Author: trevor

  • Męczarnie Sabalenki w Cincinnati. Białorusinka nawet nie gryzła się w język

    Męczarnie Sabalenki w Cincinnati. Białorusinka nawet nie gryzła się w język

    Aryna Sabalenka w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Cincinnati zagrała z Talią Gibson, która niedawno w Toronto wyeliminowała Maję Chwalińską. Australijka postawiła się Białorusince, drugi set w ich starciu trwał aż 72 minuty. Po tym meczu liderka światowego rankingu nie ukrywała, że męczyła się na korcie, postanowiła też wprost ocenić to, jak zagrała jej rywalka.

    Aryna SabalenkaEYEPIX / NURPHOTO AFP

    Aryna Sabalenka po nieudanym turnieju w Toronto, gdzie odpadła już na etapie czwartej rundy po porażce z Jekateriną Aleksandrową, przeniosła się do Cincinnati. Tutaj Białorusinka zmagania w imprezie rangi WTA 1000 z racji rozstawienia rozpoczęła od drugiej rundy, zagrała w niej z Talią Gibson. Czyli zawodniczką, która niedawno w Kanadzie wyeliminowała Maję Chwalińską.

    Niżej notowana tenisistka nie przestraszyła się liderki światowego rankingu, w pierwszym secie wprawdzie ugrała tylko dwa gemy, ale już w drugim postawiła się Sabalence. Białorusinka przy stanie 6:5 serwowowała po zwycięstwo, jednak jej rywalka wybroniła aż pięć piłek meczowych. I doprowadziła do zwrotu akcji, bo przełamała Sabalenkę.

    Ostatecznie o losach długiej, trwającej aż 72 minuty partii, zdecydował tie-break, w tym górą była liderka światowego rankingu, która Gibson oddała zaledwie dwa punkty.

    WTA 1000 w Cincinnati. Aryna Sabalenka wprost o warunkach na korcie

    Podczas wywiadu przeprowadzonego na korcie Sabalenka narzekała na warunki panujące tego dnia w Cincinnati. Zawodniczkom we znaki dawała się nie tylko wysoka temperatura – podmuchy wiatru sprawiały bowiem, że te miały problemy przy podrzucaniu piłki do serwisu.

    “Teraz jestem po prostu strasznie zmęczona. Było strasznie gorąco. Mam nadzieję, że się nawadniacie. To naprawdę szalona pogoda” – powiedziała tenisistka z Mińska, przy okazji zwracając się do zgromadzonych na trybunach kibiców.

    Liderka rankingu WTA odniosła się też do postawy Gibson, która w drugim secie postawiła jej twarde warunki.

    To była trudna końcówka meczu i uważam, że na samym końcu wzniosła się na naprawdę mocny poziom

    Sabalenka kontynuując wątek trudnych warunków przyznała też, że w ostatnim gemie drugiego seta po prostu brakowało jej energii. “Cieszę się, że mimo tego, że mnie przełamała, zachowałam spokój i udało mi się zagrać naprawdę świetnie w tie-breaku” – podsumowała.

    Sabalenka w trzeciej rundzie zagra z Xinyu Wang, a w czwartej rundzie, o ile wygra swój mecz, może zmierzyć się ze swoją ostatnią pogromczynią, Jekateriną Aleksandrową. Rosjankę najpierw czeka starcie w trzeciej rundzie z Sarą Bejlek.

    Gael Monfils – Rinky Hijikata. Skrót meczu.

  • Kiedy Iga Świątek gra z Marią Sakkari? O której mecz? WTA Cincinnati

    Kiedy Iga Świątek gra z Marią Sakkari? O której mecz? WTA Cincinnati

    Iga Świątek zagra z Marią Sakkari w III rundzie turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Spotkanie zostanie rozegrane dzisiaj 17 sierpnia. Obie tenisistki zmierzą się po raz dziewiąty, a bilans minimalnie przemawia za Polką. O której godzinie gra Świątek? Gdzie obejrzeć w TV mecz Świątek – Sakkari? Relacja tekstowa i wynik w Interii Sport.
    Iga Świątek w niebieskim stroju i czapce przygotowuje się do uderzenia piłki podczas WTA 1000 Cincinnati 2026

    Iga Świątek podczas turnieju WTA 1000 w Cincinnati 2026Robert PrangeGetty Images

    Mecz Iga Świątek – Maria Sakkari w III rundzie turnieju WTA 1000 w Cincinnati zostanie rozegrany dzisiaj o godzinie 17:00. Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Iga Świątek – Maria Sakkari. Forma i historia pojedynków

    Iga Świątek (WTA 5) po zwycięstwie w turnieju w Toronto chce pójść za ciosem. Polka już zameldowała się w III rundzie turnieju WTA 1000 w Cincinnati. W pierwszym spotkaniu pokonała Emilianę Arango 6:3, 6:0. Teraz przyjdzie jej zmierzyć się z nieco bardziej wymagającą przeciwniczką.

    W III rundzie rywalką Świątek będzie Maria Sakkari (WTA 32). Greczynka w Toronto dotarła ledwie do III rundy. Z kolei w Cincinnati pokonała w pierwszym meczu Kamilę Rachimową 6:2, 5:7, 6:1.

