Category: Robert Lewandowski

  • Barcelona znalazła następcę Lewandowskiego. “Idealny” za 180 milionów

    Barcelona znalazła następcę Lewandowskiego. “Idealny” za 180 milionów

    Barcelona znalazła następcę Lewandowskiego. “Idealny” za 180 milionów

    Mimo 36 lat na karku Robert Lewandowski jest najlepszym strzelcem FC Barcelony w tym sezonie. Choć Polak od miesięcy prezentuje świetną formę, to władze klubu powoli myślą, kto może zostać jego następcą. Ostatnio dziennikarze “The Athletic” ujawnili, jaki zawodnik będzie priorytetem transferowym Joana Laporty. Cena? “Jedynie” 180 milionów euro!

     

    34 – tyle razy do siatki w tym sezonie trafił Robert Lewandowski. Szansę na kolejne gole kapitan reprezentacji Polski będzie miał w niedzielny wieczór. Wtedy to Barcelona w hicie 28. kolejki zmierzy się z Atletico Madryt. Nasz napastnik będzie mógł powiększyć dorobek strzelecki w La Liga, gdzie jak na razie zebrał najwięcej goli (21).

     

    Media: Oto następca Lewandowskiego. Cena zwala z nóg

     

    W sierpniu Lewandowski będzie obchodził 37. urodziny. Czas płynie nieubłaganie. Nawet jeśli Polak nadal będzie w solidnej formie, to prędzej czy później w drużynie Hansiego Flicka zawita jego następca. Media od dłuższego czasu informują o kolejnych zawodnikach, którzy mogliby “wejść w buty” byłej gwiazdy Bayernu Monachium.

     

    Jak przekazują dziennikarze “The Athletic”, w najbliższym oknie transferowym Katalończycy będą chcieli ściągnąć Alexandra Isaka. 25-letni Szwed od 2022 roku jest zawodnikiem Newcastle United. “Sroki” zapłaciły za niego aż 70 milionów euro Realowi Sociedad. W tym sezonie Isak strzelił łącznie 22 bramki w 31 meczach. Aż 19 z nich zdobył na boiskach Premier League. Do tego dołożył pięć asyst.

     

    Według wymienionego źródła Barcelona “postrzega go jako idealnego długoterminowego zastępcę Roberta Lewandowskiego”, a transfer Szweda ma być “najwyższym priorytetem”. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami Newcastle wyceniło swoją gwiazdę na kwotę… 180 milionów euro! Na platformie Transfermarkt wartość 25-latka oscyluje w granicach 75 milionów euro. Jego kontrakt wygasa 30 czerwca 2028 roku.

     

    Nikogo nie może dziwić fakt, że Alexandrem Isakiem nie interesuje się jedynie klub ze stolicy Katalonii. Chrapkę na ściągnięcie 50-krotnego reprezentanta Szwecji mają również m.in. Paris Saint-Germain czy Liverpool. Francuzi są gotowi zaoferować Goncalo Ramosa, Randala Kolo Muaniego i Marco Asensio w zamian za napastnika Newcastle. Zdaniem dziennikarza Sky Switzerland Sacha Tavolieriego klub rozpoczął już rozmowy z otoczeniem piłkarza.

     

    Za to “The Reds” nie wykluczają rozbicia banku, jakim niewątpliwie byłoby wpłacenie kwoty ponad stu milionów euro za Isaka. Do tej pory najdroższym transferem w historii Liverpoolu jest transakcja z udziałem Darvina Nuneza, za którego zapłacono 85milionów euro.

     

  • Fenomenalna Ewa Pajor znów dała popis! Zobacz jej bramki [SKRÓT …

    Fenomenalna Ewa Pajor znów dała popis! Zobacz jej bramki [SKRÓT …

    Fenomenalna Ewa Pajor znów dała popis! Zobacz jej bramki [SKRÓT …

  • Ewa Pajor Zachwyca Barcelonę Rekordową Serią Bramkową!

    Ewa Pajor Zachwyca Barcelonę Rekordową Serią Bramkową!

