Category: Uncategorized

  • La Liga pokazała, co zrobił Szczęsny. “Jedyny w swoim rodzaju”

    La Liga pokazała, co zrobił Szczęsny. “Jedyny w swoim rodzaju”

    La Liga pokazała, co zrobił Szczęsny. “Jedyny w swoim rodzaju”

    Wojciech Szczęsny nie pojawiał się na boisku już od czterech miesięcy. Mimo to wciąż cieszy się w Hiszpanii wielką sympatią. I trudno się dziwić. Polski bramkarz skradł serca kibiców humorem i otwartością. Oficjalny profil LaLiga na Instagramie nazwał go nawet: “jedynym w swoim rodzaju”. Wszystko przez wyjątkowy gest, jaki wykonał przy okazji ostatniego meczu.
    Wojciech Szczęsny
    www.instagram.com/reel/DVqGqnBjdfX/

    Wojciech Szczęsny sobotni mecz FC Barcelony z Athletikiem Bilbao (1:0) oglądał jedynie z ławki rezerwowych. Niestety w tym sezonie jest to norma. Pierwszym wyborem Hansiego Flicka we wszystkich rozgrywkach pozostaje bowiem Joan Garcia. Szczęsny zanotował jedynie 9 występów, gdy Hiszpan był kontuzjowany. Nie przeszkodziło to jednak Polakowi w pewien sposób w ostatnim spotkaniu zaistnieć.

    Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
    Tak Szczęsny zachował się wobec młodego kibica rywali. Zaskoczenie?

    Były reprezentant Polski po raz kolejny pokazał się z bardzo sympatycznej strony. Kamery uchwyciły, jak potraktował młodych kibiców, którzy pojawili się na trybunach stadionu San Mames. Nagraniem z całego zdarzenia podzielił się oficjalny profil LaLiga na Instagramie. Zachowanie Szczęsnego skwitował wymownym podpisem: “Wojciech Szczęsny – jedyny w swoim rodzaju”.

    Na wideo możemy bowiem zobaczyć przepiękną scenę, jak nasz bramkarz podszedł do kilku chłopców. Przybijał z nimi piątki, a jednemu – mimo że widać było, że jest kibicem Athleticu – oddał swoją koszulkę. Nie mogło też zabraknąć wspólnego zdjęcia. Obdarowany młody fan nie posiadał się z radości. Od razu wpadł w ramiona swoich rodziców, a później dumnie pokazał koszulkę do obiektywu.
    Fani zobaczyli, co zrobił Szczęsny. “Świetny facet”

    Postawę Szczęsnego docenili także internauci. “Wielkie, roznoszące się szczęście”, “Jesteś najlepszy. Uratowałeś nas, zawsze będziemy ci wdzięczni i będziemy cię kochali”, “Szczęsny jest świetnym facetem, nie miało dla niego znaczenia, że chłopiec był fanem Bilbao”, “Chłopak nie jest fanem Barcy. Ale szacunek dla Szczęsnego” – pisali w komentarzach.

    Po raz kolejny Barcelonę w akcji będziemy mogli oglądać już w ten wtorek 10 marca. Katalończycy zagrają wtedy na wyjeździe z Newcastle United w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów. Niestety wszystko wskazuje na to, że tym razem nasz rodak również zasiądzie jedynie na ławce.

  • Rywalka Świątek podjęła decyzję, a teraz wielka radość. Poruszenie w komentarzach

    Rywalka Świątek podjęła decyzję, a teraz wielka radość. Poruszenie w komentarzach

    Iga Świątek już 9 marca rozegra mecz trzeciej rundy w Indian Wells, za to jej rywalka – Daria Saville – ma się z czego cieszyć. Australijka rosyjskiego pochodzenia podzieliła się radosną nowiną. Jeszcze niedawno informowała o zawieszeniu kariery ze względu na ciążę, a teraz pokazała pierwsze zdjęcie swojego syna, który przyszedł na świat kilka dni temu. Ujawniła również jego imię.
    Daria Saville i Iga Świątek ściskają dłonie przy siatce po meczu tenisowym, z rakietami w rękach, z trybunami w tle.

    Daria Saville i Iga ŚwiątekAl BelloAFP

    Ojcem dziecka jest tenisista Luke Saville, za którego zawodniczka wyszła w 2021 roku. We wrześniu szczęśliwa przyszła mama poinformowała cały świat o tym, że jest w ciąży, za pomocą mediów społecznościowych. Nagrała filmik z testami ciążowymi i napisała: “Trzymanie tego w tajemnicy podczas US Open było takie trudne, ale nie chciałam, żeby ludzie wiedzieli, że grają przeciwko lub ćwiczą z kobietą w ciąży”. US Open był ostatnim turniejem, w którym wystąpiła.

    Rywalka Igi Świątek urodziła syna. Wielka radość

    Daria Saville swój ostatni mecz przed przerwą zagrała w kwalifikacjach US Open. Przegrała wtedy w pierwszej rundzie, którą rozegrała przeciwko Jule Niemeier. Niedługo później poinformowała cały świat, że jest w ciąży i póki co zawiesza sportową karierę. Wyjawiła, że termin jej porodu miał przypaść na marzec.

