał Francisco mnóstwo miejsca podczas naszych treningów. Opowiadał mi, jakie miał problemy na korcie i jak potrafił im zapobiec. To były dopiero moje pierwsze treningi na mączce – powiedziała Polka na konferencji prasowej w Madrycie.

    Iga dodała, że trenowanie pod okiem Rafy nie było łatwe. – Pierwsze 15 minut treningu z Rafą na korcie czułam się spięta, myślałam: “o mój Boże, co mam grać, on na mnie patrzy”. On wie, jak to jest, przeżył na korcie wszystko – dodała nasza gwiazda z szerokim uśmiechem na twarzy.

    Polka przekazała także nieco szczegółów na temat tego, co było główną osią treningów. – Na treningach na Majorce starałam się nie spieszyć podczas wymian, a zdarzało mi się to w ostatnim roku. Podejmowanie decyzji musiało ulec poprawie, jeśli chce się wytrzymywać więcej podczas wymian – powiedziała.

    – Tenis się zmienia, nie można robić tego samego, musisz stawać się lepszym. Sport się rozwinął, tak jak każdy tenisista. Trzeba robić to samo, by dotrzymać im kroku – podsumowała Polka. Iga swój mecz drugiej rundy turnieju w Madrycie rozegra w czwartek 23 kwietnia. Relacja na Sport.Interia.pl.
    tenisistka w białym stroju i fioletowej czapce skupiona na odbiciu żółtej piłki tenisowej przy użyciu rakiety, dynamiczna akcja na tle rozmytej publiczności

    Iga Świątek wraca do “ustawień fabrycznych”. Nowy trener Francisco Roig już ma kłopoty.ZUMA Press Wire/ShutterstockEast News
    Tenis. Na zdjęciu liderka rankingu WTA Iga Świątek oraz jej nowy trener Wim Fissette

    Tenis. Na zdjęciu liderka rankingu WTA Iga Świątek oraz jej nowy trener Wim FissetteANGELA WEISS / AFP / ERIC LALMAND / BELGA MAG / Belga via AFPAFP
    Tenisistka ubrana w sportową odzież i słuchawki na uszach idzie przez tunel z rakietą na plecach i dużą torbą w ręce, obok widoczne zbliżenie mężczyzny w białej czapce i niebieskiej koszuli.

    Iga Swiątek ma już za sobą pierwszy występ pod trenerską pieczą Francisco RoigaAFP

    Ekspert uderza w sztab Świątek. “Nie może być tak, że rady dają osoby, które nie powinny”.

  • Nadeszło potwierdzenie z Madrytu ws. meczu Świątek. A więc oficjalnie

    Nadeszło potwierdzenie z Madrytu ws. meczu Świątek. A więc oficjalnie

    Iga Świątek czeka na przełamanie – pierwszy w tym roku półfinał w indywidualnej rywalizacji w turnieju WTA. Rok temu jej dyspozycja wiosną mocno falowała, ale właśnie na Caja Magica zagrała o finał, choć pewnie o starciu z Coco Gauff szybko będzie chciała zapomnieć. Teraz Amerykanka jest w drugiej części drabinki, w 1/2 Polka może trafić na… Arynę Sabalenkę. A to oznacza, że obie będą grały tego samego dnia już od 1/32 finału. Wiemy, kiedy to się stanie.

    Iga ŚwiątekJOSE BRETON / NurPhoto / NurPhoto/JOSEP LAGO / AFPAFP

    Ten sezon zaczął się dla Igi Świątek od… uniesienia pucharu. Mimo dwóch jej singlowych porażek w United Cup. Świetnie grał Hubert Hurkacz, genialnie wręcz w mikście Katarzyna Kawa z Janem Zielińskim. I to dało sukces, którego we wcześniejszych edycjach w Australii jednak brakowało.

    Tyle że w kolejnych startach Iga nie spełniała swoich sportowych marzeń – ani razu nie przeszła przez etap ćwierćfinału. Tak było w Melbourne, Dosze, Indian Wells i wreszcie w Stuttgarcie. Po Sunshine Double Raszynianka zdecydowała się na zmianę trenera – Wima Fissette’a zastąpił Francisco Roig. I teraz wspólnie spróbują podbić Madryt.

