Category: Uncategorized

  • Świątek już wygrywa w Katarze. Nagle wspomniała o Polakach, nie wahała się

    Świątek już wygrywa w Katarze. Nagle wspomniała o Polakach, nie wahała się

    Iga Świątek we wtorkowe popołudnie w wielkim stylu wróciła do stolicy Kataru. Podopieczna Wima Fissette’a nie dała większych szans Janice Tjen i po nieco ponad godzinie gry zameldowała się w kolejnej rundzie zmagań. Tuż po potyczce z Indonezyjką na korcie odbył się tradycyjny wywiad ze zwyciężczynią. Podczas krótkiej rozmowy Raszynianka nagle wspomniała o Polakach. I potwierdziła pewien znaczący fakt. Nie zabrakło szczerych słów.
    Sportowiec ubrany w sportową odzież i czapkę z daszkiem patrzy z uwagą na swoją rakietę tenisową na korcie, w tle rozmazani kibice i fragment kortu.

    Iga Świątek już z pierwszym zwycięstwem w KatarzeFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP / Foto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    Bez większego błysku w obecnie trwającym sezonie spisuje się Iga Świątek. Polka co prawda dotarła do ćwierćfinału Australian Open, lecz spora grupa kibiców po cichu liczyła na skompletowanie karierowego Wielkiego Szlema. Niewykluczone jednak, że w lutym w Polsce będą spore powody do świętowania. 24-latka rozpoczęła właśnie zmagania w Dosze, które należą do jej ulubionych. Na drodze podopiecznej Wima Fissette’a stanęła dziś Janice Tjen. Indonezyjkę stać było jedynie na zgarnięcie trzech gemów.

    Wtorkowa potyczka dała naszej rodaczce mnóstwo radości. Pokazała to także krótka pomeczowa rozmowa. “Jestem bardzo szczęśliwa, że wróciłam. Naprawdę uwielbiam tutaj grać. Dziękuję za przybycie i kibicowanie już od pierwszych spotkań. Dzisiaj musiałam dostosować się do innego rytmu. Mam wrażenie, że moja dzisiejsza rywalka grała podobnie jak Ash Barty. To był więc miły powrót do przeszłości. Ale wiedziałam czego się spodziewać, po prostu ruszyłam do akcji. Byłam na wszystko gotowa” – wyznała na wstępie.

    Iga Świątek wdzięczna polskim kibicom. Ich doping imponuje całemu światu

    Następnie prowadzący wywiad przypomniał wiceliderce rankingu WTA, iż w Katarze triumfowała aż trzykrotnie. Polka seryjnie po największy puchar sięgała w latach 2022-2024. “Uwielbiam to miejsce. Na korcie i poza nim. Zawsze bawię się tu świetnie. To też idealne miejsce, żeby skupić się na pracy jaką mam do wykonania. Niewiele się tu dzieje, zwłaszcza w porównaniu do Melbourne. Jest po prostu o wiele spokojniej. Uwielbiam także rodzinną atmosferę. Jest po prostu wspaniale” – przyznała Iga Świątek na temat Dohy.

    Najciekawszy wątek pojawił się na końcu. 24-latka została zapytana o spore wsparcie polskich fanów i odpowiedziała bez większego namysłu. “Szczerze mówiąc nie trzeba ich do tego wcale zachęcać. Są zawsze i wszędzie, za co jestem wdzięczna. Nie tylko zresztą im, ale także fanom z innych krajów. Czuję, że z roku na rok mam coraz większe wsparcie. Naprawdę za wszystko dziękuję” – zakończyła.

    Iga Świątek po wygraniu United Cup: Do trzech razy sztukaPolsat Sport
    Zawodniczka tenisowa w czarno-różowym stroju i różowej czapce okazuje radość po zdobyciu punktu, ściskając pięść i patrząc z determinacją w stronę boiska.

    Iga ŚwiątekAFP
    Tenisistka w sportowym stroju i czapeczce z daszkiem z wyciągniętymi ramionami, z intensywnym wyrazem twarzy. W tle rozmyta publiczność na trybunach.

    Iga ŚwiątekMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / ELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Sportowiec w stroju tenisowym z rakietą na ramieniu i słuchawkami na uszach, skupiony, w trakcie przechodzenia przez oświetlone różowym światłem pomieszczenie

    Iga Świątek AFP

  • Tak podsumowali pierwszy mecz Świątek po Australian Open. “Żadnych argumentów”

    Tak podsumowali pierwszy mecz Świątek po Australian Open. “Żadnych argumentów”

    That’s how they summed up the first Christmas match after the Australian Open. ‘No arguments’

    Behind Iga Świątek, a short match against Janice Tjen, she won it relatively easily. In the post-match comments, experts agreed that the Polish woman generally feels very good on the courts in Dosha, the capital of Qatar. But there was a moment of clash with the Indonesian, which could be considered a little disturbing.

    TENNIS-AUSOPEN/
    Photo. REUTERS/Hollie Adams

    Iga Świątek won a smooth victory in her first match in the WTA 1000 tournament in Dosha, defeating Indonesian Janice Tjen in two sets 6:0, 6:3. The Polish tennis player made few mistakes in this meeting, she had the situation under control most of the time.

    Zobacz wideo Natalia Czerwonka piętnastą łyżwiarką igrzysk olimpijskich na 1000 metrów
    Eksperci zabrali głos po meczu Świątek

    Świątek zagrała pewnie i nie za bardzo się zmęczyła, bowiem spotkanie trwało niecałe 70 minut. Eksperci byli zgodni po pierwszym występie Polki w stolicy Kataru – bardzo dobrze czuje się na tamtejszych kortach. Do tego rywalka nie miała zbyt wiele do powiedzenia.