    Ewa Pajor Zachwyca Barcelonę Rekordową Serią Bramkową!

    Ewa Pajor nie traci czasu na adaptację w FC Barcelonie. Polska napastniczka, która dołączyła do klubu latem 2024 roku, już zapisała się w historii, ustanawiając rekordowy dorobek bramkowy w pierwszych meczach sezonu. Zdobywając aż dziewięć goli w sześciu spotkaniach ligowych, Pajor pobiła poprzedni rekord siedmiu bramek, należący do legend Barcelony – Asisat Oshoali i Sonii Bermúdez.

     

    Jej wpływ na grę zespołu był niepodważalny, zwłaszcza w wyczekiwanych derbach z Espanyolem. Pajor rozegrała zaledwie 45 minut, a mimo to popisała się imponującym hat-trickiem, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa 7:1. To jednak nie był jedyny taki wyczyn – wcześniej w sezonie zdobyła trzy bramki w spotkaniu z Granadą, zakończonym wynikiem 10:1.

     

    Jeszcze bardziej niezwykłe jest to, jak szybko Pajor wpasowała się w nowy zespół. Jej wcześniejsza współpraca z trzema byłymi koleżankami z VfL Wolfsburg, które również grają w Barcelonie, z pewnością ułatwiła jej adaptację. Jednak to nie tylko talent strzelecki, ale także pracowitość i profesjonalizm Pajor zyskały uznanie sztabu szkoleniowego oraz koleżanek z drużyny.

     

    Obecnie Pajor przewodzi klasyfikacji strzelczyń ligi hiszpańskiej, udowadniając, że jest jedną z najbardziej zabójczych napastniczek w kobiecej piłce nożnej. Jej dominacja przypomina sukcesy innego polskiego gwiazdora – Roberta Lewandowskiego – w męskich rozgrywkach, co jeszcze bardziej podkreśla rosnącą pozycję Polski na światowej scenie futbolu. W takiej formie Pajor może poprowadzić Barcelonę do historycznego sezonu, na który kibice z pewnością będą czekać z ogromnym entuzjazmem.

     

  • Zgodził się na obniżkę pensji. Tyle będzie teraz zarabiał

    Zgodził się na obniżkę pensji. Tyle będzie teraz zarabiał

    Zgodził się na obniżkę pensji. Tyle będzie teraz zarabiał

    Pozostanie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie jest formalnością i wkrótce ma być ogłoszone. Kataloński dziennik “Sport” dotarł do informacji, że Polak ma zarabiać mniej niż obecnie.

     

    Robert Lewandowski to obecnie jeden z liderów FC Barcelony i jej najlepszy strzelec. To właśnie na “Lewym” opiera się ofensywna gra zespołu ze stolicy Katalonii. Kontrakt Polaka jest ważny zaledwie do czerwca 2025 roku.

     

    Jak informuje kataloński “Sport”, kwestią czasu jest ogłoszenie przedłużenia umowy. I to pomimo tego, że nowy kontrakt sprawi obniżkę zarobków. Polak zarobi w przyszłym sezonie 26 mln euro, co jest znaczącą redukcją w porównaniu do obecnych 32 mln euro.

     

    Dodano, że decyzja Lewandowskiego o zaakceptowaniu niższej pensji wynika z jego chęci wsparcia restrukturyzacji finansowej Barcelony. “Ta zmiana honorarium wyraża zaangażowanie Lewandowskiego w sytuację finansową drużyny” – czytamy.

     

    Tym samym Polak pokazuje lojalność wobec klubu i chęć dalszego zdobywania sukcesów. Obecny kontrakt Lewandowskiego obowiązuje do czerwca 2025 r., ale zawiera klauzulę umożliwiającą przedłużenie o kolejny rok.

     

    Polak spełnił już wymogi dotyczące liczby rozegranych spotkań, co pozwala na aktywację tej klauzuli. Oficjalne potwierdzenie przedłużenia umowy ma nastąpić po meczach reprezentacji.

