• Wieszczą sensację na Australian Open! “Największe zagrożenie dla Świątek”

    Wieszczą sensację na Australian Open! “Największe zagrożenie dla Świątek”

    Wieszczą sensację na Australian Open! “Największe zagrożenie dla Świątek”

    Eva Lys – największa sensacja tegorocznego Australian Open – będzie rywalką Igi Świątek w czwartej rundzie. 22-letnia tenisistka jest pierwszą “szczęśliwą przegraną” z kwalifikacji od 1988 roku, która dotarła do tej fazy imprezy w Melbourne. Niemieckie media są zachwycone jej wyczynem i twierdzą, że jest gotowa na rywalizację z wiceliderką rankingu.

     

    Iga Świątek doskonale prezentuje się w pierwszej części tegorocznego Australian Open. Polska tenisistka bez straty seta awansowała do czwartej rundy. W ostatnim meczu rozbiła Emmę Raducanu 6:1, 6:0. Jej kolejną przeciwniczką będzie Eva Lys. To 22-letnia zawodniczka, która urodziła się w Kijowie, ale jest reprezentantką Niemiec. Zajmuje 128. miejsce w światowym rankingu i mecz przeciwko wiceliderce rankingu na Rod Laver Arena będzie dla niej wyjątkowym wydarzeniem.

     

    Niemieckie media ostrzegają Świątek przed outsiderką. “Gotowa”

     

    – Jestem naprawdę podekscytowana grą z nią. To niesamowita zawodniczka. Zdecydowanie czekam na takie mecze. To jest powód, dla którego gram w tenisa, więc zdecydowanie cieszę się, że mogę z nią zagrać. Myślę, że zawsze masz szansę wyjść na kort. Nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w meczu, a ja po prostu postaram się podtrzymać moją passę, postaram się podtrzymać mojego ducha. Po prostu wyjdę i będę się cieszyć – powiedziała na konferencji prasowej. – Nie sądzę, że jestem łatwą zawodniczką dla Igi w czwartej rundzie. Dopóki dobrze się bawię na korcie, wiem, że jestem bardzo niebezpieczną zawodniczką – dodawała.

     

    Niemieckie media są zachwycone Evą Lys. “Bajkowa historia sukcesu” – pisze o jej wyczynach Main Post, który tenisistkę nazywa “Lucky Lys” z uwagi na fakt, że jest ona szczęśliwą przegraną (lucky loserką) z kwalifikacji. To pierwszy przypadek od 1988 roku, gdy takowa zawodniczka znalazła się w czwartej rundzie Australian Open. “Zawodniczka z Hamburga nie przeszła kwalifikacji i dostała się do głównego losowania dopiero na 15 minut przed swoim pierwszym meczem jako tzw. szczęśliwa przegrana, nie ma jednak nic do stracenia. To właśnie szansa ‘Lucky Lys’ i największe zagrożenie dla Świątek w nierównym pojedynku w poniedziałek” – czytamy. “Gotowa na sensację” – podsumowują.

     

    Okazuje się, że 22-latka od kilku cierpi na nieuleczalną chorobę reumatoidalnego zapalenia stawów – podobnie jak Caroline Wozniacki. O swojej chorobie poinformowała opinie publiczną dopiero wiosną minionego roku, mimo że wie o niej dużo dłużej. Nie chciała, aby była to wymówka dla przegranych meczów. – To część mnie i będzie mnie to prześladować przez wiele lat, ale mam to pod kontrolą – mówi dla niemieckich mediów.

     

    Lys w przeszłości miała już okazję mierzyć się ze Świątek. Obie panie zagrały ze sobą w turnieju WTA w Stuttgarcie w 2022 roku i górą 6:1, 6:1 była Polka. O ćwierćfinał Australian Open 2025 zagrają w poniedziałek ogodz. 9:00.

     

  • Stawką ćwierćfinał. Jest godzina meczu Świątek

    Stawką ćwierćfinał. Jest godzina meczu Świątek

    Stawką ćwierćfinał. Jest godzina meczu Świąte

     

    W poniedziałek Iga Świątek powalczy o miejsce w ćwierćfinale wielkoszlemowego Australian Open 2025. Organizatorzy przekazali informację ws. godziny pojedynku Polki z Niemką Evą Lys. Nastąpiła ważna zmiana.

