Category: Sports

  • Iga Świątek ujawnia, jak dorastanie w rodzinie po rozwodzie rodziców ukształtowało jej podejście do związków.

    Iga Świątek ujawnia, jak dorastanie w rodzinie po rozwodzie rodziców ukształtowało jej podejście do związków.

    Iga Świątek jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnego tenisa, a jej sukcesy na kortach sprawiły, że jej życie prywatne często budzi zainteresowanie kibiców i mediów. W tym kontekście coraz częściej pojawiają się analizy dotyczące tego, jak doświadczenia z dzieciństwa mogą wpływać na sposób postrzegania relacji, związków oraz budowania bliskości w dorosłym życiu. Jednym z takich doświadczeń, które bywa omawiane w szerszym kontekście psychologicznym, jest dorastanie w rodzinie po rozwodzie rodziców.

    Wpływ rodzinnych doświadczeń na rozwój emocjonalny

    Dzieciństwo odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu osobowości człowieka. Relacje z rodzicami, atmosfera w domu oraz stabilność emocjonalna środowiska rodzinnego wpływają na to, jak w przyszłości jednostka buduje więzi z innymi ludźmi. W przypadku dzieci wychowujących się w rodzinach po rozwodzie, doświadczenia te mogą być bardzo zróżnicowane — od poczucia straty i niepewności, po szybkie dojrzewanie emocjonalne i większą samodzielność.

    Psychologowie podkreślają, że rozwód rodziców nie musi oznaczać negatywnych skutków w dorosłym życiu dziecka. Kluczowe znaczenie ma jakość relacji z każdym z rodziców, sposób przeprowadzenia rozstania oraz poziom wsparcia emocjonalnego, jakie dziecko otrzymuje w tym okresie. Jednak nawet w stabilnie przeprowadzonych rozstaniach mogą pojawić się ślady w sposobie budowania relacji w przyszłości.

    Iga Świątek ujawnia, jak dorastanie w rodzinie po rozwodzie rodziców ukształtowało jej podejście do związków.

    Sport jako przestrzeń budowania tożsamości

    W przypadku sportowców takich jak Iga Świątek, ogromną rolę w procesie dorastania odgrywa sport. Intensywne treningi, rywalizacja oraz życie w podróży często zastępują tradycyjny model codzienności rodzinnej. Dla wielu młodych sportowców sport staje się nie tylko pasją, ale także sposobem na uporządkowanie emocji i znalezienie stabilności w dynamicznym świecie.

    Wysoki poziom dyscypliny, presja wyniku oraz konieczność radzenia sobie z porażkami mogą sprawić, że sportowcy szybciej uczą się kontroli emocji i samodzielnego podejmowania decyzji. W takim środowisku doświadczenia rodzinne — w tym ewentualny rozwód rodziców — mogą być jednym z wielu elementów kształtujących odporność psychiczną.

    Relacje i zaufanie w dorosłym życiu

    Osoby, które dorastały w rodzinach po rozwodzie, czasami inaczej podchodzą do kwestii zaufania i trwałości relacji. Nie oznacza to automatycznie trudności w budowaniu związków, ale może wpływać na większą ostrożność emocjonalną lub potrzebę poczucia bezpieczeństwa.

    W dorosłym życiu takie osoby mogą:

    bardziej analizować relacje przed ich rozpoczęciem

    unikać impulsywnych decyzji emocjonalnych

    cenić stabilność i przewidywalność

    mieć większą świadomość ryzyka związanego z konfliktem

    Z drugiej strony, doświadczenie obserwowania rozstania rodziców może również prowadzić do większej empatii i zrozumienia dla złożoności relacji międzyludzkich.

    Presja życia publicznego a prywatność

    W przypadku znanych sportowców kwestia życia prywatnego nabiera dodatkowego wymiaru. Iga Świątek, jako liderka światowego tenisa, funkcjonuje w środowisku, w którym każdy aspekt jej życia może stać się przedmiotem zainteresowania mediów. W takich warunkach zachowanie prywatności i emocjonalnej równowagi jest szczególnie istotne.

    Wielu sportowców decyduje się na ograniczanie informacji dotyczących życia osobistego, aby chronić swoje zdrowie psychiczne oraz utrzymać pełną koncentrację na karierze. W tym kontekście doświadczenia rodzinne pozostają często prywatną częścią historii, która wpływa na jednostkę, ale nie jest szeroko komentowana publicznie.

    Budowanie odporności psychicznej

    Jednym z najważniejszych elementów kariery sportowej na najwyższym poziomie jest odporność psychiczna. Niezależnie od tła rodzinnego, sportowcy muszą radzić sobie z presją, oczekiwaniami kibiców oraz własnymi ambicjami.

