Gdy w 2021 roku 19-letnia jeszcze Iga ÅšwiÄ…tek rozbiÅ‚a w finale Internazionali d’Italia KarolinÄ™ PliskovÄ… w 46 minut 6:0, 6:0, nikt już nie miaÅ‚ wÄ…tpliwoÅ›ci, że tytuÅ‚ wywalczony pół roku wczeÅ›niej w Paryżu nie byÅ‚ przypadkiem. A później na Foro Italico Iga jeszcze raz wygraÅ‚a rowerem, z AnastazjÄ… PawluczenkowÄ…. Nikomu tego nie udaÅ‚o siÄ™ powtórzyć, aż do tej niedzieli. Aż wreszcie takim wynikiem zakoÅ„czyÅ‚ siÄ™ mecz Jessiki Peguli na BNP Paribas Arena. Amerykanka może być rywalkÄ… Polki już w Å›rodÄ™, na etapie 1/4 finaÅ‚u.
JesieniÄ… 2020 roku Iga ÅšwiÄ…tek zdobyÅ‚a swój pierwszy wielkoszlemowy tytuÅ‚ – oczywiÅ›cie w Paryżu. MiaÅ‚a 19 lat, nie byÅ‚a nawet rozstawiona, ale w tamtej pandemicznej edycji znakomicie radziÅ‚a sobie z nieco innymi niż zazwyczaj warunkami. NiższÄ… temperaturÄ… i wiÄ™kszym wiatrem.
W kolejnym sezonie nie doÅ‚ożyÅ‚a żadnego tytuÅ‚u w tych czterech najważniejszych rywalizacjach, ale z przytupem wygraÅ‚a na Foro Italico. Zaczęło siÄ™ od kreczu Alison Riske, ale później Raszynianka ogrywaÅ‚a już Madison Keys, Barbora Krejcikova, Elina Switolina, Coco Gauff. I zameldowaÅ‚a siÄ™ w finale, w którym “zniszczyÅ‚a” w 46 minut KarolinÄ™ PliskovÄ…. Czeszka byłą wtedy dziewiÄ…tÄ… rakietÄ… Å›wiata, z trudem przyjęła ten wyrok.
Iga dość szybko potwierdziÅ‚a swojÄ… dominacjÄ™ na mÄ…czce, WTA 1000 w Rzymie staÅ‚o siÄ™ miejscem jej dominacji. W 2023 roku powtórzyÅ‚a to swoje 6:0, 6:0 – tym razem w starciu z AnastazjÄ… PawluczenkowÄ…, która wówczas wracaÅ‚a po kontuzji. Wyników z jedynym wygranym gemem od tego czasu byÅ‚o sporo, nawet Iga rok temu ograÅ‚a w takim stylu ElisabettÄ™ Cocciaretto. 6:0, 6:0 siÄ™ jednak nie zdarzaÅ‚o.
Aż do dziś.
WTA 1000 w Rzymie. Efektowny mecz Jessiki Peguli. RywalkÄ… Rebeka Masarova
Na BNP Paribas Open pojawiÅ‚y siÄ™ bowiem Jessica Pegula i Rebeka Masarova. Pierwsza z nich jest gwiazdÄ…, piÄ…tÄ… rakietÄ… Å›wiata, choć w Rzymie walczyć bÄ™dzie z Coco Gauff o “czwórkÄ™”. I lepsze rozstawienie w Paryżu. Masarova z kolei to byÅ‚a juniorska mistrzyni French Open, czuje takie korty, umie na nich grać.
FaworytkÄ… byÅ‚a oczywiÅ›cie Amerykanka – triumfowaÅ‚a pod koniec marca na zielonej mÄ…czce w Charleston, później co prawda odpadÅ‚a już w trzeciej rundzie w Madrycie, ale przegranÄ… z MartÄ… Kostiuk można zrozumieć. Ukrainka ma swój najlepszy moment w karierze, od koÅ„ca marca jest niepokonana.
Tymczasem dziś reprezentantka Szwajcarii w pierwszym secie kompletnie nie zaistniała. Pierwsze dwa gemy przegrała do zera, w trzecim miała stan 40-0, by za chwilę polec w pięciu kolejnych akcjach. To musiało mieć wpływ na dalszą część meczu. Cały set zakończył się po 24 minutach, Pegula wygrała go do zera, Masarova uzbierała raptem siedem wygranych akcji.
Szwajcarka kompletnie nie potrafiÅ‚a wyczuć serwisu Å›wiatowej piÄ…tki, byÅ‚a w tych gemach bezradna. W tych swoich ambitnie walczyÅ‚a jednak o unikniÄ™cie drugiego bajgla w spotkaniu, wynik 0:6, 0:6 jest jednak mocno wstydliwy. MiaÅ‚a siedem okazji, wszystkie przepadÅ‚y. A gdy na zegarze pojawiÅ‚o siÄ™ “1:00”, Pegula dostaÅ‚a pierwszego meczbola. I go wykorzystaÅ‚a, return Masarovej okazaÅ‚ siÄ™ za dÅ‚ugi. SkoÅ„czyÅ‚o siÄ™ na 6:0, 6:0.
Amerykanka już w poprzedniej rundzie ograła Zeynep Sonmez 6:4, 6:0, to robi wrażenie. A jeśli sama ogra jeszcze Anstazję Potapową, a dwa mecze wygra też Iga Świątek, to z Polką może zmierzyć się już w środę. Stawką będzie wtedy półfinał.
