Category: Uncategorized

  • Wciąż głośno o tym, co zrobiła Świątek. Mecz roku. Polka z dumą ogłasza

    Wciąż głośno o tym, co zrobiła Świątek. Mecz roku. Polka z dumą ogłasza

    Iga Świątek ma bardzo dobre wspomnienia związane z turniejem WTA w Madrycie. Te dotyczą przede wszystkim 2024 roku, gdy Polka ograła Arynę Sabalenkę w niezwykle widowiskowym finale, nazwanym później meczem roku. W stolicy Hiszpanii wciąż głośno jest o tym, czego dokonała wówczas nasza tenisistka. Zapewnił ją o tym w ramach “przywitania” jeden z dziennikarzy, a sama Iga Świątek wprost odniosła się do tej kwestii.

    Iga Świątek podczas finału turnieju w Madrycie w 2024 rokuOscar Barroso / Spain DPPI / DPPI via AFP / Thomas COEX / AFPAFP

    W międzyczasie polska tenisistka trenuje w pocie czoła pod skrzydłami trenera Francisco Roiga, a także wywiązuje się ze swoich medialnych obowiązków. Ostatnio udzieliła wywiadu reporterowi kanału “Tennis Legends”, który “przywitał” ją w stolicy Hiszpanii, gdzie – jak zaznaczył – ciągle głośno jest o tym, czego Iga Świątek dokonała przed dwoma laty.

    – Igo, witamy ponownie w Madrycie. To turniej, który znasz bardzo dobrze. Wygrałaś go w 2024. Wszyscy wciąż mówią o tamtym finale – zagadnął 24-latkę na wstępie wspomniany dziennikarz.

    Tamta batalia stanowiła kapitalny, trzysetowy pojedynek, w którym zarówno Polka, jak i Białorusinka wspięły się na wyżyny swoich możliwości, serwując widzom niezapomniane widowisko. Górą wyszła z niego Iga Świątek, wygrywając 7:5, 4:6, 7:6. WTA ogłosiła później tamto spotkanie meczem roku 2024.

    Także Iga Świątek ma świadomość, na jakim poziomie stał tamtej finał, co teraz wprost obwieściła, dzieląc się także swoimi refleksjami dotyczącymi pobytu w Madrycie.

    – Na pewno to był jeden z najlepszych meczów, jakie rozegrałyśmy przeciwko sobie z Aryną Sabalenką. Miło jest tu wrócić, zwłaszcza ze względu na to piękne miasto. Można tu nie tylko grać w tenisa, ale także świetnie spędzać czas poza kortem na relaksie i dobrej zabawie. Jestem szczęśliwa, że dostałam te kilka dni przed turniejem, by chłonąć te doświadczenia, ale mnóstwo czasu spędzamy także na korcie treningowym, by przystosować się do innych warunków – powiedziała Iga Świątek.

    WTA 1000 Madryt. Iga Świątek zabrała głos przed pierwszym meczem

    Była liderka rankingu WTA przybyła na Półwysep Iberyjski po swojej inauguracji sezonu na mączce w Stuttgarcie. W Niemczech najpierw pewnie pokonała Laurę Siegemund, a następnie przegrała po trzysetowej rywalizacji z Mirrą Andriejewą

    – Miło było rozegrać dwa mecze w Stuttgarcie, by skorzystać z nowych elementów, które wytrenowałam. Zobaczyć, jak działają na korcie. Czułam, że prezentuję wysoki poziom, ale czasami miałam problemy z tym, by utrzymać go przez cały mecz. Powtarzalność i stabilność to na pewno mój kolejny cel. Wciąż potrzeba mi czasu, by pewne rzeczy przerodziły się w automatyzmy. Jestem cierpliwa względem tego procesu. Cieszę się czasem spędzonym na korcie treningowym i czuję, że robimy to, co powinniśmy. Ale potem w trakcie meczu przy presji i stresie ludzie często wracają do starych nawyków. Czuję, że z każdym tygodniem powinno być coraz łatwiej. I nie mogę się doczekać meczów tutaj, w Madrycie, by sprawdzić, gdzie znajduje się mój obecny poziom – powiedziała Iga Świątek.

    Odniosła się także do swoich ostatnich na Majorce, gdzie w murach Rafa Nadal Academy ugościł ją legendarny hiszpański tenisista.

    – Uwielbiam przebywać na Majorce. To był już mój piąty raz na tej wyspie i czwarta wizyta w akademii. Wykorzystałam ten czas na trening i czerpanie inspiracji od Rafy. Był w stanie pojawić się na dwóch treningach ze mną i jestem za to wdzięczna, ponieważ nie spodziewałam się, że znajdzie na to czas. Podzielił się ze mną swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem. Możliwość przebywania na korcie ze swoim idolem była czymś niesamowitym – przyznała nasza zawodniczka.
    Tenisistka w czapce z daszkiem wykonuje energiczny zamach rakietą podczas meczu na korcie, skupiona i zdeterminowana, ujęcie dynamiczne podkreśla moment intensywnej gry.

    Iga ŚwiątekAl BelloEast News
    Kobieta w sportowej koszulce i czapce z daszkiem podczas meczu tenisowego, gestykulująca dłonią z wyrazem intensywnych emocji na twarzy, sfotografowana na ciemnym tle.

    Iga ŚwiątekFAYEZ NURELDINEAFP
    Kobieta ubrana w sportowy strój na ciemnym tle, z wyrazem zmęczenia lub frustracji na twarzy, ma upięte włosy i nosi kilka złotych łańcuszków na szyi.

