Category: Home

  • ‎‎Aryna Sabalenka wysłała sygnał Idze Świątek. Ranking WTA mówi wszystk

    ‎‎Aryna Sabalenka wysłała sygnał Idze Świątek. Ranking WTA mówi wszystk

    ‎‎Aryna Sabalenka wysłała sygnał Idze Świątek. Ranking WTA mówi wszystk

    ‎Aryna Sabalenka pokonała Szwajcarkę Rebekę Masarovą 7:5, 6:1 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego US Open 2025. Białorusinka tym samym odrobiła pierwsze punkty w rankingu WTA “na żywo”. Teraz czeka na ruch Igi Świątek, która w Nowym Jorku ma szansę odrobić straty do swojej największej rywalki.

    ‎Aryna Sabalenka przystępuje do tegorocznego US Open z minus 1990 pkt na koncie. Wszystko przez wygraną w poprzednim sezonie. Dla porównania Iga Świątek musi odrabiać zaledwie 420 pkt. Dzięki niedzielnej wygranej z Masarovą Białorusinka zyskała skromne 60 pkt i teraz ma ich na koncie 9295.

    ‎Aryna Sabalenka odrabia punkty w rankingu

    ‎Z kolei Iga Świątek przed pierwszym spotkaniem w Nowym Jorku ma 7513 pkt, a do drugiej Coco Gauff traci w rankingu “na żywo” 131 pkt.

    ‎Świątek, po wygraniu Wimbledonu i świetnych wynikach w USA w zawodach poprzedzających singlowy US Open, należy do faworytek do ostatecznego triumfu według m.in. BBC.

    ‎Starcie Iga Świątek — Emiliana Arango rozpocznie się we wtorek w 26 sierpnia nie przed 17.30. To znakomita wiadomość dla polskich kibiców, bo duża część spotkań w Nowym Jorku jest rozgrywana po północy czasu polskiego. Do tej pory Polka i Kolumbijka mierzyły się raz w… 2017 r.! Wówczas 16-letnia Świątek gładko pokonała rywalkę 6:2, 6:3 w 1/16 finału juniorskiego French Open.

    ‎Tegoroczny tenisowy US Open będzie najdłuższy, największy i najbogatszy w historii. Amerykanie jak zwykle stawiają na show, imponują rozmachem i łamią bariery — w Nowym Jorku najlepsi singliści zainkasują po 5 mln dol. To ponad dwa razy więcej niż za triumf w Australian Open.

  • Świątek nie zastanawiała się długo. Nadała wiadomość tuż przed pierwszym meczem na US Open

    Świątek nie zastanawiała się długo. Nadała wiadomość tuż przed pierwszym meczem na US Open

    Świątek nie zastanawiała się długo. Nadała wiadomość tuż przed pierwszym meczem na US Open

    ‎Iga Świątek w Nowym Jorku walczyć będzie o siódme mistrzostwo wielkoszlemowe w karierze. Przed pierwszym meczem od wiceliderki światowego rankingu kobiecego tenisa bije pewność siebie – świadczy o tym wiadomość, którą nasza tenisistka przekazała sobie samej… jak i jej najgroźniejszym rywalkom.

    ‎Tenis to jedna z najchętniej oglądanych dyscyplin sportowych świata. Co roku miliony osób śledzą poczynania czołowych tenisistów na arenie międzynarodowej, a bilety na turnieje wielkoszlemowe – choć do najtańszych wcale nie należą – rozchodzą się jak świecie bułeczki. Organizatorzy nie zapominają jednak o kibicach, którzy zmagania te obserwują nie z trybun, a w domowym zaciszu przed telewizorem. W trakcie trwania imprez Wielkiego Szlema co roku pojawiają się bowiem w mediach społecznościowych zakulisowe materiały z udziałem tenisistów i tenisistek – biorą oni udział w różnego rodzaju zabawach, a także decydują się na ciekawe wyznania.

    ‎Iga Świątek “przemówiła” przed meczem pierwszej rundy na US Open. Króciutko

    ‎Tym razem organizatorzy US Open poprosili tenisistów i tenisistki, aby ci przed swoimi pierwszymi meczami w Nowym Jorku chwycili za market i napisali wiadomość… do samego siebie. “Pamiętaj, kim jesteś” – takie słowa znalazły się na kartce zaprezentowanej przez Arynę Sabalenkę. “Dziewczyno… wyluzuj” – napisała krótko Coco Gauff. Jessica Pegula z kolei na swojej kartce zapisała tylko: “Znajdź sposób”.