    “Janice Tjen nie ma na razie żadnych argumentów, aby przeciwstawić się Idze Świątek” – można było przeczytać na twitterowym koncie “Z kortu” po pierwszym secie.

    “Oprócz kortów Rolanda Garrosa, to właśnie na tym korcie jej forehand jest najbardziej niebezpieczny” – oceniono na koncie “The Tennis Letter”.

    “Pierwszy mecz Igi Świątek poszedł wyjątkowo sprawnie” – podsumował krótko Adam Romer z “Tenisklubu”.

    Był jednak jeden moment, w którym trener Świątek, Wim Fissette, powinien interweniować. To był początek drugiego seta. Wtedy zaliczyła serię błędów.

    “Ten set Świątek przeciwko Tjen wydaje się być testem dla Wima Fissette’a. Przegrała pierwszego gema przez autowe zagranie. Straciła pierwszy punkt w kolejnym gemie przez autowe zagranie. To coś, co trener powinien dostrzegać i natychmiast przerwać. Te same schematy błędów, pojawiające się przez choćby chwilę, pozornie bez powodu, wymagają aktywnej uwagi” – stwierdził James Hansen z “The Athletic”.

    Dodatkowo statystycy z grupy Opta wyliczyli, że Świątek wyrównała dzisiaj osiągnięcie Agnieszki Radwańskiej pod względem liczby wygranych meczów na jednym turnieju. Aktualna wiceliderka światowego rankingu wygrała 17 meczów w Dosze.

    Zobacz też: Tak wygląda ranking WTA po meczu Świątek w Dosze

    W trzeciej rundzie turnieju w Dosze rywalką Igi Świątek będzie Daria Kasatkina, która od niedawna reprezentuje Australię.

  • Nagła zmiana w sztabie Igi Świątek, zaskoczenie w Dosze. Wszystko potwierdzone

    Nagła zmiana w sztabie Igi Świątek, zaskoczenie w Dosze. Wszystko potwierdzone

    Od meczu z Janice Tjen Iga Świątek rozpoczęła rywalizację w Dosze. Większego zaskoczenia nie było – Polka od samego początku zdominowała dużo niżej notowaną rywalkę i rozbiła ją w pierwszym secie do zera. Zaskoczenie wzbudziło jednak pojawienie się wśród zespołu Raszynianki nowej postaci. Żelisław Żyżyński na antenie CANAL+ potwierdził, że w sztabie wiceliderki rankingu WTA doszło do zmiany.
    Zawodniczka tenisa ubrana w sportową odzież i fioletową czapkę z daszkiem wychodzi na kort z torbą tenisową na plecach, w tle wstawka ukazująca mężczyznę w czerwonej koszulce z plecakiem.

    W Dosze doszło do zaskakującej zmianie w sztabie Igi ŚwiątekLintao Zhang/Getty Images / materiały własneGetty Images

    Pierwszy set nie zapowiadał, żeby Iga Świątek miała napotkać jakikolwiek opór w swoim pierwszy meczu na turnieju w Dosze. Polka rozbiła Janice Tjen w zaledwie 25 minut 6:0, dzieląc i rządząc na korcie niemal w każdym aspekcie.

    Druga partia nie była jednak już tak jednostronna. Dość powiedzieć, że Indonezyjka rozpoczęłą od przełamania i prowadzenia. Po chwili jednak sama straciła serwis, nie wykorzystując tym samym ogromnej szansy na powiększenie przewagi. Skończyło się na wyniku 6:3, który oznaczał zwycięstwo reprezentantki Polski.

    Niespodziewana zmiana w sztabie Igi Świątek. Wszystko już jasne

    Zaskoczenia na szczęście nie było – wiceliderka rankingu WTA triumfowała w dwóch setach i awansowała tym samym do 1/8 finału Qatar Ladies Open. Zainteresowanie wzbudziło jednak pojawienie się w jej otoczeniu nowej postaci, co przed meczem nie umknęło obiektywowi kamery.

    Przed rozpoczęciem meczu “tajemniczy jegomość” przybił z Igą piątkę, a zagadka błyskawicznie się rozwiązała. A konkretnie rozwiązał ją Żelisław Żyżyński na antenie CANAL+.

    Dziennikarz poinformował, że na mecz z Tjen fizjoterapeutę Świątek – Macieja Ryszczuka zastąpił Maciej Maciejewski. Skwitował to żartobliwym stwierdzeniem, że “liczba Maciejów musi się zgadzać”.

    Quentin Halys – Mees Rottgering. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

    Skąd ta nieoczekiwana zmiana w sztabie Igi Świątek? Wyjaśnienie nieobecności etatowego fizjoterapeuty Polki niestety nie padło. Niewykluczone, że ma to związek z jego innymi zobowiązaniami zawodowymi. Wydaje się, że zmiana jest jednak chwilowa, a Ryszczuk wkrótce powinien dołączyć do naszej tenisistki.
    Tenisistka w sportowym stroju serwuje podczas meczu, trzymając rakietę i piłkę tenisową na korcie o zdecydowanym wyrazie twarzy.

    Iga ŚwiątekArtur WidakAFP
    Janice Tjen

    Janice TjenKARIM JAAFAR AFP
    Tenisistka w białej koszulce sportowej oraz fioletowej czapce z daszkiem wykonuje gest dłonią podczas meczu na tle ciemnego boiska.

    Iga ŚwiątekCHOLEWINSKI MARCINAFP

  • Nie do wiary, co zrobiła Świątek. 68 minut i koniec

    Nie do wiary, co zrobiła Świątek. 68 minut i koniec

    Iga Świątek rozbiła Janice Tjen 6:0, 6:3 w drugiej rundzie turnieju w Dosze. To był świetny występ naszej tenisistki, która w przeciwieństwie do największych rywalek pozostaje w drabince prestiżowej imprezy.
    Iga Świątek
    Reuters, screen Canal+ Sport

    W Dosze ruszyły pierwsze w tym roku zawody rangi WTA 1000. Eksperci wskazywali Igę Świątek jako jedną z głównych faworytek do wygranej. Polka została rozstawiona z numerem pierwszym, bo liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka nie zdecydowała się na start w Katarze. Ponadto Świątek już trzykrotnie wygrywała ten turniej w latach 2022-2024, notując serię 15 zwycięstw z rzędu.

    Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. “Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną”

    We wtorek pierwszą rywalką Igi Świątek w tegorocznej edycji katarskich zawodów była 46. na świecie Janice Tjen. Polka świetnie zaczęła, po ośmiu minutach prowadząc 3:0. Szybko przełamała rywalkę, grając bardzo agresywnie i dokładnie. – Iga narzuca swoje tempo i to wystarcza – przyznał komentujący w Canal+ Sport Dawid Celt. Bilans punktowy w tym fragmencie spotkania to 12:1 dla Polki.
    Deklasacja ze strony faworytki

    Indonezyjka nie radziła sobie m.in. z topspinem naszej tenisistki, do wielu zagrań była spóźniona. Dzięki temu Świątek mogła spokojnie kontrolować przebieg gry, kończąc akcje np. smeczem przy siatce. Tjen sprawiała wrażenie bardzo spiętej, nie pomagał jej forhend, który zwykle stanowi oparcie. Po kolejnym błędzie z tej strony znów została przełamana (0:4).

    Wiceliderka rankingu miała więcej swobody, bo pomagał jej dobry serwis. Precyzyjny, mocny w okolicach 180 km/h. Przeciwniczka nie potrafiła odgadnąć kierunku podania albo momentalnie oddawała inicjatywę w wymianach. Na koniec otwierającego seta Tjen była bliska wygrania gema, ale w kluczowym momencie popełniła podwójny błąd serwisowy. Dzięki temu Świątek po 24 minutach triumfowała 6:0. Ani przez moment jej przewaga nie była zagrożona.

    Janice Tjen przeżywa najlepszy okres w karierze. Nigdy nie była tak wysoko w rankingu singlowym Organizacji Kobiecego Tenisa. Jesienią doszła m.in. do finału turnieju WTA w Sao Paulo oraz wygrała dwie mniejsze imprezy ITF w Jinan oraz Chennai. Z powodzeniem radzi sobie także w deblu – w parze z Katarzyną Piter zwyciężyły na początku stycznia w zawodach rangi WTA w Hobart, a w październiku były najlepsze w Guangzhou. We wtorkowym spotkaniu z Igą Świątek Indonezyjka miała jednak spore problemy.
    Świątek w trzeciej rundzie!

    Drugi set zaczął się inaczej – od straty serwisu przez faworytkę. Polka popełniła kilka błędów i Tjen mogła cieszyć się z prowadzenia. – Pomogła Iga rywalce – zauważył drugi z komentatorów Żelisław Żyżyński. Nie trwało to jednak długo, bo Świątek uporządkowała grę, odrobiła stratę i wyszła na 2:1. Aczkolwiek Dawid Celt zauważył wtedy, że to kolejny taki przypadek u naszej tenisistki w ostatnich miesiącach, gdy nieco obniża poziom gry po wygraniu pierwszej partii.

    Przebieg rywalizacji w kolejnych minutach wyrównał się, Indonezyjka dwa razy utrzymała swój serwis. Polka jednak kapitalnie odpowiadała m.in. w obronie, raz posyłając takiego loba, po którym Tjen popsuła trudny smecz. – Doskonała defensywa Igi! – zachwycali się komentatorzy.

    W ósmym gemie Iga Świątek miała kilka szans na przełamanie i w końcu dopięła swego. Rywalka spadła w siatkę, a wcześniej popsuła piłkę i kręciła głową rozczarowana. Nasza tenisistka przy swoim podaniu “domknęła” to spotkanie, wygrywając 6:0, 6:3 po 68 minutach.

    Dzięki temu zwycięstwu Iga Świątek kontynuuje serię wygranych pierwszych spotkań w imprezach rangi WTA lub Wielkiego Szlema. Polka ostatni raz przegrała na samym starcie turnieju rangi WTA 1000 w sierpniu 2021, gdy będąc rozstawiona odpadła w drugiej rundzie z Tunezyjką Ons Jabeur. Od tego czasu jest niezwykle regularna – w przeciwieństwie do największych rywalek. Dla przykładu Amanda Anisimowa pożegnała się z imprezą w Dosze już w poniedziałek, a Coco Gauff i Jasmine Paolini we wtorek. Wszystkie trzy należą do top 10 rankingu kobiecego tenisa, a odpadły w Katarze już w drugiej rundzie.

    Czytaj także: Czarna dziura w polskich skokach

    Rywalką Igi Świątek w kolejnym pojedynku w Dosze będzie reprezentująca Australię Daria Kasatkina (61. WTA), która pokonała Belgijkę Elise Mertens (22.) 6:4, 6:0. Relacje z imprezy w Sport.pl, transmisje w Canal+ Sport.

  • Deklasacja w meczu Świątek z mistrzynią Chennai Open. 69 minut i koniec

    Deklasacja w meczu Świątek z mistrzynią Chennai Open. 69 minut i koniec

    Świątek rozgromiła na starcie mistrzynię Chennai Open. Polka zagra o ćwierćfinał

    Po tym, jak Coco Gauff sensacyjnie uległa Elisabeccie Cocciaretto, na korcie centralnym w Dosze pojawiła się Iga Świątek. Nasza reprezentantka, trzykrotna triumfatorka zmagań w stolicy Kataru, stanęła do walki o 1/8 finału z mistrzynią Chennai Open z ubiegłego roku – Janice Tjen. Poza początkową fazą drugiego seta, Polka nie miała większych problemów z pokonaniem tenisistki z Indonezji. Ostatecznie wygrała 6:0, 6:3. Wiemy już, z kim Raszynianka zagra o najlepszą “8”.
    Zawodniczka w sportowej czapce i białym stroju tenisowym skupiona na odbiciu nadlatującej piłki tenisowej rakietą podczas meczu na otwartym korcie.