    Aryna SabalenkaFAYEZ NURELDINEAFP

    Ekspert uderza w sztab Świątek. “Nie może być tak, że rady dają osoby, które nie powinny”.

  • Przegrała ze Świątek i “zniknęła”. Znana tenisistka ogłasza, to już oficjalnie

    Przegrała ze Świątek i “zniknęła”. Znana tenisistka ogłasza, to już oficjalnie

    W marcu 2024, w drugiej rundzie turnieju w Miami naprzeciw siebie stanęły Iga Świątek oraz Włoszka Camila Giorgi – i wówczas reprezentantka Polski ograła rywalkę dość gładko 6:1, 6:1. Sportsmenka z Italii niedługo potem zaś… zniknęła z radarów, de facto po cichu kończąc karierę. Teraz jednak, mocno nieoczekiwanie, zapowiedziała swój wielki powrót na światowe areny.
    Iga Świątek i Camila Giorgi podają sobie dłonie nad siatką po meczu, obok kamerzysta nagrywa sytuację.

    Iga Świątek i Camila GiorgiRobert PrangeGetty Images

    W rywalizacji w ramach Miami Open w 2024 roku na Camilę Giorgi czekały prawdziwie “polskie” zmagania – tenisistka bowiem zmierzyła się w pierwszej rundzie turnieju z Magdaleną Fręch, którą pokonała 6:4, 6:2, a następnie starła się też z Igą Świątek.

    Raszynianka postawiła już zdecydowanie twardsze warunki – i zwyciężyła Włoszkę 6:1, 6:1. Po spotkaniu tym zaś Giorgi… “zniknęła”. Sportsmenka przestała pojawiać się w kolejnych współzawodnictwach i po cichu zakończyła karierę, co formalnie potwierdziło dopiero wpisanie jej na listę emerytowanych zawodniczek przez International Tennis Integrity Agency (ITIA), a sama zainteresowana zabrała w tej sprawie głos wprost dopiero potem.

    Camila Giorgi wraca do tenisa. Padł konkret

    Teraz jednak szykuje się wielki zwrot akcji – Giorgi bowiem zafundowała swoim kibicom sesję AMA (Ask Me Anything) na Instagramie i odpowiedziała na szereg różnych pytań z ich strony.

    Jedno z nich brzmiało: “Czy wrócisz do grania na turniejach tenisowych w przyszłości?”, a Włoszka odpowiedziała krótko: “Tak, w 2027 roku”. Jest to tym bardziej zaskakujące, że Giorgi ma już rocznikowo 35 lat, więc jest to nieoczywisty wiek jak na taką decyzję, chyba, że mowa tu o amatorskich lub półamatorskich rozgrywkach.
    Ekran z relacji na Instagramie z pytaniem o powrót do turniejowego tenisa oraz odpowiedzią zapowiadającą powrót w 2027 roku, wszystko na fioletowo-różowym tle.

    Camila Giorgi wraca do gry w tenisainstagram.com/stories/camila_giorgi_officialmateriał zewnętrzny

    Na razie przedstawicielka Italii skupia się na swym życiu prywatnym – jak wspomniała włoska redakcja Sky Sports, przytaczając wieści o powrocie Giorgi, spodziewa się ona obecnie dziecka wraz ze swym partnerem, Argentyńczykiem Andreą Pasuttim, który sam niegdyś grał w tenisa, a obecnie jest trenerem.

    Camila Giorgi była niegdyś w top 30 zawodniczek globu

    Camila Giorgi wygrała łącznie w trakcie swej profesjonalnej kariery cztery turnieje, a najwyższe miejsce w rankingu WTA – 26. – osiągnęła w październiku 2018 roku. Jeśli mowa o grze w Wielkim Szlemie, to najlepiej poszło jej na Wimbledonie 2018, gdzie osiągnęła ćwierćfinał. Na tym samym etapie zakończyła też swój występ na IO 2020.
    Camila Giorgi

    Camila GiorgiROB PRANGESpain DPPIDPPI via AFPAFP
    Camila Giorgi

    Camila GiorgiIbrahim Ezzat / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Camila Giorgi

    Camila GiorgiMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICAAFP

    Mattia Bellucci – Damir Dzumhur. Skrót meczu.

  • Wciąż głośno o tym, co zrobiła Świątek. Mecz roku. Teraz Polka z dumą ogłasza

    Wciąż głośno o tym, co zrobiła Świątek. Mecz roku. Teraz Polka z dumą ogłasza

    Iga Świątek wraca do Madrytu z wyjątkowym bagażem wspomnień. Najważniejsze z nich sięgają 2024 roku, kiedy to Polka sięgnęła po tytuł w prestiżowym turnieju WTA 1000, pokonując w pamiętnym finale Arynę Sabalenkę. Tamto starcie, pełne emocji i zwrotów akcji, zostało później uznane za mecz roku i do dziś pozostaje jednym z najczęściej wspominanych wydarzeń w kobiecym tenisie. Nic więc dziwnego, że temat ten powrócił już na samym początku tegorocznej edycji, gdy Świątek została o niego zapytana przez jednego z dziennikarzy.

    Choć turniej w stolicy Hiszpanii już trwa, liderka polskiego tenisa wciąż czeka na swój pierwszy występ. W drugiej rundzie zmierzy się z Darią Kasatkiną lub kwalifikantką Darią Snigur. Zanim jednak wyjdzie na kort, intensywnie przygotowuje się do rywalizacji pod okiem nowego trenera Francisco Roiga, jednocześnie wypełniając obowiązki medialne.

