Category: Uncategorized

  • Rywalka Świątek nie wyszła na kort. Gratulacje już przed meczem. Jedyny taki triumf w WTA

    Rywalka Świątek nie wyszła na kort. Gratulacje już przed meczem. Jedyny taki triumf w WTA

    Iga Świątek czeka na swój mecz trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Madryt. Jej najbliższą rywalką będzie Ann Li – zawodniczka może mniej rozpoznawalna, ale z niezwykle ciekawą historią zapisaną w świecie tenisa.

    Polka przyjechała do stolicy Hiszpanii z ambicją powtórzenia znakomitego występu sprzed roku. W edycji 2024 była bezkonkurencyjna i sięgnęła po tytuł po pamiętnym finale przeciwko Aryna Sabalenka. Teraz również prezentuje solidną formę i zameldowała się już w trzeciej rundzie tegorocznych zmagań.

    Na tym etapie turnieju zmierzy się z Li, która aktualnie zajmuje 34. miejsce w światowym rankingu. Amerykanka ma na swoim koncie trzy tytuły w cyklu WTA, a pierwszy z nich zdobyła w okolicznościach, jakich wcześniej nie widziano w erze open.

    Do tej niezwykłej sytuacji doszło na początku 2021 roku podczas turnieju Grampians Trophy w Melbourne. Li świetnie spisywała się na kortach i wywalczyła awans do finału, w którym miała zmierzyć się z Anett Kontaveit. Ostatecznie jednak mecz o tytuł nigdy się nie odbył.

    Organizatorzy zdecydowali o odwołaniu finału z powodu napiętego kalendarza – już następnego dnia startował Australian Open. Opóźnienia wynikały z obowiązkowej kwarantanny, jaką zawodniczki musiały przejść po przylocie do Australii w czasie pandemii COVID-19. W efekcie trofeum oraz premie finansowe przyznano obu finalistkom, co było wydarzeniem bez precedensu w zawodowym tenisie.

    Dziś Li ma już trzy tytuły w głównym cyklu, choć dwa kolejne zdobyła w turniejach niższej rangi WTA 250. W imprezach rangi 1000 jej najlepszym wynikiem pozostaje dotąd 1/8 finału. Co ciekawe, Amerykanka ma na koncie zwycięstwa nad obiema czołowymi polskimi tenisistkami – Magdalena Fręch oraz Magda Linette (ta ostatnia zrewanżowała się jej podczas tegorocznego Australian Open).

    Teraz przed Li kolejne wyzwanie – starcie z jedną z najlepszych zawodniczek świata. Mecz z udziałem Świątek zaplanowano na sobotę i zapowiada się on jako interesujące zestawienie doświadczenia i rosnącej ambicji Amerykanki.

  • To znów się stało. Andriejewa pokonała Polkę też w Madrycie. 6:0 na koniec

    To znów się stało. Andriejewa pokonała Polkę też w Madrycie. 6:0 na koniec

    W miniony piątek Mirra Andriejewa po raz kolejny z rzędu znalazła sposób na pokonanie Igi Świątek, eliminując Raszyniankę na etapie ćwierćfinału WTA 500 w Stuttgarcie. Rosjanka wygrała po trzysetowej batalii, mimo że 24-latka posiadała break pointa na 3:0 w decydującej odsłonie. Równo tydzień później, podczas zmagań rangi “1000” w Madrycie, tenisistka z Krasnojarska znów zmierzyła się z reprezentantką Polski, ale już inną. Na koniec spotkania doszło do pogromu.
    Mirra Andriejewa świetnie sobie radzi podczas tegorocznych zmagań rangi WTA 1000 w Madrycie

    Mirra Andriejewa świetnie sobie radzi podczas tegorocznych zmagań rangi WTA 1000 w MadrycieDavid GrayAFP

    Ostatnie dni przyniosły dwa spotkania Mirry Andriejewej przeciwko reprezentantkom Polski. W miniony piątek Rosjanka walczyła z Igą Świątek o awans do półfinału WTA 500 w Stuttgarcie. 18-latka po raz trzeci z rzędu pokonała Raszyniankę. Mistrzyni ubiegłorocznego Wimbledonu była bliska zamknięcia spotkania w drugim secie, a potem miała prowadzenie z przełamaniem na starcie decydującej odsłony. Mimo to znów uległa tenisistce z Krasnojarska.

    Niewykluczone, że obie panie znów się spotkają ze sobą na etapie ćwierćfinału, już podczas zmagań rangi “1000” w Madrycie. Dziś Andriejewa posiadała jednak odskocznię od singla i przeniosła się do rywalizacji w grze podwójnej. Tam, razem z Dianą Sznajder, zmierzyły się z inną Polką. Po drugiej stronie siatki zameldowała się Katarzyna Piter, w duecie z Czeszką – Anastasią Detiuc. Zdecydowanymi faworytkami do awansu do drugiej rundy debla były Rosjanki.

