Category: Robert Lewandowski

  • Ewa Pajor w elitarnym gronie najdroższych piłkarek świata! Na tyle ją wycenili

    Ewa Pajor w elitarnym gronie najdroższych piłkarek świata! Na tyle ją wycenili

    Ewa Pajor w elitarnym gronie najdroższych piłkarek świata! Na tyle ją wycenili

    Ewa Pajor już przed dołączeniem do FC Barcelony należała do grona najlepszych napastniczek świata, ale po tym transferze stało się to jeszcze bardziej oczywiste. Widać to po jedenastce utworzonej przez portal Soccerdonna, czyli żeński odpowiednik Transfermarktu. Stworzył on jedenastkę złożoną z najwyżej wycenianych piłkarek w Europie i w tym właśnie gronie znalazła się Pajor. Ile ich zdaniem warta jest obecnie Polka?

     

    Pięciokrotna mistrzyni Niemiec, czterokrotna finalistka Ligi Mistrzyń, dwukrotna królowa strzelczyń Bundesligi, a także najlepsza snajperka Ligi Mistrzyń w sezonie 2022/23 (9 goli). Lista dokonań Ewy Pajor budziła ogromny szacunek już przed dołączeniem do FC Barcelony. W końcu nie bez przyczyny trafiła właśnie do Katalonii. Wiele wskazuje też na to, że Pajor w nowych barwach dorzuci do CV niejedno osiągnięcie i to już w pierwszym sezonie.

     

    Barcelona kroczy ku sukcesom, a Pajor jest ważną częścią tej maszyny

     

    Jej zespół prowadzi w ligowej tabeli z dorobkiem 54 pkt w dziewiętnastu meczach (18-0-1) i ma pięć punktów przewagi nad drugim Realem Madryt. Polka przewodzi klasyfikacji strzelczyń z piętnastoma trafieniami i przewagą trzech bramek nad Edną Imade z Granady. Natomiast w Lidze Mistrzyń Pajor do siatki trafiała dwukrotnie, a Barcelona pewnie awansowała do 1/8 finału gdzie zagra z… Wolfsburgiem, czyli byłym klubem naszej napastniczki.

     

    Polka buduje swój dorobek, swoje dziedzictwo krok po kroku i szybko podbiła Hiszpanię. Katalońskie media nieraz już porównywały ją do Roberta Lewandowskiego. Co więcej, Pajor jest też coraz mocniej doceniana na skalę międzynarodową. Przykład? Najnowsze zestawienie Soccerdonna, czyli kobiecej wersji Transfermarktu. Portal ten opublikował jedenastkę najwyżej wycenianych piłkarek w Europie (z podziałem na pozycje oczywiście). Wśród tego grona nie mogło zabraknąć Pajor.

     

    Ewa Pajor wśród najlepszych i najdroższych

    Wyceny w kobiecym futbolu są oczywiście po wielokroć niższe, dość powiedzieć, że rekord transferowy w żeńskiej piłce to przenosiny Naomi Girmy z amerykańskiego San Diego Wave do Chelsea Londyn za 1,1 mln euro w styczniu tego roku. To mniej niż Legia Warszawa zapłaciła za Ilję Szkurina (1,5 mln euro). Dlatego też łączna wycena wszystkich zawodniczek z najwyżej wycenianych piłkarek w Europie to “tylko” 4,71 mln euro.

     

    Ewa Pajor wyceniana jest aktualnie na 400 000 euro. To oczywiście najlepszy rezultat wśród napastniczek, a w całej jedenastce znajdziemy cztery piłkarski wyceniane wyżej. Rekordzistką jest jej koleżanka z drużyny Aitana Bonmati (800 000 euro). Zresztą osiem z jedenastu zawodniczek to piłkarki Barcelony. Jedynymi zawodniczkami spoza Katalonii są Laia Aleixandri z Manchesteru City, Hannah Hampton z Chelsea i Selma Bacha z Olympique Lyon.

    https://x.com/soccerdonna/status/1894014559934935101

  • Tomasz Hajto został ojcem w wieku 52-lat. “Zuzia wreszcie jest zdrowa”

    Tomasz Hajto został ojcem w wieku 52-lat. “Zuzia wreszcie jest zdrowa”

    Tomasz Hajto został ojcem w wieku 52-lat. “Zuzia wreszcie jest zdrowa”

    Tomasz Hajto w swoich mediach społecznościowych zamieścił niecodzienny wpis. W nim 52-latek pochwalił się, że został ojcem, a w ramionach może trzymać zdrową córeczkę. Były polski piłkarz, obecnie komentator sportowy, zaznaczył, że to nie było takie pewne, ponieważ dziewczynka urodziła się w 29 tygodniu ciąży.