    W rozmowie z kanałem „Tennis Legends” Świątek została przywitana przypomnieniem jej triumfu sprzed dwóch lat. Dziennikarz podkreślił, że w Madrycie wciąż żywe są wspomnienia tamtego finału. Sama zawodniczka nie ukrywała, że również darzy ten mecz dużym sentymentem.

    — To był jeden z najlepszych pojedynków, jakie rozegrałyśmy z Aryną Sabalenką — przyznała. — Zawsze miło jest tu wracać, nie tylko ze względu na sportowe wspomnienia, ale też na samo miasto. Madryt oferuje znacznie więcej niż tenis — można tu świetnie odpocząć i spędzić czas poza kortem. Cieszę się, że miałam kilka dni, by nacieszyć się tym miejscem, choć oczywiście większość czasu poświęcamy na treningi i dostosowanie się do warunków.

    Świątek przyjechała do Hiszpanii po starcie w Stuttgarcie, gdzie rozpoczęła sezon na kortach ziemnych. W Niemczech odniosła zwycięstwo nad Laurą Siegemund, ale w kolejnym meczu musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej po trzysetowej walce. Mimo porażki Polka dostrzega pozytywne aspekty swojej gry.

    — Te dwa mecze pozwoliły mi sprawdzić nowe elementy, nad którymi pracowałam. Momentami prezentowałam bardzo wysoki poziom, ale wciąż brakuje mi stabilności przez cały mecz. Powtarzalność to teraz mój główny cel. Wiem, że potrzeba czasu, aby nowe rzeczy stały się automatyczne. Jestem cierpliwa i wierzę, że z każdym tygodniem będzie coraz lepiej — wyjaśniła.

    Tenisistka zwróciła także uwagę na trudności, jakie pojawiają się podczas rywalizacji pod presją.

    — W trakcie meczu, gdy pojawia się stres, łatwo wrócić do starych nawyków. To naturalne, ale pracujemy nad tym, żeby to zmienić. Dlatego tak ważne są treningi i konsekwencja. Nie mogę się doczekać pierwszych meczów w Madrycie, bo pokażą, na jakim etapie jestem — dodała.

    Przed przyjazdem do stolicy Hiszpanii Świątek trenowała również na Majorce, w słynnej akademii Rafaela Nadala. Pobyt na wyspie był dla niej nie tylko okazją do pracy, ale i inspiracji.

    — Uwielbiam Majorkę, to był już mój piąty pobyt tam i czwarta wizyta w akademii. Miałam szansę trenować i jednocześnie czerpać wiedzę od Rafy. Pojawił się na dwóch moich treningach, co było dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Nie spodziewałam się, że znajdzie czas, by się ze mną spotkać. Podzielił się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Bycie na korcie z moim idolem było czymś naprawdę wyjątkowym — podsumowała Świątek.

    Polska zawodniczka z optymizmem patrzy na kolejne dni rywalizacji w Madrycie. Powrót na miejsce jednego z największych sukcesów w karierze może okazać się dla niej dodatkowym impulsem w walce o kolejne trofeum.

  • Szokująca decyzja w Madrycie! Muguruza pominęła Świątek – tego nikt się nie spodziewał

    Szokująca decyzja w Madrycie! Muguruza pominęła Świątek – tego nikt się nie spodziewał

    Na początku rywalizacji w turnieju WTA 1000 w Madrycie głos zabrała była znakomita hiszpańska tenisistka Garbiñe Muguruza, która obecnie pełni funkcję współdyrektorki imprezy. 32-latka nie ukrywa zadowolenia z poziomu tegorocznej stawki. W swojej ocenie odniosła się bezpośrednio do kilku czołowych zawodniczek, w tym do Iga Świątek, z którą niedawno miała okazję porozmawiać. Mimo pozytywnej opinii o Polce, Muguruza nie uwzględniła jej jednak w gronie ścisłych faworytek do końcowego triumfu.

    Świątek rozpoczęła swoją ulubioną część sezonu od startu w Stuttgarcie. Najpierw pewnie pokonała Laurę Siegemund, by następnie – po zaciętym, trzysetowym pojedynku – ulec Mirra Andriejewa. Tym samym 24-letnia Polka wciąż czeka na przełomowy wynik pod wodzą nowego trenera, Francisco Roig.

    Kolejną okazją do poprawy wyników jest turniej w Madrycie, rozgrywany na kortach ziemnych. Jako zawodniczka rozstawiona, Świątek rozpocznie zmagania od drugiej rundy, gdzie zmierzy się z Daria Kasatkina lub kwalifikantką Daria Snigur. W tej samej części drabinki znalazły się również groźne rywalki, takie jak Mirra Andriejewa czy Elina Switolina. W dalszej fazie turnieju potencjalnymi przeciwniczkami mogą być m.in. Aryna Sabalenka, Jasmine Paolini, Belinda Bencic czy Naomi Osaka.

    Muguruza w rozmowie z „Marcą” szczególnie wyróżniła dwie zawodniczki. Jej zdaniem Sabalenka znajduje się obecnie w znakomitej formie i trudno ją zatrzymać. Hiszpanka podkreśliła, że triumf w tzw. Sunshine Double tylko potwierdza stabilność jej gry, a jedyną tenisistką, która była w stanie sprawić jej poważniejsze problemy, jest Jelena Rybakina.

    Była liderka rankingu odniosła się również do Świątek, zaznaczając, że choć Polka miała pewne trudności na nawierzchni twardej, to do sezonu na mączce przygotowuje się bardzo solidnie. Muguruza zdradziła, że niedawno rozmawiała z nią podczas treningów na Majorce.