    W końcu doszło do szczęśliwego rozwiązania. Daria Saville zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcia z jej małym synkiem oraz mężem. Przy okazji postanowiła też wyjawić jego imię – Louie Alex Saville. Chłopiec urodził się 6 marca. Od razu posypały się gratulacje. Swoją radość okazały m.in. Katie Boutler, Jasmine Paolini, Caroline Garcia czy Aryna Sabalenka, która polubiła wpis Saville.

    Rywalka Igi Świątek wróci na kort? Tak wyglądała jej kariera

    Póki co nie wiadomo, czy Daria Saville zdecyduje się na powrót na kort. Doświadczona zawodniczka najwyżej w swojej karierze była na 20. miejscu w rankingu WTA – dotarła tam w 2017 roku. Najdalej w turniejach wielkoszlemowych docierała do IV rundy – dwukrotnie udało jej się to w Australian Open. W czasie swojej kariery pokonywała m.in. Marię Szarapową, Petrę Kvitową czy Angelique Kerber.

    Saville urodziła się w Rosji i nosiła przed ślubem nazwisko Gawriłowa. Reprezentowała nawet przez kilka lat swój kraj urodzenia, ale później, podobnie jak uczyniła to Daria Kasatkina, zdecydowała się na zmianę barw.

    Z Igą Świątek Saville rozegrała dotychczas dwa mecze – pierwszy w 2022 roku w I rundzie turnieju w Adelajdzie (Polka wygrała 6:3, 6:3), a drugi w II rundzie US Open w 2023 roku. Wtedy również górą była Świątek, która pokonała Australijkę 6:3, 6:4.
    Daria Saville

    Daria SavilleMartin KeepAFP
    Daria Saville

    Daria SavilleAFP

    DJB: Sieciówka – przegląd piłkarskich wydarzeń w Internecie 09.03.2026. WIDEODo jednej bramkiPOLSAT BOX GO

  • Świątek nagle wywołała Osakę. Organizatorzy WTA Indian Wells reagują. Jest komentarz

    Świątek nagle wywołała Osakę. Organizatorzy WTA Indian Wells reagują. Jest komentarz

    Iga Świątek zameldowała się w trzeciej rundzie WTA 1000 Indian Wells po ograniu Kayli Day 6:0, 7:6 (2). Po zakończeniu spotkania reprezentantka Polski udała się na konferencję prasową, podczas której jeden z dziennikarzy poruszył ciekawy wątek dotyczący jej kariery. Na tyle ciekawy, że odnotowała go oficjalna strona BNP Paribas Open.

    Iga Świątek i Naomi OsakaIZHAR KHAN & WILLIAM WESTAFP

    Po niemal miesiącu przerwy w sobotnią noc polskiego czasu Iga Świątek wróciła do rywalizacji. Na start turnieju w Indian Wells druga rakieta świata zmierzyła się z Kaylą Day. Amerykanka sprawiła jej niemałe problemy w drugiej partii, która zakończyła się tie-breakiem wygranym przez Polkę. W przeciwieństwie do pierwszego seta. W nim 24-latka nie pozwoliła ugrać rywalce żadnego gema.

    Ostatecznie Świątek zameldowała się w trzeciej rundzie kalifornijskich zawodów. Kiedy zeszła z kortu, standardowo udała się na spotkanie z dziennikarzami.

    Iga Świątek/Casper Ruud – Jelena Rybakina/Taylor Fritz. WIDEOPolsat Sport

    Władze WTA Indian Wells reagują na słowa Świątek. Jest komentarz, tuż przed meczem

    Tam jeden z nich pod koniec konferencji prasowej zadał jej bardzo ciekawe pytanie. – Zarabiasz na życie, grając w tenisa, ale to tylko gra. Czy po przegranej możesz się dobrze bawić? – usłyszała Polka.

    – Och. Myślę, że to zależy od gracza, ale kiedy przegrywam, nie mogę się dobrze bawić – odpowiedziała z uśmiechem na twarzy. Okazuje się jednak, że Raszynianka przypomniała sobie dwa pojedynki, po których – mimo porażki – i tak czuła satysfakcję.

    – W pierwszym roku mojego touru grałam przeciwko Naomi Osace, która była numerem jeden lub dwa, i pomyślałam sobie: to było niesamowite, że przegrałam. To było po prostu niesamowite, że tam byłam (…) Podobał mi się też mecz, który przegrałam w Ostrawie z Barborą Krejcikovą w 2022 roku. To była niesamowita atmosfera. Po meczu dosłownie chciało mi się płakać z wdzięczności, bo publiczność była niesamowita. Połowa stadionu była polska, połowa czeska. Chyba nigdy wcześniej nie doświadczyłem takiej atmosfery – przyznała.

    Przypomnijmy, Świątek została pokonana przez Naomi Osakę w trzeciej rundzie w 2019 roku w Toronto, natomiast Krejcikova ograła ją w finale w Ostrawie 5:7, 7:6 (4), 6:3.

    Jej słowa zacytowano na łamach oficjalnej strony BNP Paribas Open. “Iga Świątek jest zaciętą zawodniczką, więc częste porażki nie są dla niej przyjemnością. Większość zawodniczek powie ci to samo. W ciekawej anegdocie zaczerpniętej z sobotniego briefingu dla reporterów w Tennis Paradise, Polka opowiedziała tylko o dwóch sytuacjach, w których nie wygrała meczu, ale i tak czerpała z niego przyjemność” – przekazano.

