Category: Uncategorized

  • Było 8 minut po północy. Tego kamery już nie pokazały. Lewandowski ruszył do pracowników klubu

    Było 8 minut po północy. Tego kamery już nie pokazały. Lewandowski ruszył do pracowników klubu

    Robert Lewandowski pożegnał się z Camp Nou jako piłkarz Barcelony. Polski napastnik po sezonie opuści “Dumę Katalonii”, a niedzielne starcie z Realem Betis już na zawsze zapisane będzie w pamięci nie tylko jego, ale także wielu kibiców. Dziennikarz ESPN przekazał, że 37-latek nie chciał zejść z murawy opustoszałego stadionu, a to nie wszystko.

    Przygoda Roberta Lewandowskiego z Barceloną dobiega końca. – Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, by iść dalej – przekazał w sobotę polski napastnik. W związku z tym niedzielny mecz La Liga na Camp Nou stał pod znakiem wzruszającego pożegnania. Lewandowski spędził na murawie 85. minut, a po końcowym gwizdku rozpoczęło się pożegnanie. Polakowi zgotowano gorące owacje, a z rąk prezydenta klubu Joana Laporty otrzymał pamiątkową statuetkę.

    Piękne obrazki z udziałem Lewandowskiego
    W tych chwilach Lewandowskiego towarzyszyła żona Anna oraz córki Laura i Klara. Na meczu zjawili się także znajomi i przyjaciele. Wśród nich był m.in. Sebastian Karpiel-Bułecka. Znany wokalista i lider zespołu “Zakopower” zaśpiewał na murawie swój hit “Boso”, po czym Lewandowski ściągnął korki i rzeczywiście stanął boso na trawie Camp Nou.

    Lewandowski nie chciał wychodzić ze stadionu. Prawda wyszła na jaw
    Lluis Bou Morera z telewizji ESPN poinformował, że Lewandowski opuścił murawę dokładnie osiem minut po północy. – Przemierzył każdy metr trawy z przyjaciółmi i rodziną, śpiewali, tańczyli i zrobili tysiąc selfie – napisał dziennikarz. To jednak nie wszystko.

    Potem zrobił zdjęcia z całym personelem klubu, który był na murawie. Nie chciał wychodzić ze stadionu

    Niedzielny mecz z pewnością Lewandowski zapamięta na całe życie. Przed Polakiem jeszcze jeden występ w barwach “Dumy Katalonii”. W ostatniej kolejce La Liga jego zespół na wyjeździe zmierzy się z Valencią. To spotkanie zaplanowane jest na sobotę (23 maja), godz. 21:00.

  • Media: To będą najgroźniejsze rywalki Świątek w Roland Garros

    Media: To będą najgroźniejsze rywalki Świątek w Roland Garros

    Drugi w tym sezonie turniej wielkoszlemowy zbliża się wielkimi krokami. Po zakończeniu rywalizacji w turnieju WTA 1000 w Rzymie coraz trudniej wskazać jedną, wyraźną faworytkę do triumfu w Roland Garros. Choć wśród głównych kandydatek tradycyjnie wymienia się największe gwiazdy światowego tenisa, coraz więcej uwagi przyciągają zawodniczki spoza ścisłej czołówki rankingu WTA, które w ostatnich tygodniach imponowały formą na kortach ziemnych.

    Najważniejsza impreza na mączce w kobiecym i męskim kalendarzu rozpocznie się już za kilka dni. Turniej w Rzymie, uznawany za ostatni poważny sprawdzian przed Roland Garros, nie przyniósł jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kto pojedzie do Paryża jako największa kandydatka do tytułu.

    Portal „Yardbarker” wskazał jednak cztery tenisistki, które mogą odegrać we Francji bardzo ważne role i sprawić spore niespodzianki. Wśród nich nie mogło zabraknąć Eliny Switoliny. Ukrainka znajduje się obecnie w znakomitej dyspozycji, co udowodniła, triumfując w turnieju w Rzymie. W drodze po tytuł pokonała między innymi Igę Świątek, Jelenę Rybakinę oraz Coco Gauff.

