Category: Disclaimer

  • Pretensje do Igi Świątek. Poszło o to, co Polka zażyła w trakcie meczu

    Pretensje do Igi Świątek. Poszło o to, co Polka zażyła w trakcie meczu

    Pretensje do Igi Świątek. Poszło o to, co Polka zażyła w trakcie meczu

    Trwa trzeci set meczu Igi Świątek z Katie Boulter w ćwierćfinale United Cup, a nagle doszło do zaskakujących scen. Polska tenisistka zażyła coś w trakcie gry, a nie mogła tego zrobić i o to pretensje miała do niej sędzia. Od razu po tym zamieszaniu druga rakieta świata poprosiła o przerwę medyczną.

     

    Iga Świątek mierzy się z Katie Boulter w ćwierćfinale United Cup. Pierwszy set wpadł na konto Brytyjki, a w drugim lepsza była nasza rodaczka. Do zaskakujących scen doszło jednak w trakcie trzeciego seta tego starcia. Podczas krótkiej przerwy między drugim a trzecim gemem nasza rodaczka podeszła do swojego boksu i coś zażyła. Nie wiadomo oczywiście, co dokładnie to było

     

    Kluczowy moment meczu, a tu sceny z Igą Świątek. Sędzia miała pretensje

    W tamtym momencie sędzia poprosiła ją do siebie i zwróciła uwagę na to, że między gemami Polce wolno się napić, ale nic więcej. Świątek oczywiście przyjęła tę uwagi, a tuż po tym pojawiły się ogromne obawy, była zmuszona poprosić o przerwę medyczną. Przez to mecz chwilowo został wstrzymany, a druga rakieta świata zeszła do szatni.

     

    Świątek wyraźnie łapała się za udo. Po chwili jednak wróciła na kort z bandażem na tej części działa. I nie zaczęła zbyt dobrze, bo w trzecim gemie nasza najlepsza tenisistka przegrała do zera. W kolejnych szło jej jednak dużolepiej.

     

  • “Ostateczne wyniki”. Są nowe wieści w sprawie głośnej afery Igi Świątek

    “Ostateczne wyniki”. Są nowe wieści w sprawie głośnej afery Igi Świątek

     

    “Ostateczne wyniki”. Są nowe wieści w sprawie głośnej afery Igi Świąte

    Główny Inspektorat Farmaceutyczny informuje, że jeszcze na początku tego roku mają być znane wyniki inspekcji w sprawie leku Igi Świątek — donosi Sport.pl. Okazuje się też, że sprawa wpadki dopingowej Polki może mieć swój finał już 22 stycznia. Oto szczegóły.

    Pod koniec listopada Iga Świątek wyznała, że w ostatnich miesiącach zamiast na korcie, musiała walczyć o dobre imię. Polka uzyskała pozytywny wynik testu antydopingowego i została ukarana jedynie symboliczną karą miesiąca zawieszenia, która według zapowiedzi skończyła się 4 grudnia.

    Świątek udowodniła przed Międzynarodową Agencją ds. Integralności Tenisa (ITIA), że pozytywny wynik spowodowany był przyjęciem zanieczyszczonego leku z melatoniną. Teraz okazuje się, że już niedługo mają być znane wyniki inspekcji ws. wspomnianego leku.

    Już niedługo mamy poznać wyniki inspekcji feralnego leku Igi Świątek

    Ze względu na trwające procedury, nie możemy jeszcze informować o wynikach inspekcji w miejscu wytwarzania. Ostateczne wyniki inspekcji będą znane na początku 2025 r.” — informuje Sport.pl biuro prasowe Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego (GIF).

    Wiadomo już, że Polska Agencja Antydopingowa (POLADA) nie zdecydowała się na odwołanie od wyroku Międzynarodowej Agencji ds. Integralności Tenisa. Termin na to minął 31 grudnia. Teraz Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) ma czas do 21 stycznia na złożenie odwołania w sprawie Polki. Jeśli WADA podobnie jak POLADA zostawi tę sprawę, Polka już 22 stycznia będzie mogła odetchnąć z ulgą

    Według Świątek zakazany środek trafił do jej organizmu wskutek zanieczyszczonej melatoniny. W czwartek 28 listopada Iga Świątek poinformowała za pomocą nagrania opublikowanego w mediach społecznościowych, że w badaniu moczu przeprowadzonym nad ranem 12 sierpnia wykryto w jej organizmie trimetazydynę, zakazaną substancję. Kilka godzin wcześniej Polka wzięła przepisany przez lekarza lek z melatoniną.

