Barcelona świętowała, ale co stało się z Pajor. Niecodzienne sceny z udziałem Polki

Written by

in

18 stycznia piłkarki kobiecej Barcelony zrobiły to, co potrafią najlepiej – zwyciężyły kolejne spotkanie Ligi F. Tym razem triumf z Alhamą nie był jednak zbyt okazały. Wszystko przez niecodzienne ustawienie, które tego dnia zastosował szkoleniowiec “Dumy Katalonii” Pere Romeu. Ewa Pajor dostała od niego rolę, w której raczej nieczęsto obserwujemy kapitan reprezentacji Polski.
Kobieta o jasnych oczach i ciemnych włosach spogląda zamyślona w bok, widoczna z bliska, ujęcie skupia się na jej twarzy z neutralnym wyrazem emocji.

Ewa PajorUrbanandsportEast News

W ramach opisanych wyżej spotkań Ewa Pajor zanotowała dwa skrajnie różniące się od siebie występy. W jednym meczu była ona bowiem wiodącym “goleadorem” swojej drużyny, natomiast kilka dni później kapitan reprezentacji Polski nie dała rady zmieścić ani jednej piłki w siatce rywalek.

18 stycznia FC Barcelona rozegrała spotkanie z Alhamą, a więc 14. drużyną Ligi F. W tym meczu piłkarka z kraju nad Wisłą została sprowadzona przez trenera do niecodziennej roli.

Regeneracja sił przed ważnym meczem. Pajor posadzona na ławce

Już 21 stycznia “Duma Katalonii” będzie rozgrywać półfinałowy mecz w ramach tegorocznej edycji Superpucharu Hiszpanii. Z tego też powodu Pere Romeu postanowił, iż w niedzielnym spotkaniu ligowym swoją szansę dostaną zawodniczki, które na co dzień pełnią funkcję rezerwowych. Rotacja nie ominęła również Ewy Pajor. Polka przesiedziała cały mecz z Alhamą na ławce, ustępując miejsca w składzie 19-letniej Martine Fenger.

Mimo niecodziennego składu “Duma Katalonii” wyraźnie zdominowała spotkanie. Tego dnia zawodniczki Romeu zanotowały posiadanie piłki na poziomie Claudii Piny… 90 procent. Już w pierwszej połowie objęły one prowadzenie za sprawą trafienia . Był to jednak jedyny gol w tej części spotkania. Dopiero w drugiej połowie kolejną bramkę zdobyła wprowadzona na plac gry Caroline Graham Hansen. Gol Norweżki zamknął mecz z Alhamą na wyniku 2:0.

Zwycięstwo to miało dwa bardzo ważne następstwa. Oczywistym było pozyskanie kolejnych 3 “oczek” umacniających Barcelonę na pozycji liderek tabeli Ligi F. Bardzo ważnym aspektem była również możliwość odpoczynku kluczowych zawodniczek, które już 21 stycznia zmierzą się z piłkarkami Athleticu Bilbao. Stawką tego spotkania będzie awans do finału damskiego Superpucharu Hiszpanii.
Pięć zawodniczek drużyny piłkarskiej w granatowo-bordowych strojach z herbem i logo sponsora skupionych na boisku, w tle trybuny stadionu.

Ewa Pajor (na pierwszym planie)NurPhotoGetty Images
Caroline Graham Hansen i Claudia Pina

Caroline Graham Hansen i Claudia PinaEric AlonsoGetty Images
Dwie piłkarki w strojach FC Barcelony stoją podczas meczu na boisku, jedna z nich wskazuje coś ręką, druga patrzy w tym samym kierunku.

Ewa Pajor i Patri GuijarroRonny HartmannAFP

Piłkarska analiza Pauliny Czarnoty-Bojarskiej (10.01.2026) WIDEOINTERIA.PL

Comments

Leave a Reply