    Mimo to Hiszpanka jasno wskazała, kto jej zdaniem dominuje obecnie w kobiecym tourze. Według Muguruzy rywalizacja o najważniejsze trofea toczy się przede wszystkim między Sabalenką a Rybakiną, a Świątek – przynajmniej na ten moment – pozostaje poza ścisłym gronem głównych kandydatek do zwycięstwa.

  • Dyrektor turnieju w Madrycie ogłasza. Zabrakło miejsca dla Świątek

    Dyrektor turnieju w Madrycie ogłasza. Zabrakło miejsca dla Świątek

    Dyrektor turnieju w Madrycie ogłasza. Zabrakło miejsca dla Świątek

    Na starcie turnieju WTA 1000 w Madrycie głos w sprawie rywalizacji kobiet zabrała była hiszpańska tenisistka Garbine Muguruza, która obecnie sprawuje w stolicy Hiszpanii funkcję współdyrektorki imprezy. 32-latka jest zadowolona z poziomu stawki, a mówiąc o niej, odniosła się bezpośrednio do trzech postaci, w tym do Igi Świątek, z którą miała okazję ostatnio rozmawiać. Polka znalazła się jednak poza listą ścisłych faworytek Garbine Muguruzy. Dla byłej liderki rankingu zabrakło na niej miejsca.
    article cover

    Na zdjęciu Garbine Muguruza oraz Iga ŚwiątekAFP7 vía Europa Press/Associated Press/East News / GTRES/G3 Online/East NewsEast News

    Iga Świątek zainaugurowała swoją ulubioną część sezonu w Stuttgarcie, gdzie najpierw pewnie pokonała Laurę Siegemund, a następnie przegrała po trzysetowej batalii z Mirrą Andriejewą. 24-latka wciąż czeka więc na przełamanie i pierwszy znaczący sukces pod wodzą nowego trenera – Francisco Roiga.

    Kolejna okazja ku temu nadarza się w w stolicy Hiszpanii. Rozgrywany na mączce turniej WTA 1000 w Madrycie rozpoczął się w poniedziałek, ale na pierwszy mecz polskiej tenisistki musimy jeszcze poczekać.

    WTA Madryt. Dyrektorka turnieju zabrała głos w sprawie Igi Świątek i reszty stawki

    Z obsady kobiecej drabinki niezwykle zadowolona jest była hiszpańska tenisistka Garbine Muguruza, która od tego sezonu pełni rolę współdyrektorki turnieju do spółki z Feliciano Lopezem. 32-latka w swojej analizie przeprowadzonej w rozmowie z dziennikiem “Marca” wyróżniła przede wszystkim dwa nazwiska.

    – Sabalenka jest nie do zatrzymania. To, jak sama mówi, marcowe szaleństwo. Po wygraniu Sunshine Double uważam, że jest bardzo solidna, a Rybakina jest jedyną zawodniczką, która sprawiła jej kłopoty – przyznała Garbine Muguruza, która przy okazji pochwaliła także Igę Świątek.

    Iga miała pewne trudności na twardej nawierzchni, ale do tej serii turniejów na kortach ziemnych przygotowuje się bardzo dobrze, ponieważ rozmawiałem z nią w ostatnich dniach, kiedy trenowała na Majorce

    Mimo tych zapewnień nasza była liderka rankingu WTA została ewidentnie skreślona z listy głównych faworytek dyrektorki imprezy.

    – Uważam Sabalenkę za liderkę stawki. Nie powiem, że jest bezkonkurencyjna, ale z turnieju na turniej pokazuje, że wygrywa i gra dobrze. Obecnie rywalizacja toczy się między Aryną a Rybakiną – skwitowała sprawę Garbine Muguruza.
    Zawodniczka tenisowa w białej koszulce z rakietą w ręku, patrząca do góry z wyrazem zdziwienia lub rozczarowania na twarzy, na tle niebieskiej tablicy z napisem.

    Iga ŚwiątekAndrew Schwartz/SIPAEast News
    Zbliżenie twarzy sportowca w czapce z widocznym jednym okiem, w prawym górnym rogu okrągłe powiększenie prezentujące tę samą osobę trzymającą przy twarzy biały ręcznik.

    Iga Świątek Artur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP

    Ekspert uderza w sztab Świątek. “Nie może być tak, że rady dają osoby, które nie powinny”.

  • Trzy godziny Świątek na korcie w Madrycie. Polka ogłosiła. “Najlepszy w karierze”

    Trzy godziny Świątek na korcie w Madrycie. Polka ogłosiła. “Najlepszy w karierze”

    Za moment Iga Świątek rozpocznie rywalizację na WTA 1000 Madryt. Nasza reprezentantka ze stolicą Hiszpanii ma przede wszystkim jedno bardzo dobre wspomnienie. W 2024 roku Polka o tytuł zmierzyła się z Aryną Sabalenką. Obie zawodniczki weszły na swój najlepszy poziom, dzięki czemu byliśmy świadkami historycznego widowiska. – Trudno opisać, co poczułam po ostatnim punkcie – wspomina sama Świątek.
    Iga Świątek podczas finału WTA Madryt 2024 wykonuje forehand, piłka przy rakiecie, w tle tablica i reklama Rolex

    Iga Świątek, finał WTA Madryt 2024PIERRE-PHILIPPE MARCOUAFP

    Dla Igi Świątek Mututa Madrid Open to wyjątkowy turniej. W 2023 roku dotarła do finału, w którym jej przeciwniczką była Aryna Sabalenka. Wówczas to Białorusinka była górą. Wygrała 6:3, 3:6, 6:3, dzięki czemu zgarnęła upragniony puchar.

