• FIFA wybrała najlepszego piłkarza świata. Poszedł drogą Lewandowskiego, a wcześniej się obraził

    FIFA wybrała najlepszego piłkarza świata. Poszedł drogą Lewandowskiego, a wcześniej się obraził

    FIFA wybrała najlepszego piłkarza świata. Poszedł drogą Lewandowskiego, a wcześniej się obraził

    Vinicius najlepszym piłkarzem w plebiscycie “The Best FIFA”! Brazylijczyk musiał obejść się smakiem podczas Złotej Piłki, ale został uhonorowany na gali w Dosze. Podobna sytuacja kilka lat temu dotyczyła Roberta Lewandowskiego.

     

    The Best FIFA Football Awards” to konkurencja dla Złotej Piłki przyznawanej przez France Football. W tym roku ZP trafiła do Rodriego, co wywołało oburzenie w Madrycie. Władze klubu spodziewały się, że nagroda powędruje w ręce Vinicusa, a po poznaniu odpowiedzi, odwołały oficjalną delegację na paryską galę. O plebiscycie “FIFA The Best” również zrobiło się głośno, ale na dwa tygodnie przed galą. Wśród nominowanych zabrakło bowiem triumfatora z 2020 r. oraz 2021 r., czyli Roberta Lewandowskiego. Polak zwykle był bardziej doceniany przez kapitułę konkursu FIFA, niż tę przyznającą Złotą Piłkę.

     

    Robert Lewandowski nie tylko nie znalazł się wśród jedenastu piłkarzy nominowanych do głównej nagrody plebiscytu. Polaka zabrakło również wśród napastników, na których kibice mogli głosować do najlepszej jedenastki. A w tym gronie znalazł się choćby występujący w meksykańskiej Pachuce Salomon Rondon czy Akram Afif z katarskiego Al-Sadd. Wśród kobiet pominięta została Ewa Pajor, mimo że była na liście nominowanych zawodniczek do Złotej Piłki (29. miejsce). Polscy kibice mogli więc ze spokojem oglądać galę, bez emocji związanych z Biało-Czerwonymi. Ci nie znaleźli się wśród nominowanych do żadnej z dziewięciu kategorii.

     

    Robert Lewandowski pominięty na gali FIFA The Best 2024

    Nagrodę im. Ferenca Puskasa za najładniejszą bramkę zdobył Alejandro Garnacho z Manchesteru United.

     

    Kobiecy odpowiednik, czyli nagrodę imienia Marty, zdobyła… sama Marta. Wyróżniono ją za bramkę w meczu z Brazylia — Jamajka. Piłkarką roku została klubowa koleżanka Ewy Pajor Aitana Bonmati z Barcelony. Najlepszym bramkarzem sezonu ogłoszono Emiliano Martineza, który wraz z reprezentacją Argentyny wygrał Copa America. W klubie występuje z Mattym Cashem.

     

    Na galę do Dauhy przylecieli przedstawiciele Realu Madryt, co zwiastowało korzystniejszy dla nich wynik. Najpierw Carlo Ancelotti zdobył nagrodę dla najlepszego trenera, a po chwili Vinicus zgarnął najważniejszą statuetkę

     

    FIFA The Best 2024. Wiemy, kto wygrał. Wyniki. Klasyfikacja końcowa

    Laureaci plebiscytu The Best FIFA 2024:

     

    Piłkarz Roku — Vinicius Junior (Brazylia/Real Madryt)

     

    Piłkarka Roku — Aitana Bonmati (Hiszpania/Barcelona)

     

    Bramkarz Roku — Emiliano Martinez (Argentyna/Aston Villa)

     

    Bramkarka Roku — Alyssa Naeher (USA/Chicago Red Stars)

     

    Trener Roku (drużyny męskie) — Carlo Ancelotti (Włochy/Real Madryt)

     

    Trener Roku (drużyny kobiece) — Emma Hayes (Anglia/Chelsea Londyn, USA)

     

    Bramka Roku (mężczyźni) — Alejandro Garnacho (Argentyna/Manchester United)

     

    Bramka Roku (kobiety) — Marta (Brazylia/Orlando Pride)

     

    Fair Play — Thiago Maia (Brazylia/Internacional Porto Alegre)

     

    Nagroda kibiców — Guilherme Gandra Moura (Brazylia)

     

    Męska Drużyna Roku: Emiliano Martinez (Argentyna/Aston Villa) — Dani Carvajal (Hiszpania/Real Madryt), Antonio Ruediger (Niemcy/Real Madryt), Ruben Dias (Portugalia/Manchester City), William Saliba (Francja/Arsenal Londyn) — Jude Bellingham (Anglia/Real Madryt), Rodri (Hiszpania/Manchester City), Toni Kroos (Niemcy/Real Madryt) — Lamine Yamal (Hiszpania/Barcelona), Erling Haaland (Norwegia/Manchester City), Vinicius Junior (Brazylia/Real Madryt)

