Category: Ewa pajor

  • W Hiszpanii głośno po tym, co zrobiła Pajor. Naprawdę tak nazwali Polkę

    W Hiszpanii głośno po tym, co zrobiła Pajor. Naprawdę tak nazwali Polkę

    W Hiszpanii głośno po tym, co zrobiła Pajor. Naprawdę tak nazwali Polkę

    Żeńska drużyna FC Barcelona jest już absolutnie pewna swego udziału w finale Pucharu Królowej – “Blaugrana” w ostatnią środę pokonała 3:1 rywalki z Realu Madryt, a w całym dwumeczu zatriumfowała aż 8:1, w czym znaczący udział miała reprezentantka Polski Ewa Pajor. Napastniczka po kolejnym udanym występie przeciwko “Las Blancas” jest mocno chwalona na Półwyspie Iberyjskim, gdzie wprost mówi się o tym, że zdążyła się już zapisać złotymi zgłoskami w historii kobiecych “Los Clasicos”.

     

    “El Clasico” to starcie, które wywołuje ogrom emocji zarówno w futbolu męskim, jak i żeńskim. O ile jednak w tym pierwszym przypadku można mówić o zażartej rywalizacji pomiędzy FC Barcelona a Realem Madryt, o tyle jeśli mowa o zmaganiach pań to… tutaj po prostu dominuje jedna strona, a konkretnie “Duma Katalonii”.

     

    Jak dotychczas żeńskich “Klasyków” rozegrano łącznie 18 i “Barca”… wygrała we wszystkich tych potyczkach. Najnowszym osiągnięciem “Blaugrany” na tym polu stało się wyeliminowanie “Królewskich” z Pucharu Królowej – w półfinale podopieczne trenera Pere Romeu ogrywały oponentki kolejno 5:0 oraz 3:1.

     

    Ewa Pajor bohaterką Barcelony. Szalona skuteczność Polki przeciwko Realowi Madryt

     

    Przy obu tych triumfach swój wydatny udział miała Ewa Pajor, która w pierwszym przypadku odnotowała hat-tricka, a w drugim zapisała przy swym nazwisku dublet – i to wchodząc z ławki na początku drugiej połowy. Jej postawa naturalnie nie umknęła hiszpańskim mediom.

     

    “Jeśli w tym podwójnym ‘El Clasico’ jest jakaś bohaterka, to jest nią bez wątpienia Ewa Pajor. Polka to ‘killer’, którego brakowało maszynie Barcelony do osiągnięcia perfekcji. Piłkarka, którą strzelanie bramek ma we krwi, udowodniła to po raz kolejny w starciu z Realem Madryt” – opisuje w swym tekście Aimara G. Gil, dziennikarka “Asa”.

     

     

    Zapisała się w historii Klasyków

     

    ~ podkreślono w kwestii Polki.

     

     

    Trudno się dziwić podobnym ocenom, podobnie jak stwierdzeniu, że Real to jej ulubiona ofiara – łącznie była zawodniczka m.in. Medyka Konin strzeliła “Las Blancas” już siedem goli (dublet zaliczyła też w styczniu w finale krajowego superpucharu). Tylko Alexia Putellas jest skuteczniejsza w zmaganiach z RM.

     

    Ewa Pajor znów pognębi Real Madryt? Kolejne “El Clasico” jeszcze w marcu

     

    Ewa Pajor kolejną szansę na to by błysnąć w hicie z zespołem z Madrytu będzie mieć już 23 marca, kiedy to “Duma Katalonii” podejmie u siebie “Królewskie” w ramach rozgrywek ligowych. To będzie dla napastniczki naprawdę wyjątkowy czas, bowiem wspomniana potyczka wypadnie akurat między dwoma spotkaniami FCB z VfL Wolfsburg, a więc klubem, którego barw Polka broniła jeszcze do końca poprzedniej kampanii.

     

  • Pięć goli Pajor! Ona będzie się śniła Realowi po nocach!

    Pięć goli Pajor! Ona będzie się śniła Realowi po nocach!

    Pięć goli Pajor! Ona będzie się śniła Realowi po nocach!

    Ewa Pajor przed tygodniem okazała się prawdziwym katem Realu Madryt. W El Clasico w Pucharze Królowej skompletowała hat-tricka, a trzy dni później dołożyła trafienie z Valencią w lidze. Tym bardziej dziwić mogła decyzja trenera, by w rewanżu przeciwko Realowi pozostawić ją na ławce. Polka w końcu jednak weszła na murawę i rozpoczęła prawdziwe show. Pierwszego gola zdobyła już po dwóch minutach, a na tym się nie skończyło.

