Category: Disclaimer

  • Sensacyjne doniesienia z szatni Barcelony. Ogromne pretensje do Roberta Lewandowskiego

    Sensacyjne doniesienia z szatni Barcelony. Ogromne pretensje do Roberta Lewandowskiego

    Sensacyjne doniesienia z szatni Barcelony. Ogromne pretensje do Roberta Lewandowskiego

     

    Niewykorzystane okazje, bolesna wpadka z Leganes (0:1) i podobno także spore pretensje w szatni. Robert Lewandowski ma za sobą kompletnie nieudany mecz, a Hiszpanie sugerują, że 36-latkowi oberwało się nie tylko za brak skuteczności. W drużynie ma nie podobać się także jego praca w defensywie. A ta ma swoje konsekwencje.

     

    “Trudno o bardziej wymowne podsumowanie występu Roberta Lewandowskiego przeciwko popularnym Ogórkom (przydomek CD Leganes). Po kolejnej zmarnowanej świetnej okazji Polak wykrzyczał wniebogłosy pewną frazę kończącą się na “mać”. Napastnik FC Barcelona zaliczył taki mecz, że wyssane z palca plotki o jego transferze do Arabii Saudyjskiej (czyt. próbie wypchnięcia go z klubu) tylko przybiorą na sile. Dla tych, którzy oczyma wyobraźni widzą go już niebawem na Bliskim Wschodzie, mamy jednak przykrą wiadomość” — pisał Dariusz Dobek w komentarzu po meczu z Leganes (0:1). Problem w tym, że pretensje do Lewandowskiego mają nie tyczyć się tylko gry o ofensywie.

     

    Marcin Gazda z Eleven Sports przytoczył bowiem słowa z programu El Chiringuito TV, podczas którego Jota Jordi ujawnił informacje, które miał otrzymać bezpośrednio z Barcelony. A wniosek jest prosty? Sztab trenerski ma nie być zadowolony z pracy Polaka w defensywie. I właśnie dlatego 36-latek podobno miał być regularnie zmieniany.

     

    Robert Lewandowski się zatrzymał. Te liczby mówią wszystko

    Polak w ostatnich pięciu meczach strzelił bowiem tylko jedną bramkę i tylko raz rozegrał pełne 90 minut. Ostatnio trzy razy był zmieniany, a do tego dochodzi jeszcze mecz z Mallorcą, który oglądał z wysokości ławki rezerwowych. Na to wpływać miała gorsza skuteczność Lewandowskiego, niezłe występy Ferrana Torresa, a dodatkowo podobno także aspekty gry w defensywie.

     

    Mimo gorszego momentu 36-latek wciąż jest najskuteczniejszym strzelcem LaLiga z 16 golami na koncie. Na podium znajdują się także Raphinha (11 bramek) i Ante Budimir (10).

     

  • Śmiech na sali! Tyle Polki dostały za największy sukces w historii

    Śmiech na sali! Tyle Polki dostały za największy sukces w historii

    Śmiech na sali! Tyle Polki dostały za największy sukces w historii

    Zbigniew Boniek ujawnił, że Polski Związek Piłki Nożnej otrzyma 1,8 mln euro za awans piłkarek na Euro 2025. To ponad pięć razy mniej niż w przypadku identycznego sukcesu mężczyzn. A kwota, którą dostaną same zawodniczki, jest jeszcze zdecydowanie niższa.

     

    Reprezentacja Polski kobiet po raz pierwszy w historii awansowała na duży turniej. Drużyna Niny Patalon pojedzie na Euro 2025 po wyeliminowaniu Rumunii i Austrii w barażach. Sukces nie idzie jednak wespół z ogromnymi pieniędzmi.

     

    Tyle Polki dostały za awans na Euro 2025

    “PZPN otrzyma 1 800 000 euro [7,67 mln zł] za awans naszych dziewczyn na mistrzostwa Europy 2025. Exco także podjęło decyzję że minimum 30 proc. tej sumy jest dla zawodniczek” — napisał Zbigniew Boniek w mediach społecznościowych. Dla piłkarek przypadnie zatem 540 tys. euro [2,3 mln zł]. Jeśli pieniądze zostaną podzielone po równo między 24 osoby, to każda otrzyma 22,5 tys. euro, czyli około 95 tys. zł.