     

    Kobieca Drużyna Roku: Alyssa Naeher (USA/Chicago Red Star) — Lucy Bronze (Anglia/Barcelona, Chelsea Londyn), Naomi Girma (USA/San Diego Wave), Irene Paredes (Hiszpania/Barcelona), Ona Battle (Hiszpania/Barcelona) — Gabi Portilho (Brazylia/Corinthians), Patricia Guijarro (Hiszpania/Barcelona), Lindsey Horan (USA/Olympique Lyon), Aitana Bonmati (Hiszpania/Barcelona) — Caroline Graham Hansen (Norwegia/Barcelona), Salma Paralluelo (Hiszpania/Barcelona)

  • Hansi Flick stracił cierpliwość do Roberta Lewandowskiego. Fatalna wiadomość z Hiszpanii

    Hansi Flick stracił cierpliwość do Roberta Lewandowskiego. Fatalna wiadomość z Hiszpanii

    Hansi Flick stracił cierpliwość do Roberta Lewandowskiego. Fatalna wiadomość z Hiszpani

     

    Lewandowski nie jest już nietykalny dla Hansiego Flicka” – informuje dziennikarz katalońskiego “Sportu” Sergi Capdevila. Ostatni czas jest dla Polaka i całej Barcelony niezwykle trudny. Wicemistrzowie Hiszpanii stracili całą przewagę, którą budowali od początku sezonu. To musiało wpłynąć na pewne ruchy niemieckiego szkoleniowca.

     

    Lewandowski nie jest już nietykalny dla Hansiego Flicka. Oczywiste jest, że jeśli napastnik nie gra dobrze, jest tak samo prawdopodobne, że odpocznie lub zostanie zmieniony, jak każdy inny zawodnik” – podkreślił Capdevila.

     

    Ostatnia porażka mogła przelać czarę goryczy

    Niewykorzystane okazje, fatalna porażka z Leganes (0:1) i rzekome napięcie w szatni sprawiają, że sytuacja Roberta Lewandowskiego w Barcelonie staje się coraz trudniejsza. Hiszpańskie media donoszą, że 36-letni napastnik został skrytykowany nie tylko za brak skuteczności w ataku, ale także za swoją pracę w defensywie, która pozostawia wiele do życzenia.

     

    Barcelona przeżywa bardzo słaby okres w LaLiga. W ostatnich pięciu meczach aż czterokrotnie straciła punkty, przez co zaprzepaściła wypracowaną wcześniej przewagę nad rywalami. Ostatnia porażka z Leganes była kolejnym ciosem dla drużyny Hansiego Flicka, który teraz musi błyskawicznie znaleźć rozwiązanie, aby uratować sytuację i wrócić na zwycięską ścieżkę.

     

    FC Barcelona przed prawdziwym sprawdzianem w La Liga

    Po 18 kolejkach LaLiga FC Barcelona ma na koncie 38 punktów – tyle samo, co Atletico Madryt, które dodatkowo ma jedno zaległe spotkanie. Starcie tych dwóch drużyn odbędzie się już w sobotę 21 grudnia o godz. 21.00. To będzie kluczowy test zarówno dla Lewandowskiego, jak i dla całego zespołu. Niemiecki trener nie zamierza dłużej zwlekać z podejmowaniem trudnych decyzji, co może oznaczać nowe zmianyw składzie.

     

  • Polska w grupie marzeń! Kapitalne losowanie. Lepiej się nie dało

    Polska w grupie marzeń! Kapitalne losowanie. Lepiej się nie dało

    Polska Trafia do Grupy Marzeń! Idealne Losowanie Mistrzostw Świata Siatkarek 2025

     

    We wtorek, 17 grudnia, odbyło się długo wyczekiwane losowanie grup mistrzostw świata siatkarek 2025. Reprezentacja Polski, która pod wodzą trenera Stefano Lavariniego rozwija się w imponującym tempie, poznała swoich rywali w fazie grupowej. Wyniki losowania wskazują, że droga do 1/8 finału wydaje się być dla Biało-Czerwonych niemalże idealnie ułożona. Czy rzeczywiście możemy spodziewać się łatwej przeprawy? Czas pokaże, ale już teraz entuzjazm kibiców jest ogromny.

     

    Turniej odbędzie się w Tajlandii w dniach od 22 sierpnia do 7 września 2025 roku. To wydarzenie, które przyciągnie 32 najlepsze drużyny z całego świata, zapowiada się na prawdziwą siatkarską ucztę.

     

     

     

    Podział na Grupy – Kto z Kim Zagra?

