Category: Uncategorized

  • Tie-break i dwie godziny walki ze Świątek. A teraz znów przyszło lanie od Polki

    Tie-break i dwie godziny walki ze Świątek. A teraz znów przyszło lanie od Polki

    Chińska tenistka Yue Yuean jeszcze niedawno szerokim łukiem omijała turnieje rangi 125, grała w głównym cyklu WTA. I trudno się dziwić, dwa lata temu zajmowała 36. miejsce na świecie. Umiejętności nie straciła, trzy miesiące temu stoczyła zacięty bój w Melbourne z Igą Świątek, przegrała go 6:7, 3:6. A dziś stanęła na drodze Lindzie Klimovicovej w Oeiras do pierwszego w całym sezonie półfinału. Po 88 minutach rywalizacji włoski sędzia Ettore Russo orzekł zwycięstwo niżej notowanej tenisistki.

    Trzy miesiące temu Yue Yuan stawiła spory opór Idzie Świątek w Australian Open. W piątek gładko przegrała z Lindą Klimovicovą w OeirasLintao ZhangGetty Images

    Yue Yuan nie była może tenisową gwiazdą pierwszego rzędu, ale potrafiła ogrywać znane zawodniczki: ma w dorobku jeden triumf nad rywalką z TOP rankingu (Qinwen Zheng w Indian Wells 2024), ale i kilka równie cennych: z Darią Kasatkiną, Martą Kostiuk, Dianą Sznajder, Elise Mertens czy Jekateriną Aleksandrową. Przez długie tygodnie była w najlepszej “50” rankingu, ale już poprzedni sezon miała znacznie gorszy.

    Ten rok zaczęła na początku drugiej setki, ale mimo tego obrała inny kierunek niż reprezentantki Polski, które są też w tych okolicach. A mowa o Katarzynie Kawie, Mai Chwalińskiej i Lindzie Klimovicovej. Owszem, raz po raz zgłaszają się do turniejów głównego cyklu, ale stawiają raczej na imprezy WTA 125. A Yue Yuan wystąpiła w Kluż-Napoce, Austin, Indian Wells, Miami i Charleston. W Melbourne stoczyła świetny pojedynek z Igą Świątek – prowadziła nawet 5:3 w pierwszym secie, przegrała go po tie-breaku. A w drugim też walczyła.

    Teraz jednak, zamiast grać w kwalifikacjach na Caja Magica, zdecydował się na występ na mączce w Oeiras. I w ćwierćfinale trafiła na Lindę Klimovicovą, która sezon zaczęła świetnym Australian Open, ale później wyraźnie spuściła z tonu. I choć może na mączce nie czuje się tak dobrze jak na szybszych nawierzchniach, to właśnie w Portugalii po raz pierwszy zameldowała się w najlepszej “8” turnieju w tym sezonie.

    WTA Oeiras. Linda Klimovicova grała o półfinał z Yue Yuan

    Chinka była w Oeiras rozstawiona z “2”, miejsca zaraz za nią miała mieć w drabince Maja Chwalińska, ale po sukcesie w zeszłym tygodniu, zrobiła już sobie wolne. Klimovicova z kolei w rankingu WTA spadła o ponad 30 pozycji, teraz jest 160. Choć jej ambicje sięgają pierwszej setki. Ewentualny sukces w Portugalii mógłby dać jej awans w okolice 131. miejsca, a stąd już można atakować coś więcej. Przed eliminacjami w Paryżu Polka ma jeszcze w planach występy w zawodach ITF: w Wiesbaden (75) i Saint-Gaudens (100).
    Tenisistka w żółtej sukience wykonuje dynamiczne uderzenie forhendowe, skupiona na lecącej piłce, czarne tło oraz niewyraźny fragment logotypu w tle.

    Linda KlimovicovaZUMA Press Wire/ShutterstockEast News

    Linda wykonała dziś trzeci krok w tym kierunku, zostały jeszcze dwa. Pierwszy set był jednak kuriozalny, bo zawodniczka z Bielska-Białej została przełamana dwukrotnie, a Chinka… aż cztery razy. Czyli w każdym, w którym wprowadzała piłkę do gry. Pierwszych pięć gemów kończyło się wyłącznie przełamaniami, wtedy jednak Klimovicova w końcu utrzymała podanie. A w ósmym gemie uczyniła to po raz drugi – i wygrała seta 6:2.

    Jeśli ktoś myślał, że taki set był dziełem przypadku, to się pomylił. Drugi był niemal kalką, z tą różnicą, że teraz Chinka zaczynała grę. I to ona szybko została przełamana, za chwilę stało się to drugi raz. A że Klimovicova wygrała swojego gema, to miała już spory zapas – prowadziła 3:0.

    A później doszło do pięciu kolejnych breaków, co dało wynik 5:3 dla Polki. Już wtedy miała meczbola na 6:3, Yuan skończyłaby wówczas mecz bez wygranego włąsnego gema serwisowego. Zdołała jednak triumfować w trzech kolejnych akcjach, dała sobie jeszcze szansę. I miała dwa break pointy na 5:5, ostatnie słowo powiedziała jednak 21-letnia reprezentantka Polski. Wygrała 6:2, 6:4.