     

    Tomasz Hajto pochwalił się wyjątkową wiadomością

     

    Tomasz Hatjo kilka miesięcy temu wyznał, że rozstał się z żoną Renatą Sosin, z którą doczekał się dwójki dzieci. Zaznaczył, że ma nową partnerkę. Teraz okazuje się, że para kilka jakiś czas temu powitała na świecie córkę.

     

    Pokazał malutką córeczkę

    https://www.instagram.com/p/DGbZR7ANkgo/?utm_source=ig_web_button_share_sheet

    “Pragnę pochwalić się moją córką. Zuzia wreszcie jest zdrowa” — zaczął Tomasz Hajto w swoich mediach społecznościowych.

     

    “Chciałbym serdecznie podziękować szpitalowi neonatologicznemu MSWiA w Warszawie, panu dr. Wojciechowi Fałęckiemu, pani dr. Marzenie Dębskiej, a w szczególności pani Marii Wilińskiej za uratowanie życia naszej córki, która urodziła się w 29. tygodniu ciąży. Jesteśmy ogromnie wdzięczni Elżbiecie Radzikowskiej, która była dla nas wielkim wsparciem w tym trudnym czasie, oraz wszystkim wspaniałym ludziom z Centrum Zdrowia Dziecka Pomnik, wspieranemu przez Fundację Polsat” — dodał były reprezentant Polski, nie ukrywając, że nie ma w życiu nic, co miałoby większą wartość, niż zdrowie dziecka.

     

  • Hiszpanie grzmią po tym, co pokazał Lamine Yamal. “Mrozi krew w żyłach”

    Hiszpanie grzmią po tym, co pokazał Lamine Yamal. “Mrozi krew w żyłach”

    Hiszpanie oburzeni zachowaniem Lamine’a Yamala: “Mrozi krew w żyłach”

    „Sędziowie robią, co mogą, ale zawsze ktoś będzie miał pretensje. My jesteśmy zadowoleni” – mówił kilka dni temu Lamine Yamal. W sobotę 17-latek przyczynił się do zwycięstwa FC Barcelony 2:0 nad Las Palmas, asystując przy jednej z bramek, ale po meczu… zakpił z decyzji sędziego, publikując wymowne nagranie w mediach społecznościowych. Kataloński Sport określił je mianem „mrożącego krew w żyłach”.

    https://www.instagram.com/stories/lamineyamal/3573922257877334944?utm_source=ig_story_item_share&igsh=MWdjdnl2aXN4aG9iYg==

    Barcelona wygrywa na Wyspach Kanaryjskich

     

    W sobotni wieczór FC Barcelona pokonała Las Palmas 2:0 po golach Daniego Olmo i Ferrana Torresa. Piłkarze Hansiego Flicka długo bili głową w mur, a jednocześnie musieli uważać na groźne kontrataki gospodarzy. Impas przełamano dopiero w 62. minucie, kiedy Lamine Yamal obsłużył podaniem Daniego Olmo, a ten znakomicie opanował piłkę w polu karnym i pięknym strzałem zdobył bramkę. Torres przypieczętował zwycięstwo golem w doliczonym czasie gry.

     

    Lamine Yamal pokazał zakrwawioną stopę – kibice zarzucają mu hipokryzję

    https://x.com/433/status/1893438517633507643

    Yamal nie miał w tym meczu wielu okazji do popisania się efektownymi zagraniami, ponieważ był ściśle kryty przez obrońców Las Palmas. Tak mocno, że po jednym ze starć z Álexem Suárezem i Dário Essugo opuścił boisko z bolesną i krwawą pamiątką.

     

    Po tym incydencie Yamal padł na murawę, trzymając się za stopę, ale sędzia nie odgwizdał przewinienia – co rozwścieczyło zarówno piłkarzy Barcelony, jak i samego 17-latka. Hiszpański skrzydłowy dał upust swojej frustracji po meczu, publikując w mediach społecznościowych nagranie zakrwawionej stopy z ironicznym podpisem: „To nie jest faul” i kilkoma roześmianymi emotikonami.

     

    Kataloński Sport nie pozostawił wątpliwości, nazywając to widokiem „mrożącym krew w żyłach”.