     

    Mistrzostwa świata siatkarek to prestiżowa impreza, w której udział wezmą reprezentacje z różnych zakątków świata:

     

    Afryka: 3 drużyny

     

    Azja: 4 drużyny

     

    Europa: aż 16 zespołów

     

    NORCECA: 6 drużyn

     

    Ameryka Południowa: 3 zespoły

     

     

    Dla Polski, jako jednej z najsilniejszych ekip w Europie, losowanie zakończyło się pomyślnie. Biało-Czerwone trafiły do grupy G, gdzie zmierzą się z Wietnamem, Kenią i Niemcami.

     

     

     

    Grupa G – Analiza Rywali Polski

     

    Wietnam

     

    Wietnam to absolutny debiutant w mistrzostwach świata. Drużyna ta osiągnęła jednak niemały sukces, zajmując czwarte miejsce w mistrzostwach Azji. Czy azjatycki zespół będzie w stanie zaskoczyć? Na papierze to Polska wydaje się zdecydowanym faworytem, ale każdy mecz na takiej imprezie to nowe wyzwanie.

     

    Kenia

     

    Z Kenijkami Polki mierzyły się ostatni raz na igrzyskach olimpijskich. Wtedy to podopieczne Lavariniego triumfowały bez większych trudności, wygrywając sety 25:14, 25:17 i 25:15. W historii polska drużyna spotkała się z Kenią cztery razy i za każdym razem wychodziła zwycięsko z tych starć.

     

    Niemcy

     

    Największe wyzwanie w grupie G mogą stanowić Niemki. To drużyna, która potrafi zagrać na najwyższym poziomie, o czym przekonały się Polki w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich. Wówczas mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Biało-Czerwonych, a emocje sięgały zenitu. Ostatnia porażka z Niemkami miała miejsce w meczu towarzyskim w 2022 roku. W Lidze Narodów w 2023 roku Polki zdominowały rywalki, wygrywając 3:0.

     

     

     

    System Rozgrywek

     

    W mistrzostwach świata 32 drużyny zostały podzielone na osiem grup po cztery zespoły. Do kolejnej fazy turnieju awansują po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy. Faza grupowa rozgrywana będzie w czterech tajlandzkich miastach:

     

    Bangkok

     

    Nakhon Ratchasima

     

    Phuket

     

    Chiang Mai

     

     

    Od 1/8 finału wszystkie mecze będą rozgrywane w Bangkoku, który ugości również ćwierćfinały, półfinały i finałowe starcia o medale.

     

     

     

    Podział na Koszyki i Grupy

     

    Przed losowaniem drużyny podzielono na cztery koszyki na podstawie ich dotychczasowych wyników. Polska znalazła się w koszyku pierwszym, co już było gwarancją uniknięcia najtrudniejszych rywali na etapie grupowym.

     

    Koszyk I:

    Tajlandia, Włochy, Brazylia, USA, Turcja, Chiny, Polska, Japonia

     

    Koszyk II:

    Kanada, Holandia, Serbia, Dominikana, Niemcy, Belgia, Czechy, Portoryko

     

    Koszyk III:

    Argentyna, Ukraina, Francja, Bułgaria, Kolumbia, Kenia, Kuba, Szwecja

     

    Koszyk IV:

    Meksyk, Słowenia, Kamerun, Słowacja, Hiszpania, Grecja, Wietnam, Egipt

     

    Grupy Mistrzostw Świata 2025:

     

    Grupa A: Tajlandia, Holandia, Szwecja, Egipt

     

    Grupa B: Włochy, Belgia, Kuba, Słowacja

     

    Grupa C: Brazylia, Portoryko, Francja, Grecja

     

    Grupa D: USA, Czechy, Argentyna, Słowenia

     

    Grupa E: Turcja, Kanada, Bułgaria, Hiszpania

     

    Grupa F: Chiny, Dominikana, Kolumbia, Meksyk

     

    Grupa G: Polska, Niemcy, Kenia, Wietnam

     

    Grupa H: Japonia, Serbia, Ukraina, Kamerun

     

     

     

     

    Droga do Sukcesu

     

    Dla reprezentacji Polski najważniejsze będzie utrzymanie wysokiego poziomu gry, który drużyna prezentuje od dłuższego czasu. Losowanie dało naszym siatkarkom szansę na spokojne wejście w turniej, ale nie można pozwolić sobie na chwilę dekoncentracji. Największe wyzwania nadejdą w dalszych etapach rywalizacji, gdzie czekają takie drużyny jak USA, Włochy czy Brazylia.

    Czy Polki wykorzystają swoją szansę? Turniej w Tajlandii może być dla nich przełomowy. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie!

     

  • W takiej odsłonie Swobody jeszcze nie widzieliśmy. Wielka zmiana

    W takiej odsłonie Swobody jeszcze nie widzieliśmy. Wielka zmiana

    Ewa Swoboda zaskakuje fanów oszałamiającą metamorfozą – Takiej odsłony sprinterki jeszcze nie widzieliśmy

     

    Ewa Swoboda, jedna z najbardziej cenionych polskich lekkoatletek, wprawiła fanów w osłupienie, pokazując niedawno zupełnie inną stronę swojego życia poza bieżnią. Znana z niezwykłej szybkości i determinacji, 27-letnia sprinterka przyciągnęła uwagę z zupełnie innego powodu: swojej spektakularnej metamorfozy.