    W sobotnim półfinale, a ten zacznie się o godz. 13.30, zmierzy się z Fioną Ferro. Będzie faworytką. W drugim półfinale Polina Kudiermietowa zagra z Whitney Osuigwe.
    Młoda kobieta w sportowym stroju trzyma biały ręcznik, prawdopodobnie po zakończonym meczu tenisowym. Tło jest rozmyte, widać sylwetkę innej osoby w oddali oraz fragmenty napisu na tablicy.

    Linda KlimovicovaLairys Laurent/ABACAEast News

    Jakub Rutnicki: Należy zrobić wszystko, by przerwać dramat, który wywołał Radosław Piesiewicz

  • Nadeszły wieści ws. Świątek. Prosto z Madrytu. Już wszystko jasne

    Nadeszły wieści ws. Świątek. Prosto z Madrytu. Już wszystko jasne

    Po wygranej z Darią Snigur Iga Świątek zameldowała się w trzeciej rundzie Mututa Madrid Open. Teraz jej rywalką będzie Ann Li. Kiedy rozegrany zostanie mecz pomiędzy Polką i Amerykanką? Organizatorzy udostępnili już plan gier. Polscy kibice mają się z czego cieszyć.
    Iga Świątek w czarnej czapce i sportowym stroju ON, trzyma dłoń na ustach; w tle rozmyte kwiaty i widzowie

    Iga ŚwiątekMAHOUDEAU CLEMENTAFP

    Na start WTA 1000 Madryt Iga Świątek zmierzyła się z Darią Snigur. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa nie dała Ukraince zbyt wielkich szans. W pierwszym secie nasza reprezentantka wygrała 6:1, a w drugim 6:2, mimo że to rywalka rozpoczęła od prowadzenia 2:0.

    Triumf sprawił, że lada moment 24-latka powalczy o awans do czwartej rundy turnieju w stolicy Hiszpanii. Na drodze spróbuje stanąć jej Amerykanka Ann Li, która dopiero co ograła swoją rodaczkę Alycię Parks w trzysetowym pojedynku.

    Jaume Munar – Alexander Shevchenko. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Oto godzina meczu Igi Świątek w Madrycie

    W piątkowy wieczór poznaliśmy najnowszy plan gier na kolejny dzień. Zgodnie z nim spotkanie Igi Świątek z Ann Li w trzeciej rundzie madryckich zawodów odbędzie się drugi od godz. 13:00 na Arantxa Sanchez Stadium. Przed nim na korcie zawitają Mirra Andriejewa oraz Damla Galfi, a o godz. 11:00 zagrają Davidovich Fokina i Carreno Busta.

    Oznacza to, że starcie z udziałem mistrzyni zeszłorocznego Wimbledonu powinno rozpocząć się około godz. 15:00. To świetne wieści dla polskich kibiców, którzy sobotnie popołudnie mogą poświęcić na obejrzenie meczu Świątek.

    W Hiszpanii Polka gra pod wodzą nowego trenera – Francisco Roiga, z którym debiutowała w Stuttgarcie. 58-latek wprowadził do gry naszej tenisistki kilka istotnych zmian.

    – Nadal zmieniam swój serwis. To był ten ruch, który powinnam mieć też w Stutgarcie, ale tam mi to nie wychodziło, nie potrafiłam serwować tak, jak tego chciałam – mówiła 24-latka po ostatnim meczu.

    – Na Majorce potrafiłam serwować inaczej, tak jak dziś. Dziś to było to, muszę to kontynuować, muszę zapamiętać ten dobry ruch. W Stuttgarcie działały jeszcze tamte automatyzmy. Przy serwisie nigdy nie wiesz, jak szybko zdołasz się nauczyć odpowiedniego ruchu. Czasem sposób uderzenia jest łatwy, w innym przypadku trudniejszy. Mam dużo pewności siebie w tym elemencie – dodawała.

    Zapraszamy do śledzenia relacji ze spotkania Igi Świątek w Interii Sport.
    Iga Świątek poznała drabinkę turnieju WTA 1000 w Madrycie

    Iga Świątek poznała drabinkę turnieju WTA 1000 w MadrycieTakuya Matsumoto / Yomiuri / The Yomiuri Shimbun via AFPAFP
    Iga Świątek rywalizowała z Alexandrą Ealą o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w Madrycie

    Iga Świątek rywalizowała z Alexandrą Ealą o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w MadrycieTHOMAS COEX / AFPAFP
    Sportowiec w jasnej koszulce i czapce z daszkiem świętuje sukces na korcie tenisowym, wykonując gest zaciśniętej pięści. W tle rozmyte niebieskie tło i fragment rakiety tenisowej.