    Ewa Pajor pozostaje w niesamowitym gazie. W pięciu ostatnich meczach FC Barcelony za każdym razem zdobywała co najmniej jedną bramkę. W zeszły czwartek grała pierwsze skrzypce w imponującym zwycięstwie nad Realem Madryt w półfinale Pucharu Królowej. Ustrzeliła wówczas hat-tricka, a jej zespół wygrał aż 5:0. Nie lada zaskoczeniem była więc wiadomość, że środowy rewanż rozpocznie na ławce rezerwowych. To jednak nie przeszkodziło jej, by znów błyszczeć pełnym blaskiem.

    Pajor jest niemożliwa. Weszła na murawę, dwie minuty i gol

    Pod jej nieobecność FC Barcelona wygrała pierwszą połowę 1:0. Jedynego gola w 24. minucie strzeliła Patricia Guijarro. 26-latka dostała podanie o Graham Hansen, wbiegła w pole karne i uderzyła idealnie po ziemi w dolny róg. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki.

    https://x.com/rfef/status/1899900363299225776

    Pajor na placu gry pojawiła się tuż po przerwie. Zastąpiła Kikę Nazareth, która według hiszpańskich mediów narzekała na ból kostki. Polka szybko pokazała, na co ją stać. Minęły raptem dwie minuty i kilkanaście sekund, by podwyższyła na 2:0. I to w dodatku zrobiła to po indywidualnej akcji. Sama odebrała piłkę Marii Mendez, popędziła w pole karne i z około 14 metrów pokonała bramkarkę Realu.

    Pięć goli Pajor przeciwko Realowi. To był nokaut! Polka zagra o trofeum

    Na tym jednak nie poprzestała. W 68. minucie idealne dośrodkowanie w stronę Pajor posłała Fridolina Rolfo. Wrzuciła piłkę dosłownie na nos. Polka nawet nie musiała skakać. Po prostu przyłożyła głowę i mogła spoglądać, jak piłka wpada przy dalszym słupku.

    https://x.com/rfef/status/1899905098513367157

    Barcelonie nie udało się jednak zachować czystego konta. W doliczonym czasie gry honorową bramkę dla Realu strzeliła Signe Bruun i skończyło się wynikiem 3:1. W dwumeczu było jednak aż 8:1, a pięć goli było dziełem jednej piłkarski – Ewy Pajor, która będzie śniła się rywalkom po nocach.

    Dzięki wygranej FC Barcelona awansowała do finału Pucharu Królowej. Drugiego finalistę poznamy w czwartek. Wówczas w rewanżowym meczu zmierzą się Granada i Atletico Madryt. Przed tygodniem było 2:0 dla Atletico.

  • Pajor na celowniku UEFA! Na Barcelonę padł blady strach

    Pajor na celowniku UEFA! Na Barcelonę padł blady strach

    Pajor na celowniku UEFA! Na Barcelonę padł blady strach

    “Wampiry” z UEFA odwiedziły FC Barcelonę. “Mundo Deportivo” przekazało, że wysłannicy europejskiej federacji pojawili się na treningu żeńskiej drużyny katalońskiego klubu i zabrały na badania m.in. Ewę Pajor.

     

    Siedem bramek i asysta – to statystyki Ewy Pajor w ostatnich pięciu meczach w barwach FC Barcelony. Reprezentantka Polski rozgrywa pierwszy sezon w klubie ze stolicy Katalonii, ale już jest jedną z jego największych gwiazd. Pokazała to m.in. przed tygodniem, gdy zdobyła hat-tricka w El Clasico z Realem Madryt, który Barcelona wygrała 5:0 w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Królowej.

     

    Ewa Pajor została wybrana do testu antydopingowego

     

    Pajor wygrała już jedno trofeum z Barceloną, którym był Superpuchar Hiszpanii. Do tego może dołożyć wspomniany Puchar Królowej, mistrzostwo Hiszpanii i Ligę Mistrzyń. I to właśnie przy okazji tych ostatnich rozgrywek drużynę Barcelony podczas treningu odwiedziły “wampiry” z UEFA.

