Author: trevor

  • Błąd Donalda Tuska? “Damy kasę Big Techom. Będziemy uzależnieni od USA”

    Błąd Donalda Tuska? “Damy kasę Big Techom. Będziemy uzależnieni od USA”

    Donald Tusk z wielką pompą ogłosił m.in. zacieśnienie współpracy z tzw. Big Techem. Osoby obeznane w branży technologicznej szybko zauważyły, że to uzależni nasz kraj od USA.
    Donald Tusk

    Polska wesprze Big Tech? – Jesteśmy mocno zaawansowani jeżeli chodzi o nasze rozmowy z gigantami technologicznymi. Mam za sobą rozmowy z liderami i Google’a, i Amazona, IBM i Microsoft. Szefowie Microsoft i Google’a będą w najbliższych dniach w Polsce moimi gośćmi i będziemy dopinali ich plany inwestycyjne – zapowiedział premier Donald Tusk. – Liderzy największych firm technologicznych mówią wprost, że mamy coś, co jest absolutnie bezcenne: otwartość, determinację ludzi. Polacy robią na nich ogromne wrażenie – dodawał. Więcej o technologicznych planach w hucznie ogłoszonym “roku przełomu” premier nie zdradzał. Wytknięto mu jednak, że z jego wypowiedzi wynika, jakoby Polska coraz mocniej romansowała z tzw. Big Techem, zaniedbując przy tym własny rozwój.

    Uzależnienie od USA: “Znowu damy kasę amerykańskim Big Techom i odtrąbimy sukces. To ta sama narracja, którą każdy polski rząd uprawia od lat. To samo pójście na łatwiznę i zasponsorowanie zagranicznych koncernów (amerykańskich) w celu pochwalenia się ‘sukcesem’ w kolejnej kampanii wyborczej” – punktuje wystąpienie premiera Artur Kurasiński, przedsiębiorca oraz inwestor. “Kwestia wyłączania przez Muska Starlinków niczego nas nie nauczyła. Będziemy pasywnym odbiorcą technologii – uzależnionym od humoru aktualnego mieszkańca Białego Domu. Na własne życzenie” – pisze dalej. “Decyzja polityczna jest taka, że w dobie Trumpa nie podskakujemy amerykańskim Big Techom tylko dajemy im kasę” – dodaje. “Ile razy padło słowo Google na konferencji Tuska? Bo mam wrażenie, że tyle, co Polska….” – pyta z kolei retorycznie dziennikarka technologiczna Sylwia Czubkowska.

    Zobacz wideo “Inwestycje w roku 2025 to będzie ponad 650 miliardów złotych”. Tusk o “roku przełomu”

    Polska pełza, Francja biegnie: “Francja w ramach właśnie ruszającego AI Action Summit ogłasza za 109 mld euro utworzenie programu inwestycji w AI, wspieranie lokalnych firm i budowę reaktora zasilającego centra danych powstałe tylko do tego projektu. To prawie 1/5 trumpowego Project Stargate. Francja ma Mistrala i pewnie kilkanaście kolejnych firm AI wypączkuje z tej inwestycji. Polska pod kątem wkładu w światowe LLMy może chwalić się udziałem Polaków w założeniu i rozwijaniu OpenAI. W tym czasie najlepszy polski model językowy, działający i będący realną alternatywą dla zagranicznych modeli fundamentalnych, czyli Bielik finansuje się sam za pomocą dobrowolnych wpłat na Patronite (4 850 zł miesięcznie)” – wypomina w swoim wpisie Artur Kurasiński.

    Kolejne wielkie inwestycje: Tego samego dnia potwierdzono informację, że nowojorska firma inwestycyjna Brookfield Asset Management planuje zainwestować 20 miliardów euro w rozwój centrów danych i infrastruktury AI we Francji w ciągu najbliższych pięciu lat. – To pozwoli Francji pozostać w wyścigu obok głównych graczy AI. Nie możemy zwalniać, świat przyspiesza. To walka o niepodległość – podkreślał prezydent Francji Emmanuel Macron. “Tyle Elonów Musków w tej naszej ojczyźnie a wciąż nie widzę, by któryś sam ze swoich zainwestował w badania nad AI” – puentowała to smutno Czubkowska. “Te wizje, że jak wrzucić setki milionów to z niczego magicznie wyskoczy AI” – dodaje.

  • Nová stratégia Donalda Trumpa voči Európe? Poľsko odkazuje, aby hľadal problém inde

    Nová stratégia Donalda Trumpa voči Európe? Poľsko odkazuje, aby hľadal problém inde

    Na novú bezpečnostnú stratégiu USA už reagovali viacerí európski politici. Donald Tusk upozorňuje na význam európsko-amerického spojenectva.

    „Drahí americkí priatelia, Európa je vaším najbližším spojencom, nie vaším problémom,” napísal Donald Tusk v angličtine na sociálnej sieti. Bielemu domu Donalda Trumpa pripomenul, že Európania a Američania majú spoločných nepriateľov. „Aspoň tak to bolo posledných 80 rokov,“ zdôraznil v sobotu popoludní.