     

    Znacznie większe kwoty są obecne w męskim futbolu. Reprezentacja Polski w marcu tego roku, za identyczny sukces, otrzymała ponad pięć razu więcej pieniędzy. Awans po barażach na mistrzostwa Europy do Niemiec oznaczał premię w wysokości 9 mln 250 tys. euro, czyli blisko 40 mln zł! Według informacji WP SportoweFakty piłkarze otrzymali do podziału mniej procentowo, bowiem 25 proc. tej sumy. Było to jednak ok. 2 mln 310 tys. euro.

     

    Mistrzostwa Europy odbędą się na ośmiu stadionach w Szwajcarii, w miastach takich jak Bazylea, Berno, Genewa i Zurych. W turnieju weźmie udział 16 drużyn. Zawody odbędą się między 2 a 27 lipca 2025 r.

     

  • Dawid Kubacki wypadł z kadry, Alexander Stoeckl zdradził kulisy. Problemy mistrza świata

    Dawid Kubacki wypadł z kadry, Alexander Stoeckl zdradził kulisy. Problemy mistrza świata

    Dawid Kubacki wypadł z kadry, Alexander Stoeckl zdradził kulisy. Problemy mistrza świata

     

    Polski Związek Narciarski w poniedziałkowe przedpołudnie ogłosił kadrę reprezentacji Polski w skokach na najbliższy weekend Pucharu Świata. Brakuje w nim Dawida Kubackiego. Związek opublikował wypowiedź dyrektora sportowego Alexandra Stoeckla w tej sprawie. – Decyzja została podjęta w niedzielę późnym wieczorem na spotkaniu trenerów – ujawnił Austriak. Skoczek również był tam obecny.

    https://x.com/pzn_pl/status/1868624212216406269

    Jakub Wolny, Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek, Piotr Żyła i Kamil Stoch – to nazwiska pięciu powołanych reprezentantów Polski na najbliższy weekend Pucharu Świata w szwajcarskim Engelbergu (21-22.12). To ostatni sprawdzian międzynarodowy przed Turniejem Czterech Skoczni (29.12-06.01). Na liście brakuje Dawida Kubackiego, który nie błyszczy formą. W Lillehammer był 26. i 33., w Kuusamo 33. i 10., w Wiśle 25. i 19., a w Titisee-Neustadt 33. oraz 37.

    49 punktów dających 26. miejsce w klasyfikacji generalnej chluby nie przynosi, ale przecież w poprzednim sezonie końcowo było 28. Nie ma więc w zasadzie ani progresu, ani regresu. Decyzja ogłoszona w poniedziałek oznacza, że mistrz świata z 2019 roku skupi się na spokojnych treningach. Polski Związek Narciarski w tej sprawie przekazał wypowiedź dyrektora sportowego Alexandra Stoeckla.

    Dawid Kubacki poza PŚ w Engelbergu. Stoeckl: “Wspólna decyzja jego i trenerów””W niedzielę późnym wieczorem trenerzy odbyli spotkanie w Titisee-Neustadt. Tam wspólnie z Dawidem podjęto decyzję, że nie dołączy on do zespołu w Engelbergu. To mądry wybór ze strony Dawida. Teraz będzie pracować nad techniką na skoczni, aby być w lepszej formie na konkursy, które odbędą się w dalszej części sezonu. Nie ustalono jeszcze, kiedy Dawid ponownie wróci do zespołu” – czytamy.

    Najważniejsze jest, by odbył wystarczająco dużo sesji treningowych, by wprowadził niezbędne zmiany. Osobiście jestem pod wrażeniem sposobu, w jaki my jako zespół podchodzimy do tego wyzwania i jestem pewien, że doprowadzi to do lepszych wyników i większej radości na skoczni dla Dawida~ Alexander Stoeckl

    “To nie żaden zarzut, ale te komunikaty Stoeckla brzmią często jak takie frazesy wygenerowane przez sztuczną inteligencję na potrzebę chwili. Ta końcówka to już w ogóle taka patetyczna” – napisał w komentarzach jeden z kibiców.