    Los chciał, że rok później Raszynianka miała okazję wziąć rewanż. W pojedynku o tytuł po drugiej stronie siatki znów stała tenisistka z Mińska. Był 4 maja, 2024 rok. Tego dnia kobiecy tenis wystawił sobie najlepszą możliwą wizytówkę.

    Magda Linette – Marta Kostiuk. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Kosmiczny mecz Świątek i Sabalenki w Madrycie. ”

    W pierwszym secie tamtego finału to Iga Świątek wygrała 7:5, dzięki dwóm przełamaniom. Najważniejsze z nich miało miejsce przy stanie 5:5. Druga partia należała już do Sabalenki. Tym razem to białoruska zawodniczka zwyciężyła gema, kiedy piłka była po stronie rywalki (6:4).

    Obie tenisistki znów grały “na żyletki”. Prezentowały niewyobrażalny poziom techniczny i fizyczny. Wymiany były długie i wymagające. Popełniały błędy, ale najczęściej były one wymuszone. Pojawiały się w momentach, w których jedna z nich posyłała wręcz idealne zagranie.

    Decydująca odsłona to już gotowy materiał na mocny thriller. Przy wyniku 6:5 z perspektywy obecnej liderki rankingu WTA serwowała Świątek. Sabalenka miała na rakiecie dwa break-pointy, czyli w tym przypadku dwie piłki meczowe. I zmarnowała obie. Doszło do tie-breaka.

    W nim Polka mogła zamknąć spotkanie, kiedy na tablicy widniał rezultat 6:5. Chwilę później to Aryna Sabalenka prowadziła 7:6. Istny kosmos. Ostatecznie nasza reprezentantka wygrała 9:7, a całe spotkanie 7:5, 4:6, 7:6 (7). Zaraz po ostatnim gemie nie kryła wzruszenia.

    – To był jeden z najbardziej szalonych finałów, w jakich grałam. To napięcie i intensywność w meczu kończącym turniej. To sprawia, że jestem bardzo dumna, że sobie poradziłam. Do końca nie straciłam koncentracji i myślę, że w trzecim secie zaprezentowałam najlepszy tenis – mówiła tuż po zakończeniu spotkania, w którym zdobyła pierwszy i jak dotąd jedyny puchar w Madrycie.

    Przy okazji kolejnej edycji – w 2025 roku – Iga Świątek w rozmowie z organizatorami wróciła do tego, co działo się niecały rok wcześniej. Po upływie dwunastu miesięcy stwierdziła, że opisywane spotkanie z Sabalenką było wyjątkowe.

    To był najlepszy mój występ w tamtym sezonie, zwłaszcza na kortach ziemnych. Grałyśmy na bardzo wysokim poziomie. Myślę, że to był najlepszy finał w mojej karierze

    – Trudno opisać, co poczułam po ostatnim punkcie. Była radość, satysfakcja, ulga i niedowierzanie. Na pewno był to jeden z najwspanialszych momentów w karierze – dodała. Podobnego zdania są eksperci, który z uśmiechem na twarzy i wielkimi emocjami wracają do boju Świątek – Sabalenka z finału w Madrycie.

    Podczas zeszłorocznego Mututa Madrid Open Raszynianka dotarła do półfinału. Tam 6:1, 6:1 rozbiła ją Coco Gauff. Jak będzie tym razem? Obecne zmagania w stolicy Hiszpanii Polka rozpocznie od meczu z Darią Snigur lub Darią Kasatkiną w drugiej rundzie.
    Iga Świątek i Aryna Sabalenka grały ze sobą o tytuł podczas WTA 1000 w Madrycie w 2023 i 2024 roku

    Iga Świątek i Aryna Sabalenka grały ze sobą o tytuł podczas WTA 1000 w Madrycie w 2023 i 2024 rokuLUKE HALES / SARAH STIER / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Maj 2024. Aryna Sabalenka i Iga Świątek po finale turnieju w Madrycie

    Maj 2024. Aryna Sabalenka i Iga Świątek po finale turnieju w MadrycieAFP
    Iga Świątek i Aryna Sabalenka to najlepsze tenisistki sezonu 2024 w rozgrywkach WTA

    Iga Świątek i Aryna Sabalenka to najlepsze tenisistki sezonu 2024 w rozgrywkach WTAANGELA WEISS / WANG ZHAO / AFPAFP

    AMW Arka Gdynia – Śląsk Wrocław. Skrót meczu.

  • WTA Madryt: Program i wyniki Iga Świątek, Magdalena Fręch i Magda Linette reprezentują Polskę w głównej…

    WTA Madryt: Program i wyniki Iga Świątek, Magdalena Fręch i Magda Linette reprezentują Polskę w głównej…

    Iga Świątek, Magdalena Fręch i Magda Linette reprezentują Polskę w głównej drabince zawodów WTA 1000 na kortach ziemnych w Madrycie. Najwyżej rozstawiona została Białorusinka Aryna Sabalenka, która broni tytułu.