    Mecz Iga Świątek – Maria Sakkari w Indian Wells zostanie rozegrany jako trzeci pojedynek od godz. 19:00 polskiego czasu, w poniedziałkowy wieczór 9 marca. Relacja na żywo w Interii Sport.
    Iga Świątek poznała swoją przeciwniczkę w czwartej rundzie WTA 1000 w Indian Wells

    Iga ŚwiątekHarry How / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Iga Świątek poznała rywalkę w drugiej rundzie WTA 1000 w Indian Wells

    Iga Świątek poznała rywalkę w drugiej rundzie WTA 1000 w Indian WellsMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
    Tenisistka w sportowym stroju i czapeczce z daszkiem z wyciągniętymi ramionami, z intensywnym wyrazem twarzy. W tle rozmyta publiczność na trybunach.

    Iga ŚwiątekMATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP / ELSA / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

    Alejandro Davidovich Fokina – Jakub Mensik. Skrót meczu.

  • Jest decyzja Karola Nawrockiego. Uhonorowanie po wielkim sukcesie

    Jest decyzja Karola Nawrockiego. Uhonorowanie po wielkim sukcesie

    Prezydent RP Karol Nawrocki z okazji Dnia Kobiet postanowił przyznać w niedzielę 8 marca odznaczenia kobietom związanym z różnymi dziedzinami – działalnością społeczną, naukową, charytatywną czy sportową. W tej ostatniej kategorii odznaczenie uzyskała sportsmenka, która w ubiegłym roku odniosła ogromny sukces. Nawrocki postanowił przyznać jej Złoty Krzyż Zasługi.
    Karol Nawrocki przy mikrofonie, w garniturze i czerwonym krawacie na tle biało-czerwonych flag.

    Karol NawrockiWojciech OlkusnikEast News

    W ubiegłym roku Zuzanna Kula wygrała The World Games 2025 (zwanych igrzyskami sportów nieolimpijskich) w trójboju siłowym w kategorii wagi lekkiej. Polka podniosła podczas tej imprezy łącznie 536 kilogramów i ustanowiła dwa nowe rekordy.

    Karol Nawrocki odznaczył Zuzannę Kulę

    W Dzień Kobiet Karol Nawrocki postanowił przyznać odznaczenia kobietom zajmującymi się najróżniejszymi dziedzinami – od sportu, przez działalność charytatywną i społeczną, po naukę i kulturę. Odznaczenia otrzymały Zofia Agnieszka Czechlewska (Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski), Teresa Sosnowska, s. Maria Rafaela (Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski), Elżbieta Beata Budny (Złoty Krzyż Zasługi), Ewa Stefania Drobek (Złoty Krzyż Zasługi), Adrianna Małgorzata Garnik (Złoty Krzyż Zasługi), Teresa Kocbach (Złoty Krzyż Zasługi), Marta Elżbieta Miączyńska (Złoty Krzyż Zasługi), Ewelina Szymańska (Srebrny Krzyż Zasługi), Mariola Grażyna Rygielska (Złoty Krzyż Zasługi), Kornelia Weronika Wieczorek (Srebrny Krzyż Zasługi) oraz Zuzanna Kula (Złoty Krzyż Zasługi).

    Kula w ubiegłym roku dokonała przełomowego osiągnięcia i podczas World Games 2025 nie tylko wygrała w swojej kategorii, ale również pobiła dwa rekordy świata, pokazując swoją dominację w trójboju siłowym. Nawrocki przyznał jej odznaczenie “za osiągnięcia sportowe oraz zasługi w działalności na rzecz rozwoju i upowszechniania sportu, za promowanie Polski na arenie międzynarodowej”.

    Zuzanna Kula z odznaczeniem. Wielkie osiągnięcia Polki

    “Jedna z najwybitniejszych powerlifterek na świecie w swojej kategorii wagowej. W 2025 r. jako mistrzyni świata i rekordzistka globu zdobyła złoty medal w kategorii lekkiej podczas światowych igrzysk sportów nieolimpijskich The World Games w Chengdu w Chinach. Ustanowiła tam nowe rekordy świata, m.in. w przysiadzie ze sztangą (223 kg) oraz w łącznym wyniku wszystkich trzech konkurencji (563 kg), a jej wynik był jednym z najwyższych w historii startów w tej kategorii wagowej” – można było przeczytać o niej na oficjalnej stronie Prezydenta RP.

    Poza tym Kula sama jest też trenerką i stara się popularyzować sporty siłowe w Polsce. Na uroczystości miała okazję pokazać się ze swoim ukochanym. Zdjęcie z wydarzenia postanowiła wstawić na swoje media społecznościowe, gdzie zaszczycona i wzruszona cieszyła się z otrzymanego wyróżnienia.

    “Tego nie było w moim bingo na 2026. Zostałam odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi przez Pana Prezydenta Karola Nawrockiego. Czuję się niezmiernie wyróżniona, stojąc wśród tak utalentowanych i zasłużonych dla Polski kobiet” – napisała sportsmenka.
    Gigantyczny ekran LED zawieszony pod sufitem nowoczesnej hali sportowej, jasne oświetlenie sufitowe oraz stalowa konstrukcja wsporcza, trybuny w tle częściowo puste.

