Popis Chwalińskiej w Cincinnati, mistrzyni WTA 500 zdeklasowana. Przełomowy triumf Polki

Written by

in

Na sobotę zaplanowano pierwsze mecze drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Już premierowe starcie na korcie numer 7 przyniosło rywalizację z udziałem Mai Chwalińskiej. Nasza reprezentantka walczyła o awans do 1/16 finału z mistrzynią tegorocznych zmagań rangi “500” w Meridzie – Cristiną Bucsą. Polka rozegrała solidny mecz i pokonała Hiszpankę 6:2, 6:2. To dla niej pierwsze w karierze wygrane spotkanie w głównej drabince tysięcznika. Oto z kim może zmierzyć się w kolejnej fazie.
Maja Chwalińska rywalizowała z Cristiną Bucsą o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w Cincinnati

Maja Chwalińska rywalizowała z Cristiną Bucsą o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w CincinnatiJULIEN DE ROSAAFP

Niespełna dwa tygodnie temu Maja Chwalińska (23. WTA) powróciła do rywalizacji po kontuzji, jakiej nabawiła się przy piłce meczowej w pierwszej rundzie Wimbledonu. Nasza reprezentantka od razu stanęła przed większym wyzwaniem, bowiem debiutowała w głównej drabince turnieju rangi WTA 1000. Na dodatek jako rozstawiona tenisistka, w związku z czym inaugurowała rozgrywki od drugiej fazy. Polka zmierzyła się z Talią Gibson. Do stanu 5:5 w premierowej odsłonie finalistka Roland Garros dotrzymywała kroku Australijce, ale później rywalka pokazała, że potrafi dobrze odnaleźć się na tej nawierzchni. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 7:5, 6:1 na korzyść przeciwniczki Chwalińskiej.

Później zawodniczka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała pozostała jeszcze przez kilka dni w Toronto – by spokojnie potrenować i czekać na ewentualne dostanie się do drabinki debla razem z Magdą Linette. Ostatecznie Polkom nie udało się załapać do gry podwójnej, w związku z czym obie wyruszyły w podróż na kolejny turniej rangi WTA 1000 – tym razem do Cincinnati. Kilka dni temu Maja trenowała m.in. z Sarą Bejlek. We wtorek 24-latka poznała potencjalne rywalki w drugiej rundzie. Rozstawiona z “19” zawodniczka miała trafić na zwyciężczynię meczu Cristina Bucsa (38. WTA) – Panna Udvardy.

Ostatecznie padło na Hiszpankę, mistrzynię tegorocznego WTA 500 w Meridzie. Podczas finału meksykańskiej imprezy pokonała wówczas Magdalenę Fręch. Niedługo po tym sukcesie tenisistka z Półwyspu Iberyjskiego wpadła w dołek. Do spotkania z Węgierką, Bucsa miała na swoim koncie osiem porażek z rzędu. Dwa dni temu przełamała złą passę, pokonując Udvardy 6:2, 1:6, 7:5. Dzięki temu Chwalińska dostała szansę na rewanż za ubiegłoroczną przegraną w kwalifikacjach do tysięcznika na mączce w Madrycie. Wtedy Cristina pokonała Maję 7:5, 6:0. W sobotę rywalizacja toczyła się na korcie twardym.

WTA Cincinnati: Maja Chwalińska kontra Cristina Bucsa w drugiej rundzie

Mecz rozpoczął się od serwisu Chwalińskiej. Na początku obie pewnie utrzymały swoje podania. Wydawało się, że podobnie wydarzy się w trakcie trzeciego gema, bowiem Maja prowadziła już 40-0. Kolejne trzy punkty trafiły jednak na konto Bucsy i Polka została poddana pierwszemu sprawdzianowi. Ostatecznie Hiszpanka nie miała break pointa w tym rozdaniu, a nasza reprezentantka znów znalazła się z przodu. Po zmianie stron zobaczyliśmy już pierwsze okazje na przełamanie – i to aż trzy z rzędu dla finalistki Roland Garros. Pierwsze dwie Hiszpanka zdołała obronić, ale przy trzeciej uderzenie kończące z forhendu wykonała już Chwalińska.