     

    Wyjątkowy rok dla Swobody

     

    2024 rok był dla Ewy Swobody przełomowy. Zdobyła srebrny medal w biegu na 60 metrów podczas Halowych Mistrzostw Świata w Glasgow, a następnie powtórzyła ten sukces, zdobywając srebro na dystansie 100 metrów podczas Mistrzostw Europy w Rzymie. Jakby tego było mało, w półfinale Halowych Mistrzostw Świata ustanowiła nowy halowy rekord Polski, osiągając imponujący czas 6,98 sekundy. To niesamowite osiągnięcie zapewniło jej prestiżową nagrodę Złote Kolce, potwierdzając jej status czołowej postaci polskiej lekkoatletyki.

     

    Zakończenie sezonu

     

    Swoboda zakończyła swój sezon startowy podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej pod koniec sierpnia. Mimo solidnego występu zajęła szóste miejsce w finale biegu na 100 metrów z czasem 11,03 sekundy. Wcześniej wzięła udział w igrzyskach olimpijskich, gdzie uplasowała się na dziewiątej pozycji.

     

    Niecodzienny wizerunek Swobody poza bieżnią

     

    Choć fani przywykli do oglądania Swobody w sportowym stroju, dominującej na światowych bieżniach, ostatnio zaskoczyła swoich 1,1 miliona obserwujących na Instagramie zupełnie innym wizerunkiem. W miniony weekend sprinterka podzieliła się na InstaStories zdjęciem, na którym zaprezentowała się w eleganckiej wieczorowej stylizacji.

     

    Na fotografii, wykonanej w restauracji, Swoboda zachwyca w czarnej sukni wieczorowej, uzupełnionej odważną fryzurą z grzywką. Widać, że wicemistrzyni Europy w pełni korzysta z wolnego czasu przed rozpoczęciem nowego sezonu.

     

    Nowe wyzwanie na horyzoncie?

     

    Ewa Swoboda nie tylko odpoczywa w trakcie przerwy między sezonami – rozważa także spróbowanie sił w nowej dyscyplinie. W jednym z ostatnich wywiadów zdradziła, że od dawna marzy o spróbowaniu skoku w dal.

     

    „Zawsze chciałam tego spróbować” – wyznała Swoboda. „Nigdy wcześniej nie skakałam, ale moje skoki z miejsca wyglądają obiecująco. Od początku kariery namawiam moją trenerkę na skok w dal. Po Mistrzostwach Świata w Doniecku w 2013 roku mówiłam jej, że po sezonie chcę spróbować, ale to się nie udało. W tym roku było tak samo.”

     

    Mistrzyni na bieżni i poza nią

     

    Niezależnie od tego, czy bije rekordy, czy eksperymentuje z nowymi stylizacjami, Ewa Swoboda nie przestaje fascynować swoich fanów swoją wszechstronnością i charyzmą. Z nowymi celami zarówno w sporcie, jak i poza nim, Swoboda udowadnia, że jest nie tylko wyjątkową sprinterką, ale także wszechstronnie utalentowaną osobą, która ma jeszcze wiele do zaoferowania.

    Śledźcie losy tej polskiej gwiazdy, która wciąż zaskakuje i inspiruje.

     

  • Szaleństwo po walce Szeremety. Zdemolowała Niemkę i się zaczęło. “Uczta dla każdego”

    Szaleństwo po walce Szeremety. Zdemolowała Niemkę i się zaczęło. “Uczta dla każdego”

    Szaleństwo po walce Szeremety. Zdemolowała Niemkę i się zaczęło. “Uczta dla każdego”

    Dokładnie tak polscy kibice wyobrażali sobie powrót Julii Szeremety na ring po ponad stu dniach przerwy. Srebrna medalistka olimpijska z Paryża nie dała żadnych szans Lenie Buchner i zakończyła 2024 rok z wielkim przytupem. Jej poczynania między linami w telewizji śledziły zapewne tysiące rodaków. Dlatego nic dziwnego, że w mediach społecznościowych wciąż trwa szaleństwo po okazałym triumfie naszej rodaczki.

     

    Julia Szeremeta długo kazała na siebie czekać kibicom, którzy nie mogli doczekać się jej kolejnego pojedynku po srebrnych igrzyskach w stolicy Francji. Początkowo Polka celowała w udział w mistrzostwach kraju, lecz na przeszkodzie stanęły problemy zdrowotne. “Na tę decyzję złożyły się trzy sprawy: kontuzja nadgarstka, przedłużające się przeziębienie i do tego ogólne zmęczenie. Dlatego postanowiliśmy odpuścić” – tłumaczył swoją podopieczną Tomasz Dylak na łamach WP SportoweFakty.

