Amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował miliony stron dokumentów związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina. Wśród ujawnionych akt niespodziewanie pojawiło się nazwisko Wojciecha Fibaka. Były wybitny polski tenisista odniósł się do sprawy i wyjaśnił, w jakich okolicznościach znalazł się w dokumentach.
Pierwsze zawiadomienie dotyczące Epsteina trafiło do amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości już w 2005 roku. Wynikało z niego, że znany multimilioner miał dopuścić się przestępstw o charakterze seksualnym wobec nieletnich. Śledczy zidentyfikowali wówczas 36 młodych dziewczyn, które miały paść ofiarą tych działań.
Rok później Epstein został oficjalnie aresztowany, a w 2008 roku przyznał się do winy i został skazany na 18 miesięcy pozbawienia wolności. W kolejnych latach sprawa wracała, a w 2018 roku dziennikarze ujawnili, że liczba poszkodowanych mogła sięgać nawet 80. W 2019 roku prokuratura postawiła mu kolejne, znacznie poważniejsze zarzuty.
Wojciech Fibak w dokumentach Epsteina. Jest wyjaśnienie
Epsteinowi groziła kara do 45 lat więzienia, a proces miał ruszyć w 2020 roku. Do tego jednak nie doszło – w sierpniu 2019 roku Epstein zmarł w areszcie. Oficjalnie uznano, że popełnił samobójstwo. Z czasem ujawniano kolejne szokujące informacje dotyczące jego działalności, a w 2025 roku amerykańscy deputowani zaczęli naciskać na pełne odtajnienie akt sprawy.
Dokumenty były publikowane stopniowo. W jednej z ostatnich transz, liczącej około trzech milionów stron, znalazła się korespondencja, w której pojawiło się nazwisko Wojciecha Fibaka. Sprawa szybko wywołała zainteresowanie mediów, a były tenisista został poproszony o komentarz.
– To nie była postać anonimowa w Nowym Jorku. Byliśmy sąsiadami, spotykaliśmy się w restauracjach, na wernisażach, mieliśmy wielu wspólnych znajomych – tłumaczył Fibak w rozmowie z „Faktem”.
Jak dodał, ich kontakt dotyczył wyłącznie sztuki. – Wiedział, że jestem kolekcjonerem. Wymieniliśmy maila właśnie w tym kontekście. Ja zbierałem prace Andy’ego Warhola i Jean-Michela Basquiata, on również interesował się sztuką i był osobą bardzo oczytaną – podkreślił były reprezentant Polski, jednoznacznie dystansując się od przestępczej działalności Epsteina.

Leave a Reply