    Katarzyna Piter i Anastasia Detiuc kontra Mirra Andriejewa oraz Diana Sznajder

    Początek spotkania ułożył się znakomicie dla Piter i Detiuc. Najpierw utrzymały własne podanie, a po zmianie stron niespodziewanie uzyskały przełamanie. Andriejewa oraz Sznajder nie wykorzystały prowadzenia 40-0. W następnym gemie była piłka na 3:0 dla polsko-czeskiego teamu. Nastąpił zwrot akcji, po którym Rosjanki zgarnęły aż cztery “oczka” z rzędu. W trakcie siódmego rozdania Katarzyna i Anastasia obroniły break pointa na 5:2 i podtrzymały jeszcze swoje nadzieje na powrót do walki o zwycięstwo w premierowej odsłonie. Przeciwniczki utrzymały jednak przewagę przełamania do końca partii. Ostatecznie Mirra oraz Diana triumfowały w niej 6:4.

    Druga faza rywalizacji od samego początku układała się źle z perspektywy Polki i Czeszki. Na “dzień dobry” straciły podanie, potem nie wykorzystały piłki na 1:1. Uciekały także kolejne gemy przy własnym serwisie. W trzecim doszło do przełamania, mimo prowadzenia 30-0, a w piątym była jeszcze lepsza sytuacja, bowiem Piter oraz Detiuc miały 40-15. Finalnie duet naszej reprezentantki nie zdobył choćby jednego “oczka” w tej części pojedynku. Rosjanki mogły się cieszyć ze zwycięstwa 6:4, 6:0 i awansu do drugiej rundy debla. W meczu o ćwierćfinał poprzeczka powędruje dla nich mocno do góry. Rywalkami będą mistrzynie tegorocznego Australian Open w grze podwójnej – rozstawione z “3” Elise Mertens i Shuai Zhang.
    Katarzyna Piter

    Katarzyna PiterFLAVIU BUBOI/NurPhoto via AFPAFP
    Diana Sznajder

    Diana SznajderMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP AFP
    Mirra Andriejewa rywalizowała z Darią Kasatkiną o awans do ćwierćfinału Roland Garros

    Mirra AndriejewaBURAK AKBULUT / ANADOLU / Anadolu via AFPAFP

    Stefanos Tsitsipas – Patrick Kypson. Skrót meczu.

  • Rywalka Świątek nie wyszła na kort. Gratulacje już przed meczem. Jedyny taki triumf w WTA

    Rywalka Świątek nie wyszła na kort. Gratulacje już przed meczem. Jedyny taki triumf w WTA

    Iga Świątek oczekuje na mecz III rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie. Jej rywalka, Ann Li, nie jest postacią szeroko rozpoznawalną. Ale to właśnie z jej udziałem wydarzyła się historia w świecie tenisa niewidziana nigdy wcześniej. Amerykanka sięgnęła po swój pierwszy tytuł w głównym cyklu WTA… nie wychodząc na mecz finałowy. Jej rywalka była zdrowa i gotowa do gry.
    Iga Świątek w sportowej czapce przykłada rękę do ust, wstawka z Ann Li skupioną podczas meczu

    W sobotę Iga Świątek zagra z Ann Li o awans do 1/8 finału Mutua Madrid OpenNewspix.pl

    lga Świątek pojawiła się w stolicy Hiszpanii, by nawiązać do znakomitego występu z sezonu 2024. W Madrycie okazała się wówczas poza zasięgiem rywalek. A wygrany finał z Aryną Sabalenką był tenisową ucztą pierwszego sortu.

    Polka jest już w III rundzie tegorocznej edycji imprezy. Tu czeka na nią Ann Li, klasyfikowana obecnie w światowym rankingu na 34. lokacie. W głównym cyklu WTA sięgnęła do tej pory po trzy tytuły. Ten pierwszy zdobyła w doprawdy niezwykłych okolicznościach.

    Ann Li otwiera listę tytułów w WTA Tour bez gry w finale. W zawodowym tenisie to wydarzenie bez precedensu

    Ta niecodzienna historia wydarzyła się na początku 2021 roku. 20-letnia wówczas Li brała udział w turnieju Grampians Trophy, rozgrywanym w Melbourne. Spisywała się świetnie, co zaowocowało awansem do finału.

    Do decydującej rozgrywki jednak nie doszło. Organizatorzy odwołali mecz, ponieważ… nie było czasu na jego rozegranie. Następnego dnia po półfinałach rozpoczynał się Australian Open. Nie było mowy, by dwie imprezy nałożyły się na siebie w kalendarzu.