    ‎Do zabawy dołączyła również sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, Iga Świątek. Raszynianka nad wiadomością nie zastanawiała się długo – błyskawicznie chwyciła ona za marker i na swojej kartce napisała: “Nie myśl za dużo i po prostu idź po to!”.

    ‎Ta wiadomość to jasny sygnał dla rywalek, że Polka czuje się pewna siebie i ma zamiar walczyć o siódmy w karierze tytuł wielkiego szlema. Dziennikarze i eksperci także mają wysokie oczekiwania wobec naszej tenisistki – ta jeszcze kilka miesięcy temu przechodziła kryzys formy, podczas Wimbledonu sprawiła jednak niespodziankę i sięgnęła po końcowe trofeum. Było to dla niej ważne zwycięstwo, gdyż w przeszłości 24-latka nie raz dawała do zrozumienia, że trawa nie jest jej ulubioną nawierzchnią.

    ‎Po tym triumfie Świątek odzyskała pewność siebie, a dziennikarze i eksperci mają nadzieję, że Polka zajdzie w Nowym Jorku daleko i w finale spotka się z Coco Gauff lub Aryną Sabalenką. Nazwiska jej najgroźniejszych rywalek nie są wcale przypadkowe – mowa tu bowiem o mistrzyniach US Open z sezonów 2023 i 2024.

  • ‎Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    ‎Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    ‎Ważna zmiana u Igi Świątek. Trener ujawnia

    ‎Śmiało można powiedzieć, że Iga Świątek jest najlepszą tenisistką tego lata, z dużą łatwością pokonuje swoje rywalki. Maciej Ryszczuk, jej trener od przygotowania fizycznego, przyznał, że tenisistka zmieniła się w ostatnim czasie. – Jest trochę więcej luzu na korcie, mniej skupiania się na błędach. To pozwoliło uruchomić ten potencjał z powrotem – powiedział w rozmowie z Eurosportem, opisując, co się zmieniło u wiceliderki rankingu WTA.

    ‎Iga Świątek przystępuje do tegorocznego US Open w roli jednej z głównych pretendentek do końcowego triumfu. Od Wimbledonu jest w bardzo wysokiej formie, co pokazała chociażby w Cincinnati, gdzie wygrała turniej rangi WTA 1000. Całe lato oglądamy odmienioną wersję polskiej tenisistki.

    ‎To się zmieniło najbardziej u Świątek. Ryszczuk ujawnia

    ‎O tym, że Iga Świątek funkcjonuje na korcie i w pracy ze swoim sztabem zupełnie inaczej niż wcześniej, mówiła wcześniej sama zainteresowana oraz jej psycholog, Daria Abramowicz. Teraz trener przygotowania fizycznego tenisistki, Maciej Ryszczuk, także uchylił rąbka tajemnicy. Przyznał, że bardzo wiele dała zmiana nastawienia aktualnej wiceliderki rankingu WTA. Świątek dała sobie przestrzeń do zabawy tenisem.

    ‎- Dane, które mamy, tak naprawdę są cały czas na optymalnym poziomie. Pewnie co innego się poprawiło, czyli ta strefa mentalna. Jest trochę więcej luzu na korcie, mniej skupiana się na błędach. To pozwoliło uruchomić ten potencjał z powrotem – powiedział Ryszczuk w rozmowie z Eurosportem.

    ‎Kluczowa stała też komunikacja między Świątek a jej sztabem podczas spotkań. Tutaj tenisistka bardziej dopuszcza swój team do głosu i współpracy. Bierze sobie do serca uwagi i wskazówki, co ma przełożenie na to, jak potem gra.

    ‎- Myślę, że dużo bardziej daje sobie coś powiedzieć na korcie. Dociera to do niej, zareaguje, da znać, że usłyszała i stara się wprowadzać wskazówki z boksu w życie. Nie zawsze to miało miejsce, czasami się odcinała i była w swoim tunelu, bardzo mocno skupiona. Czasami była skupiona na błędach i potknięciach, więc nie do końca do niej docierały informacje, które przekazujemy – przyznał Ryszczuk.

    ‎Jeśli chodzi o kwestie kondycyjne, wytrzymałościowe, to nie ma o co się martwić. Świątek ma być doskonale przygotowana do US Open. Ryszczuk stara się mądrze zarządzać sesjami treningowymi, by nie przeciążyć polskiej tenisistki.

