• Roman Giertych napisał list do Karola Nawrockiego. “Weź się, pan, ogarnij”

    Roman Giertych napisał list do Karola Nawrockiego. “Weź się, pan, ogarnij”

    Roman Giertych napisał list do Karola Nawrockiego. “Weź się, pan, ogarnij”

    Roman Giertych, w kółku Karol Nawrocki

    Słowa Karola Nawrockiego pod adresem Radosława Sikorskiego, które padły w wywiadzie prezydenta dla WP wywołały duże emocje wśród polityków KO. “On w Afganistanie z aparatem, a ja w lesie z pięściami? Jeżeli minister Sikorski czuje się rycerzem, to wypada mi pogratulować mu dobrego samopoczucia” — powiedział Nawrocki pytany o szefa MSZ i “rycerskie doświadczenia”.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo

    Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych Roman Giertych. Poseł KO napisał długi post w formie listu. Na początku zaznacza, że przeczytał wywiad Karola Nawrockiego i ocenia, że w sposób “lekceważący” mówił o Radosławie Sikorskim i jego roli korespondenta wojennego w Afganistanie. “Jednocześnie uznał pan, że bardziej rycerska niż jego, jest pana walka na pięści podczas ustawek kibiców” — czytamy.
    Ostre słowa Romana Giertycha pod adresem Karola Nawrockiego

    Polityk ocenia, że Karol Nawrocki został prezydentem ze względu na “dziwny zbieg okoliczności” i “kaprys prezesa PiS”. “Czy mógłby więc pan w czasie pełnienia tej funkcji zachowywać się, chociaż odrobinę z godnością i powagą?” — pyta. Ocenia, że prezydent nie powinien pochwalać ustawek, bijatyk i oszustw staruszek. Nawiązuje w ten sposób do doniesień z czasu kampanii prezydenckiej.

    Szef MSWiA uderza w Karola Nawrockiego. “Pomnik Kibola Niezłomnego”

    Dalej pisze w jeszcze ostrzejszym tonie. “Weź się, pan, ogarnij i przestań zachowywać jak rozkapryszone dziecko. Nikt panu nie dał prawa do uważania, że funkcja, która panu przypadła, daje panu prawo do rządzenia krajem. Natomiast pełniąc tę funkcję, postaraj się, pan, chociaż przypominać prezydenta!” — czytamy.

    Nawrocki “pogratulował” Sikorskiemu samopoczucia. Jest reakcja MSZ

    Roman Giertych prosi też, by Karol Nawrocki zastanowił się nad odpowiedzialnością moralną, ponieważ jego zdaniem publicznie pochwala przestępstwo i zachęca młodych ludzi do podobnych zachowań.

    Na koniec przypomina, że Donald Tusk uczestniczy w szczycie wschodniej flanki UE. “Mówiąc delikatnie, weź, pan, skorzystaj z okazji do milczenia, pójdź sobie na siłownię lub zwiększ liczbę branych snusów i przestań przeszkadzać!” — pisze polityk. Dodaje, że jeżeli ma dobre relacje z Donaldem Trumpem, powinien ująć się za polskimi więźniami na Białorusi.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Subskrybuj Onet Premium. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

    Dziennikarze Onet Wiadomości

    Data utworzenia:

    16 grudnia 2025, 14:44
    Zobacz również

    Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie

  • Majątek Ołeksandra Usyka skonfiskowany przez Rosję. Sensacyjne doniesienia

    Majątek Ołeksandra Usyka skonfiskowany przez Rosję. Sensacyjne doniesienia

    Ołeksandr Usyk traci majątek na Krymie. Ukraińskie portale: tsn.ua i rbc.ua informują, że majątek niekwestionowanego mistrza świata wagi ciężkiej, pochodzącego z Symferopola, został skonfiskowany przez tzw. władze okupacyjne półwyspu. Usyk został oskarżony o „wspieranie ideologii nazistowskiej”.

    Blisko 39-letni pięściarz urodził się w Symferopolu, nad rzeką Sałhyr. W 2022 roku, po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej wojny w Ukrainie, pojawiały się spekulacje, po której stronie stanie mistrz. Sam szybko rozwiał wątpliwości – przez kilka tygodni pojawiał się w jednej z jednostek obrony terytorialnej Ukrainy, pozując z bronią przewieszoną przez ramię. Później, m.in. za namową Witalija Kliczki, mera Kijowa, zaczął promować Ukrainę na ringu, a kolejnymi zwycięstwami wzmacniał ducha narodowego i morale żołnierzy.

    Teraz media z Ukrainy donoszą, że Usyk również padł ofiarą rosyjskiej napaści. „Tak zwany ‘przewodniczący Rady Państwa Krymu’ Wołodymyr Konstantinow poinformował o kolejnej fali konfiskat majątku na czasowo okupowanym półwyspie. Według niego administracja okupacyjna przejęła mienie 84 osób fizycznych i prawnych, w tym mistrza świata wagi ciężkiej Ołeksandra Usyka” – pisze RBC-Ukraina, nazywając tę nacjonalizację „haniebnym czynem”.