    Poślizg wynikał z dwutygodniowej kwarantanny, jaką zawodniczki musiały obowiązkowo odbyć po przylocie na antypody. To był czas pandemii. Surowe restrykcje sanitarne torpedowały wówczas plany wielu wydarzeń sportowych.

    Li w finale miała zagrać z Estonką Anett Kontaveit. Ostatecznie tytuł, trofea i regulaminowe premie za zwycięstwo w turnieju przyznano obu tenisistkom. To był jedyny przypadek w erze open, kiedy nie rozegrano decydującego spotkania z powodu innego niż załamanie pogody lub kontuzja.

    Dzisiaj Amerykanka ma już trzy tytuły w cyklu głównym. Drugi i trzeci wywalczyła w imprezach rangi WTA 250. W “tysięcznikach” nigdy nie zawędrowała dalej niż do 1/8 finału. Ale za to pokonała obie Polki, które stanęły na jej drodze – Magdalenę Fręch i Magdę Linette (ta zrewanżowała się Li w tegorocznym AO).

    Teraz spróbuje stawić czoło Idze Świątek. Ich konfrontację w Madrycie zaplanowano na sobotę. Relacja live z tego spotkania w sportowym serwisie Interii.
    Tenisistka uderzająca piłkę rakietą podczas meczu tenisowego, skupiona twarz, dynamiczne ujęcie z widoczną piłką w locie, sportowa odzież i tło kortu tenisowego.

    Ann LiMartin KeepAFP
    tenisistka w pomarańczowej koszulce i białej spódnicy wykonuje zamach rakietą podczas meczu na korcie, na tle ciemnoniebieskiego tła

    Ann LiMatthew StockmanAFP
    Zawodniczka tenisowa w białej koszulce z rakietą w ręku, patrząca do góry z wyrazem zdziwienia lub rozczarowania na twarzy, na tle niebieskiej tablicy z napisem.

    Iga ŚwiątekAndrew Schwartz/SIPAEast News

    Gael Monfils – Camilo Ugo Carabelli. Skrót meczu.

  • Sensacyjna porażka rozstawionej z “2” i zwrot akcji w Madrycie. Skandalistka jednak z awansem

    Sensacyjna porażka rozstawionej z “2” i zwrot akcji w Madrycie. Skandalistka jednak z awansem

    Rywalizacja Mutua Madrid Open przyniosła spore zaskoczenie w kontekście występu Anastazja Potapowa. Zawodniczka, która niedawno zaczęła reprezentować Austrię, sensacyjnie odpadła już na etapie kwalifikacji, przegrywając z dużo niżej notowaną Sinja Kraus. Tym samym wydawało się, że nie zobaczymy jej w głównej drabince prestiżowego turnieju. Los napisał jednak zupełnie inny scenariusz.

    W międzyczasie swoje spotkanie pierwszej rundy rozegrała Iga Świątek. Liderka światowego rankingu nie miała większych problemów z pokonaniem Daria Snigur, triumfując pewnie 6:1, 6:2. W kolejnej fazie zmierzy się z Ann Li.

    Tymczasem tuż przed startem kolejnych meczów doszło do niespodziewanej zmiany w turniejowej drabince. Z rywalizacji wycofała się rozstawiona Madison Keys, co otworzyło drzwi dla jednej z „szczęśliwych przegranych”. Szansę tę otrzymała właśnie Potapowa, która mimo wcześniejszej porażki w kwalifikacjach znalazła się w głównym turnieju. Niedługo później przystąpiła do meczu 1/32 finału, w którym jej rywalką była Zhang Shuai.

    Postać Potapowej od dłuższego czasu budzi spore emocje, zwłaszcza wśród polskich kibiców. Tenisistka wielokrotnie znajdowała się w centrum kontrowersji – głośno było między innymi o jej występie w koszulce Spartak Moskwa tuż po wybuchu wojny w Ukrainie, a także o jej wypowiedziach interpretowanych jako wsparcie dla działań Rosji. Dodatkowo nie ukrywała, że brakuje jej gry w ojczyźnie, co również spotkało się z ostrą krytyką.

    Nic więc dziwnego, że podczas wielu spotkań publiczność otwarcie wspiera jej przeciwniczki, a każdemu jej występowi towarzyszy wyjątkowo napięta atmosfera.

  • Skrócony trening Igi Świątek. Polka ruszyła do kibiców Madrycie. Nagle takie słowa Roiga i to do kogo

    Skrócony trening Igi Świątek. Polka ruszyła do kibiców Madrycie. Nagle takie słowa Roiga i to do kogo

    Iga Świątek przygotowuje się do meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie, w którym zmierzy się z Ann Li. Dzień przed spotkaniem Polka pojawiła się na korcie treningowym, jednak tym razem ćwiczyła bez sparingpartnerki po drugiej stronie siatki. W treningu pomagał jej Tomasz Moczek, który zebrał nawet pochwały od nowego szkoleniowca zawodniczki, Francisco Roig.