    Doświadczenia z dzieciństwa, w tym wychowywanie się w rodzinie po rozwodzie, mogą w niektórych przypadkach przyczynić się do większej dojrzałości emocjonalnej. Osoby takie często szybciej uczą się radzenia sobie z niepewnością i zmianą, co w świecie profesjonalnego sportu jest niezwykle cenną umiejętnością.

    Związki a życie zawodowe sportowca

    Relacje romantyczne w życiu sportowców są często skomplikowane ze względu na intensywny harmonogram, podróże oraz presję wyników. Utrzymanie stabilnego związku wymaga dużego zrozumienia ze strony partnera oraz umiejętności komunikacji.

    W przypadku osób, które dorastały w rodzinach po rozwodzie, może pojawiać się większa ostrożność w podejmowaniu decyzji o wejściu w poważne relacje. Nie oznacza to jednak braku zainteresowania miłością czy bliskością, lecz raczej bardziej świadome podejście do budowania więzi.

    Społeczne postrzeganie sportowców

    Media często próbują łączyć sukcesy sportowe z życiem prywatnym zawodników. W przypadku popularnych postaci takich jak Iga Świątek, każda wypowiedź lub gest może być interpretowany w szerokim kontekście. Czasami prowadzi to do uproszczeń lub nadinterpretacji, które nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość.

    Dlatego ważne jest, aby rozróżniać fakty od spekulacji i pamiętać, że sportowcy, mimo swojej rozpoznawalności, mają prawo do prywatności oraz indywidualnych doświadczeń, które nie zawsze są publicznie omawiane.

    Znaczenie wsparcia rodzinnego

    Niezależnie od struktury rodziny, wsparcie emocjonalne ze strony rodziców lub opiekunów ma kluczowe znaczenie w rozwoju młodego człowieka. W przypadku sportowców często to właśnie rodzina stanowi fundament, który pozwala przetrwać trudne momenty kariery.

    Rozwód rodziców nie musi oznaczać braku wsparcia — często relacje z każdym z rodziców pozostają ważne i wartościowe, choć funkcjonują w innej formie niż tradycyjny model rodziny.

    Podsumowanie

    Doświadczenia z dzieciństwa, w tym dorastanie w rodzinie po rozwodzie, mogą wpływać na sposób postrzegania relacji w dorosłym życiu. W przypadku sportowców takich jak Iga Świątek, takie czynniki są jedynie jednym z wielu elementów kształtujących ich osobowość, podejście do życia oraz kariery.

    W świecie profesjonalnego sportu, gdzie liczy się nie tylko talent, ale również siła psychiczna, każde doświadczenie życiowe może stać się źródłem rozwoju i wewnętrznej równowagi. Ostatecznie to indywidualna droga, wybory i wartości decydują o tym, jak człowiek buduje swoje relacje i jak radzi sobie z wyzwaniami zarówno na korcie, jak i poza nim.

  • Szanse Iga Świątek na triumf w French Open doznały kolejnego ciosu, ponieważ do jej drabinki trafiła kolejna mistrzyni wielkoszlemowa.

    Szanse Iga Świątek na triumf w French Open doznały kolejnego ciosu, ponieważ do jej drabinki trafiła kolejna mistrzyni wielkoszlemowa.

    Iga Świątek od lat uchodzi za królową kortów ziemnych i główną faworytkę turnieju French Open. Jednak tegoroczna edycja paryskiego Wielkiego Szlema może okazać się dla Polki znacznie trudniejsza, niż początkowo przewidywano. Losowanie drabinki przyniosło bowiem kolejne niepokojące wieści dla kibiców liderki polskiego tenisa. Do części turniejowej drabinki Świątek trafiła następna mistrzyni wielkoszlemowa, co znacząco podnosi poziom rywalizacji już od wcześniejszych rund.

    Eksperci od razu zwrócili uwagę, że droga Polki do kolejnego triumfu w Paryżu będzie wyjątkowo wymagająca. W ostatnich latach Świątek wielokrotnie udowadniała, że na mączce czuje się najlepiej na świecie. Jej dominacja na Roland Garros była wręcz imponująca, a kolejne rywalki często nie były w stanie znaleźć sposobu na agresywny i niezwykle regularny tenis reprezentantki Polski. Tym razem jednak sytuacja wygląda inaczej.

    W kobiecym tourze poziom rywalizacji stale rośnie, a coraz więcej zawodniczek potrafi skutecznie przeciwstawiać się stylowi gry Świątek. Dodatkowo losowanie sprawiło, że już na wcześniejszym etapie turnieju Polka może stanąć naprzeciw zawodniczek posiadających ogromne doświadczenie i wielkoszlemowe sukcesy. Obecność kolejnej mistrzyni turniejów Wielkiego Szlema w jej części drabinki oznacza, że margines błędu staje się znacznie mniejszy.

