Category: Tennis

  • Miała zakończyć karierę. Teraz cały świat tenisa patrzy na to, co robi w Rzymie

    Miała zakończyć karierę. Teraz cały świat tenisa patrzy na to, co robi w Rzymie

    Miała kończyć karierę, ale zaczęła grać najlepszy tenis w karierze. To nie wracająca do formy Iga Świątek, a Sorana Cirstea dziś jest na ustach wszystkich. – Jeśli wygram w Rzymie, obiecuję, że jeszcze się zastanowię, co dalej – uśmiecha się Rumunka, która w kwietniu skończyła 36 lat. W czwartek zagra o finał z Coco Gauff.

    – Nie korzystam z ChatGPT ani sztucznej inteligencji. Jestem dość tradycyjna w tych kwestiach. Lubię czytać, mieć w ręku książkę, często nawet wychodzę z domu bez telefonu. Lubię naprawdę żyć. Nie mam nic przeciwko tym, którzy korzystają z tych dóbr, bo każdy ma prawo robić, co chce. Ale dla mnie ważniejsze są prawdziwe więzi, emocje i wszystko, co czyni życie wyjątkowym. Nie chcę być zbytnio przywiązana do czegoś sztucznego – powiedziała niedawno Sorana Cirstea, 36-letnia tenisistka z Rumunii, która na turnieju w Rzymie właśnie zadziwia wszystkich. I to wcale nie tym, że chodzi z książką czy bez telefonu. A tym, co wyprawia z rakietą na korcie.

  • WTA Rzym: Iga Świątek – Elina Switolina na żywo — gdzie oglądać i o której mecz?

    WTA Rzym: Iga Świątek – Elina Switolina na żywo — gdzie oglądać i o której mecz?

    W półfinale turnieju Internazionali BNL d’Italia Iga Świątek zmierzy się z Eliną Switoliną, a mecz odbędzie się 14 maja 2026 r. O której dzisiaj mecz Iga Świątek — Elina Switolina? O której gra Iga Świątek? Gdzie obejrzeć Internazionali BNL d’Italia? Transmisja na żywo, wyniki, relacja na żywo.

    Internazionali BNL d’Italia: Iga Świątek — Elina Switolina dziś na korcie. Co warto wiedzieć przed meczem?
    14 maja 2026 r. nie przed godz. 20.30 w ramach turnieju Internazionali BNL d’Italia zostanie rozegrany mecz półfinałowy pomiędzy Igą Świątek z Polski a Eliną Switoliną z Ukrainy.
    Przegląd dotychczasowych występów Igi Świątek:

    abele
    Tabele
    Ekstraklasa – Tabela
    El. MŚ 2026 – Tabele
    LM – Tabele
    LE – Tabele
    LaLiga – Tabela
    LKE – Tabele
    Premier League – Tabela
    Bundesliga – Tabela
    Serie A – Tabela
    Ligue 1 – Tabela
    Liga Narodów – Tabela
    1. Liga – Tabela
    Puchar Anglii
    Puchar Hiszpanii
    NBA – Tabela
    Plusliga – Tabela
    Superliga – Tabela
    EBL – Tabela
    Tauron Liga – Tabela
    Superliga Kobiet – Tabela

    Tenis
    WTA Rzym: Iga Świątek – Elina Switolina na żywo — gdzie oglądać i o której mecz?
    WTA
    WTA
    ATP
    ATP
    Australian Open
    Australian Open
    Roland Garros
    Roland Garros
    Wimbledon
    Wimbledon
    US Open
    US Open
    WTA Finals
    WTA Finals
    ATP Finals
    ATP Finals
    WTA Rzym: Iga Świątek – Elina Switolina na żywo — gdzie oglądać i o której mecz?
    Opracowanie: Marcin Gałązka
    14 maja 2026, 09:03

    Skróć artykuł
    Iga ŚwiątekABACA / newspix.pl
    Iga Świątek
    W półfinale turnieju Internazionali BNL d’Italia Iga Świątek zmierzy się z Eliną Switoliną, a mecz odbędzie się 14 maja 2026 r. O której dzisiaj mecz Iga Świątek — Elina Switolina? O której gra Iga Świątek? Gdzie obejrzeć Internazionali BNL d’Italia? Transmisja na żywo, wyniki, relacja na żywo.