     

    Wysłannicy europejskiej federacji pojawiają się na treningach żeńskich i męskich klubów w niezapowiedzianych terminach, żeby przeprowadzić testy antydopingowe. “Mundo Deportivo” poinformowało, iż traf chciał, że tym razem Ewa Pajor znalazła się wśród ośmiu piłkarek Barcelony, które zostały przetestowane przez te “wampiry”. To jednocześnie standardowa procedura, więc trudno oczekiwać, żeby nagle wykryto doping u którejś z zawodniczek.

     

    Co zaś tyczy się Ewy Pajor i Ligi Mistrzyń, to Polka już czterokrotnie grała w finale tych rozgrywek w barwach VfL Wolfsburg. Za każdym razem jednak przegrywała – trzykrotnie z drużyną Olympique Lyon, a raz z FC Barceloną.

     

    W obecnej edycji Ligi Mistrzyń FC Barcelona zmierzy się z byłą drużyną Pajor – Wolfsburgiem – w ćwierćfinale. Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Niemczech w środę 19 marca ogodz. 18:45.

     

  • “Świat Patrzy, Jak Hiszpania Reaguje na Występ Ewy Pajor – I Nie Ma Co do Tego Wątpliwości”

    “Świat Patrzy, Jak Hiszpania Reaguje na Występ Ewy Pajor – I Nie Ma Co do Tego Wątpliwości”

    “Świat Patrzy, Jak Hiszpania Reaguje na Występ Ewy Pajor – I Nie Ma Co do Tego Wątpliwości”

    Kiedy Ewa Pajor wychodzi na boisko, świat patrzy. Polska napastniczka stała się siłą, z którą trzeba się liczyć – zachwyca kibiców swoją techniką, determinacją i zdolnością do odmieniania losów meczu w jednej chwili. Ale choć w Polsce jej geniusz jest dobrze znany, to właśnie reakcja Hiszpanii przyciągnęła teraz uwagę całego świata.

     

    Hiszpańskie media, słynące z pełnych pasji i często surowych komentarzy piłkarskich, nie pozostawiły żadnych wątpliwości po najnowszym występie Pajor. Zero dyskusji. Zero wahania. Tylko jednoznaczny, donośny werdykt: Ewa Pajor to piłkarka światowej klasy i każdy powinien to zauważyć.

     

    Występ, Który Zszokował Hiszpanię

     

    Ostatni mecz Ewy Pajor to nie był zwykły występ – to było oświadczenie. Przeciwko rywalkom z najwyższej półki nie tylko strzeliła gola; ona zdominowała całe spotkanie. Mijała obrończynie, jakby ich tam nie było, znajdowała przestrzeń tam, gdzie nie powinna jej znaleźć, i uderzała piłkę z precyzją, na którą bramkarki nie miały odpowiedzi. To był występ, który trafia na pierwsze strony gazet, taki, który zmusza nawet najbardziej krytycznych analityków do uznania wielkości zawodniczki.

     

    I w Hiszpanii to uznanie przyszło natychmiast.

     

    Największe sportowe media, takie jak Marca, AS i Mundo Deportivo, błyskawicznie przeanalizowały każdy aspekt gry Pajor. Podkreślano jej szybkość, ustawianie się na boisku i przede wszystkim jej umiejętność wykańczania akcji – instynkt, który posiada niewielu napastników na świecie. Hiszpańska prasa, która zwykle z rezerwą podchodzi do pochwał dla zagranicznych zawodników, tym razem była jednomyślna. Wpływ Pajor był niepodważalny.

     

    Hiszpańskie Nagłówki Mówią Same za Siebie

     

    Nagłówki hiszpańskich gazet mówią więcej niż jakiekolwiek statystyki. Słowa takie jak „niepowstrzymana”, „fenomenalna” i „światowa klasa” pojawiały się w licznych artykułach piłkarskich. Jeden z nich zawierał krótkie, ale wymowne zdanie:

     

    “Pajor – La pesadilla de cualquier defensa”

     

    Tłumaczenie? Pajor – Koszmar każdej obrończyni.

     

    Dla napastnika nie ma większego komplementu. W Hiszpanii, gdzie obrona jest jedną z najsilniejszych na świecie, zdobycie takiego miana znaczy bardzo wiele. To oznacza, że przeciwnicy się ciebie boją. To oznacza, że cię szanują. To oznacza, że jesteś elitą.