    Dziennikarze podkreślają, że Switolina przyjedzie do Paryża z ogromną pewnością siebie i może okazać się jedną z najbardziej niedocenianych zawodniczek w stawce. Jej wyniki na mączce robią wrażenie — w trzech tegorocznych turniejach na tej nawierzchni aż dwa razy dotarła co najmniej do półfinału. Jedynym nieudanym występem był Madryt, gdzie sensacyjnie odpadła już po pierwszym meczu z Anną Bondar. Mimo tego statystyki Ukrainki pozostają imponujące. Switolina ma perfekcyjny bilans 8-0 w finałach rozgrywanych na kortach ziemnych i pokazuje niezwykłą regularność, która może zaprowadzić ją bardzo daleko również w Roland Garros.

    Kolejną zawodniczką wskazaną przez portal jest Marta Kostiuk. Ukrainka w ostatnich tygodniach zrobiła ogromny krok naprzód i wygrała prestiżowy turniej WTA 1000 w Madrycie. Wcześniej triumfowała także w Rouen, gdzie rozgrywano zawody na ceglanej nawierzchni pod dachem. Niestety po sukcesie w Hiszpanii musiała wycofać się z rywalizacji w Rzymie z powodu problemów zdrowotnych.

    23-latka poinformowała w mediach społecznościowych, że zmaga się z urazem biodra, a dodatkowo jej kostka wciąż nie jest w pełni sprawna. Mimo to eksperci nie mają wątpliwości, że jeśli będzie zdrowa, może być jedną z najbardziej niebezpiecznych zawodniczek podczas paryskiego turnieju. Obecnie zajmuje 15. miejsce w rankingu WTA i wyraźnie znajduje się na fali wznoszącej.

    W gronie potencjalnych „czarnych koni” znalazła się również Sorana Cirstea. Rumunka bardzo dobrze zaprezentowała się w Rzymie, docierając aż do półfinału. Po drodze wyeliminowała między innymi Arynę Sabalenkę, Jelenę Ostapenko oraz Lindę Noskovą, czym zwróciła na siebie uwagę tenisowego świata.

    Dodatkowego znaczenia jej występom dodaje fakt, że Cirstea planuje zakończyć karierę po obecnym sezonie. Rumunka chce jednak pożegnać się z zawodowym tenisem w wielkim stylu i ostatnie miesiące pokazują, że nadal potrafi rywalizować z najlepszymi. W tym roku odniosła już sukces w deblu, triumfując w Linzu w parze z Shuai Zhang.

    Ostatnią zawodniczką wyróżnioną przez portal jest Mirra Andriejewa. Młoda Rosjanka od dawna uznawana jest za jeden z największych talentów światowego tenisa. W obecnym sezonie na kortach ziemnych wygrała turniej w Linzu i dotarła do finału w Madrycie. W Rzymie zatrzymała ją dopiero Coco Gauff w ćwierćfinale.

    Eksperci podkreślają, że Andriejewa mimo młodego wieku potrafi już rywalizować z największymi gwiazdami. W tym sezonie pokonywała między innymi Igę Świątek i Jelenę Ostapenko na mączce, a jej rozwój przebiega niezwykle szybko. Dwa lata temu dotarła do półfinału Roland Garros i od tamtej pory regularnie robi kolejne postępy. Wielu obserwatorów uważa, że właśnie w Paryżu może wykonać następny wielki krok w karierze.

    Oczywiście grono głównych faworytek nadal tworzą największe nazwiska kobiecego tenisa. Aryna Sabalenka, Iga Świątek, Jelena Rybakina czy Coco Gauff pozostają zawodniczkami, które mogą sięgnąć po końcowy triumf. Tegoroczny sezon pokazał jednak, że rywalizacja w kobiecym tourze jest wyjątkowo wyrównana i niespodzianek z pewnością nie zabraknie.

    Roland Garros rozpocznie się 24 maja. Wcześniej rozegrane zostaną kwalifikacje do turnieju głównego. Finał singla kobiet zaplanowano na 6 czerwca, natomiast dzień później odbędzie się finał mężczyzn. Tytułu wśród pań bronić będzie Coco Gauff. W rywalizacji panów zabraknie natomiast Carlosa Alcaraza, który z powodu kontuzji nie pojawi się w Paryżu.

