• Eksperci wydali wyrok po meczu Świątek. Od razu jej to wytknęli

    Eksperci wydali wyrok po meczu Świątek. Od razu jej to wytknęli

    Chwilę zajęło Idze Świątek złapanie swojego rytmu w meczu 1/8 finału Wimbledonu z Clarą Tauson, ale gdy już się udało, to wygrała bez większych problemów 6:4, 6:1. Dla reprezentantki Polski to drugi awans do ćwierćfinału tego turnieju wielkoszlemowego w karierze. Tak grę Igi Świątek w tym spotkaniu ocenili eksperci oraz kibice. “Kwestie wizualne odkładamy na bok i cieszymy się” – można przeczytać.

    Do tej pory nie kojarzyliśmy Igi Świątek z najlepszą grą na trawie, ale ostatnie tygodnie trochę zmieniły w tej kwestii. Najpierw polska tenisistka zagrała bardzo dobry turniej w Bad Homburgu, a potem utrzymała ten poziom na Wimbledonie. Coraz częściej światowe media wskazują ją wśród głównych faworytek do końcowego zwycięstwa.

    Zobacz wideo Kiedyś wybił mu zęba, dziś jest jego trenerem. “Nie ma tragedii”
    Tak eksperci komentują mecz Świątek – Tauson. “Mecz brzydki i szarpany”

    Jednak dzisiejszy mecz z Clarą Tauson nie zapisze się w zbiorowej pamięci kibiców i ekspertów zbyt dobrze. Zgadzają się oni, że zwłaszcza pierwszy set nie stał na zbyt wysokim poziomie – choć mimo bardzo słabego początku Iga Świątek wygrała go 6:4.

    “Pierwszy set 6:4 dla Igi Świątek, choć było 1:3… ale mecz brzydki i szarpany…” – napisał Adam Romer na Twitterze.

    Podobną opinię wyraził Seweryn Czernek. “Powiem tak – dobrze, że to tenis, a nie skoki narciarskie, bo oceny za styl byłyby bardzo niskie. Kwestie wizualne odkładamy na bok i cieszymy się, że Iga Świątek jest o krok od drugiego ćwierćfinału na Wimbledonie w karierze!” – stwierdził.

    “Iga Świątek rozpoczęła z zaciągniętym ręcznym, później wskoczyła na czwórkę, a drugi set już na najwyższych obrotach. Jest zwycięstwo 6:4, 6:1 z Tauson, jest drugi ćwierćfinał Wimbledonu w karierze. Jestem pewien, że mecz z Rybakiną dostarczyłby więcej wrażeń” – podsumował potem spotkanie.

    “Nie da się wygrać meczu na tym etapie Wimbledonu grając ‘na chodzonego’. Tauson z jakimiś problemami i bez większych szans w meczu ze Świątek pomimo wolnego początku Igi. Jest wyrównanie najlepszego wimbledońskiego wyniku i dobre okoliczności (gra+drabinka) na więcej” – zauważył Marek Furjan.

    “Iga Świątek pokonuje Clarę Tauson 6:4, 6:1 i drugi raz w karierze dochodzi do ćwierćfinału Wimbledonu. Ma świetną szansę na osiągnięcie półfinału w meczu z Samsonową w środę!” – stwierdził portugalski dziennikarz Jose Morgado.

    “Drugi set koncertowy! Iga perfekcyjnie wykorzystała słabość rywalki. Tauson momentami słaniała się na nogach, miała problem z dojściem do krzesełka. Po meczu już wiemy, że kontuzja, a dla Świątek otwiera się tu droga do naprawdę dużych rzeczy” – podsumował to spotkanie Dominik Wardzichowski ze Sport.pl.

    Kolejną rywalką Igi Świątek będzie Ludmiła Samsonowa. Reprezentantka Polski zagra w ćwierćfinale Wimbledonu w środę 9 lipca. Już teraz zapraszamy do oglądania tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

    Link został skopiowany

    Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok

  • Były tenisista wskazał na Świątek. “Potrafi wygrać na każdej nawierzchni”

    Były tenisista wskazał na Świątek. “Potrafi wygrać na każdej nawierzchni”

    Iga Świątek wygrała wielkoszlemowy Wimbledon, ale to nie wystarczyło do tego, by Polka wróciła na pierwsze miejsce w rankingu WTA. Przez cały sezon jego liderką była Aryna Sabalenka. Mimo to jeden z byłych amerykańskich tenisistów uważa, że Świątek miała lepszy sezon za sobą od swojej największej rywalki. – Iga całkowicie zmieniła tę narrację – powiedział.