     

     

    W ramach Australian Open 2025 Iga Świątek wyraźnie się rozpędza. Wiceliderka rankingu WTA wygrała trzy spotkania bez straty seta i zameldowała się w IV rundzie. Na tym etapie jej przeciwniczką będzie Niemka Eva Lys.

     

    Organizatorzy międzynarodowych mistrzostw Australii podali już szczegółowy plan gier na poniedziałek (20 stycznia). Świątek i Lys zmierzą się ze sobą o godz. 9:00 naszego czasu na Rod Laver Arena, czyli najważniejszym obiekcie w Melbourne Park.

     

    To zmiana w porównaniu do poprzednich meczów Świątek. Polka bowiem rozgrywała je w sesji dziennej. W poniedziałek jednak będzie gwiazdą sesji wieczornej na Rod Laver Arena. Jej pojedynek wyłoni ostatnią ćwierćfinalistkę wielkoszlemowej imprezy w Melbourne.

     

    Świątek grała wcześniej z Lys tylko raz. W 2022 roku nie dała Niemce żadnych szans w II rundzie halowego turnieju WTA 500 w Stuttgarcie (6:1, 6:1).

     

    Reprezentantka naszych zachodnich sąsiadów już osiągnęła w Melbourne życiowy sukces w Wielkim Szlemie. Jako “szczęśliwa przegrana” z eliminacji dostała się do głównej drabinki i dotarła do 1/8 finału.

     

    Transmisję z meczu Świątek – Lys przeprowadzi Eurosport 1. Portal WP SportoweFakty zaprasza na relację tekstową na żywo.

  • Szuka zwady z Igą Świątek, teraz zabrała głos. O to chodzi Collins

    Szuka zwady z Igą Świątek, teraz zabrała głos. O to chodzi Collins

    Szuka zwady z Igą Świątek, teraz zabrała głos. O to chodzi Collin

     

    Danielle Collins w ostatnich miesiącach wyrosła na jedną z najbardziej kontrowersyjnych tenisistek na świecie. Amerykanka szokuje swoimi zachowaniami, a polskim kibicom podpadła w sposób wyjątkowy, bo wielokrotnie prowokowała Igę Świątek. Po tym, jak 31-latka pożegnała się z trwającą edycją Australian Open, zabrała głos na temat ostatnich poczynań. Jej słowa rzucają nowe światło na Collins, która nie ukrywa, że z ta sytuacja generuje jej wymierne korzyści.

     

    Danielle Collins nie unika kontrowersji. Jak sama wyznała, jej niecodzienne zachowania są w stanie zagwarantować jej znaczne benefity materialne.

     

    Collins nie unika skandali. “Każdy kibic dokłada swoją cegiełkę”O Danielle Collins zrobiło się w ostatnim czasie niezwykle głośno. Szczyt internetowej popularności uzyskała w wyniku meczu drugiej rundy Australian Open, podczas którego Amerykanka pokonała Destanee Aiavę (7:6(4), 4:6, 6:2). 31-latka wykorzystała fakt, iż mierzy się z Australijką i przez całe spotkanie regularnie prowokowała kibiców zgromadzonych wokół kortu. Wykonywała kontrowersyjne gesty, za co została zbiorowo wybuczana.

     

    W kolejnej rundzie Collins nie poszło już tak dobrze. Poległa w starciu z rodaczką Maddison Keys (4:6, 4:6). Porażkę przeżyła w akompaniamencie wyraźnej niechęci kibiców zgromadzonych na Rod Laver Arena. Po meczu 31-latka wyjawiła, skąd wzięła się jej zmiana w zachowaniu. “Jestem już u schyłku kariery, więc wspaniale, że mogę korzystać z takich okazji. Myślę, że podczas tego turnieju dostałam sześć różnych propozycji sponsorskich. To dla mnie świetny znak” – jak cytuje portal Wide World of Sports. “Oczywiście, jak mówiłam, każdy fan ma w tym swój udział. To było naprawdę błogosławieństwo” – dodała z wyraźnym uśmiechem i wbijając szpilkę w wygwizdujących ją kibiców.