     

    Odnowiona Rywalizacja? Polska kontra Hiszpania na Horyzoncie

     

    Przy tak wielkich pochwałach hiszpańskich mediów nasuwa się jedno pytanie – co się stanie, gdy Pajor ponownie zmierzy się z Hiszpanią? Ostatni mecz między tymi drużynami był okazją, by pokazała swój talent, ale teraz? Teraz to zupełnie inna zawodniczka. Zawodniczka, która od pierwszego do ostatniego gwizdka wymaga pełnej uwagi przeciwniczek.

     

    Hiszpańskie obrończynie z pewnością będą analizować każdy jej ruch, próbując znaleźć słabe punkty. Ale jeśli ostatnie występy nauczyły nas czegokolwiek, to tego, że Pajor nie tylko gra w piłkę – ona nad nią panuje. Sama myśl o tym, że może poprowadzić Polskę do starcia z Hiszpanią w kluczowym turnieju, rozpala emocje w całym piłkarskim świecie.

     

    Świat Patrzy

     

    To, co czyni tę historię jeszcze bardziej fascynującą, to globalne zainteresowanie Ewą Pajor. Jako jedna z największych gwiazd polskiego futbolu nie tylko niesie na barkach nadzieje swojego kraju, ale także budzi podziw kibiców na całym świecie. A teraz, gdy Hiszpania otwarcie uznaje jej geniusz, wydaje się, że reszta świata wreszcie zaczyna rozumieć to, co Polska wiedziała od dawna.

     

    Ewa Pajor to nie tylko świetna piłkarka. To fenomen. A jeśli Hiszpania – kraj, który wydał na świat jednych z najlepszych piłkarzy w historii – nie ma co do tego wątpliwości, może czas, by cały futbolowy świat zwrócił na nią uwagę.

    Jedno jest pewne – to dopiero początek.

     

  • Popis Igi Świątek w Indian Wells. Kolejne 6:0, półfinalistka Australian Open bezradna

    Popis Igi Świątek w Indian Wells. Kolejne 6:0, półfinalistka Australian Open bezradna

    Popis Igi Świątek w Indian Wells. Kolejne 6:0, półfinalistka Australian Open bezradna

    Pojedynek z udziałem Igi Świątek otwierał rywalizację w trzeciej rundzie WTA 1000 w Indian Wells. Po kilkunastu dniach Polka ponownie zmierzyła się z Dajaną Jastremską – półfinalistką Australian Open 2024. Tym razem obserwowaliśmy pojedynek z jeszcze większą dominacją po stronie raszynianki, aniżeli miało to miejsce w Dubaju. Wiceliderka rankingu wygrała pierwsze 10 gemów, a ostatecznie triumfowała 6:0, 6:2. 23-latka powalczy o ćwierćfinał z Karoliną Muchovą lub Kateriną Siniakovą.

     

    Iga Świątek rozpoczęła drogę do trzeciego tytułu w BNP Paribas Open od zwycięstwa 6:2, 6:0 w starciu z Caroline Garcią. Z każdą minutą raszynianka coraz bardziej dostosowywała się do trudnych warunków, jakie panowały tamtego dnia w Indian Wells. Z kolei mistrzyni WTA Finals 2022 gasła z każdą minutą i miała coraz mniej do powiedzenia. Wszystkie te czynniki przełożyły się na dominujący rezultat z perspektywy Polki.

     

    W trzeciej rundzie na wiceliderkę rankingu czekała Dajana Jastremska, z którą mierzyła się kilkanaście dni temu w batalii o ćwierćfinał WTA 1000 w Dubaju. Wówczas Ukrainka postawiła się Polce w pierwszym secie, zakończył się on dopiero grą na przewagi. W drugiej partii obserwowaliśmy już pełną dominację po stronie Igi. Ostatecznie Świątek wygrała tamto spotkanie 7:5, 6:0.

     

    Dzisiaj panie rywalizowały w zupełnie innych warunkach niż w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kalifornijskie korty należą do jednych z najwolniejszych w całym tourze i to pomimo tegorocznej zmiany dostawcy nawierzchni. To jeszcze bardziej premiowało naszą tenisistkę. 23-latka potwierdzała to także w przeszłości, wygrywając dwukrotnie całe zmagania.

