90 minut i koniec! Sabalenka na taki mecz czekała od ponad sześciu lat

Written by

in

Aryna Sabalenka potwierdziła znakomitą dyspozycję na początku sezonu 2026 i bez większych problemów awansowała do finału turnieju WTA 500 w Brisbane. Liderka światowego rankingu pokonała w półfinale Karolinę Muchovą 6:3, 6:4, notując kolejne pewne zwycięstwo bez straty seta. Białorusinka zna już swoją rywalkę w decydującym starciu, a jej forma może być niepokojącym sygnałem dla konkurentek, w tym dla Igi Świątek.

Podczas gdy najlepsza polska tenisistka reprezentuje kraj w rozgrywkach United Cup, jej największa rywalka w walce o prymat w kobiecym tenisie skupia się na rywalizacji indywidualnej. Sabalenka bardzo mocno weszła w nowy sezon, a jej gra w Brisbane pokazuje, że ewentualny powrót Świątek na fotel liderki rankingu WTA nie będzie prostym zadaniem.

Trudne wyzwanie przed liderką rankingu

Wszystko wskazywało na to, że Sabalenka w półfinale może zmierzyć się z Jeleną Rybakiną, co byłoby jednym z największych hitów początku sezonu. Ostatecznie Kazaszkę sensacyjnie wyeliminowała Karolina Muchova i to Czeszka stanęła naprzeciw liderki rankingu. Był to pojedynek, który zapowiadał się wymagająco dla Białorusinki – Muchova należała bowiem do nielicznego grona zawodniczek mających z nią dodatni bilans bezpośrednich spotkań (3:1 przed meczem).

Kontrola od pierwszych piłek

Sabalenka od początku dała jednak jasno do zrozumienia, że zamierza poprawić niekorzystne statystyki. Już na starcie meczu przełamała rywalkę i szybko objęła prowadzenie 3:0. W dalszej części pierwszego seta obie tenisistki skutecznie pilnowały własnych podań, jednak Muchova nie zdołała znaleźć sposobu na return Sabalenki. Liderka rankingu bez większych komplikacji dowiozła przewagę i zamknęła partię wynikiem 6:3.

Drugi set był bardziej wyrównany. Czeszka lepiej radziła sobie w defensywie, broniąc break pointa w trzecim gemie, a chwilę później sama miała okazję na przełamanie. Sabalenka wyszła jednak z opresji obronną ręką. Kluczowy moment nastąpił w dziewiątym gemie – to właśnie wtedy Białorusinka wykorzystała swoją szansę i odebrała Muchovej serwis. Choć Czeszka ambitnie walczyła do końca i obroniła trzy piłki meczowe, losów spotkania nie zdołała już odwrócić. Sabalenka zwyciężyła 6:3, 6:4, odnosząc dopiero drugą wygraną w karierze nad Muchovą i pierwszą od ponad sześciu lat.

Sabalenka pędzi po tytuł

Forma Aryny Sabalenki na początku 2026 roku nie pozostawia złudzeń. W Brisbane liderka rankingu WTA przechodzi przez kolejne rundy jak burza, nie tracąc ani jednego seta. W finale zmierzy się z Martą Kostjuk. Ukrainka sprawiła niespodziankę w półfinale, eliminując jedną z głównych faworytek turnieju – Jessicę Pegulę.

Turniej w Brisbane jest ostatnim poważnym sprawdzianem przed startem Australian Open, które rozpocznie się 12 stycznia. Jeśli Sabalenka utrzyma obecną dyspozycję, do Melbourne przystąpi jako jedna z głównych kandydatek do końcowego triumfu – i jako tenisistka, którą reszta stawki będzie musiała bardzo uważnie obserwować.

https://x.com/WTA/status/2009820652560413094?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2009820652560413094%7Ctwgr%5E48317bccf305696b5012e76f11065b7c9b12ed30%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Ftenis%2F7649873251857390-minut-i-koniec-sabalenka-na-taki-mecz-czekala-od-ponad-szesciu.html

Comments

Leave a Reply