    Dlaczego Usyk spotkało takie traktowanie? Chodzi o jego działalność na rzecz Ukrainy. Jak cytuje tsn.ua przedstawiciel władz okupacyjnych: „Kilkakrotnie potępiał ‘SVO’, jak Federacja Rosyjska nazywa szeroko zakrojoną wojnę przeciwko Ukrainie, oraz organizował zbiórki pieniędzy na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy”.

    Wśród osób, których majątek przejęto, jest również Igor Franchuk – polityk mieszkający w Ukrainie od 2018 roku, pełniący funkcję doradcy wicepremiera, właściciel spółek działających na Krymie.

  • To nie żart. Hiszpańskie media ostro zaatakowały Nawrockiego i całą Polskę, nie przebierając w słowach i bez obaw formułując swoje zarzuty.

    To nie żart. Hiszpańskie media ostro zaatakowały Nawrockiego i całą Polskę, nie przebierając w słowach i bez obaw formułując swoje zarzuty.

    W ubiegłym tygodniu na trasie Warszawa–Białystok doszło do wydarzeń, które wywołały oburzenie i szeroką debatę publiczną. Na dzień przed meczem Ligi Konferencji pomiędzy Jagiellonią Białystok a Rayo Vallecano grupa hiszpańskich kibiców została brutalnie zaatakowana przez kilkudziesięciu zamaskowanych sprawców. Sprawa szybko nabrała międzynarodowego rozgłosu, a w poniedziałek wróciła na pierwsze strony mediów za sprawą dziennika „El Mundo”, który opisał incydent w znacznie szerszym, polityczno-społecznym kontekście. Hiszpańscy dziennikarze nie szczędzili przy tym wyjątkowo ostrych ocen pod adresem Polski, odnosząc się m.in. do tzw. „afery ustawkowej” z udziałem prezydenta RP Karola Nawrockiego.

    Do ataku doszło w nocy z 10 na 11 grudnia w okolicach Ostrowi Mazowieckiej. Dwa autokary, którymi podróżowali kibice Rayo Vallecano zmierzający do Białegostoku, zostały nagle zablokowane przez kilka samochodów osobowych. Chwilę później z pobliskiego lasu wybiegła grupa zamaskowanych napastników, która ruszyła na Hiszpanów. Świadkowie opisywali całe zdarzenie jako sceny rodem z koszmaru.

    Interweniująca policja potwierdziła, że w wyniku napaści kilka osób zostało rannych. Trzech poszkodowanych przewieziono do szpitala, pozostali otrzymali pomoc na miejscu. Podczas przeszukania okolicy funkcjonariusze znaleźli m.in. przeciętą siatkę oddzielającą drogę serwisową od trasy S8, a także kominiarki, pałki teleskopowe, drewniane kije i nożyce do cięcia metalu. Zapowiedziano szczegółowe śledztwo, które ma doprowadzić do ustalenia przebiegu zdarzeń oraz identyfikacji wszystkich uczestników ataku.

    Brutalny napad szybko odbił się echem poza granicami Polski, zwłaszcza w Hiszpanii. Tamtejsze media przez kolejne dni wracały do sprawy, analizując ją w coraz szerszym kontekście. W poniedziałek obszerny materiał opublikował „El Mundo”, łącząc atak na autokary z oceną sytuacji społeczno-politycznej w Polsce.

    Autorzy artykułu użyli wyjątkowo mocnych sformułowań, określając Polskę jako „raj dla chuliganów” i kraj o „skrajnie prawicowym” charakterze. Ich zdaniem taki obraz nie powinien dziwić, skoro prezydentem państwa – jak sugerują – został człowiek, który w przeszłości sam brał udział w brutalnych ustawkach kibicowskich.

    Tekst rozpoczyna się od opisu tajnej bójki „70 na 70” pomiędzy grupami kibiców, w której – według „El Mundo” – uczestniczył Karol Nawrocki. Hiszpański dziennik przypomina, że informacje na ten temat ujawniono w trakcie kampanii prezydenckiej. „Obawiał się, że ujawnienie jego udziału w masowej bójce mogłoby zagrozić rozwijającej się karierze” – piszą autorzy, przedstawiając Nawrockiego jako byłego amatorskiego boksera i doktora historii, kandydującego jako niezależny polityk wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość.

    Dziennikarze zwracają uwagę, że obecny prezydent nie zaprzeczył swojemu udziałowi w ustawce, określając ją wręcz mianem „szlachetnej walki”. W Hiszpanii wywołało to zdumienie, zwłaszcza że – jak zauważono – ujawnienie tych faktów nie zaszkodziło Nawrockiemu, a wręcz miało przyczynić się do jego wyborczego sukcesu. Następnie autorzy płynnie przechodzą do opisu brutalnego ataku na kibiców Rayo Vallecano.