    REKLAMA

    Więcej informacji znajdziesz w serwisie Przegląd Sportowy Onet
    Internazionali BNL d’Italia: Iga Świątek — Elina Switolina dziś na korcie. Co warto wiedzieć przed meczem?
    14 maja 2026 r. nie przed godz. 20.30 w ramach turnieju Internazionali BNL d’Italia zostanie rozegrany mecz półfinałowy pomiędzy Igą Świątek z Polski a Eliną Switoliną z Ukrainy.
    Przegląd dotychczasowych występów Igi Świątek:
    REKLAMA

    Pegula — 2:0 (6:1, 6:2)
    Osaka 2:0 (6:2, 6:1)
    Cocciaretto — 2:0 (6:1, 6:0)
    McNally 2:1 (6:1, 6:7, 6:3)
    Przegląd dotychczasowych występów Eliny Switoliny:
    Rybakina 2:1 (2:6, 6:4, 6:4)
    Bartunkova 2:0 (6:2, 6:3)
    Baptiste — 2:0 (6:1, 6:2)
    Basiletti wygrywa 2:0 (6:1, 6:3).
    Iga Świątek — Elina Switolina. O której godzinie mecz? Transmisja, wynik, relacja na żywo

    Mecz będzie można obejrzeć na antenie Canal+ Sport 2. Początek meczu w czwartek, 14 maja 2026 r., nie przd godz. 20.30. Transmisja online: Canal+ Online. Relację tekstową i wynik na żywo będzie można śledzić w serwisie Przegląd Sportowy Onet.

  • Organizatorzy reagują. Tak nazwali Świątek w Rzymie. Nastąpiła zmiana

    Organizatorzy reagują. Tak nazwali Świątek w Rzymie. Nastąpiła zmiana

    Iga Świątek bryluje na kortach w Rzymie, a zewsząd słychać głosy, że Polka odzyskuje swój dawny blask, który zaczynał ostatnio nieznacznie przesłaniać kurz nieudanych występów. Na kolejny popis naszej zawodniczki zareagowali także organizatorzy imprezy WTA 1000 w stolicy Italii, pisząc o zmianie, jaką da się zaobserwować nie tylko w grze, ale i zachowaniu byłej liderki światowego rankingu. Sami nazwali ją także w wyjątkowy sposób.

    Iga Świątek rozegra dziś swój pierwszy półfinał w tym sezonie. Po drugiej stronie siatki stanie ukraińska tenisistka Elina Switolina, która w marcu ograła Polkę w ćwierćfinale w Indian Wells. Będzie to więc okazja do słodkiego rewanżu.

    Nadeszło oficjalne powiadomienie ws. półfinału Świątek. Ta gorsza opcja

    A szanse są na to spore. Optymizmem napawają bowiem ostatnie występy Igi Świątek. Zwłaszcza to, jak koncertowo spisała się w meczach z Naomi Osaką (6:2, 6:1) oraz Jessicą Pegulą (6:1, 6:2).

    – To, co robiliśmy przez ostatnie tygodnie, na pewno bardzo mi pomogło. Czuję się znacznie lepiej. Mam dużo pewności siebie przy swoich uderzeniach. Korzystałam z tego od początku meczu. Nakładałam dużą presję na Jessie. Jestem bardzo zadowolona z tego, jak dzisiaj grałam – mówiła Iga Świątek po środowym starciu z Amerykanką.

    WTA 1000 Rzym. Organizatorzy wprost o Idze Świątek
    Przemianę w grze Igi Świątek zauważyli także rzymscy organizatorzy, którzy podsumowali jej występ na swojej oficjalnej stronie internetowej.

    Świątek – pani na czerwieni
    nazwali polską tenisistkę, odwołując się do koloru miejscowych kortów
    – Iga Świątek ponownie awansowała do półfinału turnieju Internazionali BNL d’Italia, zaliczając jeden ze swoich najlepszych występów w tym sezonie. Zdecydowanie pokonała Jessicę Pegulę i wreszcie sprawiła wrażenie, że wróciła do pełnej formy, również pod względem samopoczucia – czytamy dalej.

    Organizatorzy włoskiej imprezy podkreślili przy tym, jakie zmiany u Igi Świątek dało się zauważyć w jej dotychczasowych meczach w Rzymie, co tylko napawa optymizmem przed zbliżającym się Rolandem Garrosem

    – Iga potwierdziła, że znów czuje się bliska tej dominującej formy, jaką prezentowała w ostatnich sezonach na kortach ziemnych. (…) W starciu z tak agresywną zawodniczką jak Pegula, Świątek grała bardzo zróżnicowanie, narzucając własne tempo. (…) Po trudnych miesiącach, w których sama przyznawała, że czuła się zagubiona na korcie, Rzym zdaje się przywracać jej spokój i naturalność w grze – pochwalono Polkę.