    Od 20 października 2024 r. Aryna Sabalenka jest liderką światowego rankingu. Choć Iga Świątek starała się wyprzedzić Białorusinkę przez cały sezon, to ta sztuka się nie udała. W tym sezonie Sabalenka wygrała turniej w Brisbane, Miami, Madrycie, a także wielkoszlemowy US Open. Poza tym Białorusinka dotarła do finałów Australian Open, Indian Wells, WTA Finals, French Open, a także do finału turnieju w Stuttgarcie. Świątek wygrała Wimbledon, a także turnieje w Cincinnati i Seulu. Czy można jednoznacznie stwierdzić, która z nich miała lepszy sezon?

    Zobacz wideo Szef Światowej Agencji Antydopingowej: Przypadek Igi Świątek był szczególny. Nauka dla sportowców: zbierajcie paragony
    Były tenisista wskazał na Świątek. “Potrafi wygrać na każdej nawierzchni”

    Sam Querrey, były amerykański tenisista, podsumował wyniki Sabalenki i Świątek w podcaście “Nothing Major Show”. Jego zdaniem Polka ma za sobą lepszy sezon od aktualnej liderki światowego rankingu.

    – Dla mnie Świątek miała lepszy sezon. Zawsze mówiliśmy o tym, jak dominowała na mączce, ale na trawie jest beznadziejny i nigdy nie da rady na Wimbledonie. A w tym roku wygrała Wimbledon i całkowicie zmieniła tę narrację. Wygrała też w Cincinnati, gdzie korty historycznie są dość szybkie i twarde, więc mam wrażenie, że teraz, kiedy mówisz o jej grze, to stwierdzasz, że potrafi wygrać na każdej nawierzchni – powiedział.

    Zupełnie inaczej twierdzi Amerykanin Steve Johnson. – Aryna grała od początku do końca. Była numerem jeden na świecie. Przegrała kilka finałów, ale była tematem rozmów na każdym turnieju. Finał w Australii, finał we Francji, półfinał Wimbledonu, wygrany US Open, finał na koniec roku. Była jedynką na koniec roku. Prawdopodobnie mogła jeszcze zdobyć kilka ważnych tytułów, ale i tak to był niesamowity rok, w którym zdominowała żeńskie rozgrywki – stwierdził brązowy medalista IO w Rio de Janeiro.
    Tak Amerykanin mógł zostać zawieszony na trzy lata. Skończyło się niewielką karą

    Dawniej wokół Querreya było głośno, ponieważ uzyskał pozytywny wynik testu na koronawirusa, kiedy to przebywał w Rosji. Amerykanin wtedy uciekł z kwarantanny, kiedy brał udział w turnieju ATP 500 w Sankt Petersburgu. Za ucieczkę groził mu trzyletni zakaz rywalizacji w turniejach ATP, ale skończyło się na grzywnie w wysokości 20 tys. euro.

    Zobacz też: Tak wspomina pracę z Djokoviciem. “To było żenujące”

    Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >>

  • Karol Nawrocki do Donalda Tuska: mam nadzieję, że przeprosi

    Karol Nawrocki do Donalda Tuska: mam nadzieję, że przeprosi

    W poniedziałek w Berlinie odbyły się polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe. Premier Donald Tusk zapowiedział podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, że jeżeli nasz kraj nie uzyska szybkiej i jednoznacznej deklaracji Niemiec w sprawie wypłat zadośćuczynień dla żyjących polskich ofiar II wojny światowej, to rozważy decyzję o wypełnieniu tej potrzeby przez Polskę z własnych środków. Tusk zaznaczył także, iż Polska “nie otrzymała zadośćuczynienia za straty, zbrodnie z czasów II wojny światowej”.
    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Jakie były reakcje Karola Nawrockiego na słowa Donalda Tuska?

    Co powiedział Donald Tusk na temat reparacji?

    Jakie są postulaty polskiego rządu w kwestii zadośćuczynień?