     

  • Aryna Sabalenka znów na korcie. Jest żądna kolejnego zwycięstwa [NA ŻYWO]

    Aryna Sabalenka znów na korcie. Jest żądna kolejnego zwycięstwa [NA ŻYWO]

    Aryna Sabalenka znów na korcie. Jest żądna kolejnego zwycięstwa [NA ŻYWO

     

    Aryna Sabalenka przystępuje do rywalizacji w nowym sezonie, a jej kolejną rywalką będzie Julia Putincewa. Liderka rankingu WTA zmierzy się z 28. zawodniczką świata w meczu pierwszej rundy turnieju rangi WTA 500. Sabalenka, jako faworytka, będzie dążyć do pewnego awansu do kolejnej rundy, jednak Putincewa, znana ze swojej waleczności, z pewno

     

    Początek spotkania zaplanowano na 2 stycznia, o godzinie 11.00 rano czasu polskiego. Czy Sabalenka potwierdzi swoją dominację, czy Putincewa znów zaskoczy? Odpowiedź poznamy wkrótce!

     

  • Ostrzeżenie dla rywala Hurkacza od sędziego, Hubert przełamuje. Polska o krok od półfinału

    Ostrzeżenie dla rywala Hurkacza od sędziego, Hubert przełamuje. Polska o krok od półfinału

    Ostrzeżenie dla rywala Hurkacza od sędziego, Hubert przełamuje. Polska o krok od półfinału

     

    Ledwie 24 godziny po poprzednim spotkaniu nasza reprezentacja przystąpiła do rywalizacji o półfinał United Cup. Rywalami polskiej ekipy okazali się zawodnicy z Wielkiej Brytanii. Na początku starcia o najlepszą “4” rozegrano pojedynek Hubert Hurkacz – Billy Harris. Wrocławianin był wyraźnym faworytem do triumfu, ale mecz wcale nie okazał się łatwy. Niżej notowany tenisista postawił trudne warunki, ale w kluczowych momentach to jednak wrocławianin przechylił szalę na swoją korzyść i wygrał 7:6(3), 7:5.

     

    Pierwotne założenie drabinki w fazie pucharowej United Cup było takie, że zwycięzca grupy B miał trafił na najlepszą ekipę z drugich miejsc spośród grup rozgrywanych w Sydney. Regulamin nie dopuszczał jednak do sytuacji, by jedną parę ćwierćfinałową stanowiły zespoły z jednej grupy. W związku z tym, że do najlepszej “8” awansowali zarówno Polacy, jak i Czesi, została dokonana roszada. Nasi południowi sąsiedzi zamienili się miejscami z najniżej notowanym w rankingu zwycięzcą grupy, czyli Wielką Brytanią. W związku z tym to z tenisistami z Wysp przyszło nam rywalizować o półfinał drużynowych rozgrywek.

     

    Wczoraj, chwilę po godz. 13:00 czasu polskiego, poznaliśmy zestawienia na pojedynek Polska – Wielka Brytania oraz kolejność poszczególnych spotkań w grze pojedynczej. Okazało się, że pierwszym starcie będzie mecz panów – Hubert Hurkacz kontra Billy Harris. Tak się składa, że obaj zawodnicy jeszcze nigdy nie mieli okazji się mierzyć ze sobą. A to dlatego, że wrocławianin operuje w zupełnie innych sferach rankingowych niż jego przeciwnik. Harris plasuje się obecnie na 125. miejscu, a Hurkacz – na 16. To sprawiało, że Polak był wyraźnym pojedynku. Wydawało się zatem, że to idealna okazja dla 27-latka, by odnieść swoje premierowe zwycięstwo w singlu w sezonie 2025.