  • Tak wygląda ranking WTA po turnieju w Rzymie. Co z Igą Świątek?

    Tak wygląda ranking WTA po turnieju w Rzymie. Co z Igą Świątek?

    Turniej WTA 1000 w Rzymie przyniósł sporo emocji i wpłynął na najnowszy ranking światowego tenisa kobiet. Choć w ścisłej czołówce nie doszło do rewolucji, kilka zawodniczek ma powody do zadowolenia — w tym także Iga Świątek. Polka utrzymała miejsce na podium zestawienia i jednocześnie zmniejszyła stratę do liderki rankingu. Spore przetasowania nastąpiły natomiast w dolnej części TOP 10.

    Po zakończeniu rywalizacji w stolicy Włoch Świątek podsumowała swój występ w mediach społecznościowych. Przyznała, że liczyła na lepszy rezultat, ale jednocześnie podkreśliła, że czuje wyraźny progres w swojej grze i widzi efekty pracy wykonanej w ostatnich tygodniach. Awans do półfinału był dla niej najlepszym wynikiem w tym sezonie i pozwolił zdobyć cenne punkty rankingowe. Rok wcześniej Polka zakończyła zmagania już w trzeciej rundzie, dlatego tegoroczny rezultat okazał się dla niej bardzo korzystny.

    W opublikowanym 18 maja rankingu WTA Świątek nadal zajmuje trzecie miejsce. Co ważne, odrobiła część strat do Aryny Sabalenki. Białorusinka odpadła z turnieju znacznie wcześniej niż przed rokiem, przez co straciła sporą liczbę punktów. Obecnie przewaga liderki nad Polką wynosi 2687 punktów. Drugą lokatę utrzymała Jelena Rybakina, a układ pierwszej trójki pozostał bez zmian.

    Znacznie ciekawiej zrobiło się jednak tuż za podium. Największą bohaterką zmian została Elina Switolina. Ukrainka triumfowała w Rzymie, zdobywając jubileuszowy, 20. tytuł rangi WTA w karierze. Dzięki temu awansowała z dziesiątej na siódmą pozycję w światowym rankingu. Jej skok sprawił, że niżej znalazła się między innymi Mirra Andriejewa, która po ćwierćfinale we Włoszech spadła na ósme miejsce.

    Do czołowej dziesiątki wróciła również Karolina Muchova. Czeszka skorzystała na słabszych wynikach rywalek, mimo że sama zakończyła turniej już w drugiej rundzie. Najbardziej bolesny spadek zanotowała za to Jasmine Paolini. Włoszka, która przed rokiem triumfowała w Rzymie, tym razem odpadła już w trzeciej rundzie i straciła aż pięć miejsc w rankingu. Obecnie zajmuje dopiero 13. pozycję. To kolejny sygnał, że forma tenisistki wyraźnie spadła, mimo że sezon na kortach ziemnych dotąd należał do jej najmocniejszych okresów.

    Gorzej wygląda sytuacja pozostałych reprezentantek Polski. Magdalena Fręch i Magda Linette pożegnały się z turniejem już po pierwszych spotkaniach, co odbiło się na ich miejscach w rankingu. Fręch spadła na 49. lokatę, natomiast Linette zajmuje obecnie 57. miejsce na świecie.

    Aktualne TOP 10 rankingu WTA prezentuje się następująco:

    1. Aryna Sabalenka – 9960 pkt

    2. Jelena Rybakina – 8705 pkt

    3. Iga Świątek – 7273 pkt

    4. Coco Gauff – 6749 pkt

    5. Jessica Pegula – 6286 pkt

    6. Amanda Anisimova – 5958 pkt

    7. Elina Switolina – 4315 pkt

    8. Mirra Andriejewa – 4181 pkt

    9. Victoria Mboko – 3395 pkt

    10. Karolina Muchova – 3318 pkt

    W dalszej części rankingu znajdują się kolejne Polki: Magdalena Fręch jest 49., Magda Linette 57., Maja Chwalińska zajmuje 116. miejsce, a Katarzyna Kawa plasuje się na 139. pozycji.