    Obie tenisistki zagrają przeciwko sobie już po raz 10. Dotychczas pięć razy wygrywała Polka, a cztery Greczynka. Po raz ostatni obie zawodniczki zmierzyły się w marcu podczas tegorocznego Indian Wells. Wówczas 6:3, 6:2 wygrała Świątek. Nasza tenisistka w ostatnich sześciu starciach z Sakkari przegrała tylko raz, a dziś będzie faworytką. Czy uda jej się to potwierdzić na korcie?

    Iga Świątek – Maria Sakkaria. WTA Toronto. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Mecz Iga Świątek – Maria Sakkari w III rundzie turnieju WTA 1000 w Cincinnati zostanie rozegrany dzisiaj o godzinie 17:00. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online.
    Tenisistka w sportowej koszulce i czapce z daszkiem unosi rakietę w górę, skupiona podczas meczu na korcie tenisowym.

    Iga Świątek rywalizowała z Emilianą Arango o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w CincinnatiMERT ALPER DERVISAFP
    Tenisistka w jasnym stroju sportowym ściska pięść w geście triumfu, trzymając rakietę na tle rozmytej publiczności.

    Maria SakkariOWEN HAMMOND/Nur PhotoAFP

    Marton Fucsovics – Terence Atmane. Skrót meczu.

  • Porażka ze Świątek, teraz thriller w Cincinnati. Siedem piłek meczowych w meczu Switoliny

    Porażka ze Świątek, teraz thriller w Cincinnati. Siedem piłek meczowych w meczu Switoliny

    Elina Switolina zaliczyła naprawdę udany występ na niedawnym turnieju rangi 1000 w Toronto – jej zwycięski pochód powstrzymała w półfinale dopiero Iga Świątek. Zaraz potem Ukrainka przystąpiła do rywalizacji w Cincinnati i… o mało nie pożegnała się z tymi zawodami już po jednym meczu. Tereza Valentova postawiła jej twarde warunki na korcie, ale ostatecznie nawet siedem piłek meczowych nie wystarczyło Czeszce do przypieczętowania triumfu.
    Elina Switolina w jasnym stroju trzyma rakietę na korcie podczas meczu tenisowego.

    Elina SwitolinaRobert PrangeGetty Images

    Reprezentantka Ukrainy Elina Switolina po kilku co najwyżej dość przeciętnych występach w kolejnych turniejach WTA w końcu złapała świetną formę w trakcie Canadian Open – w Toronto, gdzie w tym roku rywalizowały panie, zdołała przedrzeć się aż do półfinału zmagań.

    W nim jednak uległa prezentującej się fantastycznie Idze Świątek (3:6, 6:1, 3:6), natomiast 31-latka nie miała przesadnie wiele czasu na rozpamiętywanie tej porażki – podobnie jak Raszynianka od razu ruszyła do Cincinnati, by wystąpić w kolejnym tysięczniku.

    Tutaj, mając rozstawienie z numerem ósmym, Switolina zaczęła grę od drugiej rundy i… była blisko odpadnięcia już na tym etapie, bowiem notowana od niej aż o 55 miejsc niżej w światowym rankingu Tereza Valentova sprawiła jej nie lada wyzwanie.

    Nie było litości. WTA ogłasza po meczu Świątek. 12 setów i detronizacja

    Siedem wybronionych meczboli, Switolina była już pod ścianą. Wielki zwrot akcji w Cincinnati

    Czeszka jedynie na początku pierwszego seta miała pewne problemy ze swą oponentką, po czym – gdy złapała już odpowiedni rytm – wygrała tę odsłonę 6:3. W drugiej części rywalizacji walka była już bardziej zacięta, natomiast Valentova była co rusz od przypieczętowania triumfu – miała na rakiecie aż… siedem piłek meczowych, ale Switolina zdołała w heroicznym stylu wybronić wszystkie, po czym wygrała w tie-breaku 7-5.

    Trzeci set był już w zasadzie popisem Ukrainki – wygrała go 6:0 i tym samym mogła cieszyć się z awansu do kolejnej rundy. Było tu o krok od sensacji, ale ostatecznie to pierwotna faworytka spotkania mogła zejść z kortu w dobrym humorze.

    W 1/16 finału współzawodnictwa rozgrywanego w stanie Ohio Elina Switolina zmierzy się z Chinką Wang Xiyu, która zdążyła już wyeliminować Timofiejewą i Fernandez. W przypadku sukcesu niedawna oponentka Igi Świątek zmierzy się z lepszą z pary Siniakova – Keys.
    Tenisistka w białym stroju wykonuje dynamiczny zamach rakietą podczas gry, skupiona na żółtej piłce tenisowej, w tle widoczny sędzia lub asystent w ciemnym stroju.

    Elina SwitolinaPAUL CROCKAFP
    Tenisistka w białym stroju sportowym unosi zaciśniętą pięść i uśmiecha się, trzymając rakietę tenisową. W tle rozmyta publiczność na trybunach obserwująca wydarzenie.

    Elina SwitolinaPAUL CROCKAFP
    Tenisistka w czapce z daszkiem krzyczy z uniesioną, zaciśniętą pięścią, okazując silne emocje podczas meczu.