    Przypomnijmy, że w Engelbergu będą rywalizowały także kobiety. Marcin Bachleda powołał Annę Twardosz, Nicole Konderlę, Polę Bełtowską i Natalię Słowik.

     

  • Polki poznały rywalki w Euro! Arcytrudne zadanie w debiucie

    Polki poznały rywalki w Euro! Arcytrudne zadanie w debiucie

    Polki poznały rywalki w Euro! Arcytrudne zadanie w debiucie

     

    Wszystko jasne! Wiemy, z kim zagra reprezentacja Polski w piłce nożnej kobiet w finałach mistrzostw Europy. Przeciwniczkami Biało-Czerwonych w grupie C będą Niemcy, Dania i Szwecja. Podopieczne Niny Patalon w świetnym stylu zdobyły awans na turniej, a teraz przed nimi jeszcze większe wyzwania.

     

    Zmagania o miano najlepszego zespołu Europy odbędą się w malowniczej Szwajcarii, gdzie na ośmiu stadionach rozegrane zostaną emocjonujące mecze. Wśród szesnastu zespołów, które przeszły przez sito eliminacji, znalazły się także dumnie walczące o swoje miejsce w światowej piłce podopieczne Niny Patalon.

     

    Nasz zespół przeszedł przez sito baraży. Polki dwukrotnie pokonały Rumunię (2:1 i 4:1), a następnie okazały się dwa razy lepsze od Austriaczek (1:0 i 1:0) i to mimo tego, że mało kto na nie stawiał. Decydującą bramkę na stadionie przeciwniczek zdobyła Ewa Pajor, a potem pozostało się już tylko cieszyć z historycznego awansu.

     

    Polska przed losowaniem trafiły do czwartego, teoretycznie najsłabszego koszyka, ale to nie była okoliczność zniechęcająca dla naszych piłkarek. W fazie grupowej turnieju będą walczyć o to, żeby znaleźć się na jednym z dwóch pierwszych miejsc, bo dają one awans do ćwierćfinałów.

     

    Jeszcze przed losowaniem było wiadomo, że pierwszą wyjściowo pozycję w grupie A zajmie Szwajcaria, czyli gospodynie turnieju. Losowano od najsilniejszego koszyka, czyli pierwszego aż do ostatniego, co oznaczało, że polscy kibice długo musieli czekać na rozstrzygnięcie. Ostatecznie los skojarzył Polki z Niemcami, Danią i Szwecją, co oznaczało, że Biało-Czerwone nie trafiły do łatwej grupy.

    Grupa A

    Szwajcaria

    Norwegia

    Islandia

    Finlandia

    Grupa B

    Hiszpania

    Portugalia

    Belgia

    Włochy

     

    Grupa C

    Niemcy

    Polska

    Dania

    Szwecja

    Grupa D

    Francja

    Anglia

    Walia

    Holandia

    Rywalizacja toczyć się będzie w czterech grupach od A do D, a po pierwszej fazie liczba drużyn zmniejszy się z szesnastu do ośmiu.

  • Świątek znów najlepsza, Sabalenka przegrała kluczowy mecz. Już tego nie odrobi

    Świątek znów najlepsza, Sabalenka przegrała kluczowy mecz. Już tego nie odrobi

    Świątek znów najlepsza, Sabalenka przegrała kluczowy mecz. Już tego nie odrobi

     

    Iga Świątek 2024 roku straciła pierwsza miejsce w rankingu WTA na rzecz Aryny Sabalenki, ale na jednej, notabene niezwykle istotnej, płaszczyźnie Polka okazała się nieznacznie lepsza. O jej przewadze nad Białorusinką zadecydował jeden mecz, który polscy kibice tenisa z ubiegłego sezonu zapamiętali z pewnością. Nasza rodaczka przesądziła sprawę na swojej ulubionej nawierzchni, gdy najważniejsze turnieje rozgrywane były w zachodniej Europie.