    Złoto Zuzanny Kuli w trójboju siłowym!materiały prasowe
    Mężczyzna w garniturze i krawacie siedzi przy stole, na tle marmurowego kominka i biało-czerwonej flagi.

    Prezydent RP Karol NawrockiDan KitwoodAFP

    Jannik Sinner – Denis Shapovalov. Skrót meczu.

  • Maria Sakkari zatrzymała Igę Świątek. To był koniec dla Polki, nie mogła obronić tytułu

    Maria Sakkari zatrzymała Igę Świątek. To był koniec dla Polki, nie mogła obronić tytułu

    Już 9 marca około godziny 22:00 czasu polskiego Iga Świątek zmierzy się z Marią Sakkari w meczu trzeciej rundy turnieju Indian Wells Open. W ubiegłym sezonie Polka dotarła w Kalifornii aż do półfinału, gdzie zatrzymała ją będąca w znakomitej formie Mirra Andriejewa. Tym razem jednak przed wiceliderką światowego rankingu stoi kolejne trudne wyzwanie, bo Greczynka znów prezentuje bardzo solidną dyspozycję. W historii ich pojedynków jest jedno spotkanie, które szczególnie zapadło w pamięć polskim kibicom — i niestety nie zakończyło się ono pomyślnie dla Świątek. Wtedy straciła szansę na obronę ważnego tytułu.

    Wszystko zaczęło się od przełomowego momentu w karierze Polki. W 2020 roku Świątek zaskoczyła tenisowy świat, triumfując w turnieju French Open. W finale pokonała Amerykankę Sofia Kenin 6:4, 6:1 i została pierwszą Polką w historii, która zdobyła wielkoszlemowy tytuł w singlu. Rok później przyjechała do Paryża jako obrończyni trofeum, licząc na powtórzenie spektakularnego sukcesu. Jej marsz po kolejne zwycięstwa zatrzymała jednak właśnie Sakkari.

    Ćwierćfinał Roland Garros 2021 – bolesna lekcja dla Świątek

    Po znakomitym triumfie w 2020 roku Świątek ponownie prezentowała się bardzo dobrze podczas kolejnej edycji French Open. W drodze do ćwierćfinału pokonała kilka wymagających rywalek. Najpierw wygrała z przyjaciółką Kaja Juvan, następnie z Rebecca Peterson, później z Anett Kontaveit, a w czwartej rundzie okazała się lepsza od Marta Kostiuk.

    Dopiero w ćwierćfinale trafiła na Sakkari. Greczynka rozegrała wtedy jedno z najlepszych spotkań w swojej karierze. W wielu elementach gry była skuteczniejsza od Polki i potrafiła wykorzystać kluczowe momenty meczu. Ostatecznie wygrała 6:4, 6:4, eliminując Świątek z turnieju i odbierając jej możliwość obrony tytułu.

    Tamta porażka nie zatrzymała jednak rozwoju Polki. W kolejnych latach udowodniła, że jej triumf w Paryżu nie był przypadkiem. Świątek jeszcze trzy razy triumfowała w finale French Open, umacniając swoją pozycję w światowej czołówce.

    Kolejne starcie Świątek i Sakkari. Greczynka znów groźna

    W ostatnich sezonach Sakkari przeżywała trudniejszy okres. Często odpadała z turniejów na wczesnym etapie i długo nie mogła odnaleźć najwyższej formy. Ostatnio jednak w jej grze widać wyraźną poprawę. Co więcej, niedawno była bardzo blisko kolejnego zwycięstwa nad Świątek na kortach twardych.

    Do takiej sytuacji doszło w turnieju w Dosze podczas Qatar Open. Polka rozpoczęła spotkanie znakomicie i wygrała pierwszego seta, oddając rywalce zaledwie dwa gemy. W kolejnych partiach jej gra jednak wyraźnie straciła płynność, co wykorzystała Sakkari. Greczynka odwróciła losy pojedynku i ostatecznie awansowała do półfinału, w którym przegrała z późniejszą triumfatorką turnieju — Karolína Muchová.

    To może być dla Świątek sygnał ostrzegawczy przed kolejną konfrontacją. Z jednej strony Polka ma bardzo dobre wspomnienia z Indian Wells Open — triumfowała tu w 2022 i 2024 roku, a w obu finałach pokonała właśnie Sakkari. Z drugiej strony Greczynka wyraźnie odzyskała pewność siebie i będzie chciała udowodnić, że znów należy do ścisłej światowej czołówki.

    Ich najbliższy pojedynek w Kalifornii zapowiada się więc niezwykle interesująco. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 22:00 czasu polskiego.

  • Osaka wprost o współpracy z Wiktorowskim. Naprawdę to powiedziała o trenerze

    Osaka wprost o współpracy z Wiktorowskim. Naprawdę to powiedziała o trenerze

    Naomi Osaka ma za sobą już dwa zwycięstwa w Indian Wells, a przed nią ogromne wyzwanie w 1/8 finału. Zmierzy się w niej z Aryną Sabalenką, postrzeganą za murowaną faworytkę. Zanim jednak Japonka wyszła jeszcze na kort, udzieliła szczerego wywiadu w którym opowiedziała o współpracy z Tomaszem Wiktorowskim, potwierdzając tym samym wcześniejsze doniesienia na jego temat. Z jej ust padło zaskakujące wyznanie.
    Naomi Osaka i Tomasz Wiktorowski

    Naomi Osaka szerzej wypowiedziała się na temat współpracy z Tomaszem WiktorowskimNurPhotoGetty Images

    Choć nie bez problemów, Naomi Osaka uporała się w 1/16 finału Indian Wells z Camilą Osorio i awansowała do najlepszej szesnastki turnieju. W 1/8 finału czeka ją wielkie wyzwanie – bój z Aryną Sabalenką, z którą w ubiegłym roku dwukrotnie przegrała.