    Dear American friends, Europe is your closest ally, not your problem. And we have common enemies. At least that’s how it has been in the last 80 years. We need to stick to this, this is the only reasonable strategy of our common security. Unless something has changed.
    — Donald Tusk (@donaldtusk) December 6, 2025

    Tusk takto najnovšie reaguje na dokument amerického prezidenta a jeho vlády – novú stratégiu národnej bezpečnosti USA. Washington totiž obviňuje Európsku úniu (EÚ) a migráciu z údajného bezprostredne hroziaceho a úplného kultúrneho a civilizačného rozkladu Európy.
    „Vymazávanie“ civilizácie

    Podľa dokumentu Starý kontinent čelí ekonomickým problémom, ktoré sú „zatieňované skutočnou a oveľa tvrdšou perspektívou vymazania civilizácie“ v nasledujúcich dvadsiatich rokoch.

    „Medzi väčšie problémy, ktorým Európa čelí, patria aktivity Európskej únie a ďalších nadnárodných orgánov, ktoré podkopávajú politickú slobodu a suverenitu, migračná politika, ktorá mení kontinent a vyvoláva konflikty, cenzúra slobody slova a potláčanie politickej opozície, prudký pokles pôrodnosti a strata národnej identity a sebavedomia,“ uvádza sa v dokumente americkej vlády, pod ktorý sa podpísal prezident Trump.

    Dokument predstavuje jedno z najväčších prehodnotení prístupu USA k Európe od konca studenej vojny. K téme sa okrem predsedu poľskej vlády Donalda Tuska vyjadrili už viacerí európski lídri.
    Predsedníčka Európskej komisie Ursula von der Leyenová.
    Reakcie európskych lídrov

    Šéfka európskej diplomacie Kaja Kallasová tvrdí, že USA sú stále najväčším diplomatickým spojencom EÚ. „Nemyslím si, že sme vždy videli všetky témy rovnako, ale celkový princíp zostáva. Sme najväčší spojenci a mali by sme stáť spolu,“ reagovala na kritiku spoza Atlantiku.

    Vykreslovanie Európy v negatívnom svetle, ako to urobil Biely dom, odmietol aj šéf nemeckej diplomacie Johann Wadephul.

    Podľa poľského premiéra Tuska má nová stratégia americkej bezpečnosti ďalekosiahle dôsledky pre Európu a Poľsko. „Presúva zodpovednosť za bezpečnosť na krajiny regiónu, zvyšuje strategický význam našej časti Európy, otvára Poľsku nové príležitosti, ale zároveň vyžaduje väčšiu obrannú samostatnosť,” tvrdí šéf vlády u našich severných susedov.
    Nechýbajú konšpirácie

    V spomenutom dokumente USA predstavujú Európu ako kľúčového, ale čoraz slabšieho partnera, ktorý čelí hlbokým demografickým, spoločenským a bezpečnostným krízam. Americký dokument navyše obsahuje aj rasistickú konšpiračnú teóriu, podľa ktorej elity údajne plánujú oslabiť hlasy belochov v EÚ tým, že otvoria krajiny migrácii z afrického kontinentu – najmä z moslimských krajín.

  • Tak organizatorzy Wimbledonu potraktowali Igę Świątek

    Tak organizatorzy Wimbledonu potraktowali Igę Świątek

    Iga Świątek, sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych, pochwaliła się w mediach społecznościowych, jaki prezent mikołajkowy otrzymała od organizatorów Wimbledonu, czyli turnieju, w którym była najlepsza w tym sezonie.
    Iga Świątek
    screen: Canal+ Sport

    Kibice Igi Świątek (2. WTA) odliczają już dni do nowego roku i początku sezonu. Najlepsza polska tenisistka sezon 2025 zakończyła dobrym bilansem: 65 zwycięstw i 17 porażek. Tylko dobrym, bo tyle porażek Polka ostatni raz miała w sezonie 2019 (wtedy też 34 wygrane). 24-letnia tenisistka w tym sezonie wygrała trzy turnieje: Cincinnati, Seul i niespodziewanie Wimbledon oraz była też w finale imprezy w Bad Homburg.

    Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. “Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną”
    Iga Świątek pokazała piękny prezent od organizatorów Wimbledonu

    Właśnie od organizatorów Wimbledonu Iga Świątek dostała piękny prezent mikołajkowy. Sześciokrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych (cztery razy Roland Garros, raz Wimbledon i raz US Open) pochwaliła się nim w mediach społecznościowych. Świątek otrzymała album ze swoimi zdjęciami z meczów na Wimbledonie. Polka była bardzo zadowolona z tego upominku.

    “Nie ma tu niczego wymyślnego i błyskotliwego. To ja z niesamowitym prezentem od Wimbledonu. No cóż, poza ręcznikami oczywiście. Jestem wdzięczna” – napisała Świątek.

    – Dostałam ten niesamowity prezent od Wimbledonu. Pomoże mi zachować te wspomnienia. Jest dość ciężki. To z pewnością są najlepsze momenty z 2025 roku – mówiła, gdy otwierała album.