     

    Rok 2024 dobiega końca, więc nadszedł czas podsumowań. Mimo wielu niepowodzeń trudno powiedzieć, że był to rok nieudany dla Igi Świątek. Polka znów wygrała Rolanda Garrosa i dwa najważniejsze turnieje poprzedzające go, a na dodatek przywiozła medal z igrzysk olimpijskich w Paryżu. Polka straciła, co prawda, pierwsze miejsce w rankingu WTA na rzecz Aryny Sabalenki i na ten moment jest “drugą rakietą świata”, ale w niedalekiej przeszłości udowadniała, że miejsce na tronie potrafi odzyskać bardzo szybko.

     

    Świątek lepsza od Sabalenki w bezpośrednich starciach. Dwa epickie finałyŚwiątek straciła miejsce liderki, ponieważ, w przeciwieństwie do Sabalenki, mocno zaangażowała się w paryskie igrzyska olimpijskie i przywiozła z nich brązowy medal. Sukces ten był jednak okupiony zachwianiem rytmu sezonu. Niestandardowe zmiany nawierzchni w połowie sezonu sprawiły, że później na trawie i na kortach twardych grało się jej jeszcze trudniej. Druga część touru była dla niej niesamowicie wymagająca.

     

    W 2024 roku Iga Świątek na jednej bardzo ważnej płaszczyźnie okazała się jednak lepsza od Białorusinki. Chodzi o mecze z rywalkami z czołowej “10” rankingu WTA. Polka wygrała takich meczów aż 11 i plasuje się na pierwszym miejscu zestawienia. Aryna Sabalenka w tej klasyfikacji ma tyle samo zwycięstw, ale przegrała aż 6 spotkań, a Iga Świątek tylko 5. Ten jeden mecz sprawił, że to właśnie nazwisko Polki widnieje na pierwszym miejscu zestawienia.

     

    Można powiedzieć, że Iga Świątek sprawę przesądziła w Rzymie lub w Paryżu. Oba bezpośrednie finały między Świątek a Sabelenką na mączce poprzedzające Rolanda Garrosa były epickie i wygrane przez Polkę.

     

    Mecze z czołową “10”. Świątek najlepsza w 2024 rokuSzczególnie zapamiętany zostanie ten ze stolicy Hiszpanii, ponieważ był o wiele bardziej zacięty. Sprawa rozstrzygnęła się dopiero w trzecim secie, a Iga Świątek wygrała go w tie-breaku. Pojedynek zakończył się wynikiem 7:5, 4:6, 7:6(7) na korzyść naszej rodaczki. Łącznie w 2024 roku Świątek i Sabalenka grały ze sobą trzy razy. Ten trzeci miał miejsce w Cincinnati i wówczas lepsza okazała się Aryna Sabalenka. Poza Świątek Białorusinka wygrywała jeszcze z Zheng Qinwen (trzy razy), Coco Gauff (dwa razy), Jessiką Pegulą (dwa razy), Jasmine Paolini, Jeleną Rybakiną i Jeleną Ostapenko. Iga Świątek natomiast pokonywała: Arynę Sabalenkę (dwa razy), Coco Gauff (dwa razy), Jelenę Rybakinę, Zheng Qinwen, Marię Sakkari, Marketę Vondrousovą, Jasmine Paolini, Danielle Collins i Darię Kasatkinę.

     

    Trzecie miejsce w wyżej opisanej klasyfikacji, którą przytoczył serwis tenis365.com zajmuje Coco Gauff. Amerykanka wygrała siedem meczów z zawodniczkami z czołowej “10” rankingu WRAw roku 2024. 