    Oby wszystkie powyższe stwierdzenia znalazły swoje odzwierciedlenie na korcie w dzisiejszym półfinale ze Switoliną. Bo nic nie przypieczętuje udanej imprezy w wykonaniu Igi Świątek tak dobrze, jak kolejny, czwarty już w karierze tytuł w Rzymie. Na razie trzeba jednak wywalczyć sobie miejsce w wielkim finale.

  • Kiedy Iga Świątek gra z Eliną Switoliną? O której mecz? WTA Rzym [TRANSMISJA]

    Kiedy Iga Świątek gra z Eliną Switoliną? O której mecz? WTA Rzym [TRANSMISJA]

    Iga Świątek zagra z Eliną Switoliną w półfinale turnieju WTA 1000 w Rzymie. Dla obu tenisistek będzie to siódme bezpośrednie spotkanie. Bilans przemawia za Polką, która będzie miała okazję do rewanżu za ubiegłoroczną porażkę. O której godzinie gra Świątek dzisiaj? Gdzie obejrzeć w TV mecz Świątek – Switolina? Tenis. Transmisja na żywo, stream. Relacja tekstowa i wynik w Interii Sport.

    Mecz Iga Świątek – Elina Switolina w półfinale turnieju WTA 1000 w Rzymie zostanie rozegrany dzisiaj 14 maja nie przed godziną 20:30. Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Iga Świątek – Elina Switolina. WTA Rzym. O której i gdzie obejrzeć mecz? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]
    Iga Świątek (WTA 3) podczas turnieju w Rzymie dotarła już do półfinału. To dopiero pierwszy półfinał Polki w tourze podczas tego sezonu i pierwszy od września ubiegłego roku, kiedy ostatecznie triumfowała w Seulu. W ćwierćfinale nasza tenisistka ponownie zagrała koncert, po raz trzeci na tym turnieju zwyciężając w dwóch setach. Tym razem rozbiła 6:1, 6:2 Jessicę Pegulę.

    W półfinale turnieju WTA w Rzymie Świątek będzie rywalizowała z Eliną Switoliną (WTA 10). Ukrainka w ćwierćfinale stoczyła ciężki bój z Jeleną Rybakiną, rozstrzygając mecz w trzech setach. W pierwszym przegrała aż 2:6, natomiast w kolejnych zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, triumfując 6:4, 6:4. Było to pierwsze spotkanie na tym turnieju, w którym tenisistka naszych wschodnich sąsiadów straciła seta.

    Świątek i Switolina spotkały się jak dotąd sześć razy. Bilans przemawia za Polką, która wygrywała czterokrotnie, w tym w obu meczach na mączce. Ich ostatnia konfrontacja miała miejsce podczas zeszłorocznego ćwierćfinału Indian Wells, który wygrała Ukrainka. Świątek będzie miała zatem dziś okazję do rewanżu.

    Mecz Iga Świątek – Elina Switolina w półfinale turnieju WTA 1000 w Rzymie zostanie rozegrany dzisiaj 14 maja nie przed godziną 20:30. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online.