     

    Collins: powinniśmy rozruszać ten sportCollins stała się popularna poprzez kontrowersje już podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. Podczas jej meczu z Igą Świątek trafiła Polkę piłką w klatkę piersiową, a po spotkaniu stwierdziła, że jej rywalka “jest fałszywa”. Później pokazywała swoją niechęć wobec raszynianki również podczas United Cup. Druga rakieta świata pozostaje obojętna na prowokacje, ale po swoim ostatnim meczu na Australian Open Collins wyjawiła, co chciałaby zmienić w tenisie. “Mam wrażenie, że ludzie czasami traktują życie zbyt poważnie.Usłyszałamł, że średnia wieku fanów tenisa to około 65 lat. Myślę, że powinniśmy trochę rozruszać ten sport, dodać mu więcej rozrywki. Możemy spróbować pożartować i pośmiać się” – uważa Amerykanka.

     

    Podczas gdy Collins zakończyła już swoje marzenia o wielkoszlemowym triumfie w Melbourne, Iga Świątek przygotowuje się do swojego meczu. W poniedziałek 20 stycznia o godzinie 9:00 jej rywalką w walce o awans do ćwierćfinału będzie Eva Lys.

  • Jest godzina meczu Świątek o ćwierćfinał AO! Kapitalne wieści dla kibiców

    Jest godzina meczu Świątek o ćwierćfinał AO! Kapitalne wieści dla kibiców

    Jest godzina meczu Świątek o ćwierćfinał AO! Kapitalne wieści dla kibiców

    Iga Świątek zagra w czwartej rundzie Australian Open z Evą Lys. Niemka to prawdziwa sensacja rywalizacji kobiet w Melbourne. Szczęśliwa przegrana z kwalifikacji, która jest jedyną zawodniczką z drugiej setki rankingu WTA z pozostałych tenisistek w stawce. Znamy godzinę meczu Polki z niemiecką tenisistką. Wreszcie jest ona dogodna dla polskich kibiców.

    Iga Świątek przeszłą przez pierwsze trzy rundy Australian Open jak burza. Pewnie wygrała z Kateriną Siniakovą, Rebeccą Sramkovą i Emmą Raducanu. Nie straciła ani jednego seta. W każdym kolejnym meczu traciła mniej gemów. Brytyjka ugrała zaledwie jednego. Z kolei Eva Lys ma za sobą dwa trzysetowe boje z Warwarą Graczową i Jacqueline Cristian, a w pierwszej rundzie pewnie pokonała Australijkę Kimberly Birrell.

    Godzina meczu Świątek korzystna dla polskich kibiców

    To nie będzie pierwszy pojedynek między Igą Świątek i Evą Lys. Polka i Niemka grały ze sobą w 2022 r. w drugiej rundzie turnieju w Stuttgarcie. Wówczas Świątek jako liderka rankingu pokonała Lys w dwóch setach 6:1, 6:1.

    Dla Niemki przygoda z Melbourne jest jak piękny sen. Już miała wyjeżdżać z Australii, ale w ostatniej chwili dowiedziała się, że może zagrać w turnieju wielkoszlemowym jako szczęśliwa przegrana z kwalifikacji. Korzysta z okazji, którą dał jej los.

    Lys zajmuje dopiero 128. miejsce w rankingu WTA. To jedyna zawodniczka z drugiej setki rankingu, która pozostała w turnieju. Jest też pierwszą “lucky loserką”, która dostała się do czwartej rundy, odkąd AO jest rozgrywane na kortach w Melbourne Park (od 1988 r.). Pewne jest, że po Australian Open wskoczy do pierwszej setki.

    Dla Niemki mecz ze Świątek to będzie życiowa okazja. Polka będzie oczywiście faworytką, ale nie może zlekceważyć rywalki. A wszystko będzie się działo o dogodnej porze dla polskich kibiców.

    Organizatorzy AO ujawnili plan poniedziałkowych meczów, wśród nich jest spotkanie Świątek – Lys. Polka i Niemka zagrają na Rod Laver Arena w sesji wieczornej, najwcześniej o godzinie 9:00 czasu polskiego. Wówczas w Melbourne będzie godz. 19:00.

    Wcześniej na korcie centralnym zagrają Weronika Kudiermietowa z Eliną Switoliną oraz Jannik Sinner z Holgerem Rune. Po Świątek i Lys na kort wejdą Alex Michelsen i Alex de Minaur.

    Do tej pory Polka nie grała w sesji wieczornej. W drugiej i trzeciej rundzie otwierała rywalizację na Rod Laver Arena. W pierwszej rundzie mierzyła się z Siniakovą na John Cain Arena w środku dnia meczowego.

    https://x.com/z_kortu/status/1880853215379370029

    Stawką meczu Świątek z Lys jest ćwierćfinał, w którym rywalką będzie lepsza z pary Emma Navarro – Daria Kasatkina.