    Elina SwitolinaAnne-Christine POUJOULAT AFP

    Marton Fucsovics – Terence Atmane. Skrót meczu.

  • 6:3, 6:2 z Chwalińską, teraz takie wyznanie. Ujawnia bolesną prawdę

    6:3, 6:2 z Chwalińską, teraz takie wyznanie. Ujawnia bolesną prawdę

    W finale tegorocznej edycji Rolanda Garrosa Mirra Andriejewa pokonała Maję Chwalińską 6:3, 6:2. Wydawało się, że po takim sukcesie nie ściągnie nogi z gazu, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Teraz – przy okazji rywalizacji w Cincinnati – Rosjanka opowiedziała o problemach, z jakimi zmagała się po meczu o tytuł z Polką.
    Andriejewa i Chwalińska wymieniają uścisk pod siatką po meczu tenisowym, w tle widzowie i operator kamery.

    Andriejewa, ChwalińskaTim ClaytonGetty Images

    W Paryżu Maja Chwalińska napisała piękną historię. Jako pierwsza kwalifikantka w historii dotarła do wielkiego finału. I był to jedyny mecz, w jakim poległa. Lepsza okazała sięMirra Andriejewa, która zgarnęła premierowy tytuł wielkoszlemowy w karierze.

    Po zmaganiach w stolicy Francji forma Rosjanki pozostawiała wiele do życzenia. Nieco ponad dwa tygodnie po finale rywalizowała kolejno na WTA Bad Homburg, Wimbledonie i w Toronto. W pierwszym z turniejów odpadła na samym starcie po porażce z Jekatieriną Aleksandrową. Potem ograła Magdę Linette, ale w drugiej rundzie poległa przeciwko Barborze Krejcikovej. Za to w Kanadzie po wygranej z Karoliną Pliskovą kilka dni później lepsza okazała się Leylah Fernandez.

    “Staram się zapomnieć”. Szczere wyznanie Andriejewej

    Obecnie Andriejewa występuje w Cincinnati, gdzie w drugiej rundzie rozbiła Ołeksandrę Olijnykową 6:1, 6:0. Po zakończeniu spotkania Rosjanka udzieliła wywiadu kanałowi Tennis Channel, w którym opowiedziała o swoich problemach po Rolandzie Garrosie.

    – Oczywiście nie było to łatwe, biorąc pod uwagę wyniki, jakie osiągałam po Paryżu. Nie jest łatwo grać na tak wysokim poziomie po wygraniu turnieju, o którym zawsze marzyłeś – rozpoczęła.

    – Po Paryżu starałam się wyciągnąć wnioski z każdej porażki, aby zdobyć doświadczenie, ale psychicznie nie było to łatwe, podobnie jak w przypadku mojej gry. Teraz staram się zapomnieć o tym, co się wydarzyło, i iść dalej – dodała.

    Oprócz tego mistrzyni z Francji odniosła się do starcia z Ukrainką. – To bardzo trudna przeciwniczka, nigdy wcześniej z nią nie grałam. Jestem bardzo zadowolona z mojej gry, starałam się grać agresywnie, mój serwis był dobry, więc jestem całkiem szczęśliwa – dodała.

    Kilka dni temu Andriejewa została skrytykowana przez jednego ze swoich rodaków. – Nikt z nas w studiu nie wie, jak wyglądał proces przygotowań treningowych do tego wyjazdu. Może odpoczywała trzy tygodnie z rzędu i leżała na plaży na Ibizie. Nie wiem. Po prostu teraz chaotycznie improwizuję, rozwijam swoje fantazje. Nie mam innego wyjaśnienia dla takiego wyniku, takiej gry. Trzy porażki w pięciu meczach po triumfalnym Rolandzie Garrosie, dwa turnieje na trawie w zasadzie zawaliła, a teraz zaczyna się amerykański sezon na twardej nawierzchni przed US Open – mówił Jewgienij Kafielnikow.

    W trzeciej rundzie WTA 1000 Cincinnati 19-latka zagra z Janice Tjen.
    tenisistka ubrana w niebieską sukienkę sportową wykonuje dynamiczny ruch, rozciągając się po piłkę podczas meczu na korcie ziemnym, w tle widoczne logo sponsora

    Mirra AndriejewaBarbara GindlAFP
    Tenisistka w jasnym stroju sportowym stoi na korcie, z widocznym wyrazem frustracji na twarzy i uniesionymi dłońmi, gestykulując w kierunku sędziego lub przeciwnika podczas meczu.

    Mirra AndriejewaWILLIAM WESTAFP
    Tenisistka w niebiesko-żółtym stroju i niebieskiej czapce z daszkiem wyraża silne emocje, szeroko otwierając usta, jej twarz ukazuje determinację i zaangażowanie podczas meczu na korcie.

    Mirra AndriejewaWILLIAM WESTAFP

    Panthers Wrocław – London Warriors.