    „Duch skrajnej prawicy, wyraźnie wyczuwalny dziś w Polsce, ponownie dał o sobie znać w tym tygodniu, gdy dwa autobusy z kibicami Rayo Vallecano, jadące przez zalesione, wiejskie tereny około 80 kilometrów od Warszawy, zostały zaatakowane” – czytamy w artykule. To jednak nie koniec krytyki. W dalszej części Karol Nawrocki został przedstawiony w prześmiewczym tonie jako „twardziel” i „fanatyczny zwolennik” Donalda Trumpa, co – zdaniem autorów – również miało pomóc mu w zwycięstwie wyborczym.

    Nie pominięto także wątku kibicowskich sympatii prezydenta, zwłaszcza jego przywiązania do Lechii Gdańsk, które „El Mundo” łączy z funkcjonowaniem radykalnych środowisk kibicowskich. Na zakończenie przypomniano również stosunek Nawrockiego do Rosji. Hiszpański dziennik zwrócił uwagę, że w 2024 roku prezydent Polski trafił na listę osób poszukiwanych przez rosyjskie MSW w związku z demontażem Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej w Głubczycach w 2022 roku.

    Po zestawieniu brutalnego ataku na hiszpańskich kibiców, przeszłości „ustawkowej” Karola Nawrockiego oraz przypisaniu Polsce etykiety kraju skrajnie prawicowego, „El Mundo” na marginesie wspomniało jeszcze o dorobku naukowym prezydenta i krótko odniosło się do rywalizacji Rayo Vallecano z polskimi klubami w europejskich pucharach. Całość publikacji nie pozostawia wątpliwości co do niezwykle krytycznego, momentami wręcz oskarżycielskiego tonu, jaki hiszpańskie media przyjęły wobec Polski.

  • Burza o Świątek i WOŚP. Decyzja warta 300 tys. Owsiak natychmiast nadał komunikat

    Burza o Świątek i WOŚP. Decyzja warta 300 tys. Owsiak natychmiast nadał komunikat

    Iga Świątek od lat aktywnie angażuje się we wsparcie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, regularnie dokładając swoją cegiełkę do działań fundacji Jerzego Owsiaka. Dzięki jej hojności na konto WOŚP trafiają imponujące kwoty, które pozwalają na zakup specjalistycznego sprzętu medycznego dla polskich szpitali. Choć pomoc innym często przynosi satysfakcję i uznanie, wiceliderka światowego rankingu WTA przekonała się również, że dobre intencje potrafią wywołać falę nieprzychylnych reakcji. Tak było trzy lata temu, gdy jedna z jej aukcji stała się zarzewiem głośnej burzy medialnej. Wówczas w obronie tenisistki otwarcie stanął sam założyciel WOŚP.

    Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od lat mobilizuje Polaków do wspólnego działania, którego celem jest poprawa jakości leczenia w rodzimych placówkach medycznych. Zakup nowoczesnej aparatury przekłada się bezpośrednio na skuteczniejszą walkę o zdrowie i życie pacjentów, zwłaszcza dzieci. Od 2021 roku jednym z najbardziej rozpoznawalnych sportowych symboli tej inicjatywy jest właśnie Iga Świątek. Co roku przekazuje ona na aukcje wyjątkowe przedmioty związane ze swoją karierą – przede wszystkim rakiety, którymi odnosiła największe sukcesy na światowych kortach, a także efektowną czerwoną kreację, w której wystąpiła podczas turnieju WTA Finals w Cancun.

    Dotychczasowe licytacje sygnowane nazwiskiem najlepszej polskiej tenisistki przyniosły łącznie aż 761 tysięcy złotych. Wszystko wskazuje na to, że ta suma będzie jeszcze rosła. Szczególnie imponujący wynik padł w 2023 roku, podczas 31. finału WOŚP. Wówczas jedna z aukcji Igi Świątek zakończyła się kwotą 300 300 zł.

    Z okazji tamtego finału tenisistka przygotowała niezwykle atrakcyjny pakiet. Zwycięzca licytacji otrzymywał nie tylko rakietę z autografem, którą Świątek triumfowała w Roland Garros i US Open w 2022 roku, lecz także podwójne zaproszenie na jej mecz pierwszej rundy French Open w Paryżu, rozgrywany na przełomie maja i czerwca 2023 roku. Po spotkaniu przewidziano osobiste spotkanie z tenisistką w kuluarach turnieju, możliwość rozmowy, wykonania pamiątkowego zdjęcia oraz zdobycia autografu lub indywidualnej dedykacji. Oferta wzbudziła ogromne zainteresowanie i zakończyła się rekordową kwotą.

    Cała historia mogłaby zakończyć się wyłącznie pozytywnym akcentem, gdyby nie fakt, że decyzja Igi Świątek o wsparciu WOŚP nie wszystkim przypadła do gustu. Po zakończeniu aukcji w sieci rozpętała się burza, a w centrum kontrowersji znalazła się sama tenisistka.

    Ostre słowa pod jej adresem skierował Krzysztof Wyszkowski, znany działacz opozycji antykomunistycznej z czasów PRL. W jednym z wpisów w mediach społecznościowych w brutalny sposób zaatakował Igę Świątek za współpracę z fundacją Jerzego Owsiaka, publikując przy tym jej zdjęcie z założycielem WOŚP. Wpis szybko wywołał lawinę reakcji – pod postem pojawiło się ponad tysiąc komentarzy, z których znaczna część była krytyczna wobec samego autora ataku.