  • Druga strona afery wokół Danielle Collins. Korzysta na kolejnych skandalach

    Druga strona afery wokół Danielle Collins. Korzysta na kolejnych skandalach

    Druga strona afery wokół Danielle Collins. Korzysta na kolejnych skandalach

    Danielle Collins w ostatnich tygodniach stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci kobiecego tenisa. Konflikt z Igą Świątek sprawił, że Amerykanka znalazła się w centrum uwagi, co pozwala jej teraz czerpać dodatkowe korzyści. Podczas konferencji prasowej zdradziła, że medialne zamieszanie i krytyka ze strony części kibiców, przekłada się na zainteresowanie reklamodawców. “To dla mnie świetny sygnał” – przyznała szczerze w rozmowie z dziennikarzami.

     

    “Jestem już u schyłku kariery, więc wspaniale, że mogę korzystać z takich okazji” – powiedziała na konferencji prasowej podczas Australian Open Collins, nawiązując do zainteresowania, jakie wywołała w ostatnich tygodniach. “Myślę, że podczas tego turnieju dostałam sześć różnych propozycji sponsorskich. To dla mnie świetny znak” – dodała Amerykanka, której kontrowersyjne zachowanie przyciąga coraz więcej uwagi, także ze strony potencjalnych reklamodawców.

     

    Danielle Collins bardzo wdzięczna kibicom

    Tenisistka nie kryła ironii, podkreślając, że zawdzięcza to również kibicom, zwłaszcza tym, którzy są jej przeciwni. “Oczywiście, jak mówiłam, każdy fan ma w tym swój udział. To było naprawdę błogosławieństwo” – zaznaczyła z uśmiechem.

     

    Choć wielu kibiców jest wyraźnie zirytowanych jej zachowaniem i wypowiedziami w mediach, Collins podchodzi do tego z dużym dystansem. “Mam wrażenie, że ludzie czasami traktują życie zbyt poważnie. Ktoś mi powiedział, że średnia wieku fanów tenisa to około 65 lat. Myślę, że powinniśmy trochę rozruszać ten sport, dodać mu więcej rozrywki. Możemy spróbować pożartować i pośmiać się” – podkreśliła doświadczona zawodniczka.

     

    Drwi z kibiców i wie, że ma wsparcie koleżanek z touru

    Amerykanka odniosła się też do krytycznych komentarzy ze strony fanów, nie stroniąc od dosadnych słów. “Nie mam wielkiego ego, jeśli chodzi o te sprawy. Szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie, co o mnie piszą. Nie interesuje mnie, co myśli jakiś facet, który siedzi w piwnicy i pisze w internecie” – wypaliła bez ogródek.

     

    Jednocześnie Collins podkreśliła, że jej koleżanki z touru doskonale rozumieją jej styl bycia i nie mają z nim problemu. “Po prostu próbuję dobrze się bawić i cieszyć życiem. Wszystkie moje przyjaciółki na tourze wiedzą, że to po prostu ja – staram się wprowadzić trochę humoru do każdej sytuacji” – dodała.

     

    Słowa poszły w świat, teraz wszyscy chcą jechać z Amerykanką na Bahamy

    Wiele kontrowersji wywołała jej wypowiedź o tym, że australijscy kibice, którzy ostatnio ją wygwizdywali, de facto sponsorują jej przyszłe wakacje. Jej słowa błyskawicznie rozeszły się w środowisku tenisowym. “Kilka moich znajomych zapytało: >>A co z tym jachtem? Zaprosisz mnie, prawda?<< (śmiech). Tak, wiele dziewczyn na tourze pytało, czy są zaproszone” – wyznała rozbawiona.

     

    Collins podkreśliła, że dla niej najważniejsze jest zdanie najbliższych. “To jest dla mnie najważniejsze. Na końcu dnia nie można zadowolić wszystkich. Liczy się to, co myślą twoi przyjaciele i rodzina” – stwierdziła.

     

    Zawodniczka stara się zachować dystans do całej sprawy, argumentując, że nikomu nie wyrządza krzywdy. “Nikt nie ucierpiał. To jest najważniejsze. To tylko sport. Myślę, że odrobina humoru w tym wszystkim to nie taka zła sprawa” – dodała.