     

  • Grzegorz Krychowiak z żoną przestali się kryć. Dlatego nie mają dzieci

    Grzegorz Krychowiak z żoną przestali się kryć. Dlatego nie mają dzieci

    Grzegorz Krychowiak z żoną przestali się kryć. Dlatego nie mają dzieci

    Grzegorz Krychowiak w 2019 r. zaskoczył swoich fanów, informując wszystkich o tym, że poślubił swoją wieloletnią narzeczoną Celię Jaunat. Para pobrała się po cichu w Paryżu, a uroczysta kolacja z bliskimi odbyła się w Omanie. Zakochani, choć oboje są już po 30., nie mają jeszcze dzieci. Wątek ten nie był przez nich często poruszany, ale pytani odnieśli się do tej delikatnej kwestii.

     

    Krychowiak i jego ukochana realizują swoje pasje

    Były reprezentant Polski w piłce nożnej swoją ukochaną poznał w salonie firmy z luksusowym wyposażeniem łazienek we Francji. Sportowiec od razu wpadł w oko Francuzce, której na początku nawet nie zauważył. “Wstałam, zaczęłam przechadzać się po salonie, udając, że zapisuję jakieś numery czy ceny. I podziałało! Podszedł do mnie, powiedział po francusku: »Bonjour mademoiselle…«. Ogromnie spodobał mi się jego akcent. Uwiódł mnie tym, jak mówi. I swoim uśmiechem” — zdradziła w rozmowie z “Vivą!” w 2018 r. WAG.

     

    Niedługo później świat usłyszał o tym, że Grzegorz Krychowiak spotyka się z piękną brunetką, której oświadczył się w 2017 r. na Bora-Bora. Dwa lata później para poinformowała o tym, że związała się węzłem małżeńskim.

     

    Krychowiak się z tym nie kryje. Dlatego z żoną nie mają dzieci

    Temat dzieci w programie “Kuba Wojewódzki” poruszył jego gospodarz, zaznaczając, że fani są ciekawi tego, kiedy rodzina piłkarza się powiększy.

     

    “Wszystko w swoim czasie. Ja się boję robić dzieci, jak myślę, że tacy ludzie, jak ty, jeżdżą takimi samochodami” — zaznaczył “Krycha” we wspomnianym show TVN, wypominając dziennikarzowi jazdę szybkimi i luksusowymi samochodami.

     

    Jego ukochana na podobne pytanie odpowiedziała w swoich mediach społecznościowych. “Może pewnego dnia, ale na pewno nie w tym momencie” — zaznaczyła kobieta.

     

    Jak na razie nie wydaje się, żeby Grzegorz Krychowiak i jego ukochana szybko zdecydowali się na powiększenie rodziny. “Krycha” jakiś czas temu zakończył reprezentacyjną karierę, ale wciąż gra w piłkę, reprezentując obecnie barwy Anorthosis Famagusta. Jego uchachana złapała bakcyla i ostro trenuje do zawodów bikini fitness, w których za sobą ma jużkilka startów.

     

  • Szymon Marciniak nie podpisał kontraktu z PZPN! Zaskakujące kulisy

    Szymon Marciniak nie podpisał kontraktu z PZPN! Zaskakujące kulisy

    Szymon Marciniak nie podpisał kontraktu z PZPN! Zaskakujące kulisy

    Szymon Marciniak nie porozumiał się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej! Mateusz Borek podał zaskakujące informacje na temat najlepszego polskiego sędziego. Okazuje się, że 43-latek prowadził spotkania Ekstraklasy na innych warunkach. — Ma płacone jak umowa o dzieło od meczu — zdradza dziennikarz w programie Moc Futbolu w Kanale Sportowym i jest oburzony zachowaniem PZPN. Podobne informacje ma ekspert sędziowski Rafał Rostkowski.

     

    Najsłynniejszy polski arbiter od 2011 r. pełni rolę sędziego międzynarodowego, a w 2022 r. dostał największe wyróżnienie w postaci pracy przy finale mundialu w Katarze. Jego pozycja w strukturach UEFA i FIFA jest doskonała i — co zrozumiałe — w Polsce ma większe wymagania finansowe od pozostałych zawodowych arbitrów.

