Oszustwo” Sabelenki wyszło na jaw. Przechytrzyła sędziów, sama się przyznała

Written by

in

Liderka światowego rankingu tenisistek, Aryna Sabalenka, wzbudziła spore zainteresowanie podczas turnieju WTA 1000 Miami Open. Białorusinka, przygotowując się do meczu z Qinwen Zheng, zdecydowała się na szczere i jednocześnie dość nietypowe wyznanie, które szybko obiegło media i zaskoczyło zarówno kibiców, jak i dziennikarzy.

Sabalenka przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie broni tytułu wywalczonego w Miami. Swoją kampanię rozpoczęła od zwycięstwa nad Ann Li, a następnie bez większych problemów pokonała także Catherine McNally. W 1/8 finału przyszło jej zmierzyć się ze wspomnianą Zheng, jednak jeszcze przed tym pojedynkiem największe emocje wywołały jej słowa z konferencji prasowej.

Podczas spotkania z mediami tenisistka przyznała, że znalazła sposób na radzenie sobie z napięciem w trakcie meczów, jednocześnie unikając konsekwencji ze strony sędziów. Jak zdradziła, zdarza jej się przeklinać na korcie, ale robi to w języku portugalskim. Dzięki temu – przynajmniej do tej pory – unikała ostrzeżeń.

– To najpiękniejszy język do przeklinania, naprawdę go uwielbiam. Sędziowie nie reagują, gdy mówię coś po portugalsku, więc nie dostaję kar. Teraz jednak, skoro już o tym powiedziałam, pewnie będę musiała znaleźć inny sposób – przyznała z uśmiechem, wywołując śmiech wśród obecnych dziennikarzy.

Jak się okazuje, znajomość tego języka zawdzięcza swojemu partnerowi, Georgios Frangulis. To właśnie dzięki niemu nauczyła się podstaw portugalskiego, które – choć niewystarczające do swobodnej komunikacji – okazały się przydatne w chwilach sportowej frustracji.

Po ujawnieniu tej „strategii” Sabalenka może być jednak zmuszona do zmiany swoich nawyków na korcie, jeśli nadal będzie chciała unikać kar za niesportowe zachowanie.

Comments

Leave a Reply