    Co kanclerz Niemiec mówił o reparacjach dla ofiar II wojny światowej?
    “Bardzo mnie to niepokoi”

    Nawrocki, pytany przez dziennikarzy o tę sprawę na wtorkowej konferencji prasowej w Rzeszowie-Jasionce powiedział, że “zasmuciły” go słowa Tuska. — To, co powiedział pan premier Donald Tusk w Berlinie, bardzo mnie niepokoi. Natomiast ja (…) w imieniu narodu polskiego zwracam się i do kanclerza, i do prezydenta Niemiec z powagą, aby z powagą pochylili się nad sprawą odszkodowań, które Polsce należą się po zniszczeniach w czasie II wojny światowej — powiedział prezydent.

    — Mam nadzieję, że pan premier Donald Tusk przeprosi Polaków za te słowa i powie, że jest to tylko wyraz jakiegoś niezrozumienia — dodał Nawrocki, po czym podkreślił, że powinniśmy rozmawiać z Niemcami o kwestiach trudnych, ale “nie zna on takiego rozwiązania problemu historycznego ani politycznego, ani w zakresie przyzwoitości, ani prawdy historycznej, w którym ofiary same płacą za poniesione zło od okupanta i od najeźdźcy”.

    “To nie jest powód do oburzenia”. Były ambasador reaguje na głośne słowa Tuska

    Prezydent wyraził również nadzieję, że będzie mógł liczyć na polski rząd w swoich “wysiłkach w ubieganiu się o odszkodowania od państwa niemieckiego”.
    “Pospieszcie się, jeśli chcecie naprawdę wykonać taki gest”

    Podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem szef polskiego rządu podniósł kwestię możliwych wypłat przez Niemcy zadośćuczynień dla jeszcze żyjących polskich obywateli, którzy zostali bezpośrednio poszkodowani przez działania Niemców podczas II wojny światowej. Podkreślił, że gdy rozmawiał w ostatnich latach o zadośćuczynieniu z poprzednim kanclerzem Olafem Scholzem, było to około 60 tys. osób. — Pospieszcie się, jeśli chcecie naprawdę wykonać taki gest — zwrócił się do strony niemieckiej szef polskiego rządu.

    Karol Nawrocki ostro o pomyśle Donalda Tuska. “Wbrew prawdzie i logice”

    Kanclerz Niemiec zaznaczył, że stanowisko tak jego rządu, jak i poprzednich niemieckich rządów jest takie, że kwestia reparacji wojennych zarówno z politycznego, jak i prawnego punktu widzenia jest wyjaśniona. Dodał, że jest też dla niego jasne, że tak upamiętnienie ofiar, jak i zmierzenie się z historią to proces, który nigdy nie jest zakończony. Merz podkreślił, że Niemcy przyznają się tutaj do swojej historycznej odpowiedzialności i prowadzą rozmowy ze stroną polską. Wyraził przekonanie, że uda się znaleźć dobre rozwiązanie z punktu widzenia obu krajów. W kwestii zadośćuczynienia dla żyjących jeszcze ofiar II wojny światowej Merz powiedział, że Niemcy w przeszłości “udostępniły ocalałym z terroru nazistowskiego 2 mld euro”. — Rozmawiamy o dalszych możliwościach współpracy i pomocy humanitarnej — zapewnił.
    Kulisy negocjacji w sprawie zadośćuczynienia

    Jak informowaliśmy w Onecie, niemiecki rząd już rok temu zaproponował jako formę zadośćuczynienia żyjącym ofiarom II wojny światowej przekazanie 10 tys. euro każdej z tych osób; kwota ta miałaby być wypłacona jednorazowo. Na taką propozycję nie przystał polski rząd i domaga się, aby kwota 10 tys. euro była wypłacana corocznie każdej z żyjących ofiar aż do śmierci; rozwiązanie to pozostało jednak bez odpowiedzi niemieckiego rządu.

  • Sabalenka numerem jeden, a tu taki głos ws. Świątek. “Całkowicie zmieniła narrację”

    Sabalenka numerem jeden, a tu taki głos ws. Świątek. “Całkowicie zmieniła narrację”

    Iga Świątek wygrała w tym roku Wimbledon, ale mimo tego spektakularnego sukcesu nie zdołała odzyskać pozycji liderki światowego rankingu WTA. Przez cały sezon na czele zestawienia utrzymywała się Aryna Sabalenka. Choć to Białorusinka kończy rok jako numer jeden, jeden z byłych amerykańskich tenisistów twierdzi, że to właśnie Polka miała lepszy sezon. – Iga całkowicie zmieniła tę narrację – podkreślił.