     

    Szymon Marciniak nie ma kontraktu z PZPN! Zaskakujące kulisy

    Okazuje się, że Marciniak nie dogadał się ze związkiem w sprawie zawodowego kontaktu, w ramach którego pracują sędziowie w Ekstraklasie.

     

    — Dostałem taką informację, że najlepszy polski sędzia i jeden z najlepszych sędziów świata Szymon Marciniak sędziuje mecze Ekstraklasy i nie ma kontraktu zawodowego. Ma płacone jak umowa o dzieło od meczu — zdradza Mateusz Borek.

     

    — Jest to możliwe. Jakiś czas temu były podpisywane nowe kontrakty i Szymon Marciniak nie miał go podpisanego. Słyszałem o tym od osoby z PZPN. Nie miałem potwierdzenia od Szymona, bo on nie udziela wypowiedzi medialnych — przyznał Rafał Rostkowski w “Mocy Futbolu”.

     

    Być może PZPN nie chce płacić Marciniakowi takich pieniędzy, a być może Szymon nie chce wiązać się kontraktem — zauważa były arbiter.

     

    Reakcja na taki scenariusz bulwersuje znanego dziennikarza. — Dlaczego PZPN miałby nie zapłacić tego, co chce Szymon Marciniak? Jeśli ma taką pozycję na rynku międzynarodowym, nie może mieć kontraktu z PZPN na poziomie innych sędziów ekstraklasowych — uważa Borek.

     

    — Dlaczego miałby zarabiać tyle samo? Jest wizytówką polskiej piłki. Jeśli mówimy o federacji, która ma blisko 400 mln [zł] budżetu, myślę, że powinna robić wszystko, by mieć tego Marciniaka jako wizytówkę polskiej piłki i związku. To nie jest komuna, że każdy może zarabiać tyle samo — grzmi.

     

    Szymon Marciniak wyróżniony. Takiego turnieju jeszcze nie sędziował

    Do tego Polak ma znaleźć się wśród sędziów, którzy będą prowadzić mecze nowych Klubowych Mistrzostw Świata — informuje portal TVP Sport. Impreza organizowana latem 2025 r. przez FIFA ma być wielkim wydarzeniem. To wielkie wyróżnienie.

     

    Klubowe Mistrzostwa Świata 2025 odbędą się w nowym formacie, z udziałem 32 drużyn z całego świata. Turniej odbędzie się w USA między 15 czerwca a 13 lipca. W rozgrywkach wezmą udział drużyny z sześciu konfederacji piłkarskich oraz gospodarz turnieju

     

  • Swiatek, Sabalenka i Paolini potwierdzone na WTA Dubai 2025

    Swiatek, Sabalenka i Paolini potwierdzone na WTA Dubai 2025

    Swiatek, Sabalenka i Paolini potwierdzone na WTA Dubai 202

    Choć do powrotu cyklu na korty pozostał jeszcze długi tydzień, zaczynamy poznawać wielkie nazwiska, które wezmą udział w ważnych wydarzeniach kalendarza. Iga Świątek, Aryna Sabalenka i Jasmine Paolini to pierwsze gwiazdy, które potwierdziły swoją obecność na WTA Dubai 2025. To właśnie Włoszka będzie bronić tytułu, dążąc do powtórzenia sukcesu z ubiegłego sezonu.

     

  • Iga Świątek przyznała: „Nie potrafię”. Nagranie zaskoczyło fanów

    Iga Świątek przyznała: „Nie potrafię”. Nagranie zaskoczyło fanów

    Iga Świątek przyznała: „Nie potrafię”. Nagranie zaskoczyło fanów

     

    Iga Świątek, mając zaledwie 23 lata, osiągnęła sukcesy, których mogłoby jej pozazdrościć wielu bardziej doświadczonych sportowców. Wszystko to zawdzięcza ciężkiej pracy i solidnemu podejściu do treningów. Jednak nawet pomimo świetnej formy fizycznej, nie wszystkie ćwiczenia są dla niej wykonalne – co sama przyznała publicznie.