    Wielu komentatorów uważa, że tegoroczne French Open może być jednym z najbardziej wyrównanych od lat. Choć Świątek nadal pozostaje jedną z głównych faworytek do zdobycia tytułu, presja jest ogromna. Kibice oczekują kolejnego triumfu, media nieustannie analizują każdy jej występ, a rywalki wychodzą na kort przeciwko niej wyjątkowo zmotywowane. Każda zawodniczka marzy przecież o pokonaniu mistrzyni Roland Garros.

    Dodatkowym problemem mogą być ostatnie występy Polki. Choć nadal prezentuje bardzo wysoki poziom, pojawiły się momenty, w których brakowało jej dawnej dominacji. Niektóre mecze były bardziej wyrównane niż wcześniej, a przeciwniczki coraz częściej potrafiły wykorzystywać krótsze momenty słabości w grze Świątek. To naturalne w sporcie, ale w turnieju takim jak French Open nawet niewielki spadek formy może mieć ogromne znaczenie.

    Nie można również zapominać o stronie mentalnej. Iga Świątek wielokrotnie podkreślała, jak ważne jest dla niej odpowiednie przygotowanie psychiczne. Turniej w Paryżu zawsze wiąże się z gigantycznymi oczekiwaniami wobec Polki, szczególnie po jej wcześniejszych sukcesach. Im więcej wymagających rywalek trafia do jej drabinki, tym większe napięcie towarzyszy każdemu kolejnemu spotkaniu.

    Eksperci zwracają uwagę, że obecność kolejnej mistrzyni wielkoszlemowej może wpłynąć także na sam przebieg turnieju. Rywalki z doświadczeniem w najważniejszych imprezach doskonale wiedzą, jak radzić sobie z presją oraz jak przygotować taktykę na mecze przeciwko liderkom rankingu. W takich starciach często decydują detale — pojedyncze przełamanie, skuteczność serwisu czy opanowanie w kluczowych momentach seta.

    Mimo trudnej sytuacji wielu kibiców nadal wierzy, że Polka jest w stanie ponownie triumfować w Paryżu. Jej dotychczasowe osiągnięcia na kortach Roland Garros budzą ogromny respekt. Świątek wielokrotnie pokazywała, że potrafi podnosić swój poziom właśnie podczas największych turniejów. Nawet jeśli wcześniejsze tygodnie nie były idealne, w stolicy Francji często prezentowała tenis niemal perfekcyjny.

    Nie bez znaczenia pozostaje również doświadczenie zdobyte w poprzednich sezonach. Każdy kolejny sukces nauczył Polkę radzenia sobie z presją i oczekiwaniami. Dziś jest zawodniczką znacznie bardziej kompletną niż kilka lat temu. Potrafi dostosować styl gry do przeciwniczki, zachować spokój w trudnych momentach i skutecznie reagować na zmieniającą się sytuację na korcie.

    Warto także pamiętać, że trudna drabinka nie musi oznaczać porażki. Czasami właśnie wymagające mecze pomagają zawodniczkom wejść na najwyższy poziom koncentracji i rytmu turniejowego. Jeśli Świątek od początku będzie prezentować stabilną formę, nawet najbardziej utytułowane przeciwniczki mogą mieć ogromne problemy z zatrzymaniem jej na paryskiej mączce.

    Szanse Iga Świątek na triumf w French Open doznały kolejnego ciosu, ponieważ do jej drabinki trafiła kolejna mistrzyni wielkoszlemowa.

    Kibice z całego świata z niecierpliwością czekają na rozpoczęcie najważniejszych spotkań. Tegoroczny French Open zapowiada się niezwykle emocjonująco, a uwaga polskich fanów ponownie będzie skupiona przede wszystkim na występach Iga Świątek. Każdy jej mecz może okazać się wielkim testem zarówno sportowym, jak i mentalnym.

    Jedno jest pewne — droga do kolejnego triumfu w Paryżu nie będzie łatwa. Kolejna mistrzyni wielkoszlemowa w drabince to wyraźny sygnał, że tegoroczny turniej może przynieść wiele niespodzianek. Świątek jednak już nieraz udowodniła, że najlepiej czuje się właśnie wtedy, gdy stawka jest najwyższa. Dlatego mimo trudnego losowania nadal pozostaje jedną z największych nadziei na końcowy sukces w stolicy Francji.

  • Świątek – Jones: transmisja za darmo. Gdzie oglądać dzisiaj mecz Świątek w TV i stream? (25.05.2026)

    Świątek – Jones: transmisja za darmo. Gdzie oglądać dzisiaj mecz Świątek w TV i stream? (25.05.2026)

    Mecz Iga Świątek – Emerson Jones w 1. rundzie French Open 2026 rozegrany zostanie w poniedziałek (25 maja) o godzinie 12:00. Transmisja dostępna będzie w TV i online. Sprawdzamy jak oglądać dzisiaj mecz Świątek za darmo.