    ‎- My staramy się patrzeć nie tylko na liczby, tylko patrzymy, jak to się przekłada na kort. Nie zawsze będziemy dążyć do tego, żeby w każdym aspekcie tenisa to śrubować, skoro na chwilę obecną jest optymalnie i Iga się czuje dobrze. Gdybyśmy zrobili bardzo duży blok siłowy, to bardzo możliwe, że to czucie na korcie poszło na dalszy plan. Staramy się, żeby Iga przede wszystkim dobrze czuła się na korcie – wyjaśnił.

  • ‎Swiątek zabrała głos po wyborze Szarapowej do Tenisowej Galerii Sław. Wymowna reakcja Polki

    ‎Swiątek zabrała głos po wyborze Szarapowej do Tenisowej Galerii Sław. Wymowna reakcja Polki

    ‎Swiątek zabrała głos po wyborze Szarapowej do Tenisowej Galerii Sław. Wymowna reakcja Polki

     

    ‎Do Międzynarodowej Galerii Sław Tenisa w tym roku dołączono trzy osoby, w tym Marię Szarapową. Wybór Rosjanki wywołał olbrzymie poruszenie nie tylko wśród kibiców, ale też innych tenisistek. Od komentarza nie powstrzymała się Coco Gauff, nie trzeba było też długo czekać na reakcję Igi Świątek. Polka dodała krótki, aczkolwiek bardzo wymowny komentarz.

    ‎Międzynarodowa Galeria Sław Tenisa funkcjonuje od 1955 roku i ma na celu honorowanie wybitnych zawodniczek i zawodniczek. W ostatnich latach prestiżowe wyróżnienie wręczano takim gwiazdom jak Conchita Martinez (2020 rok), Kim Clijsters i Andy Roddick (oboje w 2017) czy Lindsay Davenport (2014). W tym roku wyróżniono trzy osoby: Boba o Mike’a Bryanów, czyli bliźniaków, którzy święcili wielkoszlemowe sukcesy w deblu oraz Marię Szarapową.

    ‎Podczas ceremonii w Newport, gdzie uroczyście wprowadzono wspomniane gwiazdy tenisa do Galerii Sław, wystąpiła Serena Williams. Amerykanka doceniła Szarapową, nie szczędząc jej w swoim przemówieniu ciepłych słów.

    ‎”W mojej karierze było tylko kilka zawodniczek, które za każdym razem, gdy wychodziłyśmy na kort, rzuciły mi wyzwanie, żebym była najlepsza. Maria Szarapowa była jedną z nich. Za każdym razem, gdy widziałam jej nazwisko obok mojego w drabince, starałam się trenować jeszcze ciężej” – wyznała cytowana przez The Guardian.

    ‎Maria Szarapowa doceniona. Iga Świątek reaguje

    ‎Na scenie pojawiła się też Szarapowa, która zwróciła się bezpośrednio do Williams. Jak podkreśliła, obecność osoby, która motywuje do osiągania najwyższych celów, jest darem.

    ‎Na zawsze będę wdzięczna za to, że wydobyłeś ze mnie to, co najlepsze. Obie nie znałyśmy innego sposobu, jak walczyć z całych sił. Obie nienawidziłyśmy przegrywać bardziej niż czegokolwiek innego na tym świecie i obie wiedziałyśmy, że to drugie jest największą przeszkodą między nami a trofeum

    ‎ podkreśliła.

    ‎Wybór Szarapowej do Galerii Sław nie dziwi, ponieważ mowa o zawodniczce, która ma na swoim koncie triumfy w każdym z wielkoszlemowych turniejów oraz srebro igrzysk olimpijskich. 38-letnia dzisiaj Rosjanka była też liderką światowego rankingu, w sumie wygrała 36 turniejów rangi WTA w grze pojedynczej.

    ‎Zdjęcia z uroczystości z udziałem Szarapowej i Williams, której wystąpienie było najwyraźniej niespodzianką zarówno dla Rosjanki, jak i innych uczestników ceremonii, obiegły media społecznościowe i wywołały duże poruszenie, także wśród innych zawodniczek. “Niesamowite!” – napisała Coco Gauff pod postem opublikowanym przez Tennis Channel na Instagramie. Swoje trzy grosze dorzuciła też Iga Świątek. “Wow. To takie inspirujące i niesamowite” – napisała.

     

  • ‎Potwierdziły się doniesienia ws. Wiktorowskiego. Takie wykształcenie ma były trener Świątek

    ‎Potwierdziły się doniesienia ws. Wiktorowskiego. Takie wykształcenie ma były trener Świątek

    ‎Potwierdziły się doniesienia ws. Wiktorowskiego. Takie wykształcenie ma były trener Świątek

    ‎Tomasz Wiktorowski niedawno wrócił do tenisa po niemal roku przerwy i dołączył do sztabu Naomi Osaki. Pod wodzą byłego szkoleniowca Igi Świątek Japonka dotarła do finału WTA Montreal, w którym jednak przegrała z Victorią Mboko. Mało kto wie jednak o tym, jakie wykształcenie ma jeden z najpopularniejszych trenerów w tourze. Dla wielu może to być zaskoczenie.