    Osaka ujawniła, jak zachowuje się Wiktorowski. Tak określiła Polaka

    Przed hitowym spotkaniem 28-latka udzieliła wywiadu stacji CANAL+, w którym opowiedziała szerzej o współpracy z Tomaszem Wiktorowskim. Polak latem 2025 roku został szkoleniowcem reprezentantki Japonii, a ich współpraca przynosi owoce.

    Jest bardzo zabawny. Tego się nie spodziewałam, bo z daleka, kiedy widziałam go w trakcie sezonu, wyglądał zawsze na bardzo poważnego, ale nie, jest naprawdę śmieszny. Ciągle żartuje, jest bardzo sarkastyczny, co niezwykle doceniam

    – Jest też świetnym trenerem, doskonale zna się na tym, co robi i co najważniejsze wie, o czym mówi. To coś, co bardzo szanuję. Atmosfera jest naprawdę fajna – dodała była liderka rankingu WTA.

    Tomasz Wiktorowski uczy Osakę mówić po polsku? “Stara się”

    Joanna Sakowicz-Kostecka zapytała także, czy może były trener Igi Świątek nauczył już tenisistkę kilku słów po polsku. Odpowiedź Osaki w tym temacie zaskakuje.

    – Myślę, że to były brzydkie słowa, więc ich nie powiem. Ale tak, stara się mówić do mnie czasem po polsku i rozumiem to. Jeśli miałabym jednak coś teraz powtórzyć, to bym pewnie sobie nie przypomniała – dodała śmiejąc się.

    Mecz Naomi Osaki z Aryną Sabalenką zaplanowano na wtorek 10 marca. Zawodniczki wyjdą na kort nie przed godziną 19.
    Tenisistka ubrana w żółtą sukienkę w cętki wykonuje dynamiczne uderzenie forehandowe rakietą, koncentrując się na zbliżającej się piłce tenisowej na tle kortu i widocznych fragmentów reklamy.

    Naomi OsakaMatthew StockmanAFP
    Mężczyzna wykonujący gest ręką instruuje młodą kobietę podczas treningu tenisowego na korcie US Open, oboje trzymają rakiety tenisowe i noszą sportowe ubrania.

    Naomi Osaka i Tomasz WiktorowskiFoto OlimpikAFP
    Tenisistka w różowej sukience stoi na korcie, trzyma rakietę i energicznie zaciska pięść, wyrażając silne emocje związane z grą.

    Aryna SabalenkaHarry HowAFP

    Arthur Fils – Dino Prizmic. Skrót meczu.

  • Maria Sakkari zatrzymała Igę Świątek. To był koniec dla Polki, nie mogła obronić tytułu

    Maria Sakkari zatrzymała Igę Świątek. To był koniec dla Polki, nie mogła obronić tytułu

    Iga Świątek już 9 marca około 22:00 polskiego czasu zmierzy się z Marią Sakkari w III rundzie turnieju Indian Wells. W ubiegłym roku Polka dotarła tu do półfinału, gdzie pokonała ją będąca wtedy w świetnej formie Mirra Andriejewa. Dziś Polka może jednak obawiać się dobrze dysponowanej Greczynki. Jeden mecz z nią, który najbardziej zapadł w pamięć polskim kibicom, nie poszedł po myśli wiceliderki rankingu WTA. Świątek straciła wtedy możliwość obrony tytułu.
    Iga Świątek i Maria Sakkari podczas meczu ćwierćfinałowego Roland Garros 2021, w dynamicznych pozach na korcie.

    Iga Świątek i Maria Sakkari podczas ćwierćfinału Roland Garros 2021Christophe ARCHAMBAULT / AFP & Martin BUREAU / AFPAFP

    W 2020 roku Iga Świątek zadziwiła wszystkich, wygrywając swój pierwszy w karierze wielkoszlemowy turniej. Wówczas w finale pokonała Sofię Kenin 6:4, 6:1 i stała się pierwszą polską zdobywczynią singlowego tytułu wielkoszlemowego. W kolejnym roku miała nadzieję na powtórzenie tego sukcesu. Wtedy jednak zatrzymała ją Maria Sakkari.

    Iga Świątek kontra Maria Sakkari w ćwierćfinale Rolanda Garrosa 2021

    Po znakomitym występie w 2020 roku, Świątek chciała powtórzyć swój wynik rok później podczas rozgrywek Rolanda Garrosa. Zawodniczka wcześniej radziła sobie bardzo dobrze, w pierwszej rundzie pokonując swoją przyjaciółkę, Kaję Juvan, w drugiej Rebeccę Peterson, w trzeciej – Anett Kontaveit, a w czwartej Martę Kostiuk.

