7:6, 6:2 ze Świątek, teraz problemy w Toronto. Dwa dni po zwycięskim finale

Written by

in

Alexandra Eala ma za sobą bardzo udane tygodnie, bo podczas wielkoszlemowego Wimbledonu udało jej się pokonać obrończynię tytułu Igę Świątek (7:6(9), 6:2), a następnie w Waszyngtonie sięgnęła po tytuł WTA 500. Ze Stanów Zjednoczonych filipińska tenisistka przeniosła się do Toronto i już dwa dni po wywalczeniu trofeum ponownie zameldowała się na korcie. Nie obyło się bez problemów, rywalka w pewnym momencie zaskoczyła Ealę.

Alexandra Eala w Waszyngtonie sięgnęła po tytułSCOTT TAETSCHGETTY IMAGES NORTH AMERICAGetty Images via AFPAFP

O Alexandrze Eali głośno stało się już w kwietniu ubiegłego roku, kiedy to podczas turnieju w Madrycie dość nieoczekiwanie wyeliminowała Igę Świątek. Później reprezentantka Filipin zagrała w finale w Eastbourne, a w Guadalajarze sięgnęła po tytuł turnieju WTA 125. Nieźle radzi sobie także w 2026 roku, zagrała m.in. w ćwierćfinale “tysięcznika” w Dubaju, wygrała zmagania w Birmingham. A podczas Wimbledonu po raz kolejny ograła Świątek.

Eala w meczu z obrończynią tytułu triumfowała 7:6(9), 6:2, w kolejnej rundzie nie poszła jednak za ciosem, bo pokonała ją Jasmine Paolini. Filipinka już w Waszyngtonie wróciła na zwycięską ścieżkę, szła jak burza przez kolejne rundy, a w finale, który przerywano z powodu opadów deszczu, pokonała Jessikę Pegulę. Nie miała wiele czasu na świętowanie tytułu, który przypieczętowała w poniedziałek. W środę wieczorem czasu lokalnego rozegrała bowiem pierwszy mecz w Toronto.

WTA Toronto. Trzy sety w meczu Alexandra Eala – Alycia Parks

Eala z racji rozstawienia zaczęła turniej od drugiej rundy, w tej trafiła na 71. w rankingu WTA Alycię Parks. Amerykanka na “dzień dobry” w Toronto pokonała Victorię Jimenez Kasintsevą, a w starciu z Filipinką stanęła przed szansą powtórzenia wyniku z tegorocznego Australian Open, kiedy to pokonała Ealę w pierwszej rundzie.

Notowana na 20. miejscu w światowym zestawieniu faworytka dobrze weszła w mecz, przy prowadzeniu 2:1 przełamała rywalkę i sukcesywnie budowała przewagę. Pierwszego seta wygrała 6:1, wydawało się, że czeka ją szybki mecz. Wtedy jednak Amerykanka doszła do głosu, punktem zwrotnym w drugiej partii był piąty gem, w którym Parks wybroniła cztery break pointy. A przy wyniku 5:4 do zera przełamała rywalkę, wygrała 6:4, doprowadzając tym samym do trzeciego seta.

Triumfatorka turnieju w Waszyngtonie szybko powetowała sobie potknięcie, bo w trzeciego seta weszła z przytupem, rozpoczęła go od przełamania rywalki. Ta jednak szybko odpowiedziała, było już 2:2. Wówczas Eala wrzuciła wyższy bieg, w kolejnych czterech gemach oddała Amerykance zaledwie cztery punkty. I przypieczętowała zwycięstwo 6:1, 4:6, 6:2.

Po spotkaniu Filipinka doceniła rywalkę, która w drugiej odsłonie meczu narzuciła jej twarde warunki.

“Uważam, że grała naprawdę dobrze w drugim secie i zdecydowanie mogłam zrobić coś lepiej. Starałam się to poprawić w trzecim. Starałam się wyjść na prowadzenie i po prostu wykorzystać wszystkie okazje, bo ona tak naprawdę niewiele ci daje” – mówiła cytowana przez stronę WTA.

Eala w trzeciej rundzie zagra z sensacyjną pogromczynią Lindy Noskovej, Caty McNally.

Hubert Hurkacz – Alejandro Tabilo. Skrót meczu

Comments

Leave a Reply