     

    “Zobaczycie mnie jednak 13 grudnia na Suzuki Boxing Night w Lublinie” – zapowiedziała z kolei pięściarka. I 21-latka słowa dotrzymała. W piątkowy wieczór przed własną publicznością chełmianka skonfrontowała się z Leną Buchner. Finalistka niedawnych igrzysk kontrolowała wydarzenia w ringu od początku do końca. W drugiej odsłonie była nawet blisko wykończenia oponentki. Przedstawicielka naszych zachodnich sąsiadów przetrwała jednak trudne momenty, wszystko znalazło się w rękach sędziów. Ci byli jednomyślni, wskazując na triumf Polki.

     

    “Widać było, że bardzo wiele radości sprawiła jej obecność tutaj w ringu, a doping lokalnej publiczności był nieprawdopodobny, dawno takiego nie widziałem. To pokazuje, jak wielką pracę wykonała razem ze sztabem szkoleniowym” – chwalił zwyciężczynię na antenie TVP Sport Grzegorz Proksa. “Mam nadzieję, że pojedynek się podobał” – powiedziała z kolei główna bohaterka grudniowego wydarzenia.

    https://x.com/garnekmedia/status/1867699252585279978

    Eksperci pod ogromnym wrażeniem Julii Szeremety. Otarła się o perfekcjęBłyskawicznie po zakończeniu konfrontacji oszalały media społecznościowe. Internauci cieszyli się z sukcesu 21-latki. Pod jej ogromnym wrażeniem byli również dziennikarze. “Niebywały talent do boksu ma Julia Szeremeta. Wygląda na fizycznie mocniejszą niż podczas Igrzysk, ale szczególnie praca na nogach, szybkość, pomysł na ciosy i timing – ogląda się znakomicie. Serio, uczta dla każdego kto lubi boks” – napisał Sebastian Chabiniak w serwisie X.

     

    Wtórował mu znany na całym świecie ekspert, Przemysław Garczarczyk. “Polska Julka na luziku: za szybka, za dobra, za wszystko kontra walcząca na solidnym europejskim poziomie Niemka Buchner. Bo Szeremeta to poziom światowy” – stwierdził. “Oglądało się to z największą przyjemnością. Julia Szeremeta wraca na ring i odnosi pewną wygraną” – przekazał natomiast Łukasz Gagaska zajmujący się sportami olimpijskimi.

    https://x.com/sebchabiniak1/status/1867705989275037942

    Co dalej z Julią Szeremetą? Na razie czeka ją kolejna dłuższa przerwa, a potem zamierza dać fanom kolejne powody do radości na mistrzostwach świata. Celem oczywiście złoty medal.

     

  • Wielka zmiana w życiu Julii Szeremety. Trener mistrzyni ogłasza. “Ma dosyć”

    Wielka zmiana w życiu Julii Szeremety. Trener mistrzyni ogłasza. “Ma dosyć”

    Wielka zmiana w życiu Julii Szeremety. Trener mistrzyni ogłasza. “Ma dosyć”

    Julia Szeremeta po kilku miesiącach przerwy wróciła do ringu i w piątek 13 grudnia po raz pierwszy po zdobyciu srebrnego medalu olimpijskiego zaprezentowała się przed polską publicznością. Pięściarka na gali Suzuki Boxing Night 32 w Lublinie bez większych problemów pokonała Niemkę Lenę Marię Buechner. Szkoleniowiec Szeremety w materiale portalu Sport.pl stwierdził, że chciałby, aby jego podopieczna zniknęła z mediów i w najbliższym czasie skupiła się na boksie

     

    Julia Szeremeta dość nieoczekiwanie stała się jednym z najgłośniejszych nazwisk w polskim sporcie w 2024 roku. Wielki rozgłos zawdzięcza wyłącznie swoim umiejętnościom i wielkiemu sukcesowi, jakim było zdobycie srebrnego medalu igrzysk olimpijskich w Paryżu. Przed tegoroczną imprezą w stolicy Francji niewiele osób zdawało sobie sprawę, że w ringu zobaczymy tak utalentowaną zawodniczkę. Po igrzyskach o Szeremecie mówili wszyscy.

     

    Fanów zachwyciły nie tylko kolejne zwycięstwa młodej pięściarki, ale przede wszystkim styl oraz podejście do rywalizacji. Szeremeta za każdym razem podkreślała, że zamierza “iść po swoje” i nie interesuje ją za bardzo, jak walczy rywalka, bo do ringu wchodzi po to, aby pokazać swój styl i pokonać przeciwniczkę. Na igrzyskach uległa jedynie Lin Yu-ting z Tajwanu, a po zdobyciu srebrnego medalu wracała jako bohaterka narodowa.