  • Zapowiedź meczu – Iga Świątek – Elina Switolina

    Zapowiedź meczu – Iga Świątek – Elina Switolina

    Mecz pomiędzy Iga Świątek a Elina Switolina zapowiada się jako jedno z najciekawszych spotkań obecnej fazy turnieju. Starcie dwóch zawodniczek o ogromnym doświadczeniu, mocnym charakterze i odmiennych stylach gry zawsze budzi wielkie emocje. Kibice mogą spodziewać się widowiska pełnego intensywnych wymian, taktycznych pojedynków oraz walki o każdy punkt. Choć faworytką wydaje się Świątek, Switolina wielokrotnie udowadniała, że potrafi sprawiać niespodzianki nawet przeciwko najwyżej notowanym rywalkom.
    Dla Igi Świątek obecny sezon jest kolejną okazją do potwierdzenia swojej dominacji w kobiecym tenisie. Polka od kilku lat utrzymuje się w światowej czołówce i regularnie walczy o najważniejsze trofea. Jej gra opiera się przede wszystkim na znakomitym przygotowaniu fizycznym, agresywnym forhendu oraz doskonałym poruszaniu się po korcie. Świątek potrafi przejmować inicjatywę niemal od pierwszej piłki i narzucać rywalkom bardzo wysokie tempo. Szczególnie groźna jest na nawierzchniach ziemnych, gdzie jej rotacja i cierpliwość w budowaniu akcji stają się ogromnym atutem.
    W ostatnich meczach Polka prezentowała się bardzo solidnie. Widać u niej dużą pewność siebie oraz koncentrację, która często pozwala jej dominować nawet w trudnych momentach spotkania. Świątek potrafi szybko wyciągać wnioski i dostosowywać taktykę do przeciwniczki. To właśnie umiejętność reagowania na wydarzenia na korcie sprawia, że tak trudno znaleźć sposób na jej pokonanie. Gdy Iga wchodzi na swój najwyższy poziom, rywalki często mają problem z nadążeniem za tempem wymian.
    Elina Switolina to jednak tenisistka, której nigdy nie można lekceważyć. Ukrainka od lat należy do grona najbardziej regularnych zawodniczek w tourze. Jej największym atutem jest doświadczenie oraz bardzo inteligentna gra defensywna. Switolina świetnie czyta zamiary przeciwniczek, dobrze się porusza i potrafi zmieniać rytm wymian. Choć nie dysponuje aż tak dużą siłą uderzeń jak Świątek, nadrabia to konsekwencją, cierpliwością i odpornością psychiczną.
    Wielu ekspertów zwraca uwagę, że kluczowe w tym spotkaniu może być właśnie tempo gry. Jeśli Świątek od początku narzuci agresywne warunki i będzie regularnie zdobywać punkty po swoich ofensywnych akcjach, Switolina może mieć trudności z przejęciem kontroli nad meczem. Z drugiej strony Ukrainka z pewnością spróbuje wydłużać wymiany, zmuszać Polkę do większego ryzyka i wykorzystywać ewentualne błędy. Taktyczna wojna pomiędzy obiema zawodniczkami może okazać się niezwykle interesująca.
    Historia bezpośrednich spotkań również przemawia na korzyść Igi Świątek, jednak wiele ich wcześniejszych meczów było bardzo wymagających. Switolina potrafiła momentami skutecznie neutralizować mocne strony Polki i zmuszać ją do cierpliwej gry. To pokazuje, że mimo pozycji faworytki Świątek nie może pozwolić sobie nawet na chwilę dekoncentracji. W kobiecym tenisie różnice bywają minimalne, a jeden słabszy fragment meczu potrafi całkowicie zmienić jego przebieg.
    Duże znaczenie może mieć także aspekt mentalny. Świątek jest zawodniczką bardzo emocjonalną, ale jednocześnie coraz lepiej radzi sobie z presją wielkich spotkań. Polka nauczyła się kontrolować emocje i zachowywać spokój nawet wtedy, gdy rywalka zaczyna odrabiać straty. Switolina natomiast słynie z ogromnej waleczności i nigdy nie oddaje meczu bez walki. Ukrainka wielokrotnie wychodziła z trudnych sytuacji i pokazywała, że potrafi odwracać losy spotkań.
    Kibice liczą również na widowiskowe wymiany z głębi kortu. Obie tenisistki bardzo dobrze poruszają się po korcie i potrafią bronić nawet niezwykle trudne piłki. Świątek będzie szukała okazji do kończących uderzeń, szczególnie z forhendu, natomiast Switolina prawdopodobnie postawi na regularność i cierpliwe budowanie przewagi. Możliwe, że kluczowe okażą się również serwis oraz skuteczność przy break pointach. W meczach na najwyższym poziomie to właśnie wykorzystanie najważniejszych momentów często decyduje o końcowym wyniku.
    Nie bez znaczenia pozostaje również kondycja fizyczna obu zawodniczek. Intensywny kalendarz turniejowy sprawia, że regeneracja odgrywa ogromną rolę. Świątek zazwyczaj imponuje przygotowaniem motorycznym i wytrzymuje nawet bardzo długie pojedynki. Switolina również jest znana z doskonałej wydolności, dlatego można spodziewać się meczu pełnego długich i wymagających wymian. Jeśli spotkanie potrwa trzy sety, przygotowanie fizyczne może mieć kluczowe znaczenie.
    Atmosfera wokół tego meczu jest wyjątkowa także dlatego, że obie zawodniczki cieszą się dużą sympatią kibiców. Świątek od lat inspiruje młodych fanów swoją pracowitością i skromnością, a Switolina zdobyła uznanie nie tylko dzięki wynikom sportowym, ale również swojej postawie poza kortem. Ich rywalizacja budzi szacunek i zainteresowanie w całym tenisowym świecie.
    Eksperci przewidują, że początek spotkania będzie niezwykle ważny. Jeśli Świątek szybko przełamie rywalkę i zdobędzie przewagę psychiczną, może kontrolować przebieg meczu. Switolina z pewnością zrobi jednak wszystko, aby utrzymać kontakt wynikowy i wywierać presję na Polce. Możliwe, że pierwsze gemy pokażą, która z zawodniczek lepiej weszła w mecz i skuteczniej realizuje swój plan taktyczny.
    Fani tenisa oczekują pojedynku stojącego na bardzo wysokim poziomie sportowym. Starcie Świątek ze Switoliną to nie tylko walka o awans, ale również pojedynek dwóch odmiennych tenisowych filozofii — agresji i dominacji kontra cierpliwość oraz konsekwencja. Takie mecze często dostarczają największych emocji i pozostają w pamięci kibiców na długo.
    Choć bukmacherzy częściej wskazują Igę Świątek jako faworytkę, w sporcie niczego nie można przesądzać przed ostatnią piłką. Elina Switolina ma wystarczająco dużo jakości i doświadczenia, by zagrozić każdej rywalce. Jedno jest pewne — kibiców czeka fascynujące widowisko, w którym każda piłka może mieć ogromne znaczenie.