    Sesja była zaplanowana na półtorej godziny, lecz zakończyła się znacznie wcześniej – już po 45 minutach. Po krótkim treningu Świątek udała się w stronę trybun, gdzie czekali kibice proszący o autografy. Nic nie wskazuje na to, by wcześniejsze zakończenie zajęć miało związek z problemami zdrowotnymi.

    Polka wciąż pracuje nad odnalezieniem optymalnej formy w tym sezonie. Początek roku nie był dla niej w pełni udany, co doprowadziło do zakończenia współpracy z Wim Fissette. Belg spędził w sztabie Świątek niespełna 18 miesięcy, co i tak było wynikiem powyżej jego dotychczasowej średniej współprac z zawodniczkami.

    Nowym trenerem został Francisco Roig, znany przede wszystkim z wieloletniej pracy z Rafael Nadal. Choć Świątek nie ma jeszcze dorobku Hiszpana, jej pozycja w światowym tenisie sprawia, że oferta współpracy była dla Roiga bardzo atrakcyjna. Hiszpan objął funkcję szkoleniowca w kwietniu i od tego momentu odpowiada za przygotowanie formy Polki.

    Priorytetem sztabu jest obecnie poprawa wyników, zwłaszcza na ulubionej nawierzchni ziemnej. W turniej w Stuttgarcie Świątek dotarła do ćwierćfinału, natomiast w Madrycie celuje w lepszy rezultat. Już po pierwszym meczu podkreślała, że widzi efekty pracy, szczególnie nad serwisem.

    Podczas piątkowego treningu od początku było widać, na czym skupia się zawodniczka. Przez pierwsze pół godziny dominowały ćwiczenia forhendowe, zwłaszcza związane z powtarzalnością uderzeń i zmianą kierunku gry wzdłuż linii. Backhand pojawił się tylko na krótko, co jasno wskazuje aktualne priorytety.

    W trakcie jednej z wymian backhandowych Roig zwrócił się do Moczka, chwaląc jego zagranie: „świetny slajs, Tomek!”. Później przyszedł czas na trening serwisu, jednak nie były to maksymalnie mocne podania, lecz bardziej precyzyjne zagrania kierowane w narożniki kortu.

    W pewnym momencie Świątek usiadła na ławce – co jest standardowym elementem jej treningów – ale tym razem po chwili zakończyła zajęcia. Schowała rakietę do torby, wyjęła flamaster i ruszyła w stronę kibiców, by rozdać jak najwięcej autografów. Na tym jej dzień treningowy dobiegł końca.

  • Tak Świątek spędzała dzień wolny. Są zdjęcia. Strój wywołał poruszenie

    Tak Świątek spędzała dzień wolny. Są zdjęcia. Strój wywołał poruszenie

    Swój mecz trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie Iga Świątek rozegra w sobotę. W związku z tym piątek wykorzystała jako dzień odpoczynku i ruszyła na miasto. Polka na kilku zdjęciach pochwaliła się, jak spędzała ten czas, a pod postem tenisistki na Instagramie wręcz zaroiło się od komentarzy. Fani zwrócili uwagę na strój 24-latki.
    Iga Świątek.

    Iga ŚwiątekRobert PrangeGetty Images

    Zgodnie z planem Iga Świątek rozpoczęła swoją przygodę z tegoroczną edycją turnieju WTA 1000 w Madrycie. W drugiej rundzie aktualnie czwarta tenisistka świata nie miała większych problemów, żeby pokonać kwalifikantkę Darię Snigur.

    Ukrainka była w stanie wygrać z Polką trzy gemy. Na więcej nie pozwoliła jej Świątek, która wygrała 6:1, 6:2 i bez większego wysiłku awansowała do trzeciej rundy. W niej kolejną rywalką Raszynianki będzie Amerykanka Ann Li.

    Spotkanie Polki i tenisistki z USA zaplanowano na sobotę 25 kwietnia. Zanim jednak dojdzie do tego starcia, Świątek miała wolny piątek i wykorzystała go aktywnie. Tenisistka wraz z dwiema swoimi koleżankami postanowiła zwiedzać Madryt. Udała się m.in. do restauracji oraz galerii sztuki.

    Iga Świątek ruszyła do restauracji i galerii sztuki. Fani chwalą jej strój

    “Poznajemy Madryt i oczywiście udajemy, że znamy się na sztuce” – tak swój dzień wolny podsumowała na Instagramie Iga Świątek. Do wpisu tenisistka dołączyła kilka zdjęć z podróżowania po Madrycie.

