Iga Świątek z kolejnym wielkim triumfem! Polka wraca do czołówki rankingu WTA
Iga Świątek wreszcie przełamała trwającą niemal 11 miesięcy serię bez tytułu. Polka rozegrała znakomity turniej w Toronto, a w wielkim finale nie dała większych szans Jelenie Rybakinie, wygrywając 6:2, 6:3. To pierwszy triumf Świątek w sezonie 2026 i jej 26. tytuł w karierze.
25-letnia zawodniczka przystępowała do turnieju jako ósma rakieta świata. Już przed finałem było wiadomo, że dzięki dotarciu do decydującego spotkania awansuje co najmniej na siódme miejsce. Zwycięstwo nad Rybakiną sprawiło jednak, że jej skok w rankingu będzie znacznie większy.
Świątek nie dała Rybakinie żadnych szans
Polka od początku finału narzuciła swoje warunki. Świątek szybko przejęła kontrolę nad wymianami i konsekwentnie wykorzystywała błędy rywalki. Pierwszego seta wygrała 6:2, potrzebując na to zaledwie 29 minut.
W drugiej partii Rybakina próbowała odpowiedzieć, ale Świątek ponownie okazała się skuteczniejsza. Przy stanie 2:2 Polka przełamała serwis Kazaszki, a następnie utrzymała przewagę do końca. Po 75 minutach było już po wszystkim — 6:2, 6:3 dla Świątek.
Dla Polki był to szczególnie ważny moment. Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju w Toronto miała za sobą trudniejszy sezon i dopiero po raz pierwszy w 2026 roku dotarła do finału turnieju WTA. W półfinale pokonała Elinę Switolinę 6:3, 1:6, 6:3, odwracając losy decydującej partii po tym, jak znalazła się w trudnej sytuacji.
Wielki skok w rankingu WTA
Triumf w Toronto ma dla Świątek znaczenie nie tylko sportowe. Zwyciężczyni turnieju WTA 1000 otrzymuje 1000 punktów rankingowych, podczas gdy finalistka może liczyć na 650.
Dzięki kompletowi punktów wywalczonych w Kanadzie Świątek znacząco poprawi swoją pozycję w światowym rankingu. Według aktualnych wyliczeń Polka przesuwa się na 5. miejsce, wyprzedzając Karolinę Muchovą oraz Mirrę Andriejewą.
To ważny powrót do ścisłej światowej czołówki po okresie, w którym Świątek nie prezentowała regularnie poziomu, do jakiego przyzwyczaiła kibiców.
Polka znów bardzo blisko najlepszych
Zwycięstwo w Toronto pozwoliło Świątek nie tylko awansować, ale również zmniejszyć dystans do zawodniczek znajdujących się przed nią. Na czele rankingu nadal pozostaje Aryna Sabalenka, a wysoko plasują się również Rybakina i Jessica Pegula.
Triumf w Kanadzie może być dla Świątek przełomowym momentem przed kolejną częścią sezonu na kortach twardych. Co szczególnie istotne, Toronto było turniejem przygotowującym czołowe zawodniczki do US Open.
Świątek pokazała więc nie tylko, że potrafi ponownie sięgnąć po trofeum. Udowodniła również, że wciąż może rywalizować z najlepszymi zawodniczkami świata.
Po niemal 11 miesiącach oczekiwania Polka ponownie wzniosła puchar. A jej awans na piąte miejsce w rankingu WTA sprawia, że przed kolejnymi najważniejszymi turniejami sezonu sytuacja wokół byłej liderki światowego tenisa wygląda zdecydowanie lepiej.
Toronto mogło być właśnie tym momentem, którego Świątek potrzebowała, aby ponownie rozpocząć marsz na szczyt.

Leave a Reply