     

    Kolejne zwycięstwo Igi Świątek w Indian Wells. Polka zagra o ćwierćfinał

     

    Mecz rozpoczął się od serwisu Jastremskiej. Polka od początku nie dawała chwili wytchnienia rywalce, próbowała wymuszać na niej błędy. Szybko pojawiły się pierwsze break pointy dla Igi. Ukrainka przez długi czas się broniła, miała nawet jedną okazję na objęcie prowadzenia. Ostatecznie czwarta szansa na przełamanie przyniosła premierowe “oczko” dla raszynianki. Kolejny gem przy podaniu Dajany potoczył się podobnie. Tym razem przy trzeciej okazji rywalka naszej tenisistki nie wytrzymała wymiany i popełniła błąd. Zrobiło się już 3:0 dla Igi, z podwójnym breakiem.

     

    Po stronie Świątek jedynym mankamentem w tej fazie spotkania był niski procent pierwszego podania. Półfinalistka Australian Open 2024 wykorzystała ten brak skuteczności “jedynki”, doprowadzając do stanu równowagi w trakcie czwartego rozdania. Ostatnie dwa punkty zakończyły się jednak po myśli wiceliderki rankingu. Po chwili Iga jeszcze raz dobrała się do serwisu przeciwniczki i przy stanie 5:0 serwowała po kolejnego “bajgla”. Na początku gema mieliśmy małą kontrowersję, bowiem pani sędzia nie odgwizdała podwójnego odbicia po zagraniu raszynianki. Całościowo punkt zakończył się jednak po myśli Ukrainki. Zawodniczka naszych wschodnich sąsiadów do końca walczyła o honorowe “oczko”, ale ostatecznie drugi setbol przyniósł Polce ósmą partię w tym sezonie wygraną do zera.

     

    Dajana rozpoczęła kolejną odsłonę od podwójnego błędu serwisowego, ale później wygrała trzy akcje z rzędu i miała w sumie dwie szanse na pierwszego gema w meczu. Świątek odrobiła jednak straty i doprowadziła do break pointa. Przy nim Polka miała sporo szczęścia. Próbując mijać po linii, piłka prawdopodobnie zmierzała w korytarz deblowy. Trafiła jednak w taśmę, która zmieniła tor lotu. Ostatecznie piłka wpadła jeszcze w kort i doszło do breaka. Nasza tenisistka przeprosiła za to zagranie swoją przeciwniczkę.

     

    Jastremska popełniała sporo błędów, brakowało jej regularności, by zaczepić się na zaciętą walkę z Igą. Ukrainka doczekała się swojego premierowego gema dopiero przy stanie 4:0 dla Świątek, za co otrzymała ogromny aplauz od publiczności. Chociaż półfinalistka Australian Open 2024 próbowała jeszcze przełamać naszą tenisistkę, to obrończyni tytułu skontrolowała już przewagę do samego końca. W ósmym gemie wróciła ze stanu 0-40, zgarniając cztery punkty z rzędu. Ostatecznie 23-latka triumfowała 6:0, 6:2 i zameldowała się w czwartej rundzie WTA 1000 w Indian Wells.

     

  • Hat-trick Ewy Pajor miażdży Real Madryt – Polska gwiazda Barcelony błyszczy w historycznym półfinale!

    Hat-trick Ewy Pajor miażdży Real Madryt – Polska gwiazda Barcelony błyszczy w historycznym półfinale!

    Rywalizacja pomiędzy Barceloną a Realem Madryt to jedna z najgorętszych w świecie futbolu. Każde spotkanie tych dwóch gigantów to nowy rozdział historii. Tym razem jednak nie chodziło tylko o kolejne El Clásico – to był pokaz siły polskiej gwiazdy, która podbiła Hiszpanię. W występie, który na długo pozostanie w pamięci kibiców, Ewa Pajor dała prawdziwy popis skuteczności, zdobywając hat-tricka, który rozwiał marzenia Realu Madryt o awansie do finału Pucharu Królowej.

     

    Barcelona już przed tym spotkaniem była w fantastycznej formie, ale przyjście Pajor stało się czymś więcej niż tylko wzmocnieniem. 26-letnia Polka nie tylko doskonale wkomponowała się w styl gry zespołu, ale wręcz przeniosła atak Blaugrany na wyższy poziom.

     

    Noc do zapamiętania – Real Madryt rozbity na kawałki

     

    Od pierwszego gwizdka to Barcelona dyktowała warunki gry, narzucając tempo i odbierając rywalkom jakąkolwiek przestrzeń. Jednak wśród światowej klasy piłkarek na boisku to jedno nazwisko wybijało się najbardziej – Ewa Pajor.