     

    To jest jej moment i ma tego pełną świadomość

    W ostatnich tygodniach Collins stała się jedną z bardziej wyrazistych postaci kobiecego tenisa. Dzięki swojemu nietuzinkowemu stylowi potrafi rozgrzać publikę, co sprawia, że mimo iż nie osiąga finałów w turniejach, przyciąga uwagę całego środowiska. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę i stara się maksymalnie wykorzystać tę sytuację

     

    “W tym momencie po prostu cieszę się tą podróżą i zobaczymy, co się wydarzy. Oczywiście nadal borykam się z problemami zdrowotnymi, więc muszę uwzględnić w grafiku wizyty u lekarzy, zdobywanie drugich i trzecich opinii. To wszystko wymaga czasu. Dlatego trochę improwizuję. Oczywiście mówiłam, że jadę na Bahamy, prawda?” – zakończyła rozbawiona.

  • Najbliższa rywalka Igi Świątek całkowicie zmieniła narrację w jej sprawie

    Najbliższa rywalka Igi Świątek całkowicie zmieniła narrację w jej sprawie

    Najbliższa rywalka Igi Świątek całkowicie zmieniła narrację w jej sprawi

     

    Najbliższa rywalka Igi Świątek pokazała w ostatnich miesiącach dwie twarze. Po aferze dopingowej wprost krytykowała Polkę i narzekała na gorsze traktowanie niżej notowanych tenisistek. Dzień przed meczem z wiceliderką rankingu całkowicie zmieniła narrację. — To jest powód, dla którego gram w tenisa — mówi Eva Lys, z którą 23-latka z Raszyna zagra o ćwierćfinał Australian Open.

     

    Nigdy nie dotarła wyżej niż do drugiej rundy wielkoszlemowej rywalizacji, a teraz w Melbourne jest już w grze o ćwierćfinał. Urodzona w 2002 r. w Kijowie tenisistka spełnia marzenia. Jej ojciec grał dla Ukrainy, ale Eva zdecydowała, że będzie występować pod niemiecką flagą. Obecnie zajmuje 128. miejsce w rankingu WTA, a fakt, że w poniedziałek powalczy ze Świątek, tylko podsyca emocje

     

    Eva Lys wprost krytykowała Igę Świątek. A teraz ani słowa o aferze dopingowej

    W końcu dopiero co krytykowała ją po aferze dopingowej i wykryciu w organizmie Polki niedozwolonej substancji. Pod koniec zeszłego roku we wpisie na portalu X dosadnie skomentowała całą historię. “A co z zawodnikami, którzy jedli skażone mięso w Ameryce Południowej? Dlaczego Tara Moore nie dostała miesięcznego zawieszenia? Zaczynam powoli myśleć, że nie każdy dostaje równy proces…” — pisała.

     

    “Jest wielu niżej notowanych zawodników, którzy nie są traktowani tak samo jak gracze o »wyższej randze«. Nie twierdzę, że ktoś jest/lub nie jest niewinny, twierdzę, że każdy zasługuje na równe szanse” — dodała w kolejnym wpisie. Teraz nie wraca już do tej sytuacji.

     

    Gdy dowiedziała się, że w czwartej rundzie w Melbourne powalczy ze Świątek, z radością mówi o nadchodzącym pojedynku. — Jestem naprawdę podekscytowana, że będę z nią grać. To niesamowita zawodniczka. Zdecydowanie czekam na takie pojedynki. To jest powód, dla którego gram w tenisa, więc zdecydowanie cieszę się, że mogę z nią powalczyć — mówi podczas konferencji prasowej Lys.

     

    Nie uważa też, że jest z góry na przegranej pozycji. — Myślę, że zawsze masz szansę po wyjściu na kort. Nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w meczu, a ja po prostu postaram się podtrzymać moją passę i mojego ducha. Po prostu wyjdę i będę się cieszyć — dodaje podekscytowana.

     

    Z Polką przegrała jedyny rozegrany wspólny mecz w Stuttgarcie w kwietniu 2022 r. Następny, zdecydowanie ważniejszy pojedynek odbędzie się w poniedziałek 20 stycznia. Znamy już wstępną godzinę tego spotkania. Relację na żywo będzie można śledzić w Przeglądzie Sportowym Onet.

     

     

     

  • Znamy godzinę meczu Igi Świątek o ćwierćfinał Australian Open. Dobre wieści!

    Znamy godzinę meczu Igi Świątek o ćwierćfinał Australian Open. Dobre wieści!