    Iga ŚwiątekXiao YijiuAFP

    Jakub Rutnicki: Należy zrobić wszystko, by przerwać dramat, który wywołał Radosław Piesiewicz

  • Rywalka Świątek nie wyszła na kort. Gratulacje już przed meczem. Jedyny taki triumf w WTA

    Rywalka Świątek nie wyszła na kort. Gratulacje już przed meczem. Jedyny taki triumf w WTA

    Iga Świątek czeka na swój mecz trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Madryt. Jej najbliższą rywalką będzie Ann Li – zawodniczka może mniej rozpoznawalna, ale z niezwykle ciekawą historią zapisaną w świecie tenisa.

    Polka przyjechała do stolicy Hiszpanii z ambicją powtórzenia znakomitego występu sprzed roku. W edycji 2024 była bezkonkurencyjna i sięgnęła po tytuł po pamiętnym finale przeciwko Aryna Sabalenka. Teraz również prezentuje solidną formę i zameldowała się już w trzeciej rundzie tegorocznych zmagań.

    Na tym etapie turnieju zmierzy się z Li, która aktualnie zajmuje 34. miejsce w światowym rankingu. Amerykanka ma na swoim koncie trzy tytuły w cyklu WTA, a pierwszy z nich zdobyła w okolicznościach, jakich wcześniej nie widziano w erze open.

    Do tej niezwykłej sytuacji doszło na początku 2021 roku podczas turnieju Grampians Trophy w Melbourne. Li świetnie spisywała się na kortach i wywalczyła awans do finału, w którym miała zmierzyć się z Anett Kontaveit. Ostatecznie jednak mecz o tytuł nigdy się nie odbył.

    Organizatorzy zdecydowali o odwołaniu finału z powodu napiętego kalendarza – już następnego dnia startował Australian Open. Opóźnienia wynikały z obowiązkowej kwarantanny, jaką zawodniczki musiały przejść po przylocie do Australii w czasie pandemii COVID-19. W efekcie trofeum oraz premie finansowe przyznano obu finalistkom, co było wydarzeniem bez precedensu w zawodowym tenisie.

    Dziś Li ma już trzy tytuły w głównym cyklu, choć dwa kolejne zdobyła w turniejach niższej rangi WTA 250. W imprezach rangi 1000 jej najlepszym wynikiem pozostaje dotąd 1/8 finału. Co ciekawe, Amerykanka ma na koncie zwycięstwa nad obiema czołowymi polskimi tenisistkami – Magdalena Fręch oraz Magda Linette (ta ostatnia zrewanżowała się jej podczas tegorocznego Australian Open).

    Teraz przed Li kolejne wyzwanie – starcie z jedną z najlepszych zawodniczek świata. Mecz z udziałem Świątek zaplanowano na sobotę i zapowiada się on jako interesujące zestawienie doświadczenia i rosnącej ambicji Amerykanki.

  • To znów się stało. Andriejewa pokonała Polkę też w Madrycie. 6:0 na koniec

    To znów się stało. Andriejewa pokonała Polkę też w Madrycie. 6:0 na koniec

    W miniony piątek Mirra Andriejewa po raz kolejny z rzędu znalazła sposób na pokonanie Igi Świątek, eliminując Raszyniankę na etapie ćwierćfinału WTA 500 w Stuttgarcie. Rosjanka wygrała po trzysetowej batalii, mimo że 24-latka posiadała break pointa na 3:0 w decydującej odsłonie. Równo tydzień później, podczas zmagań rangi “1000” w Madrycie, tenisistka z Krasnojarska znów zmierzyła się z reprezentantką Polski, ale już inną. Na koniec spotkania doszło do pogromu.
    Mirra Andriejewa świetnie sobie radzi podczas tegorocznych zmagań rangi WTA 1000 w Madrycie

    Mirra Andriejewa świetnie sobie radzi podczas tegorocznych zmagań rangi WTA 1000 w MadrycieDavid GrayAFP

    Ostatnie dni przyniosły dwa spotkania Mirry Andriejewej przeciwko reprezentantkom Polski. W miniony piątek Rosjanka walczyła z Igą Świątek o awans do półfinału WTA 500 w Stuttgarcie. 18-latka po raz trzeci z rzędu pokonała Raszyniankę. Mistrzyni ubiegłorocznego Wimbledonu była bliska zamknięcia spotkania w drugim secie, a potem miała prowadzenie z przełamaniem na starcie decydującej odsłony. Mimo to znów uległa tenisistce z Krasnojarska.

    Niewykluczone, że obie panie znów się spotkają ze sobą na etapie ćwierćfinału, już podczas zmagań rangi “1000” w Madrycie. Dziś Andriejewa posiadała jednak odskocznię od singla i przeniosła się do rywalizacji w grze podwójnej. Tam, razem z Dianą Sznajder, zmierzyły się z inną Polką. Po drugiej stronie siatki zameldowała się Katarzyna Piter, w duecie z Czeszką – Anastasią Detiuc. Zdecydowanymi faworytkami do awansu do drugiej rundy debla były Rosjanki.