     

    Lewandowski, który w tym sezonie zdobył 34 gole w 39 meczach, jest kluczowym zawodnikiem Barcelony. Gerard Martin, jeden z trenerów, podkreślał jego znaczenie dla zespołu: – Robert Lewandowski to wielki napastnik, jest dla nas bardzo ważny w zespole i bardzo na niego liczymy.

     

  • W Hiszpanii głośno po tym, co zrobiła Pajor. Naprawdę tak nazwali Polkę

    W Hiszpanii głośno po tym, co zrobiła Pajor. Naprawdę tak nazwali Polkę

    W Hiszpanii głośno po tym, co zrobiła Pajor. Naprawdę tak nazwali Polkę

    Żeńska drużyna FC Barcelona jest już absolutnie pewna swego udziału w finale Pucharu Królowej – “Blaugrana” w ostatnią środę pokonała 3:1 rywalki z Realu Madryt, a w całym dwumeczu zatriumfowała aż 8:1, w czym znaczący udział miała reprezentantka Polski Ewa Pajor. Napastniczka po kolejnym udanym występie przeciwko “Las Blancas” jest mocno chwalona na Półwyspie Iberyjskim, gdzie wprost mówi się o tym, że zdążyła się już zapisać złotymi zgłoskami w historii kobiecych “Los Clasicos”.

     

    “El Clasico” to starcie, które wywołuje ogrom emocji zarówno w futbolu męskim, jak i żeńskim. O ile jednak w tym pierwszym przypadku można mówić o zażartej rywalizacji pomiędzy FC Barcelona a Realem Madryt, o tyle jeśli mowa o zmaganiach pań to… tutaj po prostu dominuje jedna strona, a konkretnie “Duma Katalonii”.

     

    Jak dotychczas żeńskich “Klasyków” rozegrano łącznie 18 i “Barca”… wygrała we wszystkich tych potyczkach. Najnowszym osiągnięciem “Blaugrany” na tym polu stało się wyeliminowanie “Królewskich” z Pucharu Królowej – w półfinale podopieczne trenera Pere Romeu ogrywały oponentki kolejno 5:0 oraz 3:1.

     

    Ewa Pajor bohaterką Barcelony. Szalona skuteczność Polki przeciwko Realowi Madryt

     

    Przy obu tych triumfach swój wydatny udział miała Ewa Pajor, która w pierwszym przypadku odnotowała hat-tricka, a w drugim zapisała przy swym nazwisku dublet – i to wchodząc z ławki na początku drugiej połowy. Jej postawa naturalnie nie umknęła hiszpańskim mediom.

     

    “Jeśli w tym podwójnym ‘El Clasico’ jest jakaś bohaterka, to jest nią bez wątpienia Ewa Pajor. Polka to ‘killer’, którego brakowało maszynie Barcelony do osiągnięcia perfekcji. Piłkarka, którą strzelanie bramek ma we krwi, udowodniła to po raz kolejny w starciu z Realem Madryt” – opisuje w swym tekście Aimara G. Gil, dziennikarka “Asa”.

     

     

    Zapisała się w historii Klasyków

     

    ~ podkreślono w kwestii Polki.

     

     

    Trudno się dziwić podobnym ocenom, podobnie jak stwierdzeniu, że Real to jej ulubiona ofiara – łącznie była zawodniczka m.in. Medyka Konin strzeliła “Las Blancas” już siedem goli (dublet zaliczyła też w styczniu w finale krajowego superpucharu). Tylko Alexia Putellas jest skuteczniejsza w zmaganiach z RM.

     

    Ewa Pajor znów pognębi Real Madryt? Kolejne “El Clasico” jeszcze w marcu

     

    Ewa Pajor kolejną szansę na to by błysnąć w hicie z zespołem z Madrytu będzie mieć już 23 marca, kiedy to “Duma Katalonii” podejmie u siebie “Królewskie” w ramach rozgrywek ligowych. To będzie dla napastniczki naprawdę wyjątkowy czas, bowiem wspomniana potyczka wypadnie akurat między dwoma spotkaniami FCB z VfL Wolfsburg, a więc klubem, którego barw Polka broniła jeszcze do końca poprzedniej kampanii.