     

    Zaledwie 15 minut wystarczyło, by Polka wpisała się na listę strzelczyń. Perfekcyjnie wymierzony bieg za linię obrony, świetne podanie prostopadłe i zimna krew w wykończeniu – Pajor wbiła pierwszego gola, wywołując euforię na trybunach.

     

    Real nie zdążył się otrząsnąć, a Pajor już uderzała po raz drugi. Aitana Bonmatí i Caroline Graham Hansen rozegrały błyskawiczną akcję na prawej stronie. Mocne dośrodkowanie w pole karne i tam czekała już Pajor, idealnie ustawiona, by wpakować piłkę do siatki.

     

    Ale to nie był koniec. Gdy mecz już wymykał się Realowi spod kontroli, Pajor skompletowała hat-tricka w najbardziej spektakularny sposób. Przyjęła piłkę na skraju pola karnego, ograła dwóch obrońców, przyspieszyła, a następnie oddała potężny strzał w samo okienko. Gol, który pokazał jej technikę, precyzję i niewiarygodną pewność siebie – trafienie, które mogłoby być ozdobą każdego finału.

     

    Kiedy rozbrzmiał ostatni gwizdek, Barcelona mogła świętować efektowne zwycięstwo 5:0, ale to nazwisko Pajor skandowały trybuny.

     

    Niepowstrzymana siła – Fenomenalny sezon Pajor w liczbach

     

    To nie był zwykły mecz Pajor – to było potwierdzenie, że stała się jedną z najbardziej zabójczych napastniczek na świecie. Od momentu transferu do Barcelony jej statystyki są wręcz kosmiczne:

     

    30 goli ⚽️

     

    7 asyst 🅰

     

    Niezliczone momenty piłkarskiej magii

     

     

    Te liczby stawiają Pajor wśród najskuteczniejszych snajperek Europy, a jej forma wciąż rośnie.

     

    Gwiazda stworzona do wielkich rzeczy

     

    Kiedy Barcelona zakontraktowała Ewę Pajor, było jasne, że ściąga zawodniczkę o ogromnym potencjale. Dziś nie tylko spełnia pokładane w niej oczekiwania – ona je przekracza w spektakularnym stylu. Z każdym kolejnym meczem udowadnia, że jest jedną z najbardziej niebezpiecznych napastniczek na świecie.

     

    Jej znakomita współpraca z ofensywnymi gwiazdami Barcelony, śmiertelna skuteczność i niezachwiana determinacja sprawiły, że kibice ją pokochali w rekordowym tempie. A teraz, gdy Barcelona zmierza po kolejny wielki tytuł, Pajor wydaje się być jej największym atutem.

     

    Z finałem Pucharu Królowej na horyzoncie jedno pytanie nasuwa się samo – czy ktokolwiek jest w stanie zatrzymać Ewę Pajor? Bo w tym momencie nie madefensywy, która znałaby odpowiedź.

     

  • Ewa Pajor się nie zatrzymuje! Polska gwiazda Barcelony z kolejnym golem i asystą [WIDEO]

    Ewa Pajor się nie zatrzymuje! Polska gwiazda Barcelony z kolejnym golem i asystą [WIDEO]

    Ewa Pajor się nie zatrzymuje! Polska gwiazda Barcelony z kolejnym golem i asystą [WIDEO]

    Nie możemy wyjść z podziwu nad kapitalną formą Ewy Pajor. Polska napastniczka Barcelony gra jak natchniona, tym razem strzeliła kolejnego gola i zaliczyła asystę. Pajor pomogła Barcelonie pokonać Valencię w LaLiga (4:1). Polka ma już w tym sezonie na koncie 31 goli we wszystkich rozgrywkach.

     

    Kilka dni temu pisaliśmy o fantastycznym występie Ewy Pajor w meczu Barcelona – Real, czyli dla kibiców najbardziej prestiżowym spotkaniu. Chodziło o półfinał ważnych rozgrywek, czyli Pucharu Królowej. Już na tym etapie obie ekipy trafiły na siebie, ale w Madrycie Real nie miał nic do powiedzenia.