    Po kilku godzinach głos w sprawie zabrał Jerzy Owsiak. Założyciel Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy publicznie przeprosił Igę Świątek za zaistniałą sytuację, jednocześnie wyrażając ogromny szacunek zarówno dla niej samej, jak i dla jej ojca, Tomasza Świątka.

    „Droga Igo, bardzo, bardzo przepraszam za wypowiedź Krzysztofa Wyszkowskiego. Jest ona dla nas bez znaczenia, choć wielu ludzi, stając w Twojej obronie, rozhuśtało tę głupią wypowiedź. Tyle razy mówimy: nie grasz – nie przeszkadzaj. Cieszę się, że Twoja rakieta szybuje, a to dopiero początek aukcji. Jako rodzic ogromnie podziwiam także Twojego tatę, który jest obok Ciebie. Podziwiam Cię za wytrwałość i ciężką pracę, bo wiem, jak trudno młodym ludziom narzucić reżim ciągłych treningów. Rób dalej swoje, bo robisz to fantastycznie. Dla mnie, człowieka w wieku Twojego dziadka, smutne jest tylko to, że idee Solidarności, kiedyś tak wspaniałe i odważne, potrafią dziś rdzewieć i być niszczone” – napisał wówczas Owsiak.

    Cała sytuacja pokazała, że nawet działania o czysto charytatywnym charakterze potrafią wywołać skrajne emocje. Jednocześnie była dowodem na to, że Iga Świątek, mimo młodego wieku, potrafi zachować klasę i konsekwentnie robić swoje – zarówno na korcie, jak i poza nim.

  • Tego Kamil Stoch nie chciał usłyszeć. Jednak wycofanie z kadry? 53 dni przed IO

    Tego Kamil Stoch nie chciał usłyszeć. Jednak wycofanie z kadry? 53 dni przed IO

    Ten sezon miał być dla Kamila Stocha wyjątkowy – i w pewnym sensie taki będzie, bo po jego zakończeniu trzykrotny mistrz olimpijski żegna się z wyczynowym sportem na dobre. Jednak wyobrażenia Stocha o przebiegu rywalizacji wyglądały zupełnie inaczej. Planował cieszyć się każdym startem, jednocześnie budując formę na zbliżające się igrzyska olimpijskie. Tymczasem osiągane wyniki przynoszą mu frustrację, a teraz pojawia się także wizja czasowego wycofania weterana z kadry Macieja Maciusiaka.

    Polscy skoczkowie przygotowują się do kolejnych zawodów Pucharu Świata. W najbliższy weekend rywalizować będą w Engelbergu, a Kamil Stoch wciąż szuka choćby najmniejszych sygnałów optymalnej formy.

    W Klingenthal niewiele wskazywało na renesans trzykrotnego mistrza olimpijskiego. Stoch zajął 20. i 31. miejsce. To i tak lepszy wynik niż koszmar, jaki przeżył podczas pierwszego konkursu w Wiśle – tam nie przebrnął nawet kwalifikacji.

    Czy Kamil Stoch potrzebuje odpoczynku? Pojawia się możliwość powrotu do spokojnych treningów, tak jak miało to miejsce przed igrzyskami w Pekinie.
    – Czy jest w stanie wrócić do czołowej dziesiątki? – pyta ekspert Eurosportu, Jakub Kot, w rozmowie z PolskieRadio24.pl. – Patrząc z boku, pojawia się pytanie, czy taki zawodnik powinien startować przez cały sezon Pucharu Świata, czy może lepiej rozważyć przerwę, odpoczynek i spokojny trening, aby wrócić na wybrane starty.

    Podobny scenariusz był już przerabiany zimą 2022 roku. Stoch nie znalazł się wówczas w kadrze na Turniej Czterech Skoczni. Celem było zbudowanie formy na igrzyska olimpijskie w Pekinie.

    W Azji dramatu udało się uniknąć, ale zdobycie kolejnego medalu nie powiodło się. Wówczas 35-letni skoczek zajął 6. miejsce na skoczni normalnej i 4. na dużej, wracając do kraju rozczarowany.

    Czy teraz warto ryzykować podobny manewr? – Za wcześnie, by planować takie decyzje – odpowiada Kot. – Wiadomo jednak, że gdyby coś zaczęło się psuć, lepiej odpuścić i wrócić do Zakopanego.

    Zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo odbędą się w dniach 6–22 lutego 2026 roku. To będzie ostatnia impreza czterolecia w karierze Stocha. Po tym sezonie definitywnie kończy swoją przygodę ze skokami.