     

    Przygotowania Igi Świątek do United Cup

     

    Jesienią kibice tenisistki przeżywali chwile niepokoju, gdy na kilka tygodni wycofała się z rywalizacji. Powód jej nieobecności owiany był tajemnicą, a sama zawodniczka wyjaśniła sprawę dopiero niedawno, kiedy mogła to już zrobić. Jak się okazało, w organizmie Igi wykryto śladowe ilości zakazanej substancji. Świątek nie czekała bezczynnie i od razu podjęła działania, by udowodnić swoją niewinność.

     

    Po wyjaśnieniu sytuacji i zakończeniu sezonu Świątek udała się na zasłużony urlop. Po relaksujących wakacjach na Malediwach wróciła do Polski, gdzie skupiła się na rodzinie, zaległych spotkaniach oraz treningach. W przygotowaniach towarzyszy jej psycholożka Daria Abramowicz oraz nowy trener Wim Fissette. Ostatnio cała trójka wybrała się na wspólną kolację, podczas której coach Igi po raz pierwszy spróbował pierogów.

     

    Obecnie Świątek wraz ze swoim zespołem intensywnie przygotowuje się do nadchodzącego United Cup, który rozpocznie się już za 12 dni. W trakcie niedzielnego treningu Iga nagrała krótkie wideo, pokazując moment swojej rozgrzewki. Zaskoczyła przy tym fanów wyznaniem, że nie jest w stanie poprawnie wykonać jednego z ćwiczeń.

     

    To ćwiczenie sprawia jej trudność

     

    Choć Świątek trenuje od dziecka i ma za sobą tysiące treningów, jedno z pozornie prostych ćwiczeń nadal jest dla niej wyzwaniem. Tenisistka regularnie buduje swoją formę na siłowni, podnosi ciężary, pracuje na różnych sprzętach i dba o wytrzymałość poprzez bieganie. Każdy trening rozpoczyna się od rozgrzewki i rozciągania, które pomagają przygotować ciało do intensywnej pracy na korcie.

     

    Jednak właśnie podczas rozciągania Świątek przyznała, że jedno z ćwiczeń nie wychodzi jej tak, jak powinno. Na Instagramie opublikowała zdjęcie z trenerem i psycholożką, a w kolejnym slajdzie pokazała swoją próbę wykonania problematycznego ruchu. Niestety, efekt nie był zadowalający.

     

    „Dzień szlifowania i rozciągania (nie, nie umiem tego zrobić jak trzeba)” – napisała w swoim poście.

     

    Nagranie rozbawiło fanów, którzy docenili szczerość i dystans Igi do samej siebie. To wyznanie pokazuje, że nawet najlepsi sportowcy mają swoje małe trudności, które czynią ich jeszcze bardziej autentycznymi i bliskimidla swoich kibiców.

     

  • To koniec meczów reprezentacji Polski w TVP. Właśnie ogłoszono

    To koniec meczów reprezentacji Polski w TVP. Właśnie ogłoszono

    To koniec transmisji meczów polskiej piłki ręcznej na antenach TVP: Nowym partnerem medialnym został Polsat

    Polska telewizja sportowa przechodzi właśnie znaczącą zmianę, która z pewnością wpłynie na sposób, w jaki kibice oglądają mecze polskiej reprezentacji w piłce ręcznej. Ogłoszono oficjalnie, że Telewizja Polska przestanie transmitować spotkania polskich szczypiornistów. Nowym patronem medialnym Związku Piłki Ręcznej w Polsce (ZPRP) zostanie Telewizja Polsat. Szczegóły tego przełomowego porozumienia mają zostać ujawnione podczas oficjalnej konferencji prasowej, zaplanowanej na środę, 18 grudnia, o godzinie 13:00.

    Polsat przejmuje stery

    Informacja o zmianie partnera medialnego została po raz pierwszy podana na profilu Handball Polska, co wzbudziło ogromne emocje wśród fanów i dziennikarzy sportowych. W komunikacie poinformowano, że:

    “W najbliższą środę 18 grudnia o godz. 13:00 odbędzie się konferencja prasowa poświęcona ogłoszeniu nowego Partnera Medialnego ZPRP”. Już teraz wiadomo jednak, że tym partnerem zostanie właśnie Telewizja Polsat.