    Znamy godzinę meczu Igi Świątek o ćwierćfinał Australian Open. Dobre wieści

     

    Już w poniedziałek Iga Świątek rozpocznie walkę o ćwierćfinał Australian Open. Pojawiły się wyczekiwane dobre wieści dla polskich kibiców. Tym razem nie trzeba będzie zarywać nocy, by obejrzeć mecz z udziałem reprezentantki Polski. Starcie z Evą Lys ma odbyć się bowiem w poniedziałkowy poranek, o znacznie korzystniejszej porze dla kibiców z Polski (godz. 9.00).

     

    W  pierwszym tygodniu Australian Open Iga Świątek rozgrywała wszystkie swoje spotkania w sesji dziennej. Mogłoby się wydawać, że podobnie będzie w czwartej rundzie, skoro do zmian nie doszło przy okazji meczu Aryny Sabalenki. Organizatorzy zdecydowali się jednak na nieco inne rozwiązanie. Mecz Świątek z Evą Lys rozpocznie się o 9.00 w poniedziałek.

     

    To znacznie bardziej korzystna pora dla polskich kibiców, którzy do tej pory musieli czekać do późnych godzin nocnych, by obejrzeć spotkanie z udziałem wiceliderki rankingu WTA. Tym razem będzie inaczej, a Polka po raz pierwszy w tym roku wystąpi w sesji nocnej turnieju wielkoszlemowego.

     

    Tym razem rywalizacja na korcie centralnym rozpocznie się od spotkania Weroniki Kudermietowej z Eliną Switoliną. W porównaniu z niedzielą, tym razem tuż po nim odbędzie się mecz męskiej drabinki turnieju. Jannik Sinner zmierzy się w nim z Holgerem Rune. O 9.00 obejrzymy mecz Igi Świątek z Evą Lys, a tuż po nim rywalizację Alexa Michelsena z Alexem De Minaurem.

     

    Na drugi turniejowy kort, Margaret Court Arena, jako pierwsi wyjdą debliści. Nie przed 4.00 swoje spotkanie rozegra Jelena Rybakina, która zmierzy się z Madison Keys. Tuż po nim obejrzymy starcie Gaela Monfilsa z Benem Sheltonem.

     

    Starcie ewentualnych rywalek Świątek w półfinale, czyli Emmy Navarro i Darii Kasatkiny, rozpocznie się nie przed 6.30 na korcie John Cain Arena. Przed nim na tej samej arenie obejrzymy dwa spotkania deblowe i rywalizację Lorenzo Sonego z Learnerem Tienem (nie przed 4.30).

  • Świątek szykowała się do meczu, kiedy padła kluczowa wiadomość. Może już świętować

    Świątek szykowała się do meczu, kiedy padła kluczowa wiadomość. Może już świętować

    Świątek szykowała się do meczu, kiedy padła kluczowa wiadomość. Może już świętowa

     

    Iga Świątek jak burza idzie przez kolejne rundy Australian Open. Raszynianka ma za sobą już trzy zwycięstwa, wszystkie trzy bez straty seta. W polu pokonanych pozostawiła już Siniakovą, Sramkovą i Raducanu. W 1/8 finału zmierzy się z prawdziwą rewelacją turnieju w Mebourne – Niemką Evą Lys. Na niedługo przed spotkaniem wypłynęła świetna wiadomość ws. Świątek. Nie wahano się ogłosić, że zaszła u niej wielka zmiana.

     

    Stosunkowo wymagającą ścieżkę musiała przejść Iga Świątek, aby dostać się do 1/8 finału Australian Open, gdzie zdążyła się już zameldować. Raszynianka już w 1. meczu mierzyła się z mającą na koncie wiele sukcesów Kateriną Siniakovą. To Czeszka z dotychczasowych rywalek w Melbourne postawiła jej najtrudniejsze warunki – łącznie “urwała” siedem gemów. Wiele to mówi o sile i formie raszynianki.

     

    Australian Open. Świątek demoluje kolejne rywalki, już dwa bajgle w Melbourne

     

    Rebecca Sramkova i Emma Raducanu na dobrą sprawę nie były nawet w stanie nawiązać rywalizacji z 23-latką. W obu meczach Polka “wyserwowała bajgla”, łącznie oddając rywalkom zaledwie trzy gemy. Patrząc po jej dyspozycji, sceptycyzm, jaki panował wśród kibiców, wydaje się z perspektywy czasu zdecydowanie nadmierny.