    Mecz z Marią Sakkari ostatecznie zdecydował, że Polce nie udało się obronić tytułu na paryskich kortach. Greczynka w niemal wszystkich statystykach wypadała lepiej i nie dała się wciąż solidnie grającej Świątek. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 4:6, 4:6 i przegraną Świątek. Raszynianka w kolejnych latach jednak udowodniła, że tamten triumf nie był jednorazowym przypadkiem i później jeszcze trzykrotnie wygrywała finały French Open.

    Iga Świątek znów stoczy walkę z Marią Sakkari. Nie będzie łatwo

    W ostatnich latach Maria Sakkari przeżywała trudne chwile. Greczynka często odpadała w początkowych etapach turniejowych zmagań i nie mogła znaleźć odpowiedniej formy. Ostatnio widać jednak dużą poprawę w jej grze. Miała też szansę nie tak dawno pokonać Świątek na kortach twardych.

    To kolejny ćwierćfinał, w którym Sakkari była górą nad Świątek – w tym roku w Dosze Polka wygrała pierwszego seta do dwóch, ale potem jej gra nieco się zacięła. W następnych dwóch partiach górą była już Greczynka. W Katarze dotarła ostatecznie do półfinału, gdzie uległa późniejszej triumfatorce, Karolinie Muchovej.

    Dla Świątek to jednak niepokojący prognostyk przed kolejnym spotkaniem w Indian Wells. Choć Polka ma z tym miejscem dobre wspomnienia (w 2022 i 2024 roku w finałach ogrywała tu… Marię Sakkari), to jej kolejna rywalka też chce udowodnić, że wróciła na dobre tory. Ich mecz rozpocznie się po godzinie 22:00 polskiego czasu.
    Dwie tenisistki na korcie, po lewej kobieta w sportowym stroju i fioletowej czapce z zaciśniętą pięścią w geście triumfu, po prawej kobieta w pomarańczowym stroju sportowym z poważnym wyrazem twarzy, obie skupione na rywalizacji.

    Iga Świątek i Maria Sakkari rywalizowały ze sobą w ćwierćfinale WTA 1000 w Dosze Artur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
    Po lewej stronie tenisistka w pomarańczowym stroju okazuje emocje po zdobytym punkcie, ściskając pięść i krzycząc. Po prawej młoda kobieta w jasnej bluzie i niebieskiej czapce siedzi przy mikrofonie podczas konferencji prasowej, z poważnym wyrazem twar…

    Maria Sakkari w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Dosze zagra z Igą ŚwiątekArtur Widak/NurPhotoAFP

    Flavio Cobolli – Frances Tiafoe. Skrót meczu.

  • O której Iga Świątek gra z Marią Sakkari? Indian Wells [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    O której Iga Świątek gra z Marią Sakkari? Indian Wells [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    yIga Świątek w III rundzie Indian Wells zagra z Marią Sakkari. Dla Polki jest to wielka szansa na rewanż za niedawną porażką w ćwierćfinale tu w Dosze. O której godzinie gra Iga Świątek dzisiaj? Gdzie obejrzeć w TV mecz Świątek – Sakkari? Tenis. Transmisja na żywo, stream. Relacja tekstowa i wynik w Interii Sport.
    Iga Świątek na korcie podczas Indian Wells 2026, w czarnej czapce, przygotowuje się do odbicia piłki tenisowej.

    Iga Świątek w trakcie Indian Wells 2026Matthew StockmanAFP

    Mecz Iga Świątek – Maria Sakkari w III rundzie Indian Wells zostanie rozegrany dzisiaj 8 marca jako drugi od godziny 21:00 czasu polskiego na Stadium 1 (po Andriejewa – Siniakova). Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Iga Świątek – Maria Sakkari. Indian Wells. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]

    Świątek i Sakkari rozegrały ze sobą jak dotąd osiem meczów. Bilans jest wyrównany, ponieważ zarówno Polka, jak i Greczynka wygrały po cztery razy. Biorąc pod uwagę także ich ostatnią rywalizację w Dosze, to spotkanie nie ma zdecydowanej faworytki.

    Mecz Iga Świątek – Maria Sakkari w III rundzie Indian Wells zostanie rozegrany dzisiaj 8 marca jako drugi od godziny 21:00 czasu polskiego na Stadium 1 (po Andriejewa – Siniakova). Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online.
    Dwie tenisistki na korcie, po lewej kobieta w sportowym stroju i fioletowej czapce z zaciśniętą pięścią w geście triumfu, po prawej kobieta w pomarańczowym stroju sportowym z poważnym wyrazem twarzy, obie skupione na rywalizacji.

    Iga Świątek i Maria Sakkari rywalizowały ze sobą w ćwierćfinale WTA 1000 w Dosze Artur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFP AFP
    Tenisistka w czapce i sportowym stroju wykonuje forehand, skupiając się na nadlatującej piłce tenisowej, trzymając rakietę jedną ręką na tle rozmazanego napisu na korcie.

    Iga Świątek, Indian Wells 2026Matthew Stockman/Getty ImagesAFP

    Iga Świątek/Casper Ruud – Leylah Fernandez/Felix Auger-AlliasimePolsat Sport

  • Świątek z dumą ogłasza. Wiadomość z USA. Potwierdzenie od Abramowicz

    Świątek z dumą ogłasza. Wiadomość z USA. Potwierdzenie od Abramowicz

    Świątek z dumą ogłasza. Wiadomość z USA. Potwierdzenie od Abramowicz

    Iga Świątek przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, walcząc o triumf w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Indian Wells. To tam nasza wiceliderka światowego rankingu świętowała w niedzielę Dzień Kobiet, a w poniedziałek nad ranem czasu polskiego pochwaliła się otrzymanymi bukietami. To, że mężczyźni ze sztabu 24-latki stanęli na wysokości zadania potwierdziła także jej psycholog Daria Abramowicz.
    Iga Świątek i Daria Abramowicz w sportowym otoczeniu; Świątek z telefonem, Abramowicz z tabletem.