    Prezent Igi Świątek można zobaczyć w linku poniżej.

    Świątek teraz odpoczywa i m.in. kilka tygodni temu była na Mauritiusie. Ostatni raz Polkę można było zobaczyć na korcie 16 listopada, podczas meczu Billie Jean King Cup, w którym Biało-Czerwone zmierzyły się z Rumunią.

    Zobacz także: Tego jeszcze nie było w XXI wieku. Świątek i rywalki napisały historię

    Już w styczniu Świątek czeka bardzo ważna impreza – wielkoszlemowy Australian Open, którego jeszcze nigdy nie wygrała w swojej karierze. Jej najlepszy wynik w tym turnieju to dwa razy półfinał – w latach 2022 i 2025. Turniej główny na kortach twardych w Melbourne odbędzie się w dniach 18 stycznia – 1 lutego. Kwalifikacje ruszą 12 stycznia.

    Rok temu Australian Open wygrała Amerykanka Madison Keys (7. WTA), w finale pokonując 6:3, 2:6, 7:5 Białorusinkę Arynę Sabalenkę (1. WTA). Świątek odpadła wtedy w półfinale, przegrywając po pasjonującym meczu z Keys 7:5, 1:6, 6:7 (8:10).

  • Jedyny taki start-up na świecie. Rywalka Świątek wchodzi w miliardowy biznes

    Jedyny taki start-up na świecie. Rywalka Świątek wchodzi w miliardowy biznes

    Choć termin start-up kojarzy się głównie z aplikacjami na telefon i światem wirtualnym, to i w sportowym realu robi karierę. W USA nie brakuje inwestorów, którzy chcą wymyślać reguły świata sportu na nowo. Dołączyli do nich Novak Djoković i Sloane Stephens, choć Project B, w którym uczestniczą, nie ma nic wspólnego z tenisem.

    Project B to pomysł na nową rywalizację w koszykówce. Jego promotorzy wierzą, że będzie warta miliardy dolarów. Udało im się już zainteresować swoimi ideami potężnych inwestorów. Na Project B pieniądze dają fundusze venture capital specjalizujące się w finansowaniu start-upów: Mangrove Capital, Quiet Capital i Sequence Equity. Obok nich są też inwestorzy indywidualni. To wiele gwiazd kobiecej koszykówki m.in. Candace Parker i Lauren Jackson, a także słynne postaci z innych sportów jak np. Steve Young, były quarterback San Francisco 49ers i zwycięzca trzech Super Bowl; słynny tenisista Novak Djoković oraz rywalka Igi Świątek, Sloane Stephens, która od dawna działa jako bizneswoman na wielu polach. Partnerem biznesowym Projcet B jest firm Sela, zajmująca się promocją i rozrywką. Kryją się za nią fundusz inwestycyjny Arabii Saudyjskiej. Kwatera główna koszykarskiego start-upu mieści się w Singapurze.
    Cyrk objazdowy zamiast ligi

    Cała zabawa ma się rozpocząć jesienią 2026 roku. Na razie w przedsięwzięcie będą zaangażowane tylko kobiety, ale w perspektywie są też rozgrywki dla mężczyzn. Czasem Project B nazywany jest ligą, ale bardziej będzie to cyrk objazdowy niż regularna rywalizacja. Sześć drużyn, w których składzie będzie po 11 zawodniczek, będzie rozgrywać siedem dwutygodniowych turniejów w rozmaitych miejscach świata. Na razie przede wszystkim w Europie, Azji i Ameryce Łacińskiej. Zespoły będą stałe i będą miały swoją identyfikację, ale nie będą przypisane do miejsc lub regionów jak tradycyjne kluby. Zdaniem pomysłodawców przedsięwzięcia dla kibiców, przede wszystkim tych młodszych, bardziej liczą się gwiazdy niż barwy klubowe. – Chodzi przede wszystkim o nazwisko na plecach – powiedziała Alana Beard, dyrektorka ds. koszykówki w nowym projekcie. Członkini Galerii Sław kobiecej koszykówki przekonywała w podkaście “Good Game”, który prowadzi Sarah Spain: – Kiedy myślisz o młodszej publiczności, o pokoleniu Z, to wiesz, że najważniejsze są highlightsy, streaming i indywidualności.

    Na pomysł nowej rywalizacji wpadli dyrektor Facebooka Grady Burnett oraz współzałożyciel Skype’a Geoff Prentice podczas wspólnej kolacji. Obaj znają się jeszcze z czasów studenckich, gdy dzielili jeden pokój. Bread wyjaśniła, na czym oparli oni swoje nadzieje na sukces: – Jeśli spojrzymy globalnie na cały rynek, to okaże się, że mamy ponad trzy miliardy fanów koszykówki na całym świecie. Z tego wszystkiego WNBA i NBA przechwyciły jakieś 10-11 procent. Jest więc cały niezagospodarowany rynek poza USA. Wierzymy, że jest tam miejsce, aby zbudować coś globalnego, zrównoważonego, konkurencyjnego i naprawdę wyjątkowego.
    Najwyższe pensje w historii kobiecego sportu