    Iga trafiła w losowaniu do górnej części drabinki, a to oznacza, że w półfinale może trafić na Arynę Sabalenkę. Wcześniej, w 1/4 finału, może czekać jej pogromczyni ze Stuttgartu Mirra Andriejewa. Bądź też świetnie spisująca się w całym sezonie Elina Switolina, z którą Polka przegrała w Kalifornii. Niemniej mączka to jednak królestwo naszej zawodniczki. Nawet ta w Madrycie, choć znacznie mniej sprzyjająca Idze niż rzymska czy paryska. Choćby z racji wysokości, na jakiej położona jest stolica Hiszpanii.

    Oto cały harmonogram WTA w Madrycie. Oby Świątek zagrała na Caja Magica jeszcze w… maju

    Iga zacznie zmagania od drugiej rundy – to przywilej wszystkich 32 zawodniczek rozstawionych. Dziś dziennikarz Canal+ Bartosz Ignacik przedstawił harmonogram turnieju, ale już z podziałem na to, w który dzień swoje spotkania będą rozgrywać zawodniczki z górnej, a w który – z dolnej połowy drabinki.
    Iga Świątek w Madrycie

    Iga Świątek w MadrycieOscar Barroso/Spain DPPI AFP

    Z danych Ignacika wynika, że Świątek do gry przystąpi w czwartek. Jej pierwszą rywalką będzie albo Daria Kasatkina, albo zawodniczka z kwalifikacji. Ta ostatnia będzie miała istny maraton – spotkania pierwszej rundy kwalifikacji są rozgrywane bowiem dzisiaj, we wtorek zaś – finały. I dopiero po nich tenisistki zostaną dolosowane w puste dziś miejsca w drabince głównego turnieju. Rywalka Kasatkiny zagra więc z nią w trzecim dniu z rzędu, a jeśli wygra – to starcie z Polką będzie czwartym.

    We wtorek, prawdopodobnie po godz. 16, swoje spotkanie zagra z kolei Magda Linette. Będzie to czwarte spotkanie od godz. 11 na Arantxa Sanchez Stadium. Jej rywalką będzie podwójna mistrzyni juniorskiego US Open 2021 Robin Montgomery. Amerykanka spadła do czwartej setki rankingu, tu dostała dziką kartę. A w sobotę w półfinale w Oeiras pewnie pokonała ją Maja Chwalińska – aż 6:2, 6:0.

    Jeśli Linette wygra to spotkanie, w czwartek zmierzy się z Ivą Jovic.

    W środę zaś do rywalizacji przystąpi Magdalena Fręch. Zagra o drugą rundę z Kateriną Siniakovą. A jeśli pokona Czeszkę, to w piątek o trzecią rundę będzie rywalizować z Clarą Tauson.

    Harmonogram turnieju WTA 1000 w Madrycie:

    20 kwietnia (poniedziałek): 1. runda kwalifikacji

    21 kwietnia (wtorek): finał kwalifikacji, 1. runda turnieju głównego

    22 kwietnia (środa): 1. runda turnieju głównego

    23 kwietnia (czwartek): 2. runda (górna połowa drabinki)

    24 kwietnia (piątek): 2. runda (dolna połowa drabinki)

    25 kwietnia (sobota): 3. runda (górna połowa drabinki)

    26 kwietnia (niedziela): 3. runda (dolna połowa drabinki

    27 kwietnia (poniedziałek): 4. runda (całość)

    28 kwietnia (wtorek): ćwiercfinały (górna połowa drabinki)

    29 kwietnia (środa): ćwierćfinały (dolna połowa drabinki)

    30 kwietnia (czwartek): półfinały

    2 maja (sobota): finał

    tenisistka w sportowej koszulce i czapce wykonuje dynamiczny forehand podczas meczu, trzymając rakietę w prawej ręce na tle niebieskiego kortu

    Iga ŚwiątekMatthew StockmanAFP
    Kobieta w sportowej odzieży uczestnicząca w meczu tenisowym, z widocznym wyrazem determinacji i zaangażowania, trzyma zaciśniętą pięść, na głowie ma biały daszek sportowy, a tło jest rozmyte.