    Mutua Madrid Open, Madryt (Hiszpania)
    WTA 1000, kort ziemny, pula nagród 8,235 mln euro

    II runda (1/32 finału):

    piątek, 24 kwietnia

    Jessica Pegula (USA, 5) – Taylor Townsend (USA) lub Katie Boulter (Wielka Brytania)
    Julia Putincewa (Kazachstan) lub Tereza Valentova (Czechy) – Marta Kostiuk (Ukraina, 26)
    Clara Tauson (Dania, 17) – Elvina Kalieva (USA, Q) lub Katerina Siniakova (Czechy)
    Caty McNally (USA) lub Katie Volynets (USA, Q) – Victoria Mboko (Kanada, 10)
    Linda Noskova (Czechy, 13) – Talia Gibson (Australia) lub Emiliana Arango (Kolumbia, WC)
    Janice Tjen (Indonezja) lub Alina Czarajewa (Q) – Ludmiła Samsonowa (20) wolny los
    Sorana Cirstea (Rumunia, 25) – Elsa Jacquemot (Francja) lub Tyra Caterina Grant (Włochy, Q)
    Oksana Selechmetowa lub Leolia Jeanjean (Francja, Q) – Coco Gauff (USA, 3)

    Magdalena Fręch (Polska, 34) – Dajana Jastremska (Ukraina) lub Solana Sierra (Argentyna)
    Zeynep Sonmez (Turcja) lub Carlota Martinez Cirez (Hiszpania, WC) – Cristina Bucsa (Hiszpania, 27)
    Elise Mertens (Belgia, 19) – Anastazja Pawluczenkowa (Q) lub Alexandra Eala (Filipiny)
    Karolina Pliskova (Czechy) lub Sinja Kraus (Austria, Q) – Maria Sakkari (Grecja, 33)
    Madison Keys (USA, 16) – Shuai Zhang (Chiny) lub Eva Lys (Niemcy)
    Oleksandra Olijnikowa (Ukraina) lub Simona Waltert (Szwajcaria, Q) – Jelena Ostapenko (Łotwa, 21)
    Qinwen Zheng (Chiny, 32) – Ashlyn Krueger (USA) lub Sofia Kenin (USA)
    Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) lub Antonia Ruzić (Chorwacja) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 2)

    czwartek, 23 kwietnia

    Aryna Sabalenka (1) – Peyton Stearns (USA)
    Moyuka Uchijima (Japonia) lub Julija Starodubcewa (Ukraina, LL) – Jaqueline Cristian (Rumunia, 29)
    Marie Bouzkova (Czechy, 23) – Anhelina Kalinina (Ukraina, Q) lub Kamilla Rachimowa (Uzbekistan)
    Camila Osorio (Kolumbia) – Naomi Osaka (Japonia, 14)
    Belinda Bencić (Szwajcaria, 11) – Petra Marcinko (Chorwacja)
    Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania) – Diana Sznaider (18)
    Hailey Baptiste (USA, 30) – Kaitlin Quevedo (Hiszpania, WC)
    Laura Siegemund (Niemcy) – Jasmine Paolini (Włochy, 8)
    Iga Świątek (Polska, 4) – Daria Snigur (Ukraina, Q) lub Daria Kasatkina (Australia)
    Alycia Parks (USA, Q) lub Elisabetta Cocciaretto (Włochy) – Ann Li (USA, 31)
    Leylah Fernandez (Kanada, 24) – Julia Grabher (Austria)
    Magda Linette (Polska) – Iva Jović (USA, 15)
    Mirra Andriejewa (9) – Panna Udvardy (Węgry, LL) lub Kimberly Birrell (Australia)
    Dalma Galfi (Węgry, Q) lub Ajla Tomljanović (Australia) – Anna Kalinska (22)
    Xinyu Wang (Chiny, 28) – Laura Samson (Czechy, WC)
    Anna Bondar (Węgry) – Elina Switolina (Ukraina, 7)

    I runda:

    środa, 22 kwietnia

    Moyuka Uchijima (Japonia) – Julija Starodubcewa (Ukraina, LL)
    Anhelina Kalinina (Ukraina, Q) – Kamilla Rachimowa (Uzbekistan)
    Daria Snigur (Ukraina, Q) – Daria Kasatkina (Australia)
    Alycia Parks (USA, Q) – Elisabetta Cocciaretto (Włochy)
    Panna Udvardy (Węgry, LL) – Kimberly Birrell (Australia)
    Dalma Galfi (Węgry, Q) – Ajla Tomljanović (Australia)
    Taylor Townsend (USA) – Katie Boulter (Wielka Brytania)
    Julia Putincewa (Kazachstan) – Tereza Valentova (Czechy)
    Elvina Kalieva (USA, Q) – Katerina Siniakova (Czechy)
    Caty McNally (USA) – Katie Volynets (USA, Q)
    Talia Gibson (Australia) – Emiliana Arango (Kolumbia, WC)
    Janice Tjen (Indonezja) – Alina Czarajewa (Q)
    Elsa Jacquemot (Francja) – Tyra Caterina Grant (Włochy, Q)
    Oksana Selechmetowa – Leolia Jeanjean (Francja, Q)
    Dajana Jastremska (Ukraina) – Solana Sierra (Argentyna)
    Zeynep Sonmez (Turcja) – Carlota Martinez Cirez (Hiszpania, WC)
    Anastazja Pawluczenkowa (Q) – Alexandra Eala (Filipiny)
    Karolina Pliskova (Czechy) – Sinja Kraus (Austria, Q)
    Shuai Zhang (Chiny) – Eva Lys (Niemcy)
    Oleksandra Olijnikowa (Ukraina) – Simona Waltert (Szwajcaria, Q)
    Ashlyn Krueger (USA) – Sofia Kenin (USA)
    Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) – Antonia Ruzić (Chorwacja)