    Świątek – Jones: gdzie oglądać?
    Iga Świątek rywalizację na kortach Rolanda Garrosa rozpocznie od meczu z Australijką Emerson Jones. Polka do meczu 1. rundy French Open przystąpi w roli murowanej faworytki. Dla Świątek będzie to pierwszy pojedynek z zajmującą 136. miejsce w rankingu WTA rywalką.

    Mecz Świątek – Jones rozegrany zostanie w poniedziałek (25 maja) o godzinie 12:00. Rywalizację będzie można oglądać zarówno w TV, jak i online. Transmisja z meczu dostępna będzie także za darmo.
    Świątek – Jones: transmisja w TV
    Mecz Świątek – Jones obejrzymy “na żywo” w telewizji. Spotkanie 1. rundy transmitowane będzie na jednym z kanałów Eurosportu, który posiada prawa do pokazywania turnieju w Polsce.

    Świątek – Jones: transmisja za darmo
    Jeżeli nie masz dostępu do kanałów Eurosportu, mecz Świątek – Jones możesz obejrzeć za darmo korzystając z platformy Superbet TV. Jak uzyskać dostęp?

    1. Zarejestruj konto w Superbet (z tego linku) z kodem promocyjnym BETWP

    2. Dokonaj wpłaty w dowolnej wysokości

    Platforma Superbet TV pozwala na oglądanie wszystkich meczów rozgrywanych w ramach tegorocznego French Open.

    O której mecz Świątek dzisiaj?
    Zaplanowany na dzisiaj (poniedziałek, 25 maja) mecz Świątek – Jones rozpocznie się 12:00.

  • Linette przeszła przez piekło. A Świątek będzie miała jeszcze gorzej

    Linette przeszła przez piekło. A Świątek będzie miała jeszcze gorzej

    W cieniu było 30, a w słońcu 50 stopni Celsjusza. Magda Linette potrzebowała ponad dwóch godzin, żeby po trzygodzinnym maratonie w piekarniku przyjść na konferencję prasową. – Z 45 minut spędziłam w wannie z lodem. A obie fizjoterapeutki pomagały mi wejść – mówi dla Sport.pl pierwsza Polka, która wystąpiła w tegorocznym Rolandzie Garrosie. W poniedziałek swój pierwszy mecz rozegra Iga Świątek. I będzie jeszcze goręcej.

    Trzy godziny, trzy sety i trzy piłki meczowe. Po ostatniej Agnieszka Radwańska i Mark Gellard padli sobie w ramiona. I po chwili całkiem opadli z sił. Nie dało się z nimi porozmawiać. Trener Magdy Linette i jej konsultantka uciekli w cień z patelni, jaką był kort numer siedem. A my, polscy dziennikarze pracujący na paryskim turnieju wielkoszlemowym, czekaliśmy jeszcze ponad dwie godziny, aż ktokolwiek związany z Linette powie nam cokolwiek o tym jej wyniszczającym boju z Terezą Valentovą (5:7, 6:4, 7:6, w super tie-breaku 11-9).

  • Iga Świątek na ścianie chwały. Sabalenkę pominęli. “Niszczycielka”

    Iga Świątek na ścianie chwały. Sabalenkę pominęli. “Niszczycielka”

    Jest ich 41. Aktywnych tylko pięć. – To oczywiste, że Iga Świątek jest obecna na tej wystawie – mówi nam Eva Rodrigues Gregorio, szefowa Tenniseum, muzeum na terenie Stade Roland Garros. Od początku wielkoszlemowego French Open 2026 kibice mogą oglądać eksponaty od najważniejszych tenisistek w historii tego sportu.

    Srebrne lusterko Katie Stretton jest trochę mniejsze od tenisowej rakiety, ale bardzo możliwe, że waży więcej. Sprawdzić nie możemy, bo leży szczelnie zamknięte w szklanej gablocie. Obok imponującego upominku, który Stretton otrzymała w 1897 roku w Bournemouth, znajduje się piękny drobiazg – broszka z 1883 roku.

    Od prezentacji pierwszych nagród wręczanych tenisistkom zaczyna się wystawa „Elles montent au filet: une histoire du tennis féminin” („One zbliżają się do siatki: historia tenisa kobiet”). Kończy ją ściana chwały ze zdjęciami 41 tenisistek. I z multimedialnym ekranem, na którym można się dowiedzieć, dlaczego akurat te zawodniczki zostały uznane za najważniejsze w rozwoju damskiego tenisa.