     

    Trener Szeremety wprost o jej przyszłości. Chce ją odciąćSzeremeta po igrzyskach pojawiła się w licznych stacjach telewizyjnych, udzieliła masy wywiadów i zapraszana była na wiele różnych wydarzeń. Od ringu odpoczywała dłuższy czas i przez pewien moment nie było jasne, kiedy wróci do pojedynków. Stało się to 13 grudnia na gali Suzuki Boxing Night 32 w Lublinie. Wicemistrzyni olimpijska skrzyżowała rękawice z Leną Marią Buechner. Polka nie miała większych problemów, aby pokonać Niemkę.

     

    W ringu pokazała to, z czego zasłynęła podczas igrzysk. Świetna szybkość, precyzja ciosów, kapitalna praca na nogach. Buechner nie miała żadnych szans, aby zagrozić Szeremecie. Polka wygrała pewnie i zanotowała udany powrót do ringu. W rozmowie z portalem Sport.pl Tomasz Dylak, trener pięściarki nie ukrywał, że ostatnie lata były intensywne dla jego podopiecznej.

     

     

    “Nikt tyle walk nie zrobił, co ona. To jej 41. walka. Nie znam pięściarza czy pięściarki, która tyle robi” – zauważył Dylak. “Chciałbym, żeby Julka odpoczęła, bo tego odpoczynku i od mediów i od boksu potrzebuje” – dodał. Dylak zapowiedział jednocześnie, że postara się odciąć Szeremetę od medialnego zgiełku, który wokół niej się wytworzył i trwa nadal

     

    Są momenty takie, że człowiek chciałby się zamknąć, wyłączyć telefon i z nikim nie rozmawiać. Są też momenty, gdzie mamy tę energię i znowu jesteśmy w stanie się pośmiać. U Julki też widać momenty, w których ma dosyć, ale i te, kiedy jest uśmiechnięta.

    Czytaj więcej na

     

    Chciałbym w styczniu odciąć ją od tego i żeby zajęła się tylko boksem, zabrać ją na zgrupowanie i aby tych wywiadów było już zdecydowanie mniej” – wyjawił trener polskiej kadry. A początek roku dla Szeremety będzie istotny, bo w marcu odbędą się mistrzostwa świata. Sama zawodniczka przyznawała, że do treningów wraca już na początku stycznia, a na mistrzostwach będzie chciała zdobyć złoto.

     

  • To się dzieje. Legendarny polski klub dostanie nowy stadion! W grze są miliony

    To się dzieje. Legendarny polski klub dostanie nowy stadion! W grze są miliony

    Po bardzo długich bojach działacze Ruchu Chorzów dopięli swego. Klub poinformował w mediach społecznościowych, że w planie przyszłorocznego budżetu miejskiego znalazły się pieniądze na rozpoczęcie budowy nowego stadionu. Mowa o dziesiątkach milionów złotych.

     

    Wszystko wskazuje na to, że na Stadionie Miejskim przy ul. Cichej 6 w Chorzowie, którego modernizacja obiecywana jest od wielu lat, w końcu ruszą pracę w tym kierunku. Ruch Chorzów poinformował w mediach społecznościowych, że nareszcie udało uchwalić się budżet miejski, w którym uwzględniono środki na ten cel.

     

    “Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Chorzów przyjęty został miejski budżet na 2025 rok, w którym znalazło się ponad 36 mln zł na rozpoczęcie budowy nowego stadionu przy Cichej 6” — czytamy we wpisie na portalu X.

     

    Nowy stadion Ruchu Chorzów. Będzie kosztował fortunę

     

    W przyszłym roku ma rozpocząć się rozbiórka obecnego obiektu. Powstać ma także nowy projekt. Jak podaje portal chorzowski.pl, stadion będzie większy, niż pierwotnie zakładano. Zamiast 16 tys. kibiców pomieści się na nim 22 tys. osób.

     

    W kolejnych latach na modernizację obiektu mają być przekazywane podobne kwoty. Łączny koszt inwestycji może wynieść ponad 400 mln zł. Obecnie Ruch Chorzów rozgrywa swoje mecze na Stadionie Śląskim. Obiekt ten jest jednak zdecydowanie zbyt duży dla klubu grającego na zapleczu Ekstraklasy.

     

    Po 19 rozegranych kolejkach w 1. lidze Ruch zajmuje 4. miejsce w tabeli. Na koncie ma 34 punkty. Liderem jest Bruk-Bet Termalica Nieciecza, która zgromadziła o 11 oczek więcej.

     

  • Wybrali sportowca roku. Świątek natychmiast zareagowała

    Wybrali sportowca roku. Świątek natychmiast zareagowała

    Wybrali sportowca roku. Świątek natychmiast zareagowała

    Caitlin Clark została nie tak dawno wybrana przez magazyn “Time” sportowcem roku. Od jakiegoś czasu amerykańskie media szaleją na jej punkcie i uważają ją za talent, który może odmienić kobiecą koszykówkę. – Jestem szczęśliwa i wdzięczna za to, co mnie spotkało, ale czuję, że mogę jeszcze znacząco się rozwinąć – przyznała. Imponującego triumfu pogratulowała 22-latce nawet Iga Świątek.