    wtorek, 21 kwietnia

    Peyton Stearns (USA) – Lois Boisson (Francja) 6:1, 6:3
    Camila Osorio (Kolumbia) – Anastazja Zacharowa 6:0, 6:3
    Petra Marcinko (Chorwacja) – Victoria Jimenez Kasintseva (Andora, WC) 6:0, 7:5
    Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania) – Beatriz Haddad Maia (Brazylia) 6:1, 6:1
    Kaitlin Quevedo (Hiszpania, WC) – Venus Williams (USA, WC) 6:2, 6:4
    Laura Siegemund (Niemcy) – Irina-Camelia Begu (Rumunia) 6:4, 6:0
    Julia Grabher (Austria) – Paula Badosa (Hiszpania, WC) 7:6(3), 4:6, 6:0
    Magda Linette (Polska) – Robin Montgomery (USA, WC) 6:4, 6:3
    Laura Samson (Czechy, WC) – Tatjana Maria (Niemcy) 6:4, 6:2
    Anna Bondar (Węgry) – Viktorija Golubić (Szwajcaria) 6:2, 6:3

    wolne losy: Aryna Sabalenka (1); Jelena Rybakina (Kazachstan, 2); Coco Gauff (USA, 3); Iga Świątek (Polska, 4); Jessica Pegula (USA, 5); Elina Switolina (Ukraina, 7); Jasmine Paolini (Włochy, 8); Mirra Andriejewa (9); Victoria Mboko (Kanada, 10); Belinda Bencić (Szwajcaria, 11); Linda Noskova (Czechy, 13); Naomi Osaka (Japonia, 14); Iva Jović (USA, 15); Madison Keys (USA, 16); Clara Tauson (Dania, 17); Diana Sznaider (18); Elise Mertens (Belgia, 19); Ludmiła Samsonowa (20); Jelena Ostapenko (Łotwa, 21); Anna Kalinska (22); Marie Bouzkova (Czechy, 23); Leylah Fernandez (Kanada, 24); Sorana Cirstea (Rumunia, 25); Marta Kostiuk (Ukraina, 26); Cristina Bucsa (Hiszpania, 27); Xinyu Wang (Chiny, 28); Jaqueline Cristian (Rumunia, 29); Hailey Baptiste (USA, 30); Ann Li (USA, 31); Qinwen Zheng (Chiny, 32); Maria Sakkari (Grecja, 33); Magdalena Fręch (Polska, 34)

    ZOBACZ WIDEO: Został uniewinniony i otrzymał powołanie. Jest komentarz Grbicia

  • Potwierdzenie od ministra. Teraz media donoszą ws. Nawrockiego. Nieoficjalnie

    Potwierdzenie od ministra. Teraz media donoszą ws. Nawrockiego. Nieoficjalnie

    Potwierdzenie od ministra. Teraz media donoszą ws. Nawrockiego. Nieoficjalnie

    Wczorajsze posiedzenie rządu Donalda Tuska nie odbyło się zgodnie z planem. Wszystko ze względu na “ważne ćwiczenia”, w których uczestniczyli jego członkowie. Potwierdził to w środę na antenie radia RMF FM minister sportu i turystyki – Jakub Rutnicki. To jednak nie koniec, bo wkrótce potem wspomniana rozgłośnia ogłosiła nieoficjalne ustalenia w sprawie prezydenta RP Karola Nawrockiego, dotyczące tej samej kwestii.
    Minister Jakub Rutnicki na pierwszym planie, w tle flaga Polski; obok prezydent Karol Nawrocki w okularach.

    Na zdjęciu minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki oraz prezydent RP Karol NawrockiAnita Walczewska/East NewsEast News

    Członkowie rządu dowodzonego przez premiera Donalda Tuska mieli w tym tygodniu – zgodnie ze zwyczajem – spotkać się we wtorek. Posiedzenie rady zostało jednak odwołane. A wszystko ze względu na specjalne ćwiczenia. Potwierdził to w środę rano na antenie RMF FM minister sportu i turystyki – Jakub Rutnicki.

    Wczoraj mieliśmy bardzo ważne spotkanie – bo zawsze posiedzenia rządu są we wtorek – dotyczące bezpieczeństwa

    I dodał: – Za dużo nie mogę mówić na temat tych ćwiczeń. To są bardzo ważne ćwiczenia, gdzie koordynujemy wszelkiego rodzaju działania. Cały rząd uczestniczy w tych ćwiczeniach. One trwały od samego rana do późnych godzin popołudniowych. Dlatego we wtorek posiedzenie rządu nie mogło się odbyć.

    – Przygotowujecie się na jakieś zagrożenie? – dopytał go prowadzący “Poranną rozmowę” Tomasz Terlikowski.

    – Zawsze polski rząd musi być przygotowany. Zdajemy sobie sprawę, jaka jest sytuacja. To są ćwiczenia, które są realizowane od czasu od czasu właśnie w taki sposób. Oby nigdy się to nie wydarzyło – powiedział Jakub Rutnicki.

    Nie chciał jednak, a raczej nie mógł powiedzieć więcej na ten temat. – To są ćwiczenia, o których nie możemy mówić. (…) Żeby procedury były sprawne, muszą być też ćwiczone. I dlatego takie spotkania, które od czasu do czasu się odbywają i dlatego nie było posiedzenia rządu – zadeklarował, puentując wątek.

    Media: Ustalenia ws. Nawrockiego. Wspólne szkolenie rządu i prezydenta

    To jednak wcale nie był koniec sprawy, bo stacja RMF FM szybko ujawniła kolejne ustalenia w tym temacie. Okazuje się bowiem, że w “specjalnym, wojskowym szkoleniu” wzięli udział nie tylko przedstawiciele rządu, ale i prezydent RP – Karol Nawrocki.

    Jak nieoficjalnie dowiedział się dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski, w specjalnie przygotowanym szkoleniu dla rządu i prezydenta były rozpatrywane scenariusze reakcji w przypadku różnych zagrożeń

    Jak czytamy w jej ustaleniach, opisywane szkolenie “było obowiązkowe i wynikało z zapisów ustawy o obronie ojczyzny”.
    Mężczyzna w garniturze i krawacie uśmiecha się, stojąc na tle rozmytego miejskiego krajobrazu z kolorowymi budynkami i delikatnym światłem dziennym.