     

  • Pięć goli Pajor! Ona będzie się śniła Realowi po nocach!

    Pięć goli Pajor! Ona będzie się śniła Realowi po nocach!

    Pięć goli Pajor! Ona będzie się śniła Realowi po nocach!

    Ewa Pajor przed tygodniem okazała się prawdziwym katem Realu Madryt. W El Clasico w Pucharze Królowej skompletowała hat-tricka, a trzy dni później dołożyła trafienie z Valencią w lidze. Tym bardziej dziwić mogła decyzja trenera, by w rewanżu przeciwko Realowi pozostawić ją na ławce. Polka w końcu jednak weszła na murawę i rozpoczęła prawdziwe show. Pierwszego gola zdobyła już po dwóch minutach, a na tym się nie skończyło.

    Ewa Pajor pozostaje w niesamowitym gazie. W pięciu ostatnich meczach FC Barcelony za każdym razem zdobywała co najmniej jedną bramkę. W zeszły czwartek grała pierwsze skrzypce w imponującym zwycięstwie nad Realem Madryt w półfinale Pucharu Królowej. Ustrzeliła wówczas hat-tricka, a jej zespół wygrał aż 5:0. Nie lada zaskoczeniem była więc wiadomość, że środowy rewanż rozpocznie na ławce rezerwowych. To jednak nie przeszkodziło jej, by znów błyszczeć pełnym blaskiem.

    Pajor jest niemożliwa. Weszła na murawę, dwie minuty i gol

    Pod jej nieobecność FC Barcelona wygrała pierwszą połowę 1:0. Jedynego gola w 24. minucie strzeliła Patricia Guijarro. 26-latka dostała podanie o Graham Hansen, wbiegła w pole karne i uderzyła idealnie po ziemi w dolny róg. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki.

    https://x.com/rfef/status/1899900363299225776

    Pajor na placu gry pojawiła się tuż po przerwie. Zastąpiła Kikę Nazareth, która według hiszpańskich mediów narzekała na ból kostki. Polka szybko pokazała, na co ją stać. Minęły raptem dwie minuty i kilkanaście sekund, by podwyższyła na 2:0. I to w dodatku zrobiła to po indywidualnej akcji. Sama odebrała piłkę Marii Mendez, popędziła w pole karne i z około 14 metrów pokonała bramkarkę Realu.

    Pięć goli Pajor przeciwko Realowi. To był nokaut! Polka zagra o trofeum

    Na tym jednak nie poprzestała. W 68. minucie idealne dośrodkowanie w stronę Pajor posłała Fridolina Rolfo. Wrzuciła piłkę dosłownie na nos. Polka nawet nie musiała skakać. Po prostu przyłożyła głowę i mogła spoglądać, jak piłka wpada przy dalszym słupku.

    https://x.com/rfef/status/1899905098513367157

    Barcelonie nie udało się jednak zachować czystego konta. W doliczonym czasie gry honorową bramkę dla Realu strzeliła Signe Bruun i skończyło się wynikiem 3:1. W dwumeczu było jednak aż 8:1, a pięć goli było dziełem jednej piłkarski – Ewy Pajor, która będzie śniła się rywalkom po nocach.

    Dzięki wygranej FC Barcelona awansowała do finału Pucharu Królowej. Drugiego finalistę poznamy w czwartek. Wówczas w rewanżowym meczu zmierzą się Granada i Atletico Madryt. Przed tygodniem było 2:0 dla Atletico.

  • Kibice Barcelony nie dowierzają. Oto co Pedri powiedział o Lewandowskim

    Kibice Barcelony nie dowierzają. Oto co Pedri powiedział o Lewandowskim

    Kibice Barcelony nie dowierzają. Oto co Pedri powiedział o Lewandowskim

    FC Barcelona rozegrała koncert w rewanżowym starciu z Benfiką. Zwyciężyła 3:1 i przypieczętowała awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. MVP tego spotkania został Pedri. Słowa Hiszpana nt. tej statuetki wzbudziły mieszane uczucia wśród kibiców. Poszło o Roberta Lewandowskiego.

