2 dni – tyle zostało do oficjalnej inauguracji zmagań w głównej drabince US Open, która nadejdzie w niedzielę. Znamy już dokładne ścieżki, które mogą zaprowadzić poszczególne zawodniczki do wielkiego finału. Wylosowaną drabinkę przeanalizował dokładnie oficjalny portal WTA, zwracając uwagę między innymi na Maję Chwalińską. Ta została ostrzeżona przed meczem pierwszej rundy. Nie zabrakło także słów dotyczących naszej najwyżej rozstawionej tenisistki – Igi Świątek.
Maja Chwalińska i Iga Świątek z Taylor Townsend przy siatce po meczu, widoczne stroje sportowe i kort tenisowy
Na zdjęciu Maja Chwalińska oraz Iga Świątek w pomeczowym uścisku z Taylor TownsendEYEPIX / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP / HENRY NICHOLLS / AFP CopiedAFP
US Open rusza lada moment, a więc nadszedł czas, by poznać układ turniejowej drabinki wśród singlistek. Ta została rozlosowana w czwartek i przyniosła ze sobą kilka ekscytujących kwestii. Nas jednak najbardziej interesuje to, co czeka polskie tenisistki. Na dwóch z nich skupia się w swojej analizie losowania także oficjalny portal WTA.
Zacznijmy od Mai Chwalińskiej, która na dobry – miejmy nadzieję – początek zagra z Taylor Townsend. Reprezentantka Stanów Zjednoczonych to wiceliderka deblowego rankingu WTA, ale przy tym 95. rakieta świata w grze pojedynczej. Przy 21. pozycji Mai Chwalińskiej nie robi to większego wrażenia, ale trzeba pamiętać, że Polka zbudowała swoją punktację przede wszystkim na Rolandzie Garrosie.
WTA dodatkowo wprost ostrzega naszą finalistkę z Paryża, zaznaczając, że zawodniczka gospodarzy potrafi świetnie radzić sobie przed własną wielkoszlemową publicznością.
Maja Chwalińska kontra Taylor Townsend. Finalistka Rolanda Garrosa zmierzy się ze specjalistką od kortów na Flushing Meadows. Townsend awansowała do czwartej rundy zmagań w 2019 i 2025 roku
Chwalińska wracała po 2:6 z Amerykanką. Trzeci set decydował ws. gry o ćwierćfinał WTA 500
Znamy drabinkę US Open. WTA wprost o Chwalińskiej i Świątek
Warto zaznaczyć, że Taylor Townsend czeka “polska powtórka”. Także poprzedni turniej wielkoszlemowy – Wimbledon – rozpoczynała bowiem od starcia z naszą tenisistką. Wówczas była to Iga Świątek, której sprawiła spore problemy, przegrywając ostatecznie w trzech setach 1:6, 6:2, 3:6.
A skoro już mowa o naszej byłej liderce światowego zestawienia, była ona przed losowaniem – jak podkreśla WTA – jednym z głównych “języczków uwagi”.
– Wszystkie oczy skierowane były na to, na którą z czterech najwyżej rozstawionych tenisistek trafi w ćwiartce mająca numer “8” Iga Świątek. I okazało się, że jest to Jelena Rybakina. Dwie wielkoszlemowe mistrzynie trafiły do tej samej części drabinki co 12. Belinda Bencic, 13. Naomi Osaka i 22. Madison Keys. Świątek i Rybakina spotkały się już dwukrotnie tego lata. Iga rozpocznie zmagania meczem z Xiyu Wang, a 25. w stawce Marie Bouzkova jest pierwszą rozstawioną zawodniczką na jej ścieżce – analizuje sytuację Igi Świątek WTA.
sportowczyni ubrana w jasną kurtkę i białą czapkę z daszkiem odpowiada na pytania dziennikarzy, wokół niej widoczne są mikrofony i osoby z notatnikami oraz aparatami, tło stanowi ściana z logo sponsorów
Iga ŚwiątekPhoto by Miguel Reis / NurPhoto via AFPEast News
Kobieta ubrana w biały sportowy strój skupiona na odbieraniu lecącej piłki tenisowej podczas meczu.
Maja Chwalińska na Wimbledonie Kentaro Tominaga / Yomiuri / The Yomiuri Shimbun via AFPAFP
Hubert Hurkacz – Moez Echargui. Skrót meczu

Leave a Reply