    Iga Świątek i Daria AbramowiczArtur Widak / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP

    W niedzielę 8 marca na całym świecie celebrowany był Międzynarodowy Dzień Kobiet. Z tej okazji mężczyźni rok w rok spieszą do najważniejszych dla siebie przedstawicielek płci pięknej z kwiatami i wszelkimi innymi podarunkami. Nie inaczej zachowali się przedstawiciele sztabu Igi Świątek, stawiając na naręcza kwiatów, które podarowali swoim współpracowniczkom.

    Około godziny 4:00 nad ranem czasu polskiego nasza wiceliderka rankingu WTA pochwaliła się otrzymanym kwiecistym prezentem. – Kiedy mężczyźni w twoim zespole to dżentelmeni… – napisała, publikując swoje zdjęcie z dwoma bukietami.
    Kobieta z uśmiechem siedzi przy stole, po bokach otaczają ją dwa bukiety kwiatów: po lewej różowe i fioletowe, po prawej czerwone tulipany ułożone w białych wazonach.

    Poniedziałkowy wpis Igi Świątek na InstastoryInstagram @iga.swiatekESP/Instagram

    Na podobny prezent mogła liczyć także psycholog Igi Świątek – Daria Abramowicz, która również pochwaliła się w sieci wręczonymi jej kwiatami. Przy okazji oznaczyła na zdjęciu trenera od przygotowania fizycznego naszej tenisistki Macieja Ryszczuka oraz jej sparingpartnera Tomasza Moczka.

    Iga Świątek z bukietami kwiatów. Polka walczy w WTA Indian Wells

    – Myślę, że na pewno trochę odpuściłam w kilku gemach, a potem przez to się spięłam. Na pewno musiałam wrócić do gry z pierwszego seta. Czuję, że całkiem dobrze mi to wyszło. Koniec drugiego seta wyglądał już zupełnie inaczej. Tak, grałam z dużo większym top spinem, pewnością siebie i dlatego mogłam wygrać te gemy z rzędu i wrócić do gry – relacjonowała przebieg tego spotkania podczas konferencji prasowej sama Iga Świątek.

    Jej kolejną rywalką będzie Maria Sakkari, z którą Polka ma rachunki do wyrównania, bo to właśnie Greczynka wyeliminowała ją w ćwierćfinale ostatniego turnieju w Dosze. Teraz druga rakieta świata ma swoją okazję do rewanżu.
    Tenisistka w białej koszulce bez rękawów i fioletowej czapce z daszkiem trzyma ręcznik i wskazuje palcem w dół, wydaje się być zaangażowana w rozmowę; w tle rozmazane, niebieskie elementy kortu tenisowego.

    Iga ŚwiątekElla Ling/ShutterstockEast News
    Po lewej stronie kobieta w okularach i białej kurtce z godłem Polski oraz logo Lotto patrzy poważnie przed siebie, po prawej zawodniczka w czapce i sportowym stroju ociera twarz ręcznikiem po intensywnym wysiłku.

    Daria Abramowicz i Iga Świątek Łukasz ŻurekAFP

    Iga Świątek zaniepokojona ciągłą obserwacją podczas turniejów.

  • Iga Świątek wpakowała się w bagno. Sama to przyznała

    Iga Świątek wpakowała się w bagno. Sama to przyznała

    Powrót Igi Świątek na kort po kilkutygodniowej przerwie przyniósł zwycięstwo, ale jednocześnie pozostawił kilka znaków zapytania. Polka pokonała Kayla Day 6:0, 7:6 w drugiej rundzie turnieju Indian Wells Open, jednak po spotkaniu sama przyznała, że momentami znalazła się w trudnej sytuacji. – Najbardziej cieszy mnie to, że wyszłam z bagna, w które sama się wpakowałam – powiedziała po meczu.

    Choć wynik wygląda pewnie, przebieg spotkania był znacznie bardziej skomplikowany.

    Kontrast między setami

    Pierwsza partia trwała zaledwie 28 minut i była niemal perfekcyjna w wykonaniu wiceliderki światowego rankingu. Świątek zagrała wtedy bardzo ofensywnie i skutecznie – zanotowała aż 16 uderzeń kończących przy zaledwie siedmiu niewymuszonych błędach. Amerykanka praktycznie nie była w stanie nawiązać równorzędnej walki, a set zakończył się błyskawicznym wynikiem 6:0.

    Druga odsłona wyglądała jednak zupełnie inaczej. Trwała aż 70 minut, a gra Polki straciła stabilność. Co prawda Świątek ponownie zanotowała 16 winnerów, ale liczba niewymuszonych błędów wzrosła do aż 18. Szczególnie widoczne były problemy przy własnym podaniu – element gry, który już wcześniej sprawiał jej najwięcej trudności.