    Teraz uwaga całego tenisowego świata przenosi się do Paryża, gdzie rozpoczyna się Roland Garros. Dla Igi Świątek to wyjątkowy turniej — triumfowała tam już czterokrotnie i właśnie na paryskiej mączce często prezentowała swój najlepszy tenis. W ubiegłym sezonie zakończyła zmagania na półfinale po zaciętym meczu z Aryną Sabalenką, a tytuł zdobyła ostatecznie Coco Gauff.

    Dyrektorka turnieju, Amelie Mauresmo, nie ukrywa, że Świątek nadal należy do grona głównych faworytek. Podkreśla jednak, że większe szanse na końcowy triumf daje obecnie Sabalence i Gauff. Jednocześnie zaznacza, że doświadczenia i pewności siebie Polki w Paryżu nie można lekceważyć. Już teraz wiadomo, że walka o tytuł na kortach Rolanda Garrosa zapowiada się wyjątkowo emocjonująco.

  • Pożegnanie ze Świątek, Fissette w centrum burzy. Oto jego nowa podopieczna

    Pożegnanie ze Świątek, Fissette w centrum burzy. Oto jego nowa podopieczna

    Nie minęły jeszcze dwa miesiące od zakończenia współpracy z Igą Świątek, a wiele wskazuje na to, że Wim Fissette szybko znalazł nową zawodniczkę. Belgijski szkoleniowiec został zauważony w Strasburgu podczas treningów z Victorią Mboko. Zdjęcia momentalnie obiegły media społecznościowe i wywołały falę komentarzy, wśród których nie brakowało krytycznych opinii.

    23 marca, tuż po rozczarowującym występie w Miami, gdzie Iga Świątek odpadła już w pierwszej rundzie po porażce z Magdą Linette, Polka oficjalnie poinformowała o zakończeniu współpracy z Fissettem. Była to jedyna zmiana w jej sztabie szkoleniowym. Niedługo później ogłoszono, że nowym trenerem raszynianki został Francisco Roig, wcześniej związany między innymi z Rafaelem Nadalem.

    Od tamtej pory spore zainteresowanie budziło jednak także to, z kim zwiąże się belgijski trener. Odpowiedź pojawiła się tuż przed rozpoczęciem turnieju WTA w Strasburgu. W sobotni wieczór w sieci pojawiły się fotografie przedstawiające Fissette’a u boku Victorii Mboko. Natychmiast rozpoczęły się spekulacje, czy młoda Kanadyjka została jego nową podopieczną.

    Doniesienia szybko potwierdzono. Dziennikarz Sport.pl Dominik Senkowski przekazał, że osoba z otoczenia belgijskiego szkoleniowca potwierdziła rozpoczęcie próbnej współpracy z dziewiątą rakietą świata. To właśnie pod okiem Fissette’a Mboko ma rywalizować podczas turnieju w Strasburgu.

    Informacja wywołała jednak mieszane reakcje kibiców. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy podważających kompetencje Belga i sens tej decyzji ze strony Kanadyjki. Część fanów twierdziła, że Mboko potrzebuje przede wszystkim szkoleniowca skupionego na aspektach technicznych gry. Inni oceniali, że współpraca z Fissette’em może negatywnie wpłynąć na jej rozwój, przywołując przy tym okres jego pracy z Igą Świątek.

    Victoria Mboko nie ma za sobą najlepszych tygodni. W Madrycie zakończyła udział już na etapie 1/32 finału, natomiast z turnieju w Rzymie wycofała się z powodu choroby. Mimo to do rywalizacji w Strasburgu przystępuje z dużymi ambicjami, szczególnie że coraz mocniej naciska na nią w rankingu Karolina Muchova.