  • Ograła Ostapenko, a teraz decyzja ws. meczu z Rybakiną. Fręch już nagrodzona

    Ograła Ostapenko, a teraz decyzja ws. meczu z Rybakiną. Fręch już nagrodzona

    Szykuje się emocjonujący poniedziałek dla polskich kibiców tenisa. Wszystko za sprawą naszych reprezentantek, które błyszczą w turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Jednym z meczów trzeciej rundy będzie starcie Magdaleny Fręch z Jelena Rybakiną. Zawodniczka pochodząca z Łodzi została nagrodzona przez organizatorów, bowiem jej pojedynek wyznaczono na kort centralny. Kiedy zagrają Magdalena Fręch, Iga Świątek i Maja Chwalińska? Znamy już oficjalny plan gier na jutrzejsze rozgrywki w stanie Ohio.
    Magdalena Fręch i Jelena Rybakina zmierzą się ze sobą w trzeciej rundzie WTA 1000 w Cincinnati

    Magdalena Fręch i Jelena Rybakina zmierzą się ze sobą w trzeciej rundzie WTA 1000 w CincinnatiArtur Widak / Eyepix / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Tenisowe rozgrywki nie zwalniają. Dopiero co emocjonowaliśmy się finałem WTA 1000 w Toronto z udziałem Igi Świątek, a już wtedy wystartował kolejny tysięcznik, ten rozgrywany w Cincinnati. Niespełna trzy doby po zdobyciu tytułu w Kanadzie, Raszynianka ponownie wkroczyła do akcji, tym razem by walczyć o miejsce w 1/16 finału rozgrywek w stanie Ohio. Piąta rakieta świata rozkręcała się wraz z upływem czasu, zupełnie zdominowała rywalizację w drugiej odsłonie potyczki z Emilianą Arango. Ostatecznie triumfowała 6:3, 6:0.

    Dzięki temu mamy aż trzy nasze reprezentantki w najlepszej “32” singlowej imprezy. W sobotę ten awans wywalczyły Maja Chwalińska oraz Magdalena Fręch. Zaczęło się od triumfu zawodniczki klubu BKT Advantage Bielsko-Biała. Finalistka Roland Garros 2026 pokonała Cristinę Bucsę 6:2, 6:2. Dla 24-latki był to pierwsze zwycięstwo na poziomie głównej drabinki WTA 1000. Potem dołączyła do niej tenisistka grająca dla KS Górnik Bytom. 28-latka zanotowała efektowną wygraną przeciwko Jelenie Ostapenko. Nowa podopieczna Piotra Sierzputowskiego wyglądała na bezradną, popełniała mnóstwo błędów. Końcowy wynik brzmiał 6:1, 6:3 dla Polki.

    WTA Cincinnati: Świątek, Fręch i Chwalińska w poniedziałek

    W poniedziałek czekają nas kolejne emocje z udziałem naszych reprezentantek. To dlatego, że wszystkie powalczą wtedy o awans do czwartej rundy w stanie Ohio. Jako pierwsza do rywalizacji przystąpi Raszynianka. Obrończyni tytułu zmierzy się z rozstawioną z “29” Marią Sakkari. Pojedynek wyznaczono na godz. 17:00 czasu polskiego i zostanie rozegrany na korcie centralnym, czyli P&G Stadium.

    Potem na tej samej arenie zaprezentuje się Magdalena Fręch. Zawodniczka klubu KS Górnik Bytom zagra z kolejną Jeleną – tym razem Rybakiną. Finałowa rywalka Świątek z Toronto jest rozstawiona z “2”. Organizatorzy pokusili się o dopisek, że nawet jeśli Iga i Maria skończą mecz wcześniej, to Magdalena oraz Jelena wyjdą na główny obiekt najwcześniej o godz. 18:30 czasu polskiego.

    Na rywalizację Fręch z Rybakiną najpewniej nałoży się potyczka z udziałem Mai Chwalińskiej. To dlatego, że jej pojedynek zaplanowano jako drugi w kolejności od godz. 17:00 czasu polskiego na Tony Trabert Stadium 3 (po starciu Diane Parry – Lois Boisson). Rywalką turniejowej “19” będzie tenisistka rozstawiona z “19”, czyli Diana Sznajder. Rosjanka pokusi się o rewanż za porażkę w półfinale Roland Garros, a zawodniczka urodzona w Miechowie – o podtrzymanie dobrej passy w rywalizacji z tą przeciwniczką. Relacje z polskich spotkań pojawią się na stronie Interia Sport.
    Tenisistka w jasnoszarym stroju i czapce trzyma rakietę tenisową, świętując punkt z wyrazem radości na twarzy na tle zamazanego tłumu.

    Iga ŚwiątekMERT ALPER DERVISAFP
    Zawodniczka tenisa ubrana w sportową odzież z opaską Reebok i czarnym podkoszulkiem, trzymająca rakietę podczas meczu na kortach tenisowych, wyraz twarzy sugeruje skupienie i zmęczenie.

    Magdalena FręchIzhar KHAN / AFPAFP
    Zawodniczka tenisowa w jasnozielonej koszulce trzymająca rakietę, skupiona podczas meczu.

    Maja ChwalińskaEmma Da SilvaEast News

    Brandon Nakashima – Rafael Jodar.