    Post Świątek wywołał duże poruszenie w sieci. Polubiło go ponad 30 tys. internautów. Fani zwrócili uwagę na strój sportsmenki, która założyła czerwoną koszulkę. “Ale dobrze Ci w czerwieni” – napisała w komentarzu jedna z internautek.

    Warto podkreślić, że czwartek także był bardzo aktywnym dniem dla Igi Świątek. Po wygraniu meczu w drugiej rundzie, Polka udała się na Santiago Bernabeu, gdzie zaprezentowała imponujący pokaz swoich piłkarskich umiejętności oraz spotkała się z samym prezesem Realu Madryt Florentino Perezem. Od sternika “Królewskich” Świątek dostała koszulkę ze swoim nazwiskiem i numerem jeden.
    tenisistka w czarnej czapce i sportowej koszulce wykonuje dynamiczny zamach rakietą podczas meczu, koncentrując wzrok na piłce

    Iga Świątek pokonała Darię Snigur i awansowała do 3. rundy turnieju w MadrycieDavid RamosAFP
    Iga Świątek rywalizowała z Alexandrą Ealą o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w Madrycie

    Iga Świątek rywalizowała z Alexandrą Ealą o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w MadrycieTHOMAS COEX / AFPAFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP _AFP

    Roman Kosecki ostrzega! “Tak nie może być

  • Mecz ze Świątek “skasowany”, a tu cios za ciosem. Nie tylko na korcie

    Mecz ze Świątek “skasowany”, a tu cios za ciosem. Nie tylko na korcie

    Mecz ze Świątek “skasowany”, a tu cios za ciosem. Nie tylko na korcie

    Daria Kasatkina miała spore nadzieje przed turniejem Mutua Madrid Open. Reprezentująca Australię tenisistka była o krok od starcia z Igą Świątek w drugiej rundzie. Do pojedynku z Polką jednak nie doszło. Tymczasem w Rosji zrobiło się głośno na temat tego oraz ostatnich występów zawodniczki urodzonej w Togliatti.
    Daria Kasatkina

    Daria Kasatkina ma za sobą trudne miesiące. W Rosji aż huczy o jej występachChristopher PikeGetty Images

    Daria Kasatkina ma za sobą bardzo trudne miesiące. Urodzona w Rosji zawodniczka jeszcze niedawno była w czołowej “10” rankingu WTA. Później jej kariera mocno wyhamowała, a w ostatnim czasie boryka się z wieloma problemami. Niespełna 29-letnia zawodniczka po rywalizacji w Dubaju zniknęła z kortów na dwa miesiące z powodów zdrowotnych. Teraz grozi jej nawet wypadnięcie z czołowej setki rankingu WTA (obecnie jest 75 – przyp. red.).

    Wielkie problemy Kasatkiny. Meczu ze Świątek nie było

    Kasatkina była znana z tego, że krytykowała wprost działania rosyjskiego reżimu, w tym atak na Ukrainę. “Potępienie wojny było dla mnie dużym ryzykiem, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że moi rodzice wciąż tam są. Nie mogłam jednak milczeć i uważać, że wszystko jest w porządku – zdradziła w 2023 roku w rozmowie z “The Sunday Times”.

    W Rosji znów głośno o Kasatkinie. “Potworny regres”

    Porażki Kasatkiny niezwykle cieszą Rosjan. W tamtejszych mediach bardzo często znajdują się relacje z meczów tenisistki, a ich ton jest mocno krytyczny. Nie inaczej było po ostatniej porażce w Madrycie.

    Tenisistka, która wyrzekła się Rosji, sięgnęła dna. Wstyd był widoczny na całym świecie

    Rosjanie podkreślili w swoim obszernym tekście, że “zanim przeniosła się do Australii to grała na wysokim poziomie i nawet była numerem jeden rosyjskiego tenisa”. – Zamiast przełomu w karierze doświadczyła potwornego regresu – dodali.

    Portal sportbox.ru przypomniał całą historię związaną ze zmianą przez nią obywatelstwa, a następnie opisał pasmo jej porażek w ciągu ostatnich 12 miesięcy. – Warto pamiętać, że ogłosiła zmianę obywatelstwa w marcu 2025 roku, będąc dwunastą zawodniczką w rankingu WTA, a rok wcześniej plasowała się w pierwszej dziesiątce – przypomniano.
    Daria Kasatkina będzie reprezentować Australię

    Daria Kasatkina będzie reprezentować AustralięELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Tenisistka w różowej sukience opiera się o kolana jedną ręką, w drugiej trzymając rakietę na korcie podczas meczu, w tle widać widzów oraz reklamę.