  • Usyk podpadł Polakom. Nawrocki zmienił zdanie? Kancelaria prezydenta odpowiada

    Usyk podpadł Polakom. Nawrocki zmienił zdanie? Kancelaria prezydenta odpowiada

    Ołeksandr Usyk przez lata cieszył się w Polsce ogromnym uznaniem. Dwa lata temu zgromadził komplet kibiców na stadionie we Wrocławiu, gdzie stoczył jedną z najbardziej pamiętnych walk w swojej mistrzowskiej karierze. Jego wizerunek w oczach polskiej publiczności doznał jednak wyraźnego uszczerbku po informacji przekazanej przez mera Lwowa, Andrija Sadowego. Samorządowiec poinformował bowiem, że ukraiński pięściarz wsparł odbudowę muzeum Romana Szuchewycza – postaci jednoznacznie negatywnie ocenianej w Polsce. Jak ustaliła Interia, właśnie ten fakt miał sprawić, że nie doszło do planowanego spotkania Usyka z prezydentem RP Karolem Nawrockim. Redakcja zwróciła się w tej sprawie o oficjalny komentarz do Kancelarii Prezydenta.

    Sportowa droga Ołeksandra Usyka od lat uchodzi za dowód na to, że w sporcie nie ma rzeczy niemożliwych. Jeszcze na początku kariery zawodowej wielu ekspertów uważało, że jego warunki fizyczne pozwolą mu na sukcesy co najwyżej w kategorii junior ciężkiej. Ukrainiec całkowicie obalił te tezy, dokonując rzeczy historycznych w królewskiej wadze ciężkiej. W październiku 2019 roku rozpoczął podbój tej dywizji, a w krótkim czasie aż dwukrotnie sięgał po miano niekwestionowanego mistrza świata. Na tym poziomie trudno już mówić o wyższych sportowych celach.

    Zanim jednak Usyk stał się gwiazdą zawodowego boksu, przeszedł pełną ścieżkę w sporcie olimpijskim – zdobywał tytuły mistrza Europy, mistrza świata oraz mistrza olimpijskiego. Następnie zdominował kategorię cruiser, po drodze mierząc się m.in. z Krzysztofem „Główką” Głowackim, którego stylowo i bez większych problemów pokonał. Historie takie jak jego fascynują kibiców na całym świecie, bo pokazują, że talent, pracowitość i determinacja potrafią przełamywać bariery uznawane wcześniej za nie do przekroczenia.

    Największą popularność przyniosły mu jednak sukcesy w wadze ciężkiej. Szczególne wrażenie zrobiły dwie walki z Tysonem Furym, w których znacznie mniejszy i lżejszy Ukrainiec udowodnił, że perfekcyjna technika, mobilność i inteligencja ringowa mogą pokonać zawodnika dysponującego ogromną przewagą warunków fizycznych. Usyk od lat prezentuje najwyższy poziom sportowy – ostatnią porażkę poniósł jeszcze w 2009 roku, co tylko potęguje skalę jego osiągnięć.

    Ogromne uznanie, także wśród polskich kibiców, było widoczne 26 sierpnia 2023 roku we Wrocławiu. Stadion wypełnił się fanami z Polski i Ukrainy, a atmosfera była wyjątkowa. Kulminacją wieczoru był nokaut Daniela Dubois w dziewiątej rundzie, który wywołał eksplozję radości na trybunach. Usyk wielokrotnie podkreślał wówczas wdzięczność wobec Polaków za pomoc okazywaną Ukrainie od początku rosyjskiej agresji. Słowa podziękowania z jego ust padały wielokrotnie i były odbierane bardzo pozytywnie.

    Sytuacja zmieniła się jednak 4 października, gdy mer Lwowa opublikował w mediach społecznościowych wpis dotyczący zaangażowania Usyka w odbudowę Muzeum Romana Szuchewycza. Jak poinformował Sadowy, pięściarz przekazał swoje rękawice na aukcję charytatywną oraz wsparł inicjatywę darowizną w wysokości 100 tysięcy hrywien. W swoim wpisie podkreślał znaczenie pamięci historycznej i walki o ukraińską tożsamość, a do posta dołączono nagranie z wypowiedzią samego Usyka, który zachęcał do wsparcia odbudowy muzeum.

    W Polsce informacja ta została odebrana bardzo negatywnie. Roman Szuchewycz, jako dowódca UPA, jest uznawany za współodpowiedzialnego za zbrodnie na ludności polskiej na Wołyniu w czasie II wojny światowej, co czyni go postacią skrajnie kontrowersyjną i nieakceptowalną w polskiej narracji historycznej.

    Jak ustaliła Interia, nagłośnienie tej sprawy zbiegło się w czasie z planowanym spotkaniem Ołeksandra Usyka z prezydentem Karolem Nawrockim. Osoba z otoczenia pięściarza przekazała, że początkowo obie strony były zainteresowane takim wydarzeniem. Z czasem jednak, wraz z pojawieniem się medialnych doniesień o wsparciu muzeum Szuchewycza, decyzja została zmieniona.

    – W październiku planowaliśmy spotkanie z prezydentem, który chciał poznać Usyka i nawet potrenować z nim. Doradcy głowy państwa uznali jednak, że w obecnym klimacie medialnym i politycznym byłoby to wizerunkowo niekorzystne. Sprawa szybko stała się drażliwa i ostatecznie spotkanie nie doszło do skutku – relacjonuje rozmówca Interii.