    Sabalenka liderką, ale statystyki nie rozstrzygają wszystkiego

    Sabalenka przejęła prowadzenie w rankingu 20 października 2024 roku i nie oddała go aż do końca sezonu. W jej dorobku znalazły się triumfy w Brisbane, Miami, Madrycie i wielkoszlemowym US Open. Białorusinka wystąpiła również w finałach Australian Open, Indian Wells, WTA Finals, French Open oraz turnieju w Stuttgarcie.

    Iga Świątek z kolei wygrała Wimbledon – pierwszy wielkoszlemowy tytuł Polki na trawie – a także turnieje w Cincinnati i Seulu. Która z tenisistek miała więc lepszy rok? Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

    “Świątek potwierdziła, że potrafi wygrywać wszędzie”

    Sam Querrey, były amerykański tenisista, w podcaście „Nothing Major Show” jasno opowiedział się po stronie Polki.

    – Dla mnie to Świątek miała lepszy sezon. Przez lata mówiono, że dominuje na mączce, ale trawa kompletnie jej nie leży i nigdy nie wygra Wimbledonu. Tymczasem w tym roku sięgnęła po tytuł i całkowicie zmieniła tę narrację. Do tego wygrała Cincinnati, gdzie korty są szybkie i twarde, więc mam wrażenie, że teraz, gdy mówisz o jej grze, to po prostu wiesz, że potrafi zwyciężyć na każdej nawierzchni – podkreślił Querrey.

    Johnson: “Sabalenka była wszędzie i od początku nadawała ton”

    Innego zdania jest inny Amerykanin, Steve Johnson. Jego zdaniem nie można pominąć faktu, że Sabalenka była najrówniejszą zawodniczką całego roku.

    – Aryna grała równo od pierwszego do ostatniego turnieju. Cały sezon była numerem jeden. Przegrała kilka finałów, ale na każdej imprezie była w centrum uwagi. Finał w Australii, finał we Francji, półfinał Wimbledonu, zwycięstwo w US Open, finał na koniec roku. Dominowała rozgrywki i zasłużenie została jedynką na koniec sezonu – ocenił brązowy medalista olimpijski z Rio.

    Querrey i afery sprzed lat

    Querrey był już kiedyś na czołówkach mediów – nie z powodu wyników sportowych, lecz kontrowersji. Podczas turnieju ATP 500 w Sankt Petersburgu uzyskał pozytywny wynik testu na koronawirusa, po czym złamał zasady izolacji i opuścił hotel. Groziło mu nawet trzyletnie zawieszenie, jednak ostatecznie zakończyło się na grzywnie 20 tys. euro.

  • Burza po publikacji tych nowych zdjęć Rozenek. Ludzie aż nie dowierzają. “Nie ta sama osoba”

    Burza po publikacji tych nowych zdjęć Rozenek. Ludzie aż nie dowierzają. “Nie ta sama osoba”

    Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan od lat funkcjonują na styku dwóch światów – sportu i show-biznesu. Ostatnio zdecydowanie mocniej zaznaczyli swoją obecność w tym drugim, pojawiając się na prestiżowym wydarzeniu towarzyskim. W sieci błyskawicznie pojawiły się ich nowe zdjęcia, które… wywołały gorącą dyskusję i falę komentarzy. Część internautów zarzuciła celebrytce, że wygląda zupełnie inaczej niż dawniej, a nawet odmiennie niż na fotografiach publikowanych przez nią samą w mediach społecznościowych. Rozgorzała burza.

    Od boiska do salonów

    Związek z Radosławem Majdanem niejako otworzył Małgorzacie Rozenek-Majdan drzwi do środowiska sportowego. Para regularnie pojawia się na Stadionie Narodowym podczas meczów reprezentacji Polski, a w maju celebrytka została ambasadorką kobiecej kadry piłkarskiej, która wówczas wywalczyła awans na mistrzostwa Europy.

    „To historyczny moment dla polskiego sportu i kobiet w piłce nożnej. Po raz pierwszy nasza reprezentacja awansowała na mistrzostwa Europy – i to właśnie ten przełom zapisuje nowy rozdział naszej sportowej historii. Z dumą dołączamy do kampanii Czas na naszą historię, by wspierać piłkarki i nagłaśniać ich sukcesy” – ogłosiła wówczas wspólnie z mężem. Dziękowała również prezesowi PZPN za zaufanie oraz możliwość udziału w wyjątkowej misji.