     

    Hiszpańscy kibice wytykają Yamalowi brak konsekwencji

     

    Jednocześnie hiszpańscy kibice zwrócili uwagę na brak konsekwencji w zachowaniu skrzydłowego Barcelony. Yamal pośrednio skrytykował decyzję arbitra, choć jeszcze kilka dni wcześniej w rozmowie z Mundo Deportivo mówił:

     

    „Ani my, ani Real, ani Atlético nie mamy powodów do narzekań. Sędziowie starają się wykonywać swoją pracę jak najlepiej. O meczach Deportivo Alavés czy Leganés mówi się mniej, choć tam również dochodzi do kontrowersyjnych decyzji. Sędziowie robią, co mogą, ale zawsze ktoś będzie miał pretensje. My jesteśmy zadowoleni.”

     

    Imponujące statystyki Yamala i kolejny mecz Barcelony

     

    W tym sezonie Lamine Yamal zdobył 11 bramek i zanotował 16 asyst w 33 występach we wszystkich rozgrywkach.

     

    Kolejne spotkanie FC Barcelona rozegra we wtorek 25 lutego o godz. 21:30, mierząc się z Atlético Madryt w półfinale Pucharu Króla.

     

  • Hiszpanie ocenili Szczęsnego po tym, co pokazał z Las Palmas. Krótko i dosadnie

    Hiszpanie ocenili Szczęsnego po tym, co pokazał z Las Palmas. Krótko i dosadnie

    Hiszpanie ocenili Szczęsnego po tym, co pokazał z Las Palmas. Krótko i dosadnie

    FC Barcelona długo nie mogła przełamać defensywy Las Palmas, ale w końcu się jej to udało. Wygrała 2:0, a Wojciech Szczęsny nadal nie przegrał meczu w katalońskim klubie. Hiszpanie nie mogą się nadziwić jego serii. Wprost nazywają go “talizmanem”. Po kolejnym czystym koncie piszą o Polaku w samych superlatywach.

     

    – Tak słabo grająca w ofensywie FC Barcelona potrzebowała przebłysku geniuszu jednego ze swojego piłkarzy. I go otrzymała w postaci piłkarza, który pojawił się w przerwie. Dzięki jego bramce, a potem trafieniu w doliczonym czasie gry FC Barcelona wygrała na wyjeździe z Las Palmas 2:0. Flick znowu pokazał, że potrafi reagować na to, co się dzieje na boisku – relacjonował dziennikarz Sport.pl Paweł Matys.

     

    Hiszpanie ocenili Szczęsnego. “Talizman”

    Pełne spotkanie w katalońskich barwach rozegrali Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Ten drugi znów mógł świętować czyste konto. Jego postawę doceniły media. Portal lesportiudecatalunya.cat postanowił ocenić piłkarzy za mecz z Las Palmas. Do każdego z nich przypisali jedno słowo.

     

    “Niezawodny” – takim przymiotnikiem określono Szczęsnego, który – jak zauważono – z upływem minut grał coraz lepiej, choć nie miał zbyt wiele pracy.

     

    Mario Rios z katalońskiego dziennika “Mundo Deportivo” odnotował, że Barcelona ze Szczęsnym w bramce po prostu nie przegrywa. Były reprezentant Polski jest niepokonany już 11 meczów. Co więcej – w lidze zachował trzy czyste konta na pięć spotkań.

     

    “Po kilku miesiącach aklimatyzacji Polak jest teraz panem i władcą bramki Barcelony, a dzięki niemu drużyna nie zaznała porażki. Ma na swoim koncie 10 zwycięstw i jeden remis – przeciwko Atalancie w Lidze Mistrzów. Po tym, jak zachował czyste konto na Gran Canarii w drugim meczu z rzędu, Tek stracił 10 bramek w 11 meczach” – pisze dziennikarz.

     

    “Polski bramkarz nie miał zbyt wiele pracy, ale był uważny i bardzo skoncentrowany. Napastnicy UD Las Palmas praktycznie nie sprawiali mu kłopotów przez całe 90 minut” – tak skomentowano występ Szczęsnego w katalońskim dzienniku “Sport”, przyznając mu notę sześć i określając jednym słowem: “spokojny”.

     

    “Niepowstrzymana passa Szczęsnego: Kto może przerwać jego passę bez porażki?” – zastanawia się Andres Quiroz z portalu fcbarcelonanoticias.com. Polak został ochrzczony mianem talizmanu FC Barcelony.

     

    FC Barcelona z Wojciechem Szczęsnym i Robertem Lewandowskim prowadzi w tabeli La Liga. Ma na koncie 54 punkty. O trzy więcej niż Real, który swój mecz rozegra w niedzielę z Gironą. Już we wtorek 25 lutego Katalończycy zagrają z Atletico Madryt w półfinale Pucharu Króla. Kolejnym ligowym rywalem 2 marca będzie Real Sociedad.