    Katarzyna Piter i Anastasia Detiuc kontra Mirra Andriejewa oraz Diana Sznajder

    Początek spotkania ułożył się znakomicie dla Piter i Detiuc. Najpierw utrzymały własne podanie, a po zmianie stron niespodziewanie uzyskały przełamanie. Andriejewa oraz Sznajder nie wykorzystały prowadzenia 40-0. W następnym gemie była piłka na 3:0 dla polsko-czeskiego teamu. Nastąpił zwrot akcji, po którym Rosjanki zgarnęły aż cztery “oczka” z rzędu. W trakcie siódmego rozdania Katarzyna i Anastasia obroniły break pointa na 5:2 i podtrzymały jeszcze swoje nadzieje na powrót do walki o zwycięstwo w premierowej odsłonie. Przeciwniczki utrzymały jednak przewagę przełamania do końca partii. Ostatecznie Mirra oraz Diana triumfowały w niej 6:4.

    Druga faza rywalizacji od samego początku układała się źle z perspektywy Polki i Czeszki. Na “dzień dobry” straciły podanie, potem nie wykorzystały piłki na 1:1. Uciekały także kolejne gemy przy własnym serwisie. W trzecim doszło do przełamania, mimo prowadzenia 30-0, a w piątym była jeszcze lepsza sytuacja, bowiem Piter oraz Detiuc miały 40-15. Finalnie duet naszej reprezentantki nie zdobył choćby jednego “oczka” w tej części pojedynku. Rosjanki mogły się cieszyć ze zwycięstwa 6:4, 6:0 i awansu do drugiej rundy debla. W meczu o ćwierćfinał poprzeczka powędruje dla nich mocno do góry. Rywalkami będą mistrzynie tegorocznego Australian Open w grze podwójnej – rozstawione z “3” Elise Mertens i Shuai Zhang.
    Katarzyna Piter

    Katarzyna PiterFLAVIU BUBOI/NurPhoto via AFPAFP
    Diana Sznajder

    Diana SznajderMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP AFP
    Mirra Andriejewa rywalizowała z Darią Kasatkiną o awans do ćwierćfinału Roland Garros

    Mirra AndriejewaBURAK AKBULUT / ANADOLU / Anadolu via AFPAFP

    Stefanos Tsitsipas – Patrick Kypson. Skrót meczu.

  • Rywalka Świątek nie wyszła na kort. Gratulacje już przed meczem. Jedyny taki triumf w WTA

    Rywalka Świątek nie wyszła na kort. Gratulacje już przed meczem. Jedyny taki triumf w WTA

    Iga Świątek oczekuje na mecz III rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie. Jej rywalka, Ann Li, nie jest postacią szeroko rozpoznawalną. Ale to właśnie z jej udziałem wydarzyła się historia w świecie tenisa niewidziana nigdy wcześniej. Amerykanka sięgnęła po swój pierwszy tytuł w głównym cyklu WTA… nie wychodząc na mecz finałowy. Jej rywalka była zdrowa i gotowa do gry.
    Iga Świątek w sportowej czapce przykłada rękę do ust, wstawka z Ann Li skupioną podczas meczu

    W sobotę Iga Świątek zagra z Ann Li o awans do 1/8 finału Mutua Madrid OpenNewspix.pl

    lga Świątek pojawiła się w stolicy Hiszpanii, by nawiązać do znakomitego występu z sezonu 2024. W Madrycie okazała się wówczas poza zasięgiem rywalek. A wygrany finał z Aryną Sabalenką był tenisową ucztą pierwszego sortu.

    Polka jest już w III rundzie tegorocznej edycji imprezy. Tu czeka na nią Ann Li, klasyfikowana obecnie w światowym rankingu na 34. lokacie. W głównym cyklu WTA sięgnęła do tej pory po trzy tytuły. Ten pierwszy zdobyła w doprawdy niezwykłych okolicznościach.

    Ann Li otwiera listę tytułów w WTA Tour bez gry w finale. W zawodowym tenisie to wydarzenie bez precedensu

    Ta niecodzienna historia wydarzyła się na początku 2021 roku. 20-letnia wówczas Li brała udział w turnieju Grampians Trophy, rozgrywanym w Melbourne. Spisywała się świetnie, co zaowocowało awansem do finału.

    Do decydującej rozgrywki jednak nie doszło. Organizatorzy odwołali mecz, ponieważ… nie było czasu na jego rozegranie. Następnego dnia po półfinałach rozpoczynał się Australian Open. Nie było mowy, by dwie imprezy nałożyły się na siebie w kalendarzu.

    Poślizg wynikał z dwutygodniowej kwarantanny, jaką zawodniczki musiały obowiązkowo odbyć po przylocie na antypody. To był czas pandemii. Surowe restrykcje sanitarne torpedowały wówczas plany wielu wydarzeń sportowych.

    Li w finale miała zagrać z Estonką Anett Kontaveit. Ostatecznie tytuł, trofea i regulaminowe premie za zwycięstwo w turnieju przyznano obu tenisistkom. To był jedyny przypadek w erze open, kiedy nie rozegrano decydującego spotkania z powodu innego niż załamanie pogody lub kontuzja.

