Polka zeszła z kortu, wtedy rozegrał się dramat. Wiktorowski dostał wiadomość

Written by

in

Od kilku dni trwa turniej WTA 1000 w Toronto, już we wtorek na korcie pojawią się dwie najwyżej notowane polskie tenisistki, czyli Iga Świątek i Maja Chwalińska. Dzień wcześniej w akcji oglądaliśmy inne nasze reprezentantki – Magdalena Fręch dokończyła przerwany mecz z Leolią Jeanjean, wygrywając z nią 7:5, 6:3, po niej na tym samym korcie pojawiła się Magda Linette.

Linette dość nieoczekiwanie przegrała pierwszego seta z Carol Zhao, ale już w dwóch kolejnych oddała rywalce tylko pięć gemów, pieczętując awans do drugiej rundy, w której zagra z Evą Lys. Zakończenie tego spotkania nie oznaczało jednak końca emocji na obiekcie Grandstand, po Polce i Kanadyjce na korcie pojawiły się Panna Udvardy i Eva Lys.

Węgierka i Niemka rozegrały trzecie bezpośrednie starcie w karierze, po dwóch poprzednich miały bilans 1:1. Lys (85. w rankingu WTA) miała okazję do rewanżu, bo to ona przegrała w ostatnim spotkaniu, a zarazem do przełamania się po serii nieudanych występów.

WTA Toronto. Naomi Osaka poznała rywalkę w drugiej rundzie turnieju

Tenisistka, która jeszcze pod koniec poprzedniego sezonu zagrała w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Pekinie (po drodze pokonała m.in. Jelenę Rybakinę i Ivę Jovic), w 2026 roku jeszcze ani razu nie wygrała dwóch singlowych meczów z rzędu, a na domiar złego po drodze zmagała się z urazem kolana.

Udvardy z kolei nieźle prezentowała się na mączce, w kwietniu zagrała w finale turnieju WTA 250 w Bogocie, później w Rabacie doszła do półfinału. Ostatnio w Hamburgu już tak dobrze jej nie poszło, odpadła w drugiej rundzie po porażce z Paulą Badosą. Z Niemiec przeniosła się właśnie do Toronto.

Rozgrywany w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego mecz początkowo układał się po myśli Lys – Niemka najpierw przy stanie 2:2 obroniła trzy break pointy, po chwili przełamała rywalkę. I pewnie kroczyła po zwycięstwo w secie, którego wygrała 6:2.

Druga partia początkowo układała się bardzo podobnie. Lys w pierwszym gemie wybroniła break pointa, później sama przełamała wyżej notowaną rywalkę (74. w rankingu WTA) i znowu prowadziła 4:2. Tym razem jednak Udvardy udało się odwrócić losy rywalizacji, najpierw doprowadziła do stanu 5:5, później do tie-breaka. A w tym triumfowała.

Trzeci set zapowiadał się emocjonująco, ale niestety tenisistki go nie dokończyły. Przy stanie 2:0 Lys, która wcześniej zaczęła sygnalizować problemy zdrowotne, postanowiła skreczować. Po 112 minutach gry Niemka poddała mecz, dzięki czemu Węgierka zameldowała się w drugiej rundzie. A w tej zagra z podopieczną Tomasza Wiktorowskiego, Naomi Osaką. Tym samym nie dojdzie do rewanżu za drugą rundę tegorocznego turnieju w Rzymie, kiedy to Japonka wygrała 6:4, 4:6, 6:3. Rozegrane zostanie za to pierwsze singlowe starcie między Osaką a Udvardy.

Klaudia Zwolińska: Chciałam przywieźć medal z mistrzostw świata.

Comments

Leave a Reply