    Ostatecznie Polki zajęły 3. miejsce w swojej grupie, zdobywając 3 punkty. Przegrały z Niemkami (0:2) i Szwedkami (0:3), ale w „meczu o honor” pokonały Danię 3:2. Ta historia jest już jednak zamkniętym rozdziałem.

    Nowy wpis, nowa afera

    Tymczasem na profilu Rozenek-Majdan pojawiła się kolejna publikacja – tym razem zupełnie niezwiązana ze sportem, lecz właśnie ona wywołała lawinę reakcji.

    Celebrytka wraz z mężem pojawiła się na uroczystej premierze magazynu GQ Poland. Jednym z bohaterów pierwszego numeru został Wojciech Szczęsny, którego twarz trafiła na okładkę. Rozenek pochwaliła w mediach społecznościowych Omenęę Mensah, współtwórczynię projektu.

    „Premiera GQ Poland. Magazyn z 117-letnią tradycją, jeden z najbardziej rozpoznawalnych na świecie, właśnie debiutuje w Polsce. Ogromne gratulacje dla Omeny Mensah – kolejny raz udowodniłaś, że sky is the limit!’’ – pisała.

    Hejt i pochwały

    Gdy do sieci trafiły zdjęcia z wydarzenia, internauci zaczęli je masowo komentować. Niektórzy zwrócili uwagę na rzekome efekty zabiegów estetycznych.

    „Na tych zdjęciach to zupełnie inna osoba”, „Nie wiedziałam, że nici tak mogą być widoczne”, „Za chwilę linia włosów będzie na czubku głowy” – krytykowali.

    Inni natomiast stanęli w jej obronie: „Pięknie jak zawsze”, „Super wygląda, zazdroszczę”, „Bardzo ładny komplet”.

    Rozenek-Majdan najwyraźniej nie przejmuje się negatywnymi opiniami – tym bardziej że w jej obronie często staje mąż, który otwarcie podkreśla, że uwielbia to, jak wygląda.

    „Najważniejsze, że ona i my wszyscy jesteśmy zadowoleni. Takie komentarze naprawdę jej nie bolą. Mnie podoba się, że Małgosia dba o siebie, jest estetką i zależy jej na tym, żeby wyglądać dobrze” – mówił w rozmowie z Agnieszką Matracką w programie Ja wysiadam.

  • Najpierw Szubarczyk, teraz on. 16-latek z Polski mistrzem świata. To już oficjalne, komunikat idzie w świat

    Najpierw Szubarczyk, teraz on. 16-latek z Polski mistrzem świata. To już oficjalne, komunikat idzie w świat

    Najpierw serca polskich kibiców podbił Michał Szubarczyk – 14-latek, który najpierw został mistrzem świata U-21, a później zachwycił kapitalnymi występami w UK Championship, odprawiając po kolei Jimmy’ego White’a i Jordana Browna. Teraz nad Wisłę dotarły kolejne znakomite wieści. Oto następny młody talent daje Polsce powody do dumy. 16-letni Jakub Chrobot sięgnął po tytuł mistrza świata juniorów w bilardzie 10-bil, a o jego finałowym triumfie robi się coraz głośniej.

    „Mamy mistrza świata”. Niesamowity wyczyn Jakuba Chrobota

    Turniej odbywał się w Hiszpanii, a reprezentujący barwy Fortis Bilard Kielce Chrobot od pierwszego meczu prezentował formę, która mogła zwiastować wielkie rzeczy. Polak eliminował kolejnych rywali w imponującym stylu, nie pozostawiając złudzeń, że celuje w najwyższe trofeum. W decydującym starciu nie zabrakło emocji – Chrobot pokonał Słoweńca Maksa Benko 7:5 i sięgnął po najważniejszy tytuł w swojej dotychczasowej karierze.

    Z sukcesu natychmiast pochwalił się klub zawodnika:
    „Młody, zaledwie 16-letni zawodnik Fortis Bilard Kielce zdobył właśnie w Hiszpanii tytuł mistrza świata juniorów w bilard 2025. W finałowym pojedynku pokonał Maksa Benko ze Słowenii 7–5!” – informują kielczanie.