    ‎Niemal rok trwał rozbrat Tomasza Wiktorowskiego z tenisem. Po głośnym rozstaniu z Igą Świątek trener występował między innymi w roli komentatora Eurosportu. Jego komentarza słuchać mogliśmy podczas tegorocznego Rolanda Garrosa.

    ‎Tomasz Wiktorowski nawiązał współpracę z Naomi Osaką.

    ‎Pod koniec lipca niemałe poruszenie wywołała obecność Wiktorowskiego u boku Naomi Osaki. Polak początkowo udał się do Montrealu, aby wspierać Japonkę swoją wiedzą i radą, a niedługo potem współpraca z okresu próbnego zamieniła się w pełnoetatową.

    ‎Turniej był dla mnie bardzo dobry. Rzecz jasna mógł pójść lepiej, ale po prostu jestem wybredna. To był dla nas [Osaki i Wiktorowskiego] pierwszy dobry wspólny turniej. Mam nadzieję, że będziemy mogli to kontynuować

    ‎deklarowała po porażce w Montrealu Naomi Osaka

    ‎Takie wykształcenie ma Tomasz Wiktorowski. Ma czym się pochwalić

    ‎Mało kto wie jednak, jakie wykształcenie ma były szkoleniowiec Igi Świątek. A zdecydowanie ma on się czym pochwalić.

    ‎Wiktorowski w 2005 roku ukończył studia na Wydziale Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. W tym samym czasie został jednak także instruktorem w klubie tenisowym. A rok później absolwentem Wyższej Szkoły Kultury Fizycznej i Turystyki w Pruszkowie.

     

    ‎Niedługo po odejściu z RKS-u Okęcie, gdzie był czynnym zawodnikiem, otrzymał propozycję pracy w kadrze Polski, w której grały wówczas siostry Agnieszka i Urszula Radwańskie. Wtedy też jego kariera trenerska nabrała rozpędu.

     

  • Historyczny Początek Ewy Pajor w Barcelonie – Rekord, Który Wstrząsnął Światem Futbolu

    Historyczny Początek Ewy Pajor w Barcelonie – Rekord, Który Wstrząsnął Światem Futbolu

    Historyczny Początek Ewy Pajor w Barcelonie – Rekord, Który Wstrząsnął Światem Futbolu

    Kiedy Ewa Pajor w lecie 2024 roku podpisała głośny kontrakt z FC Barceloną, piłkarski świat wstrzymał oddech. Polska napastniczka była już uznaną gwiazdą w Niemczech, ale dołączenie do potęgi kobiecej piłki nożnej wiązało się z oczekiwaniami zupełnie innego kalibru. Kibice zastanawiali się: czy sprosta presji? Czy naprawdę zdoła zabłysnąć na jednej z największych scen futbolu.

    To, co wydarzyło się później, przerosło nawet najśmielsze oczekiwania. Pajor nie tylko się zaaklimatyzowała — ona napisała historię na nowo.

    Rekordowy Początek

    W zaledwie sześciu ligowych meczach Pajor zdążyła zapisać się w klubowych annałach, zdobywając dziewięć bramek i przebijając dotychczasowy rekord siedmiu goli, który należał do legend Barcelony – Asisat Oshoali i Sonii Bermúdez.

    Jej skuteczność była bezlitosna – obrońcy bezradni, bramkarki bez szans. Dla kibiców w Katalonii obecność Pajor nie przypominała transferu nowej zawodniczki, lecz nadejście siły natury, która już teraz zmieniła rytm całej drużyny.

    Derby, Które Przeszły do Historii

    Jeśli jeden mecz miałby zdefiniować jej początek, byłyby to derby Barcelony z Espanyolem. Pod ciężarem tradycji i rywalizacji Pajor wyszła na boisko z chłodną głową i rozegrała jeden z najbardziej błyskotliwych występów w swojej karierze. W zaledwie 45 minut skompletowała hat-tricka, rozbijając defensywę rywalek i prowadząc Barçę do efektownego zwycięstwa 7:1.

    Ale nie był to jedyny pokaz siły Polki. Kilka dni wcześniej zachwyciła kibiców kolejnym hat-trickiem, tym razem przeciwko Granadzie, prowadząc Barcelonę do druzgocącej wygranej 10:1. Dla nowej zawodniczki taki start — dwa hat-tricki w serii i dominacja na każdym kroku — był szokiem nawet dla ekspertów.