    Daria Kasatkina przedwcześnie zakończyła sezonYuichi YamazakiAFP
    Daria Kasatkina będzie reprezentować Australię

    Daria Kasatkina będzie reprezentować AustralięELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Leon Łazarczyk: Głowy do góry. Trzeba zagrać mecz rewanżowyPolsat Sport

  • Dwa sety Fręch z rewelacją Wimbledonu. Porażka rozstawionej tenisistki

    Dwa sety Fręch z rewelacją Wimbledonu. Porażka rozstawionej tenisistki

    Magdalena Fręch jako ostatnia z polskich tenisistek zgłoszonych do singla zaczęła swoje zmagania na Caja Magica. I trzeba przyznać, że wydarzenia w Madrycie na początku tego tygodnia potoczyły się dla niej bardzo pozytywnie. Także z uwagi na to, co stało się w turniejowej drabince. Polka była faworytką starcia z Solaną Sierrą, miała otwartą drogę nawet do 1/8 finału. Tymczasem na korcie numer 8 spotkało ją duże rozczarowanie. Zawodniczka z 88. pozycji w rankingu WTA zdecydowanie zdominowała to spotkanie.

    Magdalena Fręch rok temu doszła w Madrycie do trzeciej rundy. Teraz też walczyła o tę fazę turniejuRobert PrangeGetty Images

    Magdalena Fręch zaczęła drugą część sezonu, właśnie tę na mączce, od rywalizacji w Charleston. Tam w singlu jej nie poszło, ale w deblu, wspólnie z Anną Bondar, dotarły do finału. I był to największy w karierze sukces Łodzianki w grze podwójnej.

    Tyle że dla niej zdecydowanie ważniejszy jest singiel, to tu buduje przecież swoją pozycję na świecie. W zeszłym tygodniu miała grać w Stuttgarcie, wycofała się jednak ze starcia z Laurą Siegemund, poczuła ból w lewym udzie. Odpuściła tamten turniej, szykowała się na Madryt.

    Tu broniła punktów za zeszłoroczną trzecią rundę, wtedy wygrała z Jessicą Bouzas Maneiro, ale później uległa Mirze Andriejewej. A teraz miała zacząć Mutua Madrid Open od pierwszego etapu, trochę jej zabrakło do rozstawienia. I w potyczce z Kateriną Siniakovą zapewne faworytką by nie była.

    We wtorek wszystko się jednak zmieniło – wycofania Jekateriny Aleksandrowej oraz Amandy Anisimovej sprawiły, że Łodzianka zajęła miejsce tej ostatniej. Ze świetną pozycją do ataku nawet na 1/8 finału. Dziś zaczęła turniej od meczu z 88. na świecie Solaną Sierrą. Argentynka nie jest gwiazdą, lubi grać na mączce, ale swój największy sukces odniosła na trawie. Rok temu w Wimbledonie, choć przecież przegrała tam finał kwalifikacji z Talią Gibson. Weszła jednak do głównej drabinki jako “szczęśliwa przegrana”, wygrała trzy spotkanie. W 1/8 finału zatrzymała ją Siegemund.

    W Madrycie Sierra w pierwszym spotkaniu, niemal 2,5-godzinnym, ograła w dwóch tie-breakach Dajanę Jastremską.

    Mutua Madrid Open. Magdalena Fręch kontra Solana Sierra. Stawką trzecia runda

    Sierra dość szybko pokazała, w jaki sposób chce prowadzić to spotkanie. Grając blisko linii końcowej i dużo biegając. A jeśli Polka próbowała tylko grać bezpiecznie przez środek pola, dość szybko mogła spodziewać się reakcji Argentynki. Ta bowiem, choć nie ma wybitnych warunków fizycznych, nie boi się grać odważnie.
    Kobieta w białym stroju sportowym i białej czapce z daszkiem na tle rozmytego tłumu, z lekkim wyrazem skupienia na twarzy.

    Magdalena FręchFoto OlimpikAFP

    To właśnie zawodniczki z Ameryki Południowej jako pierwsza wywalczyła breaka, uzyskała przełamanie na 3:2. Za chwilę Łodzianka mogła wyrównać, miała na to szansę, ale właśnie wtedy Sierra popisała się efektownym skrótem. A już w kolejnym gemie pojawił się kolejny break point dla 21-letniej Argentynki. Fręch zaryzykowała drugim serwisem do zewnątrz, “nabrała” rywalkę, której return wylądował na siatce. Drugi jednak dał Solanie podwyższenie wyniku na 5:2.

    Niżej klasyfikowana z zawodniczek była po prostu lepsza, po 33 minutach miała już seta w garści (6:2), a Polka potrzebowała diametralnej zmiany swojej gry, aby pozostać w Mutua Madrid Open.