  • Rozstanie ze Świątek, niespodzianka w Strasburgu. Fissette u boku mistrzyni WTA 1000

    Rozstanie ze Świątek, niespodzianka w Strasburgu. Fissette u boku mistrzyni WTA 1000

    Półfinał turnieju WTA 1000 w Rzymie okazał się końcem przygody Igi Świątek z włoską imprezą, ale jednocześnie był jej najlepszym wynikiem w obecnym sezonie. Polka po raz pierwszy od wielu miesięcy zaprezentowała tenis na poziomie, do którego przyzwyczaiła kibiców. Co istotne, stało się to już po zmianie trenera. Pod wodzą Francisco Roiga Świątek wreszcie przełamała barierę ćwierćfinału, czego wcześniej nie udało jej się dokonać współpracując z Wimem Fissette’em. Belg stracił pracę w marcu, ale bardzo szybko znalazł nowe zajęcie. W mediach społecznościowych pojawiły się właśnie zdjęcia, na których widać go podczas treningów z jedną z najlepszych tenisistek świata.

    Choć sezon w wykonaniu Świątek trudno uznać za udany, ostatnie tygodnie przyniosły wyraźne oznaki poprawy. Do Rzymu Polka przyjechała bez większej pewności siebie, jednak z każdym kolejnym spotkaniem odzyskiwała rytm i coraz lepiej prezentowała się na korcie. Sama przyznawała po meczach, że zwycięstwa pozwalają jej odbudować mentalność i ponownie uwierzyć we własne możliwości.

    Jej marsz zatrzymał się dopiero w półfinale, gdzie stoczyła niezwykle emocjonujący bój z Eliną Switoliną. Ukrainka wygrała po trzech setach, ale występ Świątek został odebrany bardzo pozytywnie. Polka pokazała tenis znacznie lepszy niż w poprzednich miesiącach i może potraktować rzymski turniej jako ważny impuls przed zbliżającym się Roland Garros.

    Dla wielu kibiców i ekspertów szczególnie istotny jest fakt, że poprawa nastąpiła już po rozstaniu z Fissette’em. Belg nie zdołał doprowadzić Świątek do ani jednego półfinału w tym sezonie, dlatego w marcu zakończono współpracę. Jego miejsce zajął Francisco Roig, który szybko zaczął wprowadzać zmiany widoczne zarówno w grze, jak i w nastawieniu Polki.

    Sam Fissette nie pozostawał jednak długo bez pracy. Wszystko wskazuje na to, że dołączył do sztabu Victorii Mboko, jednej z najbardziej utalentowanych zawodniczek młodego pokolenia. W sieci pojawiły się zdjęcia ze Strasburga, na których Belg pracuje z Kanadyjką podczas treningów.

    Mboko mimo młodego wieku może już pochwalić się bardzo imponującymi osiągnięciami. Dziewiąta tenisistka świata dwukrotnie występowała w finałach turniejów rangi WTA 1000. W Montrealu triumfowała przed własną publicznością po zwycięstwie nad Naomi Osaką, natomiast w Dosze musiała uznać wyższość Karoliny Muchovej. Teraz, współpracując z Fissette’em, będzie chciała zrobić kolejny krok i osiągać lepsze wyniki w Wielkich Szlemach. Jak dotąd jej najlepszym rezultatem pozostaje czwarta runda.

  • Trzysetowy dreszczowiec Gauff i Switoliny. Nowa mistrzyni WTA w Rzymie

    Trzysetowy dreszczowiec Gauff i Switoliny. Nowa mistrzyni WTA w Rzymie

    Jeszcze w czwartek wydawało się, że to Iga Świątek zamelduje się w finale turnieju WTA 1000 w Rzymie. Polka prezentowała się na Foro Italico znakomicie — przypominała zawodniczkę, która w poprzednich latach dominowała na kortach ziemnych. Najpierw pewnie ograła Naomi Osaka, a później nie pozostawiła większych złudzeń Jessica Pegula. Wszystko zmieniło się jednak w półfinale, gdy po dramatycznym starciu lepsza okazała się Elina Switolina.