    Dzisiaj Amerykanka ma już trzy tytuły w cyklu głównym. Drugi i trzeci wywalczyła w imprezach rangi WTA 250. W “tysięcznikach” nigdy nie zawędrowała dalej niż do 1/8 finału. Ale za to pokonała obie Polki, które stanęły na jej drodze – Magdalenę Fręch i Magdę Linette (ta zrewanżowała się Li w tegorocznym AO).

    Teraz spróbuje stawić czoło Idze Świątek. Ich konfrontację w Madrycie zaplanowano na sobotę. Relacja live z tego spotkania w sportowym serwisie Interii.
    Tenisistka uderzająca piłkę rakietą podczas meczu tenisowego, skupiona twarz, dynamiczne ujęcie z widoczną piłką w locie, sportowa odzież i tło kortu tenisowego.

    Ann LiMartin KeepAFP
    tenisistka w pomarańczowej koszulce i białej spódnicy wykonuje zamach rakietą podczas meczu na korcie, na tle ciemnoniebieskiego tła

    Ann LiMatthew StockmanAFP
    Zawodniczka tenisowa w białej koszulce z rakietą w ręku, patrząca do góry z wyrazem zdziwienia lub rozczarowania na twarzy, na tle niebieskiej tablicy z napisem.

    Iga ŚwiątekAndrew Schwartz/SIPAEast News

    Gael Monfils – Camilo Ugo Carabelli. Skrót meczu.

  • Sensacyjna porażka rozstawionej z “2” i zwrot akcji w Madrycie. Skandalistka jednak z awansem

    Sensacyjna porażka rozstawionej z “2” i zwrot akcji w Madrycie. Skandalistka jednak z awansem

    Rywalizacja Mutua Madrid Open przyniosła spore zaskoczenie w kontekście występu Anastazja Potapowa. Zawodniczka, która niedawno zaczęła reprezentować Austrię, sensacyjnie odpadła już na etapie kwalifikacji, przegrywając z dużo niżej notowaną Sinja Kraus. Tym samym wydawało się, że nie zobaczymy jej w głównej drabince prestiżowego turnieju. Los napisał jednak zupełnie inny scenariusz.

    W międzyczasie swoje spotkanie pierwszej rundy rozegrała Iga Świątek. Liderka światowego rankingu nie miała większych problemów z pokonaniem Daria Snigur, triumfując pewnie 6:1, 6:2. W kolejnej fazie zmierzy się z Ann Li.

    Tymczasem tuż przed startem kolejnych meczów doszło do niespodziewanej zmiany w turniejowej drabince. Z rywalizacji wycofała się rozstawiona Madison Keys, co otworzyło drzwi dla jednej z „szczęśliwych przegranych”. Szansę tę otrzymała właśnie Potapowa, która mimo wcześniejszej porażki w kwalifikacjach znalazła się w głównym turnieju. Niedługo później przystąpiła do meczu 1/32 finału, w którym jej rywalką była Zhang Shuai.

    Postać Potapowej od dłuższego czasu budzi spore emocje, zwłaszcza wśród polskich kibiców. Tenisistka wielokrotnie znajdowała się w centrum kontrowersji – głośno było między innymi o jej występie w koszulce Spartak Moskwa tuż po wybuchu wojny w Ukrainie, a także o jej wypowiedziach interpretowanych jako wsparcie dla działań Rosji. Dodatkowo nie ukrywała, że brakuje jej gry w ojczyźnie, co również spotkało się z ostrą krytyką.

    Nic więc dziwnego, że podczas wielu spotkań publiczność otwarcie wspiera jej przeciwniczki, a każdemu jej występowi towarzyszy wyjątkowo napięta atmosfera.

  • Skrócony trening Igi Świątek. Polka ruszyła do kibiców Madrycie. Nagle takie słowa Roiga i to do kogo

    Skrócony trening Igi Świątek. Polka ruszyła do kibiców Madrycie. Nagle takie słowa Roiga i to do kogo

    Iga Świątek przygotowuje się do meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie, w którym zmierzy się z Ann Li. Dzień przed spotkaniem Polka pojawiła się na korcie treningowym, jednak tym razem ćwiczyła bez sparingpartnerki po drugiej stronie siatki. W treningu pomagał jej Tomasz Moczek, który zebrał nawet pochwały od nowego szkoleniowca zawodniczki, Francisco Roig.

    Sesja była zaplanowana na półtorej godziny, lecz zakończyła się znacznie wcześniej – już po 45 minutach. Po krótkim treningu Świątek udała się w stronę trybun, gdzie czekali kibice proszący o autografy. Nic nie wskazuje na to, by wcześniejsze zakończenie zajęć miało związek z problemami zdrowotnymi.

    Polka wciąż pracuje nad odnalezieniem optymalnej formy w tym sezonie. Początek roku nie był dla niej w pełni udany, co doprowadziło do zakończenia współpracy z Wim Fissette. Belg spędził w sztabie Świątek niespełna 18 miesięcy, co i tak było wynikiem powyżej jego dotychczasowej średniej współprac z zawodniczkami.