    Decyzja ta oznacza zakończenie kilkuletniej współpracy ZPRP z Telewizją Polską, która przez lata relacjonowała mecze reprezentacji Polski w piłce ręcznej. W nadchodzącym okresie wszystkie transmisje związane z polską piłką ręczną będą dostępne na antenach Polsatu, co zapowiada zupełnie nową erę w promocji tego sportu w kraju.

    Konferencja prasowa z udziałem władz ZPRP i Polsatu

    Zaplanowana na 18 grudnia konferencja prasowa będzie kluczowym momentem w tej zmianie medialnej. Udział w niej wezmą najważniejsze osoby związane zarówno z ZPRP, jak i Telewizją Polsat. Wśród uczestników znajdą się Prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce Sławomir Szmal, Wiceprezes ds. Organizacji Imprez i Marketingu Tomasz Lewtak, Dyrektor ds. Sportu Telewizji Polsat Marian Kmita oraz Zastępca Dyrektora ds. Sportu Piotr Pykel.

    Konferencja ma na celu nie tylko przedstawienie szczegółów umowy, ale również omówienie planów na przyszłość, w tym transmisji najważniejszych wydarzeń sportowych, takich jak mecze reprezentacji, rozgrywki Pucharu Polski czy eliminacje do mistrzostw Europy.

    „Kilka fajnych lat” – pożegnanie z TVP

    Decyzja o zmianie partnera medialnego wywołała również emocjonalne reakcje ze strony osób związanych z TVP. Maciej Wojs, dziennikarz sportowy Telewizji Polskiej, w swoich mediach społecznościowych podsumował zakończenie współpracy w poruszający sposób:

    “Polsat nowym partnerem medialnym ZPRP. Reprezentacja, Puchar Polski… To było kilka fajnych lat z polską piłką ręczną w TVP. Dzięki za wszystkie wspólne emocje i transmisje, czy to w roli komentatora, czy reportera. No i — może jeszcze kiedyś — do zobaczenia na szlaku”.

    Słowa te doskonale oddają atmosferę pożegnania, jaka panuje w Telewizji Polskiej po latach relacjonowania emocjonujących meczów piłki ręcznej.

    Co dalej z polską reprezentacją?

    Już w styczniu polska reprezentacja weźmie udział w mistrzostwach świata, a w marcu rozpocznie eliminacje do mistrzostw Europy. Te kluczowe wydarzenia sportowe będą transmitowane przez Polsat, co daje nadzieję na jeszcze większe zaangażowanie medialne w promocję piłki ręcznej w Polsce.

     

    Zmiana partnera medialnego to także okazja do nowych inwestycji i innowacyjnych rozwiązań w sposobie prezentowania spotkań. Polsat, znany z profesjonalizmu w transmisjach sportowych, z pewnością zadba o to, aby kibice nie tylko oglądali mecze, ale również poczuli się ich częścią.

     

    Nowa era dla polskiej piłki ręcznej

    https://x.com/handballpolska/status/1868573601567555967

    Choć dla wielu fanów może być to koniec pewnej epoki, zmiana ta otwiera również nowe możliwości dla rozwoju polskiej piłki ręcznej. Polsat jako nowy partner medialny ma szansę wprowadzić świeże spojrzenie na promocję tego sportu, co może przyczynić się do wzrostu jego popularności zarówno w Polsce, jak i za granicą.

     

    Kibice z niecierpliwością czekają na pierwsze transmisje w nowej rzeczywistości medialnej i mają nadzieję, że będą one równie emocjonujące, jak te, które przez lata dostarczała im Telewizja Polska. Czas pokaże, czy Polsat sprosta oczekiwaniom i czy nowa współpraca okaże się równie owocna. Jedno jest pewne – przed nami zupełnie nowy rozdział whistorii polskiej piłki ręcznej.