     

  • Kamery uchwyciły, co zrobiła Ewa Pajor. Chwyta za serce [WIDEO]

    Kamery uchwyciły, co zrobiła Ewa Pajor. Chwyta za serce [WIDEO]

    Kamery uchwyciły, co zrobiła Ewa Pajor. Chwyta za serce [WIDEO]

    Polskie piłkarki odniosły historyczny sukces, awansując na mistrzostwa Europy. Przed rozpoczęciem spotkania z Austriaczkami na wyjeździe, Ewa Pajor oddała bluzę dziecku, z którym pojawiła się na murawie. Wielki gest Polki został uchwycony na nagraniu, a wideo z całej tej sytuacji trafiło do sieci.

     

    Piłkarki reprezentacji Polski po raz pierwszy w historii awansowały na mistrzostwa Europy. Wygrały w dwumeczu z Austriaczkami 2:0 i tym samym osiągnęły gigantyczny sukces. Najpierw pokonały rywalki 1:0 w Gdańsku, a teraz takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie na wyjeździe. Do siatki w doliczonym czasie gry trafiła Ewa Pajor.

     

    Wielki gest Ewy Pajor przed meczem. Wideo obiegło sieć

     

    Przed rozpoczęciem spotkania miała miejsce rozczulająca sytuacja. Ewa Pajor oddała bluzę dziecku, z którym wyszła na murawę. Moment ten został uchwycony na wideo, a nagranie pojawiło się na profilu Meczyków na portalu X (dawniej: Twitter).

    https://x.com/Meczykipl/status/1864006097943531824?t=75rS3O0o5VTiams0KxfgEg&s=19

    Na podobny gest Ewa Pajor zdecydowała się też kilka dni temu, gdy Polki grały z Austriaczkami w Gdańsku. “Ewa Pajor oddała bluzę małej podopiecznej” — napisano na profilu TVP Sport w serwisie X (dawniej: Twitter).

     

    https://x.com/sport_tvppl/status/1862545030595936507?t=qK5MTOxWJs-Z7JAnOPEfww&s=19

  • Potężna bomba w 95. minucie meczu Barcelony! Flick znowu to zrobił

    Potężna bomba w 95. minucie meczu Barcelony! Flick znowu to zrobił

    Potężna bomba w 95. minucie meczu Barcelony! Flick znowu to zrobił

    Tak słabo grająca w ofensywie FC Barcelona potrzebowała przebłysku geniuszu jednego ze swojego piłkarzy. I go otrzymała w postaci piłkarza, który pojawił się w przerwie. Dzięki jego bramce, a potem trafieniu w doliczonym czasie gry FC Barcelona wygrała na wyjeździe z Las Palmas 2:0. Flick znowu pokazał, że potrafi reagować na to, co się dzieje na boisku.

     

    Była 62. minuta meczu. Właśnie wtedy bardzo słabo dotychczas grająca FC Barcelona, której brakowało 100 proc. okazji do zdobycia bramki, zagrała koronkową akcję. Lamine Yamal podał w pole karne do rezerwowego Daniego Olmo, ten świetnym zwodem zwiódł obrońcę i mocnym strzałem lewą nogą strzelił na bramkę. Piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.

     

    Potężna bomba w 95. minucie meczu Barcelony!

    Wziąć rewanż za I rundę – taki cel zapewne przyświecał piłkarzom FC Barcelony w sobotni wieczór. Drużyna Hansiego Flicka przegrała bowiem sensacyjnie u siebie z Las Palmas 1:2. Wtedy zapoczątkowało to też fatalną serię trzech porażek z rzędu u siebie (potem z Leganes 0:1 i Atletico Madryt 1:2). W dodatku tuż przed meczem z Las Palmas, FC Barcelona straciła pozycję lidera, bo Atletico Madryt w sobotnie popołudnie pokonało na wyjeździe Valencię 3:0.

    https://x.com/CANALPLUS_SPORT/status/1893413766823383337

    Od początku meczu aktywny był Robert Lewandowski. W piątej minucie miał nawet dwie szanse na zdobycie gola. Najpierw Fermin Lopez minimalnie niedokładnie, za plecy, zgrał mu piłkę na czwarty metr. Po chwili Lewandowski strzelał głową z sześciu metrów, ale nad poprzeczką. Sześćdziesiąt sekund później Polak strzelał z wolnego z ok. 25 metrów, ale wysoko nad poprzeczką.

     

    Po kwadransie musiał pokazać się Wojciech Szczęsny. Polak bardzo dobrze obronił strzał w kontrze w krótki róg Ramireza.

     

    Potem FC Barcelona grała słabo w ofensywie. Brakowało składnych, szybkich akcji. Za dużo było nieporozumień, niedokładnych podań. Rywale mądrze się bronili i umiejętnie wybijali faworytów z odpowiedniego rytmu.