    Błyskawiczna Adaptacja

    Większość piłkarzy, nawet tych z najwyższej półki, potrzebuje czasu na aklimatyzację po wielkim transferze. Pajor zburzyła ten schemat. Jej przejście do Barcelony okazało się bezproblemowe i nie było to dzieło przypadku. Wcześniej grała już bowiem u boku kilku obecnych piłkarek Barçy w Wolfsburgu, co ułatwiło wejście do zespołu.

    Ale sekretem jej sukcesu nie jest tylko znajomość koleżanek z drużyny. To także nieustępliwa praca, perfekcyjny instynkt i zabójcza skuteczność w polu karnym. Pajor udowadnia, że prawdziwa klasa światowa nie potrzebuje lat na wdrożenie się — objawia się od pierwszego dnia.

    Polska Ma Dwie Ikony Futbolu

    Dziś Pajor przewodzi klasyfikacji strzelczyń ligi hiszpańskiej, naśladując dominację swojego rodaka Roberta Lewandowskiego po stronie męskich rozgrywek. Razem symbolizują nową złotą erę polskiego futbolu. Ich równoległe historie — dwoje Polaków prowadzących atak Barcelony — stały się źródłem dumy całego kraju.

    Dla polskich kibiców oglądanie Pajor i Lewandowskiego podbijających La Ligę w tym samym czasie jest jak spełnienie marzeń. Dwa nazwiska, jedna flaga i wspólny przekaz: Polska należy do elity światowego futbolu.

    Co Dalej?

    Jej fenomenalny start rozpalił wyobraźnię nie tylko w Hiszpanii, ale i w całej Europie. Trenerzy, analitycy i byli zawodnicy zadają sobie jedno pytanie: gdzie leży granica możliwości Pajor?

    Rekordy już padły, bariery zostały przełamane — a sezon dopiero się zaczyna. Jeśli Polka utrzyma to zawrotne tempo, nie tylko zapisze się w historii Barcelony, ale może na nowo zdefiniować pojęcie wielkości w futbolu kobiet.

    Na ten moment pewne jest tylko jedno: Ewa Pajor przybyła i nie zamierza być jedynie uczestniczką.Ona przyszła po to, by dominować.

  • 102 minuty walki Polki o historyczny sukces na US Open. Obroniła trzy meczbole z rozstawioną

    102 minuty walki Polki o historyczny sukces na US Open. Obroniła trzy meczbole z rozstawioną

    102 minuty walki Polki o historyczny sukces na US Open. Obroniła trzy meczbole z rozstawioną

    Trzy Polki miały zagwarantowany start w głównej drabince US Open w singlu pań na podstawie rankingu. O dołączenie do Igi Świątek, Magdaleny Fręch oraz Magdy Linette starała się dzisiaj Linda Klimovicova. Nasza reprezentantka rywalizowała w decydującej rundzie eliminacji z rozstawioną z “12” Darją Semenistają. 21-latka dzielnie walczyła o powrót w drugim secie, obroniła aż trzy meczbole. Niestety końcówka partii ułożyła się źle dla Klimovicovej, przez co musi wciąż poczekać na swój historyczny awans.

     

    Linda Klimovicova okazała się jedyną naszą reprezentantką, która awansowała do decydującej rundy eliminacji US Open. W pierwszej rundzie odpadła Katarzyna Kawa, a w drugiej fazie – Maja Chwalińska. Inaczej toczyły się 21-latki, która od ubiegłego roku występuje w barwach Polski. Na otwarcie 188. rakieta świata stoczyła blisko trzygodzinny bój z Aliną Korniejewą. Trochę na własne życzenie, bowiem w drugim secie posiadała meczbola przy stanie 5:1. Wpuściła jednak Rosjankę do gry, doszło do trzeciej partii. W niej Klimovicova musiała odrabiać stratę przełamania, ale zrobiła to skutecznie i finalnie triumfowała 7:6(4), 6:7(2), 6:4.

     

    W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego przyszło komfortowe zwycięstwo z Jessiką Ponchet. Chociaż Francuzka została rozstawiona w eliminacjach, to nie miała większych szans w potyczce z Lindą. Nasza tenisistka wygrała 6:3, 6:3 w zaledwie 68 minut. W związku z tym zameldowała się w decydującej rundzie kwalifikacji. W niej zmierzyła się z Darją Semenistają. Łotyszka została rozstawiona z “12” w eliminacjach ze względu na fakt, że znajduje się na 116. pozycji w kobiecym zestawieniu. Klimovicova stanęła przed życiową szansą. Wygrana dawała jej pierwszy w zawodowej karierze awans do głównej drabinki wielkoszlemowej imprezy.