    Liga jest na etapie pozyskiwania zawodniczek i podpisywania kontraktów. Są one niewiarygodnie wysokie. Mówi się, że oferty są siedmiocyfrowe i zaczynają się od dwóch milionów dolarów. Zawodniczki mają dostać nie tylko pensje, ale również udziały w przedsięwzięciu, które umożliwi im dodatkowe wynagrodzenie z tytułu zysków projektu. Takich pieniędzy koszykarkom nie oferuje żadna liga na świecie. W WNBA najlepsze zawodniczki mogły dostać najwyżej 250 tys. dolarów za sezon. Najniżej wynagradzane koszykarki nie zarabiały więcej niż 80 tys. – Płacimy wielokrotnie więcej niż to, co mogą zarobić zawodniczki w kobiecym sporcie – powiedział Burnett serwisowi Front Office Sports. – Dajemy najwyższe pensje i pakiety kapitałowe w kobiecych sportach drużynowych, by mieć najlepsze zawodniczki na świecie. Chcemy, żeby to była niesamowita koszykówka.

    Beard twierdzi, że liga ma już umowy z wieloma zawodniczkami z co najmniej czterech kontynentów. Jednak nie ujawniła ich nazwisk. Prawdopodobnie dlatego, że koszykarki wciąż związane są umowami ze swoimi klubami w Europie. Poznaliśmy natomiast cztery zawodniczki, które związały się z Project B, a były zatrudnione wcześniej w WNBA. To Nneka Ogwumike, Alyssa Thomas, Jonquel Jones oraz Sophie Cunningham.
    Kobiety rosną jak sztuczna inteligencja

    W WNBA trwa teraz przerwa między sezonami i negocjacje na temat nowej umowy zbiorowej właścicieli klubów ze związkiem zawodowym koszykarek. Jeśli walka zawodniczek o podwyżki nie zakończy się porozumieniem, dojdzie do lokautu, który oznacza zawieszenie rozgrywek i wątpliwości, czy kolejny sezon zacznie się w wyznaczonym terminie. To oczywiście woda na młyn dla Project B, choć nowe rozgrywki nie chcą być konkurencją dla WNBA. Turnieje nowych rozgrywek będą rozgrywane od jesieni do wiosny, więc nie będą wchodzić w drogę amerykańskiej lidze, która zaczyna rywalizację w połowie maja i kończy na początku października. Projcet B to będzie raczej problem dla Euroligi i lig krajowych lig koszykarskich w Europie, a także dla innego – już działającego – koszykarskiego start-upu w USA: Unrivaled (koszykówka 3×3), gdzie też grają koszykarki z WNBA. Za dwa miesiące gry w Unrivaled zawodniczki zarabiają średnio 200 tys. dolarów.

    – Wzrostu kobiecego sportu nie da się porównać z niczym innym, najwyżej ze sztuczną inteligencją. Jest naprawdę majestatyczny – powiedział Burnett w rozmowie z “The Athletic”, kreśląc perspektywy swojego nowego projektu.

  • Legenda ogłasza, co zrobi Iga Świątek. Pada data

    Legenda ogłasza, co zrobi Iga Świątek. Pada data

    Legenda ogłasza, co zrobi Iga Świątek. Pada data

    Iga Świątek i Rick Macci (Zdjęcie: John Lamparski)
    Iga Świątek i Rick Macci (Zdjęcie: John Lamparski) (Foto: NurPhoto / Getty Images)

    W świecie kobiecego tenisa coraz głośniej mówi się o tym, że sezon 2026 może rozpocząć się od wielkiego powrotu na tron. I choć eksperci różnią się w ocenach tempa tego procesu, jedna z największych postaci amerykańskiego tenisa nie ma wątpliwości: Iga Świątek wkrótce znów będzie numerem jeden. I podaje konkretny argument przemawiający za Polką.

    Odpalamy cybertydzień, czyli tydzień za… złotówkę. Takiej oferty jeszcze na Onecie nie było

    Rick Macci, słynny trener współpracujący niegdyś z Sereną i Venus Williams, przewiduje, że Polka odzyska pozycję liderki jeszcze zanim zakończy się pierwsza część przyszłorocznego cyklu. Jego zdaniem to właśnie mentalność sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej będzie kluczem do odzyskania statusu najlepszej tenisistki świata.

    Polecamy: Oto największy cel Igi Świątek. Nie mają wątpliwości

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    “Polska niszczycielka uderzy z powrotem i będzie pierwsza na świecie, bo jej mentalność będzie twardsza niż granit. Do końca maja, jeśli nie wcześniej, znów będzie na szczycie — niszcząc rywalki. Numer jeden jest tuż za rogiem, bo ona ma i głowę i nogi” — pisze Macci.

    Świątek kończyła sezon 2025 jako druga rakieta świata, tuż za Aryną Sabalenką. To nie zmienia jednak jednej rzeczy: w pierwszych miesiącach 2026 roku to Białorusinka broni ogromnej liczby punktów, podczas gdy Polka ma przed sobą znacznie łatwiejsze zadanie. Sam ranking już na starcie roku zacznie pracować na korzyść czterokrotnej mistrzyni Roland Garros.