     

    – Czegoś brakuje Barcelonie. Ta piłka musi szybciej krążyć. Na razie wariant z dwójką: Casado-Fermin Lopez nie wypalił. Wielu piłkarzy Barcelony gra poniżej swoich standardów, włącznie z trójką z przodu. Trochę to wygląda tak, jakby grali pierwszy mecz po ciężkim obozie przygotowawczym. Nie ma lekkości, odpowiedniego czucia piłki. To, co Barcelona zaproponowała w pierwszej połowie nie wystarczy na zwycięstwo – mówili w przerwie komentatorzy Canal+Sport.

     

    Niesamowite zmiany Flicka!

    Po przerwie, do momentu gola, który opisaliśmy wyżej, obraz gry się nie zmienił. FC Barcelona wciąż raziła niedokładnością w ofensywie. Dopiero po zdobytej bramce pojawiły się kolejne dobre sytuacje na podwyższenie prowadzenia. Miał je m.in. Robert Lewandowski, ale najpierw z bliska głową z trudnej pozycji trafił w bramkarza, a potem źle strzelił lewą nogą z 13 metrów.

     

    W 82. minucie głośno zawrzało na stadionie. Kibice domagali się bowiem rzutu karnego za zagranie ręką Erica Garcii. Piłka trafiła go w rękę, gdy odwrócony tyłem próbował blokować strzał. Arbiter główny poszedł obejrzeć sytuację na powtórce i okazało się, że w tej akcji był minimalny spalony.

     

    W szóstej minucie doliczonego czasu gry wynik ustalił kolejny rezerwowy Ferran Torres. Napastnik, który pojawił się na boisku zaledwie dziesięć minut wcześniej, mocnym strzałem pod poprzeczkę z czterech metrów nie dał szans bramkarzowi.

     

    Zobacz: Bunt Kucharskiego po transferze Legii. Zaskakujące, co powiedział

     

    FC Barcelona po tej wygranej znów jest liderem La Ligi. Ma 54 punkty, jeden więcej od Atletico Madryt i trzy od Realu Madryt, który w tej kolejce zagra w niedzielę u siebie z Gironą. Las Palmas z 23 punktami jest na 17. miejscu.

     

    Teraz FC Barcelona zagra w lidze dwa mecze u siebie – z Realem Sociedad (niedziela, 2 marca, godz. 16.15) i Osasuną (niedziela, 9 marca, godz. 18). Już we wtorek drużyna Flicka zagra za to w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla – u siebie z Atletico Madryt. Początek spotkania o godz. 21.30.

     

    Las Palmas – FC Barcelona 0:2 (0:0)

    Bramka: Olmo (62.), Ferran Torres (90.+5.).

    Las Palmas: Cillessen – Viti, Suarez Ż, Marmol, A. Munoz – Essugo (67. Campana) – Ramirez, J. Munoz, Bajcetić, Moleiro (67. Moleiro) – McBurnie (67. mata)

    FC Barcelona: Szczęsny – Kounde, Garcia, Cubarsi, Balde – Casado, Pedri (85. de Jong) – Yamal (85. Torres), Fermin Lopez (46. Olmo), Raphinha – Lewandowski.

     

  • Padł nowy rekord Polski. Oto oficjalna liczba kibiców

    Padł nowy rekord Polski. Oto oficjalna liczba kibiców

    Padł nowy rekord Polski. Oto oficjalna liczba kibiców

    53293 – tylu widzów zasiadło na trybunach Stadion Śląskiego podczas spotkania Ruch Chorzów – Wisła Kraków. To rekord frekwencji na meczu ligowym w Polsce w XXI w.

     

    To spotkanie od tygodni było zapowiadane przez organizatorów jako “Mecz Mistrzów”. Oba zespoły łącznie zdobyły 27 mistrzostw Polski, a teraz ich kibice zdecydowali się zaatakować frekwencyjny rekord Polski na meczu ligowym w XXI w.

     

    Bicie rekordu miało dwie fazy – najpierw fani chcieli ustanowić rekord liczby widzów na spotkaniu zaplecza Ekstraklasy, a następnie w samej Ekstraklasie. To pierwsze zadanie udało się wypełnić już kilkanaście dni przed meczem, bo wtedy na spotkanie sprzedano już 38 tys. wejściówek, a do tej pory najlepszy wynik w I lidze należał do derbów Trójmiasta, bo w poprzednim sezonie potyczkę Lechii Gdańsk z Arką Gdynia obejrzało 37 983 widzów.

