Nie tylko Świątek i Chwalińska. Trzecia Polka pojawiła się przed kamerą

Written by

in

Maja Chwalińska kontra Iga Świątek – takiej tenisowej uczty dotąd w rywalizacji na poziomie półfinału WTA 1000 nie mieliśmy. Stąd też ogromne zainteresowanie spotkaniem dwóch naszych 25-latek w Wuhanie. A gdy obie wyszły na kort, podczas tradycyjnej odprawy, między nimi… pojawiła się rodaczka. Mowa o Marcie Mrozińskiej – jednej z dwóch polskich arbiter, które mają najwyższe uprawnienia wśród sędziów. To tzw. “złota blacha” – pozwalająca sędziować nawet wielkoszlemowe finały.
article cover

Marta Mrozińska stanęłą między Igą Świątek i Mają Chwalińskąscreen za Canal+materiał zewnętrzny

Gdy Iga Świątek czy Aryna Sabalenka wychodzą na kort, zawsze o nich jest głośno. Kamery pokazują każdy ich ruch, każdy wynik jest analizowany na całym świecie. Maja Chwalińska jeszcze w tym gronie – największych gwiazd – nie jest. Ma jednak szansę, by dołączyć do swojej rodaczki, do Aryny, Rybakiny, Gauff czy Andriejewej. To dla niej i tak już jest przełomowy sezon – z pierwszym awansem do ćwierćfinału turnieju w głównym cyklu WTA (luty, Kluż-Napoka), fantastycznym finałem Wielkiego Szlema (Paryż), półfinałem WTA 500 (Singapur), wreszcie półfinałem WTA 1000 (Wuhan).

Obie w sobotę po raz drugi w zawodowej karierze, bo grały też ze sobą jako młodziczki czy kadetki, wpadły na siebie w jednym zawodowym turnieju. Poprzednio zdarzyło się to wtedy, gdy miały po 15 lat, w maleńkim turnieju ITF W Djursholm koło Sztokholmu. Tam lepsza była Iga.

Teraz na ich mecz patrzył już cały tenisowy świat – i 15 tysięcy widzów na największym stadionie w The Optics Valley International Tennis Centre. Ale między nimi pojawiła się kolejna Polka. Znają ją fani tenisa, ale kibice innych dyscyplin – już zapewne nie.

A mowa o Marcie Mrozińskiej – polskiej arbiter, robiącej wielką karierę w imprezach WTA.

Trzy Polki na stadionie Dongfeng Voyah Center Court. Marta Mrozińska obok Igi i Mai

Gdy Iga zaczynała swoją wielką karierę, na przełomie 2019 i 2020 roku, mieliśmy trzy sędzie w tenisowym świecie z tzw. “srebrną blachą” – to już bardzo wysoki status, niemal najwyższy. Do Gabrieli Załogi najpierw dołączyła Katarzyna Radwan-Cho, która kiedyś, jako dziewczynka, rywalizowała na tenisowych kortach z siostrami Radwańskimi czy Magdą Linette.

A później też i Marta Mrozińska.

W 2021 roku Radwan-Cho dostała najwyższe tenisowe uprawnienia, tzw. “gold badge” – jako pierwsza Polka w historii. Tę “złotą blachę” ma zaledwie kilkanaście kobiet na świecie, mniej więcej tyle samo mężczyzn. Są przyznawane przez ATP, WTA i ITF, pozwalają na prowadzenie najważniejszych meczów podczas Wielkich Szlemów.

W grudniu 2024 roku do pochodzącej z Puszczykowa Radwan-Cho dołączyła Marta Mrozińska, ze Szczcina. Dziś to ją znacznie częściej widzimy na wielkich arenach – sędziowała niedawno w Pekinie, teraz jest w Wuhanie. Podobnie jak i rok temu – to ona prowadziła słynny mecz Aryny Sabalenki z Jessicą Pegulą, gdy Białorusinka po raz pierwszy w karierze przegrała w tym mieście.

– Wszystko zaczęło się w Szczecinie, (…) często uczestniczyłam też w turnieju Pekao Szczecin Open. Najpierw jako widz, potem jako osoba do podawania piłek. W pewnym momencie stwierdziłam jednak, że nie ma sensu biegać za nimi, skoro po prostu mogę sobie usiąść na korcie i pracować jako sędzia. Zaczynałam na studiach. Wtedy było mi trochę trudniej godzić to z nauką, ale jak już skończyłam edukację, stwierdziłam, że nadal będę próbować swoich sił w tym zawodzie – mówiła Mrozińska kilka lat temu w rozmowie z red. Piotrem Chłystkiem z Onetu. I tak jest już od 15 lat.
Dwie uśmiechnięte młode kobiety w zbliżeniu w okrągłej ramce oraz sędzia tenisowy siedząca na fotelu obok kortu podczas meczu.

Marta Mrozińska została wyznaczona do sędziowania meczu Mai Chwalińskiej z Igą ŚwiątekŁukasz Szeląg/Reporter & Robert Prange/Getty ImagesReporter/Getty Images

Mai Chwalińskiej i Idze Świątek nie może zazwyczaj sędziować – władze WTA unikają takich sytuacji. Dziś pojawił się jednak idealny moment na wyjątek – Polka została wyznaczona do meczu dwóch Polek.

Relację “na żywo” z meczu Świątek – Chwalińska można śledzić TUTAJ, otwiera się w nowym oknie.
Tenisistka w białym stroju i czapce z daszkiem okazuje silne emocje podczas meczu, trzymając rakietę tenisową.

Iga ŚwiątekHenry NichollsEast News
Uśmiechnięta tenisistka z zamkniętymi oczami trzyma rakietę przy twarzy, ubrana w żółtą koszulkę bez rękawów z widocznymi logotypami sponsorskimi.

Maja Chwalińska Ibrahim Ezzat / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

PGE Projekt Warszawa – Energa Indykpol AZS Olsztyn. Skrót meczu.

Comments

Leave a Reply