    Magda LinetteScott TaetschAFP

    DJB. Problemy zdrowotne Arkadiusza Milka. Ocena sytuacji przez ekspertów. WIDEOPolsat Box Go

  • Osaka przetestowała formę Świątek. 60 minut gry na korcie w Madrycie

    Osaka przetestowała formę Świątek. 60 minut gry na korcie w Madrycie

    Jeszcze kilka dni temu Iga Świątek walczyła o półfinał turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Mimo prowadzenia z przełamaniem w trzecim secie, ostatecznie nasza reprezentantka została pokonana przez Mirrę Andriejewą. Polka w miarę sprawnie przetransportowała się do Madrytu na zmagania rangi “1000”, w których triumfowała przed dwoma laty. Dziś miała okazję spotkać się na korcie z obecną podopieczną Tomasza Wiktorowskiego – Naomi Osaką. Oto co się wydarzyło w kompleksie Caja Magica.
    Naomi Osaka i Iga Świątek spotkały się ze sobą na korcie w Madrycie, gdzie odbywa się turniej rangi WTA 1000

    Naomi Osaka i Iga Świątek spotkały się ze sobą na korcie w Madrycie, gdzie odbywa się turniej rangi WTA 1000Martin KEEP / AFP / AL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Pierwszy test pod wodzą nowego trenera już za Igą Świątek. Nasza reprezentantka zakończyła turniej WTA 500 w Stuttgarcie na etapie najlepszej “8”, przegrywając z Mirrą Andriejewą. Polka posiadała realne szanse na zwycięstwo, ale nie udało się ich wykorzystać. W związku z tym Raszynianka wciąż musi poczekać na swój premierowy indywidualny półfinał w tym sezonie.

    Być może przełamanie nadejdzie podczas zmagań rangi “1000” w Madrycie. To kolejna impreza na liście 24-latki. W poprzednich trzech edycjach za każdym razem gościła w najlepszej “4”. Trzy lata temu przegrała w finale z Aryną Sabalenką. Dwanaście miesięcy później wzięła rewanż na Białorusince po spotkaniu, które zostało okrzyknięte jako mecz sezonu 2024. Przed rokiem Świątek odpadła tuż przed decydującym starciem, wyraźnie ulegając Coco Gauff.

    W niedzielę Iga zanotowała pierwszy trening w stolicy Hiszpanii. Na obiekcie Arantxa Sanchez Stadium trenowała przez godzinę z Beatriz Haddad Maią. Po 18:30 poznaliśmy turniejową drabinkę. W pierwszej rundzie rozstawiona z “4” zawodniczka ma oczywiście wolny los. W drugiej czeka ją potyczka z Darią Kasatkiną albo kwalifikantką. Dokładną rywalkę pozna w środę, natomiast premierowy mecz Polki wyznaczono na czwartek, o czym poinformował Bartosz Ignacik z CANAL+.

    Świątek i Osaka razem na korcie w Madrycie

    Mistrzyni ubiegłorocznego Wimbledonu nie próżnuje i chce jak najlepiej przygotować się do zawodów. Dzisiaj spotkała się na korcie numer 9 z Naomi Osaką. Od blisko roku szkoleniowcem Japonki jest Tomasz Wiktorowski, czyli były trener Świątek. Teraz zmieniła się jednak nieco sytuacja, bowiem Wim Fissette, dawny szef zespołu zawodniczki z Azjatki, nie współpracuje już z Igą. Obie tenisistki miały wyznaczony przedział czasowy między 15:00 a 16:00. Z relacji kibiców można się dowiedzieć, że Raszynianka zaliczyła drobne spóźnienie. Na poniższym nagraniu widać, jak 24-latka w pośpiechu wkracza na kort, podczas gdy Osaka już się na nim znajduje.

    Standardowo w trakcie treningu bardzo aktywny był Francisco Roig, który na bieżąco starał się przekazywać wskazówki swojej obecnej podopiecznej. Zajęcia przebiegały według standardowego schematu – najpierw rozgrzewka, a potem gra na punkty. Na koniec wszyscy wzajemnie podziękowali sobie za wspólny pobyt na arenie.
    Tenisistka w czapce z daszkiem i sportowej koszulce z widocznymi logotypami, zaciśnięta pięść uniesiona w geście triumfu, wyraz determinacji na twarzy, intensywne światło podkreślające sylwetkę.

    Iga ŚwiątekMARIJAN MURAT / DPA / dpa Picture-Alliance via AFPAFP
    Tenisistka ubrana w fioletowy strój na korcie, z uniesioną pięścią w geście zwycięstwa, na tle widowni z rozmytą publicznością.

    Naomi OsakaCHARLY TRIBALLEAU AFP
    Mężczyzna w sportowej koszulce trzymający rakietę tenisową i dwie piłki tenisowe, na tle pustych trybun kortu tenisowego.

    Tomasz WiktorowskiMatthieu Mirville / Matthieu Mirville / DPPI via AFPAFP

    Były tenisista mówi wprost. “Temat Igi jest tematem trudnym”.