     

    Tenisista z drugiej setki postawił się Hurkaczowi. Wymagający pojedynek dla PolakaHurkacz rozpoczął pojedynek od własnego serwisu. Polak niespodziewanie przegrał pierwsze dwa punkty i już na początku miał wychodzić z lekko podbramkowej sytuacji. Na szczęście wtedy z pomocą przyszedł serwis, którym zdołał oddalić zagrożenie. Niżej notowany zawodnik dotrzymywał kroku wrocławianinowi, pewnie dokładał gemy przy swoim podaniu. Pierwsza nadzieja na przełamanie dla Huberta pojawiła się przy okazji ósmego rozdania. Wtedy ze stanu 40-15 dla rywala doszło do stanu równowagi. Wtedy jednak półfinalista Wimbledonu 2021 popełnił prosty błąd, a potem Harris wyrównał asem na 4:4.

     

    Zbliżaliśmy się jednak do końcowego rozstrzygnięcia w pierwszej partii, presja narastała. W dwunastym gemie, tuż przed potencjalnym tie-breakiem, w końcu pojawiły się szanse dla Hurkacza na przełamanie serwisu przeciwnika. Pojawiły się dwa setbole dla wrocławianina, ale ostatecznie żadnego z nich nie udało się wykorzystać. Zacięte rozdanie trafiło na konto Billy’ego. Zrobiło się 6:6 i ostatecznie otrzymaliśmy decydującą rozgrywkę do siedmiu wygranych punktów. W tie-breaku wyszło większe doświadczenie po stronie naszego tenisisty. Utrzymywał własne podania, starał się utrzymywać piłkę w grze. A rywal popełniał błędy, które okazały się kluczowe dla losów całej odsłony pojedynku. Ostatecznie pierwszy set trafił na konto Polaka rezultatem 7:6(3).

     

    Wydawało się nasz reprezentant dostanie okazje, by pójść za ciosem i już w pierwszym gemie drugiej partii przełamie przeciwnika. Wyszedł na prowadzenie 30-0, ale później przegrał… siedem akcji z rzędu. To sprawiło, że to rywal dostał niespodziewanie aż trzy okazje na 2:0. Na szczęście wrocławianin wybrnął z opresji. Od stanu 0-40 zgarnął pięć kolejnych wymian i wyrównał na 1:1.

     

    Podobnie jak to miało miejsce w pierwszym secie, kolejne większe emocje nastały tuż przed ewentualnym tie-breakiem. W jedenastym gemie po efektownej akcji Hurkacz wywalczył sobie break pointa. Wówczas sędzia zdecydował się na to, by dać ostrzeżenie Brytyjczykowi, który zwlekał z serwisem. Harris nie zdołał utrzymać podania. Popełnił błąd w kolejnej wymianie, posyłając piłkę w siatkę. Po chwili Hubert zamknął mecz rezultatem 7:6(3), 7:5. Tym samym Polska wychodzi na prowadzenie 1-0. Jeśli Iga Świątek pokona Katie Boulter, wówczas nasza reprezentacja zapewni sobie awans już po starciach w grze pojedynczej.

     

    Mecz Polska – Wielka Brytania w 1/4 finału United Cup

     

    :Hubert Hurkacz – Billy Harris 7:6(3), 7:5Iga Świątek – Katie BoulterMikststan rywalizacji: 1-0 dla PolskiDokładny zapis relacji z meczu Hubert Hurkacz – Billy Harris jest dostępny TUTAJ. Transmisje z United Cup dostępne wyłącznie na sportowy chantenach Polsatu.