  • Iga Świątek straciła partnera. Komunikat pojawił się niespodziewanie. To koniec

    Iga Świątek straciła partnera. Komunikat pojawił się niespodziewanie. To koniec

    Casper Ruud nie jest już uczestnikiem turnieju ATP 1000 w Cincinnati. Norweg zakończył udział w imprezie, mimo że nie rozegrał nawet dwóch pełnych setów. Skreczował w drugiej partii meczu z Australijczykiem Christopherem O’Connellem z powodu bólu pleców. To fatalne wieści dla Igi Świątek. Za osiem dni 27-latek miał stworzyć z Polką duet w rywalizacji mikstów na US Open. Teraz perspektywa wspólnego występu stanęła pod ogromnym znakiem zapytania.

    Iga ŚwiątekMarcin CholewińskiNewspix.pl

    Casper Ruud przystępował do turnieju ATP 1000 w Cincinnati rozstawiony z numerem 11. W I rundzie miał wolny los. Na kort wyszedł w niedzielę, ale nie pobył na nim długo.

    Nie dokończył występu z powodu problemów zdrowotnych. Ból w dolnej części pleców, mimo pomocy udzielonej przez fizjoterapeutę, uniemożliwił grę. Norweg poddał spotkanie z Christopherem O’Connellem w trakcie drugiego seta.

    US Open 2026. Do turnieju mikstów zostało tylko osiem dni. Iga Świątek traci partnera

    Ruud miał problemy ze swobodnym poruszaniem się po korcie już w pierwszym secie. Poprosił wówczas o przerwę medyczną. Wyszedł na kolejną odsłonę, ale o dalszej grze nie było mowy.

    Norweg przegrał seta otwarcia 5:7. W kolejnej partii prowadził w gemach 2:1, kiedy na jego twarzy po raz kolejny pojawił się grymas bólu. To był koniec.

    Krecz 27-latka to niepokojąca informacja dla Igi Świątek. Chodzi o jej partnera w mikście. Już za osiem dni mieli przystąpić jako duet do rywalizacji w US Open (24-26 sierpnia).

    W ubiegłorocznym turnieju na Flushing Meadows radzili sobie w tej roli znakomicie. Dotarli do finału. Dopiero tam musieli uznać wyższość pary Sara Errani – Andrea Vavassori, przegrywając 3:6, 7:5, 6-10.

    Nie wiadomo, jak poważny jest uraz Ruuda. Pierwsze prognozy nie są jednak optymistyczne. Trzeba być gotowym na scenariusz, w którym norweski tenisista nie wróci do pełni sił przed nowojorską imprezą.

    Tymczasem Świątek przywitała się z Cincinnati zgodnie z planem. W II rundzie (wcześniej również miała wolny los) bez problemu uporała się z kolumbijską kwalifikantką Emilianą Arango, wygrywając 6:3, 6:0. O 1/8 finału zmierzy się z Marią Sakkari (29).
    Zawodowy tenisista w zielono-pomarańczowym stroju wyraża radość i triumf po zdobytym punkcie na korcie, trzyma rakietę tenisową i zaciśniętą pięść, widoczny dynamiczny gest.

    Casper RuudMaddie MeyerAFP
    Casper Ruud

    Casper RuudAFP
    Dwoje sportowców w strojach tenisowych stoi obok siebie, uśmiechając się do obiektywu na tle rozmytego, ciemnego tła.

    Casper Ruud w duecie z Igą ŚwiątekTIMOTHY A. CLARY AFP

    Iga Świątek/Casper Ruud – Jelena Rybakina/Taylor Fritz.

  • “Nikogo nie obchodziło”. Szczere wyznanie Chwalińskiej. Tuż po wygranej

    “Nikogo nie obchodziło”. Szczere wyznanie Chwalińskiej. Tuż po wygranej

    W ciągu dwóch tygodni Maja Chwalińska wskoczyła do elity damskiego tenisa. Polka sensacyjnie dotarła do finału Rolanda Garrosa, tego nikt jej nie odbierze. Już w trakcie Wielkiego Szlema w Paryżu jej popularność wzrosła kilku, a może i kilkudziesięciokrotnie. – Zmieniło się bardzo wiele – opowiadała ostatnio.
    Maja Chwalińska w kurtce sportowej Lacoste udziela wywiadu z mikrofonem Tennis Channel.

    Maja Chwalińskazrzut ekranu https://www.youtube.com/watch?v=ciGC4PID7T4materiał zewnętrzny

    Maja Chwalińska to obecnie 23. rakieta świata. Skok w rankingu nie byłby możliwy, gdyby nie wyśmienity występ na Rolandzie Garrosie. W stolicy Francji Polka jako pierwsza kwalifikantka w historii dotarła do finału. Przegrała tylko z Mirrą Andriejewą.

    W czasie trwania zawodów w Paryżu cała Polska śledziła jej zmagania. Liczba obserwujących w mediach społecznościowych rosła z meczu na mecz. Urodzona w Miechowie tenisistka błyskawicznie zdobyła olbrzymią popularność i sportową nieśmiertelność.

    Chwalińska wprost o gwałtownym wzroście popularności

    Obecnie 24-latka rywalizuje na WTA 1000 Cincinnati. W drugiej rundzie pokonała Hiszpankę Cristinę Bucsę 6:2, 6:2. Po zakończeniu spotkania udała się na wywiad do Tennis Channel.