  • Smutek w Paryżu po meczu Andriejewej. 71 minut i koniec. To połówka Świątek

    Smutek w Paryżu po meczu Andriejewej. 71 minut i koniec. To połówka Świątek

    Jeszcze przed wyjściem na kort Mirra Andriejewa była wskazywana jako zdecydowana faworytka starcia z Fiona Ferro. Młoda Rosjanka, rozstawiona z numerem ósmym w tegorocznym Roland Garros, potwierdziła te przewidywania i bez większych problemów awansowała do drugiej rundy paryskiego turnieju. Spotkanie rozegrane na korcie Philippe’a-Chatriera zakończyło się po zaledwie 71 minutach wynikiem 6:3, 6:3.

    19-latka z Krasnojarska przyjechała do Paryża w znakomitej dyspozycji. W ostatnich tygodniach regularnie meldowała się w końcowych fazach największych turniejów na kortach ziemnych. Triumfowała w zawodach WTA 500 w Linzu, później dotarła do półfinału w Stuttgarcie, a następnie zachwycała podczas prestiżowego turnieju w Madrycie, gdzie awansowała aż do finału. Tuż przed Roland Garros zanotowała również ćwierćfinał imprezy WTA 1000 w Rzymie, przegrywając dopiero po trzysetowym boju z Coco Gauff.

    Nic więc dziwnego, że eksperci zaczęli wymieniać Andriejewą w gronie zawodniczek mogących odegrać znaczącą rolę podczas wielkoszlemowej rywalizacji w Paryżu. Już pierwszy mecz pokazał, że Rosjanka jest bardzo dobrze przygotowana do walki o kolejne zwycięstwa.

    Początek pojedynku z Ferro przebiegał całkowicie pod dyktando młodszej tenisistki. Andriejewa szybko przejęła inicjatywę, pewnie utrzymała własne podanie, a następnie przełamała rywalkę. Po kilku minutach prowadziła już 3:0 i wydawało się, że całkowicie kontroluje wydarzenia na korcie.

    Francuzka próbowała jeszcze wrócić do gry. W siódmym gemie miała nawet trzy break pointy z rzędu, by odrobić stratę przełamania. Rosjanka zachowała jednak zimną krew i wyszła z ogromnych kłopotów, zdobywając pięć kolejnych punktów. Ferro walczyła ambitnie również pod koniec seta, ale ostatecznie nie zdołała zatrzymać rozpędzonej przeciwniczki. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:3 dla Andriejewej.

    Drugi set rozpoczął się od wygranego gema przez reprezentantkę gospodarzy, jednak później Rosjanka ponownie wrzuciła wyższy bieg. Cztery kolejne gemy padły jej łupem i sytuacja Ferro stała się bardzo trudna. Francuzka nie zamierzała jednak składać broni. W pewnym momencie zdołała zmniejszyć straty i była bliska doprowadzenia do remisu 4:4, prowadząc 30:15 przy serwisie przeciwniczki.

    Andriejewa ponownie pokazała jednak ogromny spokój oraz dojrzałość. Nie dopuściła do odwrócenia losów seta, a na zakończenie spotkania dołożyła jeszcze jedno przełamanie. Ostatecznie triumfowała 6:3, 6:3, wywołując rozczarowanie wśród francuskiej publiczności.

    W drugiej rundzie rosyjska tenisistka zmierzy się ze zwyciężczynią meczu pomiędzy Marina Bassols Ribera a Emiliana Arango. Warto podkreślić, że Andriejewa znalazła się w tej samej połówce drabinki co Iga Świątek. Potencjalnie już wcześniej może

  • Oto prawda o wyborze Roiga. Dlatego Świątek wzięła Hiszpana. Zdecydował jeden telefon

    Oto prawda o wyborze Roiga. Dlatego Świątek wzięła Hiszpana. Zdecydował jeden telefon

    “Gwiazda tenisa w kryzysie” – wołał w tytule swojego tekstu 20 marca dziennikarz Angel Rigueira na łamach “Mundo Deportivo”. Dwa miesiące później sytuacja odwróciła się całkowicie. – Zauważyłem, że częściej się uśmiecha. To bardzo dobry znak – mówi w rozmowie z Interia Sport dziennikarz katalońskiego dziennika przed startem Roland Garros. Zdradził także, co faktycznie zadecydowało o wyborze Roiga.

    Iga Świątek nie zaczęła dobrze trwającego sezonu. Polka najpierw z kiepskiej strony pokazała się podczas reprezentacyjnego United Cup, gdzie przegrała, choćby z Belindą Bencić po wygraniu pierwszej partii. Podczas Australian Open nie było lepiej. Iga odpadła już w ćwierćfinale.