     

    US Open: Linda Klimovicova kontra Darja Semenistaja w trzeciej rundzie eliminacji

     

    Mecz rozpoczął się od serwisu Semenistaji. Od pierwszych piłek spotkania dało się dostrzec, jak może wyglądać to spotkanie. Darja starała się przerzucać jak najwięcej piłek na drugą stronę, z kolei Klimovicova szukała własnej inicjatywy i uderzeń kończących. Kluczem dla Lindy było zatem cierpliwe konstruowanie akcji wobec solidnej pracy rywalki w defensywie oraz odpowiedni dobór momentów do ataku. Na początku nasza reprezentantka popełniała sporo błędów. Łotyszka utrzymała podanie do 30, a potem prowadziła 30-0 w gemie 21-latki. Od tego momentu zobaczyliśmy lepsze wydanie zawodniczki występującej w barwach Polski. W następnych minutach 188. rakieta świata wygrała aż 11 z 13 rozegranych akcji. Wyszła na 40-15 przy swoim serwisie, a to oznaczało dwie piłki na 3:1.

     

    Wówczas zabrakło Klimovicovej postawienia “kropki nad i”. Pozwoliła przeciwniczce na doprowadzenie do stanu równowagi. Także przy kolejnych punktach pojawiły się błędy i Semenistaja odrobiła stratę przełamania. Po chwili Linda mogła powrócić na prowadzenie, posiadała szansę na 3:2. Nie została ona jednak wykorzystana i ostatecznie po pięciu rozdaniach to Darja znalazła się z przodu. Kolejny kluczowy moment przypadł na ósmego gema. Nasza reprezentantka prowadziła 30-0, ale później dała się dogonić. Przy stanie 30-30 22-latka popisała się skutecznym lobem i pojawił się break point.

     

    Gdy wydawało się, że zaraz zobaczymy równowagę, ponieważ Klimovicova wypracowała sobie ogromną przewagę sytuacyjną dzięki świetnemu podaniu, nasza tenisistka popełniła zaskakujący błąd będąc w strefie blisko siatki. Wyrzuciła piłkę poza linię końcową i doszło do przełamania. Przy stanie 5:3 Łotyszka serwowała po zwycięstwo w premierowej partii. Linda solidnie pracowała w początkowej fazie dziewiątego rozdania, wypracowała sobie dwie szanse na powrotnego breaka. Od tego momentu znów zabrakło jednak spokojniejszej gry. Wkradły się błędy, które pomogły rywalce dojść do setbola. A przy nim Semenistaja zaskoczyła 21-latkę i zamknęła partię rezultatem 6:3.

     

    Niestety druga część pojedynku nie rozpoczęła się zbyt dobrze z perspektywy Klimovicovej. Znów pojawiały się proste błędy, które doprowadziły do przełamania na korzyść Darji. Po zmianie stron sytuacja uległa zmianie. Tym razem Linda solidnie popracowała i do końca cierpliwie rozgrywała gema. W efekcie szybko udało się odrobić stratę breaka. W następnym gemie nasza reprezentantka musiała solidnie popracować, pojawiła się kolejna szansa na przełamanie dla Łotyszki. Klimovicova wyszła jednak z opresji i po raz pierwszy w tym secie znalazła się na prowadzeniu. Linda dobrze zainaugurowała czwarte rozdania, zgarnęła dwie akcje na starcie. Później Semenistaja z wyniku 0-30 doprowadziłado remisu 2:2.

    Piąty gem dostarczył następnego break pointa dla zawodniczki rozstawionej z “12”. Tym razem Linda wydatnie pomogła sobie serwisem w newralgicznym momencie i ponownie oddaliła zagrożenie. Kolejna istotna chwila nadeszła podczas dziewiątego rozdania. Wówczas Darja wypracowała sobie okazje na przełamanie. Przy trzeciej z nich 21-latka wyrzuciła piłkę z forhendu poza linię końcową. To oznaczało, że przy stanie 5:4 Łotyszka może zamykać pojedynek. Semenistaja doczekała się meczboli. Przy pierwszym popełniła podwójny błąd serwisowy, przy drugim posłała piłkę w siatkę. Potem głęboki return posłała Klimovicova i pojawił się break point na 5:5. Łotyszka wyszła jednak z opresji na własnych warunkach i uzyskała trzecią piłkę na domknięcie rywalizacji. Od tego momentu Linda popisała się trzema skutecznymi akcjami i wróciła do gry.