    Nowym trenerem został Francisco Roig, znany przede wszystkim z wieloletniej pracy z Rafael Nadal. Choć Świątek nie ma jeszcze dorobku Hiszpana, jej pozycja w światowym tenisie sprawia, że oferta współpracy była dla Roiga bardzo atrakcyjna. Hiszpan objął funkcję szkoleniowca w kwietniu i od tego momentu odpowiada za przygotowanie formy Polki.

    Priorytetem sztabu jest obecnie poprawa wyników, zwłaszcza na ulubionej nawierzchni ziemnej. W turniej w Stuttgarcie Świątek dotarła do ćwierćfinału, natomiast w Madrycie celuje w lepszy rezultat. Już po pierwszym meczu podkreślała, że widzi efekty pracy, szczególnie nad serwisem.

    Podczas piątkowego treningu od początku było widać, na czym skupia się zawodniczka. Przez pierwsze pół godziny dominowały ćwiczenia forhendowe, zwłaszcza związane z powtarzalnością uderzeń i zmianą kierunku gry wzdłuż linii. Backhand pojawił się tylko na krótko, co jasno wskazuje aktualne priorytety.

    W trakcie jednej z wymian backhandowych Roig zwrócił się do Moczka, chwaląc jego zagranie: „świetny slajs, Tomek!”. Później przyszedł czas na trening serwisu, jednak nie były to maksymalnie mocne podania, lecz bardziej precyzyjne zagrania kierowane w narożniki kortu.

    W pewnym momencie Świątek usiadła na ławce – co jest standardowym elementem jej treningów – ale tym razem po chwili zakończyła zajęcia. Schowała rakietę do torby, wyjęła flamaster i ruszyła w stronę kibiców, by rozdać jak najwięcej autografów. Na tym jej dzień treningowy dobiegł końca.

  • Tak Świątek spędzała dzień wolny. Są zdjęcia. Strój wywołał poruszenie

    Tak Świątek spędzała dzień wolny. Są zdjęcia. Strój wywołał poruszenie

    Swój mecz trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie Iga Świątek rozegra w sobotę. W związku z tym piątek wykorzystała jako dzień odpoczynku i ruszyła na miasto. Polka na kilku zdjęciach pochwaliła się, jak spędzała ten czas, a pod postem tenisistki na Instagramie wręcz zaroiło się od komentarzy. Fani zwrócili uwagę na strój 24-latki.
    Iga Świątek.

    Iga ŚwiątekRobert PrangeGetty Images

    Zgodnie z planem Iga Świątek rozpoczęła swoją przygodę z tegoroczną edycją turnieju WTA 1000 w Madrycie. W drugiej rundzie aktualnie czwarta tenisistka świata nie miała większych problemów, żeby pokonać kwalifikantkę Darię Snigur.

    Ukrainka była w stanie wygrać z Polką trzy gemy. Na więcej nie pozwoliła jej Świątek, która wygrała 6:1, 6:2 i bez większego wysiłku awansowała do trzeciej rundy. W niej kolejną rywalką Raszynianki będzie Amerykanka Ann Li.

    Spotkanie Polki i tenisistki z USA zaplanowano na sobotę 25 kwietnia. Zanim jednak dojdzie do tego starcia, Świątek miała wolny piątek i wykorzystała go aktywnie. Tenisistka wraz z dwiema swoimi koleżankami postanowiła zwiedzać Madryt. Udała się m.in. do restauracji oraz galerii sztuki.

    Iga Świątek ruszyła do restauracji i galerii sztuki. Fani chwalą jej strój

    “Poznajemy Madryt i oczywiście udajemy, że znamy się na sztuce” – tak swój dzień wolny podsumowała na Instagramie Iga Świątek. Do wpisu tenisistka dołączyła kilka zdjęć z podróżowania po Madrycie.

    Post Świątek wywołał duże poruszenie w sieci. Polubiło go ponad 30 tys. internautów. Fani zwrócili uwagę na strój sportsmenki, która założyła czerwoną koszulkę. “Ale dobrze Ci w czerwieni” – napisała w komentarzu jedna z internautek.

    Warto podkreślić, że czwartek także był bardzo aktywnym dniem dla Igi Świątek. Po wygraniu meczu w drugiej rundzie, Polka udała się na Santiago Bernabeu, gdzie zaprezentowała imponujący pokaz swoich piłkarskich umiejętności oraz spotkała się z samym prezesem Realu Madryt Florentino Perezem. Od sternika “Królewskich” Świątek dostała koszulkę ze swoim nazwiskiem i numerem jeden.
    tenisistka w czarnej czapce i sportowej koszulce wykonuje dynamiczny zamach rakietą podczas meczu, koncentrując wzrok na piłce

    Iga Świątek pokonała Darię Snigur i awansowała do 3. rundy turnieju w MadrycieDavid RamosAFP
    Iga Świątek rywalizowała z Alexandrą Ealą o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w Madrycie

    Iga Świątek rywalizowała z Alexandrą Ealą o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w MadrycieTHOMAS COEX / AFPAFP
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP _AFP