     

    W 1/8 finału Świątek czeka bój z jednym z największych zaskoczeń turnieju – Niemką Evą Lys. Notowana dopiero na 128. miejscu w rankingu WTA tenisistka radzi sobie w Melbourne nad wyraz dobrze, a niemieccy dziennikarze zachwycają się wręcz jej dyspozycją. Teraz przyjdzie jej się zmierzyć jednak z zawodniczką o kilka półek wyżej, aniżeli Warwara Graczowa, czy Jaqueline Cristian

     

    AO. Trener pod wrażeniem zmiany w grze Igi Świątek. “To duży progres”

     

    Pod wrażeniem formy Igi Świątek był Michał Dembek, który uważnie śledził jej spotkania na Antypodach. W rozmowie z redakcją “WP Sportowe Fakty” wskazał, że w grze mistrzyni Roland Garros zaszła istotna zmiana.

     

    Dembek nie obawia się najbliższej rywalizacji z Evą Lys. Chociaż Niemka radzi sobie nad wyraz dobrze, w jego opinii nie powinna sprawić większych problemów Idze Świątek. – Kolejna przeciwniczka Eva Lys, “szczęśliwa przegrana”, której należą się wielkie brawa. To też zawodniczka usposobiona ofensywnie, grająca płasko. Na pewno trochę fantazji z jej strony w tym meczu będzie, bo to jej życiowy sukces, a po drugiej stronie stanie druga rakieta. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby Iga Świątek, grająca tak dobrze w pierwszy trzech spotkaniach, miałaby się potknąć na zawodniczce tego pokroju. Iga jest znaczną faworytką – stwierdził.

     

    Z kim Świątek może zmierzyć się w ćwierćfinale? “Nie powinny być dużym zagrożeniem”

     

    Grono zawodniczek rywalizaujących w Melbourne mocno już się zawęziło, ale w stawce wciąż pozostało wiele niezwykle groźnych dla Świątek rywalek, na czele z Aryną Sabalenką. Wcześniej jednak, w przypadku awansu raszynianka zmierzy się zw zwyciężczynią pary Emma Navarro – Daria Kasatkina.- Co do kolejnych, podkreślam oczywiście potencjalnych spotkań, jest Emma Navarro, Daria Kasatkina. To nie są jednak nazwiska, które, moim zdaniem, w ćwierćfinale turnieju wielkoszlemowego powinny być dla Igi nie wiadomo jak dużym zagrożeniem, patrząc na to, jak dobrze gra w ostatnich meczach – podsumował Dembek

     

    Doszło do ważnej zmiany z perspektywy raszynianki. Po raz pierwszy w tegorocznej edycji zagra w sesji wieczornej. Poznaliśmy już prawdopodobną godzinę startu pojedynku Iga Świątek – Eva Lys. Mecz rozpocznie się nie przed 9:00 czasu polskiego na Rod Laver Arena.

  • Znamy godzinę meczu Igi Świątek o ćwierćfinał Australian Open. Dobre wieści!

    Znamy godzinę meczu Igi Świątek o ćwierćfinał Australian Open. Dobre wieści!

    Znamy godzinę meczu Igi Świątek o ćwierćfinał Australian Open. Dobre wieści!

    Już w poniedziałek Iga Świątek rozpocznie walkę o ćwierćfinał Australian Open. Pojawiły się wyczekiwane dobre wieści dla polskich kibiców. Tym razem nie trzeba będzie zarywać nocy, by obejrzeć mecz z udziałem reprezentantki Polski. Starcie z Evą Lys ma odbyć się bowiem w poniedziałkowy poranek, o znacznie korzystniejszej porze dla kibiców z Polski (godz. 9.00).

     

    W pierwszym tygodniu Australian Open Iga Świątek rozgrywała wszystkie swoje spotkania w sesji dziennej. Mogłoby się wydawać, że podobnie będzie w czwartej rundzie, skoro do zmian nie doszło przy okazji meczu Aryny Sabalenki. Organizatorzy zdecydowali się jednak na nieco inne rozwiązanie. Mecz Świątek z Evą Lys rozpocznie się o 9.00 w poniedziałek.

     

    To znacznie bardziej korzystna pora dla polskich kibiców, którzy do tej pory musieli czekać do późnych godzin nocnych, by obejrzeć spotkanie z udziałem wiceliderki rankingu WTA. Tym razem będzie inaczej, a Polka po raz pierwszy w tym roku wystąpi w sesji nocnej turnieju wielkoszlemowego.