  • Sabalenka ujawniła skrywany od lat sekret. Lawina komentarzy

    Sabalenka ujawniła skrywany od lat sekret. Lawina komentarzy

    Aryna Sabalenka aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się nowinkami z życia prywatnego i zawodowego. Są jednak rzeczy, którymi Białorusinka nie chwali się całemu światu. Przy okazji pobytu we Włoszech i turnieju Internazionali BNL d’Italia 28-latka postanowiła wyjawić jeden ze swoich “sekretów”.

    Aryna Sabalenka od kilku już lat należy do ścisłej czołówki światowego rankingu kobiecego tenisa, a po raz pierwszy liderką tego zestawienia została we wrześniu 2023 roku. Wówczas jednak szybko musiała oddać miejsce na fotelu liderki Idze Świątek. W październiku 2024 Białorusinka ponownie wróciła na szczyt, a pierwszą rakietą świata pozostaje do tej pory.

    Jako główna promotorka kobiecego tenisa Aryna Sabalenka czuje się jak ryba w wodzie. Białorusinka chętnie pojawia się na różnego rodzaju eventach, trafia na okładki światowych magazynów modowych i nawiązuje współprace z wieloma znanymi markami, dzięki czemu coraz więcej osób zaczyna interesować się uprawianą przez nią dyscypliną.

    Aryna Sabalenka pokazała, co nosi w torebce. Ogromne zaskoczenie
    Przy okazji turnieju Internazionali BNL d’Italia Aryna Sabalenka zdecydowała się na kolejny ważny krok, aby wypromować kobiecy tenis. Niegdyś Białorusinka pojawiła się na okładkach Vogue Arabia i Vogue Australia, a teraz nawiązała współpracę z Vogue Italy. Tym razem nie wzięła jednak udziału w okładkowej sesji, a… nagrała dość ciekawe wideo, które w środę obiegło media społecznościowe. Tenisistka postanowiła bowiem uchylić rąbka tajemnicy na temat, który z pewnością zainteresuje wielu kibiców i zdradziła… co znaleźć można w jej torebce.

    W pierwszej kolejności 28-latka sięgnęła po… psie przysmaki. “Odkąd podróżuję z psem, noszę przy sobie mnóstwo smakołyków dla psów. Ma na imię Ash, ma pięć miesięcy i za każdym razem, gdy zrobi coś dobrze, nagradzam go przysmakami, żeby to pamiętał. Noszę też mokre chusteczki, bo nigdy nie wiadomo, co się wydarzy” – przyznała z rozbawieniem.

    W torebce liderki światowego rankingu kobiecego tenisa znaleźć można także produkty do makijażu. Jak przyznała, w chwilach wolnych od meczów i treningów uwielbia ona wychodzić na miasto i nosić make-up, patrzeć na siebie w lustrze i czuć się piękna. “Mam uczucie, że na korcie podczas meczów nie czuję się do końca piękna. Nie przeszkadza mi to, bo jestem tam, aby rywalizować, a nie, by dobrze wyglądać. Ale kiedy jestem poza kortem, lubię nosić makijaż, bo sprawia, że czuję się lepiej, jestem bardziej pewna siebie” – oznajmiła.

    Aryna Sabalenka zawsze nosi przy sobie także… aparat cyfrowy. Pozwala on jej na uwiecznianie ważnych momentów, w tym m.in. zdjęć ze swoim teamem, partnerem oraz pupilem. Jest jednak jedna rzecz, której Białorusinka nie lubi fotografować. “Jedzenia. Tak daleko się jeszcze nie posunęłam” – stwierdziła.