     

    Pobicie rekordu Ekstraklasy było jednak dużo większym wyzwaniem, bo w ubiegłym roku, także na Stadionie Śląskim, Ruch podejmował Widzew Łódź w obecności 50 087 widzów.

     

    Ruch Chorzów i Wisła Kraków po bili frekwencyjny rekord Polski

     

    W piątkowy wieczór Ruch Chorzów ogłosił jednak w mediach społecznościowych “sold out”, a to oznaczało, że wykupiono wszystkie ponad 54 tys. wejściówek.

     

    Oficjalną frekwencję podano jednak dopiero podczas meczu – organizatorzy poinformowali, że spotkanie ogląda 53293 widzów, więc od dziś właśnie tyle wynosi nowy frekwencyjny rekord Polski na meczu ligowym w XXI w.

     

    – To będzie piłkarskie święto z racji oprawy, liczby kibiców oraz atmosfery. Pamiętam Stadion Śląski jeszcze z gry w reprezentacji , to było tam tak głośno, mimo że jednak nie jest to typowo piłkarski stadion, bo odległość trybun do murawy jest dosyć duża. Mimo tego czuć, że tam się dużo dzieje i to jest coś, co powoduje podniesienie emocji i zwiększenie mobilizacji – podkreślał Mariusz Jop, trener Wisły.

     

    Dawid Szulczek, szkoleniowiec Ruchu: – Nie ma co ukrywać, że to wielkie święto dla kibiców Ruchu i Wisły.

     

    “Każdy rekord pobity na Stadionie Śląskim stanowi dla nas wyróżnienie i powód do dumy, dlatego jeśli frekwencja będzie rekordowa, to z pewnością będziemy komunikować ten fakt” – poinformowało z kolei Interię biuro prasowe Stadionu Śląskiego.

  • Reprezentacja Polski pewnie pokonała Irlandię Północną. Pajor bawiła się na boisku

    Reprezentacja Polski pewnie pokonała Irlandię Północną. Pajor bawiła się na boisku

    Reprezentacja Polski pewnie pokonała Irlandię Północną. Pajor bawiła się na boisku

    Od zdecydowanego zwycięstwa rozpoczęła reprezentacja Polski kobiet tegoroczną edycję Ligi Narodów. W swoim pierwszym meczu grupy 1 dywizji B pokonała bez najmniejszego problemu Irlandię Północną 2:0. Gole strzelały Ewelina Kamczyk i Adriana Achcińska, ale największą gwiazdą była błyszcząca sztuczkami technicznymi Ewa Pajor.

     

     

    👉 Euro 2025 w TVP! Sprawdź szczegóły turnieju z Polkami

     

     

    PRZED MECZEM

     

    Tegoroczna Liga Narodów jest dla reprezentacji Polski podwójnie ważna. Po pierwsze to etap przygotowań do mistrzostw Europy, które już w lipcu odbędą się w Szwajcarii. Po drugie – to początek walki o mistrzostwa świata, na które będą składały się dwie kolejne edycje reprezentacyjnych rozgrywek.

     

    W tej Polki zmierzą się o awans do dywizji A z Rumunią, Bośnią i Hercegowiną oraz Irlandią Północną. Z ostatnim z rywali biało-czerwone rozpoczęły rozgrywki w piątkowy wieczór.

     

    JAK PADŁY GOLE?

     

    16′ – Oliwia Woś podcięła piłkę za irlandzkie obrończynie. Pierwsza do piłki dobiegła Ewelina Kamczyk. Przelobowała Jacqueline Burns, która wyszła zbyt daleko od bramki.

     

     

    20′ – Ewa Pajor fenomenalną sztuczką oszukała pilnującą ją obrończynię. Podała do wbiegającej Adriany Achcińskiej, a ta strzeliła od słupka do bramki.

    https://x.com/sport_tvppl/status/1893038002101715381

     

    PRZEBIEG MECZU

     

    Od pierwszych akcji było widać, która drużyna jest tą silniejszą. Polki powinny wyjść na prowadzenie już w 10. minucie, ale sędziująca spotkanie arbiter Rusta z Albanii popełniła błąd. Znokautowana przez irlandzką bramkarkę Ewelina Kamczyk niesłusznie uznana została za faulującą, przez co unieważniono też gola Nadii Krezyman.

     

    Gdy zawodniczki schodziły na przerwę na tablicy wyników było już 2:0 dla Polek, które dominowały w każdej statystyce. Sytuację na boisku najlepiej obrazuje liczba strzałów na bramkę, których po pierwszej połowie biało-czerwone miały dziewięć, a rywalki żadnego.