    Według Macciego odpowiedź na pytanie, która z nich otworzy sezon jako liderka, jest już praktycznie znana. Świątek jest gotowa ponownie przejąć przewodnictwo — i może zrobić to szybciej, niż ktokolwiek zakłada.

    Opracowanie:Maciej Trąbski

  • Świątek wygra ten turniej! Już są tego pewni. “Trudno będzie ją zatrzymać”

    Świątek wygra ten turniej! Już są tego pewni. “Trudno będzie ją zatrzymać”

    Iga Świątek wygrała trzy z czterech turniejów wielkoszlemowych. Polce do kompletu brakuje tylko Australian Open, gdzie Iga dwukrotnie docierała do półfinału. Czy teraz Świątek będzie faworytką podczas Australian Open? “To musi być kuszące dla mistrzyni tak zmotywowanej i zaciętej jak Świątek” – czytamy.
    Iga Świątek
    screen: youtube.com/@BJKCup

    – To był skomplikowany sezon, ale na końcu mogę powiedzieć, że udany. Myślę, że wygranie Wimbledonu sprawiło, że ten sezon stał się superwyjątkowy i wspaniały. Postawiłabym go nad każdym innym. Sezon miał swoje wzloty i upadki, jeśli chodzi o wyniki – mówiła Iga Świątek na jednej z konferencji prasowych, podsumowując sezon 2025. W nim Świątek wygrała wielkoszlemowy Wimbledon, a także turnieje WTA w Cincinnati oraz Seulu.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Świątek wygra Australian Open? “Trudno będzie ją zatrzymać”

    Na oficjalnej stronie Australian Open pojawił się artykuł, w którym autor przekonuje, że Świątek może wygrać pierwszy turniej wielkoszlemowy w przyszłym sezonie.

    “Dla Świątek warunki nie będą stanowiły problemu, biorąc pod uwagę, że świetnie radzi sobie zarówno na wolnych, jak i na szybkich kortach twardych. Będzie miała również solidne przygotowania do United Cup. Trudno będzie ją zatrzymać. Jest perspektywa Wielkiego Szlema w karierze, co musi być kuszące dla mistrzyni tak zmotywowanej i zaciętej jak Świątek” – czytamy w opublikowanym tekście.

    Autor zwraca też uwagę na to, że Świątek wygrała 83 proc. meczów w historii rywalizacji w turniejach wielkoszlemowych. W ostatniej edycji Australian Open Świątek dotarła do półfinału, ale tam przegrała w trzech setach z Madison Keys, a więc późniejszą triumfatorką.

    “Ta niewielka porażka z Keys, a następnie sezon rozwoju zawodowego i historycznych osiągnięć, mogą zapewnić Idze ostateczny sukces, gdy wróci na Australian Open 2026. Choć wielu martwiło się tym pozornym pogorszeniem, niewiele brakowało Świątek do tego stratosferycznego poziomu, który utrzymywała przez większą część trzech poprzednich lat” – dodaje autor.

    Zobacz też: Niewiarygodne, co spotkało rywalkę Świątek. Natychmiast rozpętała się burza

    Do tej pory dziesięć tenisistek zdobyło klasycznego Wielkiego Szlema w swojej karierze. W tym gronie była Margaret Court, Serena Williams, Steffi Graf, Chris Evert, Martina Navratilova, Billie Jean King, Maureen Connolly, Doris Hart, Maria Szarapowa oraz Shirley Fry.

    Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

  • Zaskakująca decyzja rywalki Igi Świątek. Nie chce grać dla Rosji

    Zaskakująca decyzja rywalki Igi Świątek. Nie chce grać dla Rosji

    Rosyjska tenisistka Anastazja Potapowa otrzymała austriackie obywatelstwo i wkrótce zmieni federację, zostając najwyżej notowaną zawodniczką z tego kraju. Dokładne powody tej decyzji pozostają tajemnicą.

    Zaskakująca decyzja rywalki Igi Świątek. Nie chce grać dla Rosji
    Na zdjęciu Iga Świątek, z którą Potapowa niejednokrotnie spotykała się na korcie . Foto: EPA/MARK LYONS
    Rosjanka Anastazja Potapowa zmieniła obywatelstwo

    24-latka ogłosiła w czwartek w portalu społecznościowym, że jej wniosek o obywatelstwo austriackie został zatwierdzony. Potapowa zajmuje obecnie 51. miejsce w światowym rankingu tenisistek, a najwyżej notowaną Austriaczką była do tej pory 94. Julia Grabher.

    W nowych barwach powitała już Potapową, która najwyżej dotarła do 21. pozycji klasyfikacji WTA, austriacka federacja tenisowa (OeTV). „Na pewno będzie sportowym atutem i z niecierpliwością czekamy na jej wkład w dalszy rozwój naszego zespołu” – zaznaczył prezes związku Martin Ohneberg, cytowany w komunikacie.