    Ukrainka, która wcześniej wyeliminowała także Jelena Rybakina, awansowała do finału, gdzie czekała już Coco Gauff — aktualna mistrzyni Roland Garros. Sobotni finał Internazionali d’Italia rozpoczął się zgodnie z planem mimo deszczowej pogody w Rzymie i opóźnień innych spotkań.

    Lepiej w mecz weszła Amerykanka. Gauff szybko przełamała rywalkę i objęła prowadzenie 2:0, a później kontrolowała wydarzenia na korcie. Przy stanie 4:2 miała nawet trzy okazje na kolejne przełamanie, które mogło praktycznie zamknąć pierwszego seta. Wtedy jednak Switolina odwróciła losy partii.

    Ukrainka zaczęła grać znacznie pewniej, ograniczyła liczbę błędów i coraz częściej zmuszała Gauff do ryzyka. Amerykanka zaczęła się mylić, a frustracja rosła z każdą akcją. Switolina wygrała cztery gemy z rzędu, a pierwszą odsłonę zakończyła po podwójnym błędzie serwisowym rywalki, triumfując 6:4.

    Gauff była wyraźnie rozbita. Kamery uchwyciły łzy w jej oczach, gdy schodziła z kortu po zakończeniu seta. Druga partia również zaczęła się dla niej nerwowo, bo Switolina szybko wypracowała break pointy. Amerykanka zdołała jednak wyjść z opresji i stopniowo odzyskiwała pewność siebie.

    Set był niezwykle wyrównany. Obie tenisistki utrzymywały własne podania, choć emocji nie brakowało. Przy stanie 5:5 Gauff przełamała Ukrainkę po efektownej akcji przy siatce i wydawało się, że za chwilę doprowadzi do decydującego seta. Chwilę później sama jednak straciła serwis, a o losach partii zdecydował tie-break.

    W nim początkowo trwała wyrównana walka, ale od stanu 3:2 dla Switoliny inicjatywę przejęła Gauff. Amerykanka wygrała kilka kluczowych punktów z rzędu i zwyciężyła 7-3, doprowadzając do trzeciego seta.

    Decydująca partia długo przypominała półfinałowy mecz Switoliny ze Świątek. Gauff miała szansę na przełamanie i prowadzenie 3:1, lecz Ukrainka obroniła break pointa, a potem całkowicie przejęła kontrolę nad wydarzeniami. Świetnie serwowała, znakomicie broniła i coraz częściej zmuszała rywalkę do błędów.

    Amerykanka nie była już w stanie odpowiedzieć. Switolina dwukrotnie przełamała Gauff i pewnie zamknęła spotkanie, wygrywając 6:4, 6:7(3), 6:2 po 169 minutach walki.

    Dla 32-letniej Ukrainki to trzeci triumf w turnieju Internazionali d’Italia. Wcześniej wygrywała w Rzymie w 2017 i 2018 roku, pokonując w finałach Simona Halep. Dzięki sukcesowi wróci także do czołówki światowego rankingu — od poniedziałku będzie siódmą rakietą świata i z takim numerem zostanie rozstawiona podczas Roland Garros.

  • Eurowizja 2026: gdzie oglądać za darmo? Transmisja i stream online (16.05.2026)

    Eurowizja 2026: gdzie oglądać za darmo? Transmisja i stream online (16.05.2026)

    Skomentuj
    Finał Eurowizji 2026 odbędzie się w sobotę (16 maja) o godzinie 21:00. Odbywający się w Wiedniu konkurs będzie można oglądać w telewizji i online. Sprawdzamy gdzie dostępna będzie transmisja.

    Eurowizja 2026: gdzie oglądać na żywo?
    W finale Eurowizji 2026 udział weźmie 25 artystów. Wśród nich znajduje się reprezentantka Polski Alicja Szemplińska, która pomyślnie przebrnęła przez eliminacje. Cieszący się dużym zainteresowaniem widzów konkurs odbędzie się tym razem w wiedeńskiej Stadthalle.

    Transmisja z Eurowizji 2026 dostępna będzie zarówno w TV, jak i online. Konkurs odbędzie się w sobotę (16 maja) o godzinie 21:00.