    Zobaczył drabinkę Świątek w Paryżu i przyznał wprost. “Nie oczekujmy cudów”

    Później przyszły kolejne turnieje, które nie były tak udane, jakby tego chciała sama Iga. Najdalej docierała do kolejnych ćwierćfinałów, w których przegrywała. Kulminacją złej dyspozycji było to, co wydarzyło się podczas imprezy rangi WTA 1000 w Miami. W drugiej rundzie Świątek mierzyła się z Magdą Linette.

    Hiszpan zdradził, czemu Świątek wybrała Roiga. O tym nikt nie mówił
    Iga wygrała pierwszą partię bez większych kłopotów, żeby w dwóch kolejnych zaznać goryczy porażki i odpaść z rywalizacji o tytuł. Porażka była sensacyjna, rozpisywały się o niej zagranicznej media, trąbiąc wprost o kryzysie naszej najlepszej tenisistki. Szerokim echem odbił się jeden z tekstów w “Mundo Deportivo”.

    Rafał Sierhej, Interia Sport: 20 marca po porażce Świątek w swoim artykule dla “Mundo Deportivo” napisałeś “Gwiazda tenisa w kryzysie”. Te słowa padły po sensacyjnej porażce Świątek z Linette w Miami. Spodziewałeś się, że tekst będzie też pożegnaniem z Wimem Fissettem?

    Angel Rigueira, “Mundo Deportivo”: Spodziewałem się jakiejś zmiany, bo Iga była jakby na zewnątrz tego wszystkiego . A najłatwiejszą zmianą jest zawsze trener. To klasyczny przypadek w świecie sportu

    Jak odebrałeś wybór Francisco Roiga? Jak na razie w cyklu WTA nie potrafił udowodnić, że może poprowadzić tenisistkę do takich wyników jak z Rafą.

    Rafa Nadal jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju. Jest wzorem do naśladowania, jeśli chodzi o dążenie do samodoskonalenia i przekonanie, że trzeba dążyć do bycia lepszym każdego dnia.

    Iga zadzwoniła do Rafaela z prośbą o trenera, a Rafael wybrał trenera, któremu ufał i który bardzo mu pomógł, zarówno pod względem technicznym, jak i pozytywnej etyki pracy. Nie sądzę, żeby chodziło o wyniki, ale o to, że Roig rozumie potrzeby kogoś, kto zawsze musi wygrywać, tak jak było w przypadku Nadala i Świątek. Roig to dobry wybór, zarówno ze względu na swoją wiedzę, jak i charakter.

    Pierwszy miesiąc pracy Roiga z Igą był trudny. Porażka w ćwierćfinale w Stuttgarcie, krecz w trzeciej rundzie w Madrycie i jeszcze ta koszmarna kontuzja na treningu w Rzymie…

    Rafa Nadal zawsze powtarzał, że w tenisie nie da się dojść od zera do setki; to musi być ciągła i konsekwentna praca. To ugruntowana filozofia. Z cierpliwością, bez pośpiechu. Zaangażowanie Roiga w pracę z Igą Świątek zostało udowodnione w Rzymie powrotem na kort po operacji.

    Oglądałeś turniej w Rzymie, czy tam widziałeś już tę namiastkę “starej Igi”?

    Widzę, że Iga nabiera coraz większej wiary w siebie. A gdy odzyska poczucie własnej wartości i pewność siebie, jej tenis przyjdzie sam. To, jak zagra na Roland Garros, będzie kluczowe – czy uda jej się opanować nerwy, które ją hamują. To może być trampolina, jeśli osiągnie dobry wynik, ale jeśli sprawy nie pójdą po jej myśli, będzie musiała dać się przekonać, żeby robić to krok po kroku. Jest bardzo wymagająca wobec siebie.

    Co zmienił Roig w tenisie Polki w tym krótkim czasie? Dlaczego po trudnym meczu z McNally w 2 rundzie nagle rozbiła Cociaretto, Osakę i Pegulę? To nie są słabe tenisistki.

    Szczegóły techniczne mogą być oczywiście ważne, ale ja wierzę bardziej w zaufanie, w obudzenie jej naturalnego tenisa. Potrzebowała trenera, którego mogłaby słuchać, a z Fissette’em już tego nie było. Dzięki wsparciu Rafaela Nadala łatwiej jej uwierzyć w filozofię Roiga.

    Przed nami Roland Garros. Iga wciąż jest królową tych kortów. Nawet w poprzednim sezonie po koszmarnym Rzymie w Paryżu dotarła do półfinału, w którym postawiła się Sabalence. Teraz podchodzi do turnieju w lepszej sytuacji. Według wielu jest faworytką, ale losowanie w mojej opinii miała naprawdę wymagające.