W kolejnych minutach nasza reprezentantka kontrolowała wydarzenia na korcie. Pewnie utrzymała swoje podanie, a później wykorzystała kolejne problemy serwisowe Cristiny. Po stronie zawodniczki z Półwyspu Iberyjskiego słabo działało pierwsze podanie, doszło do następnego przełamania. Przy stanie 5:1 Maja mogła zamykać premierową odsłonę. Naszej reprezentantce nie powiodło się ta sztuka. Jednego break pointa udało się obronić, ale przy drugim pojawił się podwójny błąd serwisowy. Ósme rozdanie okazało się ostatnim w tej partii. Początkowo Bucsa wróciła z 0-40, ale przy czwartym setbolu sama popełniła podwójny błąd serwisowy. Po 41 minutach rywalizacji Chwalińska triumfowała 6:2 w tej części spotkania.

Mistrzyni z Meridy udała się na kilkuminutową przerwę, chciała się zresetować przed kolejną fazą rywalizacji. Drugą partię również inaugurowała Polka. Początek gema układał się nieźle, nasza reprezentantka prowadziła 30-0. Później zobaczyliśmy break pointa dla Cristiny. Ostatecznie pierwsze “oczko” w tym secie powędrowało na konto finalistki Roland Garros 2026. Nad kortami w Cincinnati przewijały się ciemne chmury i pojawiło się kilka kropel deszczu. Gra była kontynuowana, ale tylko do czasu. Przy stanie 6:2, 1:1 30-15 z perspektywy serwującej Chwalińskiej, sędzia ogłosił zawieszenie gry z powodu burzy w niedalekiej okolicy. Przepisy w USA są rygorystyczne pod tym względem, dlatego tenisistki musiały natychmiast opuścić kort, a kibice – trybuny.

Kilka minut po tym zdarzeniu, nad areną zagościł ulewny deszcz. Powrót nastąpił dopiero po godz. 19:30 czasu polskiego, czyli ponad 80 minut po przerwaniu rywalizacji. Bucsa wróciła z solidnym bandażem na lewym udzie. Po kilku minutach rozgrzewki gra została wznowiona. Od razu dostaliśmy ciekawą rozgrywkę na przewagi. Obie miały okazje na wygranie gema. Ostatecznie doszło do przełamania, bowiem przy trzecim break poincie Chwalińska zanotowała podwójny błąd serwisowy. Polka szybko wzięła rewanż. Po zmianie stron nie straciła ani jednego punktu na returnie i szybko wyrównała na 2:2. Po piątym rozdaniu znalazła się już z przodu.

Kolejne minuty również rozwijały się korzystnie z perspektywy Mai. Chociaż Cristina prowadziła 30-15 w szóstym gemie, finalnie zobaczyliśmy trzecie “oczko” z rzędu dla finalistki Roland Garros 2026. Następnie 24-latka dorzuciła kolejne i była już o krok od awansu. Ostatecznie Chwalińska pokonała Bucsę 6:2, 6:2, zgarniając jeszcze jedno przełamanie na koniec. Tym samym Maja zanotowała pierwsze w karierze zwycięstwo w głównej drabince turnieju rangi WTA 1000. W trzeciej rundzie zmagań w Cincinnati zmierzy ze zwyciężczynią starcia Diana Sznajder – Tatjana Maria. Możliwy jest zatem rewanżowy pojedynek z Rosjanką za półfinał wielkoszlemowych rozgrywek w Paryżu.

Dokładny zapis relacji z meczu Maja Chwalińska – Cristina Bucsa jest dostępny TUTAJ.
Tenisistka w jasnym stroju odbija piłkę rakietą oburącz podczas meczu, z pełnym skupieniem na twarzy.

Maja ChwalińskaTHOMAS SAMSONEast News
Cristiana Bucsa

Cristiana BucsaWILLIAM WEST / AFPAFP
Zawodniczka tenisowa w sportowym stroju, z czerwoną opaską na głowie, wyraża zmęczenie lub rozczarowanie podczas meczu na korcie tenisowym.

Diana SznajderMERT ALPER DERVISAFP

Jakie szanse na awans mają polskie zespoły w europejskich pucharach? “Faworyt absolutnie”.

Comments

Leave a Reply