    Bonus 300 zł za min. 1 punkt Polski w Superbet
    Specjalną promocję na sobotni finał przygotował jeden z legalnych polskich bukmacherów – Superbet. Oferuje aż 300 zł bonusu, jeżeli Polska zdobędzie w sobotnim konkursie przynajmniej 1 punkt. Jak odebrać bonus?

    1. Zarejestruj konto w Superbet (z tego linku) z kodem promocyjnym BETWP, akceptując przy tym zgody marketingowe
    2. Dokonaj wpłaty w kwocie min. 50 zł
    3. Postaw za min. 2 zł zakład pojedynczy z dowolnym zakładem z oferty na Eurowizję

    To wszystko! Jeżeli Polska zdobędzie w finale przynajmniej jeden punkt, otrzymasz od Superbet dodatkowy bonus 300 zł! Zapoznaj się również z regulaminem, w którym znajdziesz między informacje o wymaganym obrocie bonusem.

    Eurowizja 2026: gdzie oglądać w TV?
    Telewizyjna transmisja z finału konkursu Eurowizji 2026 dostępna będzie na kanale TVP1. Relację przeprowadzi Artur Orzech.

    Eurowizja 2026: stream online
    Przebieg konkursu będzie można również śledzić za pośrednictwem internetu. Transmisja dostępna będzie na platformie TVP VOD oraz na oficjalnym kanale konkursu w serwisie Youtube.

  • Robert Lewandowski żegna się z Barceloną. Polak ogłosił swoją decyzję

    Robert Lewandowski żegna się z Barceloną. Polak ogłosił swoją decyzję

    Robert Lewandowski oficjalnie potwierdził zakończenie swojej przygody z Barceloną. Polski napastnik poinformował o swojej decyzji za pośrednictwem mediów społecznościowych, kończąc tym samym miesiące spekulacji dotyczących swojej przyszłości w katalońskim klubie.

    Od dłuższego czasu pojawiały się doniesienia, że wygasający 30 czerwca 2026 roku kontrakt nie zostanie przedłużony. Teraz wszystko stało się jasne — po czterech sezonach spędzonych w Hiszpanii 37-letni napastnik opuszcza Barcelonę.

    — Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł moment, by ruszyć dalej. Odchodzę z poczuciem, że moja misja została wykonana — przekazał Lewandowski w opublikowanym wpisie. Nie zabrakło również podziękowań skierowanych do kibiców za wsparcie podczas pobytu w klubie.

    Robert Lewandowski trafił do Barcelony latem 2022 roku i szybko stał się jedną z najważniejszych postaci zespołu. W barwach „Dumy Katalonii” zdobył trzy mistrzostwa Hiszpanii, sięgnął po Puchar Króla oraz trzy Superpuchary Hiszpanii. Jedynym trofeum, którego nie udało mu się wywalczyć, pozostała Liga Mistrzów.

    Na brak zainteresowania Polak z pewnością nie może narzekać. Media od pewnego czasu łączą go z różnymi kierunkami. Wśród potencjalnych klubów wymienia się między innymi amerykańskie Chicago Fire czy Juventus Turyn. Najwięcej mówi się jednak o możliwym transferze do Arabii Saudyjskiej. Według nieoficjalnych informacji Al-Hilal miałoby zaoferować napastnikowi kontrakt opiewający nawet na 90 milionów euro za sezon. Na oficjalne potwierdzenie tych doniesień trzeba jednak jeszcze poczekać.

    Przed Lewandowskim pozostały już tylko dwa występy w koszulce Barcelony. W niedzielny wieczór Polak po raz ostatni zaprezentuje się kibicom na Camp Nou podczas spotkania z Realem Betis. Początek meczu zaplanowano na godzinę 21:15 i wszystko wskazuje na to, że będzie to wyjątkowe pożegnanie jednej z największych gwiazd ostatnich lat w Barcelonie.

    https://www.instagram.com/reel/DYZZlfhMVeZ/?utm_source=ig_web_copy_link

  • Gauff kontra Switolina. O której godzinie finał w Rzymie?

    Gauff kontra Switolina. O której godzinie finał w Rzymie?