    Według tych informacji wydarzenie miało się odbyć na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. W planach było zaprezentowanie nowoczesnego laboratorium badawczego zajmującego się diagnostyką pourazową sportowców, a także krótki trening i symboliczny sparing. Jak słyszymy, wola organizacji spotkania istniała po obu stronach, a w kalendarzu Usyka znaleziono nawet kilka możliwych terminów. Ostatecznie wskazywano datę 23 października.

    W tym czasie Usyk przebywał w Polsce, przechodząc badania związane z problemami zdrowotnymi, w tym urazem kręgosłupa. To właśnie kwestie zdrowotne mają wpływać na przesuwanie kolejnych walk, w tym potencjalnego starcia z Deontayem Wilderem.

    Redakcja Interii zwróciła się do Kancelarii Prezydenta RP z prośbą o oficjalne stanowisko. Początkowo odpowiedź była krótka i sprowadzała się do stwierdzenia, że kancelaria nie komentuje nieoficjalnych doniesień medialnych. Po ponownym zapytaniu nadesłano obszerniejsze wyjaśnienie, w którym podkreślono, że kwestie dotyczące ewentualnych planów czy rozważanych spotkań nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu obowiązujących przepisów i orzecznictwa sądów administracyjnych. W związku z tym kancelaria nie udziela informacji na temat potencjalnych, niezrealizowanych inicjatyw.

    Mimo prób, redakcji nie udało się uzyskać dodatkowego komentarza od innych osób z najbliższego otoczenia Ołeksandra Usyka.

  • Robert Lewandowski zamieścił aukcję na WOŚP i się zaczęło. W tle Donald Tusk i zawrotna suma

    Robert Lewandowski zamieścił aukcję na WOŚP i się zaczęło. W tle Donald Tusk i zawrotna suma

    Robert Lewandowski od wielu lat pozostaje jednym z najbardziej zaangażowanych ambasadorów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przekazywane przez niego aukcje regularnie budzą ogromne zainteresowanie i niemal co roku należą do licytacyjnych hitów finału. W 2025 roku kapitan reprezentacji Polski zdecydował się na wyjątkowy krok, który niemal zapewnił mu miejsce na podium najwyżej wycenionych ofert. Ostatecznie jednak musiał uznać wyższość Rafała Brzoski oraz Donalda Tuska, którego aukcja w ostatnich chwilach zaliczyła spektakularny skok.

    WOŚP co roku może liczyć na wsparcie znanych osobistości ze świata sportu, kultury i biznesu. To właśnie sportowcy bardzo często przyciągają największe kwoty, a wśród rekordzistów od lat znajdują się m.in. Iga Świątek, Marcin Gortat oraz Robert Lewandowski wraz z żoną Anną. Ich zaangażowanie nie ogranicza się jedynie do symbolicznych gestów – regularnie oferują unikatowe przeżycia i przedmioty, które elektryzują licytujących.

    Wyjątkowa aukcja Roberta Lewandowskiego

    Podczas 33. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w 2025 roku Robert Lewandowski postanowił pójść o krok dalej. Oprócz pamiątek związanych ze swoją karierą sportową wystawił na aukcję dwa bilety na dowolny domowy mecz FC Barcelony w ramach La Liga, a także możliwość udziału w treningu pierwszego zespołu. Dla fanów piłki nożnej była to propozycja absolutnie nie do przecenienia.

    Efekt? Aukcja Lewandowskiego przez długi czas utrzymywała się w ścisłej czołówce i ostatecznie zakończyła się kwotą 272 tysięcy złotych. Taki wynik dał mu trzecie miejsce w zestawieniu najwyżej wylicytowanych ofert całego finału.

    Zaskakujący finisz Donalda Tuska

    Choć przez większość czasu Robert Lewandowski wyprzedzał aukcję Donalda Tuska, końcówka licytacji przyniosła prawdziwy zwrot akcji. Oferta premiera, obejmująca „wspólne kaszubskie śniadanie i wizytę w KPRM”, na krótko przed zakończeniem aukcji eksplodowała zainteresowaniem. Kwota w mgnieniu oka wzrosła z 123 tysięcy złotych aż do 500 500 złotych, co pozwoliło Tuskowi zdecydowanie wyprzedzić piłkarza Barcelony.

    Czwarte miejsce w rankingu przypadło z kolei Maciejowi Musiałowi. Aktor zaproponował, że wysprząta mieszkanie zwycięzcy aukcji w rytmie utworu „Explosion”. Ta nietypowa inicjatywa okazała się ogromnym hitem i przyniosła 136 tysięcy złotych.

    Choć Robert Lewandowski nie wygrał rywalizacji o najwyższą kwotę, jego aukcja po raz kolejny potwierdziła, jak wielką siłę ma połączenie sportowej legendy z charytatywnym celem. Zaangażowanie piłkarza i jego rodziny znów przełożyło się na setki tysięcy złotych wsparcia dla WOŚP – a to w tej historii jest najważniejsze.