    W trakcie rozmowy prowadzący zapytał, jak zmieniło się jej życie po sukcesie na Wielkim Szlemie rozgrywanym na ziemnych kortach. – Zmieniło się bardzo wiele. Zdecydowanie było wiele rzeczy, do których musiałam się przystosować i do których wciąż się przyzwyczajam – zaczęła Polka.

    – Jest już lepiej. Zwraca się na mnie dużo uwagi. Wcześniej nikogo za bardzo to nie obchodziło. Więc tak, życie jest inne, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Naprawdę doceniam wsparcie i miłość kibiców. Jestem za to bardzo wdzięczna – podsumowała cały wątek.

    Nie zabrakło również czysto tenisowych tematów. – Myślę, że muszę być na korcie nieco bardziej precyzyjna. Dziewczyny grają naprawdę szybko, muszę przyzwyczaić się do tego rytmu, znaleźć go. Wierzę w to. Moimi celami na ten sezon są precyzyjne uderzenia, serwis i return. Trzeba walczyć w każdym meczu – podkreślała.

    Zgodnie z układem drabinki w trzeciej rundzie “tysięcznika” w Cincinnati Maja Chwalińska zmierzy się z Dianą Sznajder, którą pokonała w półfinale Rolanda Garrosa 7:6 (4), 6:4. Rosjanka będzie miała okazję do rewanżu.
    Kobieta w sportowej kurtce z logo Lotto i Lacoste odwraca głowę na bok podczas konferencji prasowej, na pierwszym planie rozmazane butelki i mikrofon, w tle ścianka z logotypami.

    Maja ChwalińskaGrzegorz WajdaEast News
    Uśmiechnięta tenisistka w jasnozielonej koszulce z logotypami sponsorów, z uniesioną ręką dotykającą czoła, wyrażająca radość lub ulgę po zakończonym meczu.

    Maja ChwalińskaElla Ling/ShutterstockEast News
    Kobieta w białym stroju sportowym odbija piłkę tenisową rakietą, koncentrując się na uderzeniu.

    Maja ChwalińskaKIRSTY WIGGLESWORTHEast News

    Holting Nilsson/ Andersson – Heidrich/ Haussener.

  • 6:0 dla Świątek. Tak wygląda ranking WTA po deklasacji w Cincinnati

    6:0 dla Świątek. Tak wygląda ranking WTA po deklasacji w Cincinnati

    Iga Świątek pojawiła się w Cincinnati po fenomenalnym zwycięstwie w Toronto. Na tym turnieju Polka broni 1000 punktów za ubiegłoroczny tytuł. To odbiło się na jej miejscu w rankingu WTA Live. Tenisistka znów musi odrabiać straty do czołówki. W niedzielę część punktów “odzyskała” po triumfie z Emilianą Arango. Tak wygląda ranking po tym meczu.

    Iga Świątek
    Reuters/John E. Sokolowski

    Iga Świątek wróciła do Top 5 rankingu WTA po zwycięstwie w Toronto. “Stosunkowo niewiele punktów traci także do czwartej Coco Gauff (5919 pkt). Poza jej zasięgiem pozostaje natomiast czołowa trójka. Liderką nieprzerwanie pozostaje Aryna Sabalenka, choć jej przewaga nad drugą Rybakiną stopniała tylko do 354 punktów. Podium zamyka Jessica Pegula z 6680 punktami” – opisywaliśmy na łamach Sport.pl. Polka wyprzedziła Karolinę Muchovą (5118 pkt) i Mirrę Andriejewą (5324 pkt).

    Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! “Bardzo jej ufa”
    Iga Świątek walczy o obronę punktów w Cincinnati

    Teraz Polka udała się na turniej w Cincinnati, który w ubiegłym roku wygrała. W finale ubiegłorocznej edycji Świątek pokonała Jasmine Paolini 7:5, 6:4. Oznacza to, że Polka broni 1000 punktów. W związku z tym w rankingu WTA Live odjęto Polce tysiąc “oczek”. Świątek powoli zaczyna odrabiać tę stratę.

    O trzecią rundę Świątek rywalizowała z Emilianą Arango, która wyeliminowała Venus Williams. Początkowa Kolumbijka była w stanie przeciwstawić się atakom Polki, ale z każdą kolejną akcją to triumfatorka turnieju w Toronto zyskiwała przewagę.