  • Hubert Hurkacz przemówił po kluczowej wygranej. Nagle wspomniał o Idze Świątek

    Hubert Hurkacz przemówił po kluczowej wygranej. Nagle wspomniał o Idze Świątek

    Hubert Hurkacz przemówił po kluczowej wygranej. Nagle wspomniał o Idze Świąte

     

    — To był naprawdę wymagający pojedynek. Billy pokazał bardzo dobry tenis. Cieszę się, że udało mi się wygrać — mówi na gorąco po wygranej w United Cup Hubert Hurkacz, który pokonał Brytyjczyka Billy’ego Harrisa 7:6(3), 7:5, dzięki czemu Polska objęła prowadzenie 1-0 w meczu z Wielką Brytanią. Hurkacz poruszył również temat dużych zmian

     

    Reprezentacja Polski po wygraniu grupy B trafiła w ćwierćfinale na Wielką Brytanię. Mecz z Brytyjczykami rozpoczęło starcie Huberta Hurkacza z Billym Harrisem, które przyniosło polskim kibicom sporo nerwów. Hurkacz bowiem, mimo że w rankingu ATP wyprzedza swojego rywala o 109 miejsc (Polak jest 16., a Harris 125.), miał sporo problemów szczególnie w pierwszym secie.

     

    Finalnie jednak urodzony we Wrocławiu tenisista zdołał wygrać tie-breaka 7:3 i drugiego seta 7:5, co dało ważne prowadzenie reprezentacji Polski. Po meczu Hurkacz docenił rywala i wspomniał o dużych zmianach.

     

    Hubert Hurkacz przemówił po wygranej w United Cup

     

    Jestem z siebie zadowolony. To był naprawdę wymagający pojedynek. Billy pokazał bardzo dobry tenis. Cieszę się, że udało mi się wygrać — zaczął Polak w pomeczowym wywiadzie. Następnie Hurkacz został zapytany o zmiany w sztabie szkoleniowym.

     

    — Tak, dużo zmian w ostatnim czasie. Ich [poprzedniego sztabu szkoleniowego] już nie ma. Nico jest moim nowym trenerem. Mamy też Ivana Lendla w naszym sztabie. Sporo zmian i potrzeba czasu, żeby zaczęło to wszystko funkcjonować. Dlatego tym bardziej ta wygrana jest dla mnie cenna i daje mi dużo pewności siebie — stwierdził Hurkacz, wspominając Nicolasa Massu, którego ogłosił pod koniec listopada.

     

    Na koniec były szósty zawodnik rankingu kompletował Igę Świątek, która jest liderką polskiej kadry.

     

    Jesteśmy szczęściarzami, że mamy w drużynie Igę. Ona jest niesamowita. Jest najlepsza na świecie. Super się z nią gra. Mam nadzieję, że polscy kibice bawią się tak samo dobrze tutaj, jak my — zakończył Hurkacz.

     

    W drugim pojedynku Iga Świątek zagra z Katie Boulter. W przypadku wygranej Świątek Polska zapewni sobie awans do półfinału

  • United Cup: Polska – Wielka Brytania [RELACJA NA ŻYWO]

    United Cup: Polska – Wielka Brytania [RELACJA NA ŻYWO]

    United Cup: Polska – Wielka Brytania [RELACJA NA ŻYWO

     

    Czwartkowym rankiem rozpoczęła się rywalizacja o półfinał United Cup pomiędzy Polską a Wielką Brytanią! Hubert Hurkacz wygrał swoje spotkanie w dwóch setach, a teraz czas na Igę Świątek! Czy raszynianka pozostanie niepokonana? Zapraszamy na relację z tego starcia. Początek 2 stycznia o godz. 10.

     

    Wcześniej Polacy wygrali 2:1 z Norwegią i Czechami, a teraz przed nimi pojedynek z Wielką Brytanią, którego będą faworytami. Jeśli wygrają, w półfinale zagrają z Kazachstanem. W drugiej części drabinki natomiast USA zagrają z Włochami lub Czechami.

     

    A:40

    Świetny serwis Polki

     

    40:40

    I znów wyrównanie

     

    A:40

    Nie trafia w kort Brytyjka

     

    40:40

    W prostej sytuacji myli się Świątek

     

    A:40

    Świetny serwis Polki

     

    40:40

    Nie trafia Brytyjka i znów remis

     

    40:A

    Świetny return Brytyjki i ma szansę na przełamanie

     

    40:40

    I niespodziewanie wraca do gry Boulter

     

    40:15

    Kapitalna akcja Świątek, ma sporą przewagę na korcie

     

    30:15

    I znów świetnie Polka

     

    15:15

    Wyrównany początek gema

     

    2:0

    Od razu doprowadza do przełamania Iga Świątek, co za początek meczu!