    Karol NawrockiMateusz Kotowicz/REPORTEREast News
    Łysy mężczyzna w okularach ubrany w granatową marynarkę i białą koszulę, przypięta przypinka z białym orłem, tło rozmyte z niewyraźnymi postaciami.

    Jakub RutnickiMarysia Zawada / REPORTEREast News

    FC Barcelona trenuje przed kolejnym starciem w La Lidze. WIDEOAssociated Press© 2026 Associated Press

  • A jednak okrutny werdykt dla Szeremety, to już koniec. Brutalny cios tuż po walce

    A jednak okrutny werdykt dla Szeremety, to już koniec. Brutalny cios tuż po walce

    Sensacyjny koniec przygody Julii Szeremety w Brazylii. Polka już po pierwszej walce odpada z Pucharu Świata

    Julia Szeremeta nie zdoła obronić wywalczonego przed rokiem wicemistrzostwa w turnieju Pucharu Świata w Brazylii. Reprezentantka Polski niespodziewanie przegrała już w swoim pierwszym pojedynku z Vladislavą Kukhtą i tym samym pożegnała się z rywalizacją. Choć pojawiły się głosy sugerujące kontrowersyjny werdykt sędziów, jeden z ekspertów nie pozostawia wątpliwości i jasno ocenia postawę zawodniczki.

    Polska kadra pięściarska, mimo pewnych problemów organizacyjnych na lotnisku, dotarła do Brazylii kilkanaście dni temu, by przygotowywać się do pierwszego w sezonie turnieju tej rangi. Jeszcze przed wylotem Szeremeta podkreślała, że zawody będą dla niej ważnym sprawdzianem, choć jednocześnie zaznaczała, że obecny rok traktuje nieco spokojniej, koncentrując się na odpoczynku i eliminowaniu błędów.

    — Najważniejszy będzie dla mnie przyszły rok i kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Los Angeles — mówiła w rozmowie z Interią Sport.

    21 kwietnia w Foz do Iguaçu Polka stanęła do pierwszej walki. Wydawało się, że jest wyraźną faworytką, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Po wyrównanym pojedynku sędziowie wskazali zwycięstwo Kukhty stosunkiem głosów 3:2. O wyniku przesądził jeden głos, a Szeremeta nie kryła rozczarowania, dając do zrozumienia, że widziała siebie w roli zwyciężczyni.

    Do decyzji arbitrów odniósł się dziennikarz bokserski Przemysław Garczarczyk, który zdecydowanie odrzucił tezy o kontrowersji.

    — Szeremeta przegrała i nie ma tu żadnej dyskusji. Wyglądała, jakby liczyła, że rywalka sama odda walkę. Boks szybko uczy pokory — ocenił.

    Jego opinia wywołała debatę. Piotr Jagiełło z TVP Sport zauważył, że po dwóch rundach punktacja mogła wskazywać 20:18 dla Polki u trzech sędziów, co praktycznie zamknęłoby pojedynek. Jednocześnie przyznał jednak, że rozbieżności w ocenach są częste w kobiecym boksie olimpijskim.

    Garczarczyk pozostał nieugięty, podkreślając, że kluczowy był styl walki Szeremety, która jego zdaniem zachowywała się tak, jakby zwycięstwo było formalnością.

    Nie tylko ona miała powody do rozczarowania — z turniejem pożegnał się również Nikolas Pawlik. Lepsze wiadomości napłynęły natomiast z innych pojedynków. Awans do kolejnej rundy wywalczyli Angelika Krysztoforska, Bartłomiej Rośkowicz, Agata Kaczmarska oraz Damian Durkacz.

  • Jasmine Paolini wprost o Idze Świątek. Wspomniała o Rafaelu Nadalu

    Jasmine Paolini wprost o Idze Świątek. Wspomniała o Rafaelu Nadalu

    Trudno szukać fanów tenisa, którzy nie zwróciliby uwagi na to, że przed turniejem w Stuttgarcie, gdzie Iga Świątek trenowała w Akademii Rafaela Nadala, na kortach oprócz jej nowego trenera pojawiał się także legendarny gwiazdor tenisa, który od lat jest idolem Polki. Jasmine Paolini uważa, że raszynianka ma wielkie szczęście, że mogła ćwiczyć pod okiem 22-krotnego triumfatora turniejów wielkoszlemowych. Oto co powiedziała.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Radosław Piesiewicz odpowiada na zarzuty. “Łamie pan przepisy”

    Jasmine Paolini o Idze Świątek i jej współpracy z Rafaelem Nadalem

    “Iga Świątek ma wielkie szczęście, że ma okazję trenować z Nadalem. Dla mnie on jest wielką legendą, ale też jak sądzę, niemal dla każdego, co oglądał Nadala w akcji. Ja też należę do tego pokolenia jego fanów. Kiedy byłam mała, zawsze oglądałam jego mecze. Iga ma bardzo dużo szczęścia, że może z nim pracować” — zaznaczyła reprezentantka Włoch, która wyraziła też nadzieję na to, że wreszcie zagra dobry turniej.

    Głośno o stroju żony polskiego gwiazdora. Zrobił furorę

    “Ostatnio nie byłam w najlepszej dyspozycji, ale taki jest sport, to normalne. Spróbuję tutaj wrócić w Madrycie z większą energią i lepszą grą” — dodała gwiazda reprezentacji Włoch.