    To już trzeci złoty medal dla przedstawiciela kieleckiego klubu w historii startów w finałach mistrzostw świata juniorów. Wcześniej po tytuły sięgali Oliwia Czupryńska i Daniel Macioł. „Ogromne gratulacje dla Jakuba, jego trenerów, rodziców i wszystkich, którzy wspierali i wspierają rozwój kariery jednego z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia” – podkreślono w komunikacie.

    Radość wyraził również Polski Związek Bilardowy, który ogłosił krótko i dobitnie: „Mamy mistrza świata! Rewelacyjny sukces zawodnika Fortis Bilard Kielce”.

    Kolejny rozdział w błyskawicznie rosnącej karierze

    Triumf w Hiszpanii to kolejny etap dynamicznego rozwoju Chrobota. Zaledwie kilka miesięcy temu – w lipcu – Polak wywalczył wicemistrzostwo Europy juniorów do lat 17 w odmianę 14/1. Choć był to sukces bezdyskusyjny, towarzyszył mu lekki niedosyt, bo Jakub nie zdołał obronić tytułu sprzed roku.

    – Obrona złota nigdy nie jest łatwa. Uważam, że sam fakt ponownego dojścia do finału jest już spełnieniem oczekiwań. To dopiero początek mistrzostw, a przed naszymi bilardzistami kolejne odmiany. Jestem optymistą – mówił wtedy prezes Fortis Bilard, Grzegorz Kędzierski, cytowany przez Radio Kielce.

    Dziś jego słowa potwierdzają się w spektakularny sposób. Jakub Chrobot udowadnia, że należy do czołówki światowej juniorów i że możemy spodziewać się po nim jeszcze wielu wielkich momentów.

  • Weto Karola Nawrockiego w sprawie ustawy łańcuchowej. Krótki komentarz Donalda Tuska

    Weto Karola Nawrockiego w sprawie ustawy łańcuchowej. Krótki komentarz Donalda Tuska

    Ustawa łańcuchowa. Weto Karola Nawrockiego, jest komentarz Donalda Tuska

    Weto Karola Nawrockiego w sprawie ustawy łańcuchowej. Krótki komentarz Donalda Tuska

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej
    Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

    Donald Tusk w krytycznym tonie odniósł się do decyzji Karola Nawrockiego w sprawie ustawy o zakazie trzymaniu psów na łańcuchu. Premier skomentował weto prezydenta w krótkim wpisie w mediach społecznościowych.

    “I co ci psy zawiniły?” — zapytał.
    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Dlaczego Karol Nawrocki zawetował ustawę łańcuchową?

    Jakie będą nowe propozycje dotyczące psów?

    Co Donald Tusk sądzi o decyzji Nawrockiego?

    Jakie problemy miała poprzednia ustawa dotycząca psów?

    Przeczytaj także: Donald Tusk wbija szpilę prezydentowi. “Dobrze, że chociaż tego nie może zawetować”

    Karol Nawrocki zawetował “ustawę łańcuchową”. Prezydent tłumaczy

    Prezydent Karol Nawrocki poinformował we wtorek w mediach społecznościowych, że zdecydował się podpisać ustawę o zakazie hodowli zwierząt na futra. Przywódca zawetował jednocześnie tzw. ustawę łańcuchową, zapowiadając, że złoży do Sejmu prezydencki projekt ustawy, “który pozwoli spuścić psy z łańcuchów”.

    — Choć intencja, ochrona zwierząt, jest słuszna i szlachetna, to sama ustawa była źle napisana. Zamiast rozwiązywać problemy, tworzyła nowe, które mogły doprowadzić do pogorszenia, a nie polepszenia sytuacji zwierząt. Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa — podkreślił.

    Prezydent dodał, że przygotowywany przez niego projekt “realnie poprawi los zwierząt, ale nie będzie nakładał na ludzi restrykcyjnych, a jednocześnie nierealnych do spełnienia obowiązków budowania kilkudziesięciometrowych kojców”.