    Iga Świątek rywalizowała o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w DoszeWilliam WestAFP

    Pod nieobecność Aryny Sabalenki, Iga Świątek została rozstawiona z “1” w pierwszym tysięczniku w tym sezonie. Nasza reprezentantka miała dotychczas mnóstwo pozytywnych wspomnień związanych z rywalizacją w stolicy Kataru. Raszynianka wygrywała zmagania w tej lokalizacji w sezonach 2022, 2023 i 2024. Trzy lata temu rozgrywki miały rangę WTA 500, w pozostałych dwóch przypadkach – “1000”. Piękna passa zwycięstw została przerwana dopiero 12 miesięcy temu, kiedy to Polka zanotowała wyraźną porażkę w półfinale z Jeleną Ostapenko.

    W tym roku wiceliderka rankingu zamierzała wrócić na triumfalną ścieżkę. Z racji swojej pozycji w kobiecym zestawieniu, Świątek miała zagwarantowany wolny los w premierowej fazie. Dzięki temu dostała dodatkowy czas na odpowiednie przygotowanie się do rywalizacji w Dosze. W ciągu ostatniego tygodnia odbyła kilka solidnych treningów, sparowała m.in. z Amandą Anisimovą. Dzisiaj przyszedł czas na pierwszy oficjalny mecz Igi w tegorocznej edycji zmagań w stolicy Kataru.

    Przeciwniczką Polki okazała się Janice Tjen. Reprezentantka Indonezji była jednym z objawień ubiegłego sezonu. Na początku listopada zdobyła swój premierowy tytuł w singlu na poziomie głównego cyklu rozgrywek, wygrywając turniej WTA 250 w Madrasie (Chennai Open). W tym roku również sięgnęła już po trofeum, tyle że w deblu – w duecie z Katarzyną Piter. Razem z Polką okazały się najlepsze podczas imprezy rangi “250” w Hobart. Wczoraj 23-latka zdeklasowała Beatriz Haddad Maię, triumfując 6:0, 6:1. Dzisiaj przyszedł czas na pierwsze w karierze starcie ze Świątek.

    WTA Doha: Iga Świątek kontra Janice Tjen w drugiej rundzie

    Mecz rozpoczął się od serwisu Świątek. Polka bardzo pewnie weszła w spotkanie, jakby od razu chcąc potwierdzić, że doskonale czuje się na kortach w stolicy Kataru. Także rywalka dawała jej sporo komfortu, przez co Iga miała sporo czasu na rozgrywanie akcji na własnych warunkach. Nasza reprezentantka bardzo szybko dokładała kolejne gemy na swoje konto. W premierowej odsłonie Tjen zaczepiła się tak naprawdę na grę jedynie w szóstym gemie, kiedy to broniła się przy swoim podaniu przed tzw. bajglem. Janice wypracowała sobie piłkę na pierwsze “oczko”, ale ostatecznie nie wygrała ani jednego rozdania w tej fazie spotkania. Raszynianka triumfowała w tej partii 6:0.

    Na starcie drugiej części pojedynku obserwowaliśmy spadek koncentracji w poczynaniach Świątek. Turniejowa “1” zanotowała kilka pomyłek i szybko zrobiło się 0-40. To oznaczało trzy break pointy z rzędu dla tenisistki z Indonezji. Jedną okazję udało się zniwelować, ale przy drugiej Iga popełniła podwójny błąd serwisowy. Na trybunach rozległ się gromki aplauz – kibice chcieli w ten sposób zachęcić Tjen do dalszej walki, by mecz potrwał jak najdłużej. Po zmianie stron Raszynianka błyskawicznie odrobiła jednak stratę przełamania. W trzecim gemie znów miała trochę kłopotów przy swoim serwisie, ale tym razem wróciła ze stanu 15-40, kończąc rozdanie asem.

    W kolejnych minutach obserwowaliśmy wyrównaną walkę na korcie. Obie pilnowały swoich podań, a reprezentantka Indonezji świetnie wypadała w defensywie, przebijała sporo piłek na drugą stronę. Przełomem okazał się ósmy, bardzo zacięty gem. Janice posiadała dwie szanse na 4:4, ale brakło jej “kropki nad i”. Polka doskonale zdawała sobie sprawę, że przełamanie w tym momencie pozwoliłoby jej na serwowanie po zwycięstwo w spotkaniu. I Świątek dopięła swego – przy drugim break poincie wrzuciła chytrą piłkę za siatkę, której rywalka nie była w stanie odegrać. Potem Iga pewnie utrzymała podanie. Asem zapewniła sobie triumf 6:0, 6:3 po 69 minutach walki. O ćwierćfinał WTA 1000 w Dosze powalczy z Darią Kasatkiną. Reprezentantka Australii wyeliminowała dzisiaj Elise Mertens.

    Dokładny zapis relacji z meczu Iga Świątek – Janice Tjen jest dostępny TUTAJ.

    Iga Świątek – Eva Lys. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
    Iga Świątek

    Iga ŚwiątekNoushad Thekkayil / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Tenisistka w sportowym stroju podczas rozgrywki, wykonuje uderzenie rakietą w kierunku nadlatującej piłki tenisowej na niebieskim korcie.

    Janice TjenClive Brunskill/Getty Images via AFPAFP
    Iga Świątek i Daria Kasatkina

    Iga Świątek i Daria KasatkinaArtur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

  • Polacy czekali na Ewę Pajor, oto jak się zachowała. Katalońskie media nagrały

    Polacy czekali na Ewę Pajor, oto jak się zachowała. Katalońskie media nagrały

    Podczas przyjazdu Ewy Pajor na trening Barcelony jeden z dziennikarzy “Mundo Deportivo” nagrał, jak dobrze zachowała się wobec oczekujących kibiców, głównie Polaków. Porównał ją do Hansiego Flicka w kwestii serdeczności. “Gwiazda na boisku i poza nim” – czytamy we wpisie Angela Pereza na platformie X.
    Kobieta w czarnej kurtce sportowej i z akredytacją na szyi stoi na tle kolorowej flagi w barwach czerwono-niebieskich z żółtym emblematem. W lewym górnym rogu wstawka z osobą w aucie i młodym chłopcem stojącym na zewnątrz samochodu.

    Ewa PajorŁukasz GrochalaNewspix.pl

    Popularność Ewy Pajor w ostatnich latach znacznie wzrosła. W 2025 roku reprezentacja Polski z nią na czele po raz pierwszy w historii zagrała na mistrzostwach Europy. Dwanaście miesięcy wcześniej napastniczka była bohaterką głośnego transferu z Wolfsburga do Barcelony. Do dziś pozostaje jedną z kluczowych postaci i kadry narodowej, i “Dumy Katalonii”.

    Zainteresowanie jej osobą widać również na ulicy. Angel Perez z “Mundo Deportivo” nagrał we wtorkowe przedpołudnie, jak przyjeżdża na trening “Blaugrany”, gdzie czekali na nią kibice, prawdopodobnie większość z nich to nasi rodacy, bo słychać było język polski. “Poczekajcie, poczekajcie”, “spokojnie”, “zrób mi zdjęcie”, “jest! Ewa Pajor, Boże święty”, “ja chcę tutaj na piłce (podpis – przy. red.), proszę pani” – takie można było usłyszeć słowa.

    Piłkarka podpisywała koszulki, pozowała do zdjęć, na każdym z nich się uśmiechając. Kataloński dziennikarz bardzo pozytywnie ocenił jej zachowanie. Porównał ją do niemieckiego szkoleniowca męskiego zespołu.

    Jeśli Hansi Flick nigdy nie odmawia kibicom, to Ewa Pajor jest bardzo podobna. Polska zawodniczka zawsze zwraca uwagę na kibiców. Crack (gwiazda – red.) na boisku i poza nim

    Ewa Pajor jedną z gwiazd Barcelony. Oto jej dokonania

    W tym sezonie 29-latka zagrała dla Barcelony 15 meczów ligowych, w których strzeliła 15 bramek. Zanotowała też 4 asysty.

    W poprzedniej i zarazem premierowej kampanii w Katalonii sięgnęła po mistrzostwo (25 goli w 28 starciach ligowych), a także Puchar i Superpuchar Hiszpanii. Niepowodzeniem zakończyła się jedynie próba obrony tytułu w Lidze Mistrzów. W finale ze swoimi koleżankami przegrały 0:1 z londyńskim Arsenalem.
    Piłkarka drużyny FC Barcelona w trakcie meczu, wyrażająca silne emocje, stojąca na tle boiska sportowego. Kobieta w koszulce klubowej z szeroko otwartymi ustami i zaciśniętymi pięściami, w tle rozmyte sylwetki kibiców i elementy stadionu.

    Ewa PajorRUBEN DE LA ROSA / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
    Kobieta w czerwonej kurtce sportowej z godłem Polski i logotypami sponsorów stoi na tle zamazanego stadionu, patrząc przed siebie.

    Ewa PajorGrzegorz Wajda/REPORTERReporter
    Piłkarka w koszulce FC Barcelony na stadionie podczas meczu, z widocznym logotypem sponsorów na przodzie stroju, tło rozmazane, światła stadionowe w wieczornej scenerii.

    Ewa PajorIMAGO/Joan GosaEast News

    Wojciech Matuszak: Jestem bardziej zadowolony nie z 9 bramek, tylko z kompletu punktów.

  • Klęska rozstawionej na drodze Świątek do półfinału. 83 minuty i koniec

    Klęska rozstawionej na drodze Świątek do półfinału. 83 minuty i koniec

    Iga Świątek w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Dosze trafiła na Janice Tjen, jeszcze przed wyjściem Polki na kort rozpoczął się z kolei mecz, który wyłonił potencjalną rywalkę wiceliderki światowego rankingu w ćwierćfinale. Na drodze Świątek do półfinału może stanąć triumfatorka meczu Maria Sakkari-Jasmine Paolini, który zakończył się po 83 minutach.
    Tenisistka w jasnym stroju sportowym energicznie unosi ręce i trzyma rakietę, wyrażając emocje podczas meczu tenisowego na korcie, w tle widoczny sędzia i fragment tablicy reklamowej.

    Jasmine Paolini w turnieju WTA 1000 w Dosze zmierzyła się z Marią SakkariMartin KeepAFP

    Dla Igi Świątek, podobnie jak dla wielu innych zawodniczek ze ścisłej światowej czołówki, turniej WTA 1000 w Dosze jest pierwszym sprawdzianem formy po wielkoszlemowym Australian Open. Polka z racji rozstawienia w pierwszej rundzie otrzymała wolny los, w drugiej trafiła na występującą z dziką kartkę Janice Tjen. Jeszcze przed wyjściem naszej reprezentantki na kort, rozegrano starcie Marii Sakkari i Jasmine Paolini, czyli zawodniczek z tej samej ćwiartki turniejowej drabinki, w której znalazło się nazwisko tenisistki z Raszyna.

    Rozstawiona z “6” Włoszka w Australian Open odpadła już w trzeciej rundzie, Sakkari poszło jeszcze gorzej, bo w drugiej rundzie została wyeliminowana przez Mirrę Andriejewą. Teraz obie stanęły przed szansą na powetowanie sobie niepowodzeń z Melbourne. Włoszka zmagania rozpoczęła od drugiej rundy, Greczynka turniej zaczęła od pokonania Zeynep Sonmez.

    WTA Doha. Dwa sety w meczu Sakkari – Paolini

    Plasująca się na ósmej pozycji w światowym rankingu Paolini już w pierwszym gemie musiała bronić break pointa, ale wyszła z opresji. Przy kolejnym podaniu już skapitulowała, Greczynka prowadziła 2:1 z przełamaniem na koncie. Tym prowadzeniem jednak długo się nie nacieszyła, Paolini w kluczowym momencie czwartego gema posłała precyzyjny bekhend wzdłuż linii, po chwili skorzystała z błędu rywalki przy wymianie i odpowiedziała przełamaniem powrotnym.

    Włoszka kolejne break pointy miała przy stanie 3:2. Pierwszy z nich zmarnowała przez prosty błąd, bo świetnie rozprowadzoną akcję zwieńczyła smeczem prosto w siatkę. Przy drugim Sakkari posłała mocny serwis, na który Paolini nie była w stanie odpowiedzieć. Trzeciej szansy nie było, Greczynka obroniła podanie.

    W dziewiątym gemie role się odwróciły, tym razem to Włoszka broniła podania. Przy break poincie zaryzykowała, podeszła do siatki i starała się lekkim uderzeniem zaskoczyć rywalkę, ale odegrała w aut, dzięki czemu Sakkari wyszła na prowadzenie 5:4 i po chwili serwowała po zwycięstwo w secie. Szansy nie zmarnowała, w przeciwieństwie do rywalki perfekcyjnie zakończyła akcję przy siatce, po chwili prowadziła 1:0 w setach.

    Mistrzyni olimpijska w grze podwójnej ponownie problemy miała na początku drugiego seta, Sakkari świetnie radziła sobie z podaniem Włoszki i gładko ją przełamała. W kolejnym gemie sama znalazła się w opałach, było już 15-40, ale szybko odzyskała rezon, po drodze pomogła sobie asem serwisowym, finalnie broniąc podanie. Tablica wyników pokazywała rezultat 3:1 dla byłej trzeciej rakiety świata, Paolini znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Widać było, że Włoszka ma problemy, często mówiła coś w kierunku swojego sztabu, wyrażając niezadowolenie z tego, jak układa się mecz.

    Włoszka nie była w stanie znaleźć sposobu na świetnie dysponowaną rywalkę, przy wyniku 4:2 dla Sakkari ponownie broniła break pointa, ponownie zaryzykowała schodząc do siatki. I znowu popełniła błąd, wymiana zakończyła się punktem dla Greczynki, która przy prowadzeniu 5:2 serwowała po awans do trzeciej rundy. Notowana na 52. miejscu w rankingu WTA Sakkari wygrała 6:4, 6:2, w 83 minuty pieczętując awans do trzeciej rundy “tysięcznika” w Dosze.

    Była trzecia rakieta świata o ćwierćfinał zagra z Lindą Noskovą lub Warwarą Graczową. Jeśli wygra ten mecz, to właśnie ona może stanąć na drodze Polki do półfinału w Dosze, o ile Świątek wcześniej wywiąże się z roli faworytki i wygra swoje mecze.

    Jeśli Sakkari zagra z Noskovą, dojdzie do rewanżu za ubiegłoroczny turniej w Adelajdzie, wówczas Greczynka pokonała Czeszkę 6:3, 6:3. Z Graczewą Sakkari z kolei po raz ostatni mierzyła się w 2024 roku, wówczas reprezentantka Francji pokonała ją w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Roland Garros.
    Maria Sakkari

    Maria SakkariJosef Bollwein/APA-Picture Desk via AFPAFP
    Jasmine Paolini

    Jasmine PaoliniMUSTAFA YALCIN / ANADOLU / Anadolu via AFPAFP
    Jasmine Paolini

    Jasmine PaoliniBERND WEISSBROD/dpa Picture-Alliance via AFPAFP

    Alicja Grabka: Staram się być dla zespołu pozytywną iskierką.

  • Nie będzie w Dosze meczu Świątek z mistrzynią AO. Spore zaskoczenie

    Nie będzie w Dosze meczu Świątek z mistrzynią AO. Spore zaskoczenie

    Miał być hit Świątek z mistrzynią Australian Open. We wtorek doszło do niespodzianki

    We wtorek w Dosze dokończona zostanie druga runda pierwszego w sezonie turnieju WTA 1000. I tego dnia na korcie, po godz. 14.30, pojawi się Iga Świątek. A ponieważ od 4,5 roku Polka nie przegrała pierwszego spotkania w tradycyjnym turnieju, trudno się spodziewać, by w Katarze mogła poważniej zagrozić jej Janice Tjen. Wcześniej odbyło się na korcie Grandstand 1 spotkanie jej potencjalnych rywalek w środowej trzeciej rundzie: Elise Mertens i Darii Kasatkiny. Doszło tu do sporej niespodzianki, rozstawiona odpadła.
    Tenisistka w sportowym stroju i jasnej czapce z daszkiem trzyma rakietę tenisową, patrząc w górę z wyrazem skupienia na twarzy. W tle rozmyte trybuny kortu.

    Iga Świątek zacznie we wtorek WTA 1000 w Dosze od spotkania z Janice Tjen. Jeszcze przed jej spotkaniem okazało się, z kim może zmierzyć się w środęClive Brunskill/Getty ImagesAFP

    Turniej w Dosze rozpoczyna zmagania w serii zawodów o randze 10 – takich zawodów w sezonie jest tylko 10. Trzy tygodniowe, właśnie w Dosze, Dubaju i Wuhanie. Ich ominięcie nie powoduje większych komplikacji w rankingu, de facto mają inne znaczenie niż te w innych miastach, choćby w Indian Wells, Miami czy Madrycie. Tyle że tak tam, jak i tu, można zdobyć 1000 punktów za zwycięstwo.

    Tyle że w Katarze z gry zrezygnowało aż 15 zawodniczek – przed i po losowaniu głównej drabinki. Z uwagi na brak Aryny Sabalenki, z jedynką została rozstawiona Iga Świątek. I to Polka jest główną faworytką w Katarze, choć nie można lekceważyć Jeleny Rybakiny czy kilku innych zawodniczek. Już po pierwszych meczach widać jednak wyraźnie, że nawierzchnia w Dosze jest znacznie wolniejsza niż w Melbourne. A to powinno sprzyjać Polce, która przecież tutaj wygrała już trzykrotnie.

    I tu doszło do sporej niespodzianki.

    WTA w Dosze. Elise Mertens kontra Daria Kasatkina. Ważne spotkanie dla Igi Świątek

    Grały bowiem Elise Mertens i Daria Kasatkina. Gdyby do takiego spotkania doszło rok temu, mówilibyśmy o bardzo wyrównanych szansach. Obie były wtedy w okolicy 20. miejsca w rankingu WTA, ale nowa obywatelka Australii, a mowa tu o Darii, znacznie obniżyła swoje loty.

    Metens zaś przeciwnie – wciąż bryluje w deblu, jest aktualną liderką rankingu w grze podwójnej, ale do tego dokłada jeszcze bardzo solidne występy w singlu. W United Cup wygrała trzy spotkania, była lepsza m.in. od Victorii Mboko i Barbory Krejcikovej. A w Australian Open wygrała trzy spotkania, aż w końcu zatrzymała ją niesamowita w ostatnim czasie Jelena Rybakina. Tyle że Belgijka odbiła sobie to w deblu – triumfowała wspólnie z Shuai Zhang. A formę potwierdziła w pierwszym starciu w Dosze, gromiąc w 68 minut Anastazję Pawluczenkową. W Dosze została rozstawiona z “16”.
    Daria Kasatkina będzie reprezentować Australię

    Daria KasatkinaELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Co innego Kasatkina, która z każdej niemal strony ostatnio tylko obrywała. Do Dohy przyleciała z bilansem jednego zwycięstwa i czterech porażek w sezonie, była gorsza nawet od zawodniczki z drugiej setki. Jej ranking też mocno się obniżył, a przecież w Katarze nigdy nie porywała. Aż w końcu nadszedł mecz, po którym mogła być z siebie zadowolona.

    Szkoda tylko, że starcie dwóch liczących się tenisistek na dużym obiekcie obserwowała garstka kibiców, może 30 osób. W tej ciszy obie miały spore problemy, zwłaszcza przy serwisach. Pierwszy as, autorstwa Mertens, miał miejsce pod koniec seta, po dziewięciu podwójnych błędach z obu stron. Doszło aż do pięciu przełamań, zanim Kasatkina rzeczywiście na swoich warunkach rozegrała gema, w którym wprowadzała piłkę do gry. Wtedy odskoczyła na 5:3, seta wygrała 6:4.

    Już w tej pierwszej partii obie miały spory minus, jeśli spojrzymy na wygrywające zagrania i niewymuszone błędy. Ale koszmar Mertens miał dopiero przyjść w drugiej partii. Nie dość, że szybko została przełamana, to jeszcze doznała jakiegoś urazu, poprosiła o wsparcie medyczne. A pomoc została udzielona w szatni, już przy stanie 0:3.

    Kasatkina nie grała porywająco, ale mógł się podobać jej skuteczny bekhend. Bez większych problemów dokończyła dzieła, wygrała to starcie 6:4, 6:0. Obie miały po 17 winnerów, ale różnica tkwiła tu w błedach. Zawodniczka reprezentująca Australię popełniła ich 26, a Belgijka – aż 47.

    I to Kasatkina może już czekać na to, co stanie się w meczu Świątek – Tjen.

    I to czekać z obawą, skoro sześć ostatnich starć z Polką przegrała w dwóch krótkich setach. W tym i w 1/8 finału w Dosze, cztery lata temu. Wtedy Iga potrzebowała 63 minut by triumfować 6:3, 6:0.
    Elise Mertens

    Elise MertensMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Daria Kasatkina

    Daria KasatkinaDIMITAR DILKOFF / AFPAFP

  • Wszyscy słyszeli, co Andriejewa powiedziała o Polce. Poszło w świat

    Wszyscy słyszeli, co Andriejewa powiedziała o Polce. Poszło w świat

    Magda Linette turniej WTA 1000 w Dosze rozpoczęła od pokonania Sonay Kartal, w drugiej rundzie trafiła z kolei na rozstawioną Mirrę Andriejewą. Polka w pierwszym secie postawiła się Rosjance, w drugim już była bezradna wobec świetnej gry nastolatki. A ta po ograniu naszej reprezentantki zdobyła się na szczere wyznanie na temat Polki i wyznała, dlaczego zdenerwowała się po otrzymaniu wiadomości, że to właśnie z Linette przyjdzie jej zmierzyć się na korcie.
    Zawodniczka tenisowa w fioletowej czapce z daszkiem i sportowym stroju podczas wyrażania silnych emocji na korcie.

    Mirra Andriejewa w turnieju WTA 1000 w Dosze zmierzyła się z Magdą LinetteDavid GrayAFP

    Pod nieobecność Aryny Sabalenki rozstawiona z “1” podczas turnieju WTA 1000 w Dosze jest Iga Świątek, poza wiceliderką rankingu WTA w drabince głównej znalazły się też nazwiska dwóch innych Polek: Magdaleny Fręch i Magdy Linette. Ostatnia z wymienionych zmagania w Katarze rozpoczęła od starcia z kwalifikatnką Sonay Kartal, którą pokonała 2:1 (6:4, 3:6, 6:3). Trudniejsze zadanie czekało na nią w drugiej rundzie, ponieważ przyszło jej zmierzyć się z rozstawioną z “5” Mirrą Andriejewą.

    Triumfatorka tegorocznego turnieju WTA 500 w Adelajdzie do Dohy przyjechała po nieudanym Australian Open (z marzeniami o tytule pożegnała się po porażce z Eliną Switoliną, ugrała zaledwie sześć gemów), mecz z notowaną na 47. miejscu w rankingu WTA Polką był dla niej pierwszym sprawdzianem formy po występie w Melbourne. W pierwszym secie siódma rakieta świata musiała stoczyć zacięty bój z Linette, pokonała ją dopiero po tie-breaku. W drugiej partii zdominowała Polkę, oddając jej tylko jednego gema.

    WTA Doha. Mirra Andriejewa tak podsumowała mecz z Magdą Linette

    Zwycięstwo Rosjanki nie umknęło uwadze WTA, na stronie organizacji pojawił się materiał poświęcony meczowi z Polką. Jak zauważono, pierwszy set był dla 18-latki z Krasnojarska wymagający pod względem zarówno fizycznym, jak i psychicznym. W drugim Andriejewa przejęła już kontrolę.

    “Po 73 minutach gry drugi set trwał zaledwie 30 minut, a Andriejewa zdobyła w nim prawie dwa razy więcej punktów – 29 do 15 Linette” – zaznaczono.

    Zacytowano także samą Andriejewą, która podczas wywiadu na korcie nie szczędziła ciepłych słów pod adresem Linette. Wszyscy kibice zgromadzeni na trybunach, jak i ci śledzący transmisję, usłyszeli, co miała do powiedzenia na temat tenisistki z Poznania.

    Za każdym razem, gdy gram z Magdą, nie jest łatwo.To niesamowita zawodniczka. Walczy o każdy punkt. Odbija wiele piłek

    Rosjanka przyznała też, że zareagowała nerwowo na wiadomość, że to właśnie z Linette przyjdzie jej zmierzyć się w drugiej rundzie. “Kiedy zobaczyłam, że będę z nią grać, byłam trochę zdenerwowana, bo to niesamowita, świetna zawodniczka i bardzo doświadczona” – przyznała.

    Andriejewa i Linette do tej pory mierzyły się czterokrotnie, Rosjanka poza poniedziałkowym meczem w Dosze wygrała z Polką przed dwoma laty w Pekinie oraz w 2023 roku w Madrycie. Nasza reprezentantka triumfowała raz, w pierwszej rundzie turnieju olimpijskiego w Paryżu.
    Magda Linette rywalizowała z Mirrą Andriejewą o awans do ćwierćfinału WTA 1000 w Pekinie

    Magda Linette rywalizowała z Mirrą AndriejewąJADE GAO / AFPAFP
    Magda Linette

    Magda LinetteFOTO OLIMPIK/NurPhoto/NurPhoto via AFPAFP
    Mirra Andriejewa

    Mirra

  • Kiedy Iga Świątek gra z Janice Tjen? WTA Doha [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Kiedy Iga Świątek gra z Janice Tjen? WTA Doha [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Iga Świątek zmierzy się z Janice Tjen w II rundzie turnieju WTA Doha 1000. Dla Polki będzie to pierwsze spotkanie od porażki w ćwierćfinale Australian Open z Jeleną Rybakiną. Kiedy gra Iga Świątek? O której godzinie? Gdzie obejrzeć w TV mecz Świątek – Tjen? Transmisja na żywo, stream. Relacja tekstowa i wynik w Interii Sport.
    Tenisistka wykonująca dynamiczne uderzenie forehandowe na korcie, piłka tenisowa w locie, w tle zegar elektroniczny oraz elementy reklamowe.

    Iga Świątek w WTA Doha rozegra pierwsze mecze od Australian Open 2026IZHAR KHANAFP

    Mecz Iga Świątek – Janice Tjen w II rundzie turnieju WTA 1000 w Dosze zostanie rozegrany dzisiaj 10 lutego jako drugi mecz od godziny 13:30 na korcie centralnym, czyli najwcześniej około godziny 14:30. Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Iga Świątek – Janice Tjen. WTA Doha. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Dla Świątek i o rok od niej młodszej Tjen będzie to pierwsze spotkanie na korcie w historii. Jak na razie największymi sukcesami Indonezyjki w karierze są zwycięstwo w Chennai Open 2025 rangi WTA 250 oraz finał w turnieju WTA 250 w Sao Paulo, również podczas poprzedniego sezonu.

    Mecz Iga Świątek – Janice Tjen w II rundzie turnieju WTA 1000 w Dosze zostanie rozegrany dzisiaj 10 lutego jako drugi mecz od godziny 13:30 na korcie centralnym, czyli najwcześniej około godziny 14:30. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online.
    Zawodniczka w czapce sportowej i stroju tenisowym, skupiona podczas wykonywania zamachu rakietą, dynamiczna poza na tle rozmytego napisu i ciemnego kortu.

    Iga ŚwiątekMARK AVELLINOAFP
    Tenisistka w sportowym stroju podczas rozgrywki, wykonuje uderzenie rakietą w kierunku nadlatującej piłki tenisowej na niebieskim korcie.

    Janice TjenClive Brunskill/Getty Images via AFPAFP

    DJB. Na kogo postawi Jan Urban? Eksperci wskazali swoje typy. WIDEOPolsat Box GoPOLSAT BOX GO