     

    Klimovicova znalazła się na fali. W dwunastym gemie wyszła na prowadzenie 30-15, przez co znalazła się dwie piłki od wygrania partii. Później Semenistaja wyszła jednak z opresji. Przy walce na przewagi dobrze serwowała i doprowadziła do tie-breaka. Niestety decydująca rozgrywka od początku układała się bardzo niekorzystnie z perspektywy Lindy. Kumulowały się emocje po stronie 21-latki, a rywalka to wykorzystywała. Szybko zrobiło się 6-0 dla Darji, a to dawało sześć kolejnych meczboli. Już pierwsza okazja przyniosła zakończenie. Rozstawiona z “12” zawodniczka wygrała 6:3, 7:6(0) po 102 minutach gry.

     

  • Julia Szeremeta przeszła badania płci. Te wyniki są kluczowe

    Julia Szeremeta przeszła badania płci. Te wyniki są kluczowe

    Julia Szeremeta przeszła badania płci. Te wyniki są kluczowe

    Światowa federacja bokserska niedawno wprowadziła obowiązek posiadania certyfikatu płci, przez zawodniczki startujące w zawodach pod ich egidą, przez co polskie pięściarki na czele z Julią Szeremetą kilkanaście dni temu przeszły badania w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej. Dowiedzieliśmy się oczywiście, że nasza wicemistrzyni olimpijska jest kobietą. Kulisy badań zdradził w rozmowie z PAP Maciej Demel, wiceprezes Polskiego Związku Bokserskiego.

     

    Obowiązek posiadania tych certyfikatów wprowadziła światowa federacja (World Boxing), która już wcześniej ogłosiła, że ten warunek ciąży na krajowych związkach. Brak odpowiednich dokumentów wyklucza udział kobiet w mistrzostwach świata, które odbędą się w dniach 4-14 września w Liverpoolu.

     

    Julia Szeremeta przeszła badania płci

     

    — Bardzo się z tego cieszę, że taki obowiązek został wprowadzony. Przynajmniej jest tak, jak w kilku innych dyscyplinach, np. lekkiej atletyce — przyznał Demel.

     

    Wiceprezes PZB wspomniał, że co prawda każda z pięściarek otrzymała swój certyfikat z COMS, ale dokumenty całej kadry kobiecej niezbędne przy zgłoszeniu (entry check) ekipy do MŚ przedstawi szef polskiej delegacji.

     

    — Naprawdę do uporządkowania tych spraw tak niewiele potrzeba. Sensacji i być może niesprawiedliwości można było uniknąć. Niesprawiedliwości, która wynika z pomówień. A te pomówienia stają się faktem — dodał.

     

    Demel nie bierze pod uwagę możliwość sfałszowania badań, gdyż jego zdaniem byłoby to bardzo niebezpieczne dla krajowych placówek naukowych, a co za tym idzie dla poszczególnych federacji.

     

    W przypadku mężczyzn World Boxing od stycznia 2026 r. także wprowadzi obowiązkowe testy płci. — To działa w dwie strony. Są kobiety, które stają się mężczyznami, choć one teoretycznie powinny mieć gorsze wyniki — zauważył wiceprezes.

     

    W światowym sporcie szerokim echem odbiła się sprawa Imane Khelif i Lin Yu-ting, dwóch pięściarek, które wcześniej nie zaliczyły testów płci i nie dostały zgody na start w mistrzostwach świata w roku 2023. Wówczas światowym boksem amatorskim zarządzało Międzynarodowe Stowarzyszenia Boksu (IBA). Był to m.in. podłożem konfliktu z MKOl, który dopuścił obie zawodniczki do turnieju olimpijskiego. Algierka i Tajwanka w Paryżu zdobyły złote medale.

     

    MKOl wykreślił IBA z rodziny olimpijskiej, decydując się na współpracę z World Boxing. Ta postawiła na wprowadzenie polityki, która skutecznie zapobiegnie podobnym incydentom na przyszłych wydarzeniach

     

  • 21-letnia Polka sprawiła najpiękniejszą niespodziankę na US Open

    21-letnia Polka sprawiła najpiękniejszą niespodziankę na US Open

    21-letnia Polka sprawiła najpiękniejszą niespodziankę na US Open

    Linda Klimovicova zagra w turnieju głównym US Open, jeśli przedrze się przez kwalifikacje. W drugiej rundzie polska tenisistka trafiła na znacznie wyżej notowaną (i rozstawioną) Jessikę Ponchet. Jednak nie przestraszyła się faworytki i po zwycięstwie 6:3, 6:3 tylko jeden mecz dzieli ją od wielkoszlemowego debiutu.