    Przeczytaj także: Karol Nawrocki wetuje kolejną ustawę. Chodzi o ochronę zwierząt

  • Świątek przerwała milczenie. “To zaszczyt”

    Świątek przerwała milczenie. “To zaszczyt”

    Już na początku 2026 roku wystartuje United Cup. Nie ma wątpliwości, że Polska będzie jednym z faworytów do triumfu. Kraj reprezentować będzie m.in. Iga Świątek. 24-latka miała kilka słów do kibiców. Ujawniła, jakie ma nastawienie przed zbliżającym się turniejem.
    Iga Świątek
    Screen z REUTERS/Stephanie Lecocq i https://www.instagram.com/unitedcuptennis/reel/DRoF48GCgUk/

    Iga Świątek ma za sobą sezon pełen wzlotów i upadków – od rozczarowań w pierwszej części roku, po pozytywne zaskoczenia w drugiej. Wiele czasu na odpoczynek i regenerację jednak nie ma. Już na początku stycznia zagra w United Cup. W poprzedniej edycji nasza kadra dotarła aż do finału. Ostatecznie złotego medalu wywalczyć się nie udało. Biało-Czerwoni ulegli Amerykanom, a jedno ze spotkań przegrała Świątek, co bardzo mocno przeżyła. Po jej policzkach polały się nawet łzy. Mimo wszystko 24-latka już nie może doczekać się kolejnej szansy, by zagrać w tych nieformalnych mistrzostwach świata.

    Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
    Iga Świątek przemówiła przed United Cup

    Świątek dała o tym znać w filmiku, opublikowanym na oficjalnym koncie organizatora United Cup na Instagramie. Co takiego miała do przekazania fanom? – Cześć wszystkim. Tu Iga. Jestem podekscytowana, że mogę znów zagrać na United Cup – zaczęła.

    – To zawsze wspaniałe. To zawsze wspaniałe doświadczenie i zaszczyt móc reprezentować swój kraj. To jedna z nielicznych imprez, kiedy możemy grać jako drużyna. Naprawdę się cieszę. To zawsze wielka radość – kontynuowała. Oczywiście cała wypowiedź była w języku angielskim. Na koniec jednak dodała coś od siebie, po polsku. Co takiego? – Jazda Polska! – krzyknęła, zaciskając wymownie pięść do kamery.
    Świątek jak Serena Williams?

    Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na start rywalizacji w Australii, a konkretnie w Sydney. To tam reprezentanci Polski rozegrają mecze. A z kim się zmierzą? W fazie grupowej będą to Niemcy i Holendrzy. Turniej wystartuje już 2 stycznia i potrwa dziewięć dni. Będzie to ważny test dla Świątek przed sezonem. Już w połowie stycznia rozpocznie się bowiem Australian Open, pierwsza wielkoszlemowa impreza.

    Zobacz też: Słowa Świątek niosą się po świecie. “Władze WTA nie będą zadowolone”.

    Tylko tego turnieju z tych najważniejszych Polka nie ma w swoim dorobku. Najdalej dotarła do półfinału, m.in. w 2025 roku. Czy w tym roku uda jej się wywalczyć upragnione trofeum i zdobyć Karierowego Wielkiego Szlema, coś, co dokonały tylko nieliczne tenisistki, jak Serena Williams czy Chris Evert?

  • Głośno po tym, co zrobiła Iga Świątek w meczu Polski. Jest reakcja

    Głośno po tym, co zrobiła Iga Świątek w meczu Polski. Jest reakcja

    Głośno po tym, co zrobiła Iga Świątek w meczu Polski. Jest reakcja
    Iga Świątek
    Iga Świątek (Foto: NurPhoto / Contributor / Getty Images)

    Iga Świątek pokazała się ze świetnej strony podczas turnieju Billie Jean King Cup w Gorzowie Wielkopolskim. Reprezentacja Polski razem z drugą rakietą świata na czele wywalczyła awans do głównych kwalifikacji, a teraz gruchnęły wieści o ważnej nominacji dla najlepszej tenisistki z naszego kraju.

    Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym

    Od wspomnianych zawodów w Gorzowie Wielkopolskim minęło już nieco czasu, ale władze BJKC ogłosiły właśnie nominowane zawodniczki do nagrody “Billie Jean King Cup by Gainbridge Heart Award”. Jedną z nich jest właśnie Iga Świątek.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo
    Iga Świątek nominowana do nagrody po tym, co zrobiła w meczach Polski

    “Zwyciężczyni nagrody za rozgrywki play-off w 2025 r. otrzyma nagrodę pieniężną w wysokości 3 tys. dol., którą przekaże wybranej przez siebie organizacji charytatywnej, idąc w ślady Beatriz Haddad Mai w 2024 i 2022 r., a także Anheliny Kalininy w 2023 r. i Leylah Fernandez w 2021 r.” — czytamy na stronie BJKC.