     

    Znamy godzinę meczu Igi Świątek! Oto plan gier

     

    Tym razem rywalizacja na korcie centralnym rozpocznie się od spotkania Weroniki Kudermietowej z Eliną Switoliną. W porównaniu z niedzielą, tym razem tuż po nim odbędzie się mecz męskiej drabinki turnieju. Jannik Sinner zmierzy się w nim z Holgerem Rune. O 9.00 obejrzymy mecz Igi Świątek z Evą Lys, a tuż po nim rywalizację Alexa Michelsena z Alexem De Minaurem.

     

    Na drugi turniejowy kort, Margaret Court Arena, jako pierwsi wyjdą debliści. Nie przed 4.00 swoje spotkanie rozegra Jelena Rybakina, która zmierzy się z Madison Keys. Tuż po nim obejrzymy starcie Gaela Monfilsa z Benem Sheltonem.

     

    Starcie ewentualnych rywalek Świątek w półfinale, czyli Emmy Navarro i Darii Kasatkiny, rozpocznie się nie przed 6.30 na korcie John Cain Arena. Przed nim na tej samej arenie obejrzymy dwa spotkania deblowe i rywalizację Lorenzo Sonego z Learnerem Tienem (nieprzed 4.30).

     

  • Barcelonie nie szło, aż Pajor dostała piłkę w 90. minucie! Ona po prostu nie może przestać strzelać – Wideo!

    Barcelonie nie szło, aż Pajor dostała piłkę w 90. minucie! Ona po prostu nie może przestać strzelać – Wideo!

    Barcelonie nie szło, aż Pajor dostała piłkę w 90. minucie! Ona po prostu nie może przestać strzelać – Wideo!

    Wydawało się, że pierwsza wpadka kobiecego zespołu FC Barcelony stanie się faktem. Katalonki aż do 90. minuty remisowały z Athletikiem Bilbao, ale wtedy świetną akcję przeprowadziły Ewa Pajor i Alexia Putellas. Wejście Polki, która tym razem rozpoczęła mecz na ławce rezerwowych, okazało się kluczowe w kontekście walki o 16 wygraną w sezonie.

    Ewa Pajor od lata 2024 roku reprezentuje barwy FC Barcelony. Już od pierwszych spotkań udowodniła, że będzie ważnym ogniwem jednego z najlepszych – a przez wielu uważanego za najlepszy – kobiecych zespołów świata. Reprezentantka Polski przyczyniła się do kolejnego sukcesu Katalonek.

    Pajor zadecydowała. To było jedno podanie

    W sobotnie popołudnie liderki tabeli udały się do Bilbao. Tym razem Pajor rozpoczęła mecz na ławce rezerwowych. Bez niej w składzie Barcelona nie mogła poradzić sobie z defensywą rywalek. W końcu – w 61. minucie – napastniczka zameldowała się na murawie. Bez niej wygrana nie byłaby możliwa.

    W 90. minucie Pajor przytomnym zgraniem piłki zaliczyła asystę przy golu strzelonym przez Alexię Putellas. Chwilę później drugiego gola dołożyła Vicky Lopez i FC Barcelona – zgodnie z przewidywaniami – pokonała Athletic 2:0.

    Bilans katalońskiego klubu może budzić ogromny respekt. W dotychczasowych 16 kolejkach FC Barcelona odniosła… 16 zwycięstw. Katalonki zdobyły 74 gole i straciły tylko siedem. Nie trudno domyślać się, że prowadzą w ligowej tabeli. Mają aż jedenaście punktów przewagi nad Realem Madryt.

     

    Ewa Pajor z dorobkiem 14 goli prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelczyń. Wyprzedza Ednę Imade z Granady o trzy trafienia. Trzecie miejsce zajmuje wspominana już Putellas – dziewięć goli. Reprezentantka Polski jest także najlepsza w klasyfikacji kanadyjskiej. Zaliczyła pięć asyst.

    22 stycznia FC Barcelona zagra w półfinale Superpucharu Hiszpanii. Rywalkami Katalonek będą zawodniczki Atletico Madryt. W drugim półfinale zmierzą się Real Madryt i Real Sociedad. Czas pokaże, czy panie pójdą w ślady panów, którzy niedawno wygrali Superpuchar Hiszpanii.