    Problem polegał jednak na tym, że Sierra nie zamierzała schodzić z obranego kierunku, a Fręch nie posiadała za bardzo atutów, by jej to zadanie utrudnić. Argentynka już w pierwszym gemie wywalczyła dwa break pointy, świetnie odczytywała kierunki serwisu Polki. I returnem przejmowała inicjatywę.

    Choć pojawił się niepokojący moment – wchodząc w kort wykręciła delikatnie staw skokowy, upadła, całą się wybrudziła. Tego gema ostatecznie zapisała na swoim koncie, później podwyższyła na 2:0.

    I już niemal do końca seta była wyraźnie lepsza od Polki, Fręch nie potrafiła przyspieszyć swojej gry, trochę zaryzykować. W końcówce meczu, zrezygnowana, oddawała już punkt za punktem. Sierra miała dwa meczbole na 6:2, 6:1 – Polka wyrwała ostatecznie tego gema. Mało, za moment uzyskała breaka na 3:5 I, grając coraz lepiej, nawiązała kontakt.

    Sierra prowadziła w drugiej partii więc tylko 5:4, serwowała po awans. Tyle że presja spadła już na nią, pojawił się podwójny błąd. Przy stanie 15-15 trafiła w linię, później popisała się pięknym skrótem. Były więc dwa kolejne meczbole, ten pierwszy zakończył spotkanie.

    Skończyło się na wyniku 2:6, 4:6 – po 76 minutach gry. Szkoda, że tenisistka rozstawiona z “34” zgłosiła się do gry tak późno…
    Kobieta w sportowym stroju z widocznym logiem Reebok, uśmiechnięta, z opaską na głowie i długim, splecionym warkoczem dynamicznie odchylonym w bok, tło rozmyte w niebieskich odcieniach.

    Magdalena FręchPatrick HAMILTONAFP

    Tomasz Lorek: Takie zwycięstwo da Magdalenie Fręch nie arogancję, ale mądrą pewność siebiePolsat SportPolsat Sport

  • To nie żarty. Głośno o tym, co robi Świątek. “Widzę duchy”

    To nie żarty. Głośno o tym, co robi Świątek. “Widzę duchy”

    Iga Świątek non stop znajduje się na celowniku ekspertów. Jest tak jednak zwłaszcza teraz, gdy pod wodzą nowego trenera Francisco Roiga próbuje wrócić do swojej najwyższej dyspozycji i zgarnąć w końcu kolejny tytuł. O tym, co robi Polka, jest głośno. A w kwestii jej gry padły nawet słowa o duchach, które wcale nie zostały wypowiedziane w żartach.

    Iga Świątek JEAN CATUFFE / Jean Catuffe / DPPI via AFP / SEBASTIEN BOZON / AFP AFP

    Forma Igi Świątek oscylująca ostatnio w rejonach dalekich od tego, do czego polska tenisistka przyzwyczaiła nas w poprzednich latach, jest tematem nieustannych dyskusji nie tylko w polskich mediach. Teraz, przy okazji turnieju WTA 1000 w Madrycie, postawę czwartej obecnie rakiety świata wzięli pod lupę była amerykańska tenisistka Coco Vandeweghe oraz jej kolega po fachu, a obecnie także ceniony szkoleniowiec Brad Gilbert.

    Oboje zostali zapytani w studiu kanału “Tennis Channel” o to, czy gra Igi Świątek wygląda ich zdaniem blado w odniesieniu do minionych sezonów.

    – Myślę, że jej gra jest teraz delikatna. Bardzo łatwo ją zranić. Pojawiło się wiele znaków zapytania. To dlatego, że jest triumfatorką Wielkich Szlemów i już zawsze będzie mistrzynią – powiedziała Coco Vadeweghe.

    A kontynuując swoją wypowiedź odniosła się do świata NFL oraz… “zjawisk paranormalnych”.

    Jest wiele przerażających duchów. To jak z Samem Darnoldem, gdy grał dla Jetsów. “Widzę wiele duchów” – mówił. I to jest to, co robi Iga Świątek

    WTA 1000 w Madrycie. Iga Świątek pod lupą ekspertów

    Brad Gilbert przyznał natomiast, że największe wątpliwości budzi o niego serwis Igi Świątek oraz to, jak obecnie radzi sobie z szybkimi piłkami zagrywanymi przez rywalki. Zaznaczył jednak przy tym jednocześnie, że wszystko może zmienić zaledwie jeden wygrany przez Polkę mecz.

    – W tenisie zawsze tylko jedna wygrana dzieli cię od odzyskania pewności siebie. Ale zobaczymy, co nowy trener ma dla niej w zanadrzu – stwierdził.

    Podobnego zdania jest Coco Vadeweghe, która uważa, że ewentualny tytuł wielkoszlemowy zdobyty przez Igę Świątek natychmiast zamknie wszelkie dyskusje.