     

    “Caitlin Clark wyniosła zainteresowanie kobiecą koszykówką na nowy, niedostępny wcześniej poziom” – pisał jakiś czas temu Michał Kiedrowski ze Sport.pl. Zaznaczył, że 22-latka, która jeszcze niedawno występowała w lidze uniwersyteckiej, ma szansę zostać nawet najlepszą koszykarką w historii. Nie ma co się dziwić, zwłaszcza patrząc na jej rekordy: najlepszy wynik punktowy w akademickiej karierze (3951), najlepszy wynik punktowy w jednym sezonie (1234), najlepszy wynik w liczbie trafionych rzutów za trzy punkty w sezonie (201), najlepszy wynik w karierze w liczbie punktów na mecz (29,2).

     

    Tamtejsze media dosłownie oszalały na jej punkcie. “Uznano ją za talent, który zmieni kobiecą koszykówkę, tak jak męską zmienił Stephen Curry” – przekazał Kiedrowski, dodając, że mecze z jej udziałem biją kolejne rekordy popularności, natomiast hasło “Caitlin Clark effect” doczekało się osobnego szerokiego opisu w Wikipedii. Nieco później sama zainteresowana została wybrana jako pierwsza w drafcie WNBA 2024 przez Indiana Fever.

     

    Iga Świątek zareagowała na sukces Caitlin Clark. Wymowne słowa

    Clark przyznaje, że trudno jest znajdować się w centrum zainteresowania mediów oraz fanów, natomiast dzięki temu odczuwa wyjątkową odpowiedzialność. Chce być wzorem do naśladowania dla młodych sportowców. – To wyjątkowe uczucie widzieć młode dziewczyny oraz chłopców, którzy przychodzą do mnie po autograf ze swoimi mamami lub tatusiami – oznajmiła.

     

    Amerykanka została niedawno wybrana przez magazyn “Time” sportowcem roku. Tuż po tym zamieściła w mediach społecznościowych kilka zdjęć z sesji zdjęciowej dedykowanej temu sukcesowi. Momentalnie pojawiło się mnóstwo komentarzy kibiców, jak i celebrytów, którzy docenili jej zwycięstwo. Zareagować postanowiła też była liderka światowego rankingu WTA Iga Świątek. “Nadzwyczajne osiągnięcie. Szacunek!” – podsumowała.

     

    Clark uważa, że zasłużyła na wszystko, co ją dotąd spotkało. Mało tego, wyznała, że kocha koszykówkę i ma nadzieję, że po zakończeniu kariery znajdzie jeszcze dziedzinę, która będzie ją aż tak bardzo ekscytowała. – Pewnego dnia chciałabym zostać właścicielką drużyny sportowej – stwierdziła, cytowana przez time.com.

     

    Serwis zaznacza, że Amerykanka jest świadoma swojego wpływu na ludzi niezależnie od tego, czy znajduje się na parkiecie, czy poza nim. Mimo to przyznaje, że wciąż “uczy się życia”. Po zakończeniu wymagającego roku, podczas którego rozegrała aż 82 mecze, stara się cieszyć wolnym czasem i spędzać go z najbliższymi, zanim wróci do gry. – Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna, ale czuję, że mogę jeszcze znacząco się rozwinąć– podsumowała.

  • Tak głosował Lewandowski w plebiscycie “FIFA The Best”. Gwiazdor pominięty

    Tak głosował Lewandowski w plebiscycie “FIFA The Best”. Gwiazdor pominięty

    Tak głosował Lewandowski w plebiscycie “FIFA The Best”. Gwiazdor pominięty

    Skrzydłowy Realu Madryt Vinicius Junior został zwycięzcą plebiscytu “FIFA The Best” dla najlepszego piłkarza świata wg FIFA w sezonie 2023/24. Jak się jednak okazuje, wyczyny Brazylijczyka w ubiegłych rozgrywkach nie przełożyły się na głos kapitana reprezentacji Polski Roberta Lewandowskiego.

     

    Nie udało się w plebiscycie “Złotej Piłki”, ale Brazylijczyk Vinicius Junior i tak otrzymał prestiżowe wyróżnienie za sezon 2023/24 w swoim wykonaniu, w którym wygrał z Realem Madryt Ligę Mistrzów, La Ligę oraz Superpuchar Hiszpanii. We wtorek w Dosze 24-latek został wybrany najlepszym piłkarzem świata wg FIFA w plebiscycie “FIFA The Best”

     

    Tak głosował Lewandowski w plebiscycie “FIFA The Best”. Vinicius nie byłby zadowolony

    Vinicius Junior w plebiscycie zgromadził 48 punktów, wyprzedzając o pięć punktów Rodriego. Brazylijczyk wygrał w głosowaniu kibiców oraz piłkarzy, z kolei Rodri okazał się najlepszy u dziennikarzy oraz trenerów.