     

    Barcelona – Valencia 4:1. Kolejne trafienie Ewy Pajor

     

    Barcelona wygrała 5:0, co w zasadzie rozstrzyga losy dwumeczu, a Pajor strzeliła hat-tricka! Trzy gole w tak prestiżowym meczu sprawia, że kibice Barcelony jeszcze mocniej zachwycą się Ewą.

    https://x.com/DAZNWFootball/status/1898713827551613340

    Teraz Pajor błysnęła ponownie. W meczu z Valencią znów była jedną z najlepszych zawodniczek na boisku i pomogła Barcelonie wygrać 4:1. Po tym meczu Ewa Pajor ma już 31 goli w 29 meczach we wszystkich rozgrywkach. Ta statystyka wygląda fenomenalnie, a jeszcze lepsza jest gra Ewy Pajor. Nie będzie nadużyciem, jeśli napiszemy, że Pajor swoją kapitalną grą przyćmiła nawet Roberta Lewandowskiego!

     

    W meczu z Valencią Pajor najpierw zaliczyła asystę przy golu Alexii Putellas. Polka sama trafiła do siatki w 66. minucie. To było jej 31. trafienie w tym sezonie. Pajor nie miała problemów z wykorzystaniem dobrego podania od koleżanki wpolu karnym.\

     

  • Niezwykłe i fenomenalne zwycięstwo Barcelony! Ewa Pajor zdobywa swoją 17. bramkę w lidze hiszpańskiej. Obejrzyj wideo!

    Niezwykłe i fenomenalne zwycięstwo Barcelony! Ewa Pajor zdobywa swoją 17. bramkę w lidze hiszpańskiej. Obejrzyj wideo!

    Ewa Pajor uderza ponownie! Co stoi za jej niepowstrzymaną formą w Barcelonie?

    Ewa Pajor udowadnia, że jest nie do zatrzymania w hiszpańskiej lidze kobiet, a jej najnowszy występ tylko podsyca emocje wokół jej fantastycznego sezonu. Gwiazda FC Barcelony ponownie błyszczała na boisku, zdobywając gola i notując kluczową asystę w efektownym zwycięstwie 4:1 nad Valencią CF w 21. kolejce rozgrywek.

     

    Dzięki temu trafieniu Pajor ma już 17 goli w lidze, co jeszcze bardziej umacnia jej pozycję jako jednej z najbardziej zabójczych napastniczek w Europie. Jej konsekwencja w osiąganiu najwyższego poziomu rodzi istotne pytanie: Czy ktoś jest w stanie ją zatrzymać?

     

    Mecz przeciwko Valencii był dowodem na siłę ofensywną Barcelony, a Pajor odegrała kluczową rolę w rozmontowaniu defensywy rywala. Tworzyła okazje bramkowe, wykazywała się precyzją przy wykończeniu akcji i po raz kolejny udowodniła, że jest prawdziwym koszmarem dla obrończyń.

    https://www.youtube.com/live/jidjUXEcvAA?si=tjN-V2v-peWzHJT4

    Barcelona kroczy pewnie naprzód, a niezwykła forma Pajor wywołuje coraz większe spekulacje na temat jej przyszłości oraz dalszych losów drużyny. Czy utrzyma swoje niesamowite tempo i poprowadzi klub do jeszcze większych sukcesów?

     

    Jedno jest pewne—Ewa Pajor dopiero się rozkręca, a fani nie mogą się doczekać jej kolejnychwystępów!

     

  • Gruchnęły złe wieści ws. Lewandowskiego! Dlatego Flick go pominął

    Gruchnęły złe wieści ws. Lewandowskiego! Dlatego Flick go pominął

    Gruchnęły złe wieści ws. Lewandowskiego! Dlatego Flick go pominął

    W sobotni wieczór FC Barcelona o godz. 21:00 zagra z Osasuną w La Liga. W kadrze meczowej nie pojawiło się nazwisko Roberta Lewandowskiego. Dlaczego? Hiszpańskie media podały, że Polak w dzień spotkania opuścił hotel z powodu problemów zdrowotnych. “Poszedł rano do hotelu i wrócił do domu” – czytamy.

     

    Po wygranej 1:0 z Benfiką Lizbona w Lidze Mistrzów FC Barcelona wraca do krajowych rozgrywek. W sobotę w ramach 27. kolejki La Liga zmierzy się z Osasuną, z którą przegrała w rundzie jesiennej aż 2:4. Nieco ponad godzinę przed rozpoczęciem spotkania w mediach społecznościowych katalońskiego klubu pojawił się wyjściowy skład, na jaki postawił Hansi Flick.