    Aryna Sabalenka dość sensacyjne odpadła z turnieju w Rzymie już na etapie 1/16 finału, przegrywając z Soraną Cirsteą 6:2, 3:6, 5:7. O końcowe trofeum wciąż walczy jeszcze Iga Świątek, która w środę pokonała Jessicę Pegulę i awansowała do półfinału.

  • Nie było litości na Campo Centrale. 6:1, 6:2. Iga Świątek wskazała powód

    Nie było litości na Campo Centrale. 6:1, 6:2. Iga Świątek wskazała powód

    To był pokaz siły Igi Świątek i dowód na to, że polska tenisistka wraca na właściwe tory. W środowym starciu z Jessicą Pegulą była liderka rankingu WTA odniosła pewne zwycięstwo na Campo Centrale, wygrywając 6:1, 6:2. Tym samym zanotowała pierwszy w tym sezonie awans do półfinału, w dodatku pokonując rywalkę z TOP 10 rankingu. Po spotkaniu Iga Świątek wskazała na powody tak pewnego triumfu.

    – Wraca najlepsza wersja Igi Świątek – takie głosy zaczęły pojawiać się po ostatnich meczach Polki w Rzymie. A zwłaszcza po starciu z Naomi Osaką, którą 24-latka zmiotła z kortu w meczu IV rundy, wygrywając 6:2, 6:1.

    Jednocześnie jako prawdziwy test dla naszej tenisistki jawiło się ćwierćfinałowe spotkanie z Jessicą Pegulą. I jeśli rzeczywiście był to papierek lakmusowy, jego wskazania należy odczytywać jak najbardziej pozytywnie.

    Dzisiejszy mecz był bowiem pokazem siły w wykonaniu Igi Świątek. Powiedzieć, że Polka była poza zasięgiem Amerykanki, to jak nie powiedzieć nic. Oddała jej bowiem łącznie tylko trzy gemy i wygrywając 6:1, 6:2 przypieczętowała swój awans do półfinału.

    WTA 1000 Rzym. Iga Świątek w półfinale. Polka cieszy się swoją grą
    Nie dziwi więc, że Iga Świątek była zadowolona z tego, co zaprezentowała na korcie. Jak przyznała, to owoc tego, jak wyglądał początek jej współpracy z Francisco Roigiem. Sama czuje się bowiem zdecydowanie lepiej niż przed rokiem na tym samym etapie sezonu.

    co robiliśmy przez ostatnie tygodnie, na pewno bardzo mi pomogło. Czuję się znacznie lepiej. Mam dużo pewności siebie przy swoich uderzeniach. Korzystałam z tego od początku meczu. Nakładałam dużą presję na Jessie. Jestem bardzo zadowolona z tego, jak dzisiaj grałam
    mówiła Polka podczas wywiadu na korcie
    – Na pewno w zeszłym toku przed sezonem na mączce czułam się zupełnie inaczej. W porównaniu z grą treningu i bez poczucia, że idzie się do przodu, w kierunku, w który wszyscy rozumieją, gdy decyzje na korcie stają się intuicyjne, a nie wymuszone, takie coś bardzo ułatwia. Jak w każdym sporcie, trzeba dobrze trenować, by dobrze grać. Czas przed mączką przepracowaliśmy bardzo fajnie, więc cieszę się, że teraz mogę to wykorzystać – dodała 24-latka później przed kamerą Canal+ Sport.

    Przeszła także do bardziej szczegółowych powodów tak pewnego zwycięstwa z Jessicą Pegulą.

    – Serwis jest super, ale to nie jest tak, że wygrałam ten mecz serwisem. Na pewno dużo rzeczy działało i dużo rzeczy zrobiłam. Nadawałam sporo rotacji piłce i ona odskakiwała Jessice z rakiety. Taki był cel i tak trenowałam przez ostatnie tygodnie. Zagrałam tak, jak chciałam – ogłosiła Iga Świątek.

    Półfinałową rywalkę naszej tenisistki wyłoni dzisiejsze starcie Jeleny Rybakiny z Eliną Switoliną. Sama zainteresowana ma tego świadomość i przyznała, że być może obejrzy choć kawałek ich spotkania.

    – Oczywiście, niemożliwym jest to, by nie wiedzieć, kto pozostał w turnieju. Wiem, kto jest w grze. Będę przygotowywać się tak samo, jak przed każdym innym spotkaniem. Może obejrzę część dzisiejszych spotkań, ale większość informacji dociera do mnie od mojego trenera. Przygotuję się i będę gotowa na jutro – zadeklarowała była liderka rankingu WTA.