     

    40:15

    Polka z szansami na przełamanie

     

    30:15

    Nie trafia w kort Brytyjka

     

    15:0

    Idealnie w linię trafia Polka

     

    1:0

    Świetnie zaczyna ten mecz Iga Świątek

     

    40:0

    Nietrafiony return Brytyjki

     

    30:0

    Boulter trafia w siatkę

     

    15:0

    Dobry początek Polki, od razu as!

     

    Jako pierwsza serwuje Iga Świątek

     

    Spotkanie właśnie się rozpoczyna!

     

    Obie zawodniczki są już na korcie, to spotkanie niebawem się rozpocznie

     

    7:5

    Hubert Hurkacz wygrywa z Billym Harrisem w dwóch setach, a Polacy wychodzą na prowadzenie! Teraz zwycięstwo w tym meczu może zapewnić nam Iga Świątek

     

    40:0

    I jeszcze raz świetny serwis Polaka!

     

    30:0

    Trafia serwem Hurkacz!

     

    15:0

    Świetny serwis Polaka

     

    6:5

    Jest przełamanie dla Hurkacza, za chwilę Polak przy własnym serwie może zapewnić sobie wygraną w tym spotkaniu!

     

    40:30

    Świetna akcja i kończy to przy siatce Polak, jest szansa na przełamanie!

     

    30:30

    Długa akcja na korzyść Polaka, trwa walka w 11 gemie drugiego seta

     

    15:30

    Świetna akcja w wykonaniu Harrisa

     

    15:15

    Tym razem w siatkę trafia Hurkacz

     

    15:0

    Dobrze zaczyna tego gema Polak

     

    5:5

    Błyskawiczny i pewny gem dla Huberta Hurkacza

     

    40:0

    Znów trafia Polak

     

    30:0

    Świetny początek gema dla Hurkacza

     

    4:5

    Broni swoje podanie Harris, wciąż bez przełamania w tym spotkaniu

     

    15:30

    Odpowiada kapitalną akcją Polak!

     

    0:30

    Świetny serw Brytyjczyka

     

    0:15

    Trafia na start gema Harris

     

    4:4

    I jest as numer 15!

     

    40:30

    14 as serwisowy Hurkacza w tym spotkaniu

     

    30:30

    Wraca do gry w tym gemie Brytyjczyk

     

    30:15

    Tym razem dobry return Harrisa

     

    30:0

    I znów świetnie serwuje Polak

     

    3:4

    Nie wykorzystał szansy Polak

  • A jednak Hubert Hurkacz! Spełnia się idealny scenariusz dla Polski

    A jednak Hubert Hurkacz! Spełnia się idealny scenariusz dla Polski

    A jednak Hubert Hurkacz! Spełnia się idealny scenariusz dla Polski

     

    Zrobił to! Hubert Hurkacz ograł Billy’ego Harrisa 7:6(3), 7:5 i dał prowadzenie reprezentacji Polski przeciwko Wielkiej Brytanii w ćwierćfinale United Cup. Dla “Hubiego” było to pierwsze zwycięstwo w meczu singlowym na tym turnieju. To idealny scenariusz dla Biało-Czerwonych, bo do awansu do półfinału brakuje nam już tylko wygranej Igi Świątek. Wiceliderka rankingu WTA starcie z Katie Boulter rozpocznie chwilę po zakończeniu meczu przez Hurkacza.

     

    Maraton z United Cup trwa w najlepsze. Polscy tenisiści zmagania w Sydney rozpoczęli w poniedziałek od zwycięstwa z Norwegią, a w środę przypieczętowali awans z pierwszego miejsca w grupie B po ograniu Czechów.

     

    Czasu na odpoczynek nie mieli jednak zbyt wiele, bo zaledwie dobę po zakończeniu mikstowego spotkania z Czechami czekała ich rywalizacja z Wielką Brytanią.