     

    W głosowaniu wziął udział m.in. kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski, który nie uwzględnił zwycięzcy w ogóle w swojej trójce. Wszystkie trzy miejsca Polak poświęcił mistrzom Europy – Hiszpanom.

     

    Robert Lewandowski w swojej trójce wybrańców umieścił na pierwszym miejscu Rodriego, a na kolejnych pozycjach swojego kolegę klubowego Lamine’a Yamala, a także Daniego Carvajala w Realu Madryt.

     

    Reprezentant polskich dziennikarzy w plebiscycie Michał Pol zagłosował na pierwszym miejscu na Daniego Carvajala, na drugim postawił na Viniciusa Juniora, a na trzecim na Rodriego.

     

    “W plebiscycie musiał wygrać zawodnik Realu. Zagłosowałem na Daniego Carvajala mistrza Europy, Hiszpanii i triumfatora Ligi Mistrzów (najlepszy zawodnik finału, z golem), bo był jednym z liderów obu tych drużyn, na boisku i poza, bo postawa również liczy się w głosowaniu” – tłumaczył Pol na portalu X, który z kolei u trenerów wskazał na Xabiego Alonso z Bayeru Leverkusen (wygrał Carlo Ancelotti).

     

    “Wśród trenerów na przyszłego a nie obecnego trenera Realu, bo jednak Xabi Alonso dokonał z Bayerem rzeczy historycznej, której nie udało się tylu wybitnym trenerom przed nim. Doceniam Carlo Ancelottiego i będąc piłkarzem marzyłbym o grze dla niego. Ale ubiegly sezon to dla niego i Realu zwykły dzień w biurze” – zaznaczył.

     

  • Iga Świątek wraca do gry. Były trener ostrzega. Szatański plan koleżanek

    Iga Świątek wraca do gry. Były trener ostrzega. Szatański plan koleżanek

    Iga Świątek wraca do gry. Były trener ostrzega. Szatański plan koleżane

     

    Iga Świątek odbyła miesięczną karę zawieszenia za dopingową wpadkę i trenuje przed startem nowego sezonu. Polka została oczyszczona z zarzutów, ale cała sprawa może ciągnąć się za nią jeszcze bardzo długo. Wątpliwości nie ma co do tego jej pierwszy trener Artur Szostaczko.

     

    Artur Szostaczko martwi się o Igę Świątek.6

    Zobacz zdjęcia

    Artur Szostaczko martwi się o Igę Świątek. Foto: Hamad I Mohammed/Reuters; Marek Zieliński/SE/East News / Fakt.pl

    Świątek, przypomnijmy, miała 12 sierpnia pozytywny wynik testu na obecność zabronionych substancji. Wykryto o niej trimetazydynę, lek stosowany przy chorobach serca. Stężenie było minimalne, a Polce udało się udowodnić, że zakazaną substancję przyjęła nieświadomie. Znajdowała się w skażonej tabletce melatoniny. Dlatego kara była symboliczna — miesiąc zawieszenia

     

    Nie spodobało się to wielu ludziom, bo w przeszłości w podobnych sytuacjach kary były znacznie surowsze. Przekonali się o tym choćby Rumunka Simona Halep i Polak Kami, Majchrzak.

     

    Świątek przekonywała, że udało jej się tego uniknąć, bo wydała fortunę na specjalistów, którzy pomogli jej szybko zdobyć dowody niewinności. Nie wszystkich jednak przekonała.

     

    Pojawiły się wręcz zarzuty, że funkcjonuje na specjalnych prawach. Podobnie, jak Jannik Sinner, którego potraktowano jeszcze łagodniej, niż Polkę. Włoch złożył odwołanie i grał dalej, jakby nic się nie wydarzyło. O całej sprawie dowiedzieliśmy się dopiero pół roku później, razem z informacją, że został uniewinniony.

     

    Artur Szostaczko obawia się o Igę Świątek. Rywalki nie dadzą jej żyć?

    — Bo niektórzy mają w tym swoje interesy — skomentował w rozmowie z portalem Sportpwy24.pl Szostaczko, pytany o osoby, których zdaniem dyskwalifikacja Świątek powinna być dłuższa.

     

    — Może być tak, że koleżanki z kortu będą chciały ją niszczyć mentalnie. Poza nim trenerzy i zawodnicy też doskonale się znają. Są naprawdę różne sposoby, aby kogoś mówiąc najłagodniej wybić z rytmu. Ale być może będzie miała wsparcie? Iga podkreśla, że wspiera ją wiele osób, po tej sytuacji widzę jednak, że są osoby, które trochę się od niej odwracają. Będzie musiała znowu mocno zapracować na szacunek, aby znów przekonać do siebie kibiców — dodał.