     

    FC Barcelona pokonała Benfikę 3:1 i awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W tej fazie rywalizacji zmierzy się z Borussią Dortmund lub OSC Lille. W pierwszym meczu tych zespołów padł remis 1:1, a drugiego ćwierćfinalistę poznamy w środę 12 marca.

     

    Liga Mistrzów: Barcelona z awansem, a Pedri z kolejną nagrodą MVP

     

    W meczu z Benfiką oglądaliśmy kapitalny spektakl i przepiękne gole oraz asysty. Pod tym względem prym wiódł Lamine Yamal, który przy akcji na 1:0 jednym zwodem minął dwóch rywali i kapitalnie dograł do Raphinhi, który otworzył wynik meczu. Młody Hiszpan popisał się jeszcze piękniejszym trafieniem po mierzonym strzale w kierunku lewego słupka bramki strzeżonej przez Trubina. Po tym golu Brazylijczyk aż przyklęknął i wyczyścił buta młodszemu koledze

     

    Mimo to – podobnie jak w poprzednim meczu – nagrodę MVP tego pojedynku dostał Pedri. W pomeczowych wywiadach Hiszpan otwarcie przyznał, że ta nagroda równie dobrze mogła powędrować do jego kolegów z formacji ofensywnej. “Nagrodę MOTM mogli otrzymać Raphinha lub Lamine. To spektakularni gracze. Podobnie jak Lewandowski. Mamy dynamit z przodu i dzisiejsze zwycięstwo dedykujemy dr Carlesowi” – przyznał, cytowany przez dziennikarza Reshada Rahmana.

     

    Kibice uderzyli w Lewandowskiego

    Te słowa, a zwłaszcza wątek Roberta Lewandowskiego. Polak we wtorek rozegrał przeciętne spotkanie, niczym się nie wyróżnił. Pochlebne słowa Pedriego spotkały się z krytycznym odbiorem kibiców. Jeden przytoczył cytat z Pedriego: “podobnie jak Lewandowski” i dopisał, że Hiszpan “musi trollować”. Inny z kolei zacytował ten sam fragment i napisał: Pedri jest zbyt miły, niech go Bóg błogosławi. “Stara się podnieść morale Lewandisneya” – dodał inny użytkownik serwisu X. “Tylko jest uprzejmy dla niego” – uważa inny. Następny kibic nie uwierzył w te słowa, zacytowane przez dziennikarza Reshada Rahmana. “Potrzebuje dowodu, jak Pedri mówi imię piłkarza z nr 9”.

     

    Zdaniem następnego komentującego Pedri powinien wspomnieć o Balde zamiast o “Lewym”. “Jego szybkość jest naprawdę inna” – czytamy. Pozostali kibice zastanawiają się, dlaczego w ogóle to Pedri dostał nagrodę zawodnika meczu. “Nawet ja nie jestem pewien, jak wybrali Pedriego?” – pyta jeden z nich. “Kontrolowałeś tempo gry, chociaż Raphinha i Lamine również na to zasłużyli. Ciesz się swoją nagrodą” – stwierdził kolejny.

    https://x.com/ReshadFCB/status/1899549665021816947

    Robert Lewandowski nie strzelił gola w tym meczu, choć miał ku temu fantastyczną okazję po podaniu Lamine Yamala. Polak w drugim starciu z Benfiką oddał dwa strzały w bramkarza i zakończył to spotkanie w 70. minucie. Kataloński “Sport” ocenił występ 36-latka na “6” w dziesięciostopniowej skali. – W jego grze więcej było obecności niż finezji. Mimo że nie był to jego najlepszy dzień, to jego praca była ważna dlazespołu – czytamy.