     

    Nasi ćwierćfinałowi rywale przestrzeń do regeneracji mieli jeszcze skromniejszą, bo w Nowy Rok rywalizowali po meczu Polaków z Czechami.

     

    Biało-Czerwoni w United Cup docierali odpowiednio do półfinału (2023 r.) i do finału (2024 r.). W czwartkowym pojedynku z Wielką Brytanią stanęli więc przed szansą na wyrównanie osiągnięcia sprzed dwóch lat.

     

    W obu poprzednich meczach kapitan Mateusz Terczyński do gry singlowej desygnował Igę Świątek i Huberta Hurkacza, a do mikstów najpierw ze Świątek grał Zieliński, a później Hurkacz.

     

    Hurkacz zagrał w swoim stylu. Zadecydowały końcówki

     

    Spotkanie z Wielką Brytanią rozpoczęło się właśnie od singlowej rywalizacji Hurkacza z Billym Harrisem. 29-latek jest sklasyfikowany na 125. miejscu w rankingu ATP, a w jego dotychczasowej karierze próżno szukać większych sukcesów. Zarówno Brytyjczyk, jak i Hurkacz przegrali swoje oba poprzednie spotkania gry pojedynczej w tym turnieju.

     

    Obaj tenisiści bazują na mocnym podaniu, więc zapowiadało się długie i wyrównane widowisko. Zarówno Hurkacz, jak i Harris przede wszystkim skupili się na własnych gemach serwisowych.

     

    Przez zdecydowaną większość pierwszego seta wymiany kończyły się szybko, a pierwsze break pointy Hurkacz wypracował sobie dopiero w dwunastym gemie. Harris, choć z dużymi problemami, ale wybronił się z trudnej sytuacji i o losach pierwszego seta zadecydował tie-break. Wówczas górę wzięło zdecydowanie większe doświadczenie Hurkacza z gry na najwyższym poziomie. Polak utrzymał nerwy na wodzy, dwukrotnie przełamał Brytyjczyka i wygrał całego seta 7:6(3).

     

    Drugi set układał się bardzo podobnie, choć trzeba dodać, że Harris miał swoją szansę na przełamanie już w drugim gemie, ale jej nie wykorzystał. Polak w dalszej części meczu grał coraz lepiej, rozluźnił się i w końcówce precyzyjnymi uderzeniami przełamał Harrisa na 6:5. Po chwili zakończył mecz, wygrywając drugiego seta 7:5.

     

    Do awansu do półfinału tegorocznego United Cup Polakom brakuje już tylko jednego zwycięstwa. Iga Świątek może zamknąć spotkanie z Wielką Brytanią. Tuż po meczu Hurkacza Polka rozpocznie swoją rywalizację z Katie Boulter.

     

  • A jednak Hubert Hurkacz! Spełnia się idealny scenariusz dla Polski

    A jednak Hubert Hurkacz! Spełnia się idealny scenariusz dla Polski

    A jednak Hubert Hurkacz! Spełnia się idealny scenariusz dla Polsk

     

    Zrobił to! Hubert Hurkacz ograł Billy’ego Harrisa 7:6(3), 7:5 i dał prowadzenie reprezentacji Polski przeciwko Wielkiej Brytanii w ćwierćfinale United Cup. Dla “Hubiego” było to pierwsze zwycięstwo w meczu singlowym na tym turnieju. To idealny scenariusz dla Biało-Czerwonych, bo do awansu do półfinału brakuje nam już tylko wygranej Igi Świątek. Wiceliderka rankingu WTA starcie z Katie Boulter rozpocznie chwilę po zakończeniu meczu przez Hurkacza.

     

    Maraton z United Cup trwa w najlepsze. Polscy tenisiści zmagania w Sydney rozpoczęli w poniedziałek od zwycięstwa z Norwegią, a w środę przypieczętowali awans z pierwszego miejsca w grupie B po ograniu Czechów.

     

    Czasu na odpoczynek nie mieli jednak zbyt wiele, bo zaledwie dobę po zakończeniu mikstowego spotkania z Czechami czekała ich rywalizacja z Wielką Brytanią.