     

    To dlatego Lewandowskiego zabrakło w kadrze na mecz z Osasuną. Dramat

     

    Spostrzegawczy kibice od razu zauważyli, że w jedenastce zabrakło Roberta Lewandowskiego. Co więcej, nazwisko Polaka nie widniało nawet w kadrze meczowej! Dlaczego? Powody jego nieobecności zdradził hiszpański dziennikarz Adria Albets.

     

    Z jego informacji wynika, że kapitan naszej kadry w porannych godzinach opuścił hotel w dzień meczu z powodu problemów mięśniowych. Na razie nie wiadomo, czy są one groźne. Mimo to Flick wolał dmuchać na zimne, przez co Lewandowski odpocznie przed kolejnymi meczami. Już we wtorek Barcelona zagra rewanż przeciwko Benfice.

     

    “Lewandowski poza składem. Poszedł rano do hotelu i wrócił do domu, ponieważ był bardzo zmęczony i odczuwał pewien dyskomfort fizyczny. Flick daje mu dzisiaj całkowicie odpocząć i oszczędza go w Montjuic. Chce, aby był w pełni sił na wtorek” – napisał Albets w mediach społecznościowych.

    https://x.com/AdriaAlbets/status/1898445218048815161

    W tym sezonie Robert Lewandowski rozegrał łącznie 38 meczów, w których strzelił 34 bramki i zanotował trzy asysty. Nadal pozostaje liderem w klasyfikacji strzelców La Liga. Barcelona pozostaje liderem w tabeli z 57 punktami.

     

    Oto skład Barcelony na mecz z Benficą pod nieobecność Lewandowskiego

    – Wojciech Szczęsny – Jules Kounde, Pau Cubarsi, Eric Garcia, Gerard Martin – Gavi, Marc Casado, Dani Olmo – Raphinha, Lamine Yamal, Ferran Torres.

     

  • Ewa Pajor miażdży rekordy i zachwyca Barcelonę – zaczyna się nowa era!

    Ewa Pajor miażdży rekordy i zachwyca Barcelonę – zaczyna się nowa era!

    Ewa Pajor miażdży rekordy i zachwyca Barcelonę – zaczyna się nowa era!

    Świat kobiecej piłki nożnej właśnie był świadkiem historycznego momentu, a w jego centrum znajduje się nie kto inny jak Polka – Ewa Pajor. Napastniczka, która latem 2024 roku przeniosła się do FC Barcelony w głośnym transferze, błyskawicznie zaznaczyła swoją obecność w klubowych kronikach. Zdobywając imponujące dziewięć bramek w pierwszych sześciu meczach ligowych, Pajor oficjalnie pobiła poprzedni rekord siedmiu goli, który należał do Asisat Oshoali i Sonii Bermúdez.

     

    Jej występy były niezwykle widowiskowe, ale jeden mecz szczególnie zapadł w pamięć – elektryzujący pokaz umiejętności w derbach Katalonii przeciwko Espanyolowi. W zaledwie 45 minut Pajor zdemolowała defensywę rywalek, zdobywając spektakularnego hat-tricka i prowadząc swój zespół do efektownego zwycięstwa 7:1. To nie był jednorazowy popis – już wcześniej zanotowała hat-tricka w meczu z Granadą, zakończonym wynikiem 10:1.

     

    Pomimo dołączenia do jednego z najbardziej prestiżowych klubów świata, Pajor błyskawicznie zaaklimatyzowała się w nowym otoczeniu. Kluczowym czynnikiem ułatwiającym ten proces była możliwość ponownej gry u boku trzech byłych koleżanek z VfL Wolfsburg, które również zasiliły Barcelonę. Ich boiskowa chemia jest widoczna gołym okiem, a niezłomna etyka pracy Pajor zyskała uznanie zarówno sztabu szkoleniowego, jak i koleżanek z drużyny.

     

    Obecnie Pajor przewodzi klasyfikacji strzelczyń ligi hiszpańskiej, podążając śladami innego polskiego supergwiazdora – Roberta Lewandowskiego w męskich rozgrywkach. Jej rekordowe osiągnięcia to nie tylko osobisty triumf, ale także potężny sygnał o rosnącej sile polskiej piłki na arenie międzynarodowej.

     

    Pajor jest w życiowej formie i z każdym meczem pisze historię na nowo. Pozostaje tylko jedno pytanie – jak daleko może jeszcze zajść?