    Ostatecznie Świątek wygrała ten mecz 6:3, 6:0. “Polka grała z dużą starannością i nawet przy dzielnie broniącej się rywalce była lepszą tenisistką na korcie. To dało jej przełamanie na 4:2, które ustawiło dalszą część premierowej odsłony. Choć w kolejnym gemie trzeba było obronić dwa break pointy, to jednak Świątek ostatecznie dowiozła przewagę do końca seta, triumfując 6:3. Drugą partię polska tenisistka rozpoczęła najlepiej, jak tylko się dało, bo od przełamania bez straty punktu już w premierowym gemie. Niedługo później utrzymała podanie, a po serii błędów bekhendowych, forhendowych i serwisowych w wykonaniu rywalki zdołała podwyższyć prowadzenie na 3:0” – zrelacjonował Dominik Stachowiak na łamach Sport.pl.
    Ranking WTA Live po meczu Świątek – Arango:

    Dzięki temu zwycięstwu Iga Świątek “odzyskała” kolejne punkty. W rankingu LIVE ma ich obecnie 4484, co nadal plasuje ją na dziewiątym miejscu. Ósma jest Elina Switolina, która nie broni żadnych punktów w tym turnieju – w ubiegłym roku poległa w 1/32 finału z Barborą Krejcikovą. Polka musi mieć się na baczności, bo dziesiąta Amanda Anisimova również nie broni żadnych punktów i już dopisała do swojego rankingu 30 “oczek” i aktualnie ma 4383 pkt, czyli traci do naszej tenisistki już tylko 101 “oczek”.

    Zobacz też: Dramat Djokovicia. Zabrał głos po porażce

    Aryna Sabalenka – 8465 pkt
    Jelena Rybakina – 7991 pkt
    Jessica Pegula – 6680 pkt
    Coco Gauff – 5714 pkt
    Mirra Andriejewa – 5378 pkt
    Karolina Muchova – 4993 pkt
    Linda Noskova – 4973 pkt
    Jelina Switolina – 4634 pkt
    Iga Świątek – 4484 pkt
    Amanda Anisimowa – 4383 pkt.

  • Powtórka z Paryża. Rosjanka zaskoczona. Komunikat przed bojem z Chwalińską

    Powtórka z Paryża. Rosjanka zaskoczona. Komunikat przed bojem z Chwalińską

    W Cincinnati czeka nas powtórka z Paryża z udziałem Mai Chwalińskiej. W trzeciej rundzie tamtejszego tysięcznika Polka zmierzy się bowiem – podobnie jak w półfinale Rolanda Garrosa – z Dianą Sznajder. Rosjanka zabrała głos przed starciem z Polką, komentując mecz drugiej rundy z Tatjaną Marią. W krótkim komunikacie wprost przyznała, że była zaskoczona tym, co działo się na korcie.
    Diana Sznajder i Maja Chwalińska podczas meczu tenisowego, zbliżenie twarzy zawodniczki z blond włosami

    Na zdjęciu Diana Sznajder oraz Maja ChwalińskaEyepix / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Foto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Maja Chwalińska udanie zainaugurowała swój udział w “tysięczniku” w Cincinnati. Rozstawiona z numerem “19” Polka pewnie pokonała w sobotnim meczu 6:2, 6:2 Crisitnę Bucsę, w czym nie przeszkodziła jej nawet burza połączona z opadami deszczu, która doprowadziła do trwającej około 1,5 godziny przerwy.

    Po tym, jak Polka zeszła z kortu numer 7, pojawiły się na niej jej potencjalne rywalki, walczące o awans do trzeciej rundy. O prawo gry z tegoroczną finalistką Rolanda Garrosa zagrały Tatjana Maria oraz Diana Sznajder.

    Górą z niemiecko-rosyjskiego starcia wyszła druga z wymienionych 14. zawodniczka rankingu WTA, która tym samym stanie przed szansą, by zrewanżować się Mai Chwalińskiej za porażkę w wielkoszlemowym półfinale paryskiej imprezy.

    Chwalińska kontra Sznajder w Cincinnati. Rosjanka zabrała głos przed meczem z Polką

    Przed meczem z naszą tenisistką Diana Sznajder zabrała głos za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych, gdzie zamieściła krótki komunikat odnoszący się do spotkania z Tatjaną Marią.

    Jestem dumna z dzisiejszej wygranej

    Zaznaczyła przy tym, że była kompletnie zaskoczona warunkami jakie została na korcie w Cincinnati.

    – Nie zdawałam sobie sprawy, że mecz będzie połączony z kompletną sesją saunową. Do zobaczenia w trzeciej rundzie – dodała, zwracając się do swoich fanów.

    Na zwyciężczynię meczu Maja Chwalińska – Diana Sznajder czekać będzie w 1/8 finału Magdalena Fręch lub lepsza z pary Talyor Townsend – Jelena Rybakina. Wszystko zależeć będzie od tego, jak ułoży się turniejowa drabinka.
    Uśmiechnięta tenisistka z zamkniętymi oczami trzyma rakietę przy twarzy, ubrana w żółtą koszulkę bez rękawów z widocznymi logotypami sponsorskimi.

    Maja Chwalińska Ibrahim Ezzat / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Diana Sznajder

    Diana SznajderPiero CRUCIATTIAFP

    Marton Fucsovics – Terence Atmane. Skrót meczu.