    Coco Gauff i Elina Switolina dotarły do finału zawodów WTA 1000 na kortach ziemnych w Rzymie. Już w sobotę (16 maja) Amerykanka i Ukrainka zagrają o tytuł na Foro Italico. Organizatorzy potwierdzili godzinę tego spotkania.

    Do finału międzynarodowych mistrzostw Włoch dotarły turniejowa “trójka” i “siódemka”. Coco Gauff i Elina Switolina wygrały jak na razie na rzymskiej mączce po pięć spotkań. W półfinale Amerykanka okazała się lepsza od Rumunki Sorany Cirstei, a Ukrainka od Igi Świątek.

    Organizatorzy turnieju WTA 1000 w Rzymie przekazali, że finał singla kobiet odbędzie się w sobotę (16 maja). Gauff i Switolina zmierzą się po godz. 17:00 na korcie centralnym.

    Będzie to ich szósty pojedynek w głównym cyklu. Aktualnie Switolina ma z Gauff bilans 3-2 w kobiecym tourze. W sezonie 2026 tenisistka naszych wschodnich sąsiadów była górą w Australian Open i Dubaju.

    Switolina to mistrzyni turnieju w Rzymie z 2017 i 2018 roku. Ukrainka celuje w 20. trofeum w głównym cyklu. Gauff natomiast to zeszłoroczna finalistka imprezy Internazionali BNL d’Italia. Amerykanka pragnie zdobyć 12. tytuł w tourze.

    Transmisja z meczu Gauff – Switolina będzie dostępna w Canal+ Sport 2 i serwisie Canal+ Online. Relacja tekstowa na żywo z tego wydarzenia na portalu WP SportoweFakty.

  • Gauff – Switolina. Finał WTA Rzym 2026. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]

    Gauff – Switolina. Finał WTA Rzym 2026. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]

    Coco Gauff zmierzy się z Eliną Switoliną w finale turnieju WTA w Rzymie. Dla Amerykanki będzie to drugi finał w karierze na rzymskich kortach, z kolei Ukrainka triumfowała w nim już dwukrotnie. O której godzinie finał WTA Rzym 2026 dzisiaj? Gdzie obejrzeć w TV mecz Gauff – Switolina? Tenis. Transmisja na żywo, stream. Relacja tekstowa i wynik w Interii Sport.

    Finał turnieju WTA 1000 w Rzymie Coco Gauff – Elina Switolina zostanie rozegrany dzisiaj 16 maja o godzinie 17:00. Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Finał WTA w Rzymie Gauff – Switolina. O której i gdzie obejrzeć mecz? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]
    Iga Świątek nie zdołała awansować do finału turnieju WTA 1000 w Rzymie. Polka uległa w półfinale Elinie Switolinie 4:6, 6:2, 2:6. Dzięki temu Ukrainka zagra w finale rzymskiego turnieju po raz trzeci. Poprzednie razy miały miejsce kolejno w 2017 i 2018 roku. Wówczas dwukrotnie przyszło jej mierzyć się z Simoną Halep, którą Switolina dwukrotnie ograła.

    W finale Switolina tym razem zmierzy się z Coco Gauff. Amerykanka w półfinale w dwóch setach ograła Soranę Cirsteę 6:4, 6:3. Jest to dla niej drugi finał turnieju w Rzymie. Pierwszy miał miejsce przed rokiem. Wówczas Gauff uległa Jasmine Paolini.

    To będzie szósty pojedynek Coco Gauff z Eliną Switoliną. Dotychczasowy bilans nieznacznie przemawia za Ukrainką, która odniosła trzy zwycięstwa, w tym dwa w dwóch ostatnich meczach. Amerykanka czeka na wygraną z tenisistką naszych wschodnich sąsiadów od sierpnia 2024 roku, gdy pokonała ją podczas US Open. To będzie jednak pierwsza bezpośrednia konfrontacja tych tenisistek na mączce.

    Finał turnieju WTA 1000 w Rzymie Coco Gauff – Elina Switolina zostanie rozegrany dzisiaj 16 maja o godzinie 17:00. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online.