     

    Linda Klimovicova (188. WTA), która nigdy nie zagrała w drabince głównej Wielkiego Szlema, rozpoczęła kwalifikacje US Open od pokonania 7:6(4), 6:7(2), 6:4 Aliny Korniejewej (195. WTA). W drugiej fazie poprzeczka poszła mocno w górę, gdyż Polka rywalizowała z Jessiką Ponchet (129. WTA), rozstawioną z numerem 25. Mecz odbył się w nocy z 21 na 22 sierpnia.

     

    Linda Klimovicova pokazała, co potrafi. W kwalifikacjach US Open ograła rozstawioną zawodniczkę

     

    21-latka dosyć szybko zaskoczyła faworytkę. W piątym gemie co prawda zmarnowała pierwszą szansę na przełamanie, jednak za drugim razem była już bezbłędna. Potem utrzymywała podanie, aż przy stanie 5:3 miała break point na wagę seta. Wykorzystała to i zwyciężyła 6:3.

     

    W drugim secie Klimovicova miała trochę więcej problemów. Mianowicie w trzecim gemie mogła zostać przełamana, jednak wybroniła się przed tym. Co dodało jej wiatru w żagle i niedługo przypuściła skuteczny kontratak.

     

    Linda Klimovicova pokonała Jessikę Ponchet i jest o krok od US Open. Znów nie będzie faworytką

     

    Prowadząc 3:2, polska tenisistka wygrała podanie Ponchet bez straty punktu. W tym momencie zwycięstwo miała o krok i nie zmarnowała tej szansy. Po wykorzystaniu drugiej piłki meczowej odniosła triumf 6:3, 6:3. Potrzebowała do tego 68 minut.

     

    W decydującej rundzie kwalifikacji US Open Linda Klimovicova zmierzy się z Darją Semenistają (116. WTA), rozstawioną z numerem 12. To spotkanie odbędzie się w piątek, najwcześniej o godz. 20:00 czasu polskiego(na korcie 10).

     

  • Tak słynny trener Szarapowej nazwał Świątek. Poszło w świat

    Tak słynny trener Szarapowej nazwał Świątek. Poszło w świat

    Tak słynny trener Szarapowej nazwał Świątek. Poszło w świat

    Iga Świątek jest ostatnio w znakomitej formie. Polka w lipcu wygrała Wimbledon, a w sierpniu Cincinnati Open, co sprawia, że jest regularnie chwalona przez ekspertów. Należy do nich też trener Rick Macci, który zdradził, jaką cechę Polki ceni sobie najbardziej. O tych słowach byłego opiekuna sióstr Williams będzie głośno!

     

    Iga Świątek w nocy z środy na czwartek czasu polskiego rywalizowała w turnieju miksta w US Open. Wraz z Casperem Ruudem awansowała do finału tych zawodów, ale tam musiała uznać wyższość włoskiej pary Sara Errani – Andrea Vavassori. Obecnie Polka przygotowuje się już do startu w wielkoszlemowych zawodach singla w Nowym Jorku. Jej celem będzie powtórzenie wyniku z 2022 roku, kiedy pokonała w finale Ons Jabeur i odniosła jeden z największych sukcesów w karierze.

     

    Rick Macci znowu chwali Igę Świątek

     

    W ostatnich tygodniach na największego fana talentu Świątek wyrósł Rick Macci. Amerykański szkoleniowiec bronił Polki, gdy inni przedstawiciele tenisowego środowiska wytykali jej, że rozgrywała mecze w Cincinnati o wczesnych porach, będąc faworyzowaną przez organizatorów. Teraz natomiast były trener Marii Szarapowej czy sióstr Williams za pośrednictwem “X” postanowił wskazać, co najbardziej zachwyca go w grze 24-letniej tenisistki.

     

    – Tym, co najbardziej kocham u Punishera [tak Macci nazywa Polkę, nawiązując do znanej fikcyjnej postaci z komiksowego uniwersum Marvela – przyp. red.], jest jej praca stóp. To powód, przez który tak trudno ją pokonać. Iga jest świetnym wzorem do naśladowania dla wszystkich młodych tenisistek, które powinny tańczyć na korcie tak jak polska wiewiórka – podkreślił Macci.

     

    W pierwszej rundzie US Open polska tenisistka zmierzy się z Hiszpanką Emilianą Arango. Ten mecz jest zaplanowany na niedzielę, 24 sierpnia.