     

    Nasi ćwierćfinałowi rywale przestrzeń do regeneracji mieli jeszcze skromniejszą, bo w Nowy Rok rywalizowali po meczu Polaków z Czechami.

     

    Biało-Czerwoni w United Cup docierali odpowiednio do półfinału (2023 r.) i do finału (2024 r.). W czwartkowym pojedynku z Wielką Brytanią stanęli więc przed szansą na wyrównanie osiągnięcia sprzed dwóch lat.

     

    W obu poprzednich meczach kapitan Mateusz Terczyński do gry singlowej desygnował Igę Świątek i Huberta Hurkacza, a do mikstów najpierw ze Świątek grał Zieliński, a później Hurkacz.

     

    Hurkacz zagrał w swoim stylu. Zadecydowały końcówki

    Spotkanie z Wielką Brytanią rozpoczęło się właśnie od singlowej rywalizacji Hurkacza z Billym Harrisem. 29-latek jest sklasyfikowany na 125. miejscu w rankingu ATP, a w jego dotychczasowej karierze próżno szukać większych sukcesów. Zarówno Brytyjczyk, jak i Hurkacz przegrali swoje oba poprzednie spotkania gry pojedynczej w tym turnieju.

     

    Obaj tenisiści bazują na mocnym podaniu, więc zapowiadało się długie i wyrównane widowisko. Zarówno Hurkacz, jak i Harris przede wszystkim skupili się na własnych gemach serwisowych.

     

    Przez zdecydowaną większość pierwszego seta wymiany kończyły się szybko, a pierwsze break pointy Hurkacz wypracował sobie dopiero w dwunastym gemie. Harris, choć z dużymi problemami, ale wybronił się z trudnej sytuacji i o losach pierwszego seta zadecydował tie-break. Wówczas górę wzięło zdecydowanie większe doświadczenie Hurkacza z gry na najwyższym poziomie. Polak utrzymał nerwy na wodzy, dwukrotnie przełamał Brytyjczyka i wygrał całego seta 7:6(3).

     

    Drugi set układał się bardzo podobnie, choć trzeba dodać, że Harris miał swoją szansę na przełamanie już w drugim gemie, ale jej nie wykorzystał. Polak w dalszej części meczu grał coraz lepiej, rozluźnił się i w końcówce precyzyjnymi uderzeniami przełamał Harrisa na 6:5. Po chwili zakończył mecz, wygrywając drugiego seta 7:5.

     

    Do awansu do półfinału tegorocznego United Cup Polakom brakuje już tylko jednego zwycięstwa. Iga Świątek może zamknąć spotkanie z Wielką Brytanią. Tuż po meczu Hurkacza Polka rozpocznie swoją rywalizację z Katie Boulter

     

  • Wtedy Robert Lewandowski ma odejść z kadry. Padł konkretny termin

    Wtedy Robert Lewandowski ma odejść z kadry. Padł konkretny termin

    Wtedy Robert Lewandowski ma odejść z kadry. Padł konkretny termi

     

    – Kiedy Robert Lewandowski zakończy reprezentacyjną karierę? – to pytanie z niepokojem już od jakiegoś czasu mogą sobie zadawać polscy kibice. Dziennikarz Łukasz Wiśniowski, który bardzo dobrze zna napastnika, pokusił się o typowanie i okazuje się, że może to nastąpić prędzej niż później. – Jesteśmy świadkami zmierzchu pewnej ery – powiedział

     

    Robert Lewandowski ma już 36 lat, więc pytania o koniec jego przygody z reprezentacją są zupełnie naturalne. A jeśli polski napastnik będzie chciał przedłużyć sobie karierę klubową, zapewne będzie musiał zrezygnować z gry w narodowych barwach.

     

    Co na ten temat mówi sam Lewandowski? Jakiś czas temu wypowiedział się o tym na łamach “The Athletic”. – Chcę być częścią zespołu podczas eliminacji mistrzostw świata. A potem? Zobaczymy – powiedział wówczas Lewandowski. To oznacza, że napastnika Barcelony w kadrze będziemy oglądać na pewno do listopada 2025 r., bo dopiero wtedy kończą się eliminacje.