    Jak dodał, federacja może potwierdzić, że wszystkie wymogi prawne, administracyjne i sportowe, by Potapowa grała w barwach Austrii, zostały spełnione. Dyrektor sportowy OeTV Juergen Melzer przekazał, że strona austriacka otrzymała wniosek tenisistki o zmianę federacji, po czym skontaktowali się z jej teamem, czy byłaby zainteresowana występami w reprezentacji i odpowiedź była pozytywna.
    Potapowa będzie reprezentowała Austrię

    Urodzona w Saratowie Potapowa może się pochwalić trzema tytułami WTA, w tym z Linzu z 2023 roku. „Austria to kraj, który kocham, który jest niezwykle gościnny i w którym czuję się jak w domu. Uwielbiam być w Wiedniu i nie mogę się doczekać, aż znajdę tam swój drugi dom” – napisała Potapowa na Instagramie.

    Jak zaznaczyła agencja prasowa APA, dokładne powody zmiany obywatelstwa przez Potapową pozostają tajemnicą, choć wspomniano, że zdarzyło się jej trenować w tym kraju, a jej były mąż, Aleksander Szewczenko, współpracował z austriackim szkoleniowcem Guenterem Bresnikiem. Przypomniano też, że jest obecnie dopiero ósmą z Rosjanek na światowej liście.
    Świątek krytykowała postępowanie Potapowej

    Wielu sportowców z Rosji od początku wojny na Ukrainie zmieniło barwy. Potapowa dała się jednak dotychczas poznać, jako ta, która wspiera Rosję. Tenisistka kilkukrotnie prezentowała prowokacyjne zachowania zarówno na korcie, jak i poza nim. W mediach społecznościowych publikowała zdjęcia w barwach Spartaka Moskwa, w koszulce tego zespołu pojawiła się na korcie w trakcie Indian Wells w 2023 roku, a podczas innego turnieju skarżyła się sędziemu na widoczne na trybunach ukraińskie flagi. Gest Potapowej został uznany za kontrowersyjny, jako wsparcie polityki Władimira Putina.

    Jej zachowanie krytykowały tenisistki z Ukrainy, ale także Iga Świątek. – Szczerze mówiąc, byłam zdziwiona, bo myślałam, że ona zdaje sobie sprawę z tego, że nie powinna w takich czasach pokazywać swoich poglądów. Nawet jeśli jest fanką tej drużyny. Nie wiedziałam, co WTA zrobi i jakie będą konsekwencje takiego zachowania – powiedziała Polka. Potapowa została za swe gesty ukarana przez WTA.

  • Rozstał się z Igą Świątek. To był szok! Po latach wszystko stało się jasne Piotr Sierzputowski i Iga Świątek

    Rozstał się z Igą Świątek. To był szok! Po latach wszystko stało się jasne Piotr Sierzputowski i Iga Świątek

    Rozstał się z Igą Świątek. To był szok! Po latach wszystko stało się jasne
    Piotr Sierzputowski i Iga Świątek (Zdjęcie: Instagram.com/IgaSwiatek)
    Piotr Sierzputowski i Iga Świątek (Zdjęcie: Instagram.com/IgaSwiatek) (Foto: NurPhoto / Getty Images)

    To był prawdziwy grom z jasnego nieba! Kiedy Iga Świątek zdecydowała się zakończyć współpracę z Piotrem Sierzputowskim, całe tenisowe środowisko było w szoku. W końcu to on doprowadził Polkę do pierwszego zwycięstwa na Roland Garros. Potem jednak coś pękło, a sam szkoleniowiec przyznawał, że mieli siebie dość. Teraz 33-latek otwiera zupełnie nowy rozdział. Postawił sobie ambitny cel i liczy, że już w przyszłym roku zobaczy pierwsze efekty swojego śmiałego planu.

    Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym

    Piotr Sierzputowski i Iga Świątek stworzyli duet, który na trwałe zapisał się w historii polskiego tenisa. To on rozpoczął z nią współpracę, gdy była 15-letnią, obiecującą juniorką, a kilka lat później poprowadził ją do największego młodzieńczego marzenia — triumfu na Roland Garros w 2020 r. Ich relacja przez długi czas uchodziła za modelową. Jednak po zdobyciu pierwszego wielkoszlemowego tytułu Świątek zdecydowała się na zmianę sportowego kierunku. 4 grudnia 2021 r. zakończyła współpracę z młodym szkoleniowcem i zatrudniła Tomasza Wiktorowskiego, z którym sięgnęła po kolejne trofea. Od tamtej pory w sztabie Polki zaszły kolejne zmiany. Obecnie trenuje pod okiem Belga Wima Fissette’a.