     

    W drugiej części spotkania wciąż widać było przewagę gospodyń. Brakowało jednak konkretów. Dość powiedzieć, że jedną z najciekawszych sytuacji tego fragmentu było podziękowanie sobie po zmianie Niny Patalon i Ewy Pajor, przy którym prawie upadła selekcjonerka.

    CO DALEJ?

    Już w następny wtorek Polki rozegrają drugie spotkanie w ramach Ligi Narodów. Rywalkami będą Rumunki, które kilka miesięcy temu biało-czerwone dwukrotnie pokonały w półfinale baraży do Euro. Mecz odbędzie się w Bukareszcie, a transmisję, jak ze wszystkich domowych meczów reprezentacji Polski,

  • Akcja jak Realu Madryt i błysk Ewy Pajor! Brawo, Polsko!

    Akcja jak Realu Madryt i błysk Ewy Pajor! Brawo, Polsko!

    Akcja jak Realu Madryt i błysk Ewy Pajor! Brawo, Polsko!

    Najpierw bramkowa akcja przypominająca tę Realu Madryt z meczu z Manchesterem City, a później błysk Ewy Pajor i gol Adriany Achcińskiej. Kobieca reprezentacja Polski odnalazła się w roli faworyta i świetnie rozpoczęła najważniejszy rok w swojej historii, pokonując Irlandię Północną 2:0 w pierwszym meczu Ligi Narodów.

     

    Gdy reprezentantki Polski widziały się ostatnim razem, zabawa w Wiedniu skończyła się nad ranem, a parę godzin później na lotnisku witał je prezes PZPN z bukietem kwiatów. Dokonały wtedy rzeczy historycznej – pierwszy raz awansowały na mistrzostwa Europy, pokonując Austrię w finałowym dwumeczu baraży (1:0, 1:0). Kobiece Euro zawsze było imprezą, na której bawił się Zachód i Skandynawia, reszta dopchać się nie mogła, nie przystawała do towarzystwa, tylko raz – w 2009 r. – niemal wyjątkowo, po części dzięki szczęśliwemu losowaniu w barażach, wdarły się na ten bal Ukrainki. Teraz, po szesnastu latach, powtórzyły to Polki.

     

    I właśnie teraz wkroczyły w ostatni etap przygotowań. One trwają już od dawna, przynajmniej od trzech lat, czyli od początku pracy Niny Patalon. Jej główną misją od początku było wywalczenie awansu na Euro i przebudowanie reprezentacji. Do tej pory powołała aż 64 piłkarki, 50 sprawdziła w meczu, 21 pozwoliła zadebiutować. Kluczowy był poprzedni rok – przede wszystkim zakończył się awansem, ale wcześniej Polki odebrały sześć surowych lekcji w najsilniejszej dywizji Ligi Narodów, w której przegrały wszystkie mecze z Niemkami, Islandkami i Austriaczkami. Bolało, niepokoiło, chwilami kazało zwątpić, ale miało rozwijać. Baraże były pierwszym testem, ile z tych lekcji faktycznie udało się wynieść. W dwóch najważniejszych meczach Polki zagrały twardo, bardzo szczelnie, wreszcie zachowały czyste konta, a i okazji do strzelenia goli miały znacznie więcej niż dwie wykorzystane.

     

    2025 rok będzie inny. Awans na Euro ma być paliwem do rozwoju całej dyscypliny – do przyciągnięcia uwagi i zainteresowania kibiców, mediów i sponsorów. Selekcjonerka po wywalczeniu awansu dostała 2,5 tys. wiadomości z gratulacjami, kolejka do wywiadów z Ewą Pajor z tygodnia na tydzień jest dłuższa. Do Euro Polki będą więc grały również o to, by ta energia i dobre nastroje nie uleciały. Po spadku do dywizji B Ligi Narodów, będą faworytkami w każdym spotkaniu. Są najwyżej sklasyfikowaną drużyną w rankingu FIFA – zajmują 28. miejsce, a Irlandia Północna, Rumunia, Bośnia i Hercegowina kolejno 44., 48. i 63. Od wyników tych meczów będzie zależało, z kim będą rywalizować w eliminacjach mistrzostw świata w 2027 roku.