     

    Co później? Pewnie wiele zależy od tego, czy Polska zakwalifikuje się na mundial w 2026 r.

     

    O przewidywania dotyczące przyszłości Lewandowskiego w kadrze pokusił się Łukasz Wiśniowski. Dziennikarz m.in. Eleven Sports i Foottrucka, który świetnie zna Lewandowskiego, wypowiedział się na ten temat w programie na kanale Meczyki.

     

    Łukasz Wiśniowski o Robercie Lewandowskim: trochę się oszukiwaliśmy

    – Jesteśmy świadkami zmierzchu pewnej ery. Trochę się oszukiwaliśmy w 2024 r., poprzez bardzo dobrą dyspozycję strzelecką Roberta Lewandowskiego i renesans jego formy pod wodzą Hansiego Flicka. Obawiam się jednak, że w 2025 r. “Lewy” może zakończyć reprezentacyjną karierę – powiedział Wiśniowski.

     

    Dotychczasowy bilans Lewandowskiego w narodowych barwach to 156 spotkań i 84 gole.

     

  • Za granicą głośno o Darii Abramowicz. Wszystko przez jej jeden wpis

    Za granicą głośno o Darii Abramowicz. Wszystko przez jej jeden wpis

    Za granicą głośno o Darii Abramowicz. Wszystko przez jej jeden wpi

     

    Daria Abramowicz nie zjawiła się z Igą Świątek na trwającym w Australii turnieju United Cup. W sylwestra psycholożka opublikowała wpis, który wywołał niemałe poruszenie w zagranicznych mediach. Chodzi o jej wyjątkowy tatuaż.

     

    Świątek spisuje się bez zarzutów podczas turnieju United Cup. Wiceliderka rankingu WTA dała bardzo potrzebne Polakom do awansu punkty, wygrywając najpierw z Norweżką Maleną Helge, a następnie Czeszką Karoliną Muchovą. Dobrze zagrała również w mikście z Janem Zelińskim, a później Hubertem Hurkaczem.

     

    W  Australii Świątek towarzyszy jej trener Wim Fissette. Z Polką nie ma natomiast Darii Abramowicz, która jest dla niej jedną z najbardziej zaufanych osób. Wiadomo już, jaki jest tego powód. — Z Igą na United Cup jest trener Wim Fissette. Reszta sztabu dołącza w Melbourne, aby przygotować się na występ w Australian Open —

     

    Za granicą rozpisują się o Darii Abramowicz

    Mimo braku Abramowicz u boku Świątek, o psycholożce zrobiło się głośno w zagranicznych mediach. Wszystko za sprawą jej wpisu, który opublikowała w sylwestra. Podsumowała w nim miniony rok. Dołączyła do niego wiele zdjęć, w tym jedno z jej wyjątkowym tatuażem.

     

    To właśnie tatuaż przedstawiający wieżę Eiffla oraz dwie daty — 2 i 7 sierpnia 2024 r. — przykuły uwagę dziennikarzy portalu Sportskeeda.com. Jego autorką jest Dominika Gajewska. W swoim wpisie wytłumaczyła ona, że rysunek związany jest z “obietnicą złożoną na igrzyskach w Paryżu”

     

    Wspomniane daty symbolizują dni zdobycia medali olimpijskich kolejno przez Igę Świątek oraz Aleksandrę Mirosław, z którą psycholożka także podjęła współpracę. “Abramowicz odegrała kluczową rolę w obu osiągnięciach. Mirosław przypisuje Abramowicz pomoc w przezwyciężeniu silnego lęku w ciągu dziewięciu miesięcy poprzedzających igrzyska. Mirosław opracowała nowe techniki i strategie przygotowania mentalnego dzięki ich współpracy, którą opisała jako »kluczową cegiełkę dodaną do złota«. Ten tatuaż nie tylko upamiętnia triumfy sportsmenek, ale również podkreśla wpływową rolę Abramowicz w ich sukcesie” — piszą dziennikarze.