    Rozstanie Igi Świątek z Piotrem Sierzputowskim spadło na tenisowe środowisko jak grom z jasnego nieba. Tym większe było zaskoczenie, gdy szkoleniowiec ujawnił kulisy ich końcówki: “Z Igą mieliśmy kilka takich ekstremalnych sytuacji, gdy mieliśmy siebie dosyć. Jedna z nich ostatecznie zakończyła naszą współpracę” — przyznał w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
    Iga Świątek i Piotr Sierzputowski
    Iga Świątek i Piotr Sierzputowski (Foto: NurPhoto / newspix.pl)
    Zmiany u Piotra Sierzputowskiego

    Sam Sierzputowski również przeszedł długą drogę. Mający dziś 33 lata trener w ostatnich latach prowadził Węgierkę Dalmę Galfi, Amerykankę Shelby Rogers oraz utalentowanego Tomasza Berkietę. Wiosną tego roku Polak ogłosił nowy, intrygujący rozdział zawodowy. Jego kolejnym podopiecznym został 23-letni Amerykanin Murphy Cassone — tenisista dopiero 216. w rankingu ATP, ale powszechnie uznawany za zawodnika o bardzo dużym potencjale.

    Polecamy: Iga Świątek żąda rewolucji, a gwiazda z topu mówi: nie. Uderza w czołówkę

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    Losy Murphy’ego Cassone’a potoczyły się w sposób, który idealnie oddaje trudy przejścia z amatorskiego tenisa do prawdziwego profesjonalizmu. Jeszcze niedawno młody Amerykanin starał się pogodzić sport z edukacją na Arizona State University, co — z uwagi na rygorystyczne zasady rozgrywek akademickich — ograniczało jego możliwości częstych startów w turniejach ATP. Dopiero sukces odniesiony jesienią 2024 r., zwycięstwo w challengerze w Calgary, sprawił, że Cassone zdał sobie sprawę, iż jego miejsce jest w pełni w zawodowym tourze.

    Drogi Cassone’a i Sierzputowskiego zeszły się na początku 2025 r. “To było dość zabawne. W dniu, w którym rozstałem się z Dalmą, Murphy napisał wiadomość z pytaniem, czy możemy porozmawiać. Szybko ustaliliśmy, że warto spróbować współpracy” — wspomina Sierzputowski w rozmowie ze Sport.pl.

    “Chcemy, aby Murphy za rok grał w głównych turniejach wielkoszlemowych. Na ten rok celujemy w awans do pierwszej 150 ATP” — zapowiadał wiosną polski trener. Podkreślając przy tym, że współpraca ma solidne fundamenty i duży potencjał na rozwój.

    — Murphy ma w sobie ogromny potencjał. Jeśli będzie dalej tak pracował, możemy osiągnąć naprawdę dużo — podsumował Sierzputowski.
    Sierzputowski i Świątek znów na jednym korcie

    Co ciekawe Cassone miał okazję przygotowywać się w Paryżu z… Igą Świątek. Przed rozpoczęciem tegorocznego Roland Garros Amerykanin i czterokrotna triumfatorka tego turnieju mieli okazję, by wspólnie potrenować. Sztab Amerykanina opublikował nagranie, na którym Iga Świątek trenuje z Cassone. Na filmie oznaczony został również Sierzputowski.

    Słowa polskiego szkoleniowca mogły się spełnić. Cassone przed kwalifikacjami US Open w drugiej połowie sierpnia zajmował już 172. miejsce w rankingu ATP. Po odpadnięciu w drugiej rundzie kwalifikacji w Nowym Jorku Amerykanin zanotował kilka słabszych tygodni i rok kończy na 216. miejscu.

  • Aż 46% Polaków może to spotkać. Problem dotknął Igę Świątek. Skutki były okropne

    Aż 46% Polaków może to spotkać. Problem dotknął Igę Świątek. Skutki były okropne

    Iga Świątek wciąż cieszy się możliwością posezonowego wypoczynku, choć wróciła już do treningów na korcie. Wcześniej nasza tenisistka ładowała baterie na Maurutiusie, mogąc cieszyć się kolejną udaną kampanią w swoim wykonaniu, okraszoną przede wszystkim dość zaskakującym triumfem na Wimbledonie.

    – Wygranie Wimbledonu było dla mnie zawsze tak odległym marzeniem, że właściwie nie przychodziło mi nawet do głowy o nim myśleć. Trudno opisać emocje, które pojawiają się we mnie teraz, gdy to marzenie spełniłam. Nawet po tych paru dniach jeszcze układam to sobie w głowie – pisała potem w mediach społecznościowych nasza tenisistka, opisując swoje odczucia związane ze zdobyciem tytułu na londyńskiej trawie.

    Sama Iga Świątek przyznała jednak jakiś czas temu, że w dzieciństwie wcale nie śniła o wielkich, tenisowych laurach. A marzyła tylko o tym, by móc normalnie funkcjonować w codziennych, międzyludzkich sytuacjach.

    Iga Świątek miała wielki problem. Polka wyznała po latach

    Obecna wiceliderka rankingu WTA opisała swoją historię w 2023 roku na łamach portalu “The Players Tribune”, ujawniając, że jeszcze jako dziecko, a później nastolatka, ogromne problemy sprawiał jej wrodzony introwertyzm.