    Roman Kosecki ostrzega! “Tak nie może być

  • Mecz ze Świątek “skasowany”, a tu cios za ciosem. Nie tylko na korcie

    Mecz ze Świątek “skasowany”, a tu cios za ciosem. Nie tylko na korcie

    Mecz ze Świątek “skasowany”, a tu cios za ciosem. Nie tylko na korcie

    Daria Kasatkina miała spore nadzieje przed turniejem Mutua Madrid Open. Reprezentująca Australię tenisistka była o krok od starcia z Igą Świątek w drugiej rundzie. Do pojedynku z Polką jednak nie doszło. Tymczasem w Rosji zrobiło się głośno na temat tego oraz ostatnich występów zawodniczki urodzonej w Togliatti.
    Daria Kasatkina

    Daria Kasatkina ma za sobą trudne miesiące. W Rosji aż huczy o jej występachChristopher PikeGetty Images

    Daria Kasatkina ma za sobą bardzo trudne miesiące. Urodzona w Rosji zawodniczka jeszcze niedawno była w czołowej “10” rankingu WTA. Później jej kariera mocno wyhamowała, a w ostatnim czasie boryka się z wieloma problemami. Niespełna 29-letnia zawodniczka po rywalizacji w Dubaju zniknęła z kortów na dwa miesiące z powodów zdrowotnych. Teraz grozi jej nawet wypadnięcie z czołowej setki rankingu WTA (obecnie jest 75 – przyp. red.).

    Wielkie problemy Kasatkiny. Meczu ze Świątek nie było

    Kasatkina była znana z tego, że krytykowała wprost działania rosyjskiego reżimu, w tym atak na Ukrainę. “Potępienie wojny było dla mnie dużym ryzykiem, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że moi rodzice wciąż tam są. Nie mogłam jednak milczeć i uważać, że wszystko jest w porządku – zdradziła w 2023 roku w rozmowie z “The Sunday Times”.

    W Rosji znów głośno o Kasatkinie. “Potworny regres”

    Porażki Kasatkiny niezwykle cieszą Rosjan. W tamtejszych mediach bardzo często znajdują się relacje z meczów tenisistki, a ich ton jest mocno krytyczny. Nie inaczej było po ostatniej porażce w Madrycie.

    Tenisistka, która wyrzekła się Rosji, sięgnęła dna. Wstyd był widoczny na całym świecie

    Rosjanie podkreślili w swoim obszernym tekście, że “zanim przeniosła się do Australii to grała na wysokim poziomie i nawet była numerem jeden rosyjskiego tenisa”. – Zamiast przełomu w karierze doświadczyła potwornego regresu – dodali.

    Portal sportbox.ru przypomniał całą historię związaną ze zmianą przez nią obywatelstwa, a następnie opisał pasmo jej porażek w ciągu ostatnich 12 miesięcy. – Warto pamiętać, że ogłosiła zmianę obywatelstwa w marcu 2025 roku, będąc dwunastą zawodniczką w rankingu WTA, a rok wcześniej plasowała się w pierwszej dziesiątce – przypomniano.
    Daria Kasatkina będzie reprezentować Australię

    Daria Kasatkina będzie reprezentować AustralięELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Tenisistka w różowej sukience opiera się o kolana jedną ręką, w drugiej trzymając rakietę na korcie podczas meczu, w tle widać widzów oraz reklamę.

    Daria Kasatkina przedwcześnie zakończyła sezonYuichi YamazakiAFP
    Daria Kasatkina będzie reprezentować Australię

    Daria Kasatkina będzie reprezentować AustralięELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Leon Łazarczyk: Głowy do góry. Trzeba zagrać mecz rewanżowyPolsat Sport

  • Dwa sety Fręch z rewelacją Wimbledonu. Porażka rozstawionej tenisistki

    Dwa sety Fręch z rewelacją Wimbledonu. Porażka rozstawionej tenisistki

    Magdalena Fręch jako ostatnia z polskich tenisistek zgłoszonych do singla zaczęła swoje zmagania na Caja Magica. I trzeba przyznać, że wydarzenia w Madrycie na początku tego tygodnia potoczyły się dla niej bardzo pozytywnie. Także z uwagi na to, co stało się w turniejowej drabince. Polka była faworytką starcia z Solaną Sierrą, miała otwartą drogę nawet do 1/8 finału. Tymczasem na korcie numer 8 spotkało ją duże rozczarowanie. Zawodniczka z 88. pozycji w rankingu WTA zdecydowanie zdominowała to spotkanie.

    Magdalena Fręch rok temu doszła w Madrycie do trzeciej rundy. Teraz też walczyła o tę fazę turniejuRobert PrangeGetty Images

    Magdalena Fręch zaczęła drugą część sezonu, właśnie tę na mączce, od rywalizacji w Charleston. Tam w singlu jej nie poszło, ale w deblu, wspólnie z Anną Bondar, dotarły do finału. I był to największy w karierze sukces Łodzianki w grze podwójnej.