    Polecamy: Gwiazdor tenisa zszokował swoimi słowami o Idze Świątek. Prosto z mostu

    Organizatorzy jednoznacznie podsumowali nominacje dla Świątek. “Najbardziej utytułowana zawodniczka play-offów przegrała tylko trzy gemy w dwóch spotkaniach w Gorzowie, pokonując Nowozelandkę Elyse Tse i Rumunkę Gabrielę Lee spektakularną grą, dzięki czemu Polska ponownie awansowała do kwalifikacji” — brzmi opis.

    Nie przegap: Gwiazda wróciła na kort. I to jak! W Rosji już się cieszą

    Teraz wszystko pozostaje w rękach fanów z Polski i innych krajów. Poza naszą rodaczką nominacje otrzymały również Victoria Mboko, Linda Noskova i Kaja Juvan. Głosować na Świątek można na stronie, którą znajdziecie tutaj. Plebiscyt potrwa do 7 grudnia, a organizatorzy zapewniają, że zwyciężczyni zostanie ogłoszona niedługo potem.

    Źródło: Przegląd Sportowy

    Data utworzenia:

    Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web crawlers, oprogramowanie, narzędzia lub dowolną manualną lub zautomatyzowaną metodą, w celu tworzenia lub rozwoju oprogramowania, w tym m.in. szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez uprzedniej, wyraźnej zgody Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. (RASP) jest zabronione. Wyjątek stanowią sytuacje, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe.

  • Zarobiła niebotyczne pieniądze. Słynna Polka jest multimilionerką

    Zarobiła niebotyczne pieniądze. Słynna Polka jest multimilionerką

    Iga Świątek w końcu ma czas, żeby ogromne pieniądze, które zarobiła w tym sezonie, mogła wydać na swoje przyjemności. Przełom listopada i grudnia to czas, gdy Polka może w końcu odpocząć.

    24-letnia Polka tylko w 2025 roku podniosła z kortów tenisowych 10,1 mln dolarów. Najwięcej podczas Wimbledonu – cztery miliony dolarów. Iga Świątek nie była wówczas faworytem bukmacherów, ponieważ trawa nigdy nie należała do jej ulubionych nawierzchni do gry. Wcześniej dochodziła najwyżej do czwartej rundy.

    I tym bardziej nie była faworytką bukmacherów, ponieważ chwilę wcześniej przegrała w półfinale Roland Garros, czyli jej ulubionego turnieju wielkoszlemowego. Mimo to Świątek zachwyciła na Wimbledonie i po raz pierwszy sięgnęła po triumf, zgarniając ogromną gażę.

    Liczne nagrody

    Świątek zarabia nie tylko pieniądze, ale chociażby luksusowe samochody. W 2022 roku wygrała turniej w Stuttgarcie, dzięki czemu stała się posiadaczką Porsche Taycan GTS Sport Turismo o wartości niespełna 700 tys. złotych.

    ZOBACZ WIDEO: “Spróbujcie go powstrzymać”. Z piłką wyczynia cuda

    Trzy lata temu z Niemiec wróciła bogatsza o jeszcze jeden pojazd. Organizator wręczył czterem najwyżej rozstawionym tenisistkom słynne Porsche 911. 23-latka jednak na tym nie poprzestała.

    2023 roku to drugi z rzędu sukces polskiej tenisistki w niemieckim turnieju. To było równoznaczne z otrzymaniem kluczyków do Porsche Taycan Turbo S Sport Turismo, które w salonie kosztuje niecały milion złotych. Świątek nagrodę przyjęła, ale szybko ją przekazała ojcu.

    Świątek ma też liczne kontrakty sponsorskie, ale szczegóły umów są owiane tajemnicą. Można jednak domyślić się, że są to niemałe kwoty, ponieważ wartość medialna Świątek wg “Forbesa” to aż 2,1 miliarda złotych. Nie ma drugiej Polki o tak wysokiej wartości reklamowej, co właśnie Iga Świątek.

    Łącznie z kortów tenisowych Świątek podniosła 43,6 mln dolarów (przy dzisiejszym kursie dolara to około 160 mln zł).