    Niektórzy pewnie myślą, że jako dziecko marzyłam, że zostanę znaną tenisistką, ale tak nie było. Prawdę mówiąc, skrycie pragnęłam tylko nieco lepiej radzić sobie w sytuacjach towarzyskich, czuć się swobodniej wśród ludzi

    I dodała: – Przez pewien czas mój introwertyzm sprawiał, że rozmawianie z niektórymi ludźmi było dla mnie naprawdę trudne. Do 17 lub 18 roku życia nawet patrzenie moim rozmówcom w oczy czasami stanowiło dla mnie wyzwanie. Okropnie się z tym czułam. Było mi źle z tym, jak trudno mi nawiązywać z ludźmi relacje. W towarzystwie niektórych miałam zupełną pustkę w głowie, nie wiedziałam, co powiedzieć. Nie potrafiłam tak po prostu do kogoś podejść i do niego zagadać, a zwłaszcza prowadzić tzw. small talki.

    Problemy, o których wspomina Iga Świątek, mogą dotyczyć sporej rzesz Polaków. Jak czytamy na portalu Centrum Psychologii Stosowanej, “szacuje się, że liczba introwertyków w społeczeństwie waha się od 25% do 46%”.

    Obecnie w wielu sytuacjach publicznych Iga Świątek zachowuje się bardzo naturalnie i spontanicznie, potrafiąc rozbawić czy to reporterów, czy kibiców. I jak sama przyznaje, nie ma problemu z tym, co ją spotkało.

    Z pewnością wielu sportowców nie musiało przez to przechodzić. Moja historia jest inna, ale to jest ok

    “As Sportu Interii i Polsatu Sport 2025”. Iga Świątek VS Natalia Bukowiecka. WIDEOInteria SportINTERIA.TV
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekSEBASTIEN BERDA / AFPAFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekJULIEN DE ROSA / AFPAFP

  • Niewiarygodne, co spotkało rywalkę Świątek. Natychmiast rozpętała się burza

    Niewiarygodne, co spotkało rywalkę Świątek. Natychmiast rozpętała się burza

    Marketa Vondrousova, triumfatorka wielkoszlemowego Wimbledonu z 2023 roku, podzieliła się w mediach społecznościowych zaskakującą informacją. Chodzi o kontrolę antydopingową. “Zasady powinny obowiązywać wszystkich. Nawet tych, którzy je egzekwują” – napisała, przedstawiając cały obraz sytuacji. Jej wpis wywołał wiele reakcji.

    Marketa Vondrousova w 2023 roku osiągnęła największy sukces w karierze, wygrywając wielkoszlemowy Wimbledon. Ponadto może też pochwalić się finałem oraz trzema ćwierćfinałami w imprezach tej rangi. W jej karierze pojawiło się sporo kontuzji, które hamowały jej rozwój. W tym sezonie wygrała jeden turniej, triumfując na kortach trawiastych w Berlinie.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Vondrousova grzmi. “Zasady powinny obowiązywać wszystkich”

    Vondrousova postanowiła pokazać w mediach społecznościowych kontrowersyjną sytuację. Opisała przebieg badania antydopingowego, które jak się okazało, nie odbyło się w wyznaczonej wcześniej godzinie. Czeszka nie kryła oburzenia.

    “Każdego dnia musimy być w domu przez jedną konkretną godzinę na kontrolę antydopingową. Szanuję tę zasadę – każdego dnia. Dziś jednak tester pojawił się o 20:15 i powiedział mi, że mój zadeklarowany czas nie ma znaczenia i że muszę zostać przetestowana natychmiast. Gdy zwróciłam uwagę, że to jest poza moim oknem testowym i stanowi poważną ingerencję w moją prywatność, usłyszałam: Tak wygląda życie profesjonalnego sportowca” – podkreśliła na Instastories.

    “Czy to normalne, że kontrolerzy dopingu siedzą w naszych salonach wieczorem i czekają, aż pójdziemy się wysikać? Tu nie chodzi o unikanie testów, tu chodzi o szacunek. Szacunek dla zasad, których przestrzegamy, oraz dla prywatnego życia, do którego mamy prawo po długim dniu treningu i rywalizacji. Zasady powinny obowiązywać wszystkich. Nawet tych, którzy je egzekwują” – dodała.
    Sporo komentarzy po wpisie Vondrousovej

    Słowa czeskiej tenisistki są cytowane na różnych portach społecznościowych. Większość osób zgadza się z jej zdaniem, pisząc, że działania kontrolerów antydopingowych potrafią być nieludzkie. Niektórzy jednak przekonują, że Vondrousova, wchodząc w świat profesjonalnego sportu, wiedziała doskonale o tym, co może być związane z badaniami antydopingowymi.

    Czeszka przy swoim wpisie oznaczyła federacje WTA i ITF, licząc na pomoc w sprawie. Trudno powiedzieć, czy organizacje zabiorą głos w tej sprawie.

    Vondrousova zajmuje obecnie 34. miejsce w światowym rankingu. W trakcie kariery zagrała w siedmiu finałach imprez WTA w grze pojedynczej. Wygrała trzy z nich. W 2021 roku podczas igrzysk olimpijskich w Tokio sięgnęła po srebro w singlu.