  • Kiedy Iga Świątek gra z Jessicą Pegulą? O której mecz? WTA Rzym [TRANSMISJA]

    Kiedy Iga Świątek gra z Jessicą Pegulą? O której mecz? WTA Rzym [TRANSMISJA]

    Iga Świątek zagra z Jessicą Pegulą w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Rzymie. Dla obu tenisistek będzie to 12 bezpośrednia konfrontacja. Bilans przemawia za Polką, ale ostatnio z Amerykanką nie wiodło jej się najlepiej. O której godzinie gra Świątek dzisiaj? Gdzie obejrzeć w TV mecz Świątek – Pegula? Tenis. Transmisja na żywo, stream. Relacja tekstowa i wynik w Interii Sport.

    Mecz Iga Świątek – Jessica Pegula w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Rzymie zostanie rozegrany dzisiaj 13 maja nie przed godziną 13:00. Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Iga Świątek – Jessica Pegula. WTA Rzym. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]
    Iga Świątek (WTA 3) jak na razie z bardzo dobrej strony pokazuje się podczas turnieju w Rzymie. W pierwszym meczu Polka pokonała Caty McNally 6:1, 6:7 (5), 6:3 i awansowała do III rundy. To spotkanie nie obeszło się bez problemów naszej tenisistki, ale w kolejnym zagrała już prawdziwy “koncert”. Nasza tenisistka zmierzyła się z Elisabettą Cocciaretto i rozgromiła ją 6:1, 6:0. W IV rundzie zagrała z Naomi Osaką i ponownie poradziła sobie bez większych problemów, wygrywając z Japonką 6:2, 6:1.

    W ćwierćifnale turnieju WTA w Rzymie Świątek będzie rywalizowała z Jessicą Pegulą (WTA 5). Amerykanka, podobonie jak Polka, zaczęła udział w zmaganiach od II rundy i jak na razie radzi sobie znakomicie. W żadnym z meczów nie pozwoliła rywalkom ugrać seta, a w spotkaniu z Zeynep Sonmez jedną z parti wygrała do zera, z kolei Rebekę Masarovą w III rundzie ograła notując “rowerek”. W IV rundzie jej rywalką była Anastazja Potapowa, którą pokonała 7:6(6), 6:2.

    Świątek i Pegula rozegrały jak dotąd 11 spotkań przeciwko sobie. Sześć zwycięstw odniosła Polka, a pięć Amerykanka. Ostatnie dwa mecze niestety padły łupem Peguli, ale tym razem tenisistki zmierzą się na mączce i to dopiero po raz drugi. Jedyny raz miał miejsce w trakcie Rolanda Garrosa 2022 i wówczas Świątek triumfowała 6:3, 6:2.

    Mecz Iga Świątek – Jessica Pegula w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Rzymie zostanie rozegrany dzisiaj 13 maja nie przed godziną 13:00. Relacja tekstowa oraz wynik na stronie Interii Sport.

    Transmisję na żywo w TV z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanale CANAL+ Sport 2. Z kolei stream online będzie dostępny dla abonentów platformy CANAL+ Online.

  • “Iga przeżyje…”. Jedno zdanie Zwolińskiej wystarczyło, żeby rozpętało się piekło

    “Iga przeżyje…”. Jedno zdanie Zwolińskiej wystarczyło, żeby rozpętało się piekło

    – Może to będzie z mojej strony kontrowersyjne, ale na pewno szczere: wydaje mi się, że dla Lewandowskiego i Świątek nie jest istotne, które oni miejsca zajmą w plebiscycie – mówi Sport.pl Klaudia Zwolińska. Kajakarka górska, która zdobyła tytuł sportowca roku w Polsce, po trzech medalach mistrzostw świata teraz zapowiada trzy medale olimpijskie. I to złote.

    Klaudia Zwolińska przed Igą Świątek – takie rozstrzygnięcie plebiscytu “Przeglądu Sportowego” na sportowca roku 2025 wielu kibiców uznało ze sensacyjne. W rozmowie ze Sport.pl nasza wybitna kajakarka opowiada, jak pokonała znakomitą tenisistkę i ile kosztowało – a może raczej wciąż ją kosztuje – plebiscytowe zwycięstwo.

    Zwolińska już imponuje tym, co osiągnęła – w 2024 roku została wicemistrzynią olimpijską, natomiast w 2025 r. na mistrzostwach świata wywalczyła dwa medale złote i jeden brązowy. W kolejnych latach zdecydowanie chce zdobyć jeszcze więcej.