    – Szybko zamilkniemy, tak jak wtedy, gdy wygrała Wimbledon i nie wygrała żadnego tytułu na mączce – przekazała Amerykanka.
    Tenisistka ubrana w białą koszulkę sportową i fioletową czapkę z daszkiem zaciska pięść w geście determinacji podczas meczu na korcie tenisowym, z wyrazem skupienia na twarzy.

    Iga ŚwiątekIMAGO/NOUSHADEast News
    tenisistka w białym stroju i fioletowej czapce skupiona na odbiciu żółtej piłki tenisowej przy użyciu rakiety, dynamiczna akcja na tle rozmytej publiczności

    Iga ŚwiątekZUMA Press Wire/ShutterstockEast News

    Iga Świątek zadowolona przed Miami Open. „Podczas treningów czułam się świetnie”.

  • Gruchnęły wieści o Abramowicz. Sztab Igi Świątek potwierdza. “Szkodliwe”

    Gruchnęły wieści o Abramowicz. Sztab Igi Świątek potwierdza. “Szkodliwe”

    Iga Świątek bardzo dobrze rozpoczęła turniej Mutua Madrid Open. Polka na inaugurację pokonała Darię Snigur. W trakcie meczu kibice bacznie obserwowali nie tylko to, co dzieje się na korcie. Dużą uwagę przykuwał boks 24-latki. Powód jest oczywisty – zabrakło w nim Darii Abramowicz. Czy tak już będzie zawsze? Nadeszła odpowiedź ze sztabu Polki.

    Gruchnęły wieści o Abramowicz. Sztab Świątek potwierdza.ZUMA Press Wire/ShutterstockEast News

    Iga Świątek ma za sobą trudny okres, który skończył się zmianą szkoleniowca. Belga Wima Fissette’a zastąpił Francisco Roig. Hiszpan był obecny w boksie Polki w trakcie turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Wówczas 24-latka odpadła w ćwierćfinale z Mirrą Andriejewą.

    Świątek z Niemiec udała się do Hiszpanii na turniej Mutua Madrid Open. Zmagania rozpoczęła w czwartek (23 kwietnia) od pojedynku z Darią Snigur. Spotkanie trwało nieco ponad godzinę i zakończyło się triumfem Polki 6:1, 6:2.

    W boksie Świątek obecny był Roig. Kibice natychmiast zwrócili uwagę, że po raz kolejny zabrakło w nim Darii Abramowicz. Taka sama sytuacja miała miejsce także w Stuttgarcie. Natychmiast wokół nieobecności psycholożki pojawiło się wiele plotek. Niektórzy zaczęli się nawet zastanawiać czy to oznacza, że Abramowicz nie będzie jeździć już na turnieje ze Świątek. Do sprawy na łamach “Przeglądu Sportowego Onet” odniosła się PR Managerka polskiej tenisistki.

    Darii Abramowicz nie ma w Madrycie, ma obecnie sprawy zdrowotne

    Jednocześnie zaznaczyła, że Abramowicz będzie w boksie Świątek w trakcie następnego turnieju w Rzymie (5-17 maja). Tym samym ucięła wszelkie spekulacje.

    – Niemniej powtarzam, że to normalne, że team rotuje i nie jest to nic nadzwyczajnego. A wszelkiego rodzaju plotki z tym związane są szkodliwe nie tylko dla członków sztabu, ale również dla samej zawodniczki, która skupia się na przygotowaniu sportowym – dodała.
    Dwie kobiety sfotografowane podczas wywiadów, z lewej brunetka w szarej bluzie, z prawej osoba w pomarańczowej czapce i granatowej kurtce z mikrofonem przed sobą; obie skupione i patrzące lekko na bok.

    Daria Abramowicz i Iga Świątek. Gdzieś między nimi swoje miejsce w sztabie będzie musiał znaleźć nowy trener Francisco RoigAFP
    Dwie kobiety na korcie tenisowym, jedna ubrana w białą koszulkę i okulary przeciwsłoneczne, druga w żółtej koszulce i czerwonej czapce, trzymający ręcznik i rakietę tenisową, rozmawiają ze sobą na tle niebieskiej ściany.

    Daria Abramowicz i Iga ŚwiątekZUMA Press Wire/ShutterstockEast News
    Po lewej sportowczyni w stroju tenisowym gestykuluje i wyraża silne emocje, natomiast po prawej siedzi kobieta w białej kurtce z godłem Polski i patrzy uważnie przed siebie.

    Na zdjęciu Iga Świątek i Daria AbramowiczArtur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Foto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Mateusz Wlodarczyk / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Roman Kosecki ostrzega! “Tak nie może być”