    Zdobywszy czterokrotnie Rolanda Garrosa, wie, jak sobie radzić w każdej sytuacji, niezależnie od tego, czy jest w dobrej, czy złej sytuacji. Jest jedną z faworytek, a nie jedyną, jak w poprzednich latach. Owszem, to może być pierwszy tytuł Roiga, a on wie też, jak wygrywać Rolanda Garrosa z ławki trenerskiej, ale musimy poczekać i zobaczyć, jak zagrają wszystkie tenisistki.

    Sabalenka i Rybakina również nie są w szczytowej formie, Gauff ma problemy, Switolina ma trudności z kończeniem turniejów wielkoszlemowych, a Andrejewa nie rozkręciła się jeszcze na dobre. To bardzo wyrównany turniej. Doświadczenie Świątek może być decydujące. Wszystko zależy od niej, od jej umiejętności panowania nad emocjami. Widzę, że częściej się uśmiecha. To dobry znak. Zaczęła znów cieszyć się życiem, a nie tylko cierpieć na korcie.

  • Klęska turniejowej “5” na Roland Garros. Triumf pogromczyni Polki w 58 minut

    Klęska turniejowej “5” na Roland Garros. Triumf pogromczyni Polki w 58 minut

    Po znakomitym występie w turnieju WTA 125 w Huzhou, gdzie Katarzyna Kawa zdobyła swój największy singlowy tytuł w karierze, Polka miała apetyt na to, by awansować do głównej drabinki Roland Garros. Nasza reprezentantka spotkała się jednak z ogromnym naporem ze strony Claire Liu. Amerykanka zwyciężyła aż 6:3, 6:0. Dziś tenisistka z USA potwierdziła swoją znakomitą formę. Nie dała szans zawodniczce rozstawionej z “5”, triumfując w zaledwie 58 minut.

    Claire Liu przybyła na eliminacje Roland Garros w znakomitym nastroju. W tygodniu poprzedzającym kwalifikacje, 25-latka triumfowała w turnieju ITF W75 w Trnawie. Tenisistka z USA wygrała w finale Annę Siskovą, po trzech tie-breakach. Maratońskie starcie na zakończenie słowackiej imprezy nie wpłynęło niekorzystnie na reprezentantkę Stanów Zjednoczonych – wręcz przeciwnie. W pierwszej rundzie eliminacji do paryskiego Szlema pokonała Laurę Pigossi 6:1, 6:1.

    W meczu z Katarzyną Kawą również spisywała się doskonale. Zwyciężyła 6:3, 6:0, zgarniając kilka zaciętych gemów w drugiej odsłonie spotkania. Dzięki temu Liu zameldowała się w decydującej fazie kwalifikacji. Tam czekało ją starcie z rozstawioną z “5” – Lulu Sun. Gdy panie spotkały się ze sobą na nawierzchni twardej podczas półfinału WTA 250 w Kantonie, pod koniec października ubiegłego roku, wtedy reprezentantka Nowej Zelandii wygrała 6:0, 7:6(3). Teraz role się odwróciły, bowiem to 182. rakieta świata była faworytką potyczki ze 111. zawodniczką rankingu.

    Claire Liu kontra Lulu Sun w decydującej rundzie eliminacji
    Mecz rozpoczął się od serwisu Liu. Pierwsze dwie akcje powędrowały na konto Sun, ale później Claire wróciła ze stanu 0-30 i utrzymała swoje podanie. Po zmianie stron pojawiły się break pointy dla Amerykanki. Wykorzystała trzeciego z nich, a następnie podwyższyła prowadzenie do wyniku 3:0. W trakcie szóstego gema doszło do następnego przełamania na korzyść tenisistki z USA, mimo że Lulu posiadała piłkę na drugie “oczko”. Przy stanie 5:1 Liu wyserwowała sobie seta, dzięki czemu triumfowała w nim aż 6:1.

    Druga część pojedynku przyniosła jeszcze większą dominację po stronie Claire. W trakcie pierwszego i trzeciego rozdania zgarniała breaki, mimo że w obu przypadkach reprezentantka Nowej Zelandii prowadziła 30-0. Między czwartym a szóstym gemem zawodniczka rozstawiona z “5” zdobyła zaledwie cztery punkty. To przełożyło się na partię wygraną do zera przez Liu. Ostatecznie Amerykanka triumfowała 6:1, 6:0 po zaledwie 58 minut. Tym samym tenisistka z USA awansowała do głównej drabinki, tracąc tylko sześć “oczek” w całych eliminacjach. Wkrótce 25-latka pozna swoją rywalkę w pierwszej rundzie docelowych zmagań.

    Główne zmagania podczas Roland Garros wystartują 24 maja i potrwają do 7 czerwca. Najważniejsze informacje dotyczące imprezy można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interii.