     

  • Tak jeszcze Igi Świątek nie nazwali! Polka zyskała nowy przydomek

    Tak jeszcze Igi Świątek nie nazwali! Polka zyskała nowy przydomek

    Tak jeszcze Igi Świątek nie nazwali! Polka zyskała nowy przydomek

    Iga Świątek dała kolejny koncert! Polka nie miała żadnych problemów z Karoliną Muchovą i poradziła sobie z nią w mniej niż godzinę, wygrywając 6:1, 6:1. Nic dziwnego, że w Czechach zachwycają się występem 23-latki. I nazywają ją… “polską burzą”. To jednak nie wszystko.

     

    To był kolejny nokaut Igi Świątek w Indian Wells! Po przegraniu zaledwie czterech gemów w dwóch poprzednich rundach we wtorek Polka wygrała z Karoliną Muchovą 6:1, 6:1 w zaledwie 58 minut. Kibice już mogą ostrzyć sobie zęby na ćwierćfinał Indian Wells. A jak w Czechach podsumowano to spotkanie? Tamtejsi dziennikarze podkreślają, że ich zawodniczka była po prostu bezradna.

     

    “Karolina Muchova nie zagra w ćwierćfinale w Indian Wells. Była po prostu bezradna w meczu z Igą Świątek. Czeszka tylko dwukrotnie utrzymała swój serwis i przegrała z byłą liderką światowego rankingu. A ta nie przegrała w turnieju jeszcze ani jednego seta i w ćwierćfinale zagra z Martą Kostiuk lub Qinwen Zheng” – czytamy na portalu iDNES.

     

    Co za słowa o Idze Świątek! “Polska burza”

     

    Jeszcze barwniej to spotkanie podsumowują dziennikarze “iSport”, którzy stwierdzają, że “polska burza zmiotła Karolinę Muchovą”.

     

    “Czeszka nie miała najmniejszych szans w starciu z Igą Świątek. Mecz trwał zaledwie 57 minut. Polka jest obecnie najsilniejszą tenisistką na kortach w Indian Wells. Wygrała turniej dwukrotnie, a jeśli uda jej się to także w tym roku, to zostanie pierwszą trzykrotną mistrzynią w 51-letniej historii imprezy. A ma przecież dopiero 23 lata” — czytamy.

     

    “Muchova także dostała lanie. Nie miała żadnych szans. Nasz ostatnia reprezentantka nie zdołała zaskoczyć drugiej tenisistki świata i przegrała gładko 1:6, 1:6” – piszą natomiast dziennikarze “Sportu”.

     

  • Klamka zapadła, Szczęsny poznał decyzję Barcelony. Już prawie po wszystkim

    Klamka zapadła, Szczęsny poznał decyzję Barcelony. Już prawie po wszystkim

    Klamka zapadła, Szczęsny poznał decyzję Barcelony. Już prawie po wszystkim

    Kwestia przyszłości Wojciecha Szczęsnego jest już niemalże przesądzona. Fabrizio Romano za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował, że FC Barcelona podjęła już decyzję ws. Polaka. Według włoskiego dziennikarza w tym momencie wszystko zależy od tego, co postanowi sam Szczęsny. Bramkarz w ostatnim czasie zadeklarował, że jest otwarty na pozostanie w klubie ze stolicy Katalonii.

     

    Wojciech Szczęsny w swoich pierwszych meczach w barwach FC Barcelona popełnił kilka błędów wynikających z braku ogrania. Szybko jednak popełnił olbrzymie postępy i teraz, szczególnie po ostatnim znakomitym występie z Benfica w Lidze Mistrzów, Polak jest wielkim bohaterem “Dumy Katalonii”. Hansi Flick w ostatnim czasie nie szczędzi pochwał względem Polaka. Kibice również wypowiadają się w samych superlatywach na temat jego gry. Nic więc dziwnego, klub ze stolicy Katalonii zaczął na poważnie rozważać zaproponowanie mu nowej umowy.

     

    Barcelona podjęła decyzję. Piłka po stronie Szczęsnego. Sprawa przesądzona?

