Aryna Sabalenka w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Cincinnati zagrała z Talią Gibson, która niedawno w Toronto wyeliminowała Maję Chwalińską. Australijka postawiła się Białorusince, drugi set w ich starciu trwał aż 72 minuty. Po tym meczu liderka światowego rankingu nie ukrywała, że męczyła się na korcie, postanowiła też wprost ocenić to, jak zagrała jej rywalka.
Aryna SabalenkaEYEPIX / NURPHOTO AFP
Aryna Sabalenka po nieudanym turnieju w Toronto, gdzie odpadła już na etapie czwartej rundy po porażce z Jekateriną Aleksandrową, przeniosła się do Cincinnati. Tutaj Białorusinka zmagania w imprezie rangi WTA 1000 z racji rozstawienia rozpoczęła od drugiej rundy, zagrała w niej z Talią Gibson. Czyli zawodniczką, która niedawno w Kanadzie wyeliminowała Maję Chwalińską.
Niżej notowana tenisistka nie przestraszyła się liderki światowego rankingu, w pierwszym secie wprawdzie ugrała tylko dwa gemy, ale już w drugim postawiła się Sabalence. Białorusinka przy stanie 6:5 serwowowała po zwycięstwo, jednak jej rywalka wybroniła aż pięć piłek meczowych. I doprowadziła do zwrotu akcji, bo przełamała Sabalenkę.
Ostatecznie o losach długiej, trwającej aż 72 minuty partii, zdecydował tie-break, w tym górą była liderka światowego rankingu, która Gibson oddała zaledwie dwa punkty.
WTA 1000 w Cincinnati. Aryna Sabalenka wprost o warunkach na korcie
Podczas wywiadu przeprowadzonego na korcie Sabalenka narzekała na warunki panujące tego dnia w Cincinnati. Zawodniczkom we znaki dawała się nie tylko wysoka temperatura – podmuchy wiatru sprawiały bowiem, że te miały problemy przy podrzucaniu piłki do serwisu.
“Teraz jestem po prostu strasznie zmęczona. Było strasznie gorąco. Mam nadzieję, że się nawadniacie. To naprawdę szalona pogoda” – powiedziała tenisistka z Mińska, przy okazji zwracając się do zgromadzonych na trybunach kibiców.
Liderka rankingu WTA odniosła się też do postawy Gibson, która w drugim secie postawiła jej twarde warunki.
To była trudna końcówka meczu i uważam, że na samym końcu wzniosła się na naprawdę mocny poziom
Sabalenka kontynuując wątek trudnych warunków przyznała też, że w ostatnim gemie drugiego seta po prostu brakowało jej energii. “Cieszę się, że mimo tego, że mnie przełamała, zachowałam spokój i udało mi się zagrać naprawdę świetnie w tie-breaku” – podsumowała.
Sabalenka w trzeciej rundzie zagra z Xinyu Wang, a w czwartej rundzie, o ile wygra swój mecz, może zmierzyć się ze swoją ostatnią pogromczynią, Jekateriną Aleksandrową. Rosjankę najpierw czeka starcie w trzeciej rundzie z Sarą Bejlek.
Gael Monfils – Rinky Hijikata. Skrót meczu.

Leave a Reply