  • Robert Dobrzycki idzie na całość! Takiego transferu w Polsce jeszcze nie było

    Robert Dobrzycki idzie na całość! Takiego transferu w Polsce jeszcze nie było

    Robert Dobrzycki idzie na całość! Takiego transferu w Polsce jeszcze nie było

    3 mln euro – tyle zdaniem mediów Legię Warszawa kosztował Mileta Rajović. Transakcję uznaje się za transferowy rekord Ekstraklasy. Jeszcze tej zimy może on jednak zostać pobity. Zdaniem Radosława Majdana jeszcze większą kwotę za jednego zawodnika lada moment wyda… Widzew Łódź. A na tym nie koniec transferowej ofensywy Roberta Dobrzyckiego.
    Robert Dobrzycki, twórca Panattoni Europe. Firmę zbudował w Polsce od zera. Po 20 latach jest większa niż jej amerykańskiego założyciela.
    Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

    Widzew Łódź na przełomie marca i kwietnia tego roku trafił w ręce Rafała Dobrzyckiego. Polski miliarder przejął wówczas większościowy pakiet udziałów i od razu zaczął przebudowę klubu. Latem Widzew dokonał w sumie 21 transferów przychodzących i wydał na nie nieco ponad 8 mln euro. Na niewiele się to zdało, bo zespół po rundzie jesiennej zajmuje 15. miejsce w tabeli Ekstraklasy, czyli tuż nad strefą spadkową. Mimo to Dobrzycki się nie zniechęca i na zimę planuje kolejne, jeszcze kosztowniejsze wzmocnienia.

    Zobacz wideo To oni są winni kompromitacji Legii? “Klubowi byłoby łatwiej bez tej osoby”
    Majdan odpalił bombę ws. Widzewa. “W tym tygodniu zostanie pobity rekord”

    Nie tak dawno duńskie media informowały, że do Łodzi trafi 10-krotny reprezentant Danii Lukas Lerager. Środkowy pomocnik nie przedłużył kontraktu z FC Kopenhagą i do Widzewa ma dołączyć za darmo jako wolny agent. Z klubem łączeni są także Christopher Cheng z Sandefjord oraz Norman Campbell z Randers FC. Prawdziwą bombą ma być jednak inny ruch.

    Tak przynajmniej twierdzi Radosław Majdan. W programie “Misja Sport” w “Przeglądzie Sportowym – Onet” przekazał rewelacyjne wieści. – Teraz mam dla was hita. W Widzewie w tym tygodniu zostanie pobity rekord transferowy. Klub ma wydać na prawoskrzydłowego 5 mln euro. Jest to kolejna przemyślana decyzja, co oznacza, że Robert Dobrzycki idzie nadal razem ze swoimi deklaracjami. Widzew w nowy rok wchodzi ze wzmocnieniami i energią zawodników, którzy przychodzą – powiedział.

    Były bramkarz, a obecnie ekspert, nie zdradził, o jakiego zawodnika konkretnie chodzi. Jeśli jednak jego zapowiedzi okażą się prawdą, to Widzew dokona nie tylko najdroższego transferu w swojej historii, ale całej Ekstraklasy. Dotychczasowy rekord należy do Legii Warszawa, która w letnim okienku według doniesień medialnych (nigdy oficjalnie tego nie potwierdziła – red.) wydała 3 mln euro na Miletę Rajovicia.

  • Ewa Pajor, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Mogą zdobyć wielką nagrodę

    Ewa Pajor, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Mogą zdobyć wielką nagrodę

    Ewa Pajor, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Mogą zdobyć wielką nagrodę

    Przegląd SportowyPiłka nożnaPiłka nożna kobiet – Euro 2025Ewa Pajor, Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Mogą zdobyć wielką nagrodę
    Ewa Pajor
    Ewa Pajor (Foto: Joan Valls/Urbanandsport /NurPhoto / Getty Images)

    We wtorek w Dausze odbędzie się gala, na której ogłoszeni zostaną laureaci plebiscytu Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA). Wśród nominowanych do miana najlepszej zawodniczki 2025 r. jest Ewa Pajor. Wyróżnieni w innych kategoriach mogą zostać Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny.

    Więcej ciekawych informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

    Pajor o nagrodę rywalizuje z 16 innymi piłkarkami, m.in. z czterema klubowymi koleżankami z Barcelony, w tym najlepszą w dwóch poprzednich edycjach Hiszpanką Aitaną Bonmati i laureatką z 2021 i 2022 roku jej rodaczką Alexią Putellas.

    Krótsza, bo licząca 11 nazwisk, jest lista nominowanych do nagrody Piłkarza Roku. Zdominowali ją zwycięzcy Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain: Francuz Ousmane Dembele, Marokańczyk Achraf Hakimi oraz Portugalczycy Vitinha i Nuno Mendes.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo
    Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny mogą zostać wyróżnieni

    Lewandowski, który wygrał plebiscyt FIFA na Piłkarza Roku w edycjach 2020 i 2021, tym razem znalazł się w gronie 22 napastników mających szansę trafić do Drużyny Roku.

    Szansę na to ma również Szczęsny, jego klubowy kolega z Barcelony, który jest też wśród ośmiu nominowanych do nagrody dla Najlepszego Bramkarza.

