Sceny w meczu Igi Świątek, rywalka zszokowana. To naprawdę się stało

Written by

in

Kibice śledzący spotkanie Igi Świątek z Evą Lys w United Cup byli świadkami scen, które trudno było przewidzieć jeszcze przed pierwszą piłką. Niemka weszła w mecz w imponującym stylu i przez długi czas całkowicie dominowała nad wiceliderką rankingu WTA. Po niespełna godzinie gry sensacyjnie wygrała pierwszego seta 6:3, a jej zaskoczona mina najlepiej oddawała skalę tego, co działo się na korcie. Dla Świątek był to dopiero drugi taki przypadek w całej karierze.

Nowy sezon Iga Świątek rozpoczęła od występu w United Cup. Już pierwsze mecze turnieju przyniosły polskim kibicom sporo emocji, głównie za sprawą Huberta Hurkacza. Wrocławianin, który wrócił do rywalizacji po ponad 200 dniach przerwy, zaprezentował się znakomicie i pokonał 6:3, 6:4 trzeciego tenisistę świata – Alexandra Zvereva. Był to sygnał, że reprezentacja Polski może w Australii namieszać.

Po występie Hurkacza na korcie pojawiła się Świątek, a po drugiej stronie siatki stanęła Eva Lys. Dotychczasowe pojedynki obu zawodniczek nie zapowiadały problemów dla Polki – w poprzednim sezonie Raszynianka dwukrotnie wygrywała z Niemką bez straty seta. Tym razem jednak scenariusz meczu okazał się zupełnie inny.

Notowana na 39. miejscu w rankingu WTA Lys od pierwszych piłek grała niezwykle odważnie. Prezentowała bogaty wachlarz zagrań, była bardzo precyzyjna i popełniała minimalną liczbę błędów. Tych po stronie Świątek było natomiast zdecydowanie za dużo. To Niemka kontrolowała wydarzenia na korcie i w pełni zasłużenie sięgnęła po zwycięstwo w pierwszym secie 6:3.

Tak dobra postawa Evy Lys nie umknęła uwadze ekspertów i dziennikarzy. Tuż po zakończeniu pierwszej partii głos w mediach społecznościowych zabrał znany tenisowy komentator Jose Morgado, który nie krył zachwytu nad grą Niemki.

– Lys sama wygląda na zszokowaną poziomem, jaki prezentuje. Niesamowite sceny – napisał.

Drugi set przyniósł jednak zmianę obrazu gry. Świątek zaczęła stopniowo odzyskiwać rytm, lepiej poruszała się po korcie i skuteczniej wykorzystywała swoje okazje. Polka wygrała partię 6:3, choć nadal wyraźnie było widać problemy przy własnym serwisie. W dwóch pierwszych setach z siedmiu gemów serwisowych aż sześć razy została przełamana, co tylko potęgowało zaskoczenie obserwatorów. Z drugiej strony sama również często odbierała podanie rywalce, co sprawiało, że mecz był niezwykle chaotyczny.

Zdziwienie towarzyszyło nie tylko kibicom, ale i ekspertom. Dla Igi Świątek była to bowiem dopiero druga sytuacja w karierze, gdy przegrała pierwszego seta w swoim inauguracyjnym meczu sezonu. Wcześniej przydarzyło jej się to jedynie w 2021 roku, podczas turnieju WTA Melbourne, gdy uległa Kai Juvan.

Decydująca partia była już prawdziwym testem charakteru. Po ponad dwóch godzinach gry Świątek zachowała więcej spokoju, lepiej radziła sobie w kluczowych momentach i ostatecznie przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po trwającym blisko 2,5 godziny boju Polka wygrała z Evą Lys 3:6, 6:3, 6:4, a reprezentacja Polski podwyższyła prowadzenie w rywalizacji z Niemcami w United Cup.

https://x.com/TheTennisLetter/status/2008106352795619748?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2008106352795619748%7Ctwgr%5E258e98b36ffa6574e3a3665cd6e880af47dce7fd%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fsport.interia.pl%2Figa-swiatek%2Fnews-sceny-w-meczu-igi-swiatek-rywalka-zszokowana-to-naprawde-sienId22505073

Comments

Leave a Reply