    Tyle że dla niej zdecydowanie ważniejszy jest singiel, to tu buduje przecież swoją pozycję na świecie. W zeszłym tygodniu miała grać w Stuttgarcie, wycofała się jednak ze starcia z Laurą Siegemund, poczuła ból w lewym udzie. Odpuściła tamten turniej, szykowała się na Madryt.

    Tu broniła punktów za zeszłoroczną trzecią rundę, wtedy wygrała z Jessicą Bouzas Maneiro, ale później uległa Mirze Andriejewej. A teraz miała zacząć Mutua Madrid Open od pierwszego etapu, trochę jej zabrakło do rozstawienia. I w potyczce z Kateriną Siniakovą zapewne faworytką by nie była.

    We wtorek wszystko się jednak zmieniło – wycofania Jekateriny Aleksandrowej oraz Amandy Anisimovej sprawiły, że Łodzianka zajęła miejsce tej ostatniej. Ze świetną pozycją do ataku nawet na 1/8 finału. Dziś zaczęła turniej od meczu z 88. na świecie Solaną Sierrą. Argentynka nie jest gwiazdą, lubi grać na mączce, ale swój największy sukces odniosła na trawie. Rok temu w Wimbledonie, choć przecież przegrała tam finał kwalifikacji z Talią Gibson. Weszła jednak do głównej drabinki jako “szczęśliwa przegrana”, wygrała trzy spotkanie. W 1/8 finału zatrzymała ją Siegemund.

    W Madrycie Sierra w pierwszym spotkaniu, niemal 2,5-godzinnym, ograła w dwóch tie-breakach Dajanę Jastremską.

    Mutua Madrid Open. Magdalena Fręch kontra Solana Sierra. Stawką trzecia runda

    Sierra dość szybko pokazała, w jaki sposób chce prowadzić to spotkanie. Grając blisko linii końcowej i dużo biegając. A jeśli Polka próbowała tylko grać bezpiecznie przez środek pola, dość szybko mogła spodziewać się reakcji Argentynki. Ta bowiem, choć nie ma wybitnych warunków fizycznych, nie boi się grać odważnie.
    Kobieta w białym stroju sportowym i białej czapce z daszkiem na tle rozmytego tłumu, z lekkim wyrazem skupienia na twarzy.

    Magdalena FręchFoto OlimpikAFP

    To właśnie zawodniczki z Ameryki Południowej jako pierwsza wywalczyła breaka, uzyskała przełamanie na 3:2. Za chwilę Łodzianka mogła wyrównać, miała na to szansę, ale właśnie wtedy Sierra popisała się efektownym skrótem. A już w kolejnym gemie pojawił się kolejny break point dla 21-letniej Argentynki. Fręch zaryzykowała drugim serwisem do zewnątrz, “nabrała” rywalkę, której return wylądował na siatce. Drugi jednak dał Solanie podwyższenie wyniku na 5:2.

    Niżej klasyfikowana z zawodniczek była po prostu lepsza, po 33 minutach miała już seta w garści (6:2), a Polka potrzebowała diametralnej zmiany swojej gry, aby pozostać w Mutua Madrid Open.

    Problem polegał jednak na tym, że Sierra nie zamierzała schodzić z obranego kierunku, a Fręch nie posiadała za bardzo atutów, by jej to zadanie utrudnić. Argentynka już w pierwszym gemie wywalczyła dwa break pointy, świetnie odczytywała kierunki serwisu Polki. I returnem przejmowała inicjatywę.

    Choć pojawił się niepokojący moment – wchodząc w kort wykręciła delikatnie staw skokowy, upadła, całą się wybrudziła. Tego gema ostatecznie zapisała na swoim koncie, później podwyższyła na 2:0.

    I już niemal do końca seta była wyraźnie lepsza od Polki, Fręch nie potrafiła przyspieszyć swojej gry, trochę zaryzykować. W końcówce meczu, zrezygnowana, oddawała już punkt za punktem. Sierra miała dwa meczbole na 6:2, 6:1 – Polka wyrwała ostatecznie tego gema. Mało, za moment uzyskała breaka na 3:5 I, grając coraz lepiej, nawiązała kontakt.

    Sierra prowadziła w drugiej partii więc tylko 5:4, serwowała po awans. Tyle że presja spadła już na nią, pojawił się podwójny błąd. Przy stanie 15-15 trafiła w linię, później popisała się pięknym skrótem. Były więc dwa kolejne meczbole, ten pierwszy zakończył spotkanie.

    Skończyło się na wyniku 2:6, 4:6 – po 76 minutach gry. Szkoda, że tenisistka rozstawiona z “34” zgłosiła się do gry tak późno…
    Kobieta w sportowym stroju z widocznym logiem Reebok, uśmiechnięta, z opaską na głowie i długim, splecionym warkoczem dynamicznie odchylonym w bok, tło rozmyte w niebieskich odcieniach.

    Magdalena FręchPatrick HAMILTONAFP

    Tomasz Lorek: Takie zwycięstwo da Magdalenie Fręch nie arogancję, ale mądrą pewność siebiePolsat SportPolsat Sport