    Gala w stolicy Kataru rozpocznie się o godzinie 18.00 czasu polskiego. W głosowaniu wzięli udział selekcjonerzy i kapitanowie drużyn narodowych, przedstawiciele mediów oraz kibice.

    Nagroda Piłkarza Roku jest przyznawana od 1991 r. W latach 2010-2015 “France Football” i FIFA wyróżniały wspólnie jednego zawodnika “Złotą Piłką FIFA”, ale od 2016 r. plebiscyty znów prowadzone są oddzielnie.

    We wrześniu Złotą Piłkę plebiscytu “France Football” otrzymał Dembele.

    Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa

    Data utworzenia:

    16 grudnia 2025 12:20
    Wydarzenie dnia
    Piłka nożna kobiet – Euro 2025

  • Abramowicz oficjalnie ogłasza ws. Świątek. Jest tak, jak ludzie myśleli. Wyjątkowa nagroda

    Abramowicz oficjalnie ogłasza ws. Świątek. Jest tak, jak ludzie myśleli. Wyjątkowa nagroda

    To już przesądzone – Iga Świątek została uhonorowana przez organizatorów Billie Jean King Cup wyjątkowym wyróżnieniem. Tym razem nie chodzi jednak wyłącznie o sportowe wyniki czy dyspozycję na korcie, ale o coś znacznie więcej: zaangażowanie, oddanie drużynie narodowej i serce wkładane w grę dla reprezentacji Polski. Informację o nagrodzie z dumą przekazała Daria Abramowicz, psycholog wiceliderki światowego rankingu WTA, a pod ogłoszeniem natychmiast pojawiła się lawina entuzjastycznych komentarzy kibiców. Reakcje fanów tylko potwierdziły jedno – dokładnie tego się spodziewali.

    W międzyczasie WTA oficjalnie ogłosiła, że tytuł Zawodniczki Roku po raz drugi z rzędu trafił do Aryny Sabalenki. Białorusinka nie pozostawiła rywalkom złudzeń, zdobywając aż 80 procent głosów międzynarodowych przedstawicieli mediów biorących udział w plebiscycie. W pokonanym polu znalazły się m.in. Iga Świątek, Coco Gauff, Jelena Rybakina, Madison Keys oraz Amanda Anisimova.

    Choć Polka nie sięgnęła po główne wyróżnienie WTA, jej postawa została doceniona w innym, równie prestiżowym głosowaniu. Organizatorzy Billie Jean King Cup ogłosili, że to właśnie Świątek zdobyła tegoroczną Heart Award – nagrodę przyznawaną za godne reprezentowanie kraju, niezwykłą waleczność na korcie oraz wyjątkowe oddanie drużynie podczas rywalizacji w BJK Cup. W sztabie reprezentacji i w najbliższym otoczeniu tenisistki zapanowała ogromna radość.

    Heart Award ma dla Igi szczególną wartość. To dowód uznania nie tylko dla jej tenisowych umiejętności, lecz także dla wkładu w sukcesy reprezentacji Polski w nieoficjalnych drużynowych mistrzostwach świata. Dzięki jej występom i postawie biało-czerwone awansowały na wysokie, siódme miejsce w turniejowym rankingu.

    Sukces Świątek podkreśliła Daria Abramowicz, która od lat współpracuje z tenisistką i jest stałym, niezwykle ważnym elementem jej sztabu szkoleniowego. Psycholog na co dzień wspiera również kadrę narodową podczas zmagań w Billie Jean King Cup. To właśnie ona, za pośrednictwem mediów społecznościowych, poinformowała o zdobyciu przez Igę prestiżowego wyróżnienia.

    Pod wpisem ogłaszającym nagrodę szybko pojawiły się setki komentarzy od zachwyconych kibiców. Dla wielu z nich takie wyróżnienie nie było żadnym zaskoczeniem – od dawna podkreślają bowiem, że Świątek wyróżnia się nie tylko talentem sportowym, ale także empatią i wrażliwością. Fani pospieszyli z gratulacjami, podkreślając jej „wielkie serce” i klasę zarówno na korcie, jak i poza nim.

    „Ogromne serce i niesamowity talent. Nie zasługujemy na taką zawodniczkę”, „Gratulacje, Iga. Ta nagroda jest w stu procentach zasłużona”, „Zawsze pokazujesz, że masz wielkie serce – to tylko potwierdzenie”, „Jesteś wielka na korcie i poza nim, dzielisz się dobrem z innymi. Piękne wyróżnienie, gratulacje z całego serca” – to tylko część opinii, które pojawiły się pod ogłoszeniem.

    Na tym jednak dobre wiadomości się nie kończą. Listopadowe spotkania wyłoniły siedem reprezentacji, które w kwietniu 2026 roku powalczą w decydującej rundzie kwalifikacji Billie Jean King Cup 2026. Wśród nich znalazła się Polska, a także Australia, Belgia, Czechy, Kanada, Słowenia i Szwajcaria. Turniej finałowy Finals 8 zaplanowano na wrzesień 2026 roku w Shenzhen.