     

    Fabrizio Romano poinformował właśnie, że decyzja ws. polskiego bramkarza została już podjęta. FC Barcelona chce zaproponować mu umowę na kolejny sezon i tylko od decyzji Wojciecha Szczęsnego będzie zależeć, czy zostanie ona podpisana. Stanowisko klubu jest w tym temacie jasne.

     

    – Barcelona jest otwarta na omówienie nowej umowy z Wojciechem Szczęsnym w najbliższych tygodniach/miesiącach. Klub i sztab trenerski są bardzo zadowoleni z jego wpływu na boisku i poza nim. Ostateczna, osobista decyzja będzie należała do Szczęsnego – informuje Fabrizio Romano.

     

    Wojciech Szczęsny niedawno sam deklarował, że jest szczęśliwy w FC Barcelona i otwarty na przedłużenie swojej przygody w tym klubie. – Gdybyś zapytał mnie na początku sezonu, powiedziałbym, że opuszczę Barcę w czerwcu. Ale kocham czas, który tu spędziłem. Moja rodzina jest szczęśliwa, mój syn kocha swoją szkołę, moja żona kocha tu być. Jestem otwarty na wszystko – obwieścił polski bramkarz.

     

    Sprawa jest już więc prawie zamknięta. Po tych słowach Szczęsnego i informacji podanej przez Fabrizio Romano, złożenie  podpisu przez Polaka na nowej umowie z FC Barcelona wydaje się tylko formalnością. Ostateczną decyzję poznamy zapewne w ciągu najbliższych miesięcy.

     

  • Ewa Pajor się nie zatrzymuje! Polska gwiazda Barcelony z kolejnym golem i asystą [WIDEO]

    Ewa Pajor się nie zatrzymuje! Polska gwiazda Barcelony z kolejnym golem i asystą [WIDEO]

    Ewa Pajor się nie zatrzymuje! Polska gwiazda Barcelony z kolejnym golem i asystą [WIDEO]

    Nie możemy wyjść z podziwu nad kapitalną formą Ewy Pajor. Polska napastniczka Barcelony gra jak natchniona, tym razem strzeliła kolejnego gola i zaliczyła asystę. Pajor pomogła Barcelonie pokonać Valencię w LaLiga (4:1). Polka ma już w tym sezonie na koncie 31 goli we wszystkich rozgrywkach.

     

    Kilka dni temu pisaliśmy o fantastycznym występie Ewy Pajor w meczu Barcelona – Real, czyli dla kibiców najbardziej prestiżowym spotkaniu. Chodziło o półfinał ważnych rozgrywek, czyli Pucharu Królowej. Już na tym etapie obie ekipy trafiły na siebie, ale w Madrycie Real nie miał nic do powiedzenia.

     

    Barcelona – Valencia 4:1. Kolejne trafienie Ewy Pajor

     

    Barcelona wygrała 5:0, co w zasadzie rozstrzyga losy dwumeczu, a Pajor strzeliła hat-tricka! Trzy gole w tak prestiżowym meczu sprawia, że kibice Barcelony jeszcze mocniej zachwycą się Ewą.

    https://x.com/DAZNWFootball/status/1898713827551613340

    Teraz Pajor błysnęła ponownie. W meczu z Valencią znów była jedną z najlepszych zawodniczek na boisku i pomogła Barcelonie wygrać 4:1. Po tym meczu Ewa Pajor ma już 31 goli w 29 meczach we wszystkich rozgrywkach. Ta statystyka wygląda fenomenalnie, a jeszcze lepsza jest gra Ewy Pajor. Nie będzie nadużyciem, jeśli napiszemy, że Pajor swoją kapitalną grą przyćmiła nawet Roberta Lewandowskiego!

     

    W meczu z Valencią Pajor najpierw zaliczyła asystę przy golu Alexii Putellas. Polka sama trafiła do siatki w 66. minucie. To było jej 31. trafienie w tym sezonie. Pajor nie miała problemów z wykorzystaniem dobrego podania od koleżanki wpolu karnym.\