  • Eksperci wybrali. Oto, kto ma wygrać Rolanda Garrosa

    Eksperci wybrali. Oto, kto ma wygrać Rolanda Garrosa

    Eksperci tenisowi wskazali swoje faworytki przed startem Rolanda Garrosa. Najwięcej głosów otrzymała Iga Świątek, choć część ekspertów stawia także na Coco Gauff i Arynę Sabalenkę.

    Eksperci cytowani przez oficjalną stronę Australian Open nie mają wątpliwości, że kobiecy Roland Garros może być wyjątkowo wyrównany. W gronie głównych kandydatek do triumfu wymieniane są między innymi Iga Świątek, Aryna Sabalenka, Coco Gauff czy Elina Switolina.

    Najwięcej głosów otrzymała jednak Iga Świątek. Dwóch z czterech ekspertów wskazało właśnie Polkę jako faworytkę do końcowego triumfu w Paryżu.

    – Ma fantastyczny bilans na kortach ziemnych i już cztery razy wygrywała ten turniej – podkreśliła Casey Dellacqua. Ekspertka zwróciła uwagę, że Świątek mimo zmian i trudniejszych momentów w ostatnich miesiącach wciąż pozostaje niezwykle groźna na mączce.

    Na Polkę postawił także Todd Woodbridge. Były tenisista docenił przede wszystkim jej mentalność oraz doświadczenie w najważniejszych meczach. – Zawsze przychodzi moment, kiedy widać w jej oczach pewność siebie i wtedy wszystkie rywalki mają problem – ocenił.

    Nie wszyscy eksperci wybrali jednak Świątek. Wally Masur wskazał Coco Gauff, argumentując to jej świetnym ruchem na korcie i ogromną walecznością. Nicole Pratt postawiła natomiast na Arynę Sabalenkę.

    Wszyscy zgodnie podkreślają, że tegoroczny Roland Garros może być jednym z najbardziej wyrównanych turniejów ostatnich lat. W gronie realnych kandydatek do tytułu wymienia się nawet osiem do dziesięciu zawodniczek.

  • Polka szczerze o Sabalence. “To się w końcu musiało zemścić”

    Polka szczerze o Sabalence. “To się w końcu musiało zemścić”

    Aryna Sabalenka nie wygrała w tym sezonie żadnego turnieju na mączce. – Białorusinka zapłaciła w końcu cenę za ten cały uprawiany przez siebie “Hollywood” – komentuje w “Przeglądzie Sportowym” Katarzyna Nowak, była tenisistka, obecnie ekspertka.

    W niedzielę w Paryżu rozpoczyna się drugi w tym roku turniej wielkoszlemowy – Roland Garros. W roli światowej “jedynki” przystąpi do niego Aryna Sabalenka. Zdaniem Katarzyny Nowak, byłej tenisistki, ostatnie słabsze występy Białorusinki na kortach ziemnych nie są dziełem przypadku.

    Nowak uważa, że Sabalenka pokutuje za zbyt mocne skupienie na wizerunku i życiu wokół kortu. – Białorusinka zapłaciła w końcu cenę za ten cały uprawiany przez siebie “Hollywood” – rozpoczęła Nowak, podkreślając, że partner tenisistki, biznesmen Georgios Frangulis najwyraźniej takie nastawienie pochwala.

    – Tu przed kamerą diamenty, tam zegarek, później torebka i jeszcze coś innego. Tego robi się już za dużo i to się w końcu musiało zemścić i odbić na dyspozycji podczas meczów – dodała była zawodniczka, obecnie ekspertka tenisowa, w wywiadzie z “Przeglądem Sportowym”.

    Słaby sezon Sabalenki na mączce
    Rzeczywiście, w 2026 r. liderka światowego rankingu nie odniosła żadnego sukcesu na mączce. W Stuttgarcie nie wystąpiła. W Madrycie nieoczekiwanie uległa w ćwierćfinale Hayley Baptiste. Sensacją była porażka Sabalenki w 3. rundzie turnieju w Rzymie – z Rumunką Soraną Cirsteą.

    Czy w tej sytuacji Sabalenkę można traktować jako główną kandydatkę do zwycięstwa w Rolandzie Garrosie? – Dla mnie jest dziś tylko jedną z wielu, które mogą wygrać French Open – odparła Nowak.

    W jej ocenie kobiecy tenis zmierza w niepokojącym kierunku, bo coraz więcej zawodniczek bardziej skupia się na eventach i budowaniu marki niż na sporcie. Jako przykład podała Naomi Osakę, która przed turniejem w Rzymie pojawiła się na Met Gali w Nowym Jorku.

    Przypomnijmy, że Aryna Sabalenka nigdy nie wygrała Rolanda Garrosa. Najbliżej końcowego triumfu była w 2025 r., ale uległa w finale Coco Gauff. Zmagania w tegorocznej imprezie rozpocznie 25 maja, spotkaniem I rundy z Jessicą Bouzas Maneiro.