     

    Akcja jak Realu Madryt i błysk Ewy Pajor! Polska zasłużyła na zwycięstwo

     

    I tę rankingową różnicę było widać już w pierwszym meczu z Irlandią Północną. Reprezentantki Polski przez pierwsze dziesięć minut grały nerwowo i niedokładnie, ale później rozpoczęły swój koncert. Przełomem była akcja zakończona nieuznanym golem Nadii Krezyman. Rozprowadził ją kluczowy dla polskiej ofensywy duet: Ewa Pajor – Natalia Padilla-Bidas. Albańska sędzia Emanuela Rusta po drodze dopatrzyła się jednak faulu Eweliny Kamczyk na bramkarce Jacqueline Burns. Bezpodstawnie, niesłusznie, bez sensu. Jeśli już, to wychodząca z bramki Burnes wpadła na Polkę. Może to wyzwoliło w polskich piłkarkach złość? Może zmotywowało je do pójścia po swoje? W każdym razie kolejne minuty były znakomite – pole karne Irlandii Północnej zaczęło być zasypywane dośrodkowaniami, groźnie główkowała Pajor, kolejny strzał oddała Krezyman. Aż wreszcie – w 17. minucie Oliwia Woś ze środka obrony przerzuciła piłkę pod pole karne rywalek, a jako pierwsza dopadła do niej Ewelina Kamczyk i bez przyjęcia, przerzuciła ją nad bramkarką. Akcja ta żywo przypominała tę Realu Madryt ze środowego meczu z Manchesterem City, gdy po podaniu Raula Asencio gola strzelił Kylian Mbappe.

     

  • Ewa Pajor zajmuje idealną pozycję w walce o Złotą Piłkę 2025!

    Ewa Pajor zajmuje idealną pozycję w walce o Złotą Piłkę 2025!

    Ewa Pajor zajmuje idealną pozycję w walce o Złotą Piłkę 2025!

    Na dzień 21 lutego 2025 roku oficjalne rankingi plebiscytu Złotej Piłki Kobiet 2025 nie zostały jeszcze opublikowane. Ewa Pajor, wybitna polska napastniczka, nadal prezentuje znakomitą formę w kobiecej piłce nożnej. W plebiscycie Złotej Piłki Kobiet 2024 znalazła się w gronie 30 nominowanych, co świadczy o jej ogromnym wpływie na ten sport.

     

    Niedawne przejście Pajor do FC Barcelony jeszcze bardziej podniosło jej renomę. Jej integracja z zespołem przebiegła bezproblemowo, a sama zawodniczka wyraziła podziw dla swoich koleżanek z drużyny, szczególnie dla kapitan Alexii Putellas. Pajor podkreśliła wyjątkową wizję gry i przywództwo Putellas na boisku, mówiąc: „No es casualidad que le llamen ‘La Reina’.”

     

    Choć szczegóły dotyczące obecnej pozycji Pajor w wyścigu o Złotą Piłkę 2025 nie są jeszcze znane, jej bieżące występy w barwach FC Barcelony mogą pozytywnie wpłynąć na jej szanse. Aby uzyskać najbardziej aktualne informacje, warto śledzić oficjalne ogłoszenia organizatorów plebiscytu Złotej Piłki oraz renomowane źródła sportowe w miarę zbliżania się ceremonii wręczenia nagród.

     

     

     

    “The Guardian” opublikował coroczną listę 100 najlepszych piłkarek na sezon 2024, doceniając wyjątkowe talenty i wkład kobiet w futbol. Wśród wyróżnionych zawodniczek znalazła się polska napastniczka Ewa Pajor, która zajęła wysoką pozycję, wzmacniając swoje szanse na prestiżową nagrodę Ballon d’Or.

     

    Niezwykła forma Pajor w tym sezonie miała kluczowe znaczenie dla sukcesu jej klubu. Od momentu dołączenia do FC Barcelony w lipcu 2024 roku od razu zaczęła imponować, zdobywając dziewięć bramek w pierwszych dziewięciu występach. Jej snajperskie umiejętności odegrały istotną rolę w utrzymaniu dominacji Barcelony w rozgrywkach Liga F, gdzie obecnie prowadzi w klasyfikacji strzelczyń z 14 golami na koncie.

     

    Jej konsekwentna doskonałość nie przeszła niezauważona na arenie międzynarodowej. W styczniu 2025 roku Międzynarodowa Federacja Historyków i Statystyków Futbolu (IFFHS) umieściła Pajor na trzecim miejscu w rankingu najlepszych strzelczyń świata, doceniając jej skuteczność i wpływ na grę.

     

    Droga Pajor od czasów dzieciństwa w Uniejowie do roli kluczowej zawodniczki jednego z czołowych europejskich klubów jest dowodem jej determinacji i talentu. Jej znakomite występy w tym sezonie zapewniły jej miejsce wśród 100 najlepszych piłkarek według “The Guardian” oraz uczyniły z niej poważną kandydatkę do zdobycia Złotej Piłki, co potwierdza jej status jednej z najbardziej utalentowanych zawodniczek w kobiecym futbolu.