  • 6:3, 6:2 na Wielkim Szlemie. Możliwa powtórka. Podwójna szansa dla Świątek

    6:3, 6:2 na Wielkim Szlemie. Możliwa powtórka. Podwójna szansa dla Świątek

    Iga Świątek jest już o krok od pierwszego w tym sezonie półfinału. Ostatnią przeszkodą Polki na drodze do najlepszej czwórki w Rzymie jest Jessica Pegula. Obie dotychczas mierzyły się na kortach ziemnych zaledwie raz – podczas wielkoszlemowego Rolanda Garrosa w 2022 roku. Raszynianka wygrała wówczas 6:3, 6:2. Nasz były tenisista Michał Dembek jest przekonany, że mimo ostatnich problemów 24-latki, teraz może dojść do powtórki. Wskazał nawet powody przemawiające za postawioną przez niego tezą.

    Awans Igi Świątek do ćwierćfinału imprezy WTA 1000 w Rzymie stał się faktem. W drodze do grona najlepszej ósemki polska tenisistka nie dała żadnych szans innej byłej liderce światowego rankingu Naomi Osace. 24-latka pokonała podopieczną swojego byłego trenera Tomasza Wiktorowskiego 6:2, 6:1. Potrzebowała do tego 82 minut.

    Teraz Iga Świątek staje przed szansą, by po raz pierwszy w tym sezonie awansować do półfinału. By tak się stało, musi pokonać w środę Amerykankę Jessicę Pegulę. I właśnie między innymi do starcia Polki z piątą obecnie rakietą świata odniósł się na kanale “Sofa Sportowa” były tenisista Michał Dembek.

    – Mecz z Pegulą da nam dużo odpowiedzi na pewne pytania. To będzie spotkanie, w którym Iga może upiec kilka pieczeni na jednym ogniu. Najpierw przerwać tę serię porażek z zawodniczkami z czołowej dziesiątki rankingu WTA, później do tego dodać w końcu przekroczenie bariery ćwierćfinału. Jeśli Iga wygra kolejne spotkanie i faktycznie będzie w stanie te dwie rzeczy osiągnąć, to mam takie wrażenie, że później będzie już dużo, dużo łatwiej jeżeli chodzi o utrzymanie wysokiego poziomu – stwierdził 28-latek.

    WTA Rzym. Iga Świątek walczy o półfinał. “Tu upatrywałbym szans”
    Michał Dembek zaznacza przy tym, że Iga Świątek ma pozytywny bilans bezpośrednich pojedynków z Jessicą Pegulą. I choć dwie ostatnie potyczki nie potoczyły się po myśli Polki (porażki na US Open i w finale ubiegłorocznego turnieju w Bad Homburg), jedyny mecz na mączce zakończył się jej pewnym zwycięstwem.

    – Jeżeli chodzi o bezpośredni bilans pomiędzy paniami, to Iga Świątek prowadzi 6:5. Natomiast na mączce Polka z Amerykanką spotkała się zaledwie jeden raz, w roku 2022 na kortach Rolanda Garrosa. Iga była lepsza, wygrywając 6:3, 6:2 – przypomniał były polski tenisista, a obecnie trener.

    Jego zdaniem mimo ostatnich problemów Igi Świątek i złej passy z tenisistkami z absolutnej czołówki, teraz jednak jest spora szansa na powtórkę wyniku z paryskich kortów. Wskazał nawet konkretne powody, które pomagają wierzyć w triumf Raszynianki.

    Jeżeli chodzi o Pegulę, to nie jest zawodniczka, która czuje się komfortowo na kortach ziemnych. Ktoś powie: “Wygrana w Charleston”. Zielona mączka to zupełnie inny świat w porównaniu do tej pomarańczowej europejskiej. To jest pierwsza rzecz
    powiedział Michał Dembek
    I dodał: – Druga rzecz, Jessica Pegula uwielbia grać nisko. Uwielbia, kiedy ma uderzenia w okolicach biodra, kiedy gra płasko. Korty ziemne powodują oczywiście dużo wyższy kozioł i ona nie jest w swojej strefie komfortu. Dlatego tu bardzo dużo upatrywałbym takich szans dla Igi Świątek, jeżeli chodzi o same warunki. Jeżeli Iga Świątek będzie w stanie utrzymać tę jakość gry i zmianę rotacji (…) to Pegula będzie miała problemy. Jestem o tym absolutnie przekonany. I taka gra na Pegulę moim zdaniem wystarczy.