  • Przełamanie dla kwalifikantki, tak odpowiedziała Świątek. Pogrom na koniec w Cincinnati

    Przełamanie dla kwalifikantki, tak odpowiedziała Świątek. Pogrom na koniec w Cincinnati

    Niespełna trzy doby po zdobyciu tytułu w Toronto, Iga Świątek rozpoczęła swój udział w turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Polka wyszła na kort centralny tuż po Jelenie Rybakinie. Nasza reprezentantka rywalizowała o awans do trzeciej rundy z kwalifikantką – Emilianą Arango. Jako pierwsza przełamanie wywalczyła tenisistka z Kolumbii, ale im dłużej trwał ten pojedynek, tym Raszynianka prezentowała coraz wyższy poziom. Ostatecznie triumfowała 6:3, 6:0. Oto z kim powalczy o miejsce w 1/8 finału.
    Iga Świątek rywalizowała z Emilianą Arango o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w Cincinnati

    Iga Świątek rywalizowała z Emilianą Arango o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w CincinnatiMERT ALPER DERVISAFP

    Dłuższa przerwa od rozgrywek pozytywnie podziałała na Igę Świątek. Polka wróciła do zmagań odmieniona, notując występ, jakiego jeszcze nie miała w tym sezonie. Raszynianka budowała się z każdym meczem podczas turnieju WTA 1000 w Toronto. Odniosła bardzo cenne zwycięstwa z Martą Kostiuk oraz Eliną Switoliną, czyli zawodniczkami, z którymi przegrywała w 2026 roku. Finał z Jeleną Rybakiną stanowił doskonałe podsumowanie. Nasza reprezentantka w pewnym stylu pokonała Kazaszkę 6:2, 6:3 i sięgnęła po pierwszy tytuł od blisko 11 miesięcy.

    Na celebrację sukcesu nie było zbyt wiele czasu. Świątek błyskawicznie musiała się przetransportować do Cincinnati, gdzie czekała ją walka o obronę trofeum z poprzedniej edycji. Kibice tenisa liczyli na starcie Igi z Venus Williams, ale Amerykanka nie podołała wyzwaniu. Zawodniczka gospodarzy przegrała w pierwszej rundzie z kwalifikantką – Emilianą Arango. To reprezentantka Kolumbii okazała się premierową przeciwniczką dla Polki w stanie Ohio. Dla piątej obecnie rakiety świata miało to być dobre przetarcie, forma lepszego zapoznania się z tegorocznymi warunkami w Cincinnati i szansa na spokojne wejście w turniej.

    WTA Cincinnati: Iga Świątek kontra Emiliana Arango w drugiej rundzie

    Mecz rozpoczął się od serwisu Świątek. Polka pewnie utrzymała podanie, do zera. Przy drugiej próbie sytuacja ułożyła się inaczej. Najpierw wskazywało na powtórkę, bowiem Iga prowadziła już 40-0. Mimo to Arango doprowadziła do rywalizacji na przewagi. Nasza reprezentantka generowała sobie kolejne okazje na zdobycie drugiego “oczka”, ale ostatecznie nie wykorzystała łącznie sześciu szans. W tej fazie spotkania obserwowaliśmy dość dużo błędów po stronie Raszynianki, jakby miała jeszcze problem z wkomponowaniem się z rywalizację na kortach w Cincinnati. Ostatecznie doszło do przełamania i Emiliana wyszła na 2:1 z różnicą breaka.

    Po zmianie stron piąta rakieta świata odpowiedziała na tę sytuację. Nie pozwoliła rywalce na zbudowanie większej przewagi, od razu wyrównała i poszła za ciosem. W gemach sześć i siedem zawodniczka z Kolumbii prowadziła 40-15, ale później cztery punkty z rzędu trafiały na konto Świątek. Dzięki temu zrobiło się już 5:2 dla Igi. Po chwili Arango przerwała korzystką passę Polki, dorzuciła trzecie “oczko”. Na więcej Raszynianka już nie pozwoliła. W pewnnym stylu zamknęła seta, nie tracąc punktu. Ostatecznie mistrzyni z Toronto triumfowała 6:3 w premierowej odsłonie.

    Druga część rywalizacji przyniosła już totalną dominację Świątek. Rywalka miała problem ze zdobyciem choćby dwóch punktów w danym gemie. Iga łapała coraz lepszy rytm i konsekwentnie powiększała swoją przewagę. Już przy stanie 5:0 serwowała po awans do trzeciej rundy WTA 1000 w Cincinnati. Obrończyni tytułu nie miała większych problemów z domknięciem dzisiejszej rywalizacji. Ostatecznie triumfowała 6:3, 6:0 i sprawiła, że będziemy mieli aż trzy Polki w najlepszej “32” turnieju. W kolejnej fazie Raszynianka zmierzy się z rozstawioną z “29” Marią Sakkari.

    Dokładny zapis relacji z meczu Iga Świątek – Emiliana Arango jest dostępny TUTAJ.
    Zawodniczka tenisowa w jasnoniebieskim stroju i czapce z daszkiem trzyma rakietę tenisową, skupiona podczas meczu na korcie tenisowym.

    Iga ŚwiątekMatthew StockmanEast News
    Tenisistka w sportowej koszulce z rakietą w ręku, podczas emocjonalnej reakcji na korcie, z tyłu ciemne tło podkreślające sylwetkę.

    Emiliana ArangoUlises RuizAFP
    Tenisistka w jasnym stroju sportowym ściska pięść w geście triumfu, trzymając rakietę na tle rozmytej publiczności.

    Maria SakkariOWEN HAMMOND/Nur PhotoAFP

    Brandon Nakashima – Ben Shelton. Skrót meczu.