    Był to pierwszy mecz Polki od niemal miesiąca. Od 12 lutego do początku marca nie brała udziału w turniejach, decydując się na przerwę od rywalizacji. Ten czas miała poświęcić na odpoczynek i trening. Przed startem w Kalifornii przyznała w rozmowie z Bartoszem Ignacikiem z Canal+, że skupiała się przede wszystkim na stabilności gry.

    – Pracowałam nad tym, żeby lepiej wytrzymywać dłuższe wymiany i dłużej utrzymywać solidny poziom, zamiast zbyt szybko przyspieszać i ryzykować. Zawsze opierałam swoją grę na stabilności, a w ostatnich miesiącach trochę mi to uciekło – tłumaczyła.

    Mniej meczów niż zwykle

    Początek sezonu 2026 wyglądał u Świątek inaczej niż w poprzednich latach. W styczniu i lutym rozegrała tylko 13 spotkań, z których wygrała dziewięć. Rok wcześniej w analogicznym okresie miała na koncie aż 18 meczów i zdecydowanie lepszą dynamikę startu sezonu.

    Polka od dawna zwraca uwagę na zbyt napięty kalendarz turniejowy. Tym razem nie poprzestała na słowach – zdecydowała się zrezygnować z jednego z turniejów, wycofując się z rywalizacji w Dubaju.

    Problemy z serwisem znów wróciły

    W starciu z Day ponownie ujawnił się największy problem Świątek z ostatnich miesięcy – niestabilny serwis. Nawet w pierwszym secie, wygranym 6:0, jej własne gemy serwisowe nie przychodziły tak łatwo jak te przy podaniu rywalki.

    Druga partia szybko zamieniła się w prawdziwą walkę o przetrwanie.

    przy stanie 6:0 Świątek przegrała swojego pierwszego gema serwisowego w drugim secie

    przy wyniku 6:0, 0:2 przegrywała już 0:40 przy własnym podaniu, ale zdołała odrobić straty

    przy stanie 6:0, 1:3 ponownie znalazła się w sytuacji 0:40 i tym razem została przełamana

    W efekcie Polka przegrywała już 1:5 i znalazła się w bardzo trudnej sytuacji.

    Spokój zamiast paniki

    W kluczowym momencie Świątek zachowała jednak zimną krew. Po jednym z podwójnych błędów serwisowych rzuciła kilka ostrych słów pod swoim adresem, a realizator transmisji długo pokazywał na trybunach jej psycholożkę Daria Abramowicz. W pobliżu siedział również trener Wim Fissette.

    Żadne wskazówki jednak nie padły. Członkowie sztabu pozwolili zawodniczce samodzielnie poradzić sobie z kryzysem.

    Świątek zaczęła grać spokojniej, ograniczyła ryzyko i przestała podejmować nieprzygotowane ataki. Dzięki temu zmniejszyła liczbę błędów i stopniowo odzyskała kontrolę nad meczem. Kluczowe było też ustabilizowanie serwisu – od stanu 1:5 Amerykanka nie miała już ani jednej okazji na przełamanie.

    Statystyki, które niepokoją

    Choć zwycięstwo cieszy, pewne liczby pozostawiają powody do niepokoju. Zawodniczka znajdująca się pod koniec drugiej setki rankingu WTA wypracowała aż 13 breakpointów w dwusetowym meczu, z których dwa wykorzystała.

    Jeszcze bardziej wymowne są statystyki całego sezonu. W 13 rozegranych meczach w 2026 roku Świątek była przełamywana aż 44 razy, co daje średnio ponad trzy straty serwisu na spotkanie.

    Najwięcej problemów sprawiały jej pojedynki z:

    Eva Lys – 7 przełamań

    Coco Gauff – 5 przełamań

    Belinda Bencic – 6 przełamań

    Maria Sakkari – 5 przełamań

    Elena Rybakina – 4 przełamania

    Kontrast z Wimbledonem

    Tak duża liczba przełamań kontrastuje z turniejem Wimbledon Championships w 2025 roku, który Świątek wygrała. W siedmiu meczach straciła tam serwis zaledwie sześć razy, czyli średnio niecały raz na spotkanie.

    Podczas tamtego turnieju jej podanie było jednym z największych atutów. W pojedynku z Veronika Kudermetova czy Danielle Collins nie dała się przełamać ani razu. W finale turnieju w Rzymie 2024 przeciwko Aryna Sabalenka obroniła wszystkie siedem breakpointów.

    Wtedy potrafiła przy najważniejszych punktach serwować z prędkością przekraczającą 190 km/h, co było wyraźnym pokazem pewności siebie i dominacji.

    Kolejne wyzwanie już czeka

    Na razie Świątek musi zmagać się z niestabilną formą i falującą grą. Mecz z Day nie przyniósł odpowiedzi na wszystkie pytania, ale pokazał, że Polka potrafi zachować spokój w trudnych momentach.

    Teraz przed nią jednak znacznie trudniejsze wyzwanie. W trzeciej rundzie turnieju w Indian Wells zmierzy się ponownie z Marią Sakkari, z którą niedawno przegrała w ćwierćfinale w Dosze.

    To właśnie po tamtym spotkaniu zdecydowała się na przerwę w startach. Teraz okaże się, czy czas poświęcony na trening pozwoli jej wrócić na poziom, który w